•  

    pokaż komentarz

    NIE, NIE i jeszcze raz nie. Zamiast łatwiej - będzie jeszcze trudniej odnaleźć się w przepisach. Jest to ewidentny wybieg
    podwyższający podstawę opodatkowania. Nawet jedząc obiad, kupując leki czy budując z klocków lego w jakiś sposób odtwarzam siły niezbędne do pracy - czy za to też pracodawca ma zapłacić? Niech każdy pracuje za tyle za ile uważa że jest to uczciwe. Jeśli przy pracy zdalnej zużywasz dużo prądu - wlicz to sobie w stawkę, którą negocjujesz i po wszystkim.

    •  

      pokaż komentarz

      Jest to ewidentny wybieg podwyższający podstawę opodatkowania.
      @mr_wonsky: Podobnie jak tzw. Pracownicze Plany Kapitałowe

    •  

      pokaż komentarz

      @mr_wonsky: POPIERAM w 10000000% to co napisałeś. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mr_wonsky: Ja j#@?$ ten prąd. W chacie nie ma poj$%@nych lasek -> w biurze są,
      Mam więcej czasu dla siebie bo odpada 2h na dojazd dziennie.
      Koszty z dojazdem też spadają.
      Dla mnie to przywilej, a nie przymus.

      Generalnei tak mają, że dojebią księgowym roboty, nikomu niepotrzebnej

    •  

      pokaż komentarz

      @ocokamann: Też do tego tak podchodzę, ale mam kumpli, którzy mieszkają w blokach, mają małe dzieci i łączą się do firmy siedząc przy kuchennym stole. Nie każdy ma dobre warunki do pracy zdalnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @JackDaniels: + żone pracujaca z chaty i tesciową zajmujacą się dzjeckiem bo kichneło w żlobku i zaliczylo wypad bo tak wygodniej. Nie jest lekko.

    •  

      pokaż komentarz

      @JackDaniels: no to jak narobił dzieci to go stać, żeby sobie urządzić stanowisko pracy. No chyba, że to taki typ, że dzieci rodzą dzieci i nie potrafi samodzielnie kupić coś w sklepie XD

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli przy pracy zdalnej zużywasz dużo prądu - wlicz to sobie w stawkę, którą negocjujesz i po wszystkim.

      @mr_wonsky: Miałem niedawno rozmowę z jedną podwładną matrixową w korpo (nie odpowiadam za jej byt w firmie tylko daję robotę do zrobienia) no i ona mi narzeka, że firma powinna jej zrekompensowac wyższy pobór prądu, dać jakiś komputer etc.

      No i co? Zapytałem jej czy z racji tego, że siedzi w domu na dupie zrzekła się kopro dodatku 400zł na dojazd do kołchozu i czy jej go ktoś zabrał? Oczywiście, że nie! Ale dojazd to jej zysk i strata firmy, że ona nie dojeżdża, a prąd to już tylko jej strata.

      Fuck logic!

    •  

      pokaż komentarz

      @mr_wonsky: dokładnie, 100zł to żadna korzyść a papierologia zrobi z tego 300zł kosztu... Niech lepiej podwyższą kwotę wolną od podatku o te 100zł...

    •  

      pokaż komentarz

      @kobrys13: Też patrzę na sytuację w ten sposób. Zresztą w moim przypadku praca zdalna to czysty zysk - mniej wydaję na jedzenie na mieście i paliwo. Nie tracę czasu na dojazd i nie potrzebuję już niani tylko po to, aby odbierała dziecko z przedszkola bo przez dojazdy nigdy nie mogłem zdążyć. Widzę wzrost zużycia prądu a przez to większy koszt (gotowanie w domu, komputery, klimatyzacja). Ostatecznie jednak rachunek zysków i strat jest taki, że tylko zyskuję i nie są to drobne kwoty.

    •  

      pokaż komentarz

      @JackDaniels: plus jakiś sąsiad robiący wieczny remoncik ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      że firma powinna jej zrekompensowac wyższy pobór prądu, dać jakiś komputer etc.

      @kobrys13: prąd to kwestia dyskusyjna, ale jeśli na prywatnym komputerze robi to ma słuszne pretensje. Służbowy laptop powinien być raczej standardem.

    •  

      pokaż komentarz

      @mr_wonsky: uczepiliście się tych 100zł a to akurat mało istotne. Natomiast ciiekawe czy rozwiążą różne kwestie prawne, np.. wspomniana odpowiedzialności za wypadek w pracy, pewnie są też i inne (mi nieznane od strony pracodawcy) aspekty prawne, przez które praca zdalna może okazać się problematyczna. ... albo inaczej to ujmę - widać, że tak prawnie po zabezpieczali pracodawcę i pracownika, że aż praca z domu stanowi problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vielokont: U nas działa to inaczej - wszystkie stacje robocze są zwirtualizowane do M$ Azure i łączysz się z czegokolwiek. Jak nie masz czegokolwiek to firma daje to cokolwiek.

