•  

    pokaż komentarz

    No kto by się spodziewał...

    •  

      pokaż komentarz

      @markaina:

      dziwne...

      Każdy oczekuje że za błąd w sztuce lekarskiej (NIE za zwykłe niepowodzenie terapii) lekarz poniesie odpowiedzialność.

      Tymczasem, do tej pory pacjenci myśleli że lekarz odpowiada i to także karnie - w takim sensie że możliwa jest np. kara pozbawienia wolności, ale za to lekarze byli już przekonani że to jest całkowita fikcja i nierealne im jest po pierwsze przypisanie winy, a po drugie nierealne jest zasądzenie dolegliwej kary - czyli pozbawienia wolności.

      Natomiast teraz jak okazało się że przy porządkowaniu przepisów - ZA ZAWINIONY BŁĄD W SZTUCE - więzienie stało się realne - nagle jest oburzenie, że to jest niedopuszczalne żeby lekarz miał orzekaną karę pozbawienia wolności, bo lekarzowi jest z tego powodu przykro (pacjentowi ofierze błędu nie jest przykro przecież).

      No to musimy się zdecydować - albo karamy za błąd i przepis zostaje, albo umówmy się że lekarz jest bezkarny w tym sensie że więzienie za błąd to jest fantazja i bajeczki dla naiwnych pacjentów - i po prostu pogódźmy się z tym forever.

    •  

      pokaż komentarz

      @markaina: kary za bledy medyczne powinny byc, powinni jeszcze wprowadzic zwiekszenie kar dla policjantow za przestepstwa, bo skoro maja strzedz prawa to nie moga go lamac

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: kraje zachodnie już kilkadziesiąt lat temu odkryły, że lekarze to ludzie. Mylą się, są zmęczeni, robią głupie błędy. Przykładne ukaranie jednego nie sprawia, że drugi nie zrobi tego samego błędu. Więc zamiast karać postawili na edukację i systemowe zwalczanie błędów. Do medycyny weszły checklisty, grupowe omawianie błędów i komisje, które analizuja błędy medyczne pod kątem "jak poprawić system na przyszłość" zamiast "znajdziemy tego debila i go udupimy". Więc tak, za błędy lekarze są w sumie bezkarni.
      Ale wiesz co? Na zachodzie to działa. Nikt się nie boi zgłosić swojego błędu, bo wie, że to pomoże ulepszyć cały system. U nas nie. U nas kara się jednostki, często za błędy tak systemowe że bardziej się nie da (na karanie dyżurnego SOR za brak radiologa na dyżurze, albo rezydentów, bo nie mieli opiekuna w czasie pracy).

      Chcesz karać, spoko. Efekty już widać.

    •  

      pokaż komentarz

      robią głupie błędy

      @markaina: bezkarnie tak?
      Chcesz napisać mi, że "na zachodzie" lekarz może popełniać bezkarnie błędy i po prostu idzie sobie po południu na piwko "odpocząć", bo nie ma żadnych mechanizmów dochodzenia odpowiedzialności?

      No więc - tak nie jest.

      Komisje i poprawianie procedur- to jedno i nie odmawiam temu przydatności i że jest to istotne w nowoczesnym zarządzaniu, ale każda wina musi być oceniona, krzywda zrekompensowana, a jak trzeba musi być kara.

      Jakiś bidny architekt 30 lat temu źle zaprojektował dach i niekonserwowany budynek po 30 latach zawala się - architekt idzie grzać pasiak, no ale jak lekarz popełnia błąd i mu umiera pacjent bo JEST ZMĘCZONY, bo wziął sobie 4 etaty na raz - to proszę dać mu odpocząć i nic nie wolno od niego chcieć, bo panu doktorowi będzie przykro.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang:
      Oczywiście! Przecież na zachodzie mordują ludzi na lewo i prawo wykorzystując to jako eutanazję, a lekarze chodzą bezkarnie nawet za umyślne morderstwa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Fajnie, tylko wykonanie projektu domu nie ma nic wspólnego z leczeniem człowieka, co jest nieporównywalnie bardziej skomplikowane i nieprzewidywalne.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Wiesz. Jak bym miał sytuację≤ że pracuję za dużo, bo nie ma komu zastapić ale jak popełnię błąd to mało im co grozi to moze bym się na to godził. Jeżeli przepisy by się zmieniły i groziła by mi odpowiedzilność, gdzie ktoś z poza środowiska oceniałby czy błąd jest celowy to stwierdziłbym, ze trudno. Nie bęðe brał dyżurów, aby mieć czas się wyspać, a ludzie który mi sie nikt nie zajmie i umrą to trudno. To nie moja odpowiedzialność, tylko organizatorów systemu. Ja chce aby moje dzieci miały ojca na miejscu a nie w więzieniu.

      Jak by lekarze pracowali normalnie po 8 godzin (albo w trybie kontrolera ruchu lotniczego) to by było trochę inaczej. Ale obecnie normą są 12 albo 24 godzinne dyżury i obchodzenie limitów czasu pracy przez wypychanie ludzi na samozatrudnienie (np, jak się czyta o tym, że gdzieś na SOR nie ma lekarzy mimo wysokiej stawki to po krótkim sprawdzeniu wychodzi, że oferowana stawka jest na B2B, a nie na UOP i opcji UOP nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak by lekarze pracowali normalnie po 8 godzin (albo w trybie kontrolera ruchu lotniczego) to by było trochę inaczej

      @Massad: Pierwszy minister który to zaproponuje, natychmiast spowoduje strajk w służbie zdrowia, bo lekarze uznają że to jest zamach na ich wolność.

      Tak samo jakby zaproponować obowiązek pracy w kraju, przez np. 10 lat po uzyskaniu dyplomu lekarza w wyniku bezpłatnych studiów. Strajk murowany.

      ludzie który mi sie nikt nie zajmie i umrą to trudno. To nie moja odpowiedzialność, tylko organizatorów systemu.

      tak, to jest odpowiedzialność systemu a nie lekarzy i właśnie system zaczął wprowadzać systemowe zmiany, w zakresie w którym może jako system to robić.
      A z tym poświęceniem bezgranicznym lekarzy do ratowania ludzi to też bym nie przesadzał, biorąc po pierwsze pod uwagę to co się odstawia na oddziałach szpitalnych i jakie wiadomości można codziennie usłyszeć w tv, a po drugie lekarz żadnej łaski nie robi ratując kogoś, bo jak chce być lekarzem to musi przestrzegać bezwarunkowo zasad etyki lekarskiej, o której wiedział już na 1 roku studiów i nie ma od tego odwrotu. To jest po prostu wpisane w istotę zawodu - ratowanie BEZ WZGLĘDU NA WYNAGRODZENIE.
      Lekarz który działa niezgodnie z etyką powinien być pozbawiany prawa do wykonywania zawodu - ale jak to w praktyce działa wszyscy lekarze wiedzą i tylko pewnie się uśmiechają ironicznie jak to czytają.
      Dlatego tak ich drażni jakakolwiek zmiana która realnie zbliża winę do odpowiedzialności. To jest po prostu nowość dla tego środowiska.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: jak chcesz mieć wysokie kary to chociaż tez zagwarantuj wysokie nagrody. Po co ktoś ma za psie pieniądze wykonywać zawód do którego uczysz się dłuzej niż do innych, jest super obciążający psychicznie, a teraz jeszcze wiąże się ze niewspółmiernie wysokim ryzykiem pozbawienia wolności?

    •  

      pokaż komentarz

      jak chcesz mieć wysokie kary to chociaż tez zagwarantuj wysokie nagrody. Po co ktoś ma za psie pieniądze wykonywać zawód do którego uczysz się dłuzej niż do innych, jest super obciążający psychicznie, a teraz jeszcze wiąże się ze niewspółmiernie wysokim ryzykiem pozbawienia wolności

      @macz: dziwna konstrukcja.
      Jak np. kierowca zawodowy za spowodowanie wypadku z ofiarami idzie do pierdla, (a jak np. jeszcze dodatkowo przekroczy czas jazdy na tacho - to już bankowo ma winę umyślną) - to za ryzyko płaci jego pracodawca, czyli np. firma przewozowa. A pracuje przecież codziennie po 9h za kierownicom. Sekunda zawahania i jest się na przeciwległym pasie tirem.

      Ale za nagrody lekarzy to już płacić mam ja. Niech im płaci klinika która ich zatrudnia. Jakoś tak się dziwnie składa że praktycznie nie ma lekarzy którzy pracują tylko w jednym prywatnym podmiocie, zawsze chętnie popracuje się w szpitalu klinicznym z najnowszym sprzętem, albo chociaż na 2 etacie.
      Więc skoro nawet prywatne podmioty przy takiej ich mnogości nie są w stanie dobrze wycenić ryzyka i płacą im poniżej oczekiwań finansowych, to widocznie ryzyko jest przewartościowane.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang Nikt Ci nie każe, mam nadzieję, jeździć ciężarówką. Za kilka lat zastąpi cię autonomiczny pojazd i ryzyko, że kogoś rozjedziesz, spadnie do zera.

      W sumie lekarzom też nikt nie każe brać dyżurów, ale czym zastąpić lekarza za parę lat, to nie wiem.

    •  

      pokaż komentarz

      Nikt Ci nie każe, mam nadzieję, jeździć ciężarówką. Za kilka lat zastąpi cię autonomiczny pojazd i ryzyko, że kogoś rozjedziesz, spadnie do zera.

      @dex4er: pogadamy jak na stałe wejdą do naszego świata operacje za pomocą da vinci przez internet z 1 anestezjologiem i 1 lekarzem na miejscu dyżurującym w razie W.

      Bo przecież postęp techniczny na bruk wyśle tylko kierowców ciężarówek, lekarze nie uczestniczą w postępie technologicznym, nie ?

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: ciekaw jestem jak lekarz który ma kilkunastu pacjentów, jest na dyżurze sam, jedzie cały dzień na jednej bułce i bez snu ma nie popełniać błędów? czy ktoś może mi to wyjaśnić? Poza tym teraz się zrobiło hospicjum bo do szpitala trafiają ludzie którzy naprawdę muszą i są już w tragicznym stanie ... Aha i musisz mieć wszystkie papiery wypełnione co zajmuje masę czasu bo wszystko dalej analogowo a jak nie to potem za coś Cię dojedzie prokurator bo rodzina była roszczeniowa...

