•  

    pokaż komentarz

    Niemcy ludziom zgotowali ten los.

    •  

      pokaż komentarz

      @jan_sobczak1:
      poczytajcie jaki los zgotowali sobie wzajem Rumuni w latach 30. Dla nich wejście Niemców oznaczało stabilizację
      Polska poza wściekłymi Ukraińcami i Berezą miała znacznie lepiej

      (...) W 1930 r. powstaje paramilitarne skrzydło Legionu - Żelazna Gwardia. Jej celem jest walka z „żydowskim komunizmem”. Później nazwa ta przylgnie do całego ruchu. Coraz częściej dochodzi do aktów przemocy. Władze nie pozostają dłużne. Żandarmi mordują i torturują gwardzistów. Spirala terroru zaczyna się coraz bardziej nakręcać. W 1933 r. premier Ion Duca zdelegalizował organizację, zabijając przy okazji kilkunastu legionistów i więżąc kilka tysięcy. W odwecie został zamordowany, a jego grób zbezczeszczony. (...)
      W wyborach 1937 r. ruch wystąpił jako partia „Wszystko dla Ojczyzny” i zgarnął 15,6% mandatów w parlamencie. Liczył wtedy, łącznie z przybudówkami około 700 tys. członków. Nie było jednak szans na porozumienie czy współpracę w ramach systemu parlamentarnego. Król Karol II prowadził własną grę, mającą doprowadzić do jego dyktatury. (...). Działalność Gwardii ciągle destabilizowała sytuację w kraju i spychała każdy rząd w skrajności. Antysemityzm stał się oficjalną polityką państwa. Żydom odbierano obywatelstwo, zamykano ich gazety i zabraniano wykonywania niektórych zawodów. Rumunia dla Zachodu stawała się pariasem, wpadając w objęcia Hitlera
      (...)
      W końcu, w lutym 1938 r. król zniósł konstytucję i wprowadził rządy dyktatorskie. W marionetkowym rządzie patriarchy Mirona Cristei tekę ministra spraw wewnętrznych objął Armand Călinescu, sojusznik Polski, Wielkiej Brytanii i Francji, a zapiekły wróg Codreanu. Niemal natychmiast rozpoczęły się brutalne prześladowania ruchu legionowego. Jego przywódca został aresztowany pod pretekstem obrazy ministra, potem doszły jeszcze zarzuty usiłowania obalenia władzy. W zmanipulowanym procesie został skazany na 10 lat więzienia. 24 listopada gwardziści zamordowali przyjaciela Călinescu, rektora Uniwersytetu w Klużu Stefanescu Goanga. Cierpliwość króla wyczerpała się. Podczas powrotu z rozmów z Adolfem Hitlerem, który naciskał na uwolnienie członków Gwardii i utworzenie rządu z jej udziałem, Karol II wydał brzemienny w skutki rozkaz. Codreanu został zamordowany podczas konwoju do więzienia Jilava wraz z 13 członkami dwóch komand śmierci Gwardii - Decemviri i Nicadori. Zwłoki przestrzelono, polano kwasem i pospiesznie pochowano.
      Oficjalnie podano, że gwardziści zginęli podczas ucieczki, ale powszechnie było wiadomo, że morderstwa dokonano na rozkaz króla. Przez kraj przelała się fala oburzenia. Przywódcą ruchu niespodziewanie został Horia Sima. Zwolennik przemocy i współpracy z Niemcami, daleki od mistycyzmu Codreanu. Spirala terroru rozkręcała się jeszcze bardziej. Władze masowo aresztują gwardzistów. Ci, którzy zeszli do podziemia organizują bojówki mordujące Żydów i urzędników państwowych, rozbijające żydowskie sklepy, podpalające synagogi. Po objęciu przez Călinescu teki premiera w marcu 1939 r. zaczyna się właściwie regularna wojna z Żelazną Gwardią. Gwardziści mścili się za śmierć Kapitana, państwowe represje były coraz brutalniejsze.
      Prozachodni Karol obawiał się, że Gwardia jest narzędziem w rękach Hitlera, który chce odsunąć go od władzy. We wrześniu 1939 r. gwardzistom, prawdopodobnie przy niemieckiej pomocy, udało się zorganizować zasadzkę, w której zastrzelony został Călinescu. Na rozkaz króla sprawców zabito bez sądu, z broni użytej do zamachu, przy kilkutysięcznej publiczności. Ich ciała porzucono na kilka dni na miejscu zamachu. W każdym powiecie żandarmi zamordowali po 3 wybranych gwardzistów, często wieszając ich na telegraficznych słupach, pod które przyprowadzano szkolne wycieczki. Bez sądu rozstrzelano też ok. 90 członków organizacji przetrzymywanych w więzieniach
      (...) Dyktatorska władza przeszła w ręce gen. Antonescu (...)Szybko wprowadzano nowe porządki. Na prefektów policji w terenie mianowano członków Gwardii. Żydom odbierano nieruchomości i statki. Zaczęto eksperymenty z „rumunizacją” gospodarki, co wywołało niepokój Niemców, obawiających się jej rozregulowania i wstrzymania rumuńskich dostaw zboża i ropy. Gwardziści kontrolowali restauracje i nocne kluby nakazując skromne życie. Uliczne megafony wzywały przechodniów do klękania i odmawiania modlitw. Podwyżki płac i poprawę warunków pracy wymuszano groźbami i przemocą. Jednocześnie członkowie ruchu zatrudnieni teraz na państwowych posadach nie mieli skrupułów, żeby brać łapówki jak za rządów króla. Gwardia wzięła też odwet za śmierć Kapitana i jego towarzyszy. W nocy z 26 na 27 listopada 1940 r. w więzieniu w Jilavie gwardziści zmasakrowali 64 ministrów, żołnierzy i policjantów, mających związek z egzekucją. To z kolei wywołało masowe protesty społeczne. Gwardia nie miała innej recepty na rozwiązywanie problemów jak przemoc.
      cały tekst
      https://dorzeczy.pl/historia/85410/zbrodnie-przywodcy-legionu-michala-archaniola-jego-wyznawcy-mordowali-ludzi-w-rzezni.html

