•  

    pokaż komentarz

    A ja powiem, że norki nie tyle co nie skorzystają, co mogą nawet wpaść w jeszcze gorsze warunki jak produkcja zostanie przeniesiona do Chin. Ale już słyszałem debilne głosy pod tytułem ważne, że u nas tego nie będą robić... normalnie aż mi ręce opadły, bo nie wiem czy takiemu komuś zależy na tym zwierzęciu czy na pozorach.

    Osobiście uważam, żeby znikły hodowle zwierząt na futra, to żadne zakazy nie pomogą, pomoże jedynie zmiana nastawienia ludzi do futer.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wacek1991: pomógłby po prostu zakaz sprzedaży futer. Tylko politykom brakuje jaj, żeby coś takiego wprowadzić, bo jednak cała śmietanka w futra chce się ubierać, w tym pewnie niejedna żona posła takie futra nosi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wacek1991: Ktoś posmarował politykom by zlikwidowali kolejną polską branżę, wręczając konkurencji rynek na tacy. Po co się męczyć konkurując, wystarczy opłacić kogo trzeba i pozbyć się konkurencji ustawą. Za tym stoją ogromne pieniądze, jeśli rynek jest wart kilka miliardów rocznie to ile może wynosić łapówka?

      Ludzie z futer i tak nie zrezygnują, to jest rynek dla osób z górnej półki zarobków, a ci raczej nie dbają o takie rzeczy, można co najwyżej zabiegać o lepsze warunki hodowli. A takie futro tak samo jak wełniany płaszcz jest przynajmniej ciepłe, nie to co plastikowa odzież która udaje tylko odzienie zimowe. Pod względem ekologicznym i moralnym czy futra są takie szkodliwe, miliony zwierząt jest zabijanych każdego dnia na pożywienie, ludzie jedzą mięsa ponad miarę i nikt nie ogranicza z tego powodu hodowli (choć ekoterroryści o to zabiegają), jest też ubój rytualny, z drugiej strony ubrania z plastiku dla środowiska nic dobrego nie przyniosą, zwłaszcza dziś gdy wszystko jest szyte tak by się szybko rozleciało. Złożony problem. Tak czy owak w tej ustawie chodzi tylko o pieniądze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anna_: Co do trzymania ciepła, są o wiele bardziej lepsze właśnie materiały syntetyczne. Popatrz w głównie czym zdobywają szczyty świta czy wyprawy na biegun północny. Jak kupisz kurtkę sztuczną w cenie takiego futra to spokojnie będzie tak samo ciepła lub cieplejsza od tego futra. Wiadomo nie będzie tak reprezentatywna jak futro.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wacek1991: albo na Ukrainę. Jest popyt będzie podaż.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wacek1991: o, produkcja w polsce jest tańsza njz w chinach? moze u nas składajmy ajfonybw takim razie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Anna_: Chyba Jarka dupa piecze bo podwyżki dla posłów odrzucone bezkarność+ odrzucona to chociaż się zgada z lobbystami. Przecież taka służba jest warta poświęceń Polaków.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wacek1991: Mowa jest o zwykłej odzieży zimowej którą większość kupuje w sieciówkach, nie specjalistycznej na wyprawę w Himalaje czy ze sklepu sportowego. Większość dostępnych ubrań na zimę to jest kpina, od płaszczy aż po swetry. Akryl, poliester, nawet bawełny tam często się nie uraczy. W sieciówkach bardzo trudno znaleźć zimowe ubrania z naturalnych materiałów które są faktycznie ciepłe, większość to są zimne plastiki z jakimiś marnymi domieszkami, a jeszcze wchodzi czynnik oszukiwania na materiałach. I tak są wełniane "ciepłe" płaszcze z 30% wełny w składzie po 700zł, równie dobrze można kupić płaszcz za 100zł. Dobra odzież zimowa to są niestety wysokie koszty od kilkuset złotych za sweter po dwa tysiące złotych za dobry płaszcz i więcej, nie kupisz tego w sieciówkach ani ogólnodostępnych sklepach, to są bardziej eskluzywne sklepy w większych miastach albo sprzedaż internetowa. Mówimy o odzieży która ma wyglądać, nie każdy ma ochotę chodzić w ubraniach sportowych.

      Z odzieżą jest dziś ten sam problem co z żywnością, kiedyś to co naturalne było tanie, dziś jest na odwrót, wszystko szyte z plastików bo tak taniej, których funkcja jest co najwyżej ozdobna i okrywowa. Kobiety odczuwają to bardziej ze względu na gorszą termikę. Jeśli chodzi o damskie ciepłe swetry, bluzki, płaszcze czy kurtki do kupienia w sieciówkach, można zapomnieć. W dziale męskim jest poniekąd lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wacek1991: a czy będzie tak samo trwała jak to futro? bo moja mama ma futro po babci, które kupiła prababcia. Futro jest chyba z nutrii jeśli pamiętam i zostało zrobione jakieś 90 lat temu. Ja się cieszę jak mi kurtka zimowa za tysiąc cebulionów po 3 sezonach trzyma ciepło w miarę.

