Płonąca kula na autostradzie. Niewytłumaczalna śmierć Pauliny

Płonąca kula na autostradzie. Niewytłumaczalna śmierć Pauliny

Jej auto wybuchło, a potem - płonąc - pokonało kilka kilometrów autostrady. Paulina zginęła we wnętrzu nowego samochodu, o którym od dawna marzyła. Nie wiadomo jak i dlaczego doszło do tego koszmaru. Nie wiadomo też, czy prokuratura będzie jeszcze o to pytać.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    Nowy samochód "renomowanej" marki, w Tico było bezpieczniej.

    •  
      P.........r

      +215

      pokaż komentarz

      @mrmydlo: no nie pieprzy skoro zginęła, ćwoku...

    •  

      pokaż komentarz

      @PanProcesor: możesz do mnie brzydko nie mówić wykopku?

    •  
      P.........r

      +16

      pokaż komentarz

      @mrmydlo: nie, a o co chodzi?

    •  

      pokaż komentarz

      @PanProcesor: dobrze, że w Tico nigdy nikt nie zginął.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale oczywiście, że @mrmydlo ma tu rację. Czemu tylu frajerów go minusuje? Uzasadnijcie. Co więcej, jakiś ćwok @PanProcesor go wyzywa, a wy (z małej litery, bo brak szacunku) to popieracie, sądząc po ocenie jego wypocin.

      Dlaczego w komentarzach tak często odpala się jakieś emocjonalne myślenie i ocenianie(husaria polska, husarze, polski fiat, "polskie" Tico, nie to co niemiecki (ha tfu) Mercedes ), zamiast postawienie na prawdę i logikę?

      Ale do wyzywania wyborców PiSu (czy jakiekolwiek innej partii) to zawsze pierwsi, a tu proszę, w komentarzach, jak często zresztą, robienie kurtyzany z logiki.

      Jak nie wiecie, dlaczego @mrmydlo ma rację (co jednak wydaje mi się oczywiste), to mogę wytłumaczyć, ale liczę wtedy na przeprosiny urojeniowych osób plusujących wypowiedzi @PanProcesor

    •  
      a............u

      -12

      pokaż komentarz

      @mrmydlo

      Ale pieprzysz głupoty

      @PanProcesor: dostosował swoje słownictwo do twojego poziomu

    •  

      pokaż komentarz

      Czemu tylu frajerów go minusuje? Uzasadnijcie.

      @Filip69: @Cykcyk1235:

      pokażcie przykład wybuchu Tico skoro nie byłoby w nim bezpieczniej?

    •  

      pokaż komentarz

      dostosował swoje słownictwo do twojego poziomu

      @atlas_usmiechu: Pieprzysz głupoty. Czym innym jest powiedzenie, że ktoś zrobił coś głupiego, a czym innym, że jest głupkiem (ćwokiem, chujem, itp.). Słowa podobne, ale znaczenie zupełnie inne. Trzeba mieć jednak minimalny poziom inteligencji, żeby takie rzeczy rozumieć ¯\_(ツ)_/¯

      @Filip69: Nie przemówisz. Stado zakompleksionych dzikusów się zleciało i konformistycznie podąża za stadem. Wiadomo w stadzie raźniej, nawet jak śmierdzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @mboss1111: tico nie wybuchają, za to strefa zgniotu kończy się po drugiej stronie pojazdu. Mercedesy też raczej nie wybuchają, więc przestań pić, i gadać o bezpieczniejszym tico xDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @mrmydlo: Auto Ci sie popsuło

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Filip69:
      W Tico jest bezpieczniej bo Tico nic ci nie obiecuje. To szczery samochód który samą grubością blachy mówi: "jeden błąd i giniemy mordo". Dlatego jeździsz nim bezpiecznie. Jak rowerem.
      Natomiast to niemieckie guano obiecuje na każdym kroku naprawę twoich błędów prowadzenia. I kłamie przy tym perfidnie. Do tego jest zrobione ekstremalnie chamsko po taniości.
      Ten samochód ma systemy o komplikacji jaką do niedawna miały samoloty. A jest zrobiony za ułamek kwoty samolotu gdzie choćby kluczowe systemy automatyki są zdublowane. A w samochodzie jest tylko dwuobwodowy układ hamulcowy.
      Do tego zobacz sobie jaka w lotnictwie jest jakość elektroniki czy choćby prowadzenia wiązek elektronicznych.
      Branża motoryzacyjna biorąc się za taką komplikacje po kosztach jest jak typek co próbuje grać w pornosie z flakiem 5cm.