      Przeczytaj dokładnie co napisałem - tempa dzida dostaje 400zł miesięcznie na dojazd do pracy i ma jednocześnie zakaz pokazywania się w biurze. Od marca do dziś i pewnie do końca zimy tak będzie. Czyli przez 12 miesięcy nie wyda ani grosza na dojazdy, a zostanie jej w portfelu 4800zł - myślę, że zrekompensuje jej to z nawiązką i prąd i zakup laptopa za 3 tys zł...

      Ja sprawę popchnąłem dalej i dostała laptopa z firmy żeby tylko łączyć się do zwritualizowanej stacji roboczej i jej to działa.

      Natomiast tempa dzida dalej nie rozumie że nikt jej nie odebrał dodatku komunikacyjnego 400zł na miesiąc i dostaje go mimo, ze nie wydaje. Dalej na głos p@!?%!#i, że powinna dostać rekompensatę za prąd...

      I powiem szczerze, że jeszcze raz tak jęknie to sam zadzwonię do hr-ów i powiem im żeby zabrali jej dodatek komunikacyjny i rzucili 100zł miesięcznie na multimedia.... Może to ją zadowoli...

    •  

      pokaż komentarz

      to jak narobił dzieci to go stać, żeby sobie urządzić stanowisko pracy. No chyba, że to taki typ, że dzieci rodzą dzieci i nie potrafi samodzielnie kupić coś w sklepie XD

      @PortalZeSmiesznymiObrazkami: uuu napisał prawdę i już dzieciofabryki minusują ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Super sprawa - zrobić dziecko, żeby potem nie miał się nim kto zająć (bo przecież jak tate/mame jadą do pracy, to domyślnie dziecko do lodówki i nie ma problemu, co nie?), a następnie płakać, że zesrało się na laptopa czy zaczepia bo rozłożyłeś się z pracą na kanapie.

      Wygospodarować jedno miejsce, gdzie można się rozstawić z jakimś służbowym laptopem, to nie problem, o ile nie masz w chacie p?!!%?!nika, że wszystko się wala po podłodze...

    •  

      pokaż komentarz

      @Pan_Klocuszy: Muszę się zgodzić, że nie chodzi tylko o 100 zł. To 100 zł traktuję bardziej symbolicznie wskazując absurdy rozwiązań problemu, który został sztucznie stworzony. Wypadki przy pracy i szczególne ich traktowanie w kontekście KP oraz trudności w ich klasyfikacji w przypadku pracy zdalnej to rezultat niedostosowania prawa do rzeczywistości. W tym konkretnym przypadku teoretycznie można wpisać adres np. domowy w umowie o pracę, natomiast jak pracodawca ma zapewnić bezpieczeństwo pracy w miejscu poza jego kontrolą? Rozwiązaniem tego problemu i jego pochodnych jest oczywiście rezygnacja z socjalistycznego kultu robotnika, któremu oto pracodawca był zobowiązany zapewnić wodę gazowaną, kufajkę, kask i gacie czy co tam jeszcze bo ludzie nic nie mieli i nie mogli kupić nic w sklepie. Odpowiedzialność za wypadek w miejscu pracy powinien ponosić oczywiście właściciel lokalu - a jeśli ja jestem właścicielem to ja ponoszę odpowiedzialność. Mogę się także ubezpieczyć na taką okoliczność. I prawda, że wymagało by to zmiany prawa ale obawiam się, że akurat nie o tego rodzaju zmianę prawa chodzi rządzącym obecnie.:(

    •  

      pokaż komentarz

      @kobrys13 ...wszystko fajnie tylko ten laptop to jest osobna kwestia głupie krzesło na którym będzie siedzieć w domu to jest osobna kwestia a to że z jednej strony wagli trochę głupotę z tym ze nie zauwaza dodatku za przejazd to jest inna kwestia.

    •  

      pokaż komentarz

      @mr_wonsky zgadzam się w 100%. Ja sama po prostu wolę pracować z domu, a czas jaki oszczędzam na dojazdach jest dla mnie wart zdecydowanie więcej niz 100zl miesiecznie, nie mowiac o kosztach benzyny. Więc jak wprowadzą takie prawo to nie wiem czy moj pracodawc nie powie ze ma w dupie i mam wracać do biura

    •  

      pokaż komentarz

      I powiem szczerze, że jeszcze raz tak jęknie to sam zadzwonię do hr-ów i powiem im żeby zabrali jej dodatek komunikacyjny i rzucili 100zł miesięcznie na multimedia.... Może to ją zadowoli...

      @kobrys13: Ja na twoim miejscu zrobiłbym to przy pierwszym zapytaniu o rekompensatę za prąd. A co do laptopa to nie wyobrażam sobie żeby się łączyć ze swojego prywatnego do sieci korporacyjnej (trzeba jakoś rozgraniczać życie prywatne od zawodowego) więc służbowy sprzęt w mojej ocenie powinien być obligatoryjny. Reszta to kwestia dogadania.

