•  

    pokaż komentarz

    10% lżejsze tłoki, które wymagają post-procesów, szkoda, że nie podali różnicy % w cenie

    •  

      pokaż komentarz

      @Erk700: W tej klasy autach, cena nie jest priorytetem

    •  

      pokaż komentarz

      10% lżejsze tłoki, które wymagają post-procesów, szkoda, że nie podali różnicy % w cenie

      @Erk700: A jaka technologia nie wymaga post-procesów? odlewanie? a może kucie? Przecież taki skomplikowany element jest zawsze produktem wieloetapowym.

      A teraz zobacz sobie na 1:50, jaki inny proces pozwala zrobić wewnętrzny, kanał chłodzący w denku tłoka na obwodzie z wyjściami od spodu? Z jednego kawałka metalu?

      Wada takich procesów to materiał - to jest spiek a nie struktura krystaliczna, więc ma gorszą wytrzymałość, nie da się też zakuć.

      Za to ma inne ciekawe zalety. Kolejne warstwy mogą być z innego materiału. Spieki dobrze łączą się ze sobą więc można samo denko mające kontakt z komorą spalania zrobić z innego materiału (bardziej odpornego) a pozostałą konstrukcję z lżejszego. Być może w przyszłości coś takiego zrobią.

      Produkcja jest o wiele wolniejsza niż np. odlewanie ale za to jest o wiele bardziej kompaktowa i czystsza. Nie wymaga pieców hutniczych, tego całego "syfu" związanego z odlewnią albo prasami do kucia. Dodatkowo można zmienić projekt z dnia na dzień bez modyfikacji maszyny. Wręcz w tej samej komorze można produkować równocześnie różne tłoki. Praktycznie nie produkuje odpadów - niezużyty proszek jest przesiewany i wykorzystany ponownie, nie ma żadnych nadlewek a odpady są tylko przy końcowej obróbce (kalibracja otworów, szlifowanie, etc...). Bardzo ekologiczne - potrzebny jest tylko prąd do zasilania, kompaktowe i elastyczne rozwiązanie.

      Być może w przyszłości zamiast wielkich odlewni będzie hala zastawiona takimi drukarkami? Zwłaszcza w przypadku silników spalinowych, w których chłodzenie jest niezwykle ważne a tą metodą można wyczarować wewnętrzne kanały chłodzące o dowolnym kształcie!

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: wosk tracony? w ursusie robili dość skomplikowane kanały w odlewie, zamiast wosku była forma z piasku, która odwzorowywała ich kształt. ale weź to potem wydłub z takiego tłoka...

    •  

      pokaż komentarz

      @Erk700: aha rozumiem ze masz taka technologie ze osiągasz tłok bez obroki skrawaniem?

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Myślę, że technologia dąży w kierunku drukarek 3D.
      Wymagane jest użycie jak najmniej materiału, żeby było lekko i tanio.
      Serie produkcyjne są krótsze. Nie zawsze bo wiele elementów się standaryzuje, ale drugie tyle się projektuje aby nie pasowały inne. Krótsze serie oznaczają brak czasu i funduszy na skomplikowane linie produkcyjne.
      Najlepiej żeby z jednej lub kilku maszyn wyszło gotowe i łatwe do montażu. A jeszcze lepiej żeby projektowanie nie wymagało wysiłku i wiedzy , tylko "co zaprojektujesz, to dostaniesz" i to jest zoptymalizowane przez komputer do granic możliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      wosk tracony? w ursusie robili dość skomplikowane kanały w odlewie, zamiast wosku była forma z piasku, która odwzorowywała ich kształt.

      @pszekotcur: Ykhmm. Chyba nie do końca wiesz o czym piszesz.