    •  
      a............u

      -1

      pokaż komentarz

      Pieprzysz głupoty. Czym innym jest powiedzenie, że ktoś zrobił coś głupiego, a czym innym, że jest głupkiem (ćwokiem, chujem, itp.). Słowa podobne, ale znaczenie zupełnie inne. Trzeba mieć jednak minimalny poziom inteligencji, żeby takie rzeczy rozumieć ¯_(ツ)_/¯

      @marian1881: pieprzysz głupoty, trzeba mieć minimalny poziom inteligencji, żeby wyskakiwać z ryjem pisząc pieprzysz głupoty, bez nawet żadnego uzasadnienia jak to zrobił tamten typ i mieć pretensje, bo ktoś odpowiada mu takim samym językiem ¯\_(ツ)_/¯

      A te marne ad personam zachowaj dla siebie, tak zastosowałem tą samą retorykę w twoją stronę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mboss1111: w tico czeka na ciebie inna śmierć

    •  

      pokaż komentarz

      @mrmydlo: to nie jest ban tylko usunięcie konta

    •  

      pokaż komentarz

      @zwei: W momencie jak to pisałem był ban.

    •  

      pokaż komentarz

      @mboss1111: tylko ze Tico to nie samochod( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Ale oczywiście, że @mrmydlo ma tu rację. Czemu tylu frajerów go minusuje? Uzasadnijcie. Co więcej, jakiś ćwok @PanProcesor go wyzywa, a wy (z małej litery, bo brak szacunku) to popieracie, sądząc po ocenie jego wypocin.

      @Filip69:
      A ty nie wyzywasz innych, nie? Frajer to przecież nie wyzwisko, ćwok też nie. Hipokryzja poziom "wyj%%@ło w kosmos"

    •  

      pokaż komentarz

      @tarrin: Widzę, że nie dostrzegłeś, że posłużyłem się określeniami, których użył właśnie zbanowany już ćwok

      @PanProcesor

      lo: no nie pieprzy skoro zginęła, ćwoku...

      Jego "broń" przeciwko niemu ... Jak widać - zadziałało.

      j@@%ć leszczy, z lamusami się nie pieścić.

    •  

      pokaż komentarz

      Widzę, że nie dostrzegłeś, że posłużyłem się określeniami, których użył właśnie zbanowany już ćwok

      @Filip69:
      To podejście w stylu "Oni kradli to ja też kradnę". Jak komuś coś wypominasz a robisz to samo to stajesz się mniej wiarygodny. Aby skutecznie przeprowadzić tego typu atak trzeba być krystalicznie czystym ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @tarrin: Nie nie, fatalny przykład analogii podałeś. Jak już to oko za oko, chociaż też nie do końca. Po prostu został pokonany swoją własną bronią.

      Ale mniejsza, to nie miało być nawet takie personalnie skierowane do tego użytkownika. Po prostu irytuje mnie, że tak często na wykopie widzę kierowanie się jakimiś niby-patriotycznymi emocjami (bo nasze=lepsze), zamiast ocenianie sytuacji tak jak naprawdę wygląda, tak jak jest.
      Wiadomo, można mieć jakiś sentyment do produktów, których używaliśmy w naszym regionie, ale pisać takie brednie/kłamstwa, że Maluch czy inne Tico bezpieczniejsze od Mercedesów ... I ludzie to masowo plusują, jakby tak rzeczywiście było. Bo co? Bo tylko na takie było nas stać, to trzeba od razu być urojeniowym i przekłamywać fakty? Szanujmy się. Logika/rozum ponad husarskie emocje przede wszystkim.

      Poza tym, w internecie jest zbyt dużo poprawności politycznej i łagodności wobec głupoty. Nie podoba mi się takie podejście i próbuję to zmieniać, nazywając rzeczy po imieniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Filip69:

      Ale mniejsza, to nie miało być nawet takie personalnie skierowane do tego użytkownika. Po prostu irytuje mnie, że tak często na wykopie widzę kierowanie się jakimiś niby-patriotycznymi emocjami (bo nasze=lepsze), zamiast ocenianie sytuacji tak jak naprawdę wygląda, tak jak jest.

      No ale trochę wyszło personalnie, przynajmniej moim zdaniem. Mniejsza z tym.

      Wiadomo, można mieć jakiś sentyment do produktów, których używaliśmy w naszym regionie, ale pisać takie brednie/kłamstwa, że Maluch czy inne Tico bezpieczniejsze od Mercedesów ...

      Doskonale cię rozumiem. Sam jeżdżę Lanosem z 97 roku w biedawersji, to fajne autko i ma swój urok, ale zdaję sobie sprawę że jeden poważniejszy błąd połączony z pechem i kaplica.

      I ludzie to masowo plusują, jakby tak rzeczywiście było. Bo co? Bo tylko na takie było nas stać, to trzeba od razu być urojeniowym i przekłamywać fakty?

