•  

    pokaż komentarz

    Na blogaska czasu nie mam, niemniej na komcia się znajdzie. Masz mieszane odczucia po tym filmiku. Pierwsze primo, to filmik, co liczę na minus. Drugie primo, zwrócono uwagę na fakt, iż sporo współczesnych ruchów egalitarnych i emancypacyjnych nie wywodzi się z marksizmu, a czasem ich korzenie sięgają znacznie dalej w przeszłość. Mill jest całkiem niezłym tropem w kontekście feminizmu (The Subjection of Women). To na plus. Trzecie primo, Marks istotnie będzie filozofem prostackim, jeśli przedstawi się go w prostacki sposób, a tak właśnie autorka postąpiła. Jeśli w podobny sposób przybliża jego idee studentom, to kiepsko. I tu znów minus.

    Mamy więc plus i dwa minusy. Dwa minusy dają plus, a dwa plusy to zboczenie i gdyby Bóg chciał mieć dwa plusy, to stworzyłby świat bez minusów, toteż bez wykopu.

    •  

      pokaż komentarz

      Marks istotnie będzie filozofem prostackim, jeśli przedstawi się go w prostacki sposób, a tak właśnie autorka postąpiła

      @Turysta_Onanista: Mill w wersji wyłaniającej się z jej opisu wcale nie wypada mniej prostacko w sumie, powiedziałbym

    •  

      pokaż komentarz

      @Turysta_Onanista: @Croce: Nie mam serca zakopać pani Karoliny, gdyż ją lubię. To fajna, mądra i oczytana liberalna loszka. Mnie nie spodobał się ani opis filozofii Marksa, ani filozofii Milla (a zwłaszcza uwaga, że był twórcą klasycznego liberalizmu, co jest wielkim błędem, bo twórcą owszem, był, ale liberalizmu demokratycznego, to nie Locke), natomiast pojawia się pytanie do kogo tak naprawdę zwraca się autorka filmu.

      Wyszło mi, że raczej nie do was ani nie do mnie. Sam frywolny tytuł „Rozkminy Karoliny” i bardzo prosta retoryka w użyciu wskazują na to, że mamy do czynienia raczej z próbą zaprowadzenia liberalizmu dla laików pod strzechy. Czyli będzie prosto, przystępnie, ale niestety także z uproszczeniami. Jeżeli więc ktoś będzie się pultał, że coś padło w Krytyce programu gotajskiego, a nie w Kapitale albo że Mill nie do końca to miał na myśli, lecz tamto i że kontekst etc., będzie prawie na pewno miał rację, ale jednak pomyli porządki, bo taka jest cena konwencji pop. Kiedy pomyślę z innej perspektywy np. zakładając, że w ogóle nie studiowałem i nie czytałem filozofii, jestem z niej oraz historii idei kompletnie zielony, lecz szukam zrozumiałego materiału, to moja ocena filmu jest już łaskawsza.

      Uważam ponadto, że dobrze, iż coś takiego powstało, gdyż temat podejmuje, przy wszystkich drobiazgowych zastrzeżeniach, osoba kompetentna i profesjonalna, a nie choćby @wojna_idei, który jest inżynierem i montuje filmiki z cyklu "-izm w 2 minuty", w których roi się od bzdetów i przekłamań. U Karoliny Wigury będzie więc prosto, może nawet i prostacko, ale za to jednak zgodnie z prawdą.

    •  

      pokaż komentarz

      @shadowboxer: Dlatego też nie zakopałem, bo i nic szkodliwego nie dostrzegłem.

      nie choćby @wojna_idei, który jest inżynierem

      Ja również xd. Te 2 min to pewnie przez brak czasu. Znam to ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    •  

      pokaż komentarz

      @shadowboxer: ja w ogóle nie oceniam — po prostu luźno zasugerowałem, że popularyzacja (podsumowanie Milla) jest dziwnie blisko chochoła (podsumowanie Marksa), jako że oba operują na daleko idących uproszczeniach. Czy to dobrze czy źle — nwm, ale podobnie chyba jak Turysta jestem sceptyczny w kwestii sensu popularyzacji wiedzy poprzez krótkie filmiki

    •  

      pokaż komentarz

      Ja również xd. Te 2 min to pewnie przez brak czasu. Znam to ( ͡° ͜ʖ ͡°).

