•  

    pokaż komentarz

    Może nam sprowadzą genetycznie modyfikowany ryż żeby rósł w naszym klimacie, zostaniemy chinami europy, montownie i magazyny się dobrze rozwijają.

  •  

    pokaż komentarz

    Zawsze mnie dziwiły te wyliczenia dotyczące wody. Bo skoro do wyprodukowania 1 kanapki potrzeba 2.5 metra wody, a ja za wodę płacę jakieś 11 zł za metr, to kanapka taka powinna kosztować ze 100zł, skoro samej wody potrzeba za 30 zł.

    Ktoś zaraz powie, że pasza, którą wj#!?ła krowa, to jak rosła to tyle wody pochłonęła - spoko, rozumiem. Ja też codziennie piję 3 litry wody, i co potem z tą wodą? Se nią sikam, wypacam, ona znowu trafia do atmosfery i znowu sobie pada jako deszcze.

    Do czego zmierzam - czy te magiczne wyliczenia że na 1kg wołowiny potrzeba [wstaw gigantyczną liczbę] litrów wody, to nie jest jakiś fikołek?

    •  

      pokaż komentarz

      to nie jest jakiś fikołek?

      @konskie-dymanko: no jest, ale na takich fikołkach i podatkach od nich obliczonych - najlepiej się zarabia...

    •  

      pokaż komentarz

      @hrumque: co nie zmienia faktu, że argument lepszego traktowania zwierząt do mnie przemawia, dlatego jajka kupuję 0 i 1, bo przynajmniej nie obcinają im dziobów jak tym w klatach. Jestem gotów dopłacić te parę złotych, by zwierze, które zjem, miało się lepiej za życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @konskie-dymanko: Nie. Wszystko się zgadza. Oni po prostu liczą, że na tą jedną kanapkę na której jest niechby nawet 200g wołowiny trzeba ubić ponad pół tonową krowę i wyprodukować tylko tą jedną kanapkę, a resztę wyrzucić ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Typowe lewackie p?$?$@#enie. Nikt nie wspomni, że z tej jednej krowy można bez problemu zrobić 2000 takich kanapek.

      Ale wtedy to by nie było takie medialne

    •  

      pokaż komentarz

      @konskie-dymanko: otóż to, a ty też zyskujesz, bo jesz zdrowszą, bardziej wartościową żywność.

    •  

      pokaż komentarz

      @konskie-dymanko: krowa z wody daje większy pożytek bo jest mleko, mięso, nawóz, biogazy. Chyba nikt tego nie wyszczególnił. U mnie kura na pewno nie pije 22m3 wody na kilogram mięsa.

    •  

      pokaż komentarz

      @konskie-dymanko: Woda zazwyczaj pochodzi ze prywatnych tudni, więc rolnicy nic za nią nie płacą. Ewentualnie jest tak, że krowy są pasione nad zbiornikami wody.

    •  

      pokaż komentarz

      @konskie-dymanko: właśnie wyliczenia w wodzie mnie śmieszą. Ponieważ woda cały czas krąży w środowisku nigdy nie znika.
      Jak zaoszczędzę np. 1 m^3 to nagle nie pojawi się więcej jej w Afryce czy innym rejonie świata, nie wspinając że to co wyleje do kanalizacji w Krakowie to później w Warszawie piją ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @konskie-dymanko: no przecież to jest ściema. Każdy ktoś umie liczyć i myśleć w miarę logicznie to widzi, że całe to p%!%!??enie w celu wprowadzenia nowych podatków to ściema.

      Najlepsi są idioci, którzy to popierają:
      -blokujemy gospodarkę z powodu pandemii kataru, super!
      -wprowadzany podatek od deszczu jeśli ktoś ma budynek (przecież deszcz spływa po dachu na ziemię, czy coś się zmienia? Nic się nie zmienia. Czy drzewa też opodatkujemy bo stoją na ziemi? )
      -wprowadzany podatek od aut, coraz wyższy, super! Ekologia!!!!!
      -za chwilę (10-20 lat) będzie podatek od pojazdów elektrycznych, bo przecież prąd się nie bierze znikąd. Narazie o tym nie mówią, a za jakiś czas będzie wielki raban w mediachh, że badania mówią, że auta elektryczne tworzą większy syf niż spalinowe i musimy opodatkować!!!!
      -podstek od mięsa.... k@%%a, czy ich już poj!@#ło? To co ja mam jeść, kamienie?