      Plusują bo trolle, bo chcą zagrzać atmosferę, zdenerwować kogoś (sam czasami tak robię) - w końcu to portal ze śmiesznymi obrazkami.

      Szanujmy się. Logika/rozum ponad husarskie emocje przede wszystkim.

      Nie w tym kraju. Tutaj rządzi martyrologia stosowana i poświęcanie się dla durnego honoru i chwały. Zresztą zawsze rządziła, nieudane - nie mające szans powstania czy nastawianie karku za sojuszników mamy wpisane w historię. Zawsze wychodzimy na tym, jak Zabłocki na mydle i zawsze historia się powtarza.

      Poza tym, w internecie jest zbyt dużo poprawności politycznej i łagodności wobec głupoty. Nie podoba mi się takie podejście i próbuję to zmieniać, nazywając rzeczy po imieniu.

      Nie tylko w internecie.

    •  

      pokaż komentarz

      @tarrin: No i tu się zgadzam prawie po całości. Jak po chwili przeczytałem swój post sam chciałem edytować(usunąć) fragment "w internecie", bo sztucznej poprawności jest teraz wszędzie pełno, nie tylko w internecie, no ale już nie było możliwości edycji posta.

    •  
      TAKATA_

      -3

      pokaż komentarz

      @: japa neandertalu

    • więcej komentarzy(15)

  •  

    pokaż komentarz

    Nie wiem czy tylko ja mam wrażenie, ale jak jakaś kobieta zginie w wypadku zawsze media piszą peany na jej cześć, dokładnie opisują okoliczności wypadku itd. a jak zginie jakiś mężczyzna to krótka notka że umarł i elo!

    •  

      pokaż komentarz

      @NVX78 Wiem, ze to dowod anegdotyczny (w sensie, ze moj), ale mam dokladnie takie samo wrazenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @NVX78: @Kubaeinstein: A ja takiego wrażenia nie mam. To jest bardzo nietypowe zdarzenie i nie ma się co dziwić, że tyle się o nim mówi. Przecież to nie był klasyczny wypadek, gdzie ktoś się zagapił, przekroczył prędkość, szalał na drodze czy był pijany. Tak nietypowych wypadków jest bardzo mało.

    •  

      pokaż komentarz

      @NVX78: Kobiety stanowią cenniejszy element społeczeństwa, dlatego są lepiej traktowane i jak coś im się stanie to są o wiele bardziej opłakiwane

    •  

      pokaż komentarz

      @NVX78: a Olewnik albo Ziętara? Nie przesadzałbym.

    •  

      pokaż komentarz

      @NVX78: byłbyś chory gdybyś nie skomentował tego w taki sposób, co? Odstawcie szarpanki i innych braci samiec, bo tracicie zdolność logicznego myślenia.

      Jak często spotykasz się z wypadkiem drogowym tego typu? W którym płonące auto jedzie po autostradze przez kilka kilometrów? Ja nie znam drugiego takiego wypadku.

      Za to wypadków w stylu "jechał naj!%%ny na 3 promile i owinął się starym BMW o drzewo przy 160 km/h" jest kilka w tygodniu i to minimum. Tam nie trzeba się tyle rozpisywać bo temat znany i oczywisty. Ale nie dla was, wy wszędzie widzicie p0lki, kutangi czada i inne takie cuda.

    •  

      pokaż komentarz

      @NVX78: biedny uciskany mężczyzna poczuł się źle bo media śmią poświęcać uwagę tajemniczemu i dość niecodziennemu zdarzeniu drogowemu w którym akurat zginęła kobieta xD

    •  

      pokaż komentarz

      @NVX78: @Kubaeinstein: Chłopaki, weźcie zaruchajcie wreszcie i dajcie sobie nie wstrzymanie z tą mizoginią xD Zobaczycie, jak szybko wtedy przechodzi nienawiść do kobiet xD To jest znalezisko o wypadku, ja p%!@$%!ę. Trzeba mieć trochę szacunku, jeżeli nie do innych, to do siebie xD

    •  

      pokaż komentarz

      @NVX78: I znów wykopkom odj%@!ło. Oczywiście że nie jest o tym głośno dlatego że doszło do wybuchu i sytuacja jest nietypowa, tylko wiadomo. Bo to kobieta, a kobiety mają łatwiej w życiu, a mężczyźni w ogóle to są pokrzywdzeni. Ja p?!@%@$e (-‸ლ)

    •  

      pokaż komentarz

      @Antorus: XDDDDDDDD nie oglądam szarpanki ani srareczka, ułomku. Z tego drugiego nawet ciśnąłem sobie beczkę na wykopie.
      @60scnds: gdzie ja tu nienawidze kobiety, następny ułomku?

