•  

    pokaż komentarz

    1. Standaryzacja rozmiarów
    2. Wycofanie w większości się z puszek (ale to chyba decyzja biznesowa a nie systemowa)
    3. Kaucje: puszka: 1 korona, mała butelka plastikowa: 1,5 korony, duża 3 korony
    4. automaty w sklepach pozwalające na zwrot. Niepotrzebny jest paragon, po zwrocie dostaje się kupon na określoną kwotę do realizacji w sklepie.
    5. ludzie rzeczy zwrotne stawiają obok kosza, czasem kosze mają półki

  •  

    pokaż komentarz

    Fanem Kopyra nie jestem, ale zdanie podzielam i tak samo ciśnienie mi skacze jak myślę o butelkach w Polsce :D

    źródło: youtube.com

  •  

    pokaż komentarz

    Najpierw to trzeba jakoś zmusić sprzedawców żeby te opakowania przyjmowali z powrotem bo póki co to są cyrki typu przynieś paragon, że tu kupiłeś a tych nie przyjmuję bo nie mam kontenerów itp. Osobiście przestałem kupować w lokalnym sklepie po awanturze, jaką zrobiła mi kobita zza lady, że jest rano, kupa ludzi się spieszy do pracy i chce kupić bułkę z dżemem i małpkę a ja zawracam dupę butelkami i mam przyjść wieczorem a najlepiej w środę bo będzie akurat odbiór a najlepiej to idź już parówo i oddaj butelki biednym albo wyrzuć do kosza. Nikt tego nie chce w bantustanie bo ludzie nie przywykli do dbania o własne środowisko. W świecie, gdzie jedynym celem życia jest opłacenie kredytu hipotecznego, utrzymanie roboty i taka żonglerka na dwa etaty, żeby jeszcze dwa razy w miesiącu można było się fest naebać recycling czegokolwiek to jest kosmos.

    •  

      pokaż komentarz

      Najpierw to trzeba jakoś zmusić sprzedawców żeby te opakowania przyjmowali z powrotem

      @artur_gutner: ale co biedni sprzedawcy ci zawinili? To nie ich trzeba zmuszać. Co oni mają z tym potem zrobić, do lasu wywieźć?
      Jakby od poziomu producenta-dostawcy było to załatwione, tak by OPŁACAŁO się producentowi odbierać i przetwarzać część swoich produktów, to by sklep bez problemu forwardował opakowania zwrotne do dostawców a ci do producentów. Jak całe nieszczęście odbierania wszystkiego od ludzi - kończy się na sklepie (i co dalej z tym ma się stać, to nikogo nie obchodzi), to nic dziwnego że sklepy będą się przed tym bronić rękami i nogami.

      Albo wyjdzie kolejny potworek do golenia z kasy przez parapodatek śmieciowo-recyclingowy, nie mający nic wspólnego z ekologią.

    •  

      pokaż komentarz

      @artur_gutner: W zasadzie sam poprawnie zdiagnozowałeś problem - życie w bantustanie, a zarazem dziwisz się, że ten problem występuje. Występowanie tego typu problemów jest immanentną cechą życia w bantustanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @hrumque:

      Jakby od poziomu producenta-dostawcy było to załatwione, tak by OPŁACAŁO się producentowi odbierać i przetwarzać część swoich produktów

      To trochę bardziej skomplikowane. Producent nie wozi swoich produktów do sklepu. To jest trochę bardziej skomplikowane. To nierealne, żeby producenci odbierali swoje butelki. Po to wprowadzono standard: producent wykorzystuje butelki dowolnego producenta a dostarczaniem zajmuje się w ogóle osobny podmiot.

      To można rozwiązać tylko systemowo.