    •  

      pokaż komentarz

      @rav2: Jak wspomniałem nie jest moją bezpośrednią podwładną, a ja nie jestem jej przełożonym od spraw bytowych w firmie. Ja zajmuję się mięsem czyli częścią produktową i nawet nie jestem managerem tylko odpowiadam za architekturę oprogramowania.

      Sprawa z tym laptopem nie jest taka oczywista jak ją widzisz ponieważ nie łączysz się do sieci firmowej tylko do maszyny dostępowej - nie musisz żadnego vpn'a zestawiać bo wszystko dzieje się samo. Jedyne co musisz mieć na urządzeniu zainstalowane to cienkiego klienta, który wyświetla obraz windowsa na twojej firmowej maszynie.
      Dodatkowo nie jesteś w stanie nawet kopiować między ekranami, ani robić print screenów.

      A zapomniałem wspomnieć najważniejsze bo mi wypadło z głowy - pracownicy mają opcję kupić dowolne urządzenie dostępowe za dowolną kwotę i w dowolnym sklepie i cena do 3800zł będzie im zwracana do wypłaty przez kolejne 30 miesięcy.

      Także ten tego...

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli przy pracy zdalnej zużywasz dużo prądu - wlicz to sobie w stawkę, którą negocjujesz i po wszystkim.

      @mr_wonsky: Nie czytałem artykułu bo nie wyłączę dla tego syfu adblocka ale wydaje mi się, że tu chodzi o pracowników etatowych, którzy zostali przesunięci do pracy zdalnej w czasie pandemii. Gdzie tu miejsce na negocjacje stawek? Przepisy powinny jasno określić co w przypadku wypadku podczas pracy zdalnej (tylko jak tu wyłapać przypadki, gdy ktoś łamie rękę spadając z drabiny bo w tym czasie mył okna), kosztów związanych z amortyzacją prywatnego sprzętu czy kosztów zużycia prądu. Wiadomo, że trudno tu o wypośrodkowanie tych przepisów tak aby było dobrze ale obecnie dla pracodawcy to ewidentnie niższe koszty gdy pracownik pracuje zdalnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kobrys13: Czyżby Citrix? Nawet jeśli to nie mam ochoty instalować na swoim prywatnym sprzęcie korposhitu (nawet jeśli to tylko cienki klient), bo jak już pisałem zaciera to granicę pomiędzy pracą a domem. Jak mam służbowego laptopa to po 8 godzinach go wyłączam i jak chcę coś zobaczyć w necie to włączam własnego. A tak mając na własnym to zawsze chce się sprawdzić maila, no i do tego szybciej się zużywa własny sprzęt (Bite 8h dziennie używasz własnego sprzętu nie do prywatnych celów).

      A z opcją zwrotu kasy przez 30 miesięcy to też słaba opcja, bo to wygląda jak nieoprocentowana pożyczka dla firmy (najprowdopodobniej opodatkowana + nie wiadomo co jeśli pracownik zmieni pracę wcześniej).

    •  

      pokaż komentarz

      A z opcją zwrotu kasy przez 30 miesięcy to też słaba opcja, bo to wygląda jak nieoprocentowana pożyczka dla firmy (najprowdopodobniej opodatkowana + nie wiadomo co jeśli pracownik zmieni pracę wcześniej).

      @rav2: Dlatego załatwiliśmy dziewczynie używanego laptopa firmowego tylko po to by mogła się tym cirtixem łączyć.

      Uważasz, że dedykowane łącze internetowe też powinniśmy zapewnić?

    •  

      pokaż komentarz

      @kobrys13: Nie. W Polsce internet stacjonarny zazwyczaj jest bez limitu więc to żadna różnica w kosztach.

      pokaż spoiler Generalnie to np. u nas pozwolili każdemu wziąć co tylko chce (monitory, krzesło, stację dokującą) do domu na HO, więc opcja gdzie pracownik ma sobie zapewnić własny sprzęt jest dla mnie nie do przyjęcia. Do biura też każecie ludziom przychodzić z własnymi laptopami i ewentualnie proponujecie jakąś tam amortyzację czy nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @rav2: Ehh zaczęło się od hipokryzji mojej pracownicy, a teraz dissujesz całą firmę.

      Jeśli ktoś ma problem natury bytowej na HO kazdy przypadek jest rozwiązywany ad-hoc.

      Jeśli naprawdę ktoś nie ma jak w domu pracować to i miejsce dla niego w biurze się znajdzie, dwa formularze i może przychodzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @kobrys13: Bo hipokryzja pracownicy hipokryzją, ale firma też słaba skoro nie zapewnia pracownikom sprzętu do pracy i wymaga używania prywatnego sprzętu do służbowych celów. Więc jak? W biurze też wymagacie prywatnych laptopów?

