•  

    pokaż komentarz

    Wieś chciała PiSu to ma...

    •  

      pokaż komentarz

      Wieś chciała PiSu to ma... @sedros: idioci ze wsi chcieli, ten na idiote nie wygląda

    •  

      pokaż komentarz

      @sedros: stary główne mochery to wieś ale nie rolnicza, tylko konsumenci biedronki pracujący na magazynach

    •  

      pokaż komentarz

      @sedros: co powiesz o wielomilionowych karach za nadprodukcję mleka za PO-PSL? Demontaż polskiego przemysłu spożywczego trwa od lat i nie dotyczy tylko PiSu.

      Niestety Unia wlazła na całego z buciorami o rozpycha się coraz bardziej. Kary za mleko, pozamykane cukrownie, uprzykrzanie życia rolnikom. Weźmy taki ASF albo ptasią grypę - mało to przypadków kiedy prewencyjnie wybili zdrowe zwierzęta w pobliżu ogniska choroby?

      Kiedyś każdy z rolników miał jakieś zwierzęta. Na własny użytek, jakaś sztuka na sprzedaż. Większość zwierząt miała się dobrze bo ludzie trzymali dla siebie, ludzie mieli się dobrze bo jedli swoje zdrowe jedzenie. A potem zaczęły się regulacje, papierologie, przepisy i ludziom się odechciało. Krowa - kiedyś były w każdej wsi, teraz gatunek na wymarciu. Świnie to samo. Swoją drogą - dziadek mówił, że świnie dostawały lepsze ziemniaki niż te które ludzie kupują teraz w sklepach do jedzenia na obiad.

      Na koniec zdanie, trochę przerażające ale łączące się niejako z tym co jest na nagraniu - kraj niepodległy to taki, który jest możliwie jak najbardziej samowystarczalny pod względem produkcji żywności. Kiedy ta samowystarczalność upadnie, to dostawca będzie dyktowały warunki.

    •  

      pokaż komentarz

      @boboliwo: Ale co Ci mam powiedzieć? POPiS zdobył więc miażdżące poparcie w kilku ostatnich wyborach. Polakom się podoba ten styl rządzenia. Taka smutna prawda.

    •  

      pokaż komentarz

      Niestety Unia wlazła na całego z buciorami o rozpycha się coraz bardziej

      @boboliwo: Cholerna Unia jak zwykle hamuje rozwój wspaniałego państwa husarskiego, gdyby nie ten cholerny wróg to już dawno przegonilibyśmy największe mocarstwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @boboliwo: Fantastyczne - to jak to jest, że od czasu kiedy "cholerna unia wlazła" jeśli o rolne produkty eksportujemy chyba 6x wiecej niż w 2004 (sama nadwyżka eksportu jest większa, niż cały eksport w 2004).

    •  

      pokaż komentarz

      @mucher: weź tą swoją lewacką statystykę numerki i matematykę. Unia to zło i chce zakazać ustaw dyskryminujących. Jak te mieronty z bogatych krajów mogą!!!

    •  

      pokaż komentarz

      @JestemD: Ja wiem, najlepiej jakby u nas była Ameryka. A tak to lewacka Unia zakazuje myć kurczaków chlorem przed sprzedażą jak w Stanach(a myć trzeba, bo hodowane są w nieporównywalnie gorszym syfie niż u nas).

    •  

      pokaż komentarz

      @mucher: Dokładnie. Polecam agoryzm, który tak pięknie sprawdził się w XIX wieku kiedy 10-cio letnie dzieci umierały w fabrykach. Prawdziwie WOLNY rynek!

    •  

      pokaż komentarz

      Polakom się podoba ten styl rządzenia.

      @sedros: Nie podoba się, tylko zamienniki jeszcze gorsze.

    •  

      pokaż komentarz

      @mucher: eksport to jedno, a to że najmniejsi dostają po dupie to drugie. Zauważ że pisałem o drobnych i średnich gospodarstwach, tu masz potwierdzenie:

      https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/trendy-gospodarcze/rolnictwo-w-slepym-zaulku/

    •  

      pokaż komentarz

      @boboliwo:

      co powiesz o wielomilionowych karach za nadprodukcję mleka za PO-PSL?

      Kary za przekroczenie kwot mlecznych były mechanizmem narzuconym przez Unię. To nie był nasz pomysł.

      Chodziło głównie o to, że wchodząc do unii produkowaliśmy relatywnie dużo taniego mleka więc inne kraje miałyby pod górkę.
      Wtedy właśnie wchodzą kwoty mleczne. Bogate kraje było stać na ich dokupienie, a biedne kraje płaciły kary za nadprodukcję. I tym sposobem w polsce produkcja malała, a w bogatych krajach rosła.

      Aż pewnego dnia zmalała do tego stopnia, że można było zlikwidować kwoty mleczne

    •  

      pokaż komentarz

      Wieś chciała PiSu to ma...

      @sedros: nie wiem czy wiesz ale za tą ustawą głosowali również posłowie PO i Lewicy.. No i wydaje się, że oni chcieliby jeszcze rozszerzyć tą ustawę.

    •  

      pokaż komentarz

      @sedros: Niektórzy rolnicy mówią, że Piątka dla Zwierząt to koniec rolnictwa w Polsce. No i bardzo dobrze!!! Takiego rolnictwa nie chcemy!!!
      Rolnictwo, które skupia się jedynie na zysku ekonomicznym, a nie uwzględnia dobrostanu zwierząt czy zdrowia ludzi powinno zostać zniszczone. Rolnictwo, które pozwala na cierpienie zwierząt czy "ładuje" w ludzi mnóstwo szkodliwej chemii czy niszczy środowisko lub warunki mieszkaniowe niedaleko farm powinno zostać zniszczone. Takiego rolnictwa nie chcemy, takie rolnictwo potępiamy i takim rolnictwem gardzimy.
      Przemysłowe hodowle bez poszanowania odpowiednich warunków oraz potrzeb zwierząt czy też hodowle i uprawy z użyciem mnóstwa szkodliwej chemii są czymś co mija się z celem rolnictwa, a już na pewno nie ma nic wspólnego z prawdziwą polską czy europejską tradycją.
      Wielu rolników zapędziło się w myśleniu, że są oni tylko jakimiś biznesmenami i handlowcami, jeżeli rolnik tak o sobie myśli i działa w taki sposób to znaczy, że powinien być odsunięty od zwierząt czy pola i do tego dotkliwie ukarany.
      Państwo jest od tego by takich ludzi od tego odsunąć i zmienić rolnictwo. Rolnictwo musi zostać zmienione na takie, które szanuje prawa zwierząt i które dba o zdrowie ludzi, a nie bezkarnie faszeruje ich chemią. To jest rola państwa i dawno temu to państwo powinno wziąć na siebie ten obowiązek by do takiej zmiany doprowadzić.
      Wielu polskich rolników nie ma chyba pojęcia co dzieje się w Polsce i na świecie, jak wielu ludzi rezygnuje np. z mięsa bo nie zgadza się z takim traktowaniem zwierząt, jak wiele ludzi zaczyna kupować żywność ekologiczną. Dzięki kamerom i Internetowi dużo informacji łatwo wycieka i dociera do opinii publicznej.
      W Polsce to dopiero się zaczyna, ale np. spożycie żywności ekologicznej/osobę w wielu krajach Europy, np. w Skandynawii czy Szwajcarii jest kilkaset razy większe niż w Polsce.
      Piątka dla zwierząt PiSu tylko w oczach zacofanego "wieśniaka" (w złym tego słowa znaczeniu) może wydawać się czymś dziwnym czy nowym. Bardzo wiele państw w Europie ma dużo surowsze prawa niż te które proponuje PiS. Polepszenie warunków zwierząt wymaga dalszych kroków. PiS musi zaraz po tej ustawie jeszcze wprowadzić np: zakaz transportu zwierząt za granicę (np. by nie zaczęto omijać zakazu uboju rytualnego przez dokonywanie go za granicą i zatrzymać sprzedaż zwierząt do krajów 3 świata gdzie zupełnie ma żadnych praw zwierząt) i zakaz chowu klatkowego kur (właśnie parę dni temu Czechy wprowadziły taki zakaz), a także wiele innych praw.

