•  

    pokaż komentarz

    Potwierdzam, op%#!$!%am się, że aż miło. Dlatego siedzę na wypokie.

  •  

    pokaż komentarz

    Większość ludzi nie rozumie co to znaczy produktywność w znaczeniu ekonomii. To znaczy tylko tyle, że firmy które zatrudniają programistów nie robią tak dużej kasy w przeliczeniu na pracownika jak firmy w większości innych krajów UE.

    Dlaczego?
    Bo Polska software housami stoi, a w takiej Rumunii jest relatywnie więcej oddziałów zagranicznych korporacji. Software housy zarobku mają tyle co marży na wynajmie pracowników, a firmy produktowe, czy ich filie na wschodzie Europy mają znacznie więcej, bo stoją wyżej w hierarchii kreacji wartości dodanej.

    Czy to źle?
    Raczej to źle, bo lepiej żeby polscy programiści pracowali w polskich lub zagranicznych firmach produktowych. Software housy łatwo zamknąć. Zawsze jest lepiej być bliżej szczytu piramidy. Z drugiej strony warto też spojrzeć na ilość programistów per capita w Polsce, bo jeśli jest ona zancząco wyższa w Polsce niż w innych krajach Europy wschodniej, to być może nie jest to złe, bo może to oznaczać, że niektórzy programiści mają pracę właśnie dzięki software housom i jest to tylko pierwszy etap kariery, gdzie zdobędą doświadczenie i się rozwiną. Poza tym nawet programista z software house więcej wnosi do PKB kraju niż średnia.

    źródło: galeria.bankier.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @darck: Ja bym chętnie popracował dla polskiej firmy która:

      1. Płaci mi rynkowo tak aby byle jaki software house robiący outsourcing dla zachodu nie przebijał tego na dzień dobry najniższymi widełkami tak jak to było do tej pory (przy pierwszej migracji polski -> zagraniczny kapitał skok był o 60% w górę, tak o, jako dół widełek)
      2. Ma dobre praktyki w aspekcie tworzenia softu a nie "jakoś to będzie, weź uklep coś na szybko". Więc jest architekt, są testerzy, ogólnie ktoś panuje nad tym wszystkim a nie "weź zrób, może być na odp%?##%$ byle szybko bo już sprzedane".
      3. Nie jest kołchozem gdzie braki kadrowe zapycha się n+1 liczbą studentów.
      4. Ma etykę biznesową jak zachodnie firmy z którymi dużo łatwiej jest się dogadać i porozumieć niż z polskim roszczeniowym januszem, wyznawcą kultu zap$!?$@?ania za darmo.

      No, ile mamy takich? Mamy chociaż jedną? XD Bo na pewno znam przykłady firm które zdecydowanie do tego opisu NIE pasują i są to nasze największe firmy IT. Sorry ale z polskim mindsetem kierownictwa to tutaj nigdy nic nie będzie, bo nikt nie chce dla takich tępych warchołów pracować za tak gówniane pieniądze w dodatku mając alternatywy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine: ja pisałem, że to źle z punktu widzenia gospodarki, przyszłego wzrostu PKB, nie z punktu widzenia pracowników. Tzn jeśli chcemy kiedyś widzieć w Polsce zarobki programistów brutto takie same jak w krajach do których teraz Polska outsorcuje pracę, to potrzeba lokalnych firm produktowych, które zapłacą więcej za polskiego, lokalnego programistę zamiast wyoutsorcować do kraju taniej siły roboczej. Ale jakby "mindeset" polskich managerów był podobny jak zachodnich, to lepiej pracować w polskich firmach produktowych, bo wtedy ma się wpływ na produkt.
      Widzisz jakąś szansę na poprawę? Nowe pokolenia?

    •  

      pokaż komentarz

      Widzisz jakąś szansę na poprawę? Nowe pokolenia?

