•  

    pokaż komentarz

    Tożsamość to kwestia psychologiczna.
    Nie ważne czy płciowa czy nie płciowa.
    Oczywiście są też konstrukty społeczne, które mogą określać jakąś formę tożsamości.
    Zresztą whatever. To nieistotne.

    •  

      pokaż komentarz

      @JakubWedrowycz: Archeologia jest faszystowska, bo archeolodzy to zwykle biali mężczyźni albo blond kobiety. Też białe. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @wypok312: Tożsamość to na płytkim poziomie kwestia psychologiczna, a i owszem, ale ludzka psychologia uzależniona jest od funkcjonowania układu nerwowego, a ono uzależnione jest od jego struktury, od tego jakimi hormonami jest "bombardowany" etc. Czyli generalnie od funkcjonowania organizmu.

      Możesz mieć swój charakter niestandardowy dla swojej płci, możesz nad instynktami panować lub próbować je tłumić, ale nie możesz ich zmienić. A przynajmniej nie samym stwierdzeniem "chcę być kobietą" lub "chce być mężczyzną". Transseksualistów należy rozumieć, wspierać i umożliwiać im życie w zgodzie z rolą płciową, z jaką się utożsamiają - ale trzeba też uświadomić, że biologicznie niestety możemy ich do przeciwnej płci tylko upodobnić, przynajmniej na razie. Prawica ponosi winę za bagatelizowanie problemów takich osób a czasem wręcz ich prześladowanie, lewica ponosi winę za wykorzystywanie ich na potrzeby polityki oraz olewanie głębi tego zagadnienia poprzez stwierdzenie, że płeć osoby to takie jej hip-hop-siup świadome chciejstwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @fantazm:
      No i czego mnie zminusowaliście?
      Uważacie że psychologia człowieka nie jest determinowana biologicznie?

      Wykopki znowu nie ogarniają intencji i sensu tego co inny wykopek napisał.

    •  

      pokaż komentarz

      @wypok312: Przecież cały post poświęciłem temu, że jest determinowana biologicznie - biologia reaguje na bodźce z "zewnątrz", ale jednak działa w pewnym swoim "frameworku", którego nie przeskoczysz.

      I to nie ja Cię zminusowałem, bo z zasady nie oceniam wypowiedzi w dyskusjach w których uczestniczę, chyba że ktoś walnie naprawdę potężnego pozamerytorycznego lub obraźliwego pierda :).

    •  

      pokaż komentarz

      @fantazm:
      Miałem jeszcze dopisać "jak sam zauważyłeś" i edytować komentarz, ale nie zdążyłem bo odpisałeś.

      Przecież to oczywiste że psychologia jest determinowana biologiczne, no bo jak inaczej?

      Wykopki czasem nie ogarniają i minusują, a pod innymi znaleziskami w innym kontekście plusują.

      Widocznie uznały mnie za jakiegoś denialistę biologicznego.

      Ten twój framework to geny reagujące na środowisko.

    •  

      pokaż komentarz

      @wypok312: Dyskusje zahaczające o politykę i ideologię budzą niezdrowe emocje, nawet jeżeli odpowiedź tkwi w oczywisty sposób w nauce, niestety...

      Hm. Generalnie wygląda na to więc, że nie do końca zrozumiałem intencje Twojego posta i pomijając początkowe nieporozumienia w zasadzie się zgadzamy. Nic tylko się cieszyć :).

      Miłego wieczoru!

    •  

      pokaż komentarz

      @fantazm:
      Ja tylko stwierdziłem że tożsamość człowieka jest oparta na psychologii, oraz że tożsamość może być również konceptem, czy tam konstruktem społecznym.

      Np wymyślę jakąś tożsamość, np tożsamość xyz, którą cechuje zyx, no to stworzę sobie konstrukt myślowy. Jak ten konstrukt przyjmie się społecznie, to będzie wtedy konstruktem "społecznym".

      No ale co innego tożsamość jako forma odczuwania siebie jako biologicznej istoty, a co innego abstrakt który sobie wymyślę, niezależnie od tego czy będzie popularny.

    •  

      pokaż komentarz

      @wypok312:
      Oczywiście są też konstrukty społeczne

      Taka ta wasza wolność

    •  

      pokaż komentarz

      @ShamblerWykop:
      Odp$$@%#@cie się ode mnie.
      Nie zaprzeczam genetyce. Źle zrozumieliście.

    •  

      pokaż komentarz

      @JakubWedrowycz: @Carlit0: nigdy nie rozumiem skąd u twórców tych obrazków myśl że ktoś uważa że jest więcej płci biologicznych xD

    •  

      pokaż komentarz

      @wypok312: Masz jakieś stopnie naukowe, prowadziłeś jakieś badania czy po prostu się wypowiadasz a się nie znasz?

    •  

      pokaż komentarz

      @MArcinnn96:
      Jest możliwe. A kto pyta? I w jakim celu?

    •  

      pokaż komentarz

      @fantazm:
      Ja tylko stwierdziłem że tożsamość człowieka jest oparta na psychologii, oraz że tożsamość może być również konceptem, czy tam konstruktem społecznym
      @wypok312
      Po prostu wyrazasz sie nieprecyzyjnie. Zapomniales dodac, ze owa "psychologia" ( stan psychiki raczej ), zalezna jest od biologii organizmu

    •  

      pokaż komentarz

      @MArcinnn96:
      Jesteś upośledzony? To o co się pytałeś.
      @sidhe
      Wyraziłem się precyzyjnie, po prostu wykopki nie rozumieją podstaw biologii. Skąd pomysł że psychika może być niezależna od genotypu? Nasz umysł lata gdzieś w "przestrzeni"? Dla mnie to oczywiste, że nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @sidhe:
      Tożsamość może być realna albo może być abstraktem.
      Np Darth Vader to abstrakcyjna, wymyślona tożsamość, a nasza osobista tożsamość psychologiczna bazuje na genach. Nie wiem czego wykopki tutaj nie zrozumiały.
      Jeżeli ktoś się nagle zacznie czuć Darthem Vaderem, to będzie to miało podłoże psychicznie, czyli de-facto biologiczne, bo geny reagują na środowisko. Przecież to proste.

    •  

      pokaż komentarz

      @wypok312 Na pytanie czy masz jakieś stopnie naukowe i czy prowadziłeś jakieś badania odpowiedziałeś " jest możliwe" co to za odpowiedź? Co najmniej niepoprawna gramatyczne. Chyba nie na moje pytanie to ja się pytam czy jesteś upośledzony? Na resztę twoich pytań "kto pyta? odpowiadam że ja XD a na pytanie" w jakim celu? " odpowiadam że w celu określenia czy twoje argumenty są z przemyśleń wytężenia twojego mózgu przez 2min czy masz wiedzę na ten tamat co najmniej jak pani na filmie.

    •  

      pokaż komentarz

      Np Darth Vader to abstrakcyjna, wymyślona tożsamość, a nasza osobista tożsamość psychologiczna bazuje na genach. Nie wiem czego wykopki tutaj nie zrozumiały.
      Jeżeli ktoś się nagle zacznie czuć Darthem Vaderem, to będzie to miało podłoże psychicznie, czyli de-facto biologiczne, bo geny reagują na środowisko. Przecież to proste.


      @wypok312: Dość ciekawa wykładnia obrazująca, na czym polega paranoja. Zapomniałeś tylko dodać, że standardowo przy zdiagnozowaniu podlega leczeniu.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ważne czy płciowa czy nie płciowa.

      @wypok312: chwalić się publicznie swoją głupotą... "szanuje". ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @fantazm: archeologia może odkryć choroby somatyczne, ale nie psychiczne, w tym jest problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @wypok312: czym przejawiają się te tożsamości społeczne? I czy są to jakies grupy czy pojedyncze osoby? Wytłumacz, bo nie wiem...

    •  

      pokaż komentarz

      @axxamith:
      Nie. Już tłumaczyłem, np policjant to może być twoja tożsamość społeczna.
      To jest koncept w który społeczeństwo wierzy i za który cię postrzega.
      @szopa123
      No to czym jest twoja tożsamość tępaku, jak nie kwestią psychiczną?
      @sidhe
      No i ch#@ mnie to obchodzi czy podlega leczeniu. Tożsamość dartha vadera to nadal kwestia psychologiczna, podobnie jak rozdwojenie jaźni czy cokolwiek związanego z odczuwaniem swojego istnienia.
      @MArcinnn96
      No to nie odpowiem jak potrzebujesz ekspertów do tak prostych rzeczy, jak analiza tego co napisałem.

      Płeć jest określana chromosomami, w procesie mejozy są produkowane 2 rodzaje gamet. Koniec. Takie coś jak "tożsamość płciowa" u niektórych organizmów nawet nie występuje.

    •  

      pokaż komentarz

      Tożsamość to kwestia psychologiczna.

      @wypok312: LGBT to ideologia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @wypok312: @wypok312: Rozumiem o co może ci chodzić w niektórych zdaniach. Psychologia człowieka jest determinowana biologicznie - dobrze to ująłeś, ale ogólnie piszesz jakby cię troche pop?%?#?$iło, przepraszam XD. Nie dziwi mnie, że nikomu nie chciało się przetwarzać tego bełkotu i po prostu zaczęli minusować, bo przekaz informacji masz naprawdę zły. Trochę taki strumień świadomości, nie powinieneś się złościć w tym przypadku na rozmówców tylko na siebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @wypok312: płeć nie zgodną z biologiczna, jest konstruktem psychologicznym- wytworem psychiki, należy to leczyć

    •  

      pokaż komentarz

      @1pikoFarad:
      Nie obchodzi mnie to.
      @adfgx
      Nie po prostu wykopki są zj@%#ne i reagują jak npc, widzą minusa dają minusa, widzą plusa dają plus.
      Czasami plusują/minusują to samo zależnie od kontekstu i znaleziska.

    •  

      pokaż komentarz

      No to czym jest twoja tożsamość tępaku, jak nie kwestią psychiczną?

      @wypok312: hahahah... odpowiedź godna ciebie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Cytując z pewnego filmu: "Naczytałeś się jakiś pierdół o żabkach i na siłę próbujesz do tego przekonać innych."
      Tożsamość jest DETERMINOWANA przez twoją płeć. Co jest NAUKOWO przez przeprowadzenie x eksperymentów socjalnych z dziećmi UDOWODNIONE.
      A skoro jest ZDETERMINOWANA przez płeć vel poziom odpowiednich hormonów w organizmie płodu i dziecka. Więc nie możesz tego zmienić przez jakieś socjalne sztuczki.

      Więc płeć (vel. rozwój dziecka - poziom hormonów i co tam jeszcze) jest b. ważnym czynnikiem przy tworzeniu się danej osobowości.
      Więc twoje stwierdzenie:

      Tożsamość to kwestia psychologiczna.
      Nie ważne czy płciowa czy nie płciowa.
      Oczywiście są też konstrukty społeczne, które mogą określać jakąś formę tożsamości.
      Jest zwyczajnie nieprawdziwe, wręcz kłamliwe. (pół prawdy to jak kłamstwo)

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123:
      No i z czego się śmiejesz?

      Tożsamość każdej osoby jest determinowana przez znacznie więcej czynników niż płeć. Głównie zależy od budowy mózgu.

      2 dowolnych mężczyzn będzie miało różne tożsamości, mimo identycznej płci.

      To raz.

      Dwa, to o czym piszesz, tzw "płeć psychiczna", nawet nie występuje u niektórych organizmów.

      Płeć jest determinowana przez chromosomy XX, XY albo dysfunkcja XXX.

      Od tego zależy jakie gamety produkujesz, ergo twoja płeć, nie od żadnych hormonów czy tożsamości. To tylko cechy poboczne.

      A konstrukty społeczne to np policjant.
      To dlatego policjanci często np mówią że "my też jesteśmy ludźmi".
      Jak się dowiesz że ktoś jest policjantem to postrzegasz go przez pewien pryzmat, w pewien konkretny sposób. To jest właśnie konstrukt społeczny.

    •  

      pokaż komentarz

      Więc twoje stwierdzenie:

      Tożsamość to kwestia psychologiczna.

      Nie ważne czy płciowa czy nie płciowa. Oczywiście są też konstrukty społeczne, które mogą określać jakąś formę tożsamości.
      Jest zwyczajnie nieprawdziwe, wręcz kłamliwe. (pół prawdy to jak kłamstwo)


      @szopa123: Piszesz bzdury. Nic nie stoi na przeszkodzie, by np. rozdzielić bliźnięta zaraz po urodzeniu i dać na wychowanie rodzinom dwóch różnych narodowości. Oczywiście efektem będzie zupełnie różna tożsamość osób o identycznym genotypie. To jest fakt, negowanie go jest jak sugerowanie, że niebo jest zielone, a trawa niebieska, zajęcie dla idiotów. Sprawa warunkowania płci przez chromosomy nie ma nic do rzeczy, bo płeć nie jest jedynym wymiarem tożsamości, więcej, jest wymiarem biologicznym, a nie psychologicznym i co najwyżej wywierającym odgórny wpływ na psychikę, przez kwestie hormonalne, różnice w budowie mózgu i inne.

    •  

      pokaż komentarz

      więcej czynników niż płeć. Głównie zależy od budowy mózgu.