      źródło: cenyrolnicze.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @piczu: A jakie poparcie ma POPiS i Lewica w Polsce? Najpierw Polacy dają się nabierać na rzekome różnice między PiSem a PO, a później wielki płacz. Zdobyli 90% poparcia w ostatnich wyborach? To o co teraz lament?

    •  

      pokaż komentarz

      @projektjutra: Super. Tylko zróbmy to wszystko na przestrzeni kilku lat tak aby dać ludziom możliwość przestawienia się. Poza tym dawanie prawa jakim szemranym typom do wchodzenia do dowolnego domu pod pozorem męczenia zwierząt to bardzo duża przesada.

    •  

      pokaż komentarz

      Wieś chciała PiSu to ma...

      @sedros: Szczerze mówiąc to myślę, że znaczna część mieszkańców wsi może to popierać. Takie wielkie fermy mają tylko nieliczni, często przedsiębiorcy którzy nawet na wsi ze swoją fermą nie mieszkają. I nic dziwnego, bo mieszkać przy takiej fermie się nie da ze względu na potworny smród - co jest uciążliwe dla innych mieszkańców wsi.

    •  

      pokaż komentarz

      Rolnictwo, które skupia się jedynie na zysku ekonomicznym, a nie uwzględnia dobrostanu zwierząt czy zdrowia ludzi powinno zostać zniszczone. Rolnictwo, które pozwala na cierpienie zwierząt czy "ładuje" w ludzi mnóstwo szkodliwej chemii czy niszczy środowisko lub warunki mieszkaniowe niedaleko farm powinno zostać zniszczone. Takiego rolnictwa nie chcemy, takie rolnictwo potępiamy i takim rolnictwem gardzimy.

      @projektjutra: ale zdajesz sobie sprawę że chcesz wykluczajacych sie rzeczy?
      przypomneże reolnictwo musi wyprodukować dana wartość kalorii, aminokwasów oraz witamin, inaczej grozi nam głód jak na ukrainie w latach 30.
      wiec jeśli chesz miec "zdrowe" bez chemii rolnictwo to niestety trzeba wyciąć wszystkie lasy, praki narodowe itp, i możliwe że osiagniemy wydajnośc produkcyjna na może koło 80% zapotrzebowania (instytut danych z dupy)
      aaalbo, można robić fermy skrajnie zindustralizowane, napchane "chemią" (i o zgrozo, bez toksyn!!!) o gigantycznej wydajnosci gdzie z 30% powieszchni kraju była by potrzebna by wyżywić dwukrotnie ludnosc Polski. a reszte przeznaczyć na mieszkania i parki narodowe

      aktualnie widzę że poprzez te durne ustawy sami krecimy sobie bat w postaci zacofanoego rolnictwa, silnie zanieczyszczonego środowiska oraz niskiej jakosci bardzo drogiego jedzenia.

      a jak mi nie wierzysz to popatrz na rolnictwo w holandii (na przyłądzie pomidorów hydrophonicznych)
      - kilkukrotnie wyższa wydajnosć niż tradycyjna uprawa w ziemi
      - mniejsza ilosc nawozów bo brak chwastów
      - zdrowsze jedzenie bo brak koniecznosci używania gigantycznych ilosci środków ochrony roślin, bo hodowla jest zamknięta
      - uproszaczenie łańcucha dostaw, przez co mniej paliwa idzie na transport(mniej CO2, mniejszy efekt cieplarniany).
      -mozliwość uprawy na dowolnym gruncie, nawet na morzu albo w kosmosie

      wiec cytując: "Takiego rolnictwa nie chcemy, takie rolnictwo potępiamy i takim rolnictwem gardzimy." z takim podejsciem zostaniemy na zawsze krajem 4 świata.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: gdzie to k%!?a chłopie wyczytałeś... owszem, kwoty mleczne to mechanizm unijny, mechanizm chroniący małych producentów, tak żeby mieli szansę się rozwinąć. Mleko produkuje się mniej więcej w skali lokalnej. Wyobraź sobie, że nie ma kwot mlecznych i wjeżdża na scenę duży i bogaty rolnik - setki hektarów, pełna automatyzacja, nap?$@@%#a mleko na miliony. Co się dzieje z ceną mleka? Spada. Co mają z tego mali rolnicy? Gówno, przestaje im się opłacać produkcja. Duży rolnik przejmuje ich gospodarstwa.

      To co napisałeś jest przejawem kretynizmu podsycanego fobiami.

    •  

      pokaż komentarz

      @projektjutra: Dobra, rzuciłeś kilka hasełek pod tytułem "faszerowanie chemią" czy "dobrostan zwierząt", a czy zdajesz sobie sprawę ile np drobiu jest hodowane rocznie w PL? Że nie da się przy takich liczbach hodować "wolnych szczęśliwych kurek"? Drób nie jest "szprycowany chemią", bo nie było by to opłacalne ekonomicznie, nikt nie daje sterydów kurczakom, gatunek broiler przy dobrym żywieniu rośnie jak na drożdżach a antybiotyki jakie dostają, mają odpowiednią karencję, która jest przestrzegana. Wyobrażasz sobie sytuację, w której dajmy na to partia 50 000 kur z jednego kurnika łapie jakiegoś bakcyla i rolnik jest w plecy 200 000zł? Chcesz hodować "zdrowe wolne kurki"? Wiesz, że KAŻDY OBYWATEL Polski (od niemowlaka, do starca) musiałby rocznie wyhodować kilkadziesiąt kur na mięso?

