•  

    pokaż komentarz

    a co on po tym ataku pracować dalej nie może? dzieciaka zrobił, normalnie chodzi, zdrowy chłop
    na pewno mógłby jakąś prace wykonywać, siedzieć jako cieć, ochroniarz na kamerach czy cokolwiek innego

    •  

      pokaż komentarz

      na pewno mógłby jakąś prace wykonywać, siedzieć jako cieć, ochroniarz na kamerach czy cokolwiek innego

      @UFC_Jest_W_Dupie: jeżeli ataki są rzeczywiście częste to mógłby moderować treści na wykopie XD

    •  

      pokaż komentarz

      @UFC_Jest_W_Dupie Idąc Twoim tokiem myślenia i zusu, mógłby też uczyć breakdance.

    •  

      pokaż komentarz

      na pewno mógłby jakąś prace wykonywać, siedzieć jako cieć, ochroniarz na kamerach

      @UFC_Jest_W_Dupie: Już widzę, jak się ustawia kolejka pracodawców po człowieka, który średnio raz dziennie znienacka traci przytomność, uszkadzając się przy okazji, jeśli go nikt w porę nie złapie.
      Przy jego chorobie (i wykształceniu) chyba tylko jakieś proste chałupnictwo zostaje - tylko pytanie, jaka jest dostępność takiej pracy i czy dałoby się z tego wyżyć. Zdolność do pracy to jedno, a realne możliwości jej otrzymania to drugie.

    •  

      pokaż komentarz

      @MazowszaK: na cmentarz chodzi, dzieciaka zmontował to pracować nie może? zdrowy chłop, widać, że wysportowany i normalnie gada
      jakaś praca na pewno się dla niego może znaleźć, patrząc nawet po filmikach to te ataki nie wyglądają na zbyt niebezpieczne
      @jeden_na_dziesiec: a nie może siedzieć jako cieć lub w kamery się gapić? niech go matka odprowadza do pracy, a reszta to już do ogarnięcia
      jak na cmentarz z synem chodzi co ma 6 lat to chyba też nie jest aż tak tragicznie...
      ale znając ten kraj to może ta praca mu się nie opłacać, zaraz mu wszystkie dofinansowania zabiorą na darmowe leki czy pomocy społeczną, bo chłop zacznie zarabiać 1500 zł....

    •  

      pokaż komentarz

      na pewno mógłby jakąś prace wykonywać, siedzieć jako cieć, ochroniarz na kamerach czy cokolwiek innego

      @UFC_Jest_W_Dupie: Tak? A jesteś chętny go zatrudnić? I odpowiadać za to, że coś mu się stanie w momencie ataku? Że w trakcie ataku zniszczy ten sprzęt rejestrujący? Że spowoduje inne straty?

      Jak nie jesteś gotów go zatrudnić to powiedz mi czemu ktoś inny ma to zrobić?

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: ja go nie mam zamiaru zatrudniać, ale są zakłady pracy dla niepełnosprawnych i może tam szukać
      zależy od wioski, ale jak ludzie z downem pracują to zdrowy i silny chłop może, pytanie czy on te ataki ma serio tak często, bo jakoś na cmentarz z synem nie ma problemu, żeby iść

    •  

      pokaż komentarz

      Już widzę, jak się ustawia kolejka pracodawców po człowieka, który średnio raz dziennie znienacka traci przytomność, uszkadzając się przy okazji, jeśli go nikt w porę nie złapie.
      Przy jego chorobie (i wykształceniu) chyba tylko jakieś proste chałupnictwo zostaje - tylko pytanie, jaka jest dostępność takiej pracy i czy dałoby się z tego wyżyć. Zdolność do pracy to jedno, a realne możliwości jej otrzymania to drugie.