    •  

      pokaż komentarz

      @123tomek: Cytując Tacyta;) "Im bardziej skorumpowane państwo, tym więcej praw." Wiele firm realizuje pracę zdalną od lat i to zgodnie z prawem. I tak - niektóre rozwiązania są prawnie wątpliwe, ale nie dlatego że jest za mało prawa, ale dlatego że jest go za dużo. Czy ostatecznie nasze życie ma się sprowadzić do tokenu podróżującego przez schemat kiepskiego prawa, które serwują nam rządzący i ludzie, którzy na wszystko muszą mieć schemat bo inaczej nie potrafią nawet podrapać się w tyłek? Co do negocjacji stawek - a co w tym złego? Jeśli nie pasuje wynagrodzenie - można się zwolnić i zatrudnić w innej firmie. Praca zdalna dotyczy raczej ludzi wykształconych. A tak szczerze, czy na pracy zdalnej ktoś rzeczywiście traci? Tak z ręką na sercu...

    •  

      pokaż komentarz

      @mr_wonsky: no ale przegadaj to temu socjalistycznemu rządowi i ludziom, którzy wszystko muszą miec na papierze za nich bo inaczej nic nie potrafią.

    •  

      pokaż komentarz

      @mr_wonsky: > A tak szczerze, czy na pracy zdalnej ktoś rzeczywiście traci? Tak z ręką na sercu...

      Powiem tak: w naszej firmie to był pierwszy raz, gdy większość osób poszła na zdalną pracę. Miałem dużo więcej roboty bo oprócz zwykłych zgłoszeń doszły techniczne problemy dotyczące samej pracy zdalnej. W efekcie 8h telefon non stop a idąc do kibla pretensje czemu nie odbieram bo przecież jestem na zdalnym to jak to możliwe, że mnie nie ma. Na dojazdach nie zyskałem bo mam blisko. A z minusów to lodówka w zasięgu i brak ruchu więc jako bonus parę kg więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @123tomek: Heh, cofam wszystko co napisałem.;) Przy czym pisaliśmy o pracy zdalnej, a nie o nagłej organizacji pracy zdalnej w warunkach pandemicznych przez firmy, które nie były do tego przygotowane. Muszę Ci przyznać jednak rację w tym, że w domu trudniej poprawnie zorganizować pracę. W moim zespole nagle wszyscy zaczęli pracować od rana do wieczora po 10-12 godzin i należy uznać to za stratę dla pracownika. Pytanie tylko, dlaczego pomimo tego, wszyscy nadal chcą zdalnie i woleli by nie wracać? Widocznie coś zyskują.:)

  •  

    pokaż komentarz

    Socjalizm bohatersko walczy z problemami, które sam tworzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hyrkan: Nie dość, że ludziom na rekę jak robią zdalnie bo nie masz kosztów dojazdu, nie tracisz czasu... to rekompensata za prąd, za fotel bo wypierdziany, itd... Czy oni muszą się wp$$?%@%a... we wszytko?

    •  

      pokaż komentarz

      @ocokamann: Tak, muszą. Na tym właśnie polega socjalizm.

    •  

      pokaż komentarz

      @ocokamann: Bardzo dobrze że się wpierdalają.
      Nie po to poszedłem do porządnej pracy, zainwestowałem masę czasu we wdrążenie się tam, kupiłem porządne mieszkanie żeby teraz musieć zużywać je w nadmierny sposób czy zmieniać pracę i konkurować z januszami takimi jak ty, co żyją w chlewie i im wszystko jedno.

    •  

      pokaż komentarz

      @azz5: Ale nikt ci nie karze pracować zdalnie jełopie. Rozumiem, że robisz pod przymusem... Sam pracuje zdalnie i i kwestia 100 zł to jakaś kpina. Jeśli ktoś za te 100 zł ma się zastanawiać czy mam tutaj zostać czy jednak zapier... do biura to j!?%ć to gówno.

    •  

      pokaż komentarz

      @ocokamann: Dlatego powinno to być co najmniej 300-500 zł dodatku. I tak nie pokryje to nawet choćby ogrzewania cały dzień mieszkania w zimie, podczas gdy pracując poza domem ogrzewałeś tylko wieczorem na chwile. Więc takie 3 stówki dodatku to powinny być minimum.