    •  

      pokaż komentarz

      @ppanicz: no pieknie to opisles ladna wizja - a jak bylo w rzeczywistosci? Obronily one malych producentow w PL? Obronily moze malych producentow w UE (duzych tez) - tych ktorzy dostawali tez doplaty wyzsze niz u nas (juz nie kojarze czy w koncu zrownano doplaty w calej UE).

    •  

      pokaż komentarz

      @lvy:
      @projektjutra, Znalazłem statystyki, w Polsce produkujemy rocznie (i badamy weterynaryjnie poubojowo) 1 404 997 469 kur (1.4 MILIARDA)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @ppanicz: To co napisałem, jest efektem doświadczenia, a nie znafffcowania w internecie.

      Cena mleka nie spadnie od tego, że jeden z dostawców ma go dużo. Wręcz wzrośnie (choć nieznacznie) bo taki producent kontraktuje mleko w mleczarni, a zakłady przetwórstwa mlecznego wolą odbiór miliona kilogramów z jednego gospodarstwa niż dwóch milionów ze 100 gospodarstw....bo to dla nich tańsze przedsięwzięcie.

      Dlatego po likwidacji kwot mlecznych praktycznie nie istnieją już gospodarstwa posiadające kilka, czy kilkanaście sztuk krów mlecznych (i coś o tym wiem ( ͡° ʖ̯ ͡°)) tylko najwięksi gracze którzy i tak mają pod górkę kiedy muszą obcinać koszty produkcji bo mleczarnie poupadały z braku klientów, a te które zostały na rynku narzucają ceny jakie im pasują "bo jak się nie podoba to szukaj pan dalej". I teraz żadnego sąsiada nie dziwi, że ktoś odstawia mleko 100km od siedziby stada, choć miał mleczarnię 3km dalej.

      Więc nie wiem gdzie jest ochrona małego producenta mleka w narzucaniu kar za to, że ktoś dobrze dbał o krowy, ale nie ma dużej kwoty mlecznej bo ich przyznawanie polegało na rozdzielaniu limitu procentowo, a nie ilościowo.
      I kwoty mleczne zrobiły tak dobrze rolnikom, że produkcja co roku od ich wprowadzenia malała średnio o 10%.

      Na koniec wprowadzono renty strukturalne (na krótko) i jak ktoś miał swoje lata to zamknął nieopłącalną produkcję zupełnie, a potem angela ogłosiła, że kwoty są niepotrzebne i teraz niemiec nie musiał już kupować czy dzierżawić kwotę od kogoś kto próbował utrzymać się na powierzchni tylko po prostu zajął jego miejsce.

      A rolnik płakał kiedy obcinali mu o 5% kwotę przy każdej transakcji i umowie na obrót kwotami.

      Więc gdzie się mylę. Gdzie jest ten dobrobyt i magiczny wzrost produkcji w chwili nałożenia kar za nadprodukcję?

      Jak pan szanowny młody to ja przypomnę jak rolnicy wylewali mleko do rowów, żeby nie płacić kar, bo tak mieli mniejszą stratę niż odstawić do skupu za darmo...a potem jeszcze za to zapłacić.
      Taki to jest ten dobrobyt?
      https://pomorska.pl/wola-wylewac-do-rowu-niz-placic-kary/ar/6819069

    •  

      pokaż komentarz

      @sedros: tyle że większość wyborców wsiowych i rolników popiera tą ustawę, rolnicy którzy mają wielkie hodowle i fermy to niewielki % wyborców ze wsi

    •  

      pokaż komentarz

      @mucher: > rolne produkty eksportujemy chyba 6x wiecej niż w 2004 (sama nadwyżka eksportu jest większa, niż cały eksport w 2004).
      Jest to normalne zjawisko w krajach rozwijających się. Ukraina w ciągu 10 ostatnich lat zwiększyła eksport produktów rolnych 2 krotnie będąc skorumpowanym krajem bez perspektyw w którym rządzą oligarchowie. Polska dla porównania 2,5 krotnie (lata 2008-2018)
      Trzeba zadać pytanie jak by ten eksport wyglądał bez UE. Jeśli chodzi o wzrost PKB to wejście do UE nie miało na nie wpływu co widać na wykresie.

      źródło: PKB 95-2017.png

    •  

      pokaż komentarz

      @boboliwo:

      co powiesz o wielomilionowych karach za nadprodukcję mleka za PO-PSL?

      Nie pisz o czymś o czym nie masz pojęcia.
      Kwoty mleczne o których piszesz powstały w 1984 roku z prośby takich krajów jak Szwecja, Dania, Holandia, Wielka Brytania. Chodziło o to, że owe kraje nie były w stanie jak równy z równym konkurować z rolnikami z Francji i RFN, bo ci mieli tańszą ziemię i lepszy okres wegetacyjny.
      Zniesienie tych kwot to zasługa właśnie PO-PSL. Tylko, że jest jeden haczyk. By zyskać na tych kwotach gospodarstwo musi być duże i zautomatyzowane, a na to większości polskich rolników nie stać.

    •  

      pokaż komentarz

      @abgaha: oczywiście, że obroniły. Sam znam kilka osób, które rozwinęły swoje gospodarstwa i dobrze prosperują. Przecież nie chodziło o ochronienie złych gospodarstw - każdy miał szansę i nie każdy skorzystał. Gdyby nie kwoty mleczne pozamiatane byłoby już na samym początku. A tu widzę ból dupy, że nie ma komuny i jak ktoś ma 5 krów, 2 hektary i starego ursusa to nie wyżyje.

      @wojtoon: tak, bo ilość mleka na rynku nie ma znaczenia. Jak będzie go 100 milionów litrów to będzie droższe niż gdyby go było milion. Kwoty mleczne wymusiły dywersyfikację i paradoksalnie nie doprowadziły do drastycznego wzrostu cen. Mleko stałoby się drogie gdyby wykoszono mniejszych rolników (nie chodzi tu o tych nieefektywnych tylko relatywnie mniejszych), bo niektórzy mieliby monopol. Ale to by było już po zaoraniu gospodarstw.

      Każdy miał szansę się rozwijać, nie każdy to robił, bo niektórym było fajnie w takich warunkach i nie myśleli o przyszłości. Teraz płacz bo produkcja prostego produktu na małą skalę się nie opłaca, no co za zdziwienie, kto by pomyślał że tak może być xd

      I jeszcze kwoty winne, które ten proces opóźniły, komuno wróć xd a wylewanie mleka może działa na wyobraźnię prostych ludzi. Tylko rolnicy wiedzieli, że tak jest. Jak na granicy UE będą kazali debilowi wyj$?!ć mięso z bagażu to też trzeba płakać, że UE zła, czy może po prostu debil nie pomyślał, że prawo jest prawo?