    •  

      pokaż komentarz

      @dex4er: nie? nie każe? to jak mają zrobić specjalizację geniuszu?

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: jest do wyboru albo system nofault, zmniejszający ilość błędów albo system karania, gdzie błędów jest więcej i dodatkowo są ukrywane przez co często powodują poważniejsze komplikacje; jedyną zaletą opcji dwa jest zaspokojenie jakiegoś prymitywnego poczucia sprawiedliwości typu oko za oko ząb za ząb

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang:

      Komisje i poprawianie procedur- to jedno i nie odmawiam temu przydatności i że jest to istotne w nowoczesnym zarządzaniu, ale każda wina musi być oceniona, krzywda zrekompensowana, a jak trzeba musi być kara

      Zdziwisz się, ale nie do końca tak jest. Znaczy tak, kary są. Na przykład rozmowa z ordynatorem. Skierowanie na kurs dokształcający. W poważnych sprawach można dostać "anioła stróża" który będzie ci patrzył na ręce. W super rażących sprawach oczywiście odbiera się prawo wykonywania zawodu, ale to ostateczność. A wiesz czemu? Bo wykształcenie lekarza to masa pieniędzy. I w większości przypadków lekarz nikomu nie szkodzi specjalnie. Czasem coś przeoczy (kara nic nie zmieni,od kar ludzie się nie robią nagle spostrzegawczy), czasem z niewiedzy zrobi coś źle (lepiej ukarać czy douczyć?).

      U nas nie ma systemu zgłaszania błędów. Nie ma kultury mówienia o błędach, bo to ściągnięcie na siebie kłopotów.

      Wyobraź sobie sytuację:
      Zrobiłam głupi błąd, dałam pacjentowi lek A zamiast B, bo nie doczytałam, że wyszło nowe badanie, które pokazuje, że lek A szkodzi. Pacjent ma powikłania i zmarnowane życie.
      Co jest lepsze:
      - Przychodzi komisja, pokazuje badania, każe mi się douczyć i zrobić obowiązkowy wykład dla wszystkich lekarzy oddziału, dzięki czemu nikt już tego błędu nie zrobi
      - Dostaję karę finansową, nikomu się nie przyznaję, że zrobiłam błąd, bo wstyd, część lekarzy dalej nie ma pojęcia że zmieniły się wytyczne
      - idę do więzienia albo tracę PWZ, moi pacjenci zostają bez opieki, lekarze nie słyszą o zmianach zaleceń

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang jako lekarz powiem, że praca 8h dziennie bez dyżurów w jednym miejscu pracy jest moim marzeniem, wtedy stawka godzinowa poszybuje do poziomu "sky is the limit"

    •  

      pokaż komentarz

      Co jest lepsze:
      - Przychodzi komisja, pokazuje badania, każe mi się douczyć i zrobić obowiązkowy wykład dla wszystkich lekarzy oddziału, dzięki czemu nikt już tego błędu nie zrobi
      - Dostaję karę finansową, nikomu się nie przyznaję, że zrobiłam błąd, bo wstyd, część lekarzy dalej nie ma pojęcia że zmieniły się wytyczne
      - idę do więzienia albo tracę PWZ, moi pacjenci zostają bez opieki, lekarze nie słyszą o zmianach zaleceń


      @markaina: może zapytajmy się co jest lepsze z punktu widzenia poszkodowanego?

      Po pierwsze wyrok karny ma tę zaletę że można personalnie dochodzić zadośćuczynienia, a nie tylko od instytucji, co zresztą też jest możliwe - ale w zachodnim systemie wartości wina jest przypisana do osoby.
      Po drugie, jeżeli ktoś popełnia błąd to jest rozróżnienie między winę umyślną, niedbalstwo, niedochowanie staranności itp. Nie za wszystko trzeba karać więzieniem, ale wpychanie wszystkiego w niedochowanie staranności i żądania aby to nie było karane w ogóle ("bo zmęczenie") to nieporozumienie.

      Po drugie przy ciężkich patologiach kara izolacyjna ma ten skutek, że zatrudnienie się w innym szpitalu nie wchodzi w grę, bo chwilowo się jest gdzie indziej.

      A co do procedur, jak szpital dostanie pozew na grubą bańkę, to lekarze będą mieli szkolenia codziennie.
      A jeżeli ktoś traci PWZ, to niech go już pacjenci nie martwią. Widocznie ktoś z zewnątrz musiał zareagować, żeby ich chronić. I myślę że po kilku utratach PWZ środowisko lekarskie byłoby doskonale poinformowane za jakie to się stało błędy i czego unikać.

    •  

      pokaż komentarz

      jako lekarz powiem, że praca 8h dziennie bez dyżurów w jednym miejscu pracy jest moim marzeniem, wtedy stawka godzinowa poszybuje do poziomu "sky is the limit"

      @Aequitas87: rzecz w tym że to nie lekarz ustala stawkę a rynek.

      Rynek nie wycenia tych usług tak wysoko, a przecież na nie stoi nic na przeszkodzie żeby np. NIL wydała wydała zalecenie albo wręcz zmieniła kodeks etyki, że lekarz przekraczający np. 200h / mc ma automatycznie postępowanie dyscyplinarne.
      Tylko że dziwnie, nikt tego nie robi, a przecież wtedy stawki wg teorii mają poszybować do nieba.
      To jak to jest? Samorząd działa wbrew grupie osób które ją tworzą?

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Podaj przykład wysoko rozwiniętego kraju, w którym też wprowadzili taki przepis.
      Lekarze też wcześniej odpowiadali karnie i mogli zostać skazani na więzienie. Z resztą paru było.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Rynek wycenia bardzo wysoko. Zerknij ile zarabiają lekarze w prywatnych przychodniach czy za granicą. W państwowych placówkach pracują właściwie wyłącznie pasjonaci, rezydenci (specjalizacji nie da się zrobić prywatnie, tak sobie ustaliło państwo) i pracownicy naukowi. Reszta to ludzie na kontraktach lub pracujący zupełnie prywatnie. Zwróć uwagę, że za stawkę 3000 zł za dyżur nie ma chętnych. To jak myślisz, za ile pracują?
      Oczywiście stosunek jakość/zarobek nie zależy wyłącznie od pieniędzy. Za niższą kwotę można pracować w spokoju i komforcie. W ostatnim czasie pensje lekarzy bardzo rosną, głównie dzięki postawie "niech jadą" i otworzeniu oczu wielu specjalistom.

      Piszesz, że nie za wszystko trzeba karać więzieniem, a jednak w tarczy 4.0 znalazł się zapis o pierwszeństwie bezwzględniej kary więzienia. Nikt nie mówi o bezkarności (chociaż zachód sobie policzył co się bardziej opłaca, również pacjentom), ale o próbie penalizowania błędów ludzkich, czego po prostu nie ma sensu robić, bo w krótkim czasie lekarze albo pójdą siedzieć, albo będą prowadzić medycynę defensywną, albo po prostu wyjadą.

    •  

      pokaż komentarz

      Podaj przykład wysoko rozwiniętego kraju, w którym też wprowadzili taki przepis

      @SkrytyZolw: może zanim zaczniemy od porównywania się, to zastanówmy się jak wygląda w PL proces dochodzenia odszkodowań za błędy lekarskie? Jaka to jest męka, i system który celowo utrudnia pacjentowi, często pozbawionego wiedzy i środków na jakiekolwiek szanse na sprawiedliwe reguły gry.
      Jeżeli środowisko lekarskie tak chętnie uczy się na błędach to system powinien UŁATWIAĆ ich zgłaszanie. Więcej błędów, więcej poprawionych procedur i w efekcie mniej błędów.
      Jest odwrotnie. I dlatego porównywanie przepisów do innych krajów jest bez sensu.
      Ten przepis jest dobry w kraju w którym dowodową część procesu udowadniania błędu przerzuci się na oskarżyciela publicznego, któremu szanse na utrudnianie pracy są znacznie mniejsze niż po prostu zwykłemu adwokatowi reprezentującego poszkodowanego.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: No właśnie, nie umiesz podać, bo w żadnym wysoko rozwiniętym kraju nie chcą zatrzymywać rozwoju medycyny, a ten przepis właśnie to zrobi. Każdy wielki przełom w medycynie nastąpił dzięki komuś kto miał odwagę zaryzykować. Teraz nikt nie będzie ryzykował.

    •  

      pokaż komentarz

      rynek wycenia bardzo wysoko. Zerknij ile zarabiają lekarze w prywatnych przychodniach czy za granicą. W państwowych placówkach pracują właściwie wyłącznie pasjonaci, rezydenci (specjalizacji nie da się zrobić prywatnie, tak sobie ustaliło państwo) i pracownicy naukowi. Reszta to ludzie na kontraktach lub pracujący zupełnie prywatnie. Zwróć uwagę, że za stawkę 3000 zł za dyżur nie ma chętnych.

      @markaina: Zacznijmy od tego, że przepis dotyczy całego rynku, więc za błąd w przychodni prywatnej sankcja jest ta sama, co w szpitalu publicznym. Nie ma zatem jasnego wskazania że nagle cokolwiek miałoby się stać w proporcji lekarzy pracujących w segmencie prywatnym i publicznym. Poza tym jest ograniczona pojemność lepiej płatnych stanowisk, a w medycynie jak piszesz nie liczy się tylko kasa.
      Prywatnie nie robi się operacji trzustek i przeszczepów, itp. nawet porody z komplikacjami są źle widziane.
      Więc nie oczekiwałbym nagłego załamania po stronie podaży lekarzy. Jak na razie to bardzo często (i to oczywiście jest źle) słychać że nie są dopuszczani do zabiegów a bardzo by chcieli. I jest ich kilkukrotnie więcej niż stołów operacyjnych.

      No i zadziwiająco gładko pominęłaś dyskusję o błędzie widzianym oczami poszkodowanego i jego krzywdzie. Jakby zupełnie nie istniał. Po prostu kolejny pesel który coś tam chce. Ale póki ma małe szanse na to że zagrozi mi osobiście, nie ma sensu się nim przejmować.