    •  

      pokaż komentarz

      gdzie tu wyzywam kobiety, następny ułomku?

      @NVX78: Ale Ty jesteś prosty. Jakie wyzywanie? Mizoginia to także np. dostrzeganie afrontu w każdej sytuacji związanej jakkolwiek z kobietami. Dziewczyna zginęła w bezprecedensowym, tajemniczym pożarze nowego auta, który budzi masę pytań, a Ty jesteś zazdrosny o to, że media śmią śmieć się tym zainteresować xD Pisz teraz, co chcesz, ale tylko ekstremalna frustracja seksualna może zmusić do napisania czegoś tak bezdennie głupiego xD Serio, nawet jak na spermiarskie standardy wykopu to jest przegięcie pały.

    •  

      pokaż komentarz

      @NVX78: albo dopiski w stylu w wypadku zginęło 165 osób w tym kobiety i dzieci.

    •  

      pokaż komentarz

      @breskali: *w tym kobiety, dzieci i starcy.
      Młodzi mężczyźni oczywiście mogą umierać.

    •  

      pokaż komentarz

      @NVX78: przecież tu o samej zmarłej jest raptem kilka informacji - była młoda, jedyna córka, jechała do Gdańska i zapomniała telefonu. Reszta to informacje bądź domysły dot. samego wypadku.
      No chyba, że coś mi umknęło.

    •  

      pokaż komentarz

      @NVX78: Nie, tu akurat chodzi o markę nowego samochodu premium, który zapalił się z nieznanej przyczyny, w wyniku pożaru zginął kierowca (tu akurat kobieta) i nikt tego nie wyjaśnił, Mercedes nabrał wody w usta i można mieć wrażenie, że nie do końca chciałby wyjaśnienia sprawy. Tu jest problem, nie w płci, kolorze skóry czy wyznaniu kierowcy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nemrod: To też prawda. Niestety korporacje są dzisiaj bezkarne, a zarówno rząd, jak i opozycja prześcigiwały się w ulgach podatkowych dla Mercedesa, by łaskawie postawili fabrykę.

    •  

      pokaż komentarz

      @NVX78: Dostałeś masę minusów, ale to prawda i nazywa się to gynocentryzm

    •  

      pokaż komentarz

      byłbyś chory gdybyś nie skomentował tego w taki sposób, co? Odstawcie szarpanki i innych braci samiec, bo tracicie zdolność logicznego myślenia.

      Jak często spotykasz się z wypadkiem drogowym tego typu? W którym płonące auto jedzie po autostradze przez kilka kilometrów? Ja nie znam drugiego takiego wypadku.

      Za to wypadków w stylu "jechał naj#$#ny na 3 promile i owinął się starym BMW o drzewo przy 160 km/h" jest kilka w tygodniu i to minimum. Tam nie trzeba się tyle rozpisywać bo temat znany i oczywisty. Ale nie dla was, wy wszędzie

      @Antorus: Ale co w tym co koleś napisał jest nieprawdziwe? Przecież zawsze się p@%?@$?i o kobietach i dzieciach jak gdyby ich życia były warte 100x więcej

    •  

      pokaż komentarz

      @NVX78: za dużo wykopu, usuń konto na jakiś czas

    •  

      pokaż komentarz

      @60scnds: Poruchałem, nawet jedną mężatkę i wiem, że kobiety to nie są osoby, którym można by w pełni ufać. Poza tym pracuję w urzędzie, gdzie 80% to baby i zamiast jakiejkolwiek pracy, są ploty o butach i innych pierdołach. A pracę mają przede wszystkim dlatego, że dostały je po znajomości - jakoś dziwnym trafem ich mężowie/ojcowie są wysoko postawionymi szychami - ale już w innych wydziałach, choć tyle się postarały, żeby "uniknąć" podejrzeń xD. I jeszcze trzeba za księżniczki dokumenty nosić, bo za ciężkie, a jak nie ma frajera, to żądają dodatku - no k%#$a dodatku za wykonywanie swoich podstawowych obowiązków... Aktualnie szukam pracy i NIE CHCĘ pracować z babami, większym szacunkiem darzę znajomych z poprzednich prac, gdzie rozwoziłem pizzę, czy też jeździłem busem po kraju. Tam był szybki, żołnierski temat, wszyscy wiedzieli, o co chodzi, każdemu zależało, bo coś może by się więcej zarobiło. A z babami? Baby potrafią podkradać wnioski o dodatki/zapomogi etc., Excela im się nie chce nauczyć na choćby zupełnie podstawowym poziomie i klepią wszystko na kalkulatorze...