    •  

      pokaż komentarz

      tak pięknie sprawdził się w XIX wieku kiedy 10-cio letnie dzieci umierały w fabrykach.

      @JestemD: No chyba się sprawdził, patrząc np. po populacji Łodzi (500 osób na starcie, 500 000 w końcu XIX wieku)? Ile tych dzieci umierało po fabrykach i rozumiem, że przed rewolucją przemysłową wiodły sobie sielskie życie na wsi?

    •  

      pokaż komentarz

      @ppanic

      bo ilość mleka na rynku nie ma znaczenia
      Bo nie ma.
      Tobie się wydaje, że jak rolnik odstawia litr mleka, to ten sam litr mleka leją do kartonu i stoi potem w biedrze.

      Nieprawda.
      Ten sam litr składa się z twojej kazeiny, tłuszczu z kogoś z innego województwa, laktozy przywiezionej z zagranicy, a białko pochodzi z mleka w proszku zmagazynowanego dwa lata temu.

      Mleko po przyjeździe do mleczarni rozbija się na poszczególne składniki w wirówkach i dopiero potem łączy w odpowiednich proporcjach (żadna krowa nie robi mleka równe 3,2% albo równe 1,8%).
      Dlatego też normalnym jest obrót wewnętrzny jego składnikami i magazynowanie jego składników (bo co ciekawe - mleko się szybko psuje).

      I dlatego niezależnie od pory roku mleko jest w biedrze po 2zł, a nie np latem po 1,5zł, a zimą po 3,5zł.

      Druga sprawa.
      Jak np mlekpol czy krasnystaw nie dostanie zakontraktowanego mleka od rolnika to mu potrąca z wypłaty, albo wręcz płaci się karę umowną. Z tych kar potem kupuje się np laktozę, a sprzedaje ostatnio bardzo popularną kazeinę (dla sportowców). Tłuszcz zejdzie zawsze bo idzie na masło, a z pozostałych składników można zrobić mleko w proszku na którym mleczarnie zarabiają najwięcej.

      Jak będzie go 100 milionów litrów to będzie droższe niż gdyby go było milion.
      To działa tylko wtedy, jeśli zamkniesz granicę przed napływem niemieckiego czy holenderskiego mleka. Jak nie zamkniesz to mleczarnia sobie kupi od helmuta, albo dostanie od firmy matki i już nie ma braku.

      Kwoty mleczne wymusiły dywersyfikację i paradoksalnie nie doprowadziły do drastycznego wzrostu cen.
      ...bo doprowadziły do ich drastycznego spadku. Co doskonale widać po uwzględnieniu inflacji środków do produkcji

      Mleko stałoby się drogie gdyby wykoszono mniejszych rolników (nie chodzi tu o tych nieefektywnych tylko relatywnie mniejszych), bo niektórzy mieliby monopol.
      Kolejny raz głupoty.
      Przypominam, że prawa ekonomiczne nie działają dla rynku żywności.

      Nie istnieje na świecie jeden gospodarz czy jedna firma która pokryje całe zapotrzebowanie nawet tylko polski.
      Jak się panu nie podoba, to pójdziemy do helmuta, johna czy huang li.

      Każdy miał szansę się rozwijać, nie każdy to robił, bo niektórym było fajnie w takich warunkach i nie myśleli o przyszłości.
      W jakich warunkach? W warunkach tego, że jak rozwinę produkcję mleka to przekroczę przyznaną kwotę i zapłacę karę? A może zacząć od skupu kwot i potem płacić kary za ich niewykorzystanie?
      Nie bardzo rozumiem czy ty w ogóle czytasz to co piszesz( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Teraz płacz bo produkcja prostego produktu na małą skalę się nie opłaca, no co za zdziwienie, kto by pomyślał że tak może być
      Płacz był 15 lat temu kiedy kwoty się rozkręcały na dobre. Teraz już nie ma po czym płakać bo już nie ma produkcji. A jak wiadomo rolnicy w polsce czy europie wschodniej mają bardzo dużo do powiedzenia w unii....tak jak cała polska( ͡° ʖ̯ ͡°)
      Wszyscy się przejmują tym, że wprowadzenie kwot zabije jakiś rynek który można potem z zyskiem przejąć...no logiczne

      debil nie pomyślał, że prawo jest prawo
      Jeżeli prawo nakazywałoby np rejestrowania narodzin prosiaków do 24h od narodzin, a dziecka do 21 dni to też jest normalne?
      Bo takie mamy w polsce prawo jeśli chodzi o narodziny

      To, że coś jest ustalone prawem nie oznacza, że jest mądre (patrz 5 kaczaka), tak samo jak nie jest powiedziane, że każdy profesor jest nieomylny.

      Zjedź z drzewa i przestań pieprzyć głupoty na tematy o których nie masz pojęcia

    •  
      kazy33

      0

      pokaż komentarz

      @sedros: prymitywne rozumienie tej kwestii

    •  

      pokaż komentarz

      @boboliwo: czy unia wymyslila kretynski przepis o ktorym mówimy w tym temacie? nie, nie PO i PSL tylko PiS. uwaga! nie jestem ani powcem ani PSLowcem. Moja pani od polskiego powiedzialaby siadaj 2, nie na temat.

    •  

      pokaż komentarz

      Rolnictwo, które skupia się jedynie na zysku ekonomicznym, a nie uwzględnia dobrostanu zwierząt czy zdrowia ludzi powinno zostać zniszczone.

      @projektjutra: przecież do takiego rolnictwa doprowadził rząd. Komu przeszkadzało to, że rolnik miał 10-15 hektarów, 3 krowy i 8 świnek, które co 3 miesiące odstawiał na skup, do tego sprzedał kilka ton zboża, ziemniaki i inne warzywa w lokalnym sklepie oraz parę kilo kiełbasy ze świniobicia i żył sobie spokojnie zasilając gospodarkę zarówno centralną jak i lokalną?

    •  

      pokaż komentarz

      @sedros: Człowieku, pierdo*** a gówno wiesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: no tak, prawa ekonomii nie działają gdy nie pasują do wizji świata ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Po 1 - założyłeś, chyba tylko na potrzeby udawania racji w dyskusji, że ja piszę o jakimś 1 rolniku, a chyba oczywiste jest, że chodzi o przykład dużego producenta, może być ich wielu. Tak samo małe gospodarstwo nie zawsze oznacza 5 krów.