      @darck: Tak, nowe startupy z młodym zarządem który "wychował się" w nowej rzeczywistości zdają się mieć normalniejsze podejście. Oni o tych zachodnich stawkach już mówią że są po prostu "normalne" i jak nie są w stanie ich zaoferować to raczej nie otwierają w ogóle rekrutacji jeśli wiedzą że szukają kogoś z doświadczeniem, a nie jak polskie kierownictwo lat 50+ które stęka, kwiczy i jęczy że jakim prawem pracownik miałby tyle zarabiać i on tyle nie da bo nie, i choćby firma miała zdechnąć to zatrudni studentów a i tak duży niesmak bo kosztują aż średnią krajową! xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine: pkt 1 to mrzonka. W projektach często jest brana pod uwagę lokalizacja wykonawcy, w tej samej kasie zawsze lepiej mieć go pod ręką. Firmy w Polsce mają jednak mniejszy kapitał niż np w Niemczech, pracują na innej skali budżetu. Jakbym miał stawiać biuro dla programistów w Niemczech czy w Polsce za taką samą stawkę wolałbym Niemcy. Koszty najmu są niczym biorąc pod uwagę wynagrodzenia, a lepszy dostęp do większej ilości i bogatszych klientów.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziki_pl: To stawiasz R&D albo normalną developerkę w Polsce i biuro w Berlinie, gdzie jest dostęp do klientów. Pod względem samej produkcji softu Niemcy to tragedia, nieporównywalna z niczym w Europie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kilemile: miałbym deweloperkę w Polsce gdyby była tańsza, zawsze lepiej mieć zespół pod ręką jeśli mam płacić tyle samo. A co do softu to poznałem świetnych programistów za granicą i debili w Polsce, nie ma reguły. A czasami są takie sytuacje że pakujesz programistę i wysyłasz do klienta, wiele razy widziałem takie sytuacje gdzie "oficjalna" ścieżka w postaci firewalli jak szef projektu zawodzili. I jak programista usiadł przy użytkowniku to problem był rozwiązany w ciągu dnia. Sam byłem wysyłany np do Niemiec, bo w ten sposób wszystko się rozjaśniało. Pamiętam jak klient koniecznie chciał precyzyjny licznik "wolnych znaków w polu", przedstawiali go jako tyrana który nic nie rozumie. Na miejscu się okazało że gość jest mega pojętny, ale szczebelki w korpo dawały dupy. Powiedziałem mu: wpisz 10x "i" a później 10x "w" i od razu zrozumiał dlaczego licznika nie ma. Ale trzeba było polecieć, poznać go i sprawa która się ciągneła tygodniami wyjaśniona w minutę. Ale ile $$$ poszło na przeloty, hotele i inne pierdoły.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale trzeba było polecieć, poznać go i sprawa która się ciągneła tygodniami wyjaśniona w minutę. Ale ile $$$ poszło na przeloty, hotele i inne pierdoły.

      @dziki_pl: koszt budowania relacji, dla firmy to taki sam jak Twoje wynagrodzenie czy licencje na soft

    •  

      pokaż komentarz

      czasami są takie sytuacje że pakujesz programistę i wysyłasz do klienta, wiele razy widziałem takie sytuacje gdzie "oficjalna" ścieżka w postaci firewalli jak szef projektu zawodzili. I jak programista usiadł przy użytkowniku to problem był rozwiązany w ciągu dnia. Sam byłem wysyłany np do Niemiec

      @dziki_pl: jak jedziesz to klienta to już jesteś konsultantem,a nie programistą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Tak, nowe startupy z młodym zarządem który "wychował się" w nowej rzeczywistości zdają się mieć normalniejsze podejście.

      @Khaine: ale te startup muszą jeszxze sprzedaż swój produkt na serio a nie tylko inwestorom.
      Dopiero wtedy będą tworzyły nowe środowisko.

    •  

      pokaż komentarz

      10x "i" a później 10x "w"

      @dziki_pl: Robisz tabelkę w bazie gdzie wpisujesz szerokość w pixelach danego znaku, a następnie pobierasz wartość szerokości pola i możesz policzyć ile jeszcze czego się zmieści xD

    •  

      pokaż komentarz

      @dziki_pl Dlaczego licznika nie ma? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @finchharold a wiem jakie znaki będą chcieli wpisać?