    •  

      pokaż komentarz

      Producent nie wozi swoich produktów do sklepu. To jest trochę bardziej skomplikowane. To nierealne, żeby producenci odbierali swoje butelki

      @janekplaskacz: Producent (np piwa, czy napojów, wody) przeważnie nie produkuje w hali obok butelek, tylko pobiera je od zewnętrznego dostawcy. Tak samo kartony itp - producenci opakowań to osobny przemysł.
      Ważne kto produkuje - on powinien za recycling swojego produktu odpowiadać. Producent piwa - no trudno by odpowiadał za recycling sików ;) ale producent butelki to na piwo - już może.
      Odpowiednia motywacja finansowa producentów - w sensie np. że "kaucja ekologiczna" płacona przez producenta butelki, i zwracana gdy ten odbierze butelkę - opłacałaby się wszystkim. Producentowi by zależało by butelki do nich wracały, więc by zapewnili skup/powrót materiałów, i wprowadzili kaucje dla sklepów. Sklepy by zbierały materiał i oddawały - bo to jest kasa. A do tego wystarczyłoby by ustandaryzować opakowania, tak by wszystko co w butelce - było w butelce szklanej z szkła X, wszystko co w butelce plastikowej - w butelce PETg Y (nie ważny kształt, ważny materiał, by ułatwić recycling), itd, i ten kto wprowadza butelki do obrotu - nie ważne komu je sprzedaje i jaką drogę handlową przechodzą - przyjmował butelki do recyclingu bardzo chętnie, bo ile tylko uda mu się zebrać, tym więcej może przetworzyć (i dlatego ważna standaryzacja, by przetwarzał a nie upychał po lesie lub kraju3świata) i zapłacić mniej "kaucji ekologicznej"
      Przy dobrze pomyślanym systemie - mogłoby to prawie na zero wychodzić, pomijając dodatkowe koszty przechowywania i transportu tych zwrotów. Ale jakoś z szklanymi butelkami (mleko, woda, piwo itd) nawet za niedołężnej komuny można było tak robić, to czemu teraz się nie da?

    •  

      pokaż komentarz

      @hrumque:

      Producent (np piwa, czy napojów, wody) przeważnie nie produkuje w hali obok butelek, tylko pobiera je od zewnętrznego dostawcy.

      No właśnie. I w przypadku recyklingu dostanie te butelki od dostawcy. Albo dwóch: jeden da mu tańsze butelki z recyklingu a drugi droższe, nowe. Tylko tyle i aż tyle.

      A w czym jest największy problem to wyjaśnione masz przez Kopyrę, obejrzyj film z komentarza @apee:
      https://www.wykop.pl/link/5695149/comment/81801633#comment-81801633

      Ważne kto produkuje - on powinien za recycling swojego produktu odpowiadać.

      No ty chyba żartujesz. Producent butelek nie ma pojęcia, gdzie producent piwa wyśle jego butelki. Nie może odpowiadać za coś, czego nie kontroluje.

    •  

      pokaż komentarz

      @artur_gutner: Sprzedawców należy w ogóle usunąć z tego równania.

    •  

      pokaż komentarz

      No ty chyba żartujesz. Producent butelek nie ma pojęcia, gdzie producent piwa wyśle jego butelki. Nie może odpowiadać za coś, czego nie kontroluje.

      @janekplaskacz: nie musi kontrolować. Jeśli tylko on by musiał płacić "kaucje ekologiczną" za wyprowadzone butelki na rynek, to by wypłacał też "kaucje zwrotną" dla wszystkich, którzy mu z rynku butelki zwrócą. A wtedy naturalnym zjawiskiem byłoby powstanie jakichś ciągów zwrotów - od sklepu do dostawcy, od dostawcy do producenta (np piwa), od producenta - do producenta tych butelek, by dostać tą kaucję zwrotną od niego (a on - od państwa, w ramach zwrotu- tego co wcześniej musiał zapłacić, całkiem jak z VATem)

    •  

      pokaż komentarz

      @hrumque:
      A co jeśli kaucja zostanie przerzucona na klienta? Skąd wiesz, że producentowi nie będzie się bardziej opłacało wdrożyć wyróżniającej się butelki, gdzie klient za premium i tak płaci 2 zł / sztukę więcej?

      Dla sprzedawcy i klientów lepiej mieć standard, nie dzielić butelek i oddawać całość towaru jednemu odbiorcy, który się tym zajmie. Temu podmiotowi przetwarzającemu będzie łatwiej, jeżeli będzie mógł zawieźć do kilku producentów w pobliżu niż do 1000 różnych, rozsianych po całej Polsce. System kaucji dla producentów to może być część tego systemu ale nie sam w sobie.