      Po 2 - rolnicy produkujący mleko żyją i mają się ok. Jak to możliwe, że sąsiad mojej babki produkował mleko 30 lat temu i produkuje je nadal, tylko ma więcej krów i więcej sprzętu? Nie jest żydem, ani niemcem, ani korporacją. Według tego co piszesz to już dawno po nim?

      Po 3 - jak by ten rynek wyglądał gdyby nie kwoty mleczne? Hipotetycznie. Ja już przedstawiłem.

      Po 4 - chybiony przykład, że "jak prawo jest głupie to się będziesz stosował?". W tym przypadku był mechanizm regulacyjny, który miał określony cel. Został ustanowiony po to żeby go nie przestrzegać? Po co? Co chcieli osiągnąć rolnicy. Tak samo z tą granicą, jeśli wiesz, że jest to zakazane (i w dodatku ma sens), to jeśli łamiesz ten zakaz to na co właściwie liczysz? Typowe zachowanie idioty pieniacza.

      Póki co to Ty opowiadasz głupoty, że ilość produktu nie ma znaczenia dla rynku, bo... zakłady produkcyjne je przetwarzają. A gdyby nie było limitów to ceny za mleko by rosły, bo tak xD 10 razy więcej mleka by sprawiło, że skupy licytowałyby się żeby jeszcze dokupić xd to takie oczywiste

    •  

      pokaż komentarz

      @mario-zdk: oho, widzę że dzielenie polaków na lepszy i gorszy sort ma się dobrze i to nie tylko wśród zwolenników PiSu...

    •  

      pokaż komentarz

      no tak, prawa ekonomii nie działają gdy nie pasują do wizji świata ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @ppanicz:
      Proszę bardzo. To jest wiedza z pierwszego semestru, pierwszego roku ekonomi/zarządzania/rachunkowości itd. w każdej szkole wyższej w tym kraju, a i podejrzewam, że dobre ogólniaki tego uczą.
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_Giffena

      W skrócie dla tumanów.
      Nie działa krzywa popytu i podaży dla dóbr niższego rzędu (np ŻYWNOŚCI), bo o ile wzrost ich ceny może zmniejszyć nieco popyt żywność ekskluzywną (np łososia norweskiego) o tyle nie wyhamuje zupełnie bo ludzie przerzucą się na chleb ze smalcem bo ŻEBY ŻYĆ TRZEBA JEŚĆ.
      I analogicznie - drastyczny spadek cen wspomnianego przykładowego łososia nie oznacza, że ludzie kupią go ogromne ilości, bo nie jesteś w stanie tyle zjeść i nie jesteś misiem panda, że możesz się odżywiać tylko eukaliptusem i niczym innym.

      KAPISZI?

      Tak samo małe gospodarstwo nie zawsze oznacza 5 krów.
      Nic nie zakładałem to raz. A gospodarstw które mają 5 krów nie widziałem od co najmniej 10 lat. Najmniejsze o jakim słyszałem w MODR Poświętne to 43 krowy. 25 ton zwierząt. To są teraz "małe gospodarstwa" o profilu produkcji mleka.

      Jak to możliwe, że sąsiad mojej babki produkował mleko 30 lat temu i produkuje je nadal, tylko ma więcej krów i więcej sprzętu
      Jak to możliwe, że ktoś po przemianach ustrojowych kupił/wydzierżawił za bezcen kilkaset hektarów PGRu i z samych dopłat ma kilkaset tysięcy złotych rocznie czystej gotówki? Nie wiem.

      Takie zakładanie, że wszyscy rolnicy mają eldorado, bo jeden cwaniak gdzieś się wsadził z dupskiem jest chore. Ja też znam gościa który w dobrym momencie wydzierżawił PGR 2700ha i zarejestrował tam uprawę orzecha włoskiego (kiedy jeszcze nie wykryli tych przekrętów), a teraz mieszka na stałe w hiszpanii.

      Mojemu dziadkowi też kiedyś proponowali sprzedaż ziemi po ZŁOTÓWCE ZA HEKTAR. NA STARE PIENIĄDZE. Ale wtedy był już bardzo stary i nie wziął, a dziś sprzedałbym taką ziemię tak jak u mnie chodzi po 70-80k/ha i żyłbym jak królewicz. A tak to siedzę na wykopie i uświadamiam znafffców, że gówno wiedzą o rolnictwie.

      jak by ten rynek wyglądał gdyby nie kwoty mleczne? Hipotetycznie. Ja już przedstawiłem.
      Mamy 6 rok odkąd nie ma kwot, mleka nie brakuje, a że mi nie wierzysz to łap
      Okres pełnego kwotowania po unormowaniu rynku > https://www.portalspozywczy.pl/mleko/wiadomosci/ue-spada-wielkosc-produkcji-przetworow-mleczarskich,16136.html
      Po zdjęciu kwot > https://www.wrp.pl/zniesienie-kwot-mlecznych-sprzyja-rozwojowi-produkcji-mleka-polsce/

      A w skrócie. Kiedy były kwoty to w całej unii produkcja mleka pikowała. Wystarczyło znieść kwoty i nagle możemy rozwijać produkcję rok do roku o ponad 10%.
      Proś boga, żebyś dożył jak PKB będzie rosło o 10% rocznie.

      jak prawo jest głupie to się będziesz stosował
      Pokaż mi w którym miejscu to napisałem?
      Bo mnie się wydaje, że napisałem, że kwotowanie było prawnie unormowane, ale było też idiotyczne.

      10 razy więcej mleka by sprawiło, że skupy licytowałyby się żeby jeszcze dokupić xd to takie oczywiste
      Bierzesz pod uwagę to, że nasze mleko krowie (ale i produkty mleczne) jest jednym z najtańszych na całym świecie? My produkujemy mleko ponad 30% tańsze niż ŚREDNIA unijna. Ty wiesz co można zrobić z rynkiem jak się ma dużo towaru po cenach których konsument za granicą nie może nie zaakceptować?
      Słyszałeś takie pojęcie jak DUMPING?
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Dumping

      Teraz rozumiesz dlaczego niemcy chcieli zniszczyć polski przemysł mleczarski? I prawie im się to udało. Jest bardzo źle, ale nie tragicznie.

      Bo gdybym dziś na rynek niemiecki wszedł z dobrym produktem który finalnie w ich sklepach kosztowałby nie jedno euro, a dajmy na to ja z moim mlekiem spokojnie mogę powiedzieć 60 eurocentów to czyje mleko kupi konsument?
      A co zrobi przemysł mleczarski w rajchu jak nikt nie kupi od niego mleka? Wypije je?