      @wypok312: tyle wystarczy. Jak napisałem wcześniej, coś tam przeczytałeś, ale mało z tego zrozumiałeś.
      Budowa mózgu jest uzależniona od płci vel hormonów. Bo to, że ktoś ma siusiaka/waginę nie oznacza do końca, że jest kobietą/mężczyzną. Mutacje lub zaburzenia w rozwoju się zdarzają ZAWSZE.
      Ale one nie mogą być czynnikiem wpływającym na formowanie prawideł. (Wyjątek nie stanowi reguły)

      Dwa, to o czym piszesz, tzw "płeć psychiczna", nawet nie występuje u niektórych organizmów.
      Gdzieś ty się takich debilizmów naczytał? Że niby ktoś intensywnie badał psychikę zwierząt? tzn. rozmawiał z nimi?
      MYŚL człowieku, a nie łykaj wszystkiego co przeczytasz w jakiś durnych książkach.
      Debili z tytułami naukowymi nie brakuje. Wielu z nich tworzy prawidła tylko po to, aby zostać sławnym. To obecnie cały przemysł propagandy, nie mający wiele wspólnego z nauką sensu stricte.
      A wracając do tego durnego tekstu, to wiele zwierząt może nie posiadać żadnej psychiki, mogą działać jak roboty.
      Zresztą każde takie badanie będzie wypaczone, bo zwierze nie będzie w stanie się poskarżyć. A każde jego dziwne zachowanie może być dowolnie interpretowane.

      I to nie zawód policjanta determinuje zachowanie osobnika, tylko jego wcześniejsze poglądy zdeterminowały wybór takiego zawodu (mniej lub bardziej).
      Wszystko rozumujesz na opak, od tzw. 'dupy strony'. Domu nie buduje się od dachu, tylko od postawienia fundamentów. (choć to może niezbyt trafiona analogia)

    •  

      pokaż komentarz

      Nic nie stoi na przeszkodzie, by np. rozdzielić bliźnięta zaraz po urodzeniu i dać na wychowanie rodzinom dwóch różnych narodowości. Oczywiście efektem będzie zupełnie różna tożsamość osób o identycznym genotypie.

      @Sonnenschutzsysteme: o .. kolejny mądry co chuje wie, a się mądrzy.
      To już dawno temu zostało obalone. Genetyka determinuje także zachowanie, więc przeniesienie osobnika do innego środowiska nie zmieni całkowicie jego osobowości.
      Zresztą nawet bliźniaki jednojajowe mogą mieć całkowicie różną osobowość, co raczej zdarza się rzadko, ale się zdarza. Sprawa jest b. złożona niż jakieś prostackie konstrukty społeczno-behawioralne.

      Więc generalnie cały twój tekst jest zwyczajnie głupi.
      O już o fragmencie odnoszącym się do tożsamości vel biologia nawet nie wspominam. Bo przychodzi mi tylko jedno określenie... "debilizmy"

      Zastanów się na całym procesem powstawania człowieka od płodu do np. wieku 6 lat. To może zrozumiesz co ma większy wpływ na tworzenie się osobowości. Płeć (hormony) czy otoczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @szopa123:
      Nie, budowa mózgu jest uzależniona od genów, od genotypu (DNA), nie od żadnej płci czy hormonów.

      Płeć psychiczna nie występuje u prostych organizmów, np roślin korzystających z mejozy.
      To jedynie cecha skorelowana z płcią. Powstała w wyniku ewolucji u bardziej skomplikowanych organizmów.

      Nie napisałem że zawód policjanta determinuje zachowanie.
      Napisałem że mamy pewne wyobrażenie o kimś, jeżeli dowiemy się że np jest strażakiem, adwokatem czy policjantem.
      Aczkolwiek odgrywanie roli wpływa w pewnym stopniu na zachowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      Genetyka determinuje także zachowanie, więc przeniesienie osobnika do innego środowiska nie zmieni całkowicie jego osobowości.

      @szopa123: Nie masz zielonego pojęcia o rzeczach, o których piszesz. Potrafisz wymiennie posługiwać się pojęciami "tożsamość" i "osobowość" i nie widzisz w tym nic złego. Właśnie udało ci się zignorować cały postęp dziedzin nauki jak psychologia, socjologia, neuronauki. Genetyka bardzo mało reguluje, jedynie sprawy podstawowe jak temperament, inteligencja, popędy, resztę załatwia neuroplastyczność mózgu. Jeśli uważasz, że środowisko nie odgrywa głównej roli w kształtowaniu tożsamości, to albo nie znasz definicji tego pojęcia, albo uważasz, że człowiek pozostawiony na odchowanie zwierzętom w lesie i człowiek żyjący w warunkach cywilizowanych wykształciliby podobną tożsamość.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sonnenschutzsysteme:
      To nie kwestia tego za ile odpowiadają geny a za co środowisko, tylko bzdur które @szopa123 pisze.

      Np za budowę mózgu odpowiada DNA a nie płeć i hormony.

    •  

      pokaż komentarz

      @wypok312: To zależy na jakim poziomie to opisujemy. Za płeć i hormony też odpowiadają geny. Generalnie hormony mają wpływ na budowę mózgu. Można by to sprawdzić eksperymentalnie, np. wpływając egzogennym testosteronem na rozwój mózgu płodów z chromosomami XX, choć nie wiem, jaka byłaby trudność techniczna tego eksperymentu

    •  

      pokaż komentarz

      @wypok312: ok, Tak jak mnie postulaty lgbt¯\_(ツ)_/¯ łap plusa

    •  

      pokaż komentarz

      @wypok312
      Jak pisalem, w poscie do ktorego sie odnioslem byles nieprecyzyjny piszac o "psychologii", zamiast pisac o "psychice".
      Stad u niektorych mogl powstac dysonans rozumienia, o co Ci biega.

    •  

      pokaż komentarz

      @sidhe:
      Napisałem to w sensie potocznym, bez szczególnej staranności, a wykopki się zachowują jakbym im chciał rozmnożyć ilość istniejących płci.

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywiście efektem będzie zupełnie różna tożsamość osób o identycznym genotypie.
      @Sonnenschutzsysteme
      Sugerujesz, ze istnieje kultura, w ktorej norma sa zamiany rol kobiecych i meskich, i tak sie wychowuje dzieci? I one tak wlasnie (zamiennie/odmiennie od reszty swiata) sie zachowuja i jest im z tym dobrze?
      A gdzie to niby ma miejsce?

    •  

      pokaż komentarz

      @sidhe: Są kultury, w których kobieta może przyjąć rolę mężczyzny, pod warunkiem, że nigdy nie wyjdzie za mąż. Gdzie dokładnie, nie pamiętam, bo nie jest to ważne, gdzieś w Azji na pewno. Zresztą "gender identity" źle tłumaczy się na polski. Poczucie "bycia" danej płci jest sprawą biologiczną, istnieją też osoby, u których jest ono niezgodne z płcią biologiczną. Natomiast pełnienie roli społecznej związanej z którąś z płci to osobna sprawa

    •  

      pokaż komentarz

      Napisałem to w sensie potocznym, bez szczególnej staranności, a wykopki się zachowują jakbym im chciał rozmnożyć ilość istniejących płci.
      @wypok312
      Jak juz zapewne zauwazyles, nie spotkalo sie to z dobrym przyjeciem. Paru innych takze poruszylo ta kwestie, z tego co teraz doczytalem. Odpiski typu "wali mnie to" zamiast merytoryki tez Ci nie pomagaja

    •  

      pokaż komentarz

      @Sonnenschutzsysteme:
      Dokładnie tak, za hormony i płeć też odpowiadają geny.
      Nawet jak potraktujesz testosteronem mózgi kobiecych płodów, to reakcja na testosteron i tak będzie zależna od genów. Będzie już istniała instrukcja obsługi odpowiadająca za to co ma się dziać jeśli testosteron wejdzie w reakcję z mózgiem. Zbyt duża ilość po prostu go uszkodzi.

      Żeby wpłynąć na budowę mózgu niezależnie od genów, to byś go musiał potraktować promieniowaniem jonizującym.
      Takie promieniowanie powoduje rozpad DNA, czyli rozpad instrukcji obsługi.
      Wtedy po prostu albo uśmiercisz niektóre jego części, albo wywołasz mutacje.

    •  

      pokaż komentarz

      @wypok312: Jak tak, to ok. Ja wiem, jak można by sprawdzić w praktyce, ale skoro nie trzeba

    •  

      pokaż komentarz

      @Sonnenschutzsysteme: W Albani jest tak z tego co pamiętam że jak mężczyzna nie ma spadkobiercy, a ma same córki to jedna z nich może się nosić i zachowywać jak mężczyzna, dzięki temu może dziedziczyć. Dawno o tym czytałem, więc może coś pomyliłem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Teutonic_Reich: No Albania też w Azji, wiadomo. A na serio to są takie przypadki na świecie, już dawno zbadane i opisane. Nie wiem, czemu ci ludzie ciągle się zachowują jakby dopiero świat odkrywali

    •  

      pokaż komentarz

      @Sonnenschutzsysteme:
      Nie ma obawy, zawsze możesz go potraktować promieniowaniem jonizującym.
      To powinno wywołać reakcję niezdeterminowaną przez już istniejące geny, bo te ulegną rozpadowi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sonnenschutzsysteme: Po części Albania jest mentalnie w Azji, a dokładnie na bliskim wschodzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @wypok312: Eksperyment się udał, płód nie żyje

    •  

      pokaż komentarz

      @sidhe:
      Bo dla mnie to nudny temat i proste oczywiste rzeczy. W dodatku smarfon mi zamula i nie chce mi się rozpisywać i w ogóle fachowo odpowiadać.

      Musiałbym od początku pisać co to jest płeć chromosomalna, morfologiczna, somatotypowa, psychiczna itd..

      Wyjaśniać koncepty i abstrakty takie jak płeć społeczna, konstrukt społeczny, tożsamość społeczna.

      Wyjaśniać różnice, podobieństwa oraz całą masę rzeczy, a niestety z mojego telefonu to zbyt męczące i zbyt czasochłonne.

    •  

      pokaż komentarz

      W dodatku smarfon mi zamula i nie chce mi się rozpisywać i w ogóle fachowo odpowiadać.
      @wypok312:
      Rozumiem. Niemniej, wypadałoby, dla kultury bycia tu, traktować innych równie poważnie, jak samemu chce się być traktowanym. Chyba że się nie chce. Ale wtedy nie dziw się, że Cię jadą. Dostajesz co dajesz.

    •  

      pokaż komentarz

      Są kultury, w których kobieta może przyjąć rolę mężczyzny, pod warunkiem, że nigdy nie wyjdzie za mąż

      @Sonnenschutzsysteme:
      To jedynie potwierdza, że kwestie funkcji społecznych oparte są o biologię.
      Bo skąd niby ten zakaz?

    •  

      pokaż komentarz

      @sidhe:
      Dostaję co biorę, co zdobywam, co wywalczę, na co zapracuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @wypok312:
      yepp...
      polecam obejrzeć "Czasami w Kwietniu"
      Może po tym pogadamy

  •  

    pokaż komentarz

    Ta babeczka w wielu swoich badaniach wykazywała, że właśnie wszystko jest osadzone biologicznie, a dopiero na tym budowana jest opinia otoczenia, to jak się jest odbieranym itd - ten cały niby "konstrukt społeczny". Jest on bardzo mocno zakorzeniony w biologii, nie da się go odizolować od biologii, to ona dyktuje warunki, które są później uwypuklane społecznie, a nie tam tworzone.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomasz-saczynski: To normalne, że płci są dwie. To także normalne, że poza kwestiami biologicznymi istnieją także kwestie psychologiczne - to jak się czujesz jako człowiek ze swoją płcią, czy uważasz, że nieakceptowalnie źle; i kim jesteś (definicja tożsamości).

      To nie można tego odmawiać, kierując się - jakże prawicową, a nie lewicową - zasadą wolności wyboru!

      To w imię czego komuś bronić zmiany płci czy uważania się, że jest tym i tym, takim i takim?

    •  

      pokaż komentarz

      @Tolstoj-kot: w imię pojęcia "zaburzenia" na ten przykład. Jak ktoś ma zaburzenia osobowości to mamy mu też budować nowe realia życiowe, formalne nawiązujące do urojonej identyfikacji?
      No chyba, że jak z trans - jako forma leczenia zachowawczego, umawiamy się, że jeżeli pacjent rozumie, jeżeli dwóch psychiatrów to potwierdza, jeżeli spełnione są warunki to możemy dać ulgę zmieniając wpis w bazie PESEL. Tylko wtedy.

    •  

      pokaż komentarz

      To w imię czego komuś bronić zmiany płci czy uważania się, że jest tym i tym, takim i takim?
      @Tolstoj-kot: ale kto komu broni zmiany płci? Aby zmienić płeć nie trzeba wymyślać 100 nowych urojonych płci, a nie twierdzić, że dżender do spektrum, bo zmienia się z kobiety na mężczyznę albo z mężczyzny na kobietę. Nadal są dwie i nadal nie są konstruktem, jeśli mówimy o leczeniu faktycznej dysmorfii płciowej, która ma umocowanie w biologii.

    •  

      pokaż komentarz

      jeśli mówimy o leczeniu faktycznej dysmorfii płciowej

      @szpongiel: Ty mówisz, że źle, że to jest mój wybór, kwestia mojego prywatnego samopoczucia. Moja wolność- to dla Ciebie źle. Może Ciebie leczyć z Twoich wyborów, z Twojego prywatnego samopoczucia?