      I tak, kobiety są do kochania, bzykania, ale jak przychodzi co do czego, to trzeba ogarniać sprawy za nie. Nawet zwykła kolizja polegająca na wjechaniu w dupę wymaga pomocy, a potem taka chciałaby rządzić w domu... Poza tym, trzeba sobie powiedzieć wprost - kobiety systemowo żyją na koszt facetów (ZUS, NFZ), dzięki ich wynalazkom (98,5 % patentów pochodzi od facetów) i to właśnie dzięki dokonanemu się przez to postępowi mogą sobie studiować te psychologie. Wcześniej praca była przede wszystkim fizyczna i mało która kobieta dałaby radę. A tak w ogóle to niech mi ktoś wskaże cywilizację stworzoną przez kobiety.

      I nie, to nie jest mizoginia, to jest życiowe doświadczenie w kontakcie z kobietami. W rodzinie mam 3 "inżynierkinie" i choć nie pracują one w zawodzie, to jednak można wymagać, żeby ogarniały matematykę, ale okazuje się, że największy z nią kłopot mają właśnie one, a najlepsze jest tłumaczenie, że mają tak "po ciąży"...

    •  

      pokaż komentarz

      Tak nietypowych wypadków jest bardzo mało.

      @marian1881: jakby bylo dużo to nie byłyby nietypowe. Masło maślane, kolego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jackdanielov: akurat wpływ kobiet na rozwój cywilizacji jest nikły. Wiem ze trolujesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @ej-no-nie-przesadzaj: Natura ma w dupie rozwój cywilizacji, liczy się tylko przetrwanie życia biologicznych organizmów, w tym nas- ludzi. Kobiety są ważniejsze, bo jedna kobieta może urodzić jedno dziecko na rok. Jeden mężczyzna może wówczas zapłodnić wiele kobiet na raz, a więc kobiety są tak jakby cenniejsze dla naszego przetrwania, bo strata jednego mężczyzny nie wpłynie znacząco dla przetrwania naszego gatunku. Polecam się trochę pouczyć socjobiologii.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jackdanielov: ziemia już dawno jest przeludniona i ludzie nie maja żadnej konkurencji a przetrwanie gatunku nie zależy od kolejnych miliardów nowych bąbelków. W Afryce rodza się miliony dzieci a kontynent jest społecznie i ekonomicznie na tyle zacofany ze mały zachodni cywilizowany kraj mógłby podbić cały kontynent. Jakby nie mężczyźni to kobiety by dalej na drzewach siedziały i wówczas prwnie tak, konkurując z małpami miało by to znaczenie. Także gadasz głupoty i tyle. Liczy się teraz rozwój cywilizacji, to czy zkolonizujemy inne planety a nie miliardy nowych bąbelków.

    •  

      pokaż komentarz

      @ej-no-nie-przesadzaj: Ale dlaczego ty nie rozumiesz że biologia ma dupie rozwój cywilizacji? Ona go nie widzi. Dla biologii dalej jesteśmy ludźmi pierwotnymi i nasze jedyne zadanie to przetrwać i jak najbardziej rozmnożyć nasze geny. Może kiedyś bio-technologia będzie na tyle rozwinięta że będziemy mogli wyeliminować nasze instynkty, zapewnić sobie nieśmiertelność a wtedy kobiety naprawdę będą bez znaczenia dla społeczeństwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jackdanielov: bzdury gadasz cucku xD twoje wpisy to typowy przegryw wiec dalej wierz w swoje brednie.

    •  

      pokaż komentarz

      @ej-no-nie-przesadzaj: Nazywasz mnie kuckiem bo ci napisałem jak jest xD Nie moja wina, że jesteś głąbem obrażonym na rzeczywistość

    •  

      pokaż komentarz

      @Jackdanielov: a ja ci mówię ze jest inaczej i nie moja wina ze jesteś cuckiem i ciagle wypisujesz jak z ciebie przegryw xD

    • więcej komentarzy(17)

  •  

    pokaż komentarz

    Treść artykułu

    Jej auto wybuchło, a potem - płonąc - pokonało kilka kilometrów autostrady. Paulina zginęła we wnętrzu nowego samochodu, o którym od dawna marzyła. Nie wiadomo jak i dlaczego doszło do tego koszmaru. Nie wiadomo też, czy prokuratura będzie jeszcze o to pytać.

    Autostrada A2 w okolicy Strykowa rozszerza się do trzech pasów. Na węźle Łódź-Północ krzyżuje się z autostradą A1. To jedno z najbardziej ruchliwych miejsc w Polsce.