    •  

      pokaż komentarz

      No właśnie, nie umiesz podać, bo w żadnym wysoko rozwiniętym kraju nie chcą zatrzymywać rozwoju medycyny, a ten przepis właśnie to zrobi. Każdy wielki przełom w medycynie nastąpił dzięki komuś kto miał odwagę zaryzykować. Teraz nikt nie będzie ryzykował.

      @SkrytyZolw: Medycyna na całym cywilizowanym świecie polega na tym że nie ryzykuje się ponad potrzebę, a odpowiedzialność jest wyłączona pod warunkiem że działasz w ramach procedury.
      To co proponujesz to dziki wschód. Eksperymenty bez odpowiedzialności., w imię ewentualnego zysku potem, a cenę płacą teraz pacjenci.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang bo samorząd gówno może prawnie, może jedynie apelować i manifestować zaniepokojenie, drugiego tak słabego lobby zawodowego chyba nie ma. Towarzystwo wzajemnej adoracji żyjące bankietami. Nie mogą niczego poprawić, ani zatrzymać złych zmian rządu

    •  

      pokaż komentarz

      @markaina: na zachodzie dodatkowo są ubezpieczenia od błędów medycznych, które choć w części rekompensuja uszczerbek na zdrowiu a z drugiej strony zwalniają od odpowiedzialności finansowej

    •  

      pokaż komentarz

      właśnie system zaczął wprowadzać systemowe zmiany, w zakresie w którym może jako system to robić.

      @mus_tang: Czyli odpowiedzialność za wykonane procedury większa ale pracować w nieskończoność to już można? Czy jakieś ograniczenie systemowe czasu pracy i dostępności wszystkich specjalistów na żądanie SOR są uwzględnione i do tego kasa na takie działania? A jak to dyrektor szpitala zrealizuje to jego sprawa?

    •  

      pokaż komentarz

      @markaina bo w Polsce jest taka wspaniała mentalność że kimkolwiek jesteś i czymkolwiek się zajmujesz nie możesz się przyznać do błędu, gdyż od razu jesteś spalony. Nikt się nie będzie zastanawiał co można było zrobić żeby zapobiec błędowi i wdrożyć procedury na przyszłość tylko hurrr durrrr WINNY! Mamy Cię! Karzemy i lecimy dalej, niech się boją. Taka mentalność jest już wpajana na początku edukacji, później jest kontynuowana w pracy i tak do usranej śmierci.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Czytam twoje komentarze i mam wrażenie, że totalnie nie siedzisz w temacie. Artykuł jest o tym, że lekarze rezygnują z pracy w miejscach, gdzie ryzyko popełnienia błędu jest relatywnie dużo większe, a nie o tym, że chcą być bezkarni. Efektem tego jest ciągle zmniejszająca się ilość chętnych na specjalizacje zabiegowe i inne obarczone dużym ryzykiem. Bajki o dopychaniu się do stołu trafiają do ogółu, a rzeczywistość jest taka, że w klinice w dużym mieście rzeczywiście jest kolejka do nauki, bo zabiegi i technologie są na tyle ciekawe i ekscytujące dla pasjonatów, że zawsze znajdą się chętni. Każdy kolejny szpital w łańcuchu pokarmowym modli się o ręce do pracy na oddziałach zabiegowych (i nie tylko). Niestety tego typu zmiany przepisów, jak i fatalne warunki pracy zniechęcają młodych lekarzy do poszukiwania kariery w bardziej "ryzykownych" specjalizacjach.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Zawsze ma wybór, przecież zawsze morze iść pracować np. do biedronki na kasie ale się obawiam że tam też będzie odpowiadał za popełnione błędy. Podobnie jest prawie wszędzie oprócz urzędników i polityków.

    •  

      pokaż komentarz

      @markaina: przed przeczytaniem Twojego wpisu gotów byłem bronić opcji karania za błędy.
      Teraz w większości przyznaje Tobie rację.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: musisz coś przeciąć. Ręka się zatrzęsła i przeciąłeś coś innego. I co? Do pierdla?

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang p?$#!!@isz i się mylisz wyrok karny nie ma nic do zadośćuczynienia personalnie. W sprawie karnej są wyroki karne. Jak ktoś chce kasę to idzie na sprawę cywilną. Doczytaj ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_Batman: jak ktoś chce kase to lepszy jest wyrok karny, bo wiąże sąd cywilny zgodnie z 11 kpc.

      Więc nie trzeba już udowadniać winy, bo przechodzi się od razu do ustalania należności pieniężnej.
      Sama p#@%@!#isz, nie znasz się i ty doczytaj.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang A w jaki sposób to wyklucza to co napisałam? Po kasę idzie się na sprawę cywilna i wyrok karny nie ma nic do rzeczy czy oskarża się personalnie czy instytucje ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Mylisz się na tak wielu poziomach że jest to aż smutne. Bardziej smutne niestety jest że ofiarami chorego rozumowania zazwyczaj nikt się nie przejmuje i nikt ich nie widzi. A zapłacą za to pacjenci. Już odmawia się operacji, ciężkiego leczenia, nie operuje się przypadków z niska szansą przeżycia. Lekarze nie chcą robić specjalizacji z dziedzin ryzykownych i wysoko roszczeniowych. Za kilka lat żony wykopków będą rodziły w domach bez lekarza, wzrośnie śmiertelność ma Stany nagle i nowotwory. Ale nie po co komu wielki obraz, ważne żebys przekonywał ludzi na portalu zglupimy obrazkami że masz rację i konowałów trzeba karać. Powodzenia obyś nigdy nie miał okazji zapłacić za arogancję i krótkowzroczność takiego rozumowania.

    •  

      pokaż komentarz

      Po kasę idzie się na sprawę cywilna i wyrok karny nie ma nic do rzeczy czy oskarża się personalnie czy instytucje

      @dr_Batman: ma bardzo wiele. Po pierwsze w sprawie karnej korzysta się z możliwości postępowania dowodowego który przeprowadza prokurator, a to baaardzo wiele zmienia w stosunku do ewentualnego prywatnego aktu oskarżenia lub zbierania dowodów samemu, po drugie już ci napisałem że wyrok karny wiąże sąd cywilny co do ustaleń w winy i najtrudniejsza część jest załatwiona i nie ma możliwości odwołania od tego. Po trzecie najkorzystniej jest oskarżyć jednocześnie instytucję i prywatnie lekarza, bo po pierwsze zwykle instytucja jest bardziej wypłacalna a po drugie można dochodzić roszczeń od niej z tytułu braku nadzoru i uchybień za które lekarz nie jest odpowiedzialny. Co nie wyklucza dochodzenia odpowiedzialności od lekarza. Lepiej mieć 2 dłużników niż jednego.
      Więc skończmy już dyskusję co do kwestii prawnych, bo tak są prowadzone wszystkie sprawy przez profesjonalnych pełnomocników, a to że lekarze chcą za wszelką cenę chcą się wymigać to oczywiste w obliczu np. płacenia dożywotniej renty.

      Mylisz się na tak wielu poziomach że jest to aż smutne

      chyba ty.

      Powodzenia obyś nigdy nie miał okazji zapłacić za arogancję i krótkowzroczność takiego rozumowania.

      To standardowe tłumaczenie że za błędy lekarzy są odpowiedzialni pacjenci którzy domagają się sprawiedliwości?
      Tak samo jak ofiary wypadków drogowych są winne tego ze sprawca w nich wjechał. Gdyby nie było prawa karnego, może by chłop był bardziej wyluzowany i nie jechał 150 na ograniczeniu 50. A tak zestresował się i przyspieszył.
      Mam nadzieję że pokazałem ci wyjątkową przewrotność tego argumentu. Poszkodowani pacjenci szukający sprawiedliwości, winni temu że lekarze nie chcą operować. Niezły żart jak na niedzielę.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang Czyli twoje rozumowanie sprowadza się do oskarżyć jak najwięcej osób dostać jak najwięcej kasy bez wchodzenia w zbędne szczególny jak na przykład kto jest naprawdę winny. A najlepiej ukarać dwa razy za to samo, jesteśmy ewenementem na skalę światową że można ugadać się z pacjentem, pacjent dostanie kasę z ugody, a państwo dalej ściga pacjenta karnie. W normalnych krajach albo wóz albo przewóz, jedna wina jedna kara. Albo idziesz po kase albo po wyrok.

      Porównujesz wjechanie w kogoś z 150km/h do próby ratowania zdrowia i życia która zawiodła z powodu błędu? Bo jak na razie obecną Tarcza 4 da mniejszy wyrok temu pierwszemu ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      System kary i bata mamy od komuny, jakieś 30 lat, zadowolony jesteś? Podoba Ci się? Taki dobry system mamy? Tak świetnie działa karanie lekarzy że wg mamy mało błędów, a mamy najostrzejsze kary. W szpitalach jest super bezpiecznie, milionowe odszkodowania podziałały tak super ze teraz wg nie ma takich samych błędów ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      Ty naprawdę nie kumasz że udzielanie świadczeń nie jest obowiązkiem, ratowanie życia nie jest pewnikiem? Lekarze nie potrzebują pacjentów tak jak pacjenci lekarzy ( ͡° ʖ̯ ͡°) lekarzy zabraknie bo wyjadą, nie będą chcieli operować, a pacjenci będą sobie umierać.

      Jak lekarz ma wybierać czy operować przepukline za dobrą kasę i żadnej odpowiedzialności czy operować ciężkich schorowanych pacjentów i ryzykować więzienie i odszkodowanie. To ludzie będą umierać i jest to oczywiste. I tak będzie to wina pacjentów którzy z głupoty i krótkowzroczność popierają działania rządu ukierunkowane na ich własną szkodę.

    •  

      pokaż komentarz

      bez wchodzenia w zbędne szczególny jak na przykład kto jest naprawdę winny.

      @dr_Batman: no kto jak kto, ale chyba ten przepis właśnie gwarantuje to że wina będzie DOKŁADNIE USTALONA. Nie da się nikogo skazać na karę pozbawienia wolności bez udowodnienia winy. I nie minimalizujmy kwestii finansowych Są ludzie, którym dla sprawiedliwości wystarczy wyrok karny dla lekarza, a są tacy co mają to gdzieś i chcą tylko pieniądze. Nie ma nic w tym dziwnego.

      ratowania zdrowia i życia która zawiodła z powodu błędu

      błąd to błąd. A niepowodzenie to co innego. Dobrze wiesz o czym mówię.