      Dlatego przyszły kwoty. Żeby bronić angeli przed polskimi niskimi kosztami produkcji.
      W niemczech, danii, holandi, francji czy hiszpani nie ma już zupełnie małych gospodarstw które są w stanie wyprodukować mleko klasy ekstra mikroskopijnym kosztem. Jak masz 10tys. krów to nie wygnasz ich na pastwisko, tylko będziesz trzymał je pod dachem. A karmienie tego to są ogromne koszta. Pracownicy, dojarki, prąd, pasza, paliwo. Pan stasiu da snopek widłami i jest załatwione - nie musi palić paliwa ciągnikiem i paszowozem. Pani jadzia wydoi krówkę na stołeczku i też nie zapłaci za kilkanaście godzin dziennie pracy dojarki czy schładzalnika.
      Nie muszą zatrudniać kilkunastu ludzi do pomocy, którym płacą w euro.

      Stąd niższe ceny produkcji. I dlatego mieszczuch nie powinien płakać, że jest źle bo nie ma kwot, tylko powinien się cieszyć, że za mleko w sklepie płaci 2zł, a nie 5

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: sorry ziomek, ale doczytałem do pierwszego akapitu. Jak chcesz dyskutować to nie rób takiej k%%#y logiki bo są ludzie którzy cenią swój czas. Napisz jeszcze raz i zacznij od tego jak się ma przytoczony przez Ciebie paradoks do tego o czym piszemy, bo odjechałeś xd

    •  

      pokaż komentarz

      zacznij od tego jak się ma przytoczony przez Ciebie paradoks do tego o czym piszemy

      @ppanicz: Nie moja wina, że mam do czynienia z człowiekiem delikatnie mówiąc mało inteligentny.

      Branża rolna to de facto branża spożywcza. Rolnicy nie produkują żelazek tylko żywność.
      Jeśli podrzucam ci przedszkolny paradoks dotyczący krzywej laffera, najważniejszy i najprostszy o którym wiedzą nawet małe dzieci, a ty nadal tego nie rozumiesz, to bardzo mi przykro, ale nie mam zamiaru bawić się w ministerstwo edukacji narodowej.

      Wytłumaczyłem raz na czym polega paradoks Giffena. Ba, dałem odnośnik do encyklopedii.
      Moim zdaniem wystarczy. Mój czas też jest cenny

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: no wybitnie inteligentna logika xd tylko gdzieś tam ci umknęło, że to nijak się ma do zalewania rynku surowcem. no chyba że zakwestionowanie jednej zasady podważa z automatu inną, no ale to już wyższa szkoła sp$$!$@@enia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @ppanicz:
      Wytłumacz mi w swoim sp@@%@##eniu jak można przechodzić płynnie od popytu i podaży na dobra konsumpcyjne, na obrót hurtowy półproduktami pochodzenia zwierzęcego....a to wszystko, żeby wytłumaczyć jakie to są wspaniałe kwoty mleczne

      Pisząc prościej bo mam do czynienia z ewidentnym cymbałem

      Jak mnie jako konsumenta interesuje międzynarodowy rynek kabli do żelazek jeśli ja kupuję żelazko i mam w dupie z czego jest zrobione bo to produkt finalny, a nie klocki lego "zrób to sam"?

      Jak mnie jako konsumenta chleba może interesować średnia europejska cena mąki pszennej, kiedy ja idę do sklepu po chleb. I kupię go niezależnie od jego ceny czy ceny tej mąki w południowej francji bo muszę żyć i jeść. I jednocześnie nawet jeśli będą go rozdawać za darmo bo była nadprodukcja, to nie wezmę 100kg chleba bo go nie zjem przez miesiąc.
      Dlatego pacanie nie działa prawo popytu i podaży na rynku FINALNEGO PRODUKTU SPOŻYWCZEGO.

      Pisałeś pacanie, że zakłamuję prawo popytu i podaży na rynku żywności. No to ci przytoczyłem podręcznikowe odstępstwo od tego prawa. Jeden z tego co pamiętam 4 wyjątków od reguły krzywej laffera.
      Ale ja kłamię

      Pisałeś, że nadprodukcja mleka spowodowałaby spadek cen jego skupu (choć dzieje się obecnie zupełnie odwrotnie), gdzie ja z mikroekonomii przeszedłem na makroekonomię i tłumaczę, że to są już inne prawa rynkowe i znowu podałem Ci definicję cen dumpingowych przy przejściu z tym samym produktem w tej samej cenie na inny rynek i zniszczenie konkurencji.
      Dumping to oczywiście też kłamstwo

      Dowiedziałem się, że kwoty mleczne to zbawienna rzecz dla polskiej branży mleczarskiej, a potem przytoczyłem ci dane które mówią wprost - kwotowanie zabijało tą branżę w całej europie, a wystarczyło je znieść i notujemy rekordowe wzrosty produkcji mleka.

      Co jeszcze? Że woda jest sucha? Że młotek jest miękki?

      EOT, bo mam dość marnowania czasu na tępych pacanów co oglądają krowę w .jpg i pajacują na wielkiego znafffcę branży rolnej

      Szerokiej drogi i tanich leków

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: no na argument że dużo mleka = spadek cen odpowiedziałeś, że czasami ceny wzrastają gdy ludzie mają mniej pieniędzy xd bo skoro taki paradoks istnieje to być może istnieje inny, który by Ci pasował xd

    •  

      pokaż komentarz

      odpowiedziałeś, że czasami ceny wzrastają gdy ludzie mają mniej pieniędzy

      @ppanicz: gdzie?

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: przytaczając paradoks giffena, który nie ma zastosowania w temacie. Bardzo specyficzna sytuacja jest Twoim dowodem na to, że rynek spożywczy nie jest warunkowany prawami ekonomii. Bo są wyjątki xd

    •  

      pokaż komentarz

      paradoks giffena, który nie ma zastosowania w temacie. Bardzo specyficzna sytuacja jest Twoim dowodem na to, że rynek spożywczy nie jest warunkowany prawami ekonomii. Bo są wyjątki

      @ppanicz: No bo tak jest. Tłumaczę tysięczny raz. Paradoks giffena tłumaczy dlaczego ludzie MUSZĄ KUPOWAĆ JEDZENIE ŻEBY ŻYĆ.

      A ty uważasz, że jak mnie nie stać na jedzenie....to nie kupię i nie będę jadł.

      Już nawet na chłopski rozum nie pojmujesz, a ja ci tłumaczyłem prawa ekonomiczne. Starta czasu

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: no tak, ludzie muszą kupować jedzenie żeby żyć i z tego wynika, że jak rolnicy będą robić nadprodukcję to ceny nadmiernego dobra będą rosnąć xd im więcej rolnicy zrobią mleka tym więcej będą ludzie je wp#??#$!ać, ma to sens xd

    •  

      pokaż komentarz

      @ppanicz:
      Tłumaczyć baranowi i baran nie rozumie.