      Żyjemy w dniu świta. Czyste szaleństwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: To jest kompletnie nieprawda. Wszystkie wyliczenia dotyczą jednego hamburgera. Zapominacie ze na przykład krowa musi zjeść olbrzymie ilości paszy żeby tego hamburgera dać. Nie myślicie chyba ze krówka zamienia trawę na polance na nawet 2000 hamburgerów? Xd na to tez między innymi idzie woda @konskie-dymanko: tak tylko ze woda tak nie działa. A na pewno nie wraca tak szybko w czystej postaci do obiegu. Na przykład sporo wody krowa wydala z odchodami. Smacznego @Trelik: a to już w ogóle beka xd krowa daje biogazy, super pożytek. Taki pożytek ze hodowla krów bardziej odpowiada za globalne ocieplenie niż transport

      https://www.latimes.com/food/dailydish/la-dd-gallons-of-water-to-make-a-burger-20140124-story.html

      Naprawdę nie chce wam się nawet pierwszego linku w Google wyszukać, ale do teorii na chłopski rozum to jesteście pierwsi. 700 kilowa krówka je sobie trawkę, pije kilka litrów wody dziennie, a głupie lewactwo przedstawia jakieś wyliczenia z dupy. Jeszcze przecież oddaje te wodę z powrotem do obiegu xD (w postaci zanieczyszczonych odchodami wód gruntowych i powierzchownych wiec wyliczenia te są mocno niedoszacowane)

      https://www.latimes.com/food/dailydish/la-dd-gallons-of-water-to-make-a-burger-20140124-story.html

    •  

      pokaż komentarz

      @Szalom:

      1 pound of beef requires 1,799 gallons of water, which includes irrigation of the grains and grasses in feed, plus water for drinking and processing.

      Tak, wiem, dokładnie to napisałem że jestem świadom, że w ch!$ wody idzie na ziarno i codzienne jedzenie krówki.

      I tak, wiem, że krówka tę wodę szcza - tak samo jak ja szczę i wypacam.

      Na przykład sporo wody krowa wydala z odchodami. Smacznego

      Tak, to naturalny proces, taka woda jest potem odparowywana do chmur i spada z deszczem już bez gówna. Na tym polega obieg wodzie w przyrodzie. Zwierzęta srają od milionów lat.

      krowa daje biogazy, super pożytek. Taki pożytek ze hodowla krów bardziej odpowiada za globalne ocieplenie niż transport

      To już bardziej do mnie przemawia, bo faktycznie na to nie ma naturalnego procesu, aczkolwiek ja przysrałem się tylko do wody.

      Czyli że populacja krów jest za duża? Czyli generalnie, przez hodowlę, zwiększyliśmy populację zwierząt aż za bardzo?

      Czyli skoro mamy już roboty, dobrze by było zredukować liczbę ludności tak do 0.5 mld ( ͡° ͜ʖ ͡°) - z tym też się zgadzam jakby co, ludzi jest za dużo a aktualnie niewolnicy nie są potrzebni jak dawniej

    •  

      pokaż komentarz

      @konskie-dymanko: Jo, możemy dyskutować o tym ze ludzie to niewolnicy, jednak są świadomymi osobami i sami się rozmnażają, może niektórzy maja wyprane mózgi (mnóż się załóż rodzine ożeń się kup dom wez kredyt) ale to jednak nie to samo co krowy które są rozmnażane przez nas. I tak jako osoba która ogranicza mięso i produkty odzwierzęce zdaje sobie sprawę ze niestety te błędne koło trzeba by było w ostateczności przerwać zabijając ostatnie zwierzęta nie rodząc następnych.

      Tak, chociażby odchody. Ale to nie jest tak ze od razu te odchody zamieniają się w wodę. Nie trwa to tez tydzień, dwa. Rok. Ttlko zdecydycownaje więcej. Porównaj to do drzew które tez odrosną, tylko potrzeba na to sporo czasu. Wiec możemy znaleźć się w sytuacji ze nie będzie żadnych drzew, bo wszystkie wytniemy i trzeb będzie czekać kilkadziesiąt lat na następne. Oczywiście porównanie w 100 procentach nie oddaje problemu i lasów i krów. Między innymi ze w odchodach i tak nie wraca cała zmarnowana woda

    •  

      pokaż komentarz

      @Szalom:
      Gościu, dwa metry sześcienne to jest w ch!! wody. Żaden rolnik w to nie uwierzy. Jeśli krowa waży 500kg (ale waży więcej), a ty już nawet na kilogram chcesz zużyć 2000l, to wytłumacz mi jak taka krowa przepuszcza przez siebie 1 000 000l wody. TYSIĄC metrów sześciennych wody.

      I teraz zakładam, że rolnik ma 100 takich krów. Wiesz jakie rachunki by były za 100 tysięcy metrów sześciennych wody?
      Przecież jakbym odkręcił kran w łazience i sobie poszedł to za rok tyle wody nim nie popłynie.