    •  

      pokaż komentarz

      @azz5: Dla wielu osób to jest przywilej:
      - nie płacisz za dojazdy, nie zużywasz auta...
      - masz więcej czasu bo nie musisz się szykować do tej swojej koparki.
      Czytaj ze zrozumieniem. Z resztą jak pracujesz na taśmie to jak sobie wyobrażasz pracę zdalną... musisz śmigać, wstawać na 5 rano i jechać w zimie w -20 zmarzniętym golfem IV.
      EOT

    •  

      pokaż komentarz

      @ocokamann: dokładnie, pracuję zdalnie od początku kwietnia, zaoszczędziłem na dojazdach około 3-3.5 tys zł i około 300h

    •  

      pokaż komentarz

      @ocokamann: nie każe? Akurat u mnie w pracy nadal jest przymus pracy zdalnej, co prawda nie 100% czasu, ale rotacyjnie

    •  

      pokaż komentarz

      @ocokamann: Problem jest taki, że na podstawie obecnej umowy o prace praktycznie nikt pracować zdalnie nie może. I na co dzień każdy ma to głęboko, ale problem pojawi się jak ktoś sobie zrobi krzywdę to pojawi się masa formalnych problemów. I jakieś durne dopłaty to głupota, ale ustalenie jasnych zasad, jest jak najbardziej potrzebne. I uproszczenie przepisów.

    •  

      pokaż komentarz

      @azz5 to gadaj z szefem a nie z nami, na ch$% angażować całą machinę państwową, kolejną armie urzędników i księgowych? A jak nie ma porozumienia, to jeb janusza idź gdzie indziej albo rob własny biznes. Zakładam że nie jesteś małym dzieckiem i umiesz o siebie zadbać, tak wiem socjalizm rozleniwia, bo wszystko samo sie robi za ciebie, ale to nie jest normalne ani zdrowe podejscie do zycia, i wszyscy sie na ten toksyczny system składamy.

    •  

      pokaż komentarz

      na ch!% angażować całą machinę państwową

      @Niemagiczny: Jak widać po ludziach to idą jak jelenie ślepo z syndromem sztokholmskim, więc bardzo się cieszę że rząd się za to wziął i nie będę musiał się wychylać i mogę mieć to w dupie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ocokamann: Bardzo dobrze że się w*********ą.
      Nie po to poszedłem do porządnej pracy, zainwestowałem masę czasu we wdrążenie się tam, kupiłem porządne mieszkanie żeby teraz musieć zużywać je w nadmierny sposób czy zmieniać pracę i konkurować z januszami takimi jak ty, co żyją w chlewie i im wszystko jedno.

      @azz5: Ej No wez się pochwal co to za super praca i ile zarabiasz, bo to mnie nurtuje. Niby tak zajebiscie a płaczesz o 100 miesięcznie. To jest godzina pracy średnio rozgarniętego programisty.

  •  

    pokaż komentarz

    No w sumie jest to forma delegacji, tak jakby, a wtedy za wypadek odpowiada pracodawca (przez cały czas trwania, nie tylko w godzinach od do).
    Pokrycie kosztów - no jasne, że pracodawca musi płacić, nie powinien tego kosztu (prąd, woda, taśma życia itd) cedować na pracownika.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomasz-saczynski: Proponuję żeby ustanowić przepis że pracodawca prawcownikowi dopłaca do czynszu bo przecież nie może być tak że tylko pracownik samodzielnie ponosi koszt utrzymania biura, nadto dodatek za sprzątanie miejsca pracy - w tym wypadku domu, pracodawca powinien też partycypować w kosztach ogrzewania i klimatyzacji (zależnie od pory roku) oraz kosztów zużycia sprzętów biurowych takich jak krzesło, stół czy wykładzina bo przecież pracodawca też tych kosztów nie powinien cedować tego na pracownika.

      A tak na serio to jeden z drugim powinni sami się dogadać bo jeżeli nie wchodzą w to przepisy starające się "uporządkować" to może być to układ Win-Win.

    •  

      pokaż komentarz

      Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej coraz głośniej mówi o zmianach w kodeksie pracy.

      @tomasz-saczynski: Jeśli dogonią i uwzględnią obecną rzeczywistość to będzie dobrze. Niech jej tylko za bardzo nie kreują i nie wprowadzają wiele nowych dziwnych regulacji które z powodu zbyt daleko idącej ingerencji w relacje pracodawca-pracownik będą martwe.

    •  

      pokaż komentarz

      @maniac777 jak możesz proponować wolność w umowie między pracodawcą a pracownikiem...
      Nie można dopuścić do tego bo jeszcze obie strony będą zadowolone...

    •  

      pokaż komentarz

      nie powinien tego kosztu (prąd, woda, taśma życia itd) cedować na pracownika

      @tomasz-saczynski: Dlaczego? To nie biuro pracodawcy, nie musi ponosić tych kosztów. Niech każdy określi taką stawkę która mu pasuje i się kalkuluje.

    •  

      pokaż komentarz

      Pokrycie kosztów - no jasne, że pracodawca musi płacić, nie powinien tego kosztu (prąd, woda, taśma życia itd) cedować na pracownika.

      @tomasz-saczynski: No nie wiem, nie tracę pieniędzy i czasu na dojazdy do pracy, a w moim przypadku ~150zł mniej wydane na paliwo do samochodu w miesiącu.