      @jeden_na_dziesiec: Dokładnie tak. Załóżmy, że znajdzie się jakiś dobry samarytanin, który go zatrudni. Dostanie pracę na ułamek etatu i na rękę będzie miał grosze, a wszelkie wsparcie, które ma teraz ZUS mu odbierze. Tak, jak można mieć zastrzeżenia dla socjalu dla nierobów tak w przypadku faktycznie chorych uważam, że im akurat powinniśmy jako społeczeństwo pomagać.

    •  

      pokaż komentarz

      ja go nie mam zamiaru zatrudniać, ale są zakłady pracy dla niepełnosprawnych i może tam szukać
      zależy od wioski, ale jak ludzie z downem pracują to zdrowy i silny chłop może, pytanie czy on te ataki ma serio tak często, bo jakoś na cmentarz z synem nie ma problemu, żeby iść


      @UFC_Jest_W_Dupie: Ach, czyli Ty z tych "weźmy się i zróbcie", "niech ktoś coś (zrobi)"? Przerabiałem zatrudnianie osób nie w pełni sprawnych i wiem, że są z tym problemy.

      Co innego ten przywołany przez Ciebie zespół Downa - tacy ludzie pracują fizycznie i spokojnie mogą robić proste czynności jak im się wyjaśni, a co innego powierzyć stanowisko komuś, kto może mieć atak i zrobić sobie krzywdę. A potem co w razie tego wypadku? Wywieźć go do lasu po ataku, aby przypadkiem nie było, że wypadek w miejscu pracy? Może na przystanek go odwieźć i niech tam sobie dogorywa? Co z ewentualnie zniszczonym sprzętem?

      A może po prostu zatrudnić jeszcze kogoś, kto będzie pilnował takiego pracownika? I cyk dwa etaty opłacić.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: to czemu normalnie z 6 letnim synem chodzi, przecież mógł upaść i sobie łeb rozwalić?
      serio myślisz, że ta jego 60 letnia matka krok w krok za nim chodzi i go łapie niczym Pudzian sztangę przed każdym upadkiem?
      jak siedzisz na dupie i patrzysz w kamery to co chcesz zniszczyć? dobry fotel i nic mu się nie stanie

    •  

      pokaż komentarz

      jak siedzisz na dupie i patrzysz w kamery to co chcesz zniszczyć? dobry fotel i nic mu się nie stanie

      @UFC_Jest_W_Dupie: Jak się jest bezmyślnym i pozbawionym wyobraźni, ale się siedzi cicho to ludzie mogą odnieść wrażenie, że jest się inteligentnym i zamyślonym. Niestety straciłeś szansę i rozwiałeś wszelkie złudzenia.

      Chciałbyś przypiąć lub przywiązać tego człowieka do tego fotela? Facet o wadze kilkudziesięciu kilogramów podczas napadu padaczkowego może bez większych problemów wywrócić taki fotel, zrobić sobie w nim krzywdę. Możesz wierzyć w swoje złudzenia, że wystarczyłoby, ale wierz mi, że gdyby coś się stało to potem Ty... a sorry Ty nie, bo przecież tylko dużo gadasz... zatem pracodawca miałby spore nieprzyjemności i koszty.

      Kiedyś podobni inteligenci wsadzali ludziom podczas napadu padaczkowego różne przedmioty np. kijki w usta - też im się wydawało, że "wystarczy tylko", że robią dobrze. Niestety mocno się mylili.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: na pewno siedzenie przed biurkiem jest bezpieczniejsze, niż chodzenie po cmentarzu u boku 6 latka lub chodzenie po domu, gdzie nie może przewidzieć każdej sytuacji, a nikt też nie chodzi za nim krok w krok przez całe życie

    •  

      pokaż komentarz

      na pewno siedzenie przed biurkiem jest bezpieczniejsze, niż chodzenie po cmentarzu u boku 6 latka lub chodzenie po domu, gdzie nie może przewidzieć każdej sytuacji, a nikt też nie chodzi za nim krok w krok przez całe życie