      Rozumiesz pustaku, że po to się stosuje dumping, żeby zniszczyć rynek konkurenta, a potem USTALAĆ CENY JAKIE SOBIE WYMYŚLIMY bo NIE MA KONKURENCJI???

      Jak w tym kraju kiedykolwiek ma być dobrze, jeśli ludzie są tak ciemni

    •  

      pokaż komentarz

      @wojtoon: ale co ten dumping ma do powyższego xd dumping byłby bez kwot mlecznych

    •  

      pokaż komentarz

      @ppanicz: Heloł. Pobudka. 6 rok leci od zniesienia kwot mlecznych

      pokaż spoiler I ch!% z tego jak branża mleczarska została zdziesiątkowana

    •  

      pokaż komentarz

      @ppanicz: no ale czy ty baranie czytasz czy tylko udajesz i sam sobie coś dopowiadasz?xd mówimy o czasach kwot mlecznych, ale widać trudno było odpowiedziec xd zmieniasz co chwile watek boś mało bystry

  •  

    pokaż komentarz

    Pan przede wszystkim nie rozumie, że nowe przepisy nie mają działać przeciw niemu tylko przeciw wszystkim tym którzy zwierzęta męczą dla własnych korzyści.
    To trochę tak jakby skomentował negatywnie ograniczanie prędkości w mieście, bo on zawsze jeździ przepisowo i babcie na pasach przeprowadza.
    Fajny indyczek, ale niech przejedzie się zobaczyć kurniki Indykpolu i tam stojąc pośrodu 10.000 indyków zapyta jeszcze raz czy indyki są szczęsliwe. Jem mięso, nie mam odpałów wegańskich, ale trzeba być nielada ignorantem, żeby twierdzić, że to jest normalne.

    źródło: kurnik.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @lemonic:
      Co to za różnica co maja a czego nie maja przepisy robic. Wazne to, co robia.

      Tyle bubli tam jest, ze gliwa boli. Mierzenie wszystkich zwierzat w klebie. I np waz 3 metrowy prawnie potrzebuje mniej miejsca niz jakis zajac.

      Suka ci sie oszczeni? 4,5 metra kojec na 1 szczeniaka. Itd itd

    •  

      pokaż komentarz

      @lemonic: Proste pytanie, czy nie mieliśmy przepisów działających przeciw tym, którzy zwierzęta męczą dla własnych korzyści? Może wystarczy sprawnie egzekwować obecne przepisy zamiast tworzyć coś nowego?

    •  

      pokaż komentarz

      @lemonic: Mam znajomego -trochę z przypadku, poznałem biegając - gościa co ma fermę 20 tys. kur - i on opowiadał, jak to przestawił się z chowu klatkowego na ściółkowy oczekujac zamknięcia, no ale lobby hodowców klatkowych oczywiscie "hurr durr niedasie".

      Ktoś ostatnio pisał - że jakby w jakimś kraju kanibalizm był dozwolony, u nas zaraz powstałoby lobby producentów mięsa ludzkiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @lemonic: Zdjęcie wrzuciłeś z chowu kurczaka a nie indyka. W kurczaku więcej się wstawia na m2 bo do mniejszej wagi przyrastają i wcześniej co za tym idzie są ubijane.

    •  

      pokaż komentarz

      @lemonic: Najpierw przepisy działają przeciw tym, na których te przepisy były wycelowane. Jak nie są w stanie być egzekwowane wobec wielkich graczy z poważnymi zarzutami, to ktoś się zacznie czepiać tych, którzy są mali.

      Przepisów nie można robić w taki sposób, że mogą być swobodnie naginane z biegiem lat i wykorzystywane niezgodnie z ich duchem, bo to prowadzi do parodii systemu sprawiedliwości, i parodii systemu administracyjnego.

    •  

      pokaż komentarz

      @lemonic: sam nie jestem za tą piątką, ale zycie takiego kurczaka to jawny obóz koncentracyjny, jeśli byłbym w stanie dopłacić te 1-2zł by polepszyć ich byt, to zdecydowanie warto

    •  

      pokaż komentarz

      @SodowyNa: @lemonic: Zdjęcie z kurnika, kurczak żyje 5-6 tygodni, od wyklucia się do uboju, te kury nie chodzą praktycznie wcale, ale nie dlatego, że nie mają miejsca, po prostu siedzą i żrą. Rocznie hodujemy w Polsce 1 404 997 469 (1.4 MILIARDA) kurczaków. Nie ma szans, żeby wyprodukować te ilości "ekologicznymi" metodami, bo rocznie każdy (czy to starzec czy niemowlak) musiałby wyhodować 37 kur na ubój.

    •  

      pokaż komentarz

      @mucher: Analogiczną sytuacją do twojego znajomego byłoby, gdyby wprowadzano bardziej restrykcyjne przepisy dotyczące dobrostanu zwierząt i wzmacniano kontrole, wtedy można by było się dostosować. Teraz hodowcom pozostaje całkowita zmiana branży. Jakby zabronili całkiem hodowli drobiu, to znajomy by sobie tak łatwo nie poradził :P

    •  

      pokaż komentarz

      @lemonic: dalam zakop bo facet rzeczywiscie nic nie rozumie, mowi z poczatku, ze ludzei z fundacji bez wyksztalcenia beda miec wieksze mozliwosci niz policja - a tej poprawki nie przepchneli, fundacje WLASNIE TRACA przywilej zabierania zwierzat bez policji i pow.wet. Teraz za kazdym razem bdda sie musieli z nimi ustawic, a nie jak wczenij robili "interwencje" po zamknieciu biur

    •  

      pokaż komentarz

      @Vein: gówno prawda, jestem hodowcą drobiu i kury śmigają po kurniku jak chcą. Gdyby nie chodziły, to jak doszły by do paszy i wody, które są od siebie oddalone o 2m? Kura która by nie chodziła dostała by odleżyn, a ubojnia nie zapłaciłaby za takie mięso.
      W życiu nie byłeś na fermie drobiu a opowiadasz głupoty.
      Hodowcy zależy na tym żeby jego zwierzęta były zdrowe i miały jak najlepsze warunki, bo dzięki temu rośną najefektywniej.
      Poza tym powyższe zdjęcie to pewnie jeden z ostatnich dni tuczu. Wcześniej kurczaki mają dużo luzu.
      Tak na prawdę ciaśniej robi się w ostatnie 5 dni, ale to nadal tyle przestrzeni, że kurczak ma możliwość przejść do dowolnego miejsca w kurniku. Inaczej nie jadłby/nie pił, a to byłoby nieopłacalne.
      Dla porównania ilość wolnego miejsca w 3 dzień tuczu ~20 tys. sztuk:

      źródło: P00615-001104.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      Hodowcy zależy na tym żeby jego zwierzęta były zdrowe i miały jak najlepsze warunki, bo dzięki temu rośną najefektywniej.