    Przed Piotrem, który tego dnia jechał do Poznania zrobiło się siwo. W gardle poczuł gryzący dym. Z każdą sekundą zbliżał się do ciemnego mercedesa, z którego buchały kłęby dymu. Z bliska samochód przypominał kulę ognia: płomienie szalały we wnętrzu pojazdu i wychodziły na dach.

    Tymczasem auto, jakby nie działo się z nim nic niepokojącego, dalej sunęło po autostradzie ze stałą prędkością około 130 kilometrów na godzinę. Ciągnąca się za samochodem chmura dymu regularnie była podświetlana na żółto przez włączone światła awaryjne.

    Piotr na chwilę zrównał się z płonącym samochodem. Gęsty, ciemny dym nie pozwolił mu dojrzeć, kto jest w środku. Wystraszył się, że mercedes może wybuchnąć, dlatego lekko przyspieszył. Jazdę płonącego auta po autostradzie oglądał potem już w tylnym lusterku.

    Zadzwonił na numer alarmowy 112.

    Obserwowany przez niego pojazd zjechał na pas awaryjny. Po chwili prawym bokiem szorował już o barierę energochłonną. Tarcie sprawiło, że mercedes wytracił prędkość i w końcu się zatrzymał. To był moment, na który czekało już kilkunastu kierowców.

    Przed mercedesem zatrzymali się ojciec i syn, którzy tego dnia jechali dwoma autami do Niemiec. Obaj wybiegli z gaśnicami.

    Nie zdążyli ich jednak uruchomić, kiedy stała się kolejna niewytłumaczalna rzecz. Płonące auto nagle ruszyło i potrąciło starszego z mężczyzn.

    Mercedes rozbił oba samochody stojące na pasie awaryjnym i po kilkudziesięciu metrach po raz kolejny się zatrzymał. Tym razem na dobre.

    Ciało NN

    Wszystko to działo się przed dokładnie dwoma laty i trzema dniami. W poniedziałek, 8 października 2018 roku.

    W raporcie straży pożarnej z tamtego dnia czytamy, że akcja gaśnicza zakończyła się chwilę po godzinie 14. Płomienie do gołej blachy wypaliły wnętrze pojazdu.

    Na fotelu kierowcy było ciało, najprawdopodobniej kobiety.

    Policja ustaliła, że właścicielem auta jest przedsiębiorca spod Radomia. Jeszcze tego samego dnia na podwórku przed jego domem zatrzymał się radiowóz. Roztrzęsiony mężczyzna powiedział policjantom, że z mercedesa, który spłonął na autostradzie niedaleko Łodzi korzystała jego córka, Paulina.

    Jechała do Gdańska. Tam studiowała. - Zapomniała wziąć ze sobą telefon, nie mieliśmy z kontaktu - wyjaśnił policjantom jej ojciec. Opowiadał, że to był jej wymarzony samochód. Trzy tygodnie wcześniej został odebrany z autoryzowanego salonu.

    Od matki dziewczyny policjanci pobrali próbkę DNA, niezbędną do identyfikacji ciała.

    Dzień później, 9 października w zgierskiej prokuraturze rejonowej ruszyło śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci osoby o niepotwierdzonej jeszcze tożsamości. Na policyjny parking odholowano wrak spalonego mercedesa.

    Cztery dni po śmieci przeprowadzono sekcję zwłok. "Ciało młodej kobiety, w wieku około 20-25 lat. Wyczuwalna, bardzo wyraźna woń benzyny" - tak zaczyna się protokół sekcyjny. Specjaliści z zakładu medycyny sądowej ocenili, że w zatokach czołowych, drogach oddechowych i przełyku znajduje się sadza.

    To znak, że kobieta żyła w czasie pożaru.

    Sekcja wykazała, że przyczyną śmierci był pożar - na ciele młodej kobiety były tylko obrażenia, które powstały na skutek wysokiej temperatury i płomieni.

    •  

      pokaż komentarz

      @LeweOkoSaurona: Wybuch

      Kilka dni później prokuratorzy otrzymali wyniki badania DNA kobiety. Potwierdziły one, że w mercedesie zginęła 22-letnia Paulina spod Radomia.

      Zgierscy śledczy powołali dwóch biegłych - jednego z zakresu techniki samochodowej, drugiego z zakresu pożarnictwa.

      Pierwszy miał ocenić, w jakim stanie był pojazd przed pojawieniem się płomieni i czy do tragedii mogła doprowadzić jakaś jego usterka. Drugi - odtworzyć, dlaczego i w jaki sposób płomienie pojawiły się we wnętrzu auta.

      Prokuratorzy wystąpili też do dilera mercedesa, w którym tata Pauliny kupił auto o dokumentację techniczną pojazdu.

      W ciągu kilku kolejnych dni do śledczych zgłaszały się osoby, które nagrały przejazd płonącego auta po A2.