      Prawica w tej kwestii nie opowiada się za wolnością wyboru, za autonomią jednostki, a opowiada się za dyktaturą ideologii.

      W tym akurat temacie to lewica o wiele bardziej broni wolności i stoi po stronie wolności wyboru. Natomiast prawica rezygnuje z wolności i wbija w buty narzucania własnego stylu życia innym, własnego spojrzenia... mówienie, że Ty masz być taki i taki, tą płeć mieć, bo my tak żądamy, narzucamy ci to.

      Jaja. Bo tu akurat to lewica broni wolności, natomiast prawica łoży starania, by tę wolność, swobodę wyboru, ograniczać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tolstoj-kot: kompletnie nie zrozumiałeś co napisałem i się odpalasz wobec szufladki, która Ci się w głowie otworzyła na słowo-klucz.
      Wyjaśniam: jako leczenie miałem na myśli właśnie zmianę płci. Teraz przeczytaj mój poprzedni komentarza jeszcze raz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tolstoj-kot: jeszcze dodam, transseksualizm to zmiana płci z jednej na drugą ale są dwie płci między, którymi można zmieniać, a nie 100 dżenderów, konstruktów społecznych. Rozumiemy się teraz?
      Teraz zaś krytyczna teoria queer i krytyczna teoria dżender odjebują jakieś kokodżambo ideologiczne, wymyślają 100 płci, które se można zmieniać i się "identyfikować" danego dnia tak albo siak, zależnie, którą nogą się z łóżka wstanie. Twierdzą, że płeć nie ma żadnego umocowania w biologii tylko to konstrukt społeczny. Ogółem srogie płaskoziemstwo.
      To jest szkodliwe dla normalnych transseksualistów. Jeśli tego nie widzisz, to zamiast tłumaczyć może pokażę na przykładzie. W studio masz normalną transkobietę i (swoją drogą hetero) kolesia, który ma nasrane we łbie tym sekciarskim nowo-lewactwem i mówi transkobiecie, że ona jest bigotem i transfobem xD
      Polecam:

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      To w imię czego komuś bronić zmiany płci czy uważania się, że jest tym i tym, takim i takim?

      @Tolstoj-kot: A ktoś komuś odmawia możliwości zmiany płci? Niech sobie zmieniają, robią ze sobą co im się podoba. Są tacy którzy tatuują się od stop po czubek głowy. Ich sprawa.

      Ale niech nikt nie każe mi nazywać faceta z obciętym ptakiem kobietą. Ja mam swoją definicję kobiety, moją partnerką może być wyłącznie osoba która urodziła się biologiczną kobietą i tylko to mnie w tym całym temacie interesuje. Nie wewnętrzne, czy uzewnętrzniane odczucia tej osoby.

      Zmuszanie ludzi do nazywania transów kobietami lub mężczyznami to zmuszanie ludzi do kłamania. Każdy ma prawo wiedzieć z kim ma do czynienia bez zaglądania komuś do majtek. Manifestowanie różnic płciowych to nie kwestia egoistycznej przyjemności a komunikat dla innych na podstawie którego podejmuje się wiele życiowych decyzji. Tych zupełnie bez znaczenia (jak postawienie drinka w barze) po składanie deklaracji i dokonywanie inwestycji na całe życie.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomasz-saczynski: +
      Ostatnio coraz ciężej spotkać na wykopie tak racjonalne wypowiedzi ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Prawica w tej kwestii nie opowiada się za wolnością wyboru, za autonomią jednostki, a opowiada się za dyktaturą ideologii.

      W tym akurat temacie to lewica o wiele bardziej broni wolności i stoi po stronie wolności wyboru. Natomiast prawica rezygnuje z wolności i wbija w buty narzucania własnego stylu życia innym, własnego spojrzenia... mówienie, że Ty masz być taki i taki, tą płeć mieć, bo my tak żądamy, narzucamy ci to.

      @Tolstoj-kot: My nie mówimy o wolności obcinania kuśki. Każdy może sobie obciąć co chce za własne pieniądze.

      My mówimy o tym co naprawdę oznacza obcięcie kuśki i jąder i szprycowanie hormonami.
      Czy to zmienia płeć? Nie.
      Czy zmienia wygląd? Tak.
      Czy można się umówić, że po obcięciu kuśki zmienimy choremu papiery? Tak.
      Czy to zmieni jego płeć? Nie. Zmieni tylko papiery.

      Ale czy można kogoś wyrzucić z pracy, gdy użyje prawidłowych zaimków, wobec kogoś, kto nawet nie obciął kuśki ani nie zmienił papierów? Wydaje się, że nie. A jednak dyrektor radia Nowy Świat pożegnał się z posadą. Jak to wyjaśnisz?

      Tu nie chodzi o wolność indywiduów do obcinania kusiek. Niech obcinają.
      Tu chodzi o moją wolność nazywania rzeczy po imieniu. Mogę?

    •  

      pokaż komentarz

      @Arv_:

      Ale czy można kogoś wyrzucić z pracy, gdy użyje prawidłowych zaimków, wobec kogoś, kto nawet nie obciął kuśki ani nie zmienił papierów? Wydaje się, że nie.

      Bo to jest kwestia kultury osobistej. Tak samo jak mogli by go wyrzucić za wyzywanie ludzi od "chujów" i "Kurw" publicznie, tak samo nazywanie trans kobiety mężczyzną jest oznaką braku kultury osobistej. Ludzie mogą być oburzeni, że ktoś zachowuje się niezgodnie z przyjętymi normami społecznymi - np. mówiąc oficjalnie musisz używać zwrotów grzecznościowych. Jeśli do profesora na uczelni powiesz per "Pan" a nie "Pan Profesor" to też może ci zwrócić uwagę, bo po prostu jest to łamanie przyjętych reguł. Jeśli pomimo tego, że on Ci zwraca na to uwage to ty dalej złośliwie mówisz "Pan" to gosciu się może wkurzyć i miałbyś na uczelni problemy.

      @wrrior:

      Ale niech nikt nie każe mi nazywać faceta z obciętym ptakiem kobietą. Ja mam swoją definicję kobiety, moją partnerką może być wyłącznie osoba która urodziła się biologiczną kobietą i tylko to mnie w tym całym temacie interesuje. Nie wewnętrzne, czy uzewnętrzniane odczucia tej osoby.

      Patrz to co wyżej. Nikt nie każe mi pisać do ciebie tak jak teraz to robię, mógłbym, zamiast pisać "ty", "ciebie" pisać: "debilu", "idioto". Taką mam definicje idioty, więc mogę tak mówić. Ale raczej gdy będa tak sobie po prostu do ciebie mówił, to ludzie stwierdzą że jestem niewychowanym chamem.

      @szpongiel:

      Jeszcze dodam, transseksualizm to zmiana płci z jednej na drugą ale są dwie płci między, którymi można zmieniać, a nie 100 dżenderów, konstruktów społecznych. Rozumiemy się teraz?

      Ten aktywista na filmiku to jakiś debil, to przyznaje. Ale powiedz mi, dlaczego są dwie płcie psychologiczne? Albo nawet biologiczne. Bo tak ustaliliśmy jako społeczeństwo. Bo są różnice między nimi, które sprawiają, że możemy ich od siebie odróżnić. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ustalić, że jest jedna płeć, zresztą np. u psów często nie jesteś w stanie odróżnić płci, bez analizy genitaliów zwierzęcia, i jak widzisz psa to zawsze myślisz: pies, a pewnie bardzo rzadko: suka. Więc w początkowej analizie, w mowie potocznej, rzadko kiedy rozróżniamy psy na suki i psy.

      Ludzie są troszkę bardziej skomplikowani niż zwierzęta, więc w niektórych kontekstach rozdział na tylko kobietę i mężczyzne jest niedostateczny i wymaga stworzenia dodatkowych pojęć. Rozróżnienia na różnych poziomach tej samej rzeczy są bardzo częste w sytuacjach codziennych: jak wychodzę z domu to mogę powiedzieć, że ide do Lekarza, ale jak już będe w przychodni, to musze powiedzieć, czy chce się zarejestrować do internisty czy urologa, a nie tylko "do lekarza".

    •  

      pokaż komentarz

      Patrz to co wyżej. Nikt nie każe mi pisać do ciebie tak jak teraz to robię, mógłbym, zamiast pisać "ty", "ciebie" pisać: "debilu", "idioto". Taką mam definicje idioty, więc mogę tak mówić. Ale raczej gdy będa tak sobie po prostu do ciebie mówił, to ludzie stwierdzą że jestem niewychowanym chamem.

      @ItsFine: Proszę k%?$a bardzo. Nazwanie mnie per idiota przez kogoś takiego jak ty to dla mnie zaszczyt. Mam nadzieję, że będziesz to robił zawsze i na każdym kroku. Mam nadzieję, że wszyscy którzy podzielają twoje chore przekonania również to będą robili abym natychmiast mógł was identyfikować i klasyfikować w kategorii ludzi z których opiniami należy się nie liczyć.

      Bo to jest kwestia kultury osobistej.

      Napisałem pełną argumentację dlaczego wykracza to daleko poza ramy kultury osobistej i dlaczego w tym wypadku kultura nie ma żadnego znaczenia. Są ważniejsze rzeczy w życiu niż kultura, która zresztą jest fałszywie przez ciebie pojmowana i definiowana. Ale najlepiej wykazać się taką "kulturą" w dyskusji która tę argumentację kompletnie pomija i mechanicznie powiela komunistyczne urojenia sprowadzające się do "moja racja jest najmojsza". Z jednym wyjątkiem. Moja racja jest najmojsza gdy dotyczy moich opinii i definicji dotyczących otaczającego mnie świata. I wara ci od niej!

      Między swoimi ziomkami możecie się nazywać per "misiu", "żabciu", "mróweczko", "andoidku" czy co tam wam przyjdzie do głowy. Możecie zmieniać sobie zaimki jak wam się podoba, wymyślać nowe, klaskać uszami na powitanie - wasza sprawa.

      Ty nie jesteś żadnym moim znajomym i nigdy nie będziesz. Nawet gdybyś przemalował się cały na babę, wyhodował prawdziwe cycki, obciął jaja i zrobił dziurę - NIGDY NIE BĘDZIESZ DLA MNIE KOBIETĄ, ANI NAWET ĆWIERĆ KOBIETĄ. Nigdy ale to przenigdy nie pójdę z tobą do łóżka, ani nawet nie rozważę takiego kroku. Nigdy nie będziesz obiektem mojego seksualnego pożądania, ani nawet nie będziesz zahaczał o żaden kanon kobiecego piękna, którego uznanie bądź nie zależy wyłącznie ode mnie. Bo to ja i tylko wyłącznie ja decyduję co mnie kręci. W momencie kiedy wyjeżdżasz z żądaniami, by moje pojęcie kobiety włączało także ciebie mam dla ciebie jedną radę - WYPIERDLAJ Z MOJEJ WOLNOŚCI.

      Twoje odczucia i emocjonalne problemy to twoja sprawa. Możesz je leczyć, możesz nie leczyć jak ci z nimi dobrze. Kompletnie mnie to nie obchodzi. Brakiem kultury jest narzucanie się z nimi całemu światu. W innej sytuacji mógłbym ci współczuć, nawet na odległość sympatyzować z twoimi życiowymi trudnościami. Ale gdy stawiasz próbujesz sprawę stawiać w ten sposób całą moją uwagę i ewentualną sympatię utraciłeś. Tak jak to wasze totalitarne środowisko, które próbuje narzucać mnie oraz reszcie społeczeństwa swoje kategorie.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo to jest kwestia kultury osobistej. Tak samo jak mogli by go wyrzucić za wyzywanie ludzi od "chujów" i "Kurw" publicznie, tak samo nazywanie trans kobiety mężczyzną jest oznaką braku kultury osobistej.

      @ItsFine: Dziennikarz ma informować o faktach. Fakty są nieubłagane. To, że nie mamy łatwej definicji co to znaczy być kobietą/mężczyzną, nie oznacza, że mamy przyjąć jakąś bzdurną teorię, w której wystarczy się za kogoś uważać.

      Ja proponuję twarde określenie płci: SRY+ albo SRY-.

      Ale powiedz mi, dlaczego są dwie płcie psychologiczne? Albo nawet biologiczne. Bo tak ustaliliśmy jako społeczeństwo.

      @ItsFine: Otóż nie. Po prostu wszystkie ssaki produkują tylko dwa rodzaje gamet. Każdy zdrowy osobnik produkuje albo jeden, albo drugi rodzaj. Nie ma trzeciej płci. Jeżeli u kogoś nie nastąpił prawidłowy rozwój płci (wszystkich jej cech), to jest osobnikiem niedorozwiniętym i najczęściej upośledzonym a nie trzecią płcią.
      To nie jest kwestia ustaleń, tylko fakt.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arv_:

      Dziennikarz ma informować o faktach. Fakty są nieubłagane. To, że nie mamy łatwej definicji co to znaczy być kobietą/mężczyzną, nie oznacza, że mamy przyjąć jakąś bzdurną teorię, w której wystarczy się za kogoś uważać.

      Tak, fakty są nieubłagane. Na przykład fakt, że ktoś może mieć inną płeć biologiczną niż psychologiczną jest nieubłagany. To, że nie wszyscy rozumieją co to znaczy, nie oznacza, że mamy przyjąc teorie sprzed 50 lat, w której nie istnieją ludzie o odmiennych płciach biologicznych i psychologicznych.