    •  

      pokaż komentarz

      A co jeśli kaucja zostanie przerzucona na klienta?
      Zapewne tak. I tak powinno być, by motywować klienta do zwrotu. A natura (i biznes) nie znosi próżni, jak będzie się dało "odzyskiwać kaucje ekologiczną" od państwa - to powstaną ciągi logistyczne zwrotu tych opakowań, by tą kaucję odzyskiwać, więc i też oddawać ją pokolei "w górę" przez taki ciąg (by każdemu się to opłacało) aż do klienta, któremu będzie się opłacało kupić piwo z 1 czy 2zl kaucją, by ją dostać z powrotem przy zwrocie, a nie wywalić do rowu.

      Skąd wiesz, że producentowi nie będzie się bardziej opłacało wdrożyć wyróżniającej się butelki, gdzie klient za premium i tak płaci 2 zł / sztukę więcej?
      @janekplaskacz: a zawsze można tak. Nikt nie zabroni. Jak będzie klient premium chciał, to może sobie odpalać cygara 100dolarówkami, trudno, jego sprawa i jego strata. Producent butelki premium zapłaci "kaucje eko", klient wyrzuci premiumopakowanie wpisdu do zwykłego śmietnika (gdzie przecież dziś i tak wyrzuca), zwrotu kaucji brak, zyskał budżet.

    •  

      pokaż komentarz

      @hrumque: żeby to tak działo, to butelki musiałyby mieć coś na wzór akcyzy, aby zapobiec obrotowi butelkami niewiadomego pochodzenia lub importowanymi z zagranicy. Już widzę te vany z Ukrainy wypełnione butelkami, aby tylko zarobić na kaucji ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @DOgi:

      Już widzę te vany z Ukrainy wypełnione butelkami, aby tylko zarobić na kaucji

      Nie zadziałała. W Niemczech polskie butelki nie przechodzą - skanowany jest kod kreskowy.

  •  

    pokaż komentarz

    Ten polski system kaucyjny jest jak ZUS albo NFZ: łaskę robi że istnieje, ręcami i nogami broni się przed spełnianiem swoich funkcji., ale mimo swej c@$!$wości nie upadnie. Czasem się zapomnę i kupię coś w butelce zwrotnej w takim Auchanie – ląduje w koszu na szkło, bo do dziś nie wiem, czy tam w ogóle przyjmują butelki zwrotne a jeśli nawet, to co z nimi zrobić? Chodzę po sklepie i nigdzie mi się nie rzuca w oczy żadna informacja "butelki zwrotne – tutaj". W internecie ostatnie informacje o butelkach zwrotnych w Auchan są z 2013 – wygląda jakby dawno temu przestali się tym zajmować. Tak, wiem, że skoro sprzedają rzeczy w butelkach zwrotnych, to gdzieś je przyjmować muszą i że zaraz ktoś mnie wyśmieje i uświadomi jak to działa – ale to jest tak skrzętnie ukryte żeby przypadkiem ludzie butelek nie oddawali. Na właściwy trop trafią jedynie zdeterminowane dziadki dla których 50gr od butelki to istotna kwota.

    •  

      pokaż komentarz

      @Juzef: Przecież na kaucji taki auchan zarabia, a specjalnie problemy robią, żeby tego nie przyjąć z powrotem, bo to tylko zawala magazyn. Nie robię zakupów w tej sieci, ale słyszałem, że normą jest to, że płacisz kaucję 50 gr, a oddając butelkę zwracają ci jedynie... 35 gr (bo koszta czy coś!). Do cholery - kaucja to kaucja, a nie powód do zarabiania dodatkowych pieniędzy!