      Woda w wiśle przepływa z prędkością ~110metrów sześciennych na sekundę co oznacza, że takie jedno gospodarstwo musiałoby przez prawie tydzień zabierać wodę z całej wisły.

      Czy ty teraz widzisz co p%!%%!@isz za głupoty?

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: nie przeczytałeś artykułu który wysłałem, nie wykazałeś się chęcią znalezienia czegokolwiek na własną rękę.

      Woda zużyta na ten jeden hamburger jest liczona też między innymi z wody potrzebnej na stworzenie hektarów terenów na hodowle krów, z wody która została zużyta do produkcji paszy dla tych krów, której jedzą ogromne ilości. Z wody które te uprawy i hodowle krów w końcu zanieszczyszczają.

      Polecam dokument na netflixie cowspiracy

    •  

      pokaż komentarz

      @Szalom: Mam w nosie lewackie dokumenty pod publiczkę - wolę to co widzę na swoich rachunkach za wodę.
      Przecież normalnie myślący człowiek nie da sobie wmówić takich głupot.

      Policzyłem ci ile wody zużywa 100 krów. Teraz sobie pomnóż to razy 6 tysięcy bo mamy w polsce ~6,2mln krów.

      Więc, jeśli 100 krów (wg ciebie) wypija wodę z wisły która przepływa tam w ciągu tygodnia, to 6mln krów wysusza znaczną część europy przez okrągły rok!!!

      Czujesz teraz tą głupotę?

      A przypominam, że w polsce w porównaniu z innymi krajami praktycznie krów nie mamy.

      No to gdzie są te stacje filtracyjne wody z oceanów, żeby pokryć zapotrzebowanie światowe krów (tylko) na wodę.

      A gdzie reszta produkcji zwierzęcej?

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: masz w nosie lewackie dokumenty pod publiczkę = masz w dupie naukę? nie wiem może ja niejasno się wyraziłem, albo ty nie jesteś zbyt bystry. Nikt nie mówi że ta ilość wody to woda którą krowa wypije. Te wszystkie wyliczenia że na jednego hamburgera przypada kilka tysięcy litrów wody uwzględniają m.in. ilość wody potrzebną do uprawiania paszy dla tych krów. Te uprawy są w Ameryce Południowej najczęściej i Azji. Wycina się pod nie lasy. Zmienia retencje wody. Żyjemy w czasach globalizacji. Do tego ostatecznego rachunku dolicza się też wodę którą krowy, te uprawy zanieczyszczą, taka woda nie nadaje się do spożycia. Nikt nie mówi że krowa pije miliony litrów wody przez życie. Nie o to chodzi w tych wyliczeniach. A ty chyba nie myślisz że 700 kilowa krowa jest taka bo je sobie trawkę na polance? Taka krowa musi jeść tony paszy

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: Aha i wiem że świat w którym wszystko z czym się nie zgadzasz nazwiesz 'lewactwem' jest łatwiejszy do pojęcia i pogodzenia się, ale nie jestem lewakiem, a ten dokument też nie jest 'lewacki'. Powiem więcej - pokazuje hipokryzję niektórych 'lewackich' organizacji jak np greenpeace. Świat nie jest czarno biały, zapraszam do wyjścia z bańki

    •  

      pokaż komentarz

      @konskie-dymanko: Dokładnie tak jak piszesz, to są fikołki. Najgorsze, że oni do tych fikołków dorabiają teorie i wtedy jakiś dzban wyskakuje że to naukowe dane przedstawione przez organizację xxx. Gdyby krówka nie wypiła w sumie 1000 litrów wody z rzeki to w tej rzece dalej według tych dzbanów ta woda musiałaby chyba dalej być. Woda krąży w obiegu i to będące fikołkiem zużycie nie powoduje, ze ta woda znika albo przenosi się do innego wymiaru, więc to jedno z typowych dla dzisiejszego zidiociałego lewactwa oszustw będące impulsem i podstawą do szykowania kolejnych skoków na kasę i innych fałszywych teorii..

    •  

      pokaż komentarz

      @Szalom: Tak, ucz rolnika ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Pasza dla krów to głównie zielonki objętościowe. Długo człowiek pożyje na kiszonce z liści kukurydzy?
      Jeśli zlikwidujesz krowy i wszystkie kalorie z mięsa wołowego, a potem zastąpisz je identyczną ilością kalorii z dajmy na to śruty rzepakowej (już pomijam, że ten smalec na byle gruncie nie urośnie) to myślisz, że powierzchnia upraw wzrośnie czy zmaleje?
      Co jest bardziej ekologiczne w transporcie - milion kalorii w mięsie, czy milion kalorii w kiełkach bambusa i batatach?