    •  

      pokaż komentarz

      @eloar: Dziś trwałość traci na znaczeniu. Chodzi ktoś w tym niemodnym futrze z nutrii? Moja mama też takie miała i wyrzuciła już dawno, bo nieładnie pachnie, niemodne, ciężkie itp.
      99% kobiet i tak kupi nową kurteczkę przynajmniej raz na 3 lata. Nie mówiąc już o tym, że obecne zimy są lekkie i zazwyczaj wystarczy uniwersalna kurtka wiosenna/jesienna na cały sezon.

    •  

      pokaż komentarz

      @kolesio: tak, moja mama jak jest zima, to w tym futrze z nutrii chodzi. oczywiście nie an co dzień, bo to bardzo elegancka i wartościowa rzecz, ale chodzi o zawsze cieszy się tym jak ono jest ciepłe.

      No cóż jak chcesz uczyć ludzi że życie jakiekolwiek jest cenne, jeśli wszystko jest jednorazowe, nietrwałe, a celem życia jest konsumpcja? Jak chcesz uczyć wartości czegokolwiek, jeśli ważniejsze od rzeczywistych zmian jest by pokazywać jakim się jest dobrym, choć interesuje się cierpieniem zwierząt, a jest się za głupim, aby wiedzieć, że rośliny też potrafią i odczuwać i komunikować się.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anna_: > Ktoś posmarował politykom by zlikwidowali kolejną polską branżę, wręczając konkurencji rynek na tacy. Po co się męczyć konkurując, wystarczy opłacić kogo trzeba i pozbyć się konkurencji ustawą. Za tym stoją ogromne pieniądze, jeśli rynek jest wart kilka miliardów rocznie to ile może wynosić łapówka?

      Na razie to mamy lobbystów z konfederacji

      Kim jest Ewa Zajączkowska-Hernik i jaki jest jej związek z branżą futrzarską?

      Jej mężem jest Marcin Hernik, który od 2016 r. pracuje jako grafik w futrzarskiej Fundacji Wsparcia Rolnika Polska. Z kolei brat Marcina Michał Hernik to wiceprezes Związku Polski Przemysł Futrzarski.

      Ewa Zajączkowska-Hernik z branżą związana jest co najmniej od kilku lat, jeszcze od czasu, gdy była rzeczniczką partii KORWIN. Według nieoficjalnych informacji portalu tvp.info, w spółce Norrad pracowała od lutego do maja 2016 r., a od maja do sierpnia 2016 r. – w spółce Rolfarm. O związku tych spółek ze Szczepanem Wójcikiem dwa lata temu pisał tygodnik „Polityka”.

      „Z rejestru Inspekcji Weterynaryjnej wynika, że w styczniu 2015 r. w rękach Szczepana Wójcika i jego krewnych znajdowała się niemal setka ferm, co stanowiłoby jedną dziesiątą wszystkich w Polsce. (...) spółki cywilne. Wszystkie zostały zarejestrowane w rodzinnym gospodarstwie Szczepana Wójcika w Stromcu. (...)Jak wynika z KRS, pod tym samym adresem w Stromcu są zarejestrowane jeszcze firmy – Norrad i Rolfarm. Szczepan Wójcik razem z bratem był ich właścicielem do początku 2015 r.” – pisała „Polityka”.

      „Dziś prezesami Norradu i Rolfarmu są osoby o ukraińsko brzmiących nazwiskach Wołodymyr Krasowskij i Myhaiło Krasowskij. Co takiego stało się trzy lata temu, że nagle wiele ferm w Polsce przeszło duże zmiany właścicielskie? Wytłumaczeniem mogą być zmiany w przepisach podatkowych, które weszły w życie z początkiem 2016 r. Nowe przepisy preferują mniejsze fermy, z dochodem rocznym poniżej 1,2 mln euro. Takie nie muszą płacić podatku CIT ani prowadzić ksiąg rachunkowych. Płacą jedynie 19 zł od każdej samicy norki z tzw. stada podstawowego, ale podatku od sprzedaży skór norek-dzieci ani podatku VAT już nie” – informował tygodnik.

      Od sierpnia 2016 r. do teraz Ewa Zajączkowska-Hernik pracuje dla należącej do Szczepana Wójcika spółki futrzarskiej Fundacja Polska Ziemia

      dodam że to ta fundacja która wydaje swiat rolnika oraz wsensie.pl

      https://www.tvp.info/49963537/ewa-od-futer-kim-jest-zajaczkowskahernik

  •  

    pokaż komentarz

    Z norkami powinni przenieść się aktywiści lobbują y za tą ustawą

  •  

    pokaż komentarz

    Czy to dobry czy zły pomysł nie wiem, ale moim zdaniem czas wprowadzenia tej ustawy jest nie trafiony. Czasy mamy jakie mamy a to nie są czasy żeby pozbywać się firm.

  •  

    pokaż komentarz

    Mnie tam śmieszy że w kwestii ochrony życia lewa strona zamieniła się z prawą, a prawą z lewą. Przecież lewica używała argumentu że w innych państwach aborcja jest legalna więc zakaz nie ma sensu.
    Prawica odpowiadała że oni nie chcą by takie rzeczy działy się na naszym terytorium i Teraz używa podobnego argumentu.

  •  

    pokaż komentarz

    Likwidacja gwałtów w Warszawie nie sprawi że liczba gwałtów spadnie, ona się po prostu przeniesie do innego miasta. Tam pojadą gwałciciele.