•  

    pokaż komentarz

    Czyli lotniskowce zagrożone.
    http://www.altair.com.pl/start-5591 - myśliwiec 5 generacji który osiągnie za zdolność operacyjną za 7-9 lat.

    http://www.altair.com.pl/start-3584 - przygotowania do własnych lotniskowców.

    Jakiś czas temu, nie pamiętam dokładnie gdzie przeczytałem, że wg jakiegoś dokumentu do którego ktoś tam dotarł Chiny chcą uzyskać zdolność przełamania połączonych sił NATO i Rosji do 2020-25 roku. Zaczyna to wyglądać coraz sensowniej.
    Europa się rozbraja więc nie będziemy im przeszkadzać. Japonia zwiększa wydatki na wojsko ale ich czeka katastrofa demograficzna. Amerykanów Chińczycy mogą zniszczyć gospodarczo choćby na rynku walutowym.

    Czy to początek NWO ? ;)

    •  
      A........S

      0

      pokaż komentarz

      @babisuk:
      Poki co, to Chinczycy nie maja w pelni sprawnego, wlasnego samolotu 4,5 generacji. Bo ta ich podrobka F-16 co sie wzbije w powietrze, to zaraz spada.

    •  

      pokaż komentarz

      @ADSSADFDFS: Jakieś źródło o katastrofie ? Lub chociaż nazwa samolotu o którym mówisz to sam poszukam. ;)

      Obecnie mają Su-27 SK oraz ich podróbki(J-11b). Tak samo z Su-33 (J-15) ;) Niedawno bardzo dokładnie przyglądali się Su-34 i nie wiadomo czy nie pokuszą się i o jego kopię: http://www.altair.com.pl/start-4463

      Do niedawna mieli problemy z kopiowaniem silników, ale mają to już za sobą; http://www.altair.com.pl/start-5442

      Chiny odnoszą sukces dalekosiężnego planowania, do czego nie jest w pełni zdolna demokracja z populistycznym "tu i teraz".

      Pzdr.

    •  

      pokaż komentarz

      @babisuk: Czemu Rosjanie tak chętnie udostępniają Chińczykom swoje technologię? Niby zarabiają na tym ale przecież wiadomo, że Chiny zaraz pozrywają plomby gwarancyjne i skopiują to co w środku.

    •  

      pokaż komentarz

      @mrbj: Kilkadziesiąt samolotów + zestawy przeciwlotnicze S-300 + uzbrojenie to gruba kwota na którą się skusili. Może nie spodziewali się takiego obrotu sprawy...

      Po wielkiej aferze która wybuchła po ujawnieniu J-11b (Su-27SK) podpisano porozumienie o ochronie własności intelektualnej(http://www.altair.com.pl/start-2229 ). Rosjanie poczuli się bezpieczniej, a Chińczycy sobie nic z tego nie zrobili, bo trochę ponad rok później wypłynęły zdjęcia J-15 (Su-33).

      Obecnie o nowych kontraktach FR - ChRL nic nie słychać. Za to Amerykanie i EUropejczycy (na czele z Włochami) znieśli lub znoszą embargo na eksport uzbrojenia do Chin. Ciekawe czy historia się powtórzy...

    •  
      A........S

      +2

      pokaż komentarz

      @babisuk:
      Uzyj google. J-10.

      Samo podrobienie samolotu to nic. Najwazniejsze jest podrobienie amunicji. Chiny robia duzo sprzetu, ale wyjatkowo badziewnego lub opartego na przestarzalych konstrukcjach.
      Ich wojska pancerne praktycznie nie istnieja, lotnictwo jest na poziomie nizszym niz lotnictwo Niemiec lub Francji.

      Kolejna sprawa. Jakby mieli stac sie mocarstwem, to Rosjanie napewno nie sprzedaliby im Suk. Bo po jaka cholere mieliby ryzykowac wlasna pozycje w regionie?
      Pewnie ktos zaraz uzyje argumentu, ze Rosjanie byli w takim dolku, ze musieli sprzedac te samoloty. Owszem, ale nie musieli Chinom. Indie wzielby je od reki.

      Nie spodziewali sie takiego obrotu sprawy tak? No prosze cie. Wszystkie samoloty, ktore opracowali samemu to podrobki. Wystarczy na ich zdjecia popatrzec.

    •  

      pokaż komentarz

      @ADSSADFDFS: Google mówi, że były kłopoty przy fazie przez prototypowej ale nic o katastrofach. I układ 'kaczki' raczej wyklucza, że jest to kopia f-16 (nie wykluczam, że kopia, a raczej odwzorowanie czegoś innego).

      Amunicję kupują od Rosjan (możliwe, że są to uboższe wersje), oraz to uzbrojenie kopiują (co stało się z H-55.)
      Wojska pancerne posiadają już czołg III generacji: type 98. Jest to niedużo ale patrząc na azjatyckie ukształtowanie terenu ciężkie zagony pancerne nie najlepiej wpisują się doktrynę obronną (zupełnie inaczej niż na równinach Europy). Ale fakt. Ich wojska pancerne kuleją.

      Siły powietrzne Francji czy Niemiec w dobie kryzysu, szukania oszczędności i cięciach w programach zbrojeniowych nie są imponujące. Chiny posiadają ponad 200 j-11, około 300 (słabszych) j-10 , 50 Su-27 i wchodzące na uzbrojenie Su-33. W tym momencie nie wiem co jest silniejsze, ale Chiny rozwijają swoją flotę, a w Europie jest odwrotnie.

      Rosjanie widzą, że Chiny rosną w siłę i m.in. dlatego nie sprzedają im lotniskowców, ale bez przeszkód sprzedają je Indiom (jako równowagi w regionie dla Chin). Indie kupują masę sprzętu z Rosji (T-90, MIG-29K).

      Opracowując podróbki dużo się uczą. Rozwijanie kadru naukowej trwa u nich od dobrych dwudziestu lat i może właśnie przynosi efekty. Chiny mają drugą gospodarkę świata, która ma się świetnie więc mogą sobie pozwolić na pokaźne inwestycje. Ekonomia to podstawa silnej armii.

      Pzdr.

  •  

    pokaż komentarz

    Raczej Chiny będą przeciwwagą dla tego pieprzonego NWO. Zawsze będzie gdzie uciec kiedy kwoty klimatyczne i ultra poprawność polityczna zniszczą wszelkie oznaki życia na Zachodzie.

  •  

    pokaż komentarz

    Znalazłem na YT że również Izrael rozwija tego typu rakiety: LORA o zasięgu 250 km. Można je również wystrzeliwać z kontenerów ukrytych na statkach cywilnych. http://www.youtube.com/watch?v=l0I6rLbz_Lc&feature=player_embedded

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież Chińczycy wszyscy kopiują. Ktoś już na bank coś takiego ma ;)