      System kary i bata mamy od komuny, jakieś 30 lat, zadowolony jesteś?

      System który nie działa. Pacjenci mają iluzoryczne możliwości dochodzenia roszczeń.

      Ty naprawdę nie kumasz że udzielanie świadczeń nie jest obowiązkiem, ratowanie życia nie jest pewnikiem?

      Bycie lekarzem nie jest obowiązkiem. A świadczeń udziela podmiot który zatrudnia lekarza. Skoro tam się dobrowolnie zatrudnił to ma obowiązek na jaki się umówił, nie?

      I tak będzie to wina pacjentów którzy z głupoty i krótkowzroczność popierają działania rządu ukierunkowane na ich własną szkodę.

      Typowe.
      W tej dyskusji ANI RAZU nie odniosłaś się do praw poszkodowanych. Po prostu nie istnieją. A jak są już to tylko godni potępienia, bo zechcieli sprawiedliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: No właśnie prezentujesz, że nie masz zielonego pojęcia o czym mówisz. Przełomy w medycynie następowały dlatego, że ktoś ryzykował, robił coś absolutnie innowacyjnego, nowego, jeszcze niezrozumiałego w dużym stopniu. Ale ty tego i tak nie zrozumiesz, za mało wiesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @SkrytyZolw: tak, tak - każdy lekarz teraz ma być odkrywcą, nawet ten co ostatnio książkę widział rok temu.
      Od eksperymentów i terapii innowacyjnych są inne podmioty.
      Jak idzie dziecko do pediatry, to ma być leczone wg. najnowszej wiedzy medycznej i zgodnie z procedurą, a nie być ofiarą eksperymentów lekarza, który nagle doszedł do wniosku że zapisze się w kartach medycyny. Na tym właśnie polega błąd i odpowiedzialność. To dobrze że taki lekarz powstrzyma się od takiego eksperymentowania. Bardzo dobrze.

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang:

      Od eksperymentów i terapii innowacyjnych są inne podmioty.

      I znowu pokazujesz, że masz zerowe pojęcie o tym o czym mówisz. Z tego prawa nie są wyjęci lekarze prowadzący badania. Dotyczy wszystkich. Poza tym jest to stanowisko Naczelnej Rady Lekarskiej, ale typowy wykopek jest typowy i uważa, że wie lepiej xDD Nie poniżaj się już bardziej.

      Jak idzie dziecko do pediatry, to ma być leczone wg. najnowszej wiedzy medycznej i zgodnie z procedurą

      I tak właśnie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      Z tego prawa nie są wyjęci lekarze prowadzący badania. Dotyczy wszystkich.

      @SkrytyZolw sąd ma swobodę oceny dowodów i nikt nie skarze lekarza który zgodnie z prawem prowadzi takie badania po uprzedniej świadomej zgodziepacjenta.

      I tak właśnie jest
      No jeszcze 5 minut temu strach przed odpowiedzialnością miał powstrzymać lekarzy w poradniach rodzinnych przed dokonaniem epokowych odkryć w zakresie medycyny. Ale umówmy się że jak przepiszą złą dawkę leku i dziecko dostanie zapaści to napewno przez zmęczenie i trzeba mu dać podwyżkę a nie karę

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang: Widzę zawiść i zapewne głupota przez ciebie przemawiają. Było zostać lekarzem skoro ich praca jest taka przyjemna i dobrze płatna ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang To pokazuje jak niewiele wiesz o błędach medycznych i medycynie. W 99% przypadkach wina jest rozłożona na wiele podmiotów, system w szpitalu, zespół personelu oraz samego pacjenta. Jak tu chcesz dokładnie ustalać kto jest najbardziej winny?

      Nie, w medycynie tak to nie działa. I nie nie wiem o czym mówisz bo jedynym wypadkiem gdzie jest różnica między błędem a niepowodzeniem to podanie złego leku. Cała reszta to niepowodzenie leczenia przez zla diagnozę, nieadekwatne leczenia do faktycznej diagnozy oraz niedostosowana technika operacji.

      Ale ty wiesz że w systemie no foult pacjent dostaje kasę od razy?
      Nie, można odmówić udzielania świadczeń, odmówić terapii i operacji na podstawie własnego osądu stanu zdrowia, ba można się powołać na klauzulę sumienia.

      Mówisz i sprawiedliwości jakbyśmy lekarze celowo mieli w dupie i zabijali pacjentów. Za co ty chcesz sprawiedliwości co? Że ktoś całe życie ratuje innych i się pomylił. Uważasz że to jest sprawiedliwość że wsadzi się go do pierdla? Sprawiedliwość jest dla ofiar przestępstw. Błąd medyczny o ile nie popełniony dramatycznym zaniedbaniem nie jest przestępstwem. Zrozum raz a dobrze, jak idziesz po pomoc do lekarza on ma dołożyć wszelkich starań żeby Ci pomóc. Nie nie ma być nieomylny, perfekcyjny, skutecznym. Ma dołożyć starań.

    •  

      pokaż komentarz

      Błąd medyczny o ile nie popełniony dramatycznym zaniedbaniem nie jest przestępstwem

      @dr_Batman w patologicznym ujęciu chyba. Co najwyżej może być popełniony nieumyślnie ale wcale to np. nie wyklucza niedbalstwa.
      Cały czas umniejszasz kwestię osobistej odpowiedzialności i co najwyżej godzisz się na jej rozmycie na kilka podmiotów. Nie bardzo widzę ku temu powód żeby dyrektor szpitala miał odpowiadać na zasadzie solidarności z lekarzem który np. ponosi winę wyłączną.
      Od razu przyjmujesz arbitralnie że w żadnym wypadku nie da się żadnej osobistej winy ustalić. Nawet w wypadkach oczywistych. Co za tym stoi? Dlaczego podatnicy mają płacić na kary szpitali które nie są zawinione przez ich administrację?
      Powiem ci o co chodzi: tylko o to żeby lekarz nie odpowiadał, a co ciekawe łaskawie godzisz się na odpowiedzialność instytucji.

    •  

      pokaż komentarz

      kraje zachodnie już kilkadziesiąt lat temu odkryły, że lekarze to ludzie. Mylą się, są zmęczeni, robią głupie błędy. Przykładne ukaranie jednego nie sprawia, że drugi nie zrobi tego samego błędu.

      @markaina: przeczytaj to na głos:

      kraje zachodnie już kilkadziesiąt lat temu odkryły, że kierowcy to ludzie. Mylą się, są zmęczeni, robią głupie błędy. Przykładne ukaranie jednego nie sprawia, że drugi nie zrobi tego samego błędu.
      @markaina: coś ci nie pasuje? Popierasz zakaz karania kierowców?

    •  

      pokaż komentarz

      @mus_tang W prawnym ujęciu. Dyrektorzy są najbardziej winni większości sytuacji, przez ograniczenie personelu, możliwości diagnostycznych, brak odpowiedniego zaplecza operacyjnego.

      Napisałam że w większości, bo takie są statystyki.

      @Nieszkodnik Ale kumasz różnice między kierowcami a lekarzami którzy w swojej pracy zajmują się ryzykiem związanym z ratowaniem życia, czy nie specjalnie?

    •  

      pokaż komentarz

      Ale kumasz różnice między kierowcami a lekarzami którzy w swojej pracy zajmują się ryzykiem związanym z ratowaniem życia, czy nie specjalnie?

      @dr_Batman: w dziedzinie odpowiedzialności karnej za błędy zawinione/umyślne? Nieszczególnie...

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik co to jest wg ciebie błąd umyślny w medycynie? Bo jedyne co przychodni mi do głowy to operowanie po pijaku ( ͡° ʖ̯ ͡°)No różnica jest taka że jakn kierowcy nie będą kierować to najwyżej powietrze będzie czyste jak lekarze jak lekarze nie będą leczyć to ludzie będą umierać. Systemy prawne na całym świecie rozróżniają te dwa tematy, stosując system no foult. Ale nie, w Polsce gówno znający się ludzie i redaktorzy kolorowych pism wsadzaliby lekarzy do pierdla dla zasady z powodu gniewu społecznego.

    •  

      pokaż komentarz

      co to jest wg ciebie błąd umyślny w medycynie?

      @dr_Batman: proszę bardzo - kilka przykładów:
      - Masz opisaną jakąś procedurę postępowania. Na przykład punkt pierwszy - myjesz ręce i zakładasz rękawiczki. Potem operujesz. Chirurg, który tego nie zrobi (tzn. będzie operował bez rękawiczek, brudnymi rękami) popełni, według mnie, błąd umyślny za który powinien zostać ukarany, jeśli pacjent z tego powodu będzie miał komplikacje (oczywiście nie dotyczy to sytuacji, gdy lekarz nie miał dostępu do środków ochrony, a operować trzeba było)
      - Jeśli w ciele pacjenta zostanie zaszyte nożyczki, to odpowiedzialność powinna ponieść osoba, do której należy sprawdzenie, czy tak się nie stało.
      - Jeśli lekarz przepisał pacjentowi lekarstwo, a wcześniej nie zapoznał się z przeciwwskazaniami, które np. wykluczają jego podawanie pacjentowi z posiadanymi chorobami, również popełnia błąd zawiniony.
      I żeby nie było - jeśli lekarz/personel medyczny przestrzegał oficjalnych zatwierdzonych procedur, a mimo to pacjent zmarł - trudno, każdy organizm jest trochę inny, stało się. Jednak jeśli ktoś umiera/staje się kaleką przez niechlujstwo personelu medycznego, nieprzestrzeganie procedur czy niezapoznanie się z dostępną historią pacjenta - to już jak najbardziej kwalifikuje się pod zarzut odpowiedzialności karnej za błędy zawinione/umyślne...