    •  

      pokaż komentarz

      A tak na serio to jeden z drugim powinni sami się dogadać bo jeżeli nie wchodzą w to przepisy starające się "uporządkować" to może być to układ Win-Win.

      @maniac777: znając życie albo do biura albo z domu (i sam wszystko opłacasz). Nie mówię juz o tym że większość pracodawców nie pokrywa kosztów dojazdu do biura...

    •  

      pokaż komentarz

      @tomasz-saczynski: p@@$$?!enie. Za dojazd do pracy też powinien płacić ci pracodawca? A czas spędzony w aucie odliczać od 8h dniówki?

      Jeszcze nie tak dawno praca zdalna przez nawet 1 dzień/tydzień dla wielu była ucieleśnieniem pracowniczego luksusu, a teraz nie dość że roszczeniowe gówna tego wymagają, to oczekują zwrotu kasy za kawę i wodę w kiblu XD

    •  

      pokaż komentarz

      @maniac777: Nap%%@!@@aja się, ale trochę tak jednak jest. Jeśli jesteś 10 h poza domem to nie zużywasz pewnych materiałów. Może taśmę odpuśćmy, ale jednak drukarka, upgrade internetu, prąd czy ogrzewanie, którego bys nie uruchamiał od 8 do 16 to wpływa na koszt życia. Ja widzę po sobie, ze od czasu kiedy razem z żona pracujemy z domu, to trochę nam koszty skoczyły. Nie mówiąc już o innych tematach bardziej zarządzalnych jak np chore dziecko, na które brało się kiedyś l4 a teraz jednak próbuje się własnym kosztem połączyć opiekę z praca

    •  

      pokaż komentarz

      @Chekatomba: Własnym kosztem? Chyba w związku z pracą zdalną nie przestali wydawać L4 na takie okazje. Po prostu szkoda tych 20% pensji i tyle, a nie zła praca zdalna nie pozwala mi wziąć L4 na chore dziecko.

    •  

      pokaż komentarz

      @zerreth: No właśnie nie do końca. Wiem ze są l4 i rozumiem ze powinno być użyte, ale jak jesteś zapakowany pod korek, to sobie tłumaczysz ze dasz rade, bo przecież i tak jesteś w domu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Chekatomba: Może upraszczam i może nie trafiłem na taki przypadek więc może wyjaśnisz... jaki typ pracy zdalnej wymaga używania drukarki w domu? Internet to chyba każdy ma taki że do oglądania netflixa czy youtube wystarczy więc i do pracy zdalnej powinien, zasad wystawiania L4 (opieki) nikt na razie nie zmienił więc to wola pracownika, a chcącemu nie dzieje się krzywda - tu IMHO w tych wszystkich przypadkach szukasz na siłę. Co do ogrzewania w domku mogę się zgodzić że pod nieobecność można obniżyć w domu temperaturę, ale raz że i tak potem to musisz z powrotem ogrzać, a dwa że skoro mieszkasz w domku to oszczędzasz na dojazdach (czas, paliwo, bilety, eksploatacja samochodu, zużycie obuwia) za które też nikt Ci nie płaci może więc powinieneś z tego tytułu oddać część swoich oszczędności pracodawcy? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @maniac777: Nie, nie na sile. Moja stara drukuje jak poj$%!na, bo tematy które przerabia wymagają papierowego archiwum, które raz na tydzień - dwa wysyła kurierem do biura. Nie pytaj dlaczego. Podobnie możesz powiedzieć ze w biurze tez nie jest potrzebna drukarka, a jednak. Co do internetu ja spędzam 6-8 h na tc z kamera. Jakbym nie zmienił łącza i j$%!l jak dzik po neostradzie lub 4g z doświadczenia wiem ze raz byłoby ok, a raz nie. Przerabiałem to przez ostatnie lata. Z l4 rozumiem, nie twierdze ze się nie da, ale łatwiej wyznaczyć sobie granice jak chodzisz do biura, niż jak i tak jesteś w domu, wiec 5 minut tu i tam nie wymaga zwolnienia i możesz robić. Nie twierdze ze się nie da.

    •  

      pokaż komentarz

      Niech każdy określi taką stawkę która mu pasuje i się kalkuluje.

      @anonimek123456 Przecież tu chodzi o to żeby ta kasa nie zawierała się w wynagrodzeniu tylko była osobna pozycją. Dzięki temu organy państwowe będą mogły kontrolować tę "pozycję" i ukraść po drodze część z tej kasy.

    •  

      pokaż komentarz

      @JBFC: oj bez przesady. Skoro zmieniasz model pracy to zmieniasz warunki. Jeżeli do tej pory byłeś dogadany, że to pracodawca zapewnia i opłaca wszystko co konieczne by ta prace wykonywać stacjonarnie na jego terenie, a teraz następuje zmiana i cześć z tego spada na Ciebie to znaczy, że pracodawca jest odciążony ergo należy zrewidować zasady rozliczania się. To chyba logiczne?