      Zgierska prokurator badająca sprawę po miesiącu od wszczęcia śledztwa miała na biurku wnioski płynące z oględzin wraku sporządzone przez biegłego do spraw pożarnictwa. Alarmował on, że wnętrze mercedesa stanęło w ogniu po eksplozji, do której doszło we wnętrzu. Świadczyły o tym deformacje tylnych drzwi oraz fakt, że w czasie jazdy z pojazdu został wystrzelony szyberdach.

      Prokuratura wiedziała na tamtym etapie, że:
      - we wnętrzu doszło do eksplozji, ale nie ona zabiła Paulinę;
      - auto było wyposażone w zaawansowany system utrzymywania prędkości i odległości od innych pojazdów na drodze;
      - samochód był nowy, odebrany ledwie kilka tygodniu wcześniej z salonu;
      - płonące auto jadące autostradą widać na pięciu, niezależnych od siebie nagraniach. Nikt jednak nie zarejestrował momentu, w którym rozpoczęła się tragedia. Albo może ktoś zarejestrował, lecz prokuratura o tym nie wie.

      Do sprawy zostali powołani kolejni biegli z policyjnego laboratorium kryminalistycznego. Mieli ustalić, czy w mercedesie Pauliny mogły być materiały wybuchowe.

      Odpowiedzi

      Przez kolejne miesiące powołani specjaliści badali wrak samochodu i wydobyte z niego części. Pobrali też próbki substancji chemicznych i analizowali ślady zabezpieczone na autostradzie A2.

      W grudniu 2018 roku, dwa miesiące po tragedii, do prokuratury nadeszła opinia specjalisty z zakresu mechaniki samochodowej. We wnioskach wskazał on, że auto chwilę przed zdarzeniem było w pełni sprawne. Nie znalazł żadnych śladów wskazujących na awarię, która mogłaby doprowadzić do tragedii. Mercedes był wyposażony w urządzenie działające jak czarna skrzynka w samolocie: rejestrowało, co działo się z pojazdem sekunda po sekundzie.

      Zapisy są nietypowe: auto w tym samym momencie zgłaszało awarię wielu systemów: klimatyzacji, kontroli trakcji czy ABS. Zdaniem biegłego, świadczy to o tym, że doszło do zdarzenia nagłego. Jego źródło musiało znajdować się we wnętrzu kabiny, bo była ona dużo bardziej zniszczona niż komora silnika.

      W maju 2019 roku do prokuratorów dotarła opinia łódzkiego laboratorium kryminalistycznego, które miało sprawdzić, czy w aucie mogła eksplodować bomba. Policyjni specjaliści poinformowali, że we wraku nie było śladów materiałów wybuchowych. To jednak - jak czytamy w przygotowanych przez nich raporcie - nie musi oznaczać, że nigdy ich tam nie było. Gazy palne są substancjami lotnymi. Ich wykrycie jest możliwe tylko bezpośrednio po ich ulatnianiu. Działanie wysokiej temperatury minimalizuje możliwość ich wykrycia" - napisali eksperci.

      Dopiero w lipcu 2019 roku prokuratorzy dostali pierwszą, spójną hipotezę tego, dlaczego Paulina zginęła. Przedstawił ją biegły z zakresu pożarnictwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @LeweOkoSaurona: Gaz R123YF

      Najpierw ekspert pożarnik przedstawił śledczym trzy możliwe scenariusze tego, co stało się na autostradzie A2:
      1. Doszło do zapłonu oparów paliwa pod maską, a ogień potem przedostał się do wnętrza auta i zabił Paulinę.
      2. We wnętrzu doszło do eksplozji niewykrytego materiału wybuchowego.
      3. Paulinę zabił gaz R123YF - silnie wybuchowy czynnik chłodniczy, którego stosowanie w wyprodukowanych od 2017 roku autach nakazała Unia Europejska wskazując, że jest to gaz dużo bardziej ekologiczny niż używany wcześniej R-134a.

      Dwa pierwsze scenariusze zostały przez eksperta odrzucone.

      Pierwszy, bo zniszczenia wraku wskazywały, że źródło ognia było w kabinie, a nie w komorze silnika. Ciało i ubrania Pauliny pachniały benzyną bo - jak tłumaczył - w końcu i benzyna zajęła się ogniem. Nie odegrała ona jednak w zdarzeniu kluczowej roli.

      Drugi, bo, zdaniem biegłego, nie doszło też do detonacji materiału wybuchowego. Sekcja wykazała przecież, że na ciele Pauliny nie było żadnych obrażeń, które wskazywałyby na wybuch materiałów wybuchowych.

      Został zatem scenariusz trzeci.