    •  

      pokaż komentarz

      @Khaine:
      Zasadniczo zgadzam się, ale życie pisze zaskakujące sceniariusze i sprawy mogą wyglądać z goła inaczej:

      1. Niekiedy zagraniczne startupy płacą jak polskie januszexy (no chyba że masz doktorat z habilitachą). Jak poprosisz o podwyżkę to dostaniesz więcej roboty i będą te pretensje że jak to chcesz podwyżkę jak nie wyrabiasz.

      2. Z dobrymi praktykami rzeczywiście jest lepiej w zagranicznych firmach co nie znaczy że tam bajzlu nie ma. Kiedyś pracowałem w takim korpo który w ciągu 2-3 lat zrobił niesamowity sus wstecz tak że wyszła z tego niezła patologia na poziomie technicznym. Firma straciła najpierw doświadczonych pracowników a potem klientów.

      3. Znam statrap który w finalnym projekcie pojechał po zespole, czysty mobbing i wyciskanie ile się da bez opamiętania
      tak że zespół się rozpadł w kilka miesięcy. Za chwilę rozszedł się drugi zespół ze względu na kulturę i organizację pracy.

      4. Problem z Januszeksami to mobbing mniejszy lub większy. W korpo czy w startupach to też się zdarza. Wystarczy że termin jakiegoś projektu jest zagrożony bo ktoś niedoszacował roboczogodzin zespołów i menadżer, siermiężny mistrz NLP w ramach ratowania swojego tyła zaczyna rozrabiać. Wtedy masz mobbing, wszelkiego rodzaju intrygi, wjazdy na ambicję, napuszczanie ludzi na siebie ... i ten PRar "it's great place to work/live ; we are all excited; go .... happy family" przestaje działać. Można wtedy zatęsknić za januszeksem.

  •  
    koeskoes

    -11

    pokaż komentarz

    Pracuje jako wsparcie outsourcingu IT do Polski, i jedno wam powiem. Teraz do tragedia (bo przez 10 lat było bardzo spoko), pensje programistow, testerow, analiytkow itp. BARDZO WZROSŁY, że firmom po prostu sie nie opłaca wpakowywać do Polski, skoro mogą u siebie zatrudnić za podobną lub o 10% wyższą kwotę. Eldorado it w Polsce sie kończy, ale gdzie się zaczyna? Rumunia. Dlatego powoli uczę się rumuńskiego, pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      Rumunia. Dlatego powoli uczę się rumuńskiego, pozdrawiam

      @koeskoes: w Rumuni będą płacić więcej niż w UK?

    •  
      koeskoes

      +12

      pokaż komentarz

      @urzad_kontroli_skarbowej: chyba mniej, na tym to polega ( ͡° ͜ʖ ͡°) na tnieciu kosztow, po prostu zarobki programistow w Polsce bardzo szybko poszybowały w górę, 10 lat temu za 8k spokojnie znalazłbyś seniora, teraz chcą czasami 2x. W Rumunii są pensje jak w Polsce 10 lat temu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @koeskoes: Śmiechłem. Bo zarobki programistów na zachodzie stoją w miejscu. Dalej zarabiając 10k brutto w it mając kilka lat doświadczenia jesteśmy w tyle. Dobrze, że wreszcie polscy programiści zaczęli się cenić.

    •  

      pokaż komentarz

      @jediwolf: 10k brutto z kilkuletnim doswiadczeniem?? lol nieźle trollujesz(⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      chyba mniej, na tym to polega ( ͡° ͜ʖ ͡°) na tnieciu kosztow, po prostu zarobki programistow w Polsce bardzo szybko poszybowały w górę, 10 lat temu za 8k spokojnie znalazłbyś seniora, teraz chcą czasami 2x. W Rumunii są pensje jak w Polsce 10 lat temu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @koeskoes: no właśnie, ja się rozglądam za zmianą pracy, szukam remote za granicą. w Polsce ciężko za więcej niż 15-17k na B2B coś znaleźć.

    •  

      pokaż komentarz

      @urzad_kontroli_skarbowej: Mało wiesz i głupoty piszesz. Ciężko znaleźć remote. Nawrjlt jak znajdziesz w Niemczech to zapłacisz ich podatki. Po 190 dniach już musisz płacić ichniejsze. Po roku już jest 43% pit. I nie ściemniaj mi, że będziesz pracował z pl, bo to itak działa tam jakbyś pracował z de.