    •  

      pokaż komentarz

      @glass3: a widzisz - w przypadku innej osoby kosztowo nie ma oszczędności bo np płaci co miesiąc 100 za kartę miejską, czy jeździ do pracy czy nie, bo wykonuje inne przejazdy. Dlatego kwestia dojazdów nie jest brana pod uwagę.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomasz-saczynski: no to skoro do tej pory byłeś dogadany, że opłaca Ci wszystko co konieczne by tę pracę wykonywać - łącznie z dojazdem, to teraz gdy zmieniły się warunki dogadaj się ponownie, zamiast popierać tworzenie durnego prawa. A jak nie to wypo i elo

    •  

      pokaż komentarz

      @JBFC: olać dojazdy.
      Przecież właśnie jest prawo, które nakazuje pracodawcy zapewnić narzędzia, warunki, media itd itp. To nie jest kwestia dogadania lecz funkcjonujące prawo. Jest dziurawe bo nie uwzględnia home office - więc trzeba to załatać, bo prawo mówi, że koszty eksploatacji narzędzi itd (np komputer) są po stronie pracodawcy ino brakuje rozwiązania wykonawczego.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomasz-saczynski: pracuję w it od lat i nie raz zdarzało mi się pracować zdalnie. Nie wiem co musiałoby mi wpaść do głowy, żeby płaszczyć sie przez nowe przepisy o zwrot za wode w kiblu, kawę i kilka groszy dziennie za prąd do lapka skoro pracodawca dał mi możliwość wygodnego pracowania z wyrka pod kołderką. No dla mnie to jest zwyczajnie robactwo i tyle, ale co kto uważa :)

    •  

      pokaż komentarz

      A tak na serio to jeden z drugim powinni sami się dogadać bo jeżeli nie wchodzą w to przepisy starające się "uporządkować" to może być to układ Win-Win.

      @maniac777: piekne haslo "powinni si dogadac" - w praktyce (poza nielicznymi wyjatkami) pracodawca ma ogromna przewage negocjacyjna i wszelkie "dogadywania sie" koncza sie na stwierdzeniu pracodawcy "takie sa u mnie warunki jak sie nie podoba to nara". Moze tylko programisci, poki co, moga mowic o wyrownanych warunkach negocjacji.

  •  

    pokaż komentarz

    Szukanie problemów na siłę. Praca zdalna opłaca się obu stronom, ale jak zacznie się mieszanie w przepisach to szybko się to skończy i będzie nakaz powrotu do biur. Znowu bohatersko walczymy z problemami, których nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @Al_Caine: Opłaca się głównie pracodawcy. A że nie opłaca się pracownikowi to przypomnisz sobie jak będizesz musiał remontować mieszkanie 5 razy szybciej niż zwykle. No chyba że lubisz żyć w chlewie, gdzie są porysowane stoły, zużyte krzesła, panele, włączniki, ściany...

    •  

      pokaż komentarz

      @azz5: pracownik też zyskuje na czasie podróży do i z pracy za co i tak nie ma płacone, kosztach dojazdu (paliwo, eksploatacja samochodu czy bilety), zurzycie obówia czy odzierzy, leczenie przeziębienia zlapanego w pracy, luchu w knajpie czy innej stołówce, szukać kosztów i oszczędnosci można dalej.

    •  

      pokaż komentarz

      @maniac777: Chyba jak na wsi mieszka. Ja mieszkam w samym centrum miasta wojewódzkiego, do pracy mam gdzie nie pracowałem zawsze około 5min piechotą.

      Praca zdalna w tym wypadku to same minusy.

    •  

      pokaż komentarz

      @azz5: Tak to jest jak się z jednostkowego własnego przypadku ekstropaluje na całość populacji ;) Klasyczny przypadek garbage in -> garbage out :) Ja dla przykładu pracuję w mieście powiatowym i mieszkam w mieście powiatowym. Do pracy mam 25 minut samochodem. Ale... nie patrzmy jedynie na jednostkowe przypadki Twój czy mój. Patrz na ilość osób mieszkających na przedmieściach większych i mniejszych miast. Jak się mieszka w klitce w centrum miasta i kręcisz się tylko w okół komina to można to przegapić ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Szukanie problemów na siłę. Praca zdalna opłaca się obu stronom, ale jak zacznie się mieszanie w przepisach to szybko się to skończy i będzie nakaz powrotu do biur. Znowu bohatersko walczymy z problemami, których nie ma.

      @Al_Caine: Tak działa socjalizm (który teraz mamy).
      Generowanie sztucznych problemów i rozwiązywanie ich :D
      Mam bekę z ludzi, którzy tak mocno krytykują PRL podczas gdy teraz żyjemy w jego "podrasowanej" wersji ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      przypomnisz sobie jak będizesz musiał remontować mieszkanie 5 razy szybciej niż zwykle. No chyba że lubisz żyć w chlewie, gdzie są porysowane stoły, zużyte krzesła, panele, włączniki, ściany...