    •  

      pokaż komentarz

      Niemcy ludziom zgotowali ten los.

      @jan_sobczak1: I doprowadzili po cichu aby nikt o tym nie pamiętał.

    •  

      pokaż komentarz

      @jusstt: u nas była podobna patologia pod nazwą ONR też prymitywny nacjonalizm, czysto narodowościowo Polska, skrajny antysemityzm i opacznie rozumiany katolicyzm. Jedyna różnica było to że nie byli tacy proniemieccy. Na szczęście u ma śnie był to aż tak ogromny ruch jak w Rumunii i nasza Sanacja sobie z nimi poradziła.

    •  

      pokaż komentarz

      @galicjanin:
      to są nieporównywalne w ogóle rzeczy. ONR nie szlachtował Żydów dziesiątkami, Dmowski zdaje się przyjął katolicyzm pod koniec życia, Polki zdaje się 2-gie na świecie wywalczyły prawa wyborcze
      W ogóle to są czasy katolicyzmu przed Soborem Watykańskim II więc wszędzie byl podobny a protestantyzm czy prawosławie nie były nowocześniejsze.
      Mówisz skrajny antysemityzm? To jakim cudem np rodzina Romana Polańskiego uciekła właśnie do Polski?
      A poza tym Żydzi na antysemityzm pracowali długo i cierpliwie utrudniając Polsce na arenie międzynarodowej negocjacje po I wojnie światowej i w ogóle wykazując się chciwością, fałszem i draństwem
      Tu masz trochę info o czasach
      https://historia.uwazamrze.pl/artykul/961942/w-burdelach-brazylii
      http://retropress.pl/wiadomosci-literackie/o-drazliwosci-zydow/

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież każdy uczy się o tym w szkole. Po co dodatkowo nakręcić nienawiść do nieżyjących już od dziesięcioleci nazistów?!

  •  

    pokaż komentarz

    Nałykali się propagandowych rasistowskich bredni o "słowiańskich podludziach" i skutki tego były właśnie takie. Choć pogarda Niemców dla Polaków i ogólnie Słowian sięga znacznie dawniejszych czasów niż narodziny nazizmu, więc grunt był podatny. Już przed czasami Mieszka I Niemcy często traktowali Słowian jako ludzi drugiej kategorii i uzasadniali tym odbieranie im ziem (np. Stodoranom). Niemiecki Drang nach Osten zaczął się nie później niż w 928 roku, czyli ponad tysiąc lat przed atakiem na Polskę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Trojden: sami sobie Niemcy byli winni przegrania wojny. Polacy nie chcieli z nimi mieć nic wspólnego ale Ukraińcy, Białorusini, Rosjanie, narody bałtyckie i inni za namiastkę suwerenności wskoczyliby przeciwko Sowietom w ogień. Dodatkowe 2 - 3 miliony żołnierzy było gotowe do mobilizacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Trojden: dlatego rasizm powinien być piętnowany w zalążku a nie tolerowany tak jak na wykopie. BLM!! Boli kiedy widać ze Polacy, ofiary rasizmu sami nimi są.

    •  

      pokaż komentarz

      @sokalski: Oczywiście. Hitler przegrał przez własną głupotę i szaleństwo. Kazał traktować mieszkańców ZSRR jak podludzi zamiast stać się w ich oczach wyzwolicielem od sowieckiego stalinowskiego jarzma. Czerwony terror zastąpił brunatnym - zamiast uwolnić mieszkańców zachodniego ZSRR od NKWD, od łagrów, od kołchozów i sowchozów i ogólnie od terroru. Jeńców z Armii Czerwonej też kazał traktować jak podludzi zamiast wcielać chętnych do Wehrmachtu.
      Dlatego o ile przez pierwszych kilka miesięcy czerwonoarmiści bardzo chętnie się poddawali Wehrmachtowi, bo nie chcieli walczyć za gnębiący ich stalinowski reżim, o tyle później już wiedzieli, że jeśli się poddadzą, to wtedy trafią do strasznych obozów i będą tam przechodzić przez piekło. A jeńcy żydowskiego pochodzenia wiedzieli, że najpewniej zostaną zagazowani (pierwszymi ofiarami zagazowań w Brzezince, czyli Birkenau, było 300 jeńców z Armii Czerwonej). Więc mieli do wyboru: albo walczyć z Niemcami do upadłego i mieć jakieś szanse, albo się poddać i trafić do obozu. Toteż wybierali to pierwsze. To Hitler i jego polityka stworzyła większość Bohaterów Związku Sowieckiego, a przynajmniej tych odznaczonych za walkę w "wielkiej wojnie ojczyźnianej".