      Teoria nie jest bzdurna, psychologowie na całym świecie rozumieją bardzo dobrze, że są takie osoby i zmiana płci to najlepszy sposób na pomoc im w radzeniu sobie z własnymi emocjami. Nawet uwielbiany przez prawaków Jordan Peterson, którego większość osób uważa za transfoba, nie kłóci się z tym faktem. Bo jest psychologiem i zdaje sobie sprawę z tych problemów.

      Jak dziennikarz chce napisać prawdę to pisze: Małgorzata Sz., biologiczny mężczyzna identyfikujący się jako kobieta. I ma napisaną prawde, rzetelnie, każdy zrozumie. A jak ktoś chce wyjść na chama, to pisze: to jest facet i koniec. To tak jakby dziennikarz napisał artykuł o Ziobrze i zamiast "poseł Ziobro" pisał "Ziobro k$#?a jebana" i zdziwił się, że go wyrzucili z pracy za to. Przecież pisał niezaprzeczalne fakty!

    •  

      pokaż komentarz

      @ItsFine

      To, że nie wszyscy rozumieją co to znaczy, nie oznacza, że mamy przyjąc teorie sprzed 50 lat

      To jest właśnie teoria... wróć... hipoteza sprzed 50, a nawet więcej lat.
      https://pl.wikipedia.org/wiki/John_Money

      Fakty są takie, że najpierw trzeba poznać historię nauki, a potem się o niej wypowiadać. A nie odwrotnie. Niezależnie od wewnętrznego przekonania, że odwrócenie tej kolejności nie rzutuje na poprawność wypowiedzi.

      i zamiast "poseł Ziobro" pisał "Ziobro k@@%a jebana"

      typowe dla lewackich bananowców patologiczne nie odróżnianie faktów od opinii.

    •  

      pokaż komentarz

      @wrrior:

      Proszę k%?$a bardzo. Nazwanie mnie per idiota przez kogoś takiego jak ty to dla mnie zaszczyt. Mam nadzieję, że będziesz to robił zawsze i na każdym kroku. Mam nadzieję, że wszyscy którzy podzielają twoje chore przekonania również to będą robili abym natychmiast mógł was identyfikować i klasyfikować w kategorii ludzi z których opiniami należy się nie liczyć.

      Dziękuje, że potwierdziłeś to co napisałem. Gdybym nie okazywał Ci szacunku, nie chciałbyś ze mną rozmawiać. Tak samo jak osoby trans mogą nie chcieć rozmawiać z osobami, które ich nie szanują nazywając złymi płciami. Bo dla wielu z nich - jest to obelga, szczególnie jeśli ktoś robi to z premedytacją.

      Są ważniejsze rzeczy w życiu niż kultura, która zresztą jest fałszywie przez ciebie pojmowana i definiowana.

      Oczywiście, że są ważniejsze rzeczy niż kultura. Ale skoro nie rozumiem co to jest kultura, to wytłumacz mi, może wtedy zaczniemy rozmawiać o tym samym.

      Nigdy ale to przenigdy nie pójdę z tobą do łóżka, ani nawet nie rozważę takiego kroku.

      Czy ktoś zmusza Cię żebyś poszedł z kimkolwiek do łóżka? Nie rozumiem gdzie o tym napisałem, ja tylko mówie, że masz szanować osobę z którą rozmawiasz, żeby inni uważali Cię za osobę kulturalną. Czy ty sugerujesz, że szanujesz tylko osoby z którymi możesz iść do łóżka? Przecież są też biologiczne kobiety, z którymi nie pójdziesz do łóżka bo Ci się po prostu nie podobają. I też nikt Cie nie zmusza do spania z tymi kobietami. Nie do końca rozumiem co chciałeś przez to powiedzieć.

      W momencie kiedy wyjeżdżasz z żądaniami, by moje pojęcie kobiety włączało także ciebie mam dla ciebie jedną radę - WYPIERDLAJ Z MOJEJ WOLNOŚCI.

      A słyszałeś kiedyś takie bardzo kontrowersyjne stwierdzenie: "Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innego człowieka"? Tak samo jak nie masz wolności, żeby kogoś okraść albo zamordować, za obrażanie kogoś również grozi Ci kara, np. grzywna czy publiczne przeprosiny. A jeśi piastujesz funkcję publiczną, to prywatna firma może Cię na przykład za to zwolnić, bo nie chcą, żeby ludzie myśleli że firma ma takie poglądy/kulturę osobistą.

      Tak jak to wasze totalitarne środowisko, które próbuje narzucać mnie oraz reszcie społeczeństwa swoje kategorie.

      Witamy w społeczeństwie. Każde społeczeństwo ma swoje reguły, które narzuca wszystkim - zobacz na przykład co się stanie jak podejdziesz do kasy omijając kolejke. Nigdzie nie ma napisane czekaj w kolejce. Nie jest to naturalne, że stoi się w kolejce. A jednak to robisz, bo tak narzuca Ci społeczeństwo. Czy w takim razie będziesz się kłócił, że społeczeństwo narzuca Ci stanie w kolejce? Pewnie nie, bo widzisz, że ma to też duże plusy - jak ty będziesz pierwszy w kolejce, każdy poczeka na swoją kolej.

      I tak samo jest z kulturą - społeczeństwo sugeruje, co jest kulturalne, a co jest niekulturalne. Na przykład, za obrażanie osób transpółciowych możesz stracić prace, bo społeczeństwo uważa Cię za chama i prywatna firma nie chce, żeby ich też za takich uważano.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak, fakty są nieubłagane. Na przykład fakt, że ktoś może mieć inną płeć biologiczną niż psychologiczną jest nieubłagany. To, że nie wszyscy rozumieją co to znaczy, nie oznacza, że mamy przyjąc teorie sprzed 50 lat, w której nie istnieją ludzie o odmiennych płciach biologicznych i psychologicznych.

      Płeć psychologiczna to rzecz trudna do zmierzenia i ulotna. Jako taka, nie może mieć prymatu nad płcią biologiczną. Ja nie neguję istnienia takich osób. Ja twierdzę, że są mężczyznami lub kobietami wedle ich niskorzędowych cech biologicznych. Mogą z przyczyn terapeutycznych podawać się za osobę płci przeciwnej do ich płci biologicznej. Nie przeszkadza mi to. Ale nawet skalpel i farmakoterapia nie zmieni ich płci. Nie powinni mieć również praw wynikających z przynależności do określonej płci. Np. wcześniejszej emerytury czy występowania jako kobieta w sporcie.

      Teoria nie jest bzdurna, psychologowie na całym świecie rozumieją bardzo dobrze, że są takie osoby i zmiana płci to najlepszy sposób na pomoc im w radzeniu sobie z własnymi emocjami.

      Wciąż nie zmienia to faktu, że to osoby zaburzone i chore a nie przykłady np. kolejnego rodzaju płci.

      Jak dziennikarz chce napisać prawdę to pisze: Małgorzata Sz., biologiczny mężczyzna identyfikujący się jako kobieta. I ma napisaną prawde, rzetelnie, każdy zrozumie.

      Zgoda. Jednak użycie żeńskich zaimków wobec kogoś, kto w papierach jest mężczyzną, jest zwykłym kłamstwem i poświadczaniem nieprawdy. Podkreślam - mówimy o osobie publicznej.

      A jak ktoś chce wyjść na chama, to pisze: to jest facet i koniec. To tak jakby dziennikarz napisał artykuł o Ziobrze i zamiast "poseł Ziobro" pisał "Ziobro k#@!a jebana" i zdziwił się, że go wyrzucili z pracy za to. Przecież pisał niezaprzeczalne fakty!

      @ItsFine: Nie powinien jednak pisać profesor Ziobro, prezydent Ziobro lub premier Ziobro, bo to nieprawda.
      Nie można również napisać np. złodziej, o ile osoba nie została prawomocnie skazana za kradzież.

    •  

      pokaż komentarz

      @ItsFine:

      Dziękuje, że potwierdziłeś to co napisałem. Gdybym nie okazywał Ci szacunku, nie chciałbyś ze mną rozmawiać.

      Co za bzudrne założenie. Ja nie prowadzę z tobą żądnej rozmowy. Ja komentuję głupoty które postanowiłeś upublicznić próbując mieszać ludziom w głowach.

      Tak samo jak osoby trans mogą nie chcieć rozmawiać z osobami, które ich nie szanują nazywając złymi płciami. Bo dla wielu z nich - jest to obelga, szczególnie jeśli ktoś robi to z premedytacją.

      To ich prawo, aby nie rozmawiać. Nie są zmuszane do rozmawiania z kimkolwiek.

      Czy ktoś zmusza Cię żebyś poszedł z kimkolwiek do łóżka? Nie rozumiem gdzie o tym napisałem (...)Nie do końca rozumiem co chciałeś przez to powiedzieć.

      W końcu się w czymś zgadzamy - tak, nie rozumiesz kompletnie co napisałem i od tego powinieneś zacząć, a nie po chamsku narzucać innym swoją nowomowę. Zamiast panicznie szukać w swoich wypowiedziach rzeczy których nie napisałeś, lepiej się zastanów czy to właśnie ich brak nie blokuje ci możliwości rozumienia.

      Cechy kobiet i mężczyzn manifestują się wizualnie w przestrzeni publicznej nie z racji ich kaprysu, a z faktu by zapewniać społeczności funkcjonowanie. Dotyczy to również nomenklatury, która musi być precyzyjna, aby nie wprowadzać członków społeczności w błąd i by mogli realizować skutecznie dobieranie się pod względem płci. Nie mniemanej, ani domniemanej płci, a płci faktycznej. Dobieranie się w pary wiąże się z wieloma staraniami, wysiłkami, oraz inwestycjami posiadanych środków.

      Ja nie muszę iść z nikim do łóżka. Mogę być prawiczkiem do nocy poślubnej, jeśli takie jest moje życzenie. Ale mam prawo wiedzieć czy moja wybranka jest kobietą czy nie bez zaglądania jej w majtki. Ty próbujesz forsować jawne kłamstwo za pomocą fałszywie pojmowanej kultury.

      A słyszałeś kiedyś takie bardzo kontrowersyjne stwierdzenie: "Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność innego człowieka"?

      Jak widać to jest kolejny termin którego obosieczności nie pojmujesz.

      Tak samo jak nie masz wolności, żeby kogoś okraść albo zamordować, za obrażanie kogoś również grozi Ci kara, np. grzywna czy publiczne przeprosiny.

      Tak samo? No popatrz, a jednak nie za wszystkie krytyczne opinie sądy zasądzają kary. Pomyślałeś dlaczego? Dlatego, że nie każda opinia kwalifikuje się do poczuwania się znieważonym. Gdyby tak było to nie mógłbyś wyrazić żadnej niepochlebnej opinii o nikim, a nawet z pochlebnymi byłby problem skoro dajesz każdemu prawo do obrażania się o co chce.

      Witamy w społeczeństwie. Każde społeczeństwo ma swoje reguły, które narzuca wszystkim

      Brawo! To społeczeństwo ma już swoje reguły, które usiłujesz zmienić! Czyż w którymś z postów przed momentem nie powoływałeś się na rzekomo "nowoczesne" dokonania naukowe? Które oczywiście nic z nowoczesnością nie mają wspólnego, a w wielu wypadkach opierają się na odrzuconej w psychologii metodologii. Odrzuconej jako nieetycznej i patologicznej.

      I tak samo jest z kulturą - społeczeństwo sugeruje, co jest kulturalne, a co jest niekulturalne. Na przykład, za obrażanie osób transpółciowych możesz stracić prace, bo społeczeństwo uważa Cię za chama i prywatna firma nie chce, żeby ich też za takich uważano.

      Po nudnym wykładzie z ogólników i banałów przejdźmy do konkretów. Co należy do waszego aktualnego katalogu wyrażeń i pojęć kwalifikujących się do obrazy? Z kim go ustaliłeś i z kim się zgodziłeś? Jak typowy komunista uzurpujesz sobie prawo do przemawiania w imieniu ludu podczas gdy nikt ci takiego założenia nie pozwolił poczynić. Ale wracając - gdzie w twoim świecie kończy wolność transów, a zaczyna moja? Bo bardzo dużo próbujesz pisać o ich wolności, próbujesz ją rozszerzać ponad wszelkie miary, ale nie widzę tutaj miejsca na moją wolność.

      I w końcu - w jaki sposób moje określenie na mój własny użytek danej osoby jako kobieta, bądź mężczyzna ma tę osobę obrażać??? Jeśli odrzucasz utylitaryzm pojęć i próbujesz go zamienić czystym hedonizmem semantycznym to jaką wartość mają w twoim świecie pojęcia w ogóle? Czy jeśli umówisz się przez telefon do fryzjerki (BO TAK CHCESZ), a na miejscu okaże się że jest to fryzjer który tylko mniema o sobie, że jest fryzjerką to masz prawo zaprotestować, powiedzieć że zostałeś wprowadzony w błąd i nie skorzystasz z usługi ścinania czy wedle twojej kultury musisz liczyć się z procesem o zniewagę??? Odpowiedz jak wygląda twoja wolność i kultura w tym wypadku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arv_:

      Mogą z przyczyn terapeutycznych podawać się za osobę płci przeciwnej do ich płci biologicznej. Nie przeszkadza mi to. Ale nawet skalpel i farmakoterapia nie zmieni ich płci.