      @UFC_Jest_W_Dupie: Szanowny panie "gdybaczu" proszę zastanów się nad tym co mówisz. Facet jest chory, ale nie jest warzywem - chce żyć, funkcjonować na tyle na ile może. Stara się być samodzielny na tyle ile mu pozwalają warunki. A Ty bezmyślnie porównujesz "skoro może iść na cmentarz" to może iść do pracy. Nie zatrzymuj się w abstrakcji - uznaj, że skoro może iść do kibla to może iść do pracy, skoro może przeżuwać pokarm to może iść do pracy itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: czyli może chodzić i żyć jak normalny człowiek, ale do pracy iść nie może, bo w pracy jest o wiele mniejsza szansa, że coś niebezpiecznego się stanie, niż np. w jego domu czy w sklepie?

    •  

      pokaż komentarz

      @UFC_Jest_W_Dupie: Nie właśnie, nie może chodzić i żyć jak normalny człowiek. On stara się żyć jak najbardziej normalnie się da, ale to nie jest normalne życie - nie rozumiesz, albo po prostu udajesz, że nie rozumiesz tematu.

      Mam kumpla chorego na padaczkę, widziałem go w trakcie ataku i wiem jak cholernie się źle czułem, gdy byłem bezsilny i nic nie mogłem zrobić oprócz przytrzymania mu głowy na kolanach. On nigdy nie wiedział, kiedy przyjdzie atak, jak silny tym razem będzie będzie, czy skończy się tym, że tylko trochę będzie poobijany czy też tym razem skręci sobie kark. Weź trochę empatii okaż, a nie zachowuj się jak idiota.

    •  

      pokaż komentarz

      @jeden_na_dziesiec: Padaczka jest ogolnie problematyczna choroba.... - bo tak - nawet gdy masz b, malo atakow, leki jakos daja rade itd. - ale ... :
      - ZUS zadnej renty nie wyplaci...
      - prawka nigdy w zyciu nie bedziesz miec - wszystkie oferty pracy z "wymagane prawko" ida do kosza...
      - mimo, ze jakos sie trzymasz... - nigdy nie wiadomo, wiec... - wszystkie oferty na budowie, w kopalni, itd. - z wiekszym ryzykiem... - ida do kosza
      - nawet gdy po wielu poszukiwaniach zlapiesz bezpieczna prace... - nie chwal sie lek. med pracy, ze masz "drobna chrorobke..." - nikt tobie niczego nie da, a jakis konowal bedzie oceniac czy mozesz bezpiecznie na krzesle siedziec... i jesli wyda ocene ze NIE to z pracy nici...

      To tak dla wszystkich, ktorzy twierdza ze rencisci sa Choroba Narodu ---- dopoki np. nie spotka ich jakis wypadek lub choroba ktora obnizy zdolnosc zawodowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Nie rozumiem twojego toku rozumowania.
      W sporej ilości zawodów wykonywanie pracy nie różni się od normalnego funkcjonowania. Wg ciebie, facet może siedzieć w domu przed tv, ale w pracy przed monitorem już nie. Może spacerować po ulicach, ale zrobić obchodu wokoło zakładu już nie. Może uszykowac sobie obiad i go zjeść, pozmywać, ale już na zmywaku czy w kuchni pomagać nie może.
      Jedyna rzecz odróżniająca obie sytuacje jest taka, że w sytuacji A zarabia na siebie, w sytuacji B my zrzucamy się na niego.

      Czy osoba która miewa omdlenia również powinna być wyłączona z normalnego funkcjonowania? Ilu z nas grozi zawał, udar itd? Czy z tego powodu mamy zamknąć sie w domach bo coś sie stanie ?

      W całej tej historii brakuje tylko jednego elementu: informacji czy próbował coś zmienić w swoim życiu i znaleźć jakąś prace którą mimo padaczki mógłby wykonywać, czy też z góry założył, że to nie ma sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @raffi74: To nie tak, że nie może. Może siedzieć, ale nigdy nie wiesz co się stanie.