      @Turysta_Onanista: No dobra, ale mogę zakładać i zakładam po treści, że poświęciłeś na zgłębianie filozofii więcej czasu niż Szymon, który referując filozofię wygląda nie tylko na laika, ale jeszcze przemądrzałego laika, co już jest niewybaczalne. W sytuacji, w której widzę, że ktoś przeczytał faktycznie, a nie jest wannabe, to nie szkaluję, wiadomka.

      ja w ogóle nie oceniam — po prostu luźno zasugerowałem, że popularyzacja (podsumowanie Milla) jest dziwnie blisko chochoła (podsumowanie Marksa), jako że oba operują na daleko idących uproszczeniach. Czy to dobrze czy źle — nwm, ale podobnie chyba jak Turysta jestem sceptyczny w kwestii sensu popularyzacji wiedzy poprzez krótkie filmiki

      @Croce: Wydawało mi się, że pisząc, że przedstawiony na filmie Mill wypada prostacko chciałeś mimo wszystko zawrzeć element negatywnej oceny contentu pani Karoliny, bo przecież nie samego Milla, ale może źle zinterpretowałem, whatever. Ja sam nie cierpię zjawiska, które roboczo nazywam po swojemu podcastologią, a które stanowi dla wielu formę objawień wiedzy w sytuacji wiecznego braku czasu. Równocześnie nie wierzę, by książka mogła przeprowadzić skuteczną kontrofensywę. Niepokoi mnie to, że kilkuminutowe filmy wypierają nie książki popularnonaukowe, których są substytutem, ale źródła. Jednak skoro nie jestem przekonany do formy, to osoba ze środowiska akademickiego jest mniejszym złem niż tzw. niezależny bloger, vloger itp.

    •  

      pokaż komentarz

      Wydawało mi się, że pisząc, że przedstawiony na filmie Mill wypada prostacko chciałeś mimo wszystko zawrzeć element negatywnej oceny contentu pani Karoliny

      @shadowboxer: Bardziej fast-foodowej popularyzacji jako takiej — Marks przedstawiony wypada prostacko, bo jest zamknięty w krótkim, wykrzywionym podsumowaniu, a które jest zorientowane prawdopodobnie na kontrastowanie „mądrego liberalizmu“ z tym, co usiłują krytykować prawicowcy. Równocześnie próba sprzedaży widzowi alternatywy w postaci Milla też jest zamknięta w krótkim, wykrzywionym podsumowaniu i wcale nie wypada ono lepiej (w sensie subiektywnego „o, to ma sens”, bo analiza czy Mill sam w sobie sensownie pisał na podstawie takiego opisu jest oczywiście niemożliwa) niż to marksowe, bo i taki opis wymuszony jest przez formę. Z drugiej strony — jak zauważasz — inna forma możliwa nie jest, stąd trudno mi sformułować jakąś jednoznaczną ocenę. Nawet nwm czy to rzeczywiście jest skuteczna kontrofensywa, chyba że chodzi o inokulację widzów na prawicową retorykę

  •  

    pokaż komentarz

    Zabawne, że neomarksizmem straszą najbardziej kontynuatorzy obrzydliwej ideologii Stalina:

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: wykop.pl

  •  

    pokaż komentarz

    Właśnie wrzucam panią do worka "neomarksizm"
    Z ideologią Stuarta Milla obecne ruchy neomarksistowskie nie mają nic wspólnego.
    Jeżeli radykalne feministki domagają się "równych zarobków" dla kobiet niezależnie od wartości pracy i jednocześnie do preferencyjnego zatrudniania przez parytety- to stoi to w sprzeczności z wolnością pracodawcy do zawierania umów.
    Jeżeli zboczeniec domaga się, żeby z mocą erga omnes zmieniono mu płeć- to narusza to wolność słowa wszystkich innych, którzy mogą np zostać pozwani za nazwanie go tym, kim się urodził.
    Klasyczny liberał nie ma nic przeciwko temu, że zboczeniec robi sobie jakieś operacje i co tam sobie robi w łóżku- ale sprzeciwia się, żeby angażować w to państwo.