      Metodą wosku traconego tworzy się formy do tradycyjnego odlewu. Detal wykonany z wosku ładujesz w formę z piaskiem formierskim, ubijasz i wytapiasz wosk. Pozostałą pustą przestrzeń zalewasz płynnym metalem.
      Gotowy odlew zawsze poddaje się obróbce. To nie jakaś kosmiczna metoda. Model zamiast u z wosku może być drewniany, gipsowy lub wykonany z tworzywa sztucznego. Jeśli zastosujesz coś innego niż wosk to formę musisz otworzyć, żeby wyjąć wzór z formy, wydłubać w piasku odpowiednie kanały doprowadzające płynny metal i odprowadzające opary. Składasz formę i odlewasz.

      Nawet jeśli jest do np. dzwon, gdzie nie jest wymagana taka precyzja jak w elementach silnika. Żeliwny korpus silnika ciągnika Ursus to nie jest wielkie osiągniecie technologiczne.
      Odlewnictwo znane jest mniej więcej od około V w n.e.
      Węgliki spiekane to XXw.
      Drukowanie laserem w proszku to już XXI wiek.

      Na początku tego filmu jest informacja, że uzyskane kształty są nieosiągalne ani przy odlewaniu ani przez obróbkę skrawaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @xer78 @kwanty : Bez obróbki skrawaniem nie ma szans uzyskać na tłoku wymiarów w setkach,mikronach, nie wspominając już o tolerancjach kształtu czy też chropowatości powierzchni. Wydrukować tak to mogą tylko zgrubnie materiał - a to i tak bez szału. A same tłoki z kanałem chlodzącym Mahle produkuje od lat do silników typu diesel, do silników otto od niedawna.
      Wydaje mi się, że to jest tylko pokazówka możliwości druku, metodą odlewania można uzyskać podobnie skomplikowane kształty. Cena jednostkowa sztuki zdefiniuje opłacalność druku względem odlewania. Póki co na 100% tylko do testów silnikowych i na bardzo krótką produkcję.
      BTW Mahle w Polsce produkuje ponad milion tłoków miesięcznie. Ciekawe ile drukarek byłoby potrzebnych do takiej ilości?

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: co do łączenia różnych materiałów w druku - nie wspominasz o zasadniczej wadzie a mianowicie rozszerzalność cieplna.
      A co co samego druku 3D metalu, poza tymi wszystkimi zaletami ma on duża wadę - opiłki metalu.
      Z tych kanałów, niemożliwych do wykonania innymi metodami, i z innych nieobrobionych powierzchni wytrącają się mikroopiłki. Będą dodatkowe filtry w silniku czy wymiana oleju co kilka tysięcy?

      pokaż spoiler zobaczymy jak się temat rozwinie, ale trzymam za tę technologię kciuki.

    •  

      pokaż komentarz

      @sheeple: Cena nie jest priorytetem, co nie oznacza, że manager nie zwraca na nią uwagi.

      @kwanty: @tata_wariata: O post-procesach mówiłem w kontekście ceny. Gdyby udało się to zrobić za jednym zamachem to i koszty by spadły.

    •  

      pokaż komentarz

      co do łączenia różnych materiałów w druku - nie wspominasz o zasadniczej wadzie a mianowicie rozszerzalność cieplna.

      @Unik4t: To raczej nie jest mega problem. Trzeba dobrać odpowiednio materiały, żeby się to kompensowało albo zrobić strukturę tłoka tak żeby uwzględniał rozszerzalność cieplną.

      Przecież zwykłe tłoki też się rozszerzają (pokazywał to kiedyś "prof. Kris" na YT) i to jest uwzględnione w ich konstrukcji.

    •  

      pokaż komentarz

      O post-procesach mówiłem w kontekście ceny. Gdyby udało się to zrobić za jednym zamachem to i koszty by spadły.

      @Erk700: Chyba nie istnieją takie metody, które pozwoliły by zrobić tłok albo cylinder bez obróbki skrawaniem. Zwłaszcza, że obróbka skrawaniem oprócz samej kalibracji materiału modyfikuję jego powierzchnię.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: mówię o tym, że różne materiały mają różną rozszerzalność cieplną. Owszem można dobrać te o podobnej rozszerzalności ale jest to jednak ograniczenie o którym należy wspomnieć. Ponadto nie słyszałem żeby gdziekolwiek zostało to zastosowane.