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik Przykład 1, tak. Przykład 2, nie lub zależy. Przykład jest błąd nieumyślny, niezawiniony jeśli liczono i na końcu się zgadzała liczba. Bo na przykład liczacy policzył coś dwa razy. Umyślny byłby jakby powiedziano brakuje czegoś, ch!$ zamykamy ( ͡° ʖ̯ ͡°). 3 też nie, jest to błąd nieumyślny. Lekarz w dobrej wierze przepisuje lekarstwo którego pacjent potrzebuje, tak się robi nawet gdy są przeciwskazania jak korzyści przeważają ryzyko.

      Jak tam wszyscy wykopki piszecie ze trzeba przestrzegać procedur, czytać dokumentację, tak łatwo uniknąć niechlunstwa to czytam was jak dzieci. To nie jest takie łatwe, nie ma procedur na 50% sytuacji klinicznych, w ferworze pracy z pacjentem w szpitalu czy przychodni gdzie masz 15min na pacjenta wystarczy sekunda rozproszenia. Przerabiam 30 pacjentów dziennie, wg ciebie w którym momencie jest niedbalstwo jak czegoś nie przeczytam, nie wezmę pod uwagę? W którym momencie mam dostać zarzuty karne i iść do pierdla? Wystarczy że pacjent zaczyna gadać i czasem się rozpraszam jak przepisuje leczenie, czasem muszę upominać pacjenta trzy razy żeby zamilkł żebym mogła przeczytać coś w dokumentacji albo coś wybadać. Jak mam chwilę, a był trudny pacjent i na szybko to wracam upewniam się czy wszystko jest dobrze, czasem już jest następny dobijający się pacjent. W szpitalach jest jeszcze gorzej. Gdyby było dwa razy tylu lekarzy, miałabym 30minut to bym wszystko czytała, upewniała się dwa razy. Ale tak nie ma, czyja to wina?

    •  

      pokaż komentarz

      W którym momencie mam dostać zarzuty karne i iść do pierdla?

      @dr_Batman: jeśli po wizycie u 99 na 100 lekarzy pacjent by wyzdrowiał - a po wizycie u ciebie zmarł...

    •  

      pokaż komentarz

      Bo na przykład liczacy policzył coś dwa razy.

      @dr_Batman: a jeśli w ogóle nie liczono?

      Lekarz w dobrej wierze przepisuje lekarstwo którego pacjent potrzebuje, tak się robi nawet gdy są przeciwskazania jak korzyści przeważają ryzyko.

      @dr_Batman: jeśli pacjent umarł, to korzyści nie przeważyły ryzyka, szczególnie wtedy, jeśli lekarz nie przeczytał ulotki lub nie zapoznał się z interakcjami lekarstw, które pacjent już brał. Lub przepisał akurat to specyficzne lekarstwo, mimo tego, że na rynku są dostępne inne lekarstwa, bo dzień wcześniej odwiedził go przedstawiciel handlowy...

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik Tego się nie ocenia postfaktum ( ͡° ʖ̯ ͡°) dobra wiesz co wygrałeś, nie lecz się wg nie chodź do lekarzy i bądź zaproszony do umierania na choroby podstawowe bez leczenia. Wtedy minimalizujesz ryzyko błędów lekarskich do 0.

    •  

      pokaż komentarz

      Tego się nie ocenia postfaktum ( ͡° ʖ̯ ͡°)

      @dr_Batman: to po co są postępowania przed izbami lekarskimi czy postępowania sadowe? Przecież tam wszystko ocenia się post factum...

      dobra wiesz co wygrałeś, nie lecz się wg nie chodź do lekarzy

      @dr_Batman: jeśli błędy medyczne są w USA trzecią przyczyną zgonów, po chorobach serca oraz nowotworach - co wynika z raportu opublikowanego przez specjalistów Johns Hopkins University na łamach British Medical Journal, a w Polsce o błędach rodzimych lekarzy się milczy lub im zaprzecza, to dziwi cię, że pacjenci chcą się bronić, jak lekarze nie potrafią sami pozbyć się konowałów? To samo było z sędziami - klika wzajemnej adoracji, których bezkarność była legendarna. Więc każda próba próba oczyszczenia tej stajni Augiasza będzie miała poklask u ludzi, bez szans w walce o odszkodowanie za śmierć bliskich czy kalectwo w wyniku niedbałości, niedouczenia czy lekceważenia pacjentów...

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik A pierwszą przyczyną zgonu na świecie są choroby ( ͡° ʖ̯ ͡°) po co się bronić mówię, nie korzystać z lekarzy wcale. Wtedy nie trzeba się bronić przed błędami lekarskimi. Porównujesz bledy medyczne do sędziów którzy pijani zabijali na pasach i powoływali się na immunitet? Brawo.

    •  

      pokaż komentarz

      Porównujesz bledy medyczne do sędziów którzy pijani zabijali na pasach i powoływali się na immunitet? Brawo.

      @dr_Batman: porównuję do pijanych sędziów pijanych lekarzy, którzy szkodzili pacjentom, a których to lekarzy bronili ich koledzy, na przykład fałszując dokumentację medyczną...

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik Od lat nikt nie broni po pijanych lekarzy i konowałów którzy rażąco zaniedbują swoich obowiązków. Ale ci prawdziwi źli umykają w gąszczu niezasadnych pozwów.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale ci prawdziwi źli umykają w gąszczu niezasadnych pozwów.

      @dr_Batman: to tylko świadczy o tym, że środowisko lekarskie nie potrafi się samooczyścić i broni każdego "swojego" bez względu na prawdę. Ilu lekarzy ma tę odwagę, by oficjalnie wypunktować rażące błędy innych lekarzy? Na przykład jako biegli podczas procesów? Ilu z nich czeka potem ostracyzm środowiskowy, jeśli jednak powiedzieli prawdę?

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik Przecież to nie jest problem, wscyscy mają w p?##zie jak skażą jakiegoś debila, problemem jest ze bieglym może slzostac każdy idiota i tylko tacy są tym zainteresowani bo nie ma z tego ani kasy ani rozwoju zawodowego.

    • więcej komentarzy(52)

  •  

    pokaż komentarz

    3 tys. zł za dyżur 24h lekarza na SOR - 3 tys. za dobę i nie ma chętnych?

    •  

      pokaż komentarz

      @elWykopek 3000pln za 24godziny ciągłego stresu i podejmowania decyzji, które mogą skończyć się np 8latami więzienia. Załóż ryzyko takiego zdarzenia na poziomie 1%.
      Czy za 30 000pln zaryzykujesz przewóz 2kg amfetaminy przez granicę, jeśli masz ryzyko wpadki i pierdoła na poziomie 10%?

    •  

      pokaż komentarz

      @Aequitas87: No to ziółko dla wszystkich i będziemy zdrowi :D A prawda jest taka, że Polska to bankrut i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @elWykopek: A cieć za dyżur 24h musi dostać 408 zł (17,00 x 24). I nie ma żadnej odpowiedzialności, siedzi sobie i ogląda tv, czasami pójdzie na obchód. Nie musiał też zdobyć żadnego wykształcenia, żeby wykonywać tą pracę.
      Jeśli lekarz na SOR dostaje 3000 za dyżur to jest to specjalista na kontrakcie. A to oznacza, że musi sobie z tego sam płacić ZUS i podatki, prowadzić księgowość, składki na izbę lekarską, składki na dodatkowe ubezpieczenie OC no i podatki.
      Do tego praca jest stresująca, pod ciągłą presją czasu i z ogromną odpowiedzialnością. Na SOR trafiają pacjenci najbardziej roszczeniowi (bo swędzi dupa a on czeka już pół godziny, skandal!) i najcięższe nagłe przypadki. Nie ma planowych zabiegów, w każdej chwili może podjechać 8 karetek jednocześnie z ciężko rannymi po jakimś karambolu.
      Serio uważasz, że wynagrodzenie dla takiego lekarza 7 krotnie wyższe od portiera to jest rażąco za dużo?
      Przeciętny informatyk gdyby klepał kod przez 24h pod rząd to by więcej zarobił i to bez żadnej odpowiedzialności karnej za błędy.

    •  

      pokaż komentarz

      @elWykopek: skoro nie ma chętnych, to chyba o czymś to świadczy, co nie? lekarze po prostu wiedzą z czym to się wiąże i w dupie mają taką robotę

    •  

      pokaż komentarz

      @elWykopek: Kto Ci zabroni aplikować skoro taka w tym kasa?

    •  

      pokaż komentarz

      @marqsk: Ochroniarz a nie cieć chamie.

    •  

      pokaż komentarz

      @marqsk: to niech lekarz zostanie programista ... Jak jak go to boli

    •  

      pokaż komentarz

      @elWykopek:

      To idź siedzieć na takim długim dyżurze gdzie zawsze trzeba być czujnym, bo od tego może zależeć czyjeś życie, a jesteś zmęczony od ciągłego siedzenia tam i skupienia. Już niejednokrotnie słyszałem, w szczególności od jakichś robotników (oczywiście nie umniejszając ich pracy), że lekarze to zarabiają kokosy za siedzenie na dupie. Powiedziałbym, że c!$@? prawda, bo taki robotnik ponap$#?$?$a 8-10h, przychodzi do domu i wywalone jaja nic się nie dzieje, zmęczenie jest z reguły czysto fizyczne (chociaż to zależy od jednostki, czasami pracują tam tacy ludzie, że mnie na przykład męczyłoby przebywanie z niektórymi z nich), a lekarz jest cały czas pod obciążeniem psychicznym i na dodatek wisi nad nim bat kary więzienia za to, że był zbyt zmęczony, żeby prawidłowo ocenić sytuację.

    •  

      pokaż komentarz

      @marqsk: Ochroniarz a nie cieć chamie.

