•  

    pokaż komentarz

    Jeszcze bardziej okrutne jest zarzynanie biednych zwierząt i obdzieranie ich ze skóry w celu ich zjedzenia. Zakażmy też hodowli świń, kur, krów. Również gwałcenie krów jest barbarzyństwem, co dobitnie wyjaśniła dr. Spurek. Wielkim dramatem jest także sytuacja kur, zwłaszcza hodowanych w klatkach. Holocaustowi osób nieczłowieczych należy się przeciwstawić z całą mocą i godnością.
    Stać nas na to, aby ten krwawy biznes przeniósł się poza nasze granice, a Polska stała się ostoją dla podmiotów nieosobowych. Jesteśmy krajem tak bogatym i rozwiniętym i cywilizowanym, aby nie tylko zlikwidować przemysł futrzarski, ale także cały pozostały przemysł śmierci zwierząt hodowlanych. Niech tym niecnym procederem trudnią się inne nacje, czy to Rosjanie, czy Niemcy.
    FREE THEM NOW!

    pokaż spoiler ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)


    pokaż spoiler Tu się puknijcie oszołomy!

    •  

      pokaż komentarz

      Zakażmy też hodowli świń, kur, krów.
      poczekaj jeszcze kilka lat, aż laboratoryjnie produkowane mięso dorówna cenowo i smakowo normalnemu, to tak będzie
      @to_po_prostu_ja:

    •  

      pokaż komentarz

      @Schwarzenberger: Powiedzmy, że uwierzę, jak zobaczę. Na dziś nie ma alternatywy. No i argumentacja etyczna właśnie z hukiem upadła...
      Mnie już męczy to, że agentura wpływu hasa w PL przez nikogo nie niepokojona. Zarobią na zakazie u nas inni - na rynkach bliskowschodnich, na utylizacji odpadów poubojowych i na samej produkcji futrzarskiej. A hipokryci z gębami pełnymi frazesów dalej będą wciągać kotlety, chodzić w skórzanych butach, obnosić się z markowymi paskami i torebkami. Społeczeństwo spektaklu psia mać...

      Honk, honk!

    •  

      pokaż komentarz

      @Nieprzyjazny_Ziemniak: ale trzeźwe spojrzenie na co? Na futurologię? Bo Zandberg wypowiadał się na temat projektu ustawy, którą chcą wprowadzić już teraz. Dziś. A dziś nie ma alternatywy. To nie jest trzeźwe spojrzenie, tylko fantasmagoria.

    •  

      pokaż komentarz

      @to_po_prostu_ja: Wyjaśnienie tej pozornej niekonsekwencji jest tak proste, że czuję się zażenowany, że w ogóle trzeba to komuś tlumaczyć. Otóż istnieje jakościowa różnica pomiędzy zabijaniem zwierząt na futro a zabijaniem zwierząt na mięso - futro nie jest niezbędne do życia ani nie pełni żadnej istotnej roli w życiu ludzkim, mięso, jeśli nie niezbędne, to jest przynajmniej bardzo trudne do zastąpienia (sam jestem wegetarianinem, ale dużo wysiłku mnie to kosztowało i rozumiem ludzi, którzy nie potrafią zrezygnować). Poza tym prowadząc dojrzałą politykę trzeba również brać pod uwagę realność wprowadzenia w życie danego projektu, a propozycja zakazu produkcji mięsa upadłaby choćby dlatego, że społeczeństwo nie jest gotowe na taką rewolucję.

      Lepiej zrobić mało, niż nic nie zrobić, myślenie "wszystko albo nic" nie ma żadnego sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kacper_Lepper: Pomińmy na chwilę kwestie lobbingu, agentury wpływu, niemieckich firm od utylizacji resztek poubojowych (tak norki to jedzą) i kosztów, które poniosą konsumenci.

      W jaki sposób Twoja argumentacja jest etyczna? Dlaczego zakaz dotyczący kwestii akceptowalnej dla większości jest etyczny, a zakaz dot spraw nieakceptowalnych dla większości przestaje być etyczny?
      Druga rzecz - w jaki sposób zakaz w PL przyczyni się do zmniejszenia cierpień zwierząt, skoro nasz biznes zostanie zastąpiony przez rosyjski i niemiecki? Wszak od zakazu produkcji w Pl nie zniknie popyt...
      Trzecia rzecz - jesteś wegetarianinem, a dlaczego nie weganinem? Akceptujesz gwałcenie krów? To przecież nieetyczne. Może jeszcze jesz jajka? Powinniśmy żywić się jedynie produktami roślinnymi. I to powstałymi bez użycia intensywnego rolnictwa. Najlepiej tym, co spadnie z dzikich roślin...

      Czwarta rzecz - a możemy obyć się bez skórzanych butów, pasków, torebek? Kto decyduje, co jest niezbędne, a co jest zbytkiem? Jeśli decyduje kryterium Etyczne, to czemu nagle przy mięsie staje się istotne kryterium ilościowe?

    •  

      pokaż komentarz

      @to_po_prostu_ja:
      Ja tylko wyjaśniam, dlaczego nie ma sprzeczności pomiędzy sprzeciwem dla hodowli norek i jednoczesnym popieraniu hodowli zwierząt na mięso.

      Druga rzecz - w jaki sposób zakaz w PL przyczyni się do zmniejszenia cierpień zwierząt, skoro nasz biznes zostanie zastąpiony

      Nie pisałem o tym, ale odpowiem: to jest jedyny w miarę sensowny argument obrońców futrzarzy, z którym można jakoś polemizować. Mnie osobiście intuicja podpowiada, że dochodzi jeszcze kwestia jakiejś elementarnej przyzwoitości i państwo polskie nie powinno tolerować dorabiania się na barbarzyńskim procederze.

      Trzecia rzecz - jesteś wegetarianinem, a dlaczego nie weganinem?

      Nie twoja sprawa, ale też odpowiem: przeczytaj jeszcze raz ostatni akapit mojego poprzedniego posta.

      Kto decyduje, co jest niezbędne, a co jest zbytkiem
      Trzeba przyjąć jakieś zdroworozsądkowe warunki brzegowe, natomiast, może mi się wydaje, ale przez argumentację tego typu przebija skrajny relatywizm moralny, o który nie śmiałbym posądzać naszych konserwatystów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kacper_Lepper: Dziękuję za odpowiedź. Pewnie się nie zgodzimy - wszak mowa o kwestiach podstawowych - ale miło usłyszeć polemikę na poziomie.

  •  

    pokaż komentarz

    Teraz o norkach będą debatować kilka tygodni... xD

  •  

    pokaż komentarz

    Tyle pochwał że musiał się to zebrać cały elektorat Zondberga ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Tytuł powinien brzmieć.

    "Czerwony Adrian Zandberg składa hołd lenny socjalistom z PiS"