      Głównym odbiorcą mięsa wołowego na świecie jest europa. Jest też jego sporym producentem. Gdzie w niemczech wycina się lasy namożynowe, żeby...uprawiać tam...trawę? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Który bieg rzeki w europie został zmieniony przez produkcję wołowiny czy nawet mleka (bo jak już szacowny pan zauważył, krowy mięsne zużywają więcej wody niż takie tam krowy mleczne które dziennie dają obecnie ~70l mleka składającego się głównie z mleka)? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Jaką wodę zanieczyszcza krowa? Jak myje rogi szamponem? A może jak myje swój samochód? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Poważnie. Pytam jak zanieczyszcza wodę krowa, że nie nadaje się do niczego, a rolnicy używają jej jako świetnego nawozu naturalnego zawierającego mnóstwo azotu i mocznika rozlewając to po polach i dzięki temu zwracając tą wodę do ekosystemu

      chyba nie myślisz że 700 kilowa krowa jest taka bo je sobie trawkę na polance?
      Tak właśnie myślę. I wiem to z doświadczenia. To krowy mleczne wymagają dziesiątek ton paszy dziennie. Krowy mięsne zazwyczaj zadowalają się tym co znajdą. Ty nie najesz się rdestem polnym, a krowa zje chętnie. Ba, nawet mleko o krów wypasanych na ugorach i nieużytkach jest smaczniejsze i pachnące.
      Ale przepraszam, miałem nie mówić, że krowy czyszczą to czego nie się da uprawiać i mieliśmy przyznać, że w polsce wycinają puszczę białowieską pod pastwiska ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Dlaczego nikt za czasów kowbojów nie woził krowom mięsnym na pastwiska kiszonki tylko kowboje je WYPASALI? Tak się robi w ameryce północnej, południowej, w azji (tam gdzie krowy są święte i się ich nie je, albo są za drogie) czy nawet

      ....w polsce

      Przedstawiam panu "intensywne karmienie tonami paszy" krów mięsnych w polsce

      pokaż spoiler PS. Następnym razem jak zaczniesz kogoś pouczać to upewnij się, czy nie uczysz ojca dzieci robić

      źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: Tak wypasa się i to byłoby okej ale ile osób na świecie wykarmisz takim trybem? W Polsce na szczęście wołowina nie jest popularna. W stanach na przykład prawie każdy codziennie je burgera.

      I jasne ze krowy jedzą w zdecydowanej większości to czego ludzie nie. Tylko ze mi chodzi o to ze te uprawy na pasze, można byłoby zastąpić uprawami warzyw i zboża dla ludzi. Na rzepaku czy bieda kukurydzy człowiek nie wyżyje fakt, ale na innych warzywach i zbożach tak.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: I wiem to o mlecznych, mleka tez nie pije

    •  

      pokaż komentarz

      @Szalom:
      Czy w polsce czy na świecie wołowina jest tak popularna jak stać na nią konsumenta. W polsce cielęcina też ma wzięcie....gdyby nie ceny. Jak konsument nad wisłą widzi 50zł/kg antykota, a 8zł/kg schabu to dla niego wybór jest prosty.

      Druga sprawa
      Bierz pod uwagę, że rzepak można w takim kraju jak polska uprawiać na może 10% ziemi ornej, a warzywa, to może z wielkim wysiłkiem na 5%
      W polsce mamy iły i piachy - na tym żadne wymyślne kabaczki nie urosną.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: I niczego nie neguje co napisałeś, poza tym ze jeśli mówimy o samej kaloryczności to są produkty roślinne które maja o wiele więcej kalorii na 100g niż mięso wołowe. Nie martw się człowiek by przeżył bez mięsa krowiego. Nie martw się tez, nie chce zabraniać ci tez hodować krów.

      Jedyne co mówię to to ze w niektórych krajach jest to problem. Jeżeli krowy dla Amerykanów produkują metan który ociepla klimat to czy nam się podoba to czy nie odbije się to tez na nas.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: I nie chce zabrzmieć jak jakiś lewak, ale może dobrze ze jest dość droga. I tak wiem w Polsce dużo jest nieurodzajnej gleby

    •  

      pokaż komentarz

      @Szalom: To jeszcze teraz zmuś amerykanów i azję do respektowania prawa unijnego i niech na własne życzenie obłożą się podatkiem, tak żeby solidaryzować się z europejskim rolnikiem i żeby nie mieli zbyt łatwego zadania wchodząc na pusty i chłonny rynek.( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Wtedy wołowina nie będzie po 50zł tylko po 500zł.
      I będziemy pokazywać dzieciom baleron w książkach tak jak w Misiu pokazywali w teatrze.