      @piszczel: Czy ja mówię, ze jest inaczej? Brojler przeważnie siedzi i wp?@$%?@a. Taka jego natura. Nie krytykuję hodowli w żadnym stopniu, po prostu staram się uświadomić ludzi, bo każdy myśli, że kura na ubój to sobie żyje rok i wygląda jak te które w filmach widzieli...

    •  

      pokaż komentarz

      nie rozumie, że nowe przepisy nie mają działać przeciw niemu tylko przeciw wszystkim tym którzy zwierzęta męczą dla własnych korzyści

      @lemonic: A może zwyczajnie nie jest wielkomiejskim debilem i sobie zdaje sprawę z tego, że jak są niekorzystne przepisy to będzie cała masa ludzi, którzy będą chcieli je wykorzystać dla własnego zysku i nie będą fikać wielkim, bo się ich boją, tylko zaczną dręczyć właśnie małych producentów? Argumentacja taka sama jak przy całej masie innych debilnych ustaw. Pamiętam jak zaostrzano prawo narkotykowe i wszędzie pie...ili, że to przecież dla naszego dobra, że nikt nie będzie łapać ludzi ze skrętami, tylko "dilerów", a 20 lat później pikachu face.

      czy indyki są szczęsliwe
      Taguj to #bambinizm.

    •  

      pokaż komentarz

      @TenTypZez: Tak, ale wtedy była o tym mowa w perspektywie kilku lat - i władze wycofały się z tego pod wpływem lobby drobiarskiego.

    •  

      pokaż komentarz

      od wyklucia się do uboju, te kury nie chodzą praktycznie wcale

      @Vein: Tak napisałeś, a to nie prawda. Kurczaki poruszają się po kurniku. Jak są małe to biegają, gonią się ze słomkami, bawią się, z czasem coraz mniej, ale nie można powiedzieć, że w końcu siadają i już tylko siedzą. Do końca tuczu chodzą, a jak się je wystraszy to podskoczą albo odbiegną - nie są upośledzone pod tym względem.
      Ale masz rację, że to raczej leniwy typ kury.

      Brojlera porównałbym do Beagla, który najchętniej leżałby leniwie na kanapie i jadł, a długie spacery go męczą.
      A taką typową kurę domową do Owczarka niemieckiego, który jest ciekawski i lubi wybiegać się na łące.
      Dwie różne rasy o różnych potrzebach, cechach, różnej wielkości.

    •  

      pokaż komentarz

      @lemonic: i o tym koles mówi, karac tych co robia krzywde zwierzętom

  •  

    pokaż komentarz

    no ale najważniejsze że lewaków dupa piecze. A nie czekaj to na wykopie, na wsi u rodzinki słyszę tylko że PO to złodzieje, a PiS ludziom daje. Teraz pewnie też PiSu nie będą obwiniali, jak wiemy rządzi u nas opozycja i pewnie okaże się że to jej wina ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @Banek5000: Ta ustawa trafi do TK i nigdy nie wejdzie w życie. Nawet jeśli jakimś cudem wejdzie, to żaden lokalny polityk nie zdecyduje się jej egzekwować wobec typowego wsiura trzymającego psa na łańcuchu, a lokalny komendant ostatnie co będzie chciał robić to narazić się na utratę stanowiska. Dzisiaj w byle wsi są dziesiątki psów wałęsających się po drogach, bo właściciel puszcza je wolno i wywalone jajca. To że taki pies wlezie pod samochód, komuś zagryzie kota, pogryzie dziecko nikogo nie obchodzi. Afera jest dopiero jak coś się stanie, mimo że gmina ma wprost określony obowiązek wyłapywania takich psów, a policja dbania o bezpieczeństwo.

      To jest kraj z gówna i dykty gdzie każdy ma wyj$?!ne na wszystko, byle się nikt nie czepiał. Uczciwie trzeba jednak przyznać, że z uwagi na wejście do UE zaczyna się to wszystko zmieniać w takim zakresie jak standardy narzuci nam ue. W pozostałym zakresie, przede wszystkim w zakresie ochrony prawo obywatelskich zostaniemy dziadami aż się nie weźmiemy do roboty i nie zaczniemy wymagać od siebie i innych. Zagraniczne koncerny będą mieć eldorado, a polski producent będzie gnojony. Amerykanie będą sobie po Polsce latać z gnatami, a polak musi klękać przed setką ludzi aby móc sobie kupić broń do obrony. A żydowskie wycieczki... lepiej nie będę mówił, bo wiadomo - ja polak-robak to nie mogę krytykować naszych "sojuszników".

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: Moje szczere gratulacje. Zapewniam cię, że nie chcesz żyć w Polsce w której żyję ja.

    •  

      pokaż komentarz

      @MinisterPrawdy: ja to myślę, że p$$!!$?isz i wyolbrzymiasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @vitek6: Mówię konkretnie o wsiach które przemierzam codziennie do pracy, o lokalnej Polsce powiatowej w której mieszkam. Nic nie wyolbrzymiam, a cała ta pogarda dla stanu obecnego nie bierze się z poglądów politycznych, czy zamiłowań etnicznych, tylko z obserwacji faktów i świadomości z czego to wynika. Wk%#!ia mnie to wszystko bo wiele rzeczy da się poprawić bez większych nakładów finansowych, nie trzeba technologii ani niczyjej zgody, a mimo to wszystko ciągnie się jak w jakimś k%#!idołku gdzie każdy tylko patrzy aby odwalić swoje i nara. Bierze się to stąd, że chciałbym być patriotą i altruistą, ale autentycznie mnie ludzie wk%#!iają - to ich zaprzaństwo, lenistwo, zaślepienie i warchołstwo - byle się nażreć, pooglądać tv i byle się nikt nie czepiał. I jakoś to leci. Nikt nie chce robić, ale każdy by chciał być kimś i ma sny o potędze. Jak politycy krzyczący o wstawaniu z kolan a tylko ośmieszają nas na arenie międzynarodowej, robią wasali, a na potrzeby okalne wszczynają wojenki ideologiczne, żeby nie trzeba było podejmować decyzji, czy się napracować. I głupi lud to kupuje i się podnieca, tak jak ekolodzy podniecaja się tą ustawą, która jest tak napisana aby nie weszzła w życie.

  •  

    pokaż komentarz

    Dziś wpuścili do Polski nowe wojska okupacje z USA.

  •  

    pokaż komentarz

    Spuszczać k$@?a psy z łańcuchów!

1 2 3 4 5 6 7 ... 11 12 następna