      Nikt chyba nie twierdzi, że da się zmienić płeć biologiczną, chyba że o czymś nie wiem.

      Nie powinni mieć również praw wynikających z przynależności do określonej płci. Np. wcześniejszej emerytury czy występowania jako kobieta w sporcie.

      Z emeryturą to jest bardziej problem patologi naszego systemu, kobiety i mężczyźni powinni być na wyrównanym poziomie. Najlepiej by było, żeby kobiety i mężczyźmi we wszystkim byli równi(prawnie, społecznie), to takie problemy znikną. Z kobietami w sporcie też nie jest to takie proste - jest wiele sportów, w których trans-kobiety nie mają żadnej przewagi nad kobietami, np. biegi długodystansowe, gdzie głównym czynnikiem jest ilość czerwonych krwinek w krwi, która jest regulowana poprzez hormony. Jeśli taka trans-kobieta spełnia określone warunki, które gwarantują uczciwość, np. ma odpowiedni poziom hormonów, to w tym sporcie powinna móc występować. Niestety, znowu szczegóły są ważne i powinno to być osobno rozważane dla każdego sportu.

      Zresztą, przecież już teraz godzimy się na fakt, że sporty nie są w 100% uczciwe. Kobiety są od siebie różnie genetycznie. Wyższa kobieta ma o wiele większe szanse zostać misztrzynią koszykówki, niż kobieta niska. A mimo to, wysokie kobiety nie są w żaden sposób ograniczane, a niskie kobiety nie mają przewagi. To traktujemy jako uczciwość.

      Wciąż nie zmienia to faktu, że to osoby zaburzone i chore a nie przykłady np. kolejnego rodzaju płci.

      Nawet jeśli tak uważasz, to z punktu widzenia tej osoby i jej psychologa/lekarza, powinno się robić wszystko, żeby tej osobie pomóc. Jeśli ktoś jest chory na raka i ma 10% szans na przeżycie, to dobry onkolog nie będzie co chwile Ci mówił: "No, jest 90% że umrzesz. Wiesz jaka to mała szansa? Daruj sobie leki lepiej, po co cie leczymy? Ja bym sobie darował jazdę samochodem jakbym miał takie szanse na śmierć w wypadku." tylko będzie cie przekonywał, że warto walczyć. Bo czynnik psychologiczny jest też bardzo ważny w walce z rakiem i jeśli osoba walczy, to jest większa szansa na wyzdrowienie.

      Tak samo ty nie powinieneś podchodzić do takich osób, szczególnie jeśli są Ci bliskie i mówić im: "Wow, to ty już jesteś martwy stary. Haha szkoda w ogóle gadać z tobą jak i tak wykitujesz". Tylko w rozmowie z tą osobą, powiedzieć: No, jak już wyzdrowiejesz to musimy w końcu urządzić ten wypad do Japoni o którym zawsze marzyłeś.

      A jeśli jest Ci to osoba obca, to i tak chyba nie będziesz miał odruchu żeby ją dołować, prawda? Nawet jeśli nie robisz nic, żeby jej stan polepszyć, to możesz przynajmniej starać się go nie pogorszyć.

      I tak samo jest z osobami trans. Nikt Ci nie każe poświęcać się dla ich dobra, ale są w trudnej sytuacji, więc można okazać trochę empatii i nazywać ich tak, jak sobie tego życzą, bo to pomaga im funkcjonować, a nawet przetrwać - niestety osoby trans mają bardzo wysoki odsetek samobójstw.

      Zgoda. Jednak użycie żeńskich zaimków wobec kogoś, kto w papierach jest mężczyzną, jest zwykłym kłamstwem i poświadczaniem nieprawdy. Podkreślam - mówimy o osobie publicznej.

      Sprawa nie jest na tyle prosta, żeby można było binarnie określić "prawda" czy "nieprawda". Pisaliśmy wcześniej, że są osoby które się identyfikują inaczej niż ich płeć biologiczna. To, że ktoś urodził się jako mężczyzna, nie znaczy, że chce żeby tak o nim pisano. Więc tak, możesz napisać: Michał to biologiczny mężczyzna. Jest to fakt. Ale jak napiszesz: Michał to mężczyzna, jest to przedstawianie sprawy w uproszczony sposób, który może zostać odebrany źle przez innych, bo istnieje interpretacja, w której jest to równoznaczne obrażaniu kogoś. To też jest fakt. Jako np. dziennikarz musisz zdawać sobie sprawę z tego co wolno i nie wolno Ci pisać, np. obelg względem innej osoby. Jeśli to po prostu pomyłka, to przepraszasz i pewnie większość ludzi nie będzie miało z tym problemu. Jeśli robisz to wielokrotnie, z premedytacją, to jest oznaka braku zrozumienia zawodu.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie powinni mieć również praw wynikających z przynależności do określonej płci. Np. wcześniejszej emerytury czy występowania jako kobieta w sporcie.

      Zgoda. Jednak użycie żeńskich zaimków wobec kogoś, kto w papierach jest mężczyzną, jest zwykłym kłamstwem i poświadczaniem nieprawdy. Podkreślam - mówimy o osobie publicznej.

      @Arv_: Nie wszystko sprowadza się do osób tzw. publicznych. Podawałem wyżej przykład z fryzjerką. Można podać masę innych bardziej trywialnych życiowych sytuacji w których płciowe/zaimkowe fałszerstwo stworzy praktyczne problemy.

      Np.: zapisujesz dziecko do przedszkola i zostajesz poinformowany, że pracują tam same przedszkolanki, a w innych przedszkolach jest różnie. Wybierasz więc to przedszkole, bo wiesz, że twoje dziecko jest delikatniejsze od innych i chcesz by było otoczone opieką bardziej wrażliwej, a więc kobiecej, ręki. Na miejscu okazuje się, że personel składa się z osób transpłciowych, które przeszły operacje genitaliów, terapie hormonalne, a w papierach mają wpisaną płeć żeńską. Tylko dłonie mają nietypowo wielkie jak na kobiety. W ogłoszeniu i dokumentach wszystko jest zgodne z obowiązującą lewacką nomenklaturą - pracują same kobiety, nie ma formalnie do czego się przyczepić. Jak się z tym czujesz? Czy zgodnie z poprawnością polityczną nic nie mówisz i zostawiasz zadowolony dziecko, bo znalazłeś dokładnie taką placówkę której szukałeś? A może odchodzisz z niesmakiem i poczuciem wprowadzenia w błąd?

      Proponuję przeprowadzić więcej tego typu ćwiczeń intelektualnych i zastanowić się jakie problemy na dłuższą metę może zrodzić schlebianie ideologiom o płciowym semantycznym anarchizmie.

    •  

      pokaż komentarz

      @wrrior: Zacznę od końca, bo tam zadałeś pytania:

      Po nudnym wykładzie z ogólników i banałów przejdźmy do konkretów. Co należy do waszego aktualnego katalogu wyrażeń i pojęć kwalifikujących się do obrazy?

      Ja na przykład nie obraże się, jeśli ktoś mi powie na ulicy że jestem głupi, najwyżej przestanę z taką osobą rozmawiać, a jakiś seba może Ci za to spuścić wp$%#?%#. Nikt żadnemu z nas nic nie ustalał - to są nasze wolne preferencje. Ale oboje rozumiemy, że jeśli ktoś tak mówi, to raczej nie z grzeczności - to ustaliło społeczeństwo.

      Jak mówisz coś do kogoś, pomimo tego że on sobie tego nie życzy, to ogólnie społeczeństwo rozumie, że zachowujesz się niekulturalnie. A to czy ktoś się z tego powodu obrazi, wzruszy ramionami i pójdzie dalej, wp$%#?%#i ci albo pozwie do sądu, to już jego indywidualna kwestia.

      Z kim go ustaliłeś i z kim się zgodziłeś?

      Ustala to każdy z osobna i społeczeństwo. Dla osób trans, obrazą może być użycie złej płci. Dla kogoś innego, może to być nazwanie go grubasem. Ja mam gdzieś jak ktoś powie że jestem grubasem, komuś innemu to przeszkadza

      Jak typowy komunista uzurpujesz sobie prawo do przemawiania w imieniu ludu podczas gdy nikt ci takiego założenia nie pozwolił poczynić.

      Nakładam na wszystkich tyraniczne stwierdzenie, że są słowa które mogą ranić. Co tam komunista, od razu Stalinista!

      Ale wracając - gdzie w twoim świecie kończy wolność transów, a zaczyna moja? Bo bardzo dużo próbujesz pisać o ich wolności, próbujesz ją rozszerzać ponad wszelkie miary, ale nie widzę tutaj miejsca na moją wolność.

      Wolność "transów" kończy się tam gdzie zaczyna się twoja. Nie mogą Cie okraść, nie mogą cie zabić, nie powinni Cie obrażać.

      A w jaki sposób ograniczana jest twoja wolność? Jak podchodzi do ciebie Sebastian i mówi: "Mów mi Seba" to ogranicza twoją wolność? W dokumentach ma napisane Sebastian przecież. Nie rozumiem w jaki sposób mowienie o trans-mężczyźnie "on" zamiast "ona" ogranicza twoją wolność. A o tym rozmawiamy.

      I w końcu - w jaki sposób moje określenie na mój własny użytek danej osoby jako kobieta, bądź mężczyzna ma tę osobę obrażać???

      Tak samo jak powiedzenie "katolicy to debile" i co za tym idzie za każdym razem jak widze jak ktoś zachowuje sie jak debil to mówie "o katolik!" może kogoś obrażać. Każdy sam definiuje swoje granice obrazy. To jest bardziej prawicowe, indywidualne podejście do osoby, btw.

      Jeśli odrzucasz utylitaryzm pojęć i próbujesz go zamienić czystym hedonizmem semantycznym to jaką wartość mają w twoim świecie pojęcia w ogóle?

      Pojęcia i słowa mają znaczenie tylko wtedy, kiedy obie osoby, słuchająca i mówiąca, je rozumieją. Znaczenia słów się zmieniają. Pojawiają się pojęcia slangowe. Czy to niszczy w jakiś sposób społeczeństwo? Np. pojęcie "dużo pieniędzy" jest kompletnie względne i zależy nie tylko od tego kto z kim rozmawia, ale o czym. Pojęcie "komputer" mogło by też zostać użyte w stosunku do smartfona, bo faktem jest że smartfon to komputer, ale rzadko kiedy się je stosuje w tym kontekście.

      Jeśli bardzo potrzebujesz wyróżnić, że mówisz o biologicznych kobietach to są na to wyrażenia: kobiety-cis, albo tak jak napisałem żeby było to jasne w tym zdaniu: kobiety biologiczne. Słownictwo dostosowywuje się do nowych realiów, kiedy musisz wyróżniać tylko kobiety i mężczyzn, to używasz takich wyrażeń np. średnie zarobki kobiet i mężczyzn. w 99% przypadków możesz mówić tak jak mówiłeś, nic sie nie zmienia. Ale czasami trzeba sprawę uściślić, np. w kontekście mówienia o Margot. Wtedy możesz powiedzieć, że jest to biologiczny mężczyzna, albo trans-kobieta. Nikt nie zmienia istniejących pojęć. Dopóki możesz się dogadać z kimś za ich pomocą, to czy cokolwiek się zmieniło?

      Czy jeśli umówisz się przez telefon do fryzjerki (BO TAK CHCESZ), a na miejscu okaże się że jest to fryzjer który tylko mniema o sobie, że jest fryzjerką to masz prawo zaprotestować, powiedzieć że zostałeś wprowadzony w błąd i nie skorzystasz z usługi ścinania czy wedle twojej kultury musisz liczyć się z procesem o zniewagę??? Odpowiedz jak wygląda twoja wolność i kultura w tym wypadku.

      Chyba trochę nie rozumiem przykładu, bo mam gdzieś czy osoba ścieniająca mi włosy to kobieta czy mężczyzna. Ale załóżmy że ma to znaczenie, żebym mógł się do tego odnieść. Może lepszy przykład to lekarz urolog albo ginekolog, bo są osoby które mają w tej kwesti preferencje co do płci. Jak pójde do lekarza urologa, a umówiłem się do urolożki to mam prawo sie wkurzyć. I po prostu iść do innego, to jest prawo każdego człowieka, nie widze w tym problemu. Myśle że nikt Ci z tego powodu nie wytoczy procesu, chyba że przy okazji w jakiś sposób obrazisz tą osobę.

      Przypomnę jeszcze to co napisałeś, jak nie zaglądniesz komuś w majtki, to nie wiesz jakiej jest płci biologicznej. Jest wiele kobiet wyglądających jak mężczyźni, jest wiele trans-kobiet które wyglądają jak kobiety...

      Drugi post wrzuce zaraz, odnoszący się do tego co pisałeś.

    •  

      pokaż komentarz

      [...] też nie jest to takie proste [...]

      @ItsFine: Jest banalnie proste. Po prostu należy uznać, że wszystkie osobniki będące biologicznymi mężczyznami z zaburzeniami rozwojowymi płci nie mogą korzystać z benefitów i praw, które należą się zdrowym normalnym kobietom.

      W tym celu należy zdefiniować płeć urzędową jako SRY+ i SRY-.

      Dla osób trans, obrazą może być użycie złej płci.