      Chodzi o to, że jako pracodawca bierzesz odpowiedzialność za swojego pracownika na stanowisku pracy. I mówię jako wredny kapitalista - wyzyskiwacz, kułak - pracodawca, że bałbym się wziąć takiego człowieka do pracy. I podobnie postąpią inni pracodawcy. Bowiem niech mu się coś stanie i co wówczas? Miałbym go potem utrzymywać do końca życia? Wypłacać astronomiczne odszkodowanie? Ja się nie piszę, a stwierdzanie "niech go ktoś zatrudni" to jest wyjątkowy idiotyzm, na który stać tylko ludzi, którzy nigdy nikogo nie zatrudniali. W domu jak mu się coś stanie to jest to problem jego, w zakładzie pracy masz na głowie prokuratora - odradzam takowe doświadczenie. Można bowiem nawet w skrajnym przypadku stracić firmę.

      To nie jest problem omdleń jak próbujesz podawać zły przykład, bo komuś np. spadł cukier albo się nie wyspał. To jest problem, gdzie podczas niekontrolowanego ataku padaczki możesz sobie naprawdę krzywdę zrobić. Nie wiesz nigdy ile potrwa taki atak - czy to będzie 10 sekund czy 10 godzin. Notabene nawet te Twoje omdlenia sprawiają, że człowiek nie może wykonywać wielu zawodów - chociażby kierowcy. Jak się przyznasz, że miewasz omdlenia to możesz stracić prawo jazdy.

      I tak, jak już wcześniej napisałem jestem za tym, aby społeczeństwo (w tym ja) ze swoich podatków utrzymywała takie osoby faktycznie chore. Wbrew pozorom koszt jest niższy niż gdyby poszedł do pracy i spowodował szkody.

    •  

      pokaż komentarz

      @Erie: Dziękuję za wyjaśnienia. Przemawiają do mnie :)

    •  

      pokaż komentarz

      Dziękuję za wyjaśnienia. Przemawiają do mnie :)

      @raffi74: Nie napiszę, że się cieszę. Wiem bowiem, że nie jest to z mojej strony tak całkiem ok, że nie chciałbym zatrudniać takich osób, ale tak wygląda życie. Nie jestem z tego dumny, ale nie jestem w stanie zbawić całego świata i muszę myśleć o swoich najbliższych.

      Jasne, gdyby jego praca miała polegać na np. pisaniu tekstów (np. opisy produktów do sklepu internetowego, jakieś artykuły), tłumaczeniu itd. na zlecenie, co mógłby sobie w domku robić to wówczas jest trochę inna sytuacja. Jednak ta konkretna osoba nie posiada takich umiejętności i taka praca nie wchodzi w rachubę.

      A zatrudnienie jej we własnym zakładzie pracy to ryzyko zarówno dla zatrudnionego, jak i dla pracodawcy. W domu osoby z padaczką mają możliwość zwiększenia pewności, że im się nic nie stanie - np. eliminują ostre obiekty w zasięgu itp. W zakładzie pracy nie ma zwykle takich możliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      na pewno mógłby jakąś prace wykonywać, siedzieć jako cieć, ochroniarz na kamerach czy cokolwiek innego

      @UFC_Jest_W_Dupie Nie no, genialne! Panowie złodzieje poczekają jak ochroniarzowi się atak skończy...
      Myślałeś jak to pisałeś czy palce same się ruszały? xD (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawe czy na pocieszenie nie wysłali mu takiego listu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    źródło: redmik.pl

  •  

    pokaż komentarz

    Marihuana medyczna leczy napady epilepsji wystarczy kropelka oleju na podniebienie i Pan Arkadiusz mógłby normalnie funkcjonować.

    źródło: youtube.com

  •  

    pokaż komentarz

    Po 17 latach ZUS odebrał mu rentę, uznając, że może pracować. "Rzeczniczka ZUS-u poinformowała nas, że Zakład jednak zmienił zdanie i uznał, że pan Arkadiusz jest całkowicie niezdolny do pracy".