      Polecam dopytać.

      Poza tym u nas spokojnie można coś znaleźć za 24+ na b2b.

    •  

      pokaż komentarz

      @d4t4: Opodatkowanie w tym przypadku, z tego co pamiętam jest związane z miejscem w którym przede wszystkim żyjesz. Możesz pracować w Polsce na działalności i świadczyć usługi dla zagranicznych klientów, dlaczego w tym przypadku miałbyś płacić podatki według zasad kraju klienta? Jakbyś miał klienta jednego w Niemczech, drugiego w Francji to jakbyś to dzielił?

      Z tego również wynika, że guzik ci da założenie firmy w Czechach, jeżeli będziesz mieszkał w Polsce, bo i tak będziesz płacić podatki tutaj. https://www.praca.pl/poradniki/rynek-pracy/praca-w-polsce-dla-firmy-zagranicznej-skladki,rozliczenia_pr-665.html

    •  

      pokaż komentarz

      @adiq94: Z Czechami racja ale w np Niemczech jak nawet pracujesz z pl to się rozliczasz z ich skarbowym. Masz obowiązek przyjechać nawet na miejsce. Mógłbyś pracować dla nich z pl gdyby mieli biuro w pl. Poczytaj. Aha, jeśli oni nie mają biura w pl to ty jako firma musisz otworzyć u nich. Czyli jako tzw freelancer (taka u nich jest prawna forma b2b musisz się do niech przenieść.) jak tego nie zrobisz to itak traktują cie jakbyś tam mieszkał. Po 180 dniach ofc.

      Jeśli masz polska firmę to masz obowiązek wystąpić o ich numer podatkowy. Czytaj: rozliczać się u nich.

      Rekrutery celowo to zatajają albo nie wiedzą. Ile to już razy przerabiałem....

    •  

      pokaż komentarz

      @d4t4: Na szybko paczałem i wygląda na to że masz rację. W sumie to straszna kicha i dobrze o tym wiedzieć. Dzięki za info ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor: Np.
      No właśnie teoretycznie wygląda to fajnie, ale praktycznie wydji cie niemiecka skarbówka. W innych krajach są podobne patenty aby zatrzymać hajsy.
      Dlatego wogole praca zdalna w innym kraju nie przez Polską agencje jest wyjątkowo żadko spotykana. No bo każda firma by zatrudniała zdalnie Rumunów czy Polaków. Proste. Tak to musi otworzyć biuro w pl co już jest trudniejsze.

      Bywa, że ktoś popracował na miejscu i mu pozwalają pracować z pl, jak chce się zwolnić. No i taki często kumpla zaufanego wkręca, jak nie mogą znaleźć u siebie. Ale już przy takich akcjach potrafią wynająć jakąś Polska firmę hrowa aby to robić legitnie, wiec poniekąd otwierają biuro w pl.

    •  

      pokaż komentarz

      @d4t4: Mam kolegów którzy właśnie tak robili "karierę". Pojechał taki lokalny geniusz na zachód, a potem wrócił jako półmanager który otwierał lokalny przyczółek ( ͡° ͜ʖ ͡°) Kilka takich firm to obecnie duże oddziały.

      Swoją drogą mam porównanie amerykańskiego startupu i zachodnioeuropejskiego. To jest przerażające jak biurokracja w Europie zabija rozwój. W czasie gdy amerykański startup się założył, wdrożył i sprzedał - ten zachodnioeuropejski dopiero wygrzebywał się z papierów, a pochłonął podobną kasę.

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor: No w Europie jest dramat. Koszty pracy z kosmosu. Regulacje, normy i podatki.

    •  

      pokaż komentarz

      @d4t4: @McRancor: Macie może jakieś linki do poczytania? Listę krajów, których to miałoby dotyczyć?