      @ItsFine: Każdy ma prawo obrażać się o cokolwiek. Ja mam prawo obrażać ich kiedy chcę. Wolność słowa, którą można ograniczyć tylko zniesławieniem. Mogę, nie oznacza, że muszę lub powinienem. Mogę.

      Nikt Ci nie każe poświęcać się dla ich dobra, ale są w trudnej sytuacji, więc można okazać trochę empatii i nazywać ich tak, jak sobie tego życzą, bo to pomaga im funkcjonować, a nawet przetrwać - niestety osoby trans mają bardzo wysoki odsetek samobójstw.

      @ItsFine: Ludzie tracą pracę za posługiwanie się prawdziwymi zaimkami. Dlatego trzeba walczyć z tym publicznym zakłamaniem. Co innego w kontaktach prywatnych. Tu warto być zwyczajnie miłym.

      Sprawa nie jest na tyle prosta, żeby można było binarnie określić "prawda" czy "nieprawda". Pisaliśmy wcześniej, że są osoby które się identyfikują inaczej niż ich płeć biologiczna. To, że ktoś urodził się jako mężczyzna, nie znaczy, że chce żeby tak o nim pisano. Więc tak, możesz napisać: Michał to biologiczny mężczyzna. Jest to fakt. Ale jak napiszesz: Michał to mężczyzna, jest to przedstawianie sprawy w uproszczony sposób, który może zostać odebrany źle przez innych, bo istnieje interpretacja, w której jest to równoznaczne obrażaniu kogoś. To też jest fakt. Jako np. dziennikarz musisz zdawać sobie sprawę z tego co wolno i nie wolno Ci pisać, np. obelg względem innej osoby. Jeśli to po prostu pomyłka, to przepraszasz i pewnie większość ludzi nie będzie miało z tym problemu. Jeśli robisz to wielokrotnie, z premedytacją, to jest oznaka braku zrozumienia zawodu.

      @ItsFine: Bycie kobietą lub mężczyzną to nie jest ujma, żeby się obrażać. Szczególnie jeżeli jest się biologicznym mężczyzną lub kobietą. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @wrrior: Część 2:

      Co za bzudrne założenie. Ja nie prowadzę z tobą żądnej rozmowy. Ja komentuję głupoty które postanowiłeś upublicznić próbując mieszać ludziom w głowach.>

      Czyżbyś próbował zmienić pojęcie tego czym jest rozmowa? Cytując kogoś tobie bliskiego: "Jeśli odrzucasz utylitaryzm pojęć i próbujesz go zamienić czystym hedonizmem semantycznym to jaką wartość mają w twoim świecie pojęcia w ogóle?" ;)

      Piszesz do mnie a ja odpowiadam - jak dla mnie jak najbardziej rozmowa.

      To ich prawo, aby nie rozmawiać. Nie są zmuszane do rozmawiania z kimkolwiek.

      Cieszę się że sie zgadzamy.

      Zamiast panicznie szukać w swoich wypowiedziach rzeczy których nie napisałeś, lepiej się zastanów czy to właśnie ich brak nie blokuje ci możliwości rozumienia.

      W sumie śmiesznie że mi to zarzucasz, po tym jak pisałeś że z mojej wypowiedzi wynika że masz spać z trans-kobietami.

      Cechy kobiet i mężczyzn manifestują się wizualnie w przestrzeni publicznej nie z racji ich kaprysu, a z faktu by zapewniać społeczności funkcjonowanie. Dotyczy to również nomenklatury, która musi być precyzyjna, aby nie wprowadzać członków społeczności w błąd i by mogli realizować skutecznie dobieranie się pod względem płci. Nie mniemanej, ani domniemanej płci, a płci faktycznej. Dobieranie się w pary wiąże się z wieloma staraniami, wysiłkami, oraz inwestycjami posiadanych środków.

      Ja nie muszę iść z nikim do łóżka. Mogę być prawiczkiem do nocy poślubnej, jeśli takie jest moje życzenie. Ale mam prawo wiedzieć czy moja wybranka jest kobietą czy nie bez zaglądania jej w majtki. Ty próbujesz forsować jawne kłamstwo za pomocą fałszywie pojmowanej kultury.

      Jak pójdziesz do łóżka z kobietą i okaże się że ma penisa, a tobie to przeszkadza, to po pierwsze oczywiste że masz prawo poczuć się oszukany. Tak samo jak mógłbyś się poczuć oszukany jak nosiła stanik push-up i bez niego ma piersi które Cie odrzucają. W takiej sytuacji po prostu mówisz dziękuje i wychodzisz. Dla innych osób nie będzie to miało znaczenia. Wiele trans-kobiet jest naprawdę 10/10 i dla tych osób, w tym wypadku penis ma małe znaczenie. Jest więcej sposobów na uprawianie seksu niż tylko wkładanie penisa w wagine, i są osoby które np. wolą oral. Ty masz jakieś preferencje i te osoby mają jakieś preferencje - wolność po obu stronach.

      A nie wiem czy wiesz, ale osoby cis też z różnych powodów nie mogą uprawiać seksu - mężczyźni mogą mieć mikropenisa, stulejkę, kobiety mogą mieć zbyt ciasną waginę na przyjemny stosunek i jeśli ktoś zataił coś takiego przed tobą, to masz nawet prawo unieważnić małżeństwo. Moim zdaniem tutaj jest podobnie - można o tym rozmawiać przecież przed ślubem, bez żadneg zaglądania w majty. Jeśli ktoś się żeni bez takich rozmów, to chyba problem jest ze szczerością w tym związku, a nie z płcią.

      Jak widać to jest kolejny termin którego obosieczności nie pojmujesz.

      To może jednak wytłumaczysz, skoro ty pojmujesz? Inaczej chyba trudno będzie nam sie porozumieć.

      Tak samo? No popatrz, a jednak nie za wszystkie krytyczne opinie sądy zasądzają kary. Pomyślałeś dlaczego? Dlatego, że nie każda opinia kwalifikuje się do poczuwania się znieważonym. Gdyby tak było to nie mógłbyś wyrazić żadnej niepochlebnej opinii o nikim, a nawet z pochlebnymi byłby problem skoro dajesz każdemu prawo do obrażania się o co chce.

      Tak samo w sensie - też Ci grozi kara. Nie tak samo w sensie - taka sama kara. Tak, według mnie każdy ma prawo obrażać się o co chce, a sądy decydują za co powinno się karać. Zapewne kierują się też tutaj opinią społeczną - nazwanie kogoś k!$!ą pewnie jest gorsze niż powiedzenie komuś: jesteś nieprzyjemny.

      Rozumiem że ty, cytując: "Jak typowy komunista uzurpujesz sobie prawo do przemawiania w imieniu ludu podczas gdy nikt ci takiego założenia nie pozwolił poczynić. "? Chcesz mówić ludziom o co mogą albo nie mogą się obrażać? Przecież sam mówiłeś że to ich kwestia.

      Brawo! To społeczeństwo ma już swoje reguły, które usiłujesz zmienić! Czyż w którymś z postów przed momentem nie powoływałeś się na rzekomo "nowoczesne" dokonania naukowe? Które oczywiście nic z nowoczesnością nie mają wspólnego, a w wielu wypadkach opierają się na odrzuconej w psychologii metodologii. Odrzuconej jako nieetycznej i patologicznej.

      Jak podasz jakieś konkretne przykłady, to chętnie się do nich odniose. Jak tylko rzucasz "rzekome nowoczesne dokonania naukowe" to nie wiem czy chodzi Ci o nowe rodzaje baterii, szybsze procesory czy może coś konkretnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @ItsFine: gratulacje, właśnie osiągnąłeś cyrkowy poziom spamerstwa.

      Ja na przykład nie obraże się, jeśli ktoś mi powie na ulicy że jestem głupi, najwyżej przestanę z taką osobą rozmawiać, a jakiś seba może Ci za to spuścić wpierdol.

      Argumentum 'ad sebum' - no czad, to są jednostki które są dla ciebie wzorem moralnych standardów w społeczeństwie. Na tym chciałoby się zakończyć, ale szkoda tracić taką bekę.

      Jak mówisz coś do kogoś, pomimo tego że on sobie tego nie życzy, to ogólnie społeczeństwo rozumie, że zachowujesz się niekulturalnie.

      Po pierwsze to kolejne rozróżnienie którego kompletnie nie pojmujesz:
      - mówienie do kogoś
      - mówienie o kimś

      Ale w ogóle to masz zajebiste społeczeństwo, które "rozumie" gdy do danej osoby mówisz per "CZŁOWIEKU" podczas gdy ona sobie życzy być nazywana "TELEFONEM". Twoje społeczeństwo takie tolerancyjne i kurturarne!

      Nakładam na wszystkich tyraniczne stwierdzenie, że są słowa które mogą ranić. Co tam komunista, od razu Stalinista!

      Oczywiście nie odpowiedziałeś kto dał ci prawo wypowiadania się w imieniu społeczeństwa. Kto dał ci prawo wykluczać mój głos ze społeczeństwa itd. Pytania można mnożyć. Ale ty przecież nic nie zamierzasz rozumieć.

      Wolność "transów" kończy się tam gdzie zaczyna się twoja. Nie mogą Cie okraść, nie mogą cie zabić, nie powinni Cie obrażać.

      To jest tak pusty frazes, że ma potencjał wytworzenia czarnej dziury.

      A w jaki sposób ograniczana jest twoja wolność? Jak podchodzi do ciebie Sebastian i mówi: "Mów mi Seba" to ogranicza twoją wolność? W dokumentach ma napisane Sebastian przecież. Nie rozumiem w jaki sposób mowienie o trans-mężczyźnie "on" zamiast "ona" ogranicza twoją wolność. A o tym rozmawiamy.

      Tłumaczyłem to już kilka razy. Określenie płci MA REALNE SKUTKI DLA PODEJMOWANYCH DECYZJI ŻYCIOWYCH. Imię to najgłupszy przykład jakim można się w tej sytuacji posłużyć. Mogę postawić drinka zarówno Marcie i Kasi, a nie Sebastianowi. I nawet jak Sebastian zmieni imię na Sylwia to drinka u mnie nie dostanie. Rozumiesz? No oczywiście, że nie.

      Tak samo jak powiedzenie "katolicy to debile"

      Masz jeszcze jakieś zajebistsze przykłady? Bo widzę, że wszystko co wyszukujesz jest po jednym kluczu. A słyszałeś, że nauka to potęgi klucz i kiedy zbierzesz dużo kluczy to zostaniesz woźnym? Trzeba było się uczyć...

      Jeśli bardzo potrzebujesz wyróżnić, że mówisz o biologicznych kobietach to są na to wyrażenia: kobiety-cis

      Lol, kiedy lewactwo wejdzie tak głęboko że nie odróżniasz rzeczywistości od swojej sekty... Społeczeństwo w swojej przytłaczającej większości nazywa kobiety kobietami, a mężczyzn mężczyznami. Nie musi stosować żadnych lewackich dopisków, bo dotyczą one jakiegoś odsetka wielkości 1% (nie rozdrabniając się na rachuby). Społeczeństwo nie zmieni języka tylko dlatego, że jakiś jego promil ma taki kaprys. A jeśli ten promil będzie miał zapędy aby przy języku manipulować to rozbije sobie głowę o mur przez to społeczeństwo postawiony.

      Słownictwo dostosowywuje się do nowych realiów

      O lol, musieliście mieć w swojej sekcie jakieś przełomowe dokonania technologiczne, a u nas realia jakie były tysiące lat temu takie są i dzisiaj :D

      Ale czasami trzeba sprawę uściślić, np. w kontekście mówienia o Margot.

      Nic nie trzeba. Co najwyżej można. Ale nic nie trzeba. A jeśli się próbuje na innych to wymuszać to... już pisałem co.

      Chyba trochę nie rozumiem przykładu,

      Nic nowego

      bo mam gdzieś czy osoba ścieniająca mi włosy to kobieta czy mężczyzna.

      A ja mam gdzieś co ty masz gdzieś. Pisałem o tym czego ja nie mam gdzieś. Moje preferencje to moja sprawa. A z ciebie wychodzi nietolerancyjny egoista, który lekceważy moje preferencje!

      Ale załóżmy że ma to znaczenie

      Co to znaczy "załóżmy"? Przy panu Margot jakoś nie pisałeś tego "załóżmy że to ma znaczenie"? Dla mnie to ma, a czy dla ciebie coś ma to mam w d... diluj z tym.

      , żebym mógł się do tego odnieść. Może lepszy przykład to lekarz urolog albo ginekolog

      Nie potrzeba lepszych przykładów. Mój przykład był idealny dla zobrazowania tematu.

      , bo są osoby które mają w tej kwesti preferencje co do płci.

      Kto taki? Homofoby jakieś? Czy heterofoby?

      Przypomnę jeszcze to co napisałeś, jak nie zaglądniesz komuś w majtki, to nie wiesz jakiej jest płci biologicznej.

      Nie zaglądam bo nie muszę! Bo do tej pory respektowano bez obiekcji określenie płci. Natomiast lewactwo próbuje wprowadzić semantyczną dezynwolturę, która sprawia, że określenia "kobieta" i "mężczyzna" tracą swoją funkcję poznawczą. A funkcja poznawcza jest znacznie bardziej istotna niż pokracznie i wybiórczo pojmowana przez ciebie kultura

      Jest wiele kobiet wyglądających jak mężczyźni, jest wiele trans-kobiet które wyglądają jak kobiety...