    •  

      pokaż komentarz

      normą jest to, że płacisz kaucję 50 gr, a oddając butelkę zwracają ci jedynie... 35 gr (bo koszta czy coś

      @projektant_doktorant: oddają ci 35 groszy, jeśli nie masz paragonu i nie możesz udowodnić, że to w tym sklepie kupiłeś butelkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant: fakt, sklepowi najbardziej się opłaca sytuacja, gdy bierze kaucję a butelka już nie wraca. To wyjaśnia dlaczego to wygląda tak jak wygląda.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fenrirr: A czy nie sądzisz, że to powinno być wszystko jedno gdzie kupiłeś? Przecież oni tak samo płacą browarom kaucję za butelki i raczej częściej się zdarza, że "marketową" butelkę oddajesz w osiedlowym sklepie jak na odwrót.
      Oczywiście markety tłumaczą się, że mają koszty, a przy zwrocie butelek podobno drukowanych jest po 5 kartek A4 do podpisania. Bo ponoć fiskalizm państwa jest tak olbrzymi, że się nie da inaczej. Jakoś w normalnym osiedlowym sklepie się da, bez papierologii i bez kręcenia nosem. Ba! Nie musisz nic kupować, a po prostu dostać z powrotem kasę do ręki.

    •  

      pokaż komentarz

      @projektant_doktorant: 35 groszy oddają w automatach np w Kafulandzie bo przyjmuje bez paragonu.

  •  

    pokaż komentarz

    Na Litwie te automaty do recyclingu butelek plastikowych, szklanych i puszek są wszędzie przy sklepach, poprzedzone to było ogólnokrajową akcją informacyjną. Przyjmują plastikowe i szklane butelki oraz puszki. Świetne rezultaty tego są- Litwa ma jeden z największych poziomów recyclingu butelek plastikowych w Europie (jak nie największy). Litewski automat:

    źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @projektjutra: Na Litwie to powstało niedawno, ale np. w Estonii system ten działa w całym kraju od 2005- 15 lat (!) i wzorowany jest na skandynawskich rozwiązaniach. (Estonia- państwo należące kiedyś do ZSRR, a teraz bardzo nowoczesne i efektywne(!), wzoruje się na Skandynawii i dzięki temu wyraźnie już bogatsze od Polski- średnia miesięczna pensja na rękę o prawie 1500 zł wyższa niż w Polsce). Rozumiecie jak bardzo zacofana i absurdalna jest Polska gdzie śmieci zalegają na ulicach, w lasach i parkach, a #polityka ma to cały czas gdzieś oczywiście?
      Estoński automat do plastiku:

      źródło: eestipandipakend.ee

    •  

      pokaż komentarz

      @projektjutra: w polsce by się nie sprawdziło, w polsce zamiast dostać te 10 kopiejek czy co tam oni mają, musiał byś jeszcze dopłacić

    •  

      pokaż komentarz

      @projektjutra: U nas nigdy nie będzie tak dobrze jak w Estonii bo to mały kraj i mało ludzi, a u nas wielki kraj i wielki burdel - zawsze taki argument słyszę. Tylko jakoś w kilka lat udało się Polskę posklejać z trzech zaborów i nawet się obroniła przed najazdem w 1920.

    •  

      pokaż komentarz

      @magicznybat: Na Litwie i w Estonii obowiązuje teraz euro, natomiast wcześniej były lity litewskie (Lietuvos Litas) i korony estońskie (Eesti Kroon)

      źródło: eestipank.ee

    •  

      pokaż komentarz

      @FWNietzsche: W Europie najbiedniejsze kraje są małe- Albania czy Mołdawia, więc o wielkość tu nie chodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @projektjutra: To co jest nie tak z Polską? Drenaż kadry naukowej przez zachodnie ośrodki? Narastający przerost biurokracji? Kolesiostwo i nepotyzm?

    •  

      pokaż komentarz

      @projektjutra: Wychyl nos z polski to zobaczysz syf na ulicach i w parkach. W polsce jest czysto!

    •  

      pokaż komentarz

      @projektjutra: Ale Litwa i Estonia to kraje wielkości dużego polskiego miasta. Im jest łatwiej takie rzeczy wprowadzać.