      @Wouxus: Przepraszam. Nie chciałem cię urazić kulturalny człowieku.
      Życzę spokojnej zmiany na portierni ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @marqsk:

      Jeśli lekarz na SOR dostaje 3000 za dyżur to jest to specjalista na kontrakcie. A to oznacza, że musi sobie z tego sam płacić ZUS i podatki, prowadzić księgowość, składki na izbę lekarską, składki na dodatkowe ubezpieczenie OC no i podatki.
      ZUS = 1500 pln, księgowość = 200 pln, składka na izbę = ~60 pln, OC = ~700 pln raz w roku. Kokosy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Aequitas87: 3200 zł miesięcznie za 168
      Godzin pracy jako ratownik medyczny. Pełna odpowiedzialność za pacjenta. Zrobisz błąd od 0.5 do 8 lat więzienia. Nie ma innych lekarzy nie ma kogo się spytać jesteś ty partner i pacjent.
      Przykładowo pacjent z arytmia częstoskurcz nadkomorowy niestabilny który w pare minut zabije pacjenta, bezzwłocznie ratownik musi wykonać kardiowersje aby przywrócić rytm prawidłowy zatokowy. W szpitalu do wykonania kardiowersji schodzi lekarz sor, lekarz anestezjolog, lekarz internista i pielęgniarki/ratownicy. W karetce jesteś z partnerem samemu.
      I jakoś ratownicy jeżdżą działają. Są wyjazdu które kończą się zwykłym przewozem bo nic się nie dzieje i nie ma stanu zagrożenia życia na chwile obecna, są wyjazdu gdzie pacjenta pozostawiasz w domu i bierzesz na siebie całkowita odpowiedzialność pozostawienia w domu bez szczegółowych badań, są wyjazdu gdzie masz roboty tyle ze pot kapie ci z czoła na pacjenta a nie masz czas go przetrzeć bo pacjent w sekundach diametralnie się psuje.
      W karetce nie ma tomografii usg morfologii troponiny zawalowych. Ty masz podjąć decyzje czy działasz czy zostawiasz na podstawie ciśnienia saturacji glikemii ekg i tego co wymacales wypytałes dostrzegłeś.
      Także nie przesadzajmy z taka odpowiedzialnością bo za dużo mniejsza wypłatę ma się równie duża odpowiedzialność.
      Jak mi ktoś nie wierzy zapraszam do karetki, proszę zobaczyć jak wyglada 40 km jazdy pełnym ogniem z pacjentem w stanie krytycznym. Gdzie jeden z tylu lata jak ziemniak a mimo to ma ogrom pracy przy pacjencie żeby to miało sens a drugi między autami lawiruje przy 160 km/h busem

    •  

      pokaż komentarz

      @marqsk: Szanuje ludzi pracy, może ty patusie 500+ również kiedyś zaczniesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @marqsk:

      Jeśli lekarz na SOR dostaje 3000 za dyżur to jest to specjalista na kontrakcie. A to oznacza, że musi sobie z tego sam płacić ZUS i podatki, prowadzić księgowość, składki na izbę lekarską, składki na dodatkowe ubezpieczenie OC no i podatki.
      ZUS = 1500 pln, księgowość = 200 pln, składka na izbę = ~60 pln, OC = ~700 pln raz w roku. Kokosy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @Dutch: Czyli za 7 takich dyżurów w miesiącu ma 21000 minus 2000 kosztów to 19000 brutto. Kokosy? Marketing manager w korporacji ma podobną kasę i jeszcze samochód służbowy bez limitu, telefon, komputer, iPad, Multisport, owocowe wtorki i zero odpowiedzialności materialnej i karnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wouxus: na sprzątaczkę też mówisz "konserwator powierzchni plaskich"? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml: A co jest obraźliwego w słowie sprzątaczka?

    •  

      pokaż komentarz

      @Wouxus: nic a pisałem, że jest? Ciec, dozorca zawsze nim będzie choćbyś nazwał do ochroniarzem dyplomowanym.

    •  

      pokaż komentarz

      @elWykopek: za 24h pracy w pozie z prostymi pacjentami i w dzień możesz mieć większą stawkę więc po co masz iść pracować ciężej, za mniejsze pieniądze i w nocy?

    •  

      pokaż komentarz

      @Fakemirror: No pewnie, p0lacy nie potrzebują lekarzy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Fakemirror: Niedługo zapewne przyjedzie ich więcej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Lech1990: gdzie Ci tyle ludzi do kardiowersji przychodzi jak jest niestabilny hemodynamicznie (a nawet jak stabilny)? Nie naginaj rzeczywistości. Oczywiście uważam że ratownicy zarabiają stanowczo za mało ale odpowiedzialności i złożoności pracy jednak bym nie porównywał.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aequitas87: "24godziny ciągłego stresu " to dziwne w sumie :D bo ja za kazdym razem kiedy mialem nieprzyjemnosc korzystac z soru to widzialem lekarza ktory tak "stresujaca szybko zapierdalal" do kolejnego pacjenta ze z kazdej innej roboty by zostal szybko wyp??#!?$ony za takie op#@#$##anie i wieczne niezadowolenie ;) ale to pewnie tylko przypadki takze przepraszam prawdzwiych sumiennych lekarzy z tego miejsca ; )))))))))

    •  

      pokaż komentarz

      @elWykopek: Czasami lepiej nie mieć 3k w kieszeni a mieć święty spokój i odpoczynek od roszczeniowych ludzi, sebiksów, zasranych i zapleśnialych żuli, ludzi którzy żądają obsługi jak w McDonald bo przyjechali w drodze na wakacje, aby się "osłuchać". Nawet jak większość na SOR jest tam bo musi to zawsze jest jakiś procent zjebów przez, których się odechciewa takiej pracy. Lepiej iść do prywatnego gabinetu pracować w cywilizowanych warunkach gdzie ludzie są kulturalni i atmosfera jest taka, że chce się pracować.

    •  

      pokaż komentarz

      @marqsk:

      Czyli za 7 takich dyżurów w miesiącu ma 21000 minus 2000 kosztów to 19000 brutto. Kokosy? Marketing manager w korporacji ma podobną kasę i jeszcze samochód służbowy bez limitu, telefon, komputer, iPad, Multisport, owocowe wtorki i zero odpowiedzialności materialnej i karnej.
      Kpisz sobie? Czterokrotność średniej krajowej netto to nie są kokosy? To są kwoty, które zarabia ostatni, górny percentyl zatrudnionych - 0,94%. Jak bardzo oderwanym od rzeczywistości trzeba być, by nie uważać tego w polskich realiach za godne wynagrodzenie i kręcić nosem na POTĘŻNE koszty 2k, które ponosi każdy samozatrudniony przedstawiciele zawodu zaufania publicznego? Dla porównania: adwokat, który kształcił się tak samo długo i starannie dyżury w sądzie ma darmowe, urzędówki po kilka stów, a średnio zarabia szalone 5400 brutto.

      A Twój mityczny wcinający banana marketing manager wyciąga przeciętnie 8 koła brutto:
      https://wynagrodzenia.pl/moja-placa/ile-zarabia-kierownik-ds-marketingu

    •  

      pokaż komentarz

      @Lech1990 Ok, ale czy jest się czym chwalić? Polscy ratownicy i pielęgniarki godzą się brać na siebie dużą odpowiedzialność za psie pieniądze, dodatkowo pracując niejednokrotnie w fatalnych warunkach (braki kadrowe, wykonywanie czynności za kilka osób, agresja pacjentów). Lekarze dobrze robią, że się nie zgadzają na pracę za taką śmieszną pensję. To my jesteśmy głupi - pielęgniarki i ratownicy - bo narzekamy na brak szacunku, ataki fizyczne i werbalne ze strony pacjentów, ciężką pracę za niską pensję, ale potem lecimy wykonywać nasze obowiązki, a dyrektorzy szpitali leją na nas ciepłym moczem i jeszcze hajs tną, bo przecież "kryzys". No błagam. Te 3200zł to jeszcze i tak relatywnie "dużo". Znajomy ratownik ostatnio miał 2300 na rękę. Koleżanka obstawia pion anestezjologiczny, OIOM i zespół reanimacyjny - ma 4150zł brutto, dodatków za pracę na intensywnej żadnych.

    •  

      pokaż komentarz

      Kpisz sobie? Czterokrotność średniej krajowej netto to nie są kokosy? To są kwoty, które zarabia ostatni, górny percentyl zatrudnionych - 0,94.ak bardzo oderwanym od rzeczywistości trzeba być, by nie uważać tego w polskich realiach za godne wynagrodzenie i kręcić nosem na POTĘŻNE koszty 2k, które ponosi każdy samozatrudniony przedstawiciele zawodu zaufania publicznego? Dla porównania: adwokat, który kształcił się tak samo długo i starannie dyżury w sądzie ma darmowe, urzędówki po kilka stów, a średnio zarabia szalone 5400 brutto.

      A Twój mityczny wcinający banana marketing manager wyciąga przeciętnie 8 koła brutto:
      https://wynagrodzenia.pl/moja-placa/ile-zarabia-kierownik-ds-marketingu

      @Dutch: niewiele brakuje a do średniej krajowej dobija kasjerka w Lidlu z dwuletnim stażem pracy.
      Jeśli adwokat średnio zarabia średnią krajową to też coś jest nie tak.
      No i nie ma co porównywać średniej w innych zawodach do skrajnie wysokiej u lekarza. 3000 za dyżur 24 to bardzo dużo i pewnie tyle się dostaje w miejscach, gdzie nie ma komu pracować albo warunki pracy są tak tragiczne, że szpital musi walczyć wynagrodzeniem. W Poznaniu za dyżur na sor płaci się 70zł /h, czyli 1680 za dyżur. Też za dużo?

    •  

      pokaż komentarz

      @marqsk:

      Jeśli adwokat średnio zarabia średnią krajową to też coś jest nie tak.
      Cała rzesza zarabia mniej. To są liczby. Chcesz się kłócić z liczbami? :) Tłumacze przysięgli czy mniej obrotni w wyłudzaniu grancików akademicy też nie śmierdzą groszem. Wymieniać można długo. Lekarze specjaliści pod kątem zarobkowym, nawet licząc tylko te modelowe 168h etatowych godzin, są w absolutnej polskiej topce.

      niewiele brakuje a do średniej krajowej dobija kasjerka w Lidlu z dwuletnim stażem pracy.
      No może i dobija. Co z tego?

      Ile powinien zarabiać polski lekarz, żeby się wystarczająco odróżnić od plebsu, skoro 4x to Twoim zdaniem bez szału? 10x? 15x? 50x?