      Nie ma trans kobiet, które wyglądają jak kobiety. Można zrobić sobie cycki, ale nie można odrąbać sobie dłoni.

    •  

      pokaż komentarz

      @ItsFine:

      Jak pójdziesz do łóżka z kobietą i okaże się że ma penisa, a tobie to przeszkadza,

      Nie... wiesz co? Może się wtedy zastanowię czy mi to przeszkadza. Może przeżyję taki mały dyndający kutasik, co nie? 10 lat starań, wyrzeczeń, woluntarnego celibatu, a tutaj taki detalik. Może nie zastanawiajmy się nad takimi kwestiami na zapas, co nie? W końcu rzadko się taka wygrana niczym na loterii zdarza. A może mi się nawet spodoba?

      Gościu, to co piszesz to cyrk do kwadratu.

      to po pierwsze oczywiste że masz prawo poczuć się oszukany. Tak samo jak mógłbyś się poczuć oszukany jak nosiła stanik push-up i bez niego ma piersi które Cie odrzucają.

      To ja decyduję kiedy mam prawo poczuwać się oszukany tak samo, a kiedy inaczej. Tylko wyłącznie ja.

      W takiej sytuacji po prostu mówisz dziękuje i wychodzisz. Dla innych osób nie będzie to miało znaczenia. Wiele trans-kobiet jest naprawdę 10/10 i dla tych osób, w tym wypadku penis ma małe znaczenie. Jest więcej sposobów na uprawianie seksu niż tylko wkładanie penisa w wagine, i są osoby które np. wolą oral. Ty masz jakieś preferencje i te osoby mają jakieś preferencje - wolność po obu stronach.

      Stary, a weź ty sobie te swoje porno-wykłady wsadź w...

      Chcesz mówić ludziom o co mogą albo nie mogą się obrażać? Przecież sam mówiłeś że to ich kwestia.

      Ich, a nie twoja.

      Jak podasz jakieś konkretne przykłady, to chętnie się do nich odniose. Jak tylko rzucasz "rzekome nowoczesne dokonania naukowe" to nie wiem czy chodzi Ci o nowe rodzaje baterii, szybsze procesory czy może coś konkretnego.

      Money, Kinsey - o pierwszym już pisałem. Próbowałeś sprzedawać wymysły Moneya jako coś 'nowoczesnego' nazywając inne teorie "starymi, sprzed 50 lat" podczas gdy wymysły na które się powołujesz są jeszcze starsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arv_:

      Jest banalnie proste. Po prostu należy uznać, że wszystkie osobniki będące biologicznymi mężczyznami z zaburzeniami rozwojowymi płci nie mogą korzystać z benefitów i praw, które należą się zdrowym normalnym kobietom.

      A są w ogóle jakieś prawa, które te osoby "zyskują" w związku ze zmianą płci? Poza tym nie wiem czy wiesz, ale te prawa też przysługują nienormalnym zdrowym kobietą, normalnym niezdrowym kobietą, oraz nienormalnym, niezdrowym kobietą. Ale tutaj granica jest za daleko - ktoś ma problemy psychiczne. Wiesz, to nie jest tak, że ktoś mówi: chce być kobietą i cyk urząd cie wpisuje jako kobieta. To jest wieloletni proces, który wymaga opini kilku psychologów i wymaga żebyś pozwał(!) swoich rodziców do sądu. Zauważ że jest sporo trans-mężczyzn, którzy tranzycjonują się pomimo tego, wedug ciebie, że wiele przywilejów tracą.

      Każdy ma prawo obrażać się o cokolwiek. Ja mam prawo obrażać ich kiedy chcę. Wolność słowa, którą można ograniczyć tylko zniesławieniem. Mogę, nie oznacza, że muszę lub powinienem. Mogę.

      Możesz. Ale po prostu są ludzie, którzy będą uważali Cię za chama i prostaka. I tyle. Jak chcesz się takim prezentować, to nie ma problemu, to twój wybór.

      Ludzie tracą pracę za posługiwanie się prawdziwymi zaimkami. Dlatego trzeba walczyć z tym publicznym zakłamaniem. Co innego w kontaktach prywatnych. Tu warto być zwyczajnie miłym.

      Pomijam fakt że dla ciebie: cham traci pracę > osoba z problemami psychicznymi popełnia samobójstwo, ale fajnie to pokazuje jakie masz priorytety.

      Ludzie tracą pracę bo obrażają innych - szok i niedowierzanie.

      Osoba prywatna - właściciel firmy - nie chce, żeby w jego firmie pracowały osoby, które są niemiłe dla innych. Co w tym złego? Pracodawca może przecież zwolnić kogo chce. I nie chce, żeby ktoś kojarzył, że jego firma ma gdzieś, że jego pracownicy celowo obrażają innych.

      Bycie kobietą lub mężczyzną to nie jest ujma, żeby się obrażać. Szczególnie jeżeli jest się biologicznym mężczyzną lub kobietą. ¯_(ツ)_/¯

      A bycie grubym jest ujmą? Nie wiem, ale są osoby które się o to obrażają. A to, że twoi rodzicie się rozwiedli jest ujmą? Może dla niektórych jest, ale na pewno ktoś się może obrazić, jak mu to wypomnisz. Przykładów rzeczy, które są absurdalne a osoby się o to obrażają są setki. Dla ciebie to nie ma sensu, dla takiej osoby ma. Zresztą, sam to stwierdziłeś - każdy ma prawo się obrażać o co chce.

    •  

      pokaż komentarz

      te prawa też przysługują nienormalnym zdrowym kobietą, normalnym niezdrowym kobietą, oraz nienormalnym, niezdrowym kobietą.

      @ItsFine: Ale wciąż kobietom. Feministki już wymyślają nowe pojęcia typu "kobieca z macicą" :D, żeby poradzić sobie z przebierańcami.

      Wiesz, to nie jest tak, że ktoś mówi: chce być kobietą i cyk urząd cie wpisuje jako kobieta.

      @ItsFine: Niektóre media robią to na podstawie wpisu na social media. To lepsza metoda?

      Przykładów rzeczy, które są absurdalne a osoby się o to obrażają są setki. Dla ciebie to nie ma sensu, dla takiej osoby ma. Zresztą, sam to stwierdziłeś - każdy ma prawo się obrażać o co chce.

      @ItsFine: Dlatego nie można przywiązywać do tego (u)wagi. Lepiej posługiwać się faktami. Kultura "nieobrażania" jest żałosna.

    •  

      pokaż komentarz

      @wrrior:

      Po pierwsze to kolejne rozróżnienie którego kompletnie nie pojmujesz:
      - mówienie do kogoś
      - mówienie o kimś


      No tak. Powiedzenie "On jest gruby" do osoby trzeciej w kontekście osoby która koło mnie stoi to zupełnie co innego niż powiedzienie: jesteś gruby. Dziekuje że zauważasz takie ważne rzeczy.

      Chyba ty masz z tym problemy btw - kilka postów wyżej napisałem, że mógłbym do ciebie pisać "idioto", jako przykład, a ty stwierdziłeś, że tak cie nazywam. No chyba że to pokaz twojego ego?

      Ale w ogóle to masz zajebiste społeczeństwo, które "rozumie" gdy do danej osoby mówisz per "CZŁOWIEKU" podczas gdy ona sobie życzy być nazywana "TELEFONEM". Twoje społeczeństwo takie tolerancyjne i kurturarne!

      Słyszałeś kiedyś o czymś takim jak "ksywka"? Miałem kolegę na którego mówiliśmy Golf, zgadnij czemu? I wszyscy to rozumieli, że był nazywany przedmiotem i nikt się nie dziwił.

      Oczywiście nie odpowiedziałeś kto dał ci prawo wypowiadania się w imieniu społeczeństwa. Kto dał ci prawo wykluczać mój głos ze społeczeństwa itd. Pytania można mnożyć. Ale ty przecież nic nie zamierzasz rozumieć.

      A ty powiedziałeś kto dał Ci prawo? Ja mówie jakie są moje poglądy, mówie jakie mechanizmy mamy w społeczeństwie. Ale ty oczywiście wszystko bierzesz personalnie... oznaka kogoś z gigantycznym ego.

      Tłumaczyłem to już kilka razy. Określenie płci MA REALNE SKUTKI DLA PODEJMOWANYCH DECYZJI ŻYCIOWYCH.

      Ale gdzie to oganicza twoją wolność? Bo niektóre rzeczy będą trudniejsze dla ciebie, to jest argument? Lekarze też nie powinni mieć specjalizacji, żebyś się nie musiał uczyć ich nazw? Niestety niektóre rzeczy w życiu nie są proste. Jak dorośniesz to zrozumiesz.

      Imię to najgłupszy przykład jakim można się w tej sytuacji posłużyć. Mogę postawić drinka zarówno Marcie i Kasi, a nie Sebastianowi. I nawet jak Sebastian zmieni imię na Sylwia to drinka u mnie nie dostanie. Rozumiesz? No oczywiście, że nie.

      Nie wiem czy potrafisz się posługiwać czykolwiek innym niż polski, ale w angielskim jest masa imion które są neutralne płciowo: Sam, Alex itd. A w polskim mamy odpowiedniki: Karol, Karolina. Więc naprawdę doskonale analogie. I jak na osobę hetero, strasznie próbujesz udowodnić, że nie kupisz Sebastianowi drinka, czyżbyś się czegoś wypierał? Nie przejmuj się, ja nie mam nic do gejów, to tylko tobie nie podoba się to w jakim ciele przyszło Ci żyć. Oh... wait! ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Lol, kiedy lewactwo wejdzie tak głęboko że nie odróżniasz rzeczywistości od swojej sekty... Społeczeństwo w swojej przytłaczającej większości nazywa kobiety kobietami, a mężczyzn mężczyznami. Nie musi stosować żadnych lewackich dopisków, bo dotyczą one jakiegoś odsetka wielkości 1% (nie rozdrabniając się na rachuby). Społeczeństwo nie zmieni języka tylko dlatego, że jakiś jego promil ma taki kaprys. A jeśli ten promil będzie miał zapędy aby przy języku manipulować to rozbije sobie głowę o mur przez to społeczeństwo postawiony.

      Ale po co powtarzasz to co napisałem? Chyba że po prostu nie umiesz czytać ze zrozumieniem - w sumie... no tak, wiele to wyjaśnia.

      Społeczeństwo nie zmieni języka tylko dlatego, że jakiś jego promil ma taki kaprys. A jeśli ten promil będzie miał zapędy aby przy języku manipulować to rozbije sobie głowę o mur przez to społeczeństwo postawiony.

      W USA pojęcia takie jak cis-gendered są już w mainstreamie językowym, także niestety obawiam się nie masz racji ;)

      O lol, musieliście mieć w swojej sekcie jakieś przełomowe dokonania technologiczne, a u nas realia jakie były tysiące lat temu takie są i dzisiaj :D

      Dokładnie salej rządzą nami królowie, sramy na polu i umieramy na dżume, a tylko 50% ludzi dożywa starości. Palimy kobiety na stosie, jak dostają orgazmów, bo tak mówi nam ksiądz. Nihil novi. Język polski też jest dokładnie taki sam - same mądrości piszesz. Pokaż mi lepiej te realia, w których nic się nie zmienia nigdy, a co dopiero w ciągu kilkudziesięciu lat.

      Nic nie trzeba. Co najwyżej można. Ale nic nie trzeba. A jeśli się próbuje na innych to wymuszać to... już pisałem co.

      No tak, przepraszam: trzeba, jeśli chcesz żeby osoba z która rozmawiasz wiedziała o co chodzi. Zauważyłem już że tobie na tym nie zależy, ty sam ze swoim ego możesz rozmowy prowadzić.

      A ja mam gdzieś co ty masz gdzieś. Pisałem o tym czego ja nie mam gdzieś. Moje preferencje to moja sprawa. A z ciebie wychodzi nietolerancyjny egoista, który lekceważy moje preferencje!

      wow, napisałeś to co ja napisałem w następnym zdaniu. Chyba znowu widze brak czytania ze zrozumieniem.

      Co to znaczy "załóżmy"? Przy panu Margot jakoś nie pisałeś tego "załóżmy że to ma znaczenie"? Dla mnie to ma, a czy dla ciebie coś ma to mam w d... diluj z tym.

      O, znowu. Teraz już jestem pewien, nie ważne co napisze ty i tak wymyślisz sobie coś innego.

    •  

      pokaż komentarz

      @wrrior:

      Nie potrzeba lepszych przykładów. Mój przykład był idealny dla zobrazowania tematu.

      Tak skarbie, twoje przykłady są idealne. Mamusia wie że tylko ty jesteś super. Nie przejmuj się, wcale nie pokazujesz swojego ego wielkości pałacu kultury.

      Kto taki? Homofoby jakieś? Czy heterofoby?

      Czytanie ze zrozumieniem masz odwrotnie proporcjonalne do ego, ale nie wiedziałem że do tego aż tak słabo z intelektem.

      Nie zaglądam bo nie muszę! Bo do tej pory respektowano bez obiekcji określenie płci. Natomiast lewactwo próbuje wprowadzić semantyczną dezynwolturę, która sprawia, że określenia "kobieta" i "mężczyzna" tracą swoją funkcję poznawczą. A funkcja poznawcza jest znacznie bardziej istotna niż pokracznie i wybiórczo pojmowana przez ciebie kultura

      Tak trudno było nauczyć się czytać, a teraz jeszcze każą Ci się uczyć nowych słów... Biedaku, jak ty sobie poradzisz w tym społeczeństwie.