      A czy wtedy inna żywność stanieje?
      Oczywiście, że nie bo nie będzie alternatywy - albo kupujesz buraka ćwikłowego, albo w tym tygodniu nic nie zjesz. I przepraszamy że musisz płacić za niego 100zł/kg - jak się nie podoba to szukaj gdzie indziej.

      A na poważnie to zboża konsumpcyjne mają znacznie większe wymagania nie tylko jakościowe finalnie, ale i glebowe wstępnie i rolnicy którzy zwiną hodowlę pociągną za sobą zastępy rolników zwijających produkcję paszową. Nie da się na tej samej ziemii na której uprawiałem żyto paszowe zasiać jutro jęczmień browarny albo pszenicę durum i oczekiwać, że cokolwiek wytknie nos ziemii.

      Więc żeby pokryć zwiększone zapotrzebowanie na rośliny konsumpcyjne będzie trzeba poszukać żyznej ziemii. Gdzie jej szukać w takim kraju jak polska? W LESIE. Lasy są odłogami z dużą zawartością próchnicy.
      Wtedy to się nazywa karczowanie

      No albo polecam doczytać o efekcie kobry

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: Jesteś pewny co do tych lasów? Większość lasów jest sztucznie w Polsce zadaszone na kompletnie nieżyznych piachach. Dlatego jest tak dużo sosny. Sosna wyrośnie ci wszędzie. Ciężki mi sobie wyobrazić ze na takich sypkich glebach miałoby coś wyrosnąć do jedzenia.

      Co do zwijania rolnictwa to musiałby być proces stopniowy zdaje sobie z tego sprawę. Najlepiej kilkudziesięcioletni. Przyszłość w gmo i intensywnym rolnictwie.

      Nie widzę nic złego w tym ze baleron będzie tylko w książce. Uważam ze ludzkość za wiele wieków będzie patrzeć na nas z przeszłości jedzących mięso tak jak my patrzymy na ludzi którzy palili czarownice w średniowieczu.

      Co do tego ze ceny by wzrosły tez mi ciężko w to uwierzyć. W końcu efekt skali by się zwiększył. to teraz jak na ironię produkty udające mięso są droższe niż prawdziwe. Logika podpowiada ze powinno być na odwrót. Jakby wszyscy jedli same rośliny marże można byłoby zmniejszyć. Wiadomo, zawsze można się obawiać chciwości innych ale jest tak w każdym wypadku jeśli chodzi o handel.

    •  

      pokaż komentarz

      Jesteś pewny co do tych lasów?

      @Szalom:
      Tak, jestem pewien. W polsce też się karczuje ugory pod uprawy i tam jest właśnie najlepsza ziemia. MODR mazowsze w poświęnem k/płońska wyprzedawał kiedyś lasy w cenie ziemii o takiej klasowości

      Przyszłość w gmo i intensywnym rolnictwie.

      @Szalom: NIE, NIE, NIE. GMO i intensywne rolnictwo to ostatni gwóźdź do trumny ekologii, gospodarki, rolnictwa, cen w sklepach i zdrowia konsumentów.
      Modyfikacje genetyczne i towarowość produkcji służą tylko jednemu - zarobkowi. Nie liczy się środowisko, miejsca pracy, czy zdrowie kogoś kto ma to później zjeść. Liczy się zarobek.
      Modyfikacje genetyczne doprowadziły do selektywnej uprawy i powstawania tzw. odmian przemysłowych. I tak np jak dasz miastowemu jabłko to będzie je znał jako suchą gruszkę w innym kształcie. Nie wytłumaczysz mu, że naturalne odmiany jabłek nie są twarde jak kamień, bo gdyby nie były to nie można by ich było transportować setkami kilometrów bez powstawania zasinień. Dlatego jak dałem kiedyś 14letniemu chłopczykowi prawdziwą malinówkę ze swojego drzewa to się zarzekał, że to jest nektarynka bo jabłka przecież nie ociekają sokiem.
      W ten sam sposób rolnictwo intensywne rozprzestrzenia nowe choroby zwierząt takie jak choroba aujeszkiego czy niebieskiego języka, a nawet TWORZY zupełnie nowe choroby - patrz miopatia mięśnia piersiowego zwana potocznie chorobą zielonych mięśni.