    •  

      pokaż komentarz

      wosk tracony?

      @pszekotcur: Dobra odpowiedź :-) Zapomniałem o tej metodzie. Jak sam napisałeś ma swoje ograniczenia i wady.

      Anyway, selektywne spiekanie laserem to jest niesamowicie ciekawa metoda. Bardzo nowa, jeszcze mocno się rozwija od strony materiałowej i technicznej więc na pewno będą jeszcze nas zaskoczą czymś :) Boeing wykonuje tą metodą elementy niektórych seryjnych silników - można zrobić mega skomplikowany kształt w jednym kawałku, bez łączeń.

      Rozmawiałem kiedyś z jakimś Mirkiem na temat tej metody. Generalnie to co powstaje zaraz po wyciągnięciu z komory nadaje się jedynie jako przycisk do papieru ;-) Jest porowate, ma słabą wytrzymałość (w stosunku do odlewów), etc... To jest dopiero pierwszy etap, potem robi się różne cuda w tym wypełnia pory innymi metalami (powierzchniowo albo objętościowo), są też chyba jakieś spieki z topnikami, które po wykonaniu wygrzewa się w piecu żeby zlikwidować pory.

      Są mega ciekawe metody a potem właściwości takiego produktu.

      W automoto też robi się ciekawie. Pod Berlinem Musk buduje gigafactory w której będzie produkował całe podwozie samochodu w jednym procesie. Do tej pory odlewali i kształtowali z jakiegoś stopu aluminium w 60 kawałkach a potem łączyli (spawy/kleje/etc...). Teraz chce zrobić wszystko na raz. Jedno ogromne "psssss" i wychodzi cały dół samochodu...

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Doskonale sobie z tego zdaję sprawę, gdyż też robiłem w cnc

    •  

      pokaż komentarz

      @xer78: wiem, o czym piszę, mogę nie pamiętać dokładnie, praktyki w ursusie miałem jakieś 15 lat temu. oni wsadzali do formy dodatkowe elementy z piasku formierskiego, a potem trzeba było to wydłubać. ta technologia nie miała nic wspólnego z woskiem, a w przypadku takiego kanału jak w tym tłoku to szczęścia życzę...

      pokaż spoiler chińskie rączki pewnie dały by radę ;D

    •  

      pokaż komentarz

      @pszekotcur: aktualnie robi się to z mieszanki soli, którą się później wypłukuje

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: > Kolejne warstwy mogą być z innego materiału.

      przecież to samo się już stosuje od dawna przy odlewaniu - wkładka żeliwna w kanałku, czy tuleja w otworze sworzniowym

  •  

    pokaż komentarz

    tam musi byc chyba jakis argon albo cos, bo proszek aluminiowy+laser w powietrzu powinien chyba robic fajne fajerwerki.

  •  

    pokaż komentarz

    Co do wytrzymałości to bym się nie obawiał, to nie pierwsza część drukowana do auta, u nas w robocie "drukujemy" dysze do form wtryskowych i ma to duże zastosowanie, na dodatek nie musi druk powstawiać od zera, np na dysze zaczyna nakładać warwsty już na wcześniej wytoczny pierścień z otworami, jednak taka zabawa sporo kosztuje bo sam proszek nie jest tani i jak widać trzeba odpowiednich warunków, a czasowo to zależy od nakładanych warstw, u nas idzie 0,05mmi dysza podobnej wielkości, drukuje jeszcze 100 - 150h

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: 1599825590443.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    I po 30k kilometrów do wymiany bo się zagrzeje rozszerzy i stanie....
    No ale kupując porshe chyba masz kase na wymiane ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    @Wonziu chyba kolejny poziom dla Ciebie w technologii druku 3D ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Dodany przez:

avatar niebieskieniebo dołączył
416 wykopali 4 zakopali 8.2 tys. wyświetleń