      Nie ma trans kobiet, które wyglądają jak kobiety. Można zrobić sobie cycki, ale nie można odrąbać sobie dłoni.

      Spróbuj odgadnąć, sam dla siebie, które z zdjęć które Ci wrzuce to kobieta, a które to facet. Wiem że możesz je po prostu wygooglować, więc zrób to po prostu dla siebie:
      jeden, dwa, trzy, cztery

      Nie... wiesz co? Może się wtedy zastanowię czy mi to przeszkadza. Może przeżyję taki mały dyndający kutasik, co nie? 10 lat starań, wyrzeczeń, woluntarnego celibatu, a tutaj taki detalik. Może nie zastanawiajmy się nad takimi kwestiami na zapas, co nie? W końcu rzadko się taka wygrana niczym na loterii zdarza. A może mi się nawet spodoba?

      Podobno ja jestem oderwany od rzeczywistości, ale ty uważasz że można być z kimś przez 10 lat i ani razu nie natrafić na temat biologicznej płci. Gratulacje, powinieneś zostać pisarzem fantasy.

      Gościu, to co piszesz to cyrk do kwadratu.

      Tak tak, wiemy że jesteś najbardziej hetero facetem na świecie. Spokojnie, nikt nie podejrzewa przecież że twoje próby wyparcia cokolwiek sugerują

      To ja decyduję kiedy mam prawo poczuwać się oszukany tak samo, a kiedy inaczej. Tylko wyłącznie ja.

      Tak, na tym polegał przykład. A, zapomniałem. Czytanie ze zrozumieniem. Sorry, dalej sie łapie że rozmawiam z Homo Sapiens (Tutaj dodam, tu nie chodzi o to że uważam że jesteś homo. O ile będziesz w stanie to przeczytać. Dużo literek i te sprawy.)

      Stary, a weź ty sobie te swoje porno-wykłady wsadź w...

      O kurcze, jednak mówisz o swoich fantazjach? I wiem, że tylko ja tu jestem dorosły, ale nie musisz do mnie mówić "stary"

      Chcesz mówić ludziom o co mogą albo nie mogą się obrażać? Przecież sam mówiłeś że to ich kwestia.

      Tak. Na tym polegał akapit. Gratulacje! Pani w przedszkolu jutro Ci doda za to gwiazdkę.

      Money, Kinsey - o pierwszym już pisałem. Próbowałeś sprzedawać wymysły Moneya jako coś 'nowoczesnego' nazywając inne teorie "starymi, sprzed 50 lat" podczas gdy wymysły na które się powołujesz są jeszcze starsze.

      To ty powiedziałeś że są nowoczesne. Ty uważasz, że podział ludzi na kobiet i mężczyzny to teoria 50-letnia? XD Gratulacje! Tutaj Ci pani zabierze gwiazdkę niestety :(

      Aha, spoiler co to zdjęć: Pierwsze to facet, nie trans kobieta, po prostu facet przebrany za kobiete. Drugie to kobieta, która jest typem "tomboya", trzecie to trans kobieta, a czwarte to kobieta. Zgadłeś chociaż połowę?

    •  

      pokaż komentarz

      @ItsFine:

      No tak. Powiedzenie "On jest gruby" do osoby trzeciej w kontekście osoby która koło mnie stoi to zupełnie co innego niż powiedzienie: jesteś gruby. Dziekuje że zauważasz takie ważne rzeczy.

      Ja zauważam, bo ty nie zauważasz. Ty uważasz, że jeśli komuś nie wypada mówić czegoś prosto w oczy to wcale nie wolno tego mówić. Twój naiwny świat nie pozwoli ci wyjść poza swoje ograniczenia.

      Słyszałeś kiedyś o czymś takim jak "ksywka"? Miałem kolegę na którego mówiliśmy Golf, zgadnij czemu? I wszyscy to rozumieli, że był nazywany przedmiotem i nikt się nie dziwił.

      I nap@$!%@%ał po ryju za to, że ktoś go nazywał inaczej? Po kiego wała w ogóle brniesz w te głupie przykłady skoro one nijak się mają do tematu???

      A ty powiedziałeś kto dał Ci prawo?

      Piszę o tym od samego początku. Sam dałem sobie prawo nazywania rzeczy tak jak je widzę i za jakie uważam. Za mało jeszcze dałem capsloka i k$%?!, żebyś zauważył?

      Ja mówie jakie są moje poglądy, mówie jakie mechanizmy mamy w społeczeństwie. Ale ty oczywiście wszystko bierzesz personalnie... oznaka kogoś z gigantycznym ego.

      Gówno się znasz na społeczeństwie, a tym bardziej na sposobach wyrażania własnego zdania. To jest kolejny problem z takimi ludźmi jak ty. Kiedy JA będę 100 razy podkreślał, że JA tak myślę, i to jest MOJE, zdanie to ty jedyne co z tego wywnioskujesz, że mam k%%!a gigantyczne ego!

      Nie wiem czy potrafisz się posługiwać czykolwiek innym niż polski, ale w angielskim jest masa imion które są neutralne płciowo

      Oczywiście k%%!a zmiana tematu. Nie wyszło ci po polsku, to uciekasz do angielskiego jakby ci to miało w czymkolwiek pomóc.

      I jak na osobę hetero,

      A kto powiedział, ze jestem hetero??? Może jestem lesbą cwaniaku? Lesbą która w internecie używa męskich zaimków. I tyle zostaje z twojej lewackiej gramatyki która po tych fikołkach przestaje nieść jakąkolwiek wartość informacyjną.

      W USA pojęcia takie jak cis-gendered są już w mainstreamie językowym, także niestety obawiam się nie masz racji ;)

      Tak. W mainstreamie na Twitterze i na Youtube. Złap prawdziwe życie lewaku.

      Reszta - ziew.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arv_:

      Ale wciąż kobietom. Feministki już wymyślają nowe pojęcia typu "kobieca z macicą" :D, żeby poradzić sobie z przebierańcami.

      O nie, tylko nie nowe słowa i pojęcia! Kto by pomysłał że czasami trzeba poradzić sobie ze zmieniającą się sytuacją.

      Niektóre media robią to na podstawie wpisu na social media. To lepsza metoda?

      A, to media decydują kiedy ktoś dostaje emeryturę? Bo chyba o tym była mowa z tego co pamiętam.

      Dlatego nie można przywiązywać do tego (u)wagi. Lepiej posługiwać się faktami. Kultura "nieobrażania" jest żałosna.

      Tylko że to nie są fakty. To są normy społeczne, które się zmieniają. Kiedyś "debil" było terminem medycznym o osobach z niskim IQ. Teraz jest obelgą i nie wypada tak o kimś mówić. I niestety, ale czy chcesz czy nie otoczenie wyciągnie wnioski jak do każdego będziesz mówił "debilu". Więc nie możesz nic z tą kulturą zrobić, tylko się do niej dostosować.

    •  

      pokaż komentarz

      @ItsFine:

      Tak skarbie, twoje przykłady są idealne. Mamusia wie że tylko ty jesteś super. Nie przejmuj się, wcale nie pokazujesz swojego ego wielkości pałacu kultury.

      Mój przykład jest idealny aby zobrazować dokładnie to co chciałem zobrazować i nie potrzebuje twoich nic nie wnoszących reform. Ale oczywiście w lewackiej "kulturze" to nie ja decyduję o tym co chciałem napisać i co napisałem tylko jakaś pierdoła z internetu. Twoja desperacja w dyskusji która nie idzie po twojej myśli czyni cię coraz bardziej żałosnym.

      Może w swojej banieczce na socjalkach idzie ci łatwiej, bo tam nie braknie poklepywania za każdą MODNĄ BZDURĘ którą napiszesz.

      Spróbuj odgadnąć, sam dla siebie, które z zdjęć które Ci wrzuce to kobieta, a które to facet. Wiem że możesz je po prostu wygooglować, więc zrób to po prostu dla siebie:
      jeden, dwa, trzy, cztery


      Moge poprosić zdjęcia dłoni? Nie? Tylko takie fotoszopki z filterkami mają cię uratować? Jesteś ŻA-ŁO-SNY.

      Zapomniałeś, że życie to nie Internet, a seks to nie pornosy w internecie. I ty chciałeś kogokolwiek uczyć zasad...

      Podobno ja jestem oderwany od rzeczywistości, ale ty uważasz że można być z kimś przez 10 lat i ani razu nie natrafić na temat biologicznej płci. Gratulacje, powinieneś zostać pisarzem fantasy.

      Jesteś oderwany.

    •  

      pokaż komentarz

      O nie, tylko nie nowe słowa i pojęcia! Kto by pomysłał że czasami trzeba poradzić sobie ze zmieniającą się sytuacją.

      @ItsFine: Ależ nic się nie zmienia :)

      Tylko że to nie są fakty. To są normy społeczne

      @ItsFine: To jest tylko próba narzucenia nowych norm.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arv_:

      Ależ nic się nie zmienia :)

      Też śmiechłem

      To jest tylko próba narzucenia nowych norm.
      Tak jak to robiły kobiety, kiedy walczyły o prawa wyborcze. Albo afroamerykanie, jak walczyli z segregacją ;)

      Okropne to narzucanie!

    •  

      pokaż komentarz

      @wrrior:

      Moge poprosić zdjęcia dłoni? Nie? Tylko takie fotoszopki z filterkami mają cię uratować? Jesteś ŻA-ŁO-SNY.

      Słyszałem o fetyszu stóp, ale fetysz dłoni? To coś nowego. Jakaś subkultura w twoim kręgu anonimowych homoseksualistów ?

      To nie są żadne fotoszopki :D Łatwo możesz wyszukać te zdjęcia na googlu i dowiedzieć się że nie masz racji. Ale to zniszczyło by twoje przekonania, co? Może faktycznie lepiej tego nie rób.

    •  

      pokaż komentarz

      @ItsFine: Chłopcze, twoja głupota może stawać w wyścigi jedynie z twoją pychą. Naprawdę pokazałeś wielokrotnie, że nie potrafisz nawet nawiązać do tematu. Chciałeś zgrywać wielkiego nauczyciela kultury a wyszedłeś na wioskowego głupka, który próbuje podskakiwać mechanicznym małpowaniem MODNYCH BZDUR, ale poza gronem swoich klakierów mu to nie wychodzi. Chciałeś popisywać się "nowoczesnością", a do teraz nie przetrawiłeś tego, że koncepcje Moneya, czy Kinseya które tutaj bezmyślnie powielasz, bo tych nazwisk nawet nie znasz, są tak stare, że przestarzałe. Dlatego ich przemilczałeś. I dlatego będziesz p!#%#@%ił o zdjęciach, bo to odpowiedni poziom dla instagramowych prostaków. Jedyne co możesz zniszczyć to świat swoich donkiszoterskich podbojów.

      Z tym cię zostawię, chociaż i tego nie pojmiesz...

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      Tak jak to robiły kobiety, kiedy walczyły o prawa wyborcze. Albo afroamerykanie, jak walczyli z segregacją ;)
      Okropne to narzucanie!


      @ItsFine: Czekamy zatem na ludzi z zespołem Downa.

    •  

      pokaż komentarz

      Ty mówisz, że źle, że to jest mój wybór, kwestia mojego prywatnego samopoczucia. Moja wolność- to dla Ciebie źle. @Tolstoj-kot @szpongiel Jak to mawia klasyk Twoja wolnosc konczy sie tam, gdzie zaczyna sie moja.
      I vice versa ofkz

    •  

      pokaż komentarz

      @sidhe: ale co jest twoim wyborem? Jak chcesz jak zbok wchodzić do damskich kibli i szatni na basenie albo chełpić się biciem rekordów w sportach kobiecych mając przewagę fizyczną faceta "bo się identyfikujesz jako kobieta", to naruszasz wolność kobiet, które tam są, więc twój argument świadczy przeciwko tobie. Jak natomiast chcesz przejść proces zmiany płci ze wszystkimi tego konsekwencjami, to faktycznie twój wybór i ja to szanuję choć polecałbym konsultacje z terapeutą i seksuologiem dla twojego własnego dobra aby się upewnić, że twój problem z tożsamością na pewno ma takie podłoże, nim dokonasz nieodwracalnych zmian swojego ciała.
      Natomiast jak chcesz się identyfikować zależnie od tego, którą nogą wstaniesz z łóżka danego dnia jako jedna z 98 pozostałych zmyślonych dżenderów to droga wolna. Możesz się nawet identyfikować jako Jezus albo Napoleon, tylko nie narzucaj reszcie społeczeństwa aby się w jakikolwiek sposób dostosowywała do takich niedorzecznych kaprysów, bo tym godzisz w wolność innych.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    Rozmowa z lewicą:
    To jest nienaukowe - naukowe jest tylko to, co się zgadza z naszą fantazją
    To jest niedemokratyczne - demokratyczne jest tylko to, co się zgadza z naszą fantazją
    To jest niesprawiedliwe - sprawiedliwe jest tylko to, co się zgadza z naszą fantazją
    To jest nierówne - równe jest tylko to, co się zgadza z naszą fantazją
    To jest nienawistne - pokojowe jest tylko to, co się zgadza z naszą fantazją
    ...

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawe jak szybko Cię zakopią tym razem

1 2 3 4 5 6 7 ... 11 12 następna