      3000 za dyżur 24 to bardzo dużo i pewnie tyle się dostaje w miejscach, gdzie nie ma komu pracować albo warunki pracy są tak tragiczne, że szpital musi walczyć wynagrodzeniem. W Poznaniu za dyżur na sor płaci się 70zł /h, czyli 1680 za dyżur. Też za dużo?
      Zmieniasz temat. My nie rozmawiamy o tym, czy to dużo, czy mało. Sam mam 3 doktorów w rodzinie i życzę im zarobków jak najwyższych. Po prostu rozbawiły mnie Twoje opowieści o zabójczych kosztach księgowej i składek na izbę :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Dutch: Przecież to oczywiste, że jeśli jest podana średnia to są tacy którzy zarabiają mniej i tacy, którzy zarabiają więcej.
      Nigdzie nie napisałem, że 3k za dyżur to mało. Po prostu nie uważam, żeby to było skandalicznie niezdrowo dużo. I faktem jest, że to jest szczyt możliwości, bo średnia na tym stanowisku jest sporo niższa.
      I nie chodzi też o opłacenie sobie ZUS czy księgowej tylko o odpowiedzialność karną za nieumyślny błąd w zawodzie, gdzie nic nie jest zero jedynkowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mikeletto: gdzie
      W 3 szpitalach głównych widziałem niejednokrotnie wykonywana kardiowersje jak i stymulację gdzie na sorze pojawiał się zestaw lekarzy
      Żaden tutaj obecny lekarz soru są to bardzo duże miejscowości, nie podejmuje samemu kardiowersji.
      W karetce tego nie ma. Nie zrobisz pacjent zemrze, siada prokurator i cześć. Jest jasno opisane w nadkomorowce jak i komorowce z tętnem niestabilnej bezzwłocznie wykonać kardiowersje

    •  

      pokaż komentarz

      @elWykopek: jeżeli to taka kopalnia złota to dlaczego nie ma chętnych?

    •  

      pokaż komentarz

      @Dutch: a dobry kurs 5 tys za 2 dni albo i 10 i 15 tys

    •  

      pokaż komentarz

      @Aequitas87: a co ma za darmo dostać te 3 koła bez odpowiedzialnosci ? Taki policjant czy klawisz zarabia tyle na miesiąc i tez ma stres i odpowiedzialnosc.

    •  

      pokaż komentarz

      @Dutch: Adwokaci mają 6 letnie studia, potem rok stażu i potem 5-6 lat rezydentury?

    •  

      pokaż komentarz

      @Lech1990: ale że jak, pacjent niestabilny, lada chwila.moze być nzk i czekaja aż anestezjolog zejdzie? Pracuje na oddziale, niejednokeornie wykonywałem samodzielnie kardiowersje, masę moich znajomych pracuje na sorze, wszyscy wykonują sami. Nie musisz mi przytaczać wytyczonych, znam je bardzo dobrze ;) a co do reszty, zdana co do złożoności pracy lekarza i ratownika nie zmienię. Ilość schorzeń, badań do zlecenia, zinterpretowania, leków do podania, decyzji do podjęcia jest nieporównywalna. Podkreślam jednak, że w moje opinii zarobki ratowników są uwłaczające, aczkolwiek jesli masz 20 zł brutto na kontekacie to ktoś cię mocno wykorzystuje.

    • więcej komentarzy(24)

  •  

    pokaż komentarz

    Celowe dążenie do zniszczenia służby zdrowia w tym kraju, odcinek piąty. Już im się prawie udało z ograniczeniem wizyt lekarskich do skrajnego minimum, zakaz wstępu do szpitali, brawo, brawo.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak się leczy na SOR? Policjant ledwo żywy dowlókł się na SOR z bólem w klatce piersiowej, no i lekarz - no nie wiem, no weź Pan pobiegaj czy coś i policjant wyszedł ze szpitala i uszedł pięć metrów i skonał po szpitalem.

    Fajnie jest w Polsce, gdzie nie ma szpitali, nie ma lekarzy i nie ma nawet przychodni, tylko jakieś prywatne firmy, gdzie możesz się zarejestrować i czekać na wizytę wijąc się z bólu.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99
      @mat888
      @Amadeo
      Znam przypadki świetnych lekarzy, którym zdarzyło się trafić na przypadki tzw. MINY, w świetle tych przepisów pójdą siedzieć.
      Medycyna to nie politechnika, gdzie można wszystko obliczyć i wychodzi poprawną odpowiedź.
      Wywiad, badania przedmiotowe, badania dodatkowe, nawet te najbardziej specjalistyczne mogą dawać wyniki FAŁSZYWIE UJEMNE. w prostych słowach możesz zrobić wszystko i choroby nie rozpoznać bo jest skryta, przebiega nietypowo, albo pacjent ma dodatkowe obciążenia o których nie wie lub nie pamięta o nich. Dodatkowo możesz trafić na SOR z powodu błachostki, zostanie zrobione wszystko tak jak trzeba, ale za 2 dni dochodzi do nagłej śmierci sercowej (od początku choroby do zgonu mija zazwyczaj godzina) i nie było szans na rozpoznanie jej na SOR, ale mądry prokurator powie, że gdyby ktoś zrobił diagnostykę sercowa pod tym kątem 2 dni temu na SOR (a wyszłaby w normie) to kto wie. I to "kto wie" prokuratora prowadzi niewinnego lekarza za kraty.
      Sam chodziłem się tłumaczyć za 2 zgony na które nie miałem wpływu, jeden jw 72lata zakażenie układu moczowego, chora zdiagnozowana, podano leki, wypisano do domu z receptami, w ciągu kolejnych 3 dni poprawa stanu, ustąpienie dolegliwości i gorączki, chora zdrowiała.
      4 dni nagły silny ból okolicy krzyżowej i zatrzymanie krążenia- pęknięcie tętniaka aorty brzusznej, którego nie było w dostępnym zasięgu USG. Dwie oddzielne choroby, ale w gazetach przeczytasz, że kilka dni wcześniej była na SOR i nie została przyjęta do szpitala.
      Drugi przypadek mojej koleżanki która zmarła w ciągu 3 godzin od początku objawów. W badaniu pośmiertnym genetyczna arytmogenna kardiomiopatia prawej komory, jedyne leczenie przeszczep serca.
      Przypomina mi się przypadek pewnego Duńczyka który miał silne bóle brzucha w miejscu nietypowym i biegunkę bez gorączki od 4 godzin przed przyjazdem do szpitala, w USG i badaniach wszystko w normie, w badaniu moim i chirurga brzuch tkliwy jak przy biegunce, bez żadnych objawów alarmowych czy świadczących o stanie zagrożenia zdrowia/życia, poprawa po lekach. Uparłem się, żeby pomimo braku wskazań przyjąć go do oddziału chirurgii ogólnej, po 7-8h operowano go pilnie znajdując zaotrzewnowej zgorzelinowy wyrostek robaczkowy niedostępny w badaniu palpacyjnym i USG. Nawet TK brzucha przy przyjęciu nie wykazałaby zmian zapalnych i doszłoby tylko i wyłącznie do utwierdzenia w przekonaniu, że to tylko biegunka. Ja i chirurg pewnie poszlibyśmy siedzieć.
      A teraz powiedzcie mi jak przy 140-200pacjentach/24h na SOR mogę w 100% potwierdzić lub wykluczyć że dana choroba jest niegroźna lub zagraża życiu?
      W SOR było 5 stanowisk wzmożonego nadzoru, 2 miejsca respiratorowe i 7 zwykłych leżanek. Na oddziałach po 3-4lozka wolne, więc jak można zostawić każdego na dluzsza obserwację, żeby być trochę bardziej pewnym tego wypisu i że postawiona diagnoza jest trafna?

    •  

      pokaż komentarz

      @Aequitas87: No i jak Ci tu odpowiedziec bo w sumie to odpowiedziales obszernie i merytorycznie.
      Wiem ze nie powinno sie odpowiadac pytaniem na pytanie ale odpowiem tak:

      Nie znasz zadnego lekarza ktory ewidentnie dal ciala - pacjent zmarl z jego winy - i sprawa zostala "olana"?
      Serio nie? No to moze za malo lekarzy znasz

      Zalozenia sa dobre - kazdy ma brac odpowiedzialnosc za swoje czyny - moze trzeba to jakos inaczej zapisac. Ale nie moze byc tak ze lekarz ktory zabija bedzie zabijac dalej.

      IMHO nalezy to zmienic systemowo. Przypadki ktore opisujesz moze i nie byly "zerojedynkowe" (nie moj temat to sie nie znam wiec Ci wierze) Ale w takim ukladzie "wyjasnienie ich" nie stanowiloby problemu przed jakas "izba lekarska" czy czyms takim.
      ALE
      problem polega na tym ze ta "izba lekarska" broni poprostu wszystkich - dlatego nie dziala.

      Moze takie zaostrzenie przepisow spowoduje "zapalenie sie lampki" coponiektorym i przestana zabijac a zaczna pracowac.

      Sam pomysl dobry (nalezaloby ten sam pomysl wprowadzic wsrod urzednikow US) nad wykonaniem moze i trza popracowac ale cos sie zaczyna ruszac

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99 10% lekarzy nie powinno nimi być, w przypadku ewidentnych błędów sam mówiłem to rodzinom pacjentów, co dalej z tym chcieli zrobić to robili. Czasem dochodzi też do zwyczajnych błędów ludzkich, które są nie do uniknięcia bo wynikają ze skrajnego zmęczenia, trudnych i nieoczekiwanych warunków, a potrzeba reakcji w ciągu kilku sekund (większość pozostawionych ciał obcych jak chusty lub narzędzia chirurgiczne w brzuchu znalazły się tam bo trzeba było walczyć o pacjenta i opanować krwotok).
      Wprowadza się procedury minimalizujące te zdarzenia, ale błąd ludzki zawsze może się zdarzyć wtedy pomimo wszelkich starań.
      Idealny to byłby system NoFault jak na zachodzie, popełniający błąd, sam go zgłasza by zmniejszyć odpowiedzialność karną, przypadek jest analizowany, wymyśla się co zrobić, żeby taka sytuacja ponownie się nie powtórzyła. Pacjent od razu otrzymuje z funduszu odszkodowanie.
      Wymaga to jednak podejścia, że lekarz chciał pomóc, ale zaszkodził, stało się. Pacjent natomiast otrzymuje pomoc z nawiązką, ale nie szuka winnych, żeby ich zniszczyć.
      Tutaj takim przykładem jest sprawą ojca pewnego Ministra, ryzykowny zabieg, doszło do powikłań, każdy chciał pomóc lecz jak to w medycynie, nie zawsze się udaje. Rodzina jednak chce winnego, żeby nabić go na pal. Życie za życie

    •  

      pokaż komentarz

      @Aequitas87: o i taka wymiane pogladow to ja szanuje. Wreszcie jest z kim pogadac merytorycznie (chociaz z wlasnych doswiadczen z lekarzami uwazam ze te 10% to zanizyles)
      Ale co do tego co napisales

      Idealny to byłby system NoFault jak na zachodzie, popełniający błąd, sam go zgłasza by zmniejszyć odpowiedzialność karną, przypadek jest analizowany, wymyśla się co zrobić, żeby taka sytuacja ponownie się nie powtórzyła. Pacjent od razu otrzymuje z funduszu odszkodowanie.
      Wymaga to jednak podejścia, że lekarz chciał pomóc, ale zaszkodził, stało się. Pacjent natomiast otrzymuje pomoc z nawiązką, ale nie szuka winnych, żeby ich zniszczyć.