    •  

      pokaż komentarz

      Z ideologią Stuarta Milla obecne ruchy neomarksistowskie nie mają nic wspólnego.

      @PC86: Oczywiście dla kuców to straszna wieść, ale zasadniczo i liberalizm i "lewactwo" jak najbardziej mają wspólne korzenie. A jeśli chodzi o feminizm to w ramach jego II fali, do lat 80' ubiegłego wieku spokojnie można było mówić o nurcie feminizmu liberalnego, wywodzącego prawa kobiet z koncepcji indywidualistycznych.

      Ale przeca krul o tym na blogu nie napisał, inne prawakoidy nie zrobiły o tym filmiku z żółtymi napisami, więc skąd wykopowi specjaliści od idei politycznych mieliby to wiedzieć?

    •  

      pokaż komentarz

      @deviator: Przepraszam, ale nie dyskutujemy w tym miejscu o krulu tylko o tym, co powiedziała ta pani. A ona stara się nowe ruchy neomarksistowskie klasyfikować pod filozofię Stuarta Milla, gdzie wolność jednostki kończy się w granicach wolności innych- no to właśnie tłumaczę ten błąd myślowy. Obecny feminizm radykalnie wykracza poza liberalizm, a lgtb domagają sie specjalnych praw skutecznych erga omnes- czyli wkraczających w wolność wszystkich innych.
      Podsumować to można tak- uderz w stół (powiedz "neomarksizm" i "tęczowa zaraza") a nożyce się odezwą.

    •  

      pokaż komentarz

      ona stara się nowe ruchy neomarksistowskie klasyfikować pod filozofię Stuarta Milla

      @PC86: Nie, zwraca tylko uwagę na to, że feminizm ma swoje źródła w myśli wolnościowej, której jednej z ojców był Mill, który bardzo aktywnie postulaty sufrażystek wspierał, a prawom kobiet poświęcił niejedną publikacje. Owszem, współczesny feminizm jest raczej lewicowy, ale skoro chcemy podciągać coś pod marksizm, to chyba musimy sięgać do źródeł, prawda?

      https://repozytorium.umk.pl/bitstream/handle/item/947/B.%20Grabowska%2C%20Feminizm%20Johna%20Stuarta%20Milla.pdf?sequence=1

      nie dyskutujemy w tym miejscu o krulu
      Trudno takich skojarzeń uniknąć, skoro wyskakują tacy znawcy jak ty, którym wydaje się lepiej od Milla co Mill na jakiś temat uważał.

      Podsumować to można tak- uderz w stół (powiedz "neomarksizm" i "tęczowa zaraza") a nożyce się odezwą.
      Podsumować to można tak- uderz w stół (powiedz "krul" i "korwinizm") a dyżurne gównowiedzące prawakoidy się odezwą

    •  

      pokaż komentarz

      Nie, zwraca tylko uwagę na to, że feminizm ma swoje źródła w myśli wolnościowej, której jednej z ojców był Mill,