    Chyba, że nie jest całkowicie niezdolny do pracy to raz...

    - Powiatowy zespół ds. orzekania o niepełnosprawności w stosunku do pana Arkadiusza orzeka znaczny stopień niepełnosprawności, czyli najwyższy w systemie,

    Te dwie rzeczy: stopień niepełnosprawności i niezdolność do pracy - nie są ze sobą związane. Można mieć stopień i być zdolnym do pracy i odwrotnie.

    - Sąd w takich postępowaniach z reguły powołuje biegłych lekarzy, którzy mają ocenić stan zdrowia wnioskodawcy. W obu tych przypadkach biegli lekarze wskazali, że pan Arkadiusz jest niezdolny do pracy. W oparciu o dostępny materiał dowodowy i opinie biegłych, sąd uznał, że należy zmienić decyzję ZUS-u i przyznał prawo do renty socjalnej – wyjaśnia Olgierd Dąbrowski-Żegalski, rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie.

    Jeśli biegli orzekli o trwałej niezdolności, to ZUS ma podstawę, by to weryfikować okresowo w myśl ustawy o emeryturach i rentach. Jeśli była orzekana okresowo... no to wiadomo, że ZUS chętnie przetyra ubezpieczonego.

    CV pana Arkadiusza, w którym mężczyzna opisuje, że ma wykształcenie podstawowe i częste napady padaczki, pokazaliśmy rzeczniczce ZUS. Chcieliśmy się dowiedzieć, czy mężczyzna miałby szansę na pracę w ZUS.

    debilizm dziennikarzy poraża.

    - ZUS to jest taka najlepsza jednostka uzdrawiająca w Polsce.

    ZUS orzeka o zdolności/niezdolności do pracy, a nie czy ktoś nadal cierpi na jakąś jednostkę chorobową.

    I na koniec wisienka:

    Sąd już dwukrotnie orzekł o przywróceniu renty, więc bardzo prawdopodobne, że orzeknie po raz trzeci, a ZUS beknie jeszcze odsetkami za czas, gdy świadczenia nie wypłacał.

    Podsumowując: wiele hałasu o nic.

    •  

      pokaż komentarz

      Sąd już dwukrotnie orzekł o przywróceniu renty, więc bardzo prawdopodobne, że orzeknie po raz trzeci, a ZUS beknie jeszcze odsetkami za czas, gdy świadczenia nie wypłacał.

      @Tamerlan: W tej sprawie nie chodzi o "bekanie' zusu i jakieś gówniane odsetki w wysokości 3,5 które równie dobrze można pozbierać na ulicy w postaci puszek po piwie tylko o nierówną pozycję stron w sporze, co państwowa instytucja bezlitośnie wykorzystuje i nie ponosi z tego tytułu ŻADNEJ straty, podczas gdy uprawniony do świadczenia jest pozbawiony środków do życia, grozi mu śmierć głodowa, eksmisja i stres który czasami nie mija i powinien być leczony u psychiatry tak jak PTSD.

      Do tego nie rozmawiamy o spornej sytuacji, co do której sąd musi rozstrzygać ze względu na skomplikowany charakter sprawy, tylko o sytuacji oczywistej w której urzędnicza niekompetencja i rażące niedbalstwo są jedynym powodem całej tej sprawy.

    •  

      pokaż komentarz

      tylko o nierówną pozycję stron w sporze

      @mus_tang: no raczej równą, bo od decyzji zus napisac odwołanie moze kazdy, nic nie kosztuje i sądy są bardziej przychylne ubezpieczonym

      gówniane odsetki w wysokości 3,5 które równie dobrze można pozbierać na ulicy

      @mus_tang: bzdura. Zalezy od okresu.

      tylko o sytuacji oczywistej w której urzędnicza niekompetencja i rażące niedbalstwo są jedynym powodem całej tej sprawy.