      GMO służy tylko i wyłącznie napchaniu kieszeni przedsiębiorcom z branży rolnej którzy teraz reklamują wszędzie uprawę pasową (strip till). Dlaczego? Bo do takiej uprawy potrzeba znacznie cięższych maszyn (zarabia producent maszyn), specjalnych nasion (zarabia monsanto/bayer), a to wszystko po to, żeby rolnik mógł za jednym przejazdem zasiać w rżysko, a potem lać chemię bo tak jest szybciej i taniej.
      Kto szybciej zareklamuje GMO - rolnicy którzy nie mają środków na powiększenie gospodarstwa czy jeden koncern który skupia 95% rynku nasion?

      "Nauczcie się nie-ekolodzy"
      NIE-GMO, żeby uprawiać zdrową żywność - ble
      GMO, żeby zalewać uprawy ŚOR - cacy

      >

      Czego nie rozumiecie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Jedziemy dalej.

      Uważam ze ludzkość za wiele wieków będzie patrzeć na nas z przeszłości jedzących mięso tak jak my patrzymy na ludzi którzy palili czarownice w średniowieczu.
      Już gdzieś tu pisałem komuś, żeby sobie doczytał pojęcie "płotu chesterfielda".
      To, że ludzie na ziemi od kilkudziesięciu milionów lat jedzą mięso nie jest przypadkiem, tak samo nie jest przypadkiem, że w historii nie było więcej takich mądrali jak ty, którzy stwierdzili, że możemy się pozbyć z jadłospisu człowieka głównego źródła białka i wszystko będzie git. Gdyby było git to już byśmy odżywiali się eukaliptusem....tylko jakoś tego nie robimy.
      "Ciekawe" dlaczego? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Co do tego ze ceny by wzrosły tez mi ciężko w to uwierzyć.
      Kolejne pojęcie do doczytania - monopol na rynku
      Przykładowo człowiekowi do życia niezbędny jest samochód. Owszem, może jeździć konno, albo rowerem ale zbyt daleko i wygodnie nie pojedzie a o bagażu niech zapomni.
      Samochód kupić musisz, a alternatywy (w postaci osobistego helikoptera, plecaka rakietowego, teleportu itd.) nie ma.
      Ceny aut w polsce czy w ogóle na świecie są jakieś śmiesznie tanie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      A teraz zamień sobie samochód na kabaczka. Z tym, że musisz sobie jeszcze doczytać, że żywność jest wyjątkiem w krzywej popytu i podaży....bo o ile z auta i podróży zrezygnować możesz, tak z jedzenia nie da się zrezygnować.
      Więc kupić musisz, a skoro musisz i nie masz alternatywy....to dla przykładu ludzie w tym roku płacili 20zł/kg truskawek i trudno - takie były ceny. I tak będzie jak zlikwidujesz alternatywę żywnościową. "Skoro koleś MUSI kupić te ziemniaki to zapłaci za nie tyle ile sobie zaśpiewamy"
      Tak właśnie wygląd np większość rynku leków i usług medycznych - przecież na zdrowiu nie będziesz oszczędzał

      W końcu efekt skali by się zwiększył.
      Efekt skali czego?
      Uprawy?
      Ciekawostka. Siew, wzrost, uprawa, zbiór, transport i przechowywanie odmian konsumpcyjnych i paszowych....nie różni się niczym. Różni się tylko odmianą nasion i zapotrzebowaniem na warunki glebowe.
      Nie widzę jakiegoś efektu skali z tego, że ktoś 10 lat sadził 10ha ziemniaków przemysłowych, a teraz wsadził 10ha ziemniaków przemysłowych.

      teraz jak na ironię produkty udające mięso są droższe niż prawdziwe
      Dwa pytania
      1. Dlaczego wegetarianie na siłę podrabiają mięso?
      2. Jak ktoś logicznie myślący może twierdzić, że sztuczne oddzielenie i zagęszczenie białka może być tanie?
      O walorach zdrowotnych takiego chemicznego plastiku nie wspomnę

      Jakby wszyscy jedli same rośliny marże można byłoby zmniejszyć
      Parafrazując. Skoro wszyscy kupują w sklepach te same jabłka, to powinny stanieć....tylko jakoś tego nie widać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: Przecież z samochodem przykład jest totalnie bez sensu jak sam zauważyłeś w następnym akapicie. Tylko ze te wszystkie mechanizmy odnoszą się do tez aktualnej sytuacji. Nieważne czy ludzie jedzą mięso lub nie. Dlaczego kurczak nie kosztuje 100 złotych za kilogram? Przecież według tego co napisałeś mógłby, bo przecież człowiek jeść musi. Bo ma wybór na coś roślinnego? To rośliny tez mogłyby być droższe. Producenci i tego i tego mogliby działać w zmowie. Tak się jednak nie dzieje i ceny są atrakcyjne a i producenci zarabiają. Skoro wszyscy jedzą jabłka to powinny być tanie - przecież są tanie. 5 złotych za kilogram to dużo? Gdyby 5% społeczeństwo jadło jabłka to ich cena byłaby 10 krotnie wyższa.