      @deviator: Nieprawda, obejrzyj uważnie- wywodzi współczesny feminizm od zasady Milla "moja wolność kończy się tam gdzie zaczyna wolność innej osoby". Nie chce mi się oglądać drugi raz tylko po to żeby znaleźć Ci odpowiednią sekundę, ale dokładnie tak powiedziała, na temat historii feminizmu wykładu nie prowadziła. Wolnościowe podejście w sprawie równości kobiet jest całkowicie inkorporowane do polskiego prawa, zarówno w Konstytucji, kodeksie pracy i innych ustawach (przegięcie jest w drugą stronę- kobiety mają pewne przywileje- np emerytalny), więc feministki nie miałyby już o co walczyć.
      A walczą, bo są "nowym proletariatem" (jednym z 3- jeszcze LGBT i Murzyni).
      Pani nie podoba się, że porównuje się ją do tego w jej ocenie głupiego Marksa, a chciałaby być podobna do w jej ocenie mądrego Milla, no ale argumentację to wyssała z brudnego palucha, co czyni ją podobną bardziej do głupiego Marksa ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: Odnosiła się trendu polegającego na etykietowaniu wszystkich nowoczesnych lewicowych i liberalnych trendów ideologicznych mianem "neomarksizmu" i celnie zauważyła, że w tym konkretnym przypadku równie skutecznie można mówić o "neomiliźmie". Bo wcale nie uczyniła zastrzeżenia, że chodzi jej o feminizm IV fali, tylko Ty przyjąłeś to za pewnik.

    •  

      pokaż komentarz

      @PC86: na czym polega "marksizm" w neo"marksizmie"?

  •  

    pokaż komentarz

    Neomarksizm to przede wszystkim określenie, którego używają konserwatyści do nazwania rzeczy, których nie rozumieją.

  •  

    pokaż komentarz

    Przy okazji warto wspomnieć, że Karol Marks bardzo kibicował Polakom w powstaniu styczniowym i był orędownikiem sprawy Polskiej w Europie Zachodniej. To w wyniku upadku powstania powstała Pierwsza Międzynarodówka Komunistyczna. Cytat z wiki:

    Marks miał wyraziste i zdecydowane poglądy w sprawie Polski, której niepodległość w pełni popierał. Jego zainteresowanie Polską można datować od powstania krakowskiego (1846). Marx czytał prace Joachima Lelewela poświęcone historii Rzeczypospolitej i uważał Polskę za zaporę dla rosyjskiego imperializmu, dążącego do dominacji m.in. w Europie. Krytykował także brak pomocy dla Polaków ze strony mocarstw, który w jego ocenie mógł doprowadzić do złamania ducha oporu wobec Rosji. Znaczący wzrost jego zainteresowania sprawą polską miał miejsce w okresie powstania styczniowego (1863–1864), upadek którego Marx uznał za jedno z dwóch najważniejszych wydarzeń w Europie po 1815. W ocenie Marksa upadek powstania miał zniechęcić Polaków do walki o suwerenność i umocnić pozycję Rosji[41].

    Marx organizował zbiórki pieniędzy dla polskich emigrantów wbrew oporowi prasy i parlamentarzystów, występował na wiecach upamiętniających powstanie i protestował przeciw wydawaniu rosyjskim władzom powstańców przebywających na Zachodzie. Gmina Centralna Londyńskiego Zjednoczenia Emigracji Polskiej imiennie podziękowała Marksowi za jedno z jego przemówień. Krytykę braku reakcji na podbój Polski przez Rosję Marx zawarł w manifeście I Międzynarodówki. Córka Marksa Jenny nosiła polski krzyż powstańczy, co Marx osobiście popierał[41].

    •  

      pokaż komentarz

      Znaczący wzrost jego zainteresowania sprawą polską miał miejsce w okresie powstania styczniowego (1863–1864), upadek którego Marx uznał za jedno z dwóch najważniejszych wydarzeń w Europie po 1815. W ocenie Marksa upadek powstania miał zniechęcić Polaków do walki o suwerenność i umocnić pozycję Rosji

      @gtk90: Powstanie Styczniowe miało duży komponent rewolucji społecznej (a było przeciwko caratowi, bo carat rządził). Początkowo planowane były działania wspólne z opozycją rosyjską. Jako że od początku opowiadali o nim przeciwnicy tego nurtu (i powstania w ogóle), zostało to w Polsce zapomniane. A przecież powstańczy dowódcy walczyli w kilka lat później w Komunie Paryskiej. (Którą też się Marks bardzo interesował).

    •  

      pokaż komentarz

      @gtk90: Warto też przypomnieć, że nie pałał miłością do Żymian ( ͡° ͜ʖ ͡°)