      @mus_tang: nie żartuj tak. Chyba, ze serio nie znasz procedur. Lekarz orzecznik Zus i komisja lekarska przy sprzeciwie. Potem biegli w sądzie. Więc nie chodzi tu o jakiegoś urzędasa, ale wszystkich po drodze, w tym w szczegolnosci lekarzy pracujacych dla Zus.

    •  

      pokaż komentarz

      no raczej równą, bo od decyzji zus napisac odwołanie moze kazdy, nic nie kosztuje i sądy są bardziej przychylne ubezpieczonym

      @Tamerlan: nie kpij sobie. Odwołanie może wnieść każdy, tylko że dobre odwołanie może wnieść tylko ten co się tym zawodowo zajmuje i to kosztuje często więcej niż kilkumiesięczna wartość tego świadczenia. Rencista ze sztabem prawników. XD.
      Dalej - sądy nie są "bardziej przychylne ubezpieczonym" - tylko ubezpieczeni wygrywają te sprawy częściej w wyniku rażącego naruszenia prawa przez ZUS. Z takim skutkiem że zus zawsze walczy w każdej instancji z najlepszymi pełnomocnikami jakich ma - i swojego "sprawiedliwie dochodzonego" świadczenia możesz spodziewać się już po 4 latach walki. Dla emeryta lub chorego rencisty 4 lata to jak z bicza strzelił.
      Na tym właśnie polega nierówność stron. Na nierównym dostępie do sądu, na wstrzymaniu arbitralnym świadczeń które tym ludziom SĄ NIEZBĘDNE dla biologicznego przeżycia (bo zwykle nie posiadaj innych zasobów majątkowych), na braku dostępu do profesjonalnej pomocy prawnej i na braku konsekwencji dla osób popełniających błędy ze strony instytucji, podczas gdy ludzie podlegający błędnym decyzjom ponoszą konsekwencje od 1 dnia.

      PS. Jeszcze do niedawna adwokat w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych mógł liczyć na zawrotną ryczałtową kwotę 60 zł za np 2 lata procesu, potem już całe 180. Za te kolosalne pieniądze prawnicy wręcz bili się o dostęp do tych spraw. A realnie jak słyszeli jaka sprawa, to odkładali telefon.

      bzdura. Zalezy od okresu.

      jaranie się minimalnymi odsetkami jest skrajnie nieprzyzwoite. Po co komu 4 zł odsetek za miesiąc jak przez 4 lata nie ma możliwości normalnie żyć?
      Poza tym odsetki nie są "dodatkową wypłatą" i gratisem tylko rekompensatą za utratę wartości pieniądza. Więc de facto w wartości nabywczej wygrana strona procesu powinna dostać wartość ekwiwalentną świadczenia sprzed 4 lat. I oczywiście nie dostanie, bo wiadomo że inflacja ma wpływ na realną stopę procentową, a ta jest UJEMNA, więc odsetki NIE REKOMPENSUJĄ utraty wartości pieniądza i to już od kilku lat.

      I na końcu warto dodać, że pomija się całkowicie kwestię zadośćuczynienia za krzywdę, które oczywiście nie jest wypłacane bo uznaje się że pierwotne świadczenie pieniężne zamyka sprawę, co jest bzdurą, bo ludzie ponoszą olbrzymie straty na zdrowiu psychicznym. W głupiej stłuczce zadośćuczynienie za krzywdę to standard. W sporze z instytucją publiczną - niespotykane.

    •  

      pokaż komentarz

      dwołanie może wnieść każdy, tylko że dobre odwołanie może wnieść tylko ten co się tym zawodowo zajmuje i to kosztuje często więcej niż kilkumiesięczna wartość tego świadczenia. Rencista ze sztabem prawników. XD.

      @mus_tang: i znowu, pokazujesz, że nic o postępowaniu w sprawach ubezpieczeń społecznych nie wiesz. Sąd pracy i ubezpieczeń społecznych już z założenia jest bardziej po stronie petenta: wzywa, udziela pouczeń, dopytuje.

      tylko ubezpieczeni wygrywają te sprawy częściej w wyniku rażącego naruszenia prawa przez ZUS.