      Wege ‚podrabiaja’ mięso bo je lubią (w większości) ale nie chcą się przyczyniać do cierpienia zwierząt i do rozwalania środowiska. To chyba oczywiste.

      Co do białka to nie wiem o czym mówisz, w większości tych produktów są po prostu warzywa i dodatki; taka soja ma przecież więcej białka i jest bardziej kaloryczna niż mięso. Są jeszcze między innymi orzechy. Zgodzę się ze kiedyś produkty odzwierzęce musiały grać większa role w diecie człowieka, w końcu kiedyś nie mógł sobie zamówić z Allegro chłop nerkowców, oleju kokosowego, nasion chia, czy siemienia lnianego - dziś można sobie pozwolić w krajach rozwiniętych na ograniczenia produktów odzwierzęcych. Jednak wcale i tak nie jadł tak dużo mięsa, tylko od święta, faktem jest ze bardziej z przymusu biedy a nie wyboru, ale jakoś jednak przeżyli ci nasi przodkowie na roślinach strączkowych zbożach warzywach. Oni przeżyli w takich marnych czasach my byśmy nie mieli teraz?

    •  

      pokaż komentarz

      Dlaczego kurczak nie kosztuje 100 złotych za kilogram?

      @Szalom: Dlatego, że konkuruje z wołowiną
      i wieprzowiną
      i baraniną
      i cielęciną
      i jagnięciną
      i koniną
      i dziczyzną
      i koziną

      A jak jesteś skośnooki to zjesz też psa, szczura czy innego nietoperza

      To się nazywa konkurencja.
      Jak muszę kupić żelazko to mogę kupić żelazko marki iks, albo igrek, albo zet. I zależnie od materiałów i jakości to żelazko będzie lepsze albo tańsze.
      Nikt nie zapłaci 100zł/kg kurczaka wiedząc, że kilogram schabu kosztuje 10zł.

      I analogicznie.
      Jeśli chcę kupić mięso na obiad to mam do wyboru f(x) różnych gatunków mięs, a jeśli na obiad planuję kotlety sojowe....no to mam do wyboru soję....albo soję.

      Teraz łatwiej zrozumieć?

      Tak się jednak nie dzieje i ceny są atrakcyjne
      Tak Ci się tylko wydaje bo cena w sklepie to pojęcie względne. Nie masz punktu odniesienia więc wydaje ci się, że 3zł/kg marchwi w biedrze to dobra cena, podczas gdy ta sama biedra kupuje tą samą marchew od hurtownika po 40gr/kg z wliczonym transportem i pakowaniem.

      Konsumenci byliby dużo bardziej krytyczni gdyby na żywności była też podawana cena skupu

      Producenci i tego i tego mogliby działać w zmowie.
      To prawo działa w każdej gałęzi gospodarki....tylko nie w rolnictwie.
      Rolnik jest jedynym na świecie producentem który nie dyktuje ceny swojego produktu. Jak produkuję te swoje żelazka to ja ustalam cenę tego żelazka na podstawie widzimisię. Jak produkuję ziemniaki to albo sprzedam je po te 30gr/kg w skupie, albo będę musiał je zjeść sam.
      Ostatnio dochodzi też problem importu i często warzyw nikt nie chce nawet za darmo (patrz cebula). Więc skoro warzywa praktycznie nic nie kosztują to dlaczego w sklepie cenę trzymają? Czyżby to zmowa plantatorów cebuli, że nie będą odstawiać do skupów ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      A może to rolnik chodzi sobie po sklepie i mówi "za to chciejcie tyle i tyle, a mi zapłacicie 10% z tego" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Nie odnośmy praw gospodarczych na rynek rolny, bo w produkcji żywności one w ogóle nie działają.
      Już nie tylko przez rozdrobnienie produkcji (nawet uwzględniając produkcję towarową), ale choćby z tego względu, że o ile żelazko będzie ci trudno wyprodukować samemu, o tyle pomidora to możesz nawet od biedy w doniczce na balkonie wyhodować a wtedy już w sklepie na tobie nie zarobią.

      producenci zarabiają
      Producenci zarabiają tak, że mamy najniższe pogłowie bydła i wieprzowiny w historii pomiarów. Nawet za okupacji mieliśmy więcej krów chociaż niemiec brał kontyngenty na utrzymanie wojska

      Skoro wszyscy jedzą jabłka to powinny być tanie - przecież są tanie. 5 złotych za kilogram to dużo
      Zakładasz błędnie, że 80% ceny trafia do rolnika. To nie żelazko, że "wszystko poza watem jest moje".