  •  

    pokaż komentarz

    Warto sobie uświadomić, że techniki mordu cywilów (typu ostrzeliwanie uchodźców na drogach przez samoloty) Niemcy sobie przećwiczyli przedtem w Hiszpanii, wspierając ukochanego przez polską prawicę zbrodniarza Franco podczas jego puczu. No ale tamci mordowani cywile to byli "komuniści", więc wszystko OK.

    •  

      pokaż komentarz

      @Andreth:
      Faktycznie, za to hiszpańskie komuchy ukochane przez lewaków były takie niewinne. Mordowali klechów, czyli w sumie to dobrze i jakby się nie liczyło.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wstaw_tu_login: ponadto gwałcili zakonnice, profanowali kościoły, załatwiali swoje potrzeby fizjologiczne do grobów świętych. Gdyby komuchy wygrały Hiszpania byłaby dziś w najlepszym wypadku na poziomie Bułgarii, a nie pomiędzy Włochami, a Francją. Franco w czasie II wojny św. uratował wielu Żydów Sefaradyskich przyznając im z automatu obywatelstwo hiszpańskie, do tego przymykał oko na wędrówki różnych osób z okupowanej Francji na brytyjski Gibraltar.

    •  

      pokaż komentarz

      @galicjanin: Masz rację. Tylko że przed wybuchem wojny domowej w Hiszpanii, komuniści mieli 3,5% poparcia w wyborach z 16 lutego 1936, co przekładało się na 17 mandatów (na 473). Największa we Froncie Ludowym była PSOE, wewnętrznie podzielona - choć przewagę w niej miał nurt prawicowo-reformistyczny, a nie rewolucyjny. Dopiero wmieszanie się ZSRR do tej wojny doprowadziło do zmiany układu sił u republikanów, bo stalinowcy mordowali swoich konkurentów na lewicy. Jednak później też nie da się powiedzieć, żeby głównym przeciwnikiem Franco byli komuniści. Jasne, Franco był antykomunistą i zdelegalizował partię komunistyczną, jednak oprócz tego był też wrogiem demokracji, a wszelka krytyka jego rządu została uznana za zdradę. Pytanie więc, czy faktycznie jego wygrana wyszła Hiszpanii na dobre. Czy gdyby on przegrał, to czy wtedy wygranymi byliby komuniści, a nie innego rodzaju lewicowcy. Których i tak np. można było odsunąć od władzy na drodze demokratycznych wyborów.

    •  

      pokaż komentarz

      @galicjanin: Ofiar śmiertelnych terroru Franco było co najmniej kilkakrotnie więcej niż strony przeciwnej, i to tylko w latach 30-tych. (Tylko śmiertelnych, nie piszę już np. o gwałtach stosowanych rutynowo jako element terroru - i nie, zwykła kobieta nie cierpi mniej podczas gwałtu niż zakonnica). A co najbardziej istotne, architektem tego wszystkiego był Franco, nie kto inny, bo to on rozpętał wojnę domową przeciwko legalnej władzy. (Nie, nie żadnych "komunistom", patrz post @Trojden, komuniści, zwłaszcza sprzyjający Stalinowi, to był w Hiszpanii margines).

      Tylko o tym się nie mówi, bo przez lata w samej Hiszpanii nie wolno było mówić. Ekshumacje w masowych grobach wykonywane są dopiero teraz. Co między innymi dało prawicy i KK w Polsce wolną rękę na szerzenie takiej propagandy, jak ty w tej chwili powtarzasz.

      A cywili zastrzelonych przez myśliwce Luftwaffe na drogach z płonących miast to wszystko nic a nic nie obchodziło. A od tego zaczęła się ta dyskusja.

    •  

      pokaż komentarz

      Gdyby komuchy wygrały Hiszpania byłaby dziś w najlepszym wypadku na poziomie Bułgarii

      @galicjanin: xDDD ale ty wiesz, że Republikanie w Hiszpanii to nie byli komuniści? Partie socjaldemokratyczne w tamtych czasach rządziły we Francji, Belgii, Szwecji, Norwegii, Danii... i wiesz co? Nie są na poziomie Bułgarii.

  •  

    pokaż komentarz

    Kończąc kampanię nie byli lepsi. Mieszkam 300 metrów od obecnego muzeum.
    Polecam poczytać https://pl.wikipedia.org/wiki/Masakra_w_wi%C4%99zieniu_na_Radogoszczu