    •  

      pokaż komentarz

      @FWNietzsche: Estonia (która jeszcze ma 20% wewnętrznych wrogów w społeczeństwie- ludności rosyjskiej przesiedlonej w czasach ZSRR) sprawę głównie w taki sposób, że totalnie oczyszczono służby specjalne i policję z ludzi powiązanych z byłym systemem, dzięki temu jest tam jedna z najniższych poziomów korupcji w Europie. Pomimo problemów finansowych zdecydowanie zerwano gospodarczo z Rosją i zaczęto bardzo rozwijać współpracę ze Szwecją i z najbliższymi krewnymi Estończyków czyli z Finami.
      Ponadto wzorowano się na Skandynawii i praktycznych działających rozwiązaniach. Za wszelką ceną walczono z biurokracją. Wprowadzono mega szeroką informatyzację kraju i efektywne (oszczędzające pieniądze) rozwiązania np. e-państwo- każdą niemal sprawę załatwimy od dawna tam przez internet, niedawno sztuczna inteligencja zaczęła wydawać tam wyroki. Wprowadzano wiele własnych innowacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @supermoc: A ja uważam, że trudniej. Jest w Estonii znacznie mniejsza gęstość zaludnienia niż w Polsce, a więc mniej ludzi musi "robić" na większą część ziemi, ponadto byli w ZSRR i przez to był głębszy kryzys po upadku komuny niż w Polsce, ponadto, co bardzo ważne, mają 20% ludności pochodzenia rosyjskiego, która została przesiedlona za czasów ZSRR i często ona jest miejscem wielu patologii, czasem jeszcze słabo zna język i nie może przez to dostać dobrej pracy itd. W ogóle to jakby porównywać średnią pensję rdzennych Estończyków to różnica byłaby jeszcze większa z Polakami niż te 1500 zł netto, rdzenni Estończycy zarabiają jeszcze więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @FWNietzsche: Generalnie za sukcesem Estonii stoi logiczne myślenie połączone z prawdziwym, dobrze rozumianym patriotyzmem i poczuciem sprawiedliwości. Wynika to głównie z długich, wielosetletnich rządów Niemców, Szwedów i Duńczyków Estonii i ta, głównie niemiecka, mentalność się tam zakorzeniła. Ponadto nie są to Słowianie, ale ludy fińskie. Łotwa też miała takie wpływy- niemieckie i skandynawskie, ale tam Słowian jest za dużo więc to trochę mniej to teraz działa.

    •  

      pokaż komentarz

      @projektjutra: Wykorzystują blockchain do podpisywania wyroków sądowych. Już dziesięć lat temu dowód osobisty wsuwało się do czytnika kart i można było podpisywać dokumenty urzędowe bez wychodzenia z domu. Głosowanie też odbywa się online. Ale może ma to też związek z tym, że ZSRR inwestowało w Estonię jako w ośrodek rozwoju cybernetyki. Wywodzi się stamtąd wielu zdolnych programistów.

    •  

      pokaż komentarz

      @FWNietzsche: Moim zdaniem nie ma to z tym większego związku na pewno.

    •  

      pokaż komentarz

      Estonia [...] wyraźnie już bogatsze od Polski
      @projektjutra: Już nie przesadzajmy: ich PKB/os. PSN jest wyższe od polskiego o kilkanaście procent, podczas gdy na początku transformacji wg szacunków było wyższe o 25-30%...

    •  

      pokaż komentarz

      Ale Litwa i Estonia to kraje wielkości dużego polskiego miasta. Im jest łatwiej takie rzeczy wprowadzać.

      @supermoc: głupi i nieprawdziwy (jak już to można się ewentualnie próbować powołać na zaludnienie, a nie wielkość) argument, jaki to ma niby wpływ? Masz więcej terenu i ludzi, to i środków masz więcej. Przecież to się skaluje. USA jest jeszcze większe i ludniejsze od Polski, a jednak rozwijają się znacznie lepiej od nas. Jak to możliwe?

    •  

      pokaż komentarz

      Na Litwie te automaty do recyclingu butelek plastikowych

      @projektjutra: Jakiego recyklingu xDDD Do segregowania, nikt tego nie przetwarza trafia to do azji a później w morzu ląduje lub jest spalane w spalarni.