      Gdyby 5% społeczeństwo jadło jabłka to ich cena byłaby 10 krotnie wyższa
      Gdyby babcia miała wąsy to by chciała, żebyś pokazał jej JEDEN gatunek ssaków który odżywia się tylko albo głównie jabłkami i jak miałby w sklepie do wyboru jabłko za 50zł/kg, a pierś z kurczaka po 10zł/kg to i tak weźmie jabłko, a sprzedawcy wtedy jeszcze bardziej podniosą jego cenę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Wege ‚podrabiaja’ mięso bo je lubią (w większości) ale nie chcą się przyczyniać do cierpienia zwierząt i do rozwalania środowiska. To chyba oczywiste.
      Dlatego też niejedzenie mięsa sprawi, że krowy przestaną dawać mleko, świnie przestaną się prosić, a wszystkie zwierzęta zdechną i będą żyły długo i szczęśliwie na tamtym świecie.

      Czaisz pojęcie zwierzęta HODOWLANEGO? To jest takie zwierze które bez człowieka sobie nie radzi. Wypuścisz świnię do lasu to zdechnie z głodu. I nie to, że nic nie znajdzie do jedzenia tylko te wasze hodowle towarowe doprowadziły świnie do tego, że ona nie strawi nic ponad tą śrutę sojową. Dostanie biegunki i zdechnie.

      Naprawdę ekolodzy w imię dobroci zwierząt chcą ich zagłady? Jakie to szlachetne ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Szalom:

      taka soja ma przecież więcej białka i jest bardziej kaloryczna niż mięso

      I właśnie dlatego sportowcy wolą białko sojowe niż zwierzęce...a nie, czekaj, coś mi się popieprzyło. Chyba zapomniałem pojęcia WCHŁANIALNOŚCI.

      Idę poszukać kazeiny sojowej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Są jeszcze między innymi orzechy.
      Całe kilkanaście gospodarstw w polsce uprawiających orzecha włoskiego bo przez chwilę były za niego spore dopłaty.
      Ale skoro już jesteśmy przy owocach oleistych to jestem za robieniem dzieciom kanapek do szkoły z makuchami rzepakowymi. Przecież one są takie pożywne i kaloryczne ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      kiedyś nie mógł sobie zamówić z Allegro chłop nerkowców, oleju kokosowego, nasion chia, czy siemienia lnianego
      Akurat siemię lniane było na terenach europy jeszcze 150 lat temu bardziej popularne niż ryby więc argument z czapy.
      Taki sam jak to, ze człowiek może żyć nerkowcami, albo toksycznym olejem kokosowym https://businessinsider.com.pl/rozwoj-osobisty/zdrowie/olej-kokosowy-jest-szkodliwy/gxsqn3n
      Wymysły handlowców jak sprzedać odpad w droższej cenie szurom.
      Świetny przykład to zanieczyszczona sól sprzedawana jako super zdrowa "himalajska".

      jakoś jednak przeżyli ci nasi przodkowie na roślinach strączkowych zbożach warzywach. Oni przeżyli w takich marnych czasach my byśmy nie mieli teraz?
      Skoro kiedyś ludzie jeździli tylko konno to po co nam samochody? Przecież oni mogli to i my możemy

      Panie, mówi panu coś takie pojęcie jak POSTĘP???

      Myślisz, że skoro ludzi nie było stać na mięso to go nie lubili i nie potrzebowali w diecie? Myślisz, że nikogo nie było stać na mięso, nikt nie polował, a ludzie jedli tylko podpłomyki?

      No nie sondzem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: Boże człowieku weź skończ pisac o LEWADZMIK p!$$$!@ENIU ONIENEI!!! tylko poczytaja czy jest ślad wodny i pogódź się z faktami

  •  

    pokaż komentarz

    Skończy się tak jak za komuny, ludzie zamiast trawnika z tyłu za domem będą robić zagrody i trzymać tam kury. Mieszkasz w dużym mieście a co rano słychać pianie kogutów ze wszystkich stron.

    Do tego raz na jakiś czas będzie się jechało we dwóch (albo trzech) do umówionego wcześniej rolnika i kupowało na czarno prosiaka (do podziału na te 2-3 osoby), świniaka porąbać na kawałki, do zamrażarki i jest zapas nielegalnego mięsa na ładnych kilka miesięcy.

  •  

    pokaż komentarz

    Podatek od oddychania proporcjonalny do wielkości nosa.

  •  

    pokaż komentarz

    W przygotowaniu podatki od kominów, okien, nocników, toalet, oddechów...