      To sie wydaje calkiem spoko rozwiazaniem. Niestety jak wsrod lekarzy sa "lekarze i lekarze" tak wsrod ludzi sa "ludzi i ludzie"
      Jedni mysla trzezwo inni polegaja na emocjach.

      Narawde chcialbym wierzyc w to ze lekarz chce pomoc i wtedy nie mam do niego nic. Bo wiem ze chcial a nie wyszlo. I wtedy nie chce go zniszczyc bo mysle a emocje nie biora gory.

      Tak mialem jak matka w niedziele wyladowala w szpitalu a we wtorek pani ordynator mi wreczala dokumenty potwierdzajace zgon i stwierdzila "nie zdazylismy nic zrobic".
      Wiec odpowiedzialem "Ale ja nie mam do Pani pretensji, bo nie mieliscie szans nic zrobic, ale jakby matka tu byla tydzen wczesniej, jak ja lekarz z soru po tym jak ja przywiozlo pogotowie odeslal do domu, to byscie zdazyli?
      Szacun dla niej ze opuscila wzrok i nie wciskala kitu.

      Stalo sie to sie stalo - lekarz to nie cudotworca. Lekarz to czlowiek a czlowiek popelnia bledy. Ale do tego bledu trza sie przyznac a nie zamiatac pod dywan.

    •  

      pokaż komentarz

      widać wciąż masz myślenie rodem z średniowiecza

      @alteron: ??? Chyba sie komentarze rozjechaly bo nie widzialem tego jak pisalem moj

    •  

      pokaż komentarz

      @Aequitas87:

      Wywiad, badania przedmiotowe, badania dodatkowe, nawet te najbardziej specjalistyczne mogą dawać wyniki FAŁSZYWIE UJEMNE. w prostych słowach możesz zrobić wszystko i choroby nie rozpoznać bo jest skryta, przebiega nietypowo, albo pacjent ma dodatkowe obciążenia o których nie wie lub nie pamięta o nich.
      Kolego, ale Ty wiesz że w takich przypadkach lekarzowi nie można przypisać winy i nie odpowiada ani nie będzie odpowiadał?

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: nikt nie chce zamiatać pod wydwan. Słyszałeś że w systemie nofault lekarz sam zgłasza błąd. Ale u nas to nie przejdzie

    •  

      pokaż komentarz

      Nawet TK brzucha przy przyjęciu nie wykazałaby zmian zapalnych i doszłoby tylko i wyłącznie do utwierdzenia w przekonaniu, że to tylko biegunka. Ja i chirurg pewnie poszlibyśmy siedzieć.

      @Aequitas87: jakie badanie mogło to wykryć? (z ciekawości, a nie że należy je robić)? MRI? exploratory surgery? (nie wiem, medycynę znam z Housa ( ͡° ͜ʖ ͡°))

    •  

      pokaż komentarz

      @decentralizacja prawdopodobnie "żodne" w czasie pobytu na SOR, wyrostek musiał trochę "dojrzeć", wtedy TK brzucha wykazałoby naciek zapalny

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: ludzie szukają winnych. I będą wlekli lekarzy po sądach. To duże obciążenie.

    •  

      pokaż komentarz

      nikt nie chce zamiatać pod wydwan. Słyszałeś że w systemie nofault lekarz sam zgłasza błąd. Ale u nas to nie przejdzie

      @balbezaur: a dlaczego? Proste pytanie: dlaczego nie przejdzie? IMHO ten system jest calkiem spoko wiec dlaczego mialby nie przejsc? Komu przeszkadza? No wlasnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: ludzie chcą Igrzysk! Jak to Konował zabił i jest bez winy i nic mu nie grozi

    •  

      pokaż komentarz

      ludzie chcą Igrzysk! Jak to Konował zabił i jest bez winy i nic mu nie grozi

      @balbezaur: No poki co tak jest. Tylko ze system nofault by to zmienil i ludzie mieliby igrzyska - tylko ze to wlasnie ten konowal mialby problem bo by musial przyznac ze spierdzielil. Wiec raczej nie obstawialbym ze to ludzie nie chca tego systemu bo w tym systemie mieliby co chca.

    • więcej komentarzy(4)

  •  

    pokaż komentarz

    O kurde ktos ma poniesc odpowiedzialnosc za swoje czyny i zdziwony.

    Pracowalby "u wrednego prywaciarza" a nie na cieplej panstwowej posadzie z ktorej nie ma jak go zwolnic to by taki zdziwiony nie byl.

    •  

      pokaż komentarz

      ktos ma poniesc odpowiedzialnosc za swoje czyny i zdziwony.

      @gorzki99: Kto, urzędasy? Przecież napisali że zdjęli z siebie odpowiedzialność. Ale o dziwo nikt się z tego powodu nie dziwi.

    •  

      pokaż komentarz

      Kto, urzędasy? Przecież napisali że zdjęli z siebie odpowiedzialność. Ale o dziwo nikt się z tego powodu nie dziwi.

      @Legion616: Ja nadal sie dziwie ze urzedas co puscil firme z torbami nielegalnie nie odpowiada za to. Wiec nie inputuj mi tu ze sie uwzialem na lekarzy (chociaz mam takie a nie inne o nich zdanie).
      Rowno to rowno. Dlaczego ktos ma odpowiadac za swoje czyny a ktos inny ma na to wywalone bo wie ze i tak go nie zwolnia? Dotyczy to zarowno lekarza jak i urzedasa jak i nauczyciela itp.
      Na panstwowych posadkach sie przyzwyczaili ze moga wszystko.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: ale przecież właśnie to robią idą pracować do prywatnej przychodni w normalnych warunkach niż w na SOR w patologicznym państwowym szpitalu

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: Ty chyba masz nikłe pojęcie o lekarzach i reszcie służby zdrowia. Jakbyś nie wiedział, to właśnie specjalizacje dające największą szansę na prywatną praktykę i pracę poza szpitalem są najbardziej oblegane i najtrudniej się na nie dostać.

      Co raz więcej młodych lekarzy stawią na komfort pracy (i nie jest to jakaś tendencja obecna tylko w tym środowisku, ale w całym młodym pokoleniu) i nie chce pracować na państwowym w szpitalu w ciągłym stresie.

      Ciekawe tylko gdzie wy pacjenci się podziejecie jak wszyscy uciekną w prywatny sektor xD

    •  

      pokaż komentarz

      Ciekawe tylko gdzie wy pacjenci się podziejecie jak wszyscy uciekną w prywatny sektor xD

      @Furox: No i to jest to :)

      A gdzie teraz my pacjeci chodzimy? Podpowiedz: do prywatnego sektora pomimo ze nas publiczny sektor okrada.

      Darmowe studia to ok ale potem warunki nie odpowiadaja to dawaj na prywate.

      Lekarz w panstwowym sektorze: "teleporada", ten sam lekarz w tym samym gabinecie po panstwowych godzinach pracy "100 pln i zapraszam na wizyte"

      Ja nie mam nic przeciwko prywatnym sektorze POD WARUNKIEM ze lekarz przyjmuje ALBO w prywatnym ALBO w publicznym

      Poki jest jak jest to lekarz przychodzi do publicznego na ciepla posadke zeby skladki do emerytury lecialy (z pieniedzy pacjentow) A po godzinach sobie zarabia (z pieniedzy tych samych pacjentow)

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: ktoś ci zabrania pracować w urzędzie, szkole, szpitalu, kopalni, a po wyrobieniu etatowych 8h pracować po godzinach we własnej firmie?

    •  

      pokaż komentarz

      ktoś ci zabrania pracować w urzędzie, szkole, szpitalu, kopalni, a po wyrobieniu etatowych 8h pracować po godzinach we własnej firmie?

      @alteron: jest pewien problem - taki maly. Za cholere kombajnu z kopalni nie wezme do swojego gabinetu.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: zawsze możesz otworzyć skład węgla i pracować w nim od 16 do 20

    •  

      pokaż komentarz

      zawsze możesz otworzyć skład węgla i pracować w nim od 16 do 20

      @alteron: no moge tylko ze ten wegiel BEDE MUSIAL KUPIC a nie pracowac z weglem z kopalni na ktorej pracuje

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: Wiesz, że lekarz pracujący jedynie na swoim nie może wystawiać zwolnień?

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: nikt nie zrobi trudnego zabiegu. Bo jak się nie idą zaraz prokurator i stres że cię zamkną

    •  

      pokaż komentarz

      nikt nie zrobi trudnego zabiegu. Bo jak się nie idą zaraz prokurator i stres że cię zamkną

      @Bohusz: no zobacz, a tacy kontrolerzy ruchu lotniczego mogą spowodować śmierć setek ludzi przez jedną źle podaną komendę - a mimo tego pracują. Wyobrażasz sobie ich stres?

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieszkodnik: tu wystarczy, że ręka zadrży, albo przez płyny ustrojowe nie będziesz widział dokładnie. A kontrolerzy jak są trudne warunki zamykają lotnisko i odsyłają dalej. I to samo zrobią lekarze.

    • więcej komentarzy(3)