      @azz5: ale nikt ci nie każe pracować zdalnie jak jak pracujesz na budowie czy w warsztacie :D

    •  

      pokaż komentarz

      @azz5: racja, szczególnie szybko zużywają się ściany, moje praktycznie na wylot są już przetarte. A panele... ło panie zaraz do sąsiada wpadnę przez te dziury

    •  

      pokaż komentarz

      @Al_Caine A wystarczyło dać zapis, że przy wypadku przy pracy w pracy zdalnej pracownikowi nie przysługuje 100% zwolnienia ani odszkodowanie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      porysowane stoły, zużyte krzesła, panele, włączniki, ściany.

      @azz5: co ty za pracę w domu wykonujesz? testujesz młoty pneumatyczne?

      Siedzę od pół roku na zdalnej i jakoś nic mi się dodatkowego nie zużywa, bo te 8h siedzę przy kompie tak jak w biurze.

    •  

      pokaż komentarz

      Siedzę od pół roku na zdalnej i jakoś nic mi się dodatkowego nie zużywa
      @wesolyprzegryw: Dziwne żeby ci się panele w pół roku zużyły.
      Po prostu zużyją się zamiast po 20latach to po 3-5latach.
      Tak samo inne sprzęty, ale żeby to zrozumieć trzeba mieć trochę szersze horyzonty.
      Nawet głupie żarówki się szybciej wypalą od świecenia całe dnie. Wiem to groszę, ale o to chodzi że to się zbiera i jest tego cała masa!

      No chyba że uważasz że to ile używasz dane sprzęt nie ma wpływu na jego zużycie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Czyli według ciebie np samochód co jeździł codziennie 900km przez 10lat będzie tak samo zużyty jak ten co jeździł codziennie 9km przez 10lat

      Oczywiście samochód kupiłeś 3 miesiące temu i już jesteś w stanie wyciągnąć te "świetne" wnioski. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @azz5: To co ty robisz w godzinach pracy że ci się mieszkanie 5 razy szybciej zużywa? Ja przy pracy zdalnej siadam na fotelu przed laptopem i pracuję, a nie bawię się włącznikami światła czy biegam ciągle po panelach.

    •  

      pokaż komentarz

      @azz5: Chcesz włączyć doświadczenie do argumentów? Ok, ja pracuję wyłącznie zdalnie od 21 lat. Może być takie doświadczenie?

    •  

      pokaż komentarz

      @azz5: Wolę sobie wymienić panele po 5 latach, zamiast po 20, ale mieć codziennie 2 h więcej czasu dla siebie i np mieć rano czas na numerek przed pracą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @maniac777: a w tych miastach powiatowych nie macie dostępnych słowników ortograficznych?

    •  

      pokaż komentarz

      @Mia900: Widzę że zrozumienie treści wypowiedzi i ewentualne merytoryczne odniesienie się do niej przerasta Twoje zdolności kognitywne - wracaj na onet czy pod kamień spod którego wypełzłeś.

    •  

      pokaż komentarz

      Nawet głupie żarówki się szybciej wypalą od świecenia całe dnie

      @azz5: nie mieszkam w piwnicy więc za dnia po prostu odsłaniam żaluzje xD

      Nie przeczę że sprzęt więcej eksploatowany zużywa się szybciej, ale przy pracy zdalnej grozi to tylko krzesłu, kiblu i czajniku ;p

    •  

      pokaż komentarz

      @maniac777: ja tylko przeglądałam sobie waszą dyskusję, ale popełniane przez ciebie błędy ortograficzne były na tyle rażące, że musiałam ci zwrócić na nie uwagę. Nie sądziłam jednak, że aż tak cię to zdenerwuje xD

      zaparz sobie może jakieś ziółka na uspokojenie XD

    •  

      pokaż komentarz

      @Mia900: nie zdenerwowalo mnie to. Jezeli ktos ma cos brac to prawdopodobnie Ty jakies leki w zwiazku z odczuwanym przez Ciebie przymusem. Diagnozowal Cie ktoś. Może to nerwica natrectw? Masz jeszcze jakies inne objawy chorób psychicznych ograniczajacych Twoje zdolnosci pojmowania?

    •  

      pokaż komentarz

      @maniac777: Ty za to powinieneś wziąć słownik ortograficzny do ręki i nieco bardziej się z nim zaprzyjaźnić :) nie bój się, on nie gryzie ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Zaraz każą zakładać opaski GPS czy w trakcie pracy nie poszedłeś po bułki do sklepu i jeb podatek z korzyść w postaci zaoszczędzonego czasu. Do marksistów trzeba strzelać, a nie dyskutować.

Dodany przez:

avatar NERP dołączył
431 wykopali 3 zakopali 10.6 tys. wyświetleń