      @mus_tang: XD naruszeniem prawa jest odmienna ocena stanu zdrowia ( ͡° ͜ʖ ͡°)? Nie bardzo. Po prostu w sądzie biegli stwierdzają niezdolność do pracy, bo lwia część sporu dotyczy zdolności do pracy, a nie wymaganego okresu składkowego. 100% spraw, w których decyzja ZUS jest zmieniona wyrokiem nie dotyczy naruszenia prawa, a tego, że ZUS stwierdził brak niezdolności albo ubezpieczony udowodnił, że legitymuje się wymaganym okresem... Natomiast owszem, Sąd stwierdzi w wyroku, że organ ponosi odpowiedzialność za błędną decyzję, w kontekście odsetek.

      i swojego "sprawiedliwie dochodzonego" świadczenia możesz spodziewać się już po 4 latach walki. Dla emeryta lub chorego rencisty 4 lata to jak z bicza strzelił.

      @mus_tang: z mojego doświadczenia zawodowego: średnia trwania takiego sporu to rok, a średnia sprawy cywilnej z 2018 roku w Sądzie Okręgowym w Polsce to 8 miesięcy z hakiem. Więc populistyczne bzdury wsadź sobie w odpowiednie miejsce.

      https://konkret24.tvn24.pl/polska,108/dzis-sady-dzialaja-szybciej-ile-jest-prawdy-w-nowych-spotach-ministerstwa-sprawiedliwosci,943443.html

      https://ciekaweliczby.pl/sprawnosc_sadow_2018/

      Tu nawet 6,2 miesiąca ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Na tym właśnie polega nierówność stron. Na nierównym dostępie do sądu,

      @mus_tang: czyli nie wiem, ale się wypowiem ( ͡° ͜ʖ ͡°)? ok.

      PS. Jeszcze do niedawna adwokat w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych mógł liczyć na zawrotną ryczałtową kwotę 60 zł za np 2 lata procesu, potem już całe 180. Za te kolosalne pieniądze prawnicy wręcz bili się o dostęp do tych spraw. A realnie jak słyszeli jaka sprawa, to odkładali telefon.

      @mus_tang: to kwota zasądzana przez sąd od ZUS przy wygranym sporze. Możesz wnosić o pełnomocnika z urzędu i jeśli rzeczywiście jesteś biedny, a sprawa skomplikowana, to dostaniesz takiego mecenasa. A tak na marginesie, sporo widzę pełnomocników po stronie ubezpieczonych, przy emeryturach, rentach... więc coś tam jednak znowu od rzeczy wypisujesz.

      Już na zupełnym marginesie: możesz się z pełnomocnikiem umówić, że sporządzi pismo, skasuje za to niewiele, a sprawę prowadzisz sam. Różnicy nie ma, bo jeśli opinia biegłych jest solidna, to nawet najlepszy pełnomocnik na świecie jej nie podważy, a tylko przedłuży postępowanie.

      Po co komu 4 zł odsetek za miesiąc jak przez 4 lata nie ma możliwości normalnie żyć?

      @mus_tang: po co wypisywać oderwane od rzeczywistości pierdoły, bez wiedzy w temacie?

      że pomija się całkowicie kwestię zadośćuczynienia za krzywdę

      @mus_tang: jeszcze jakbyś miał pojęcie czym jest krzywda i kiedy się ją wg kc zasądza, to mógłbym pogadać. A tak, to nie ma o czym, bo twój komentarz stanowi zlepek bełkotu osoby, która nie widziała na oczy sprawy o rentę.

    •  

      pokaż komentarz

      krzywda i kiedy się ją wg kc zasądza

      @Tamerlan: zadośćuczynienie za krzywdę*

  •  

    pokaż komentarz

    ZUS uzdrawia na odległość? Jest lepszy od Jezusa...