    •  

      pokaż komentarz

      @adiq94: Nadmierna biurokracja i debilne przepisy? Cała Europa. Polska na tle zachodu wypada całkiem nieźle, podatkowo nienajgorzej, zwłaszcza na małym zusie i podatku liniowym - a pod względem biurokracji - da się ogarnąć firmę przez neta, choć za pierwszym razem jest dużo pułapek ( ͡° ͜ʖ ͡°) Masz tutaj trochę do poczytania: https://veracontent.com/mix/freelancing-europe/

    •  

      pokaż komentarz

      Mało wiesz i głupoty piszesz. Ciężko znaleźć remote. Nawrjlt jak znajdziesz w Niemczech to zapłacisz ich podatki. Po 190 dniach już musisz płacić ichniejsze. Po roku już jest 43% pit. I nie ściemniaj mi, że będziesz pracował z pl, bo to itak działa tam jakbyś pracował z de.

      Polecam dopytać.

      Poza tym u nas spokojnie można coś znaleźć za 24+ na b2b.

      @d4t4: Dzięki za cynk, z tymi Niemcami to nie wiedziałem, że tak jest. Czy sp z.o.o. pomiędzy mną a klientem załatwia ten problem konieczności rozliczania się podatkowo w kraju klienta?

    •  

      pokaż komentarz

      tnieciu kosztow

      @koeskoes: ty sie polskiego najpierw naucz ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor: ten artykuł to jakieś pierdoły. O Niemczech piszą jak zostać freelancerem w Niemczech. Kogo to tu interesuje?

      Jeśli masz polska firmę to masz obowiązek wystąpić o ich numer podatkowy. Czytaj: rozliczać się u nich.
      @d4t4: podaj jakąś podstawę prawną link do tego, bo to brzmi bez sensu. Kto ma ten obowiązek egzekwować? No chyba nie Niemcy jak ty jesteś w polskiej jurysdykcji? Jak ci firma dała kasę to odpowiadasz podatkową za nią tam gdzie firma, a nie gdzie klient.

      W Rumunii są pensje jak w Polsce 10 lat temu ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      @koeskoes: masz jakiś link do analizy?

    •  

      pokaż komentarz

      @darck: zgadzam się, chodzi przede wszystkim o rezydencję podatkową, jeżeli ktoś ma działalność jednoosobową w Polsce, pracuje zdalnie z Polski dla klienta z Niemiec i tutaj mieszka przez większość roku, to tutaj będzie płacić podatki. No chyba, że ktoś podrzuci podstawę prawną, która stwierdza, że jest inaczej, a tego nie widzę.

    •  

      pokaż komentarz

      Rumunia

      @koeskoes: Rumunia bardzo fajny kraj. Ja chętnie pomieszkałbym w Cluju.

  •  

    pokaż komentarz

    Niestety prawda. Większość programistów w Polsce to tacy klepacze kodu. Owszem robią to dobrze, ale biorą taska, robią, zamykają i tyle. Zresztą w sumie co w software house albo outsourcingu dla zagranicznego giganta mają innego robić. To trochę jak z fabrykami. Niby produkuje się w Polsce samochody, telewizory i pralki, ale własność intelektualna jest gdzie indziej, a tu się po prostu wytwarza bo stosunek jakości do ceny jest ok.

    •  

      pokaż komentarz

      Większość programistów w Polsce to tacy klepacze kodu.

      @macz: No a na zachodzie większość to artyści i każdy z nich klepie jądro Linuxa albo pracuje w Microsofcie xD No nie żartujmy sobie, naprawdę. Niczym nie ustępujemy zachodowi a wręcz mamy przewagę.

    •  

      pokaż komentarz

      @macz: Może i chwilowo robimy za białych murzynów, ale jak na polskie warunki to kasa jest dobra. Po drugie ściągamy kasy z zachodu do nas, a wydajemy ją w Polsce co jest bardzo dobre dla gospodarki bo to jest nic innego jak eksport tylko zamiast towaru realizujemy usługi. No i krok po kroku powstają kolejne software houses, a w końcu niektóre z nich wyjdą z własnymi projektami/startupami i zacznie się u nas kręcić. Z gówna bata nie ukręcisz, a taki proces trwa latami bo jeszcze nie widziałem żeby bez kapitału i doświadczenia powstawały korpo za korpo. Przypominam, że my walczymy o lepszy kraj od 89 i idzie nam to naprawdę zajebiście mimo debilów u sterów w postaci polityków.

  •  

    pokaż komentarz

    tytuł nie jest zgodny z treścią artykułu. Po co tak kłamać?