      "Gaz R123YF w mieszaninie z powietrzem w temperaturze pokojowej tworzy skrajnie łatwopalny gaz. Żeby doszło do zapłonu, stężenie gazu musi przekraczać 6,2 procenta w pomieszczeniu" - rozpoczyna swój wywód ekspert.

      W przypadku tego modelu mercedesa, takie stężenie można osiągnąć po wpompowaniu do środka 588,01 grama gazu. W tym konkretnym pojeździe w układzie chłodniczym jest 630 gram - czyli więcej, niż potrzeba do stworzenia śmiertelnie niebezpiecznej mieszaniny. Żeby jednak ona powstała - jak zwraca uwagę ekspert - musi być spełniony krytyczny warunek: rozszczelnienie układu musi mieć nagły przebieg. Na przykład pękł przewód przy parowniku.

      R123YF nie mógł się powoli sączyć do wnętrza, bo Paulina jechała w klimatyzowanym wnętrzu - auto zapewniało ciągłą cyrkulację powietrza, które z każdą sekundą rozrzedzałoby mieszaninę i uniemożliwiłoby wybuch. Co się stało potem? Zdaniem biegłego - najmniejsze iskrzenie (nawet spowodowane przez działającą elektronikę) doprowadziło do nagłego zapłonu. Różnica ciśnień wyrwała szyberdach i pokrzywiła tylne drzwi. Paulina mogła zostać ogłuszona, dlatego nie mogła zareagować na płomienie szalejące we wnętrzu.

      Problem z potwierdzeniem tej hipotezy jest jednak taki, że pożar strawił niemal każdy element wnętrza. Co ciekawe, niemal bez szwanku z pożaru wyszedł jednak parownik - jeden z głównych elementów klimatyzacji. Wszystko dookoła niego jest spalone, a parownik wydawał się nietknięty. Zdaniem eksperta do spraw pożarnictwa, to też może świadczyć o tym, że przedstawiona przez niego hipoteza jest prawdziwa.

      Dlaczego?

      "W czasie rozszczelnienia parownika, jest on wychładzany przez wydobywający się czynnik chłodzący. Brak nadtopień może świadczyć o tym, że był on na tyle schłodzony, że pożar auta nie był w stanie doprowadzić do uszkodzeń" - ocenił ekspert.

      Zagadka rozwiązana? Niekoniecznie. To, że jakiś scenariusz jest możliwy, nie oznacza jeszcze, że jest on prawdziwy.

    •  

      pokaż komentarz

      @LeweOkoSaurona: Badając to, czego nie ma

      Biegły z zakresu pożarnictwa stwierdził, że badanie parownika może ostatecznie potwierdzić jego wersję o wypływie czynnika do kabiny i - tym samym - zakończy poszukiwanie odpowiedzi na pytanie, dlaczego Paulina zginęła.

      Badaniem urządzenia wyjętego z mercedesa zajęli się specjaliści ze Stowarzyszenia Inżynierów i Techników Komunikacji Rzeczpospolitej Polskiej w Radomiu. Na początku swojej pracy przeprowadzili oględziny spalonego auta i stwierdzili, że wszystkie elementy klimatyzacji poza wspomnianym już parownikiem przestały istnieć, dlatego nie ma jak sprawdzić ich szczelności.

      Najważniejsze jednak było to, co wykazało badanie parownika. Specjaliści podłączyli go do zbiornika z azotem i za pomocą manetek zwiększali stężenie azotu w obwodzie. Z każdą sekundą ciśnienie rosło. W pewnym momencie zawór zakręcono i pilnie obserwowano, czy azot będzie się ulatniał.

      Nie. Obwód był szczelny. Hipoteza biegłego pożarnika runęła w gruzach.

      Eksperci z Radomia wyjaśnili, że chociaż reszta układu klimatyzacji spłonęła, to szczelny parownik znaczy tyle, że do kabiny nie mogła zostać wpompowana tak duża ilość gazu, żeby doszło do wybuchu. Parownik bowiem jest elementem przylegającym do kabiny - to w nim czynnik R123YF jest najbliżej pasażerów. Rozszczelnienie na wcześniejszym etapie mogłoby doprowadzić do wybuchu pod maską, a nie we wnętrzu.

      Prokuratorzy, którzy 23 sierpnia 2019 roku czytali tę ekspertyzę mogli mieć wrażenie, że wrócili do punktu wyjścia.

      Ale Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Komunikacji Rzeczpospolitej Polskiej w Radomiu przedstawiło swoją wersją co do tego, co wydarzyło się na węźle Łódź-Północ. Zwróciło ono uwagę, że największe zniszczenia w aucie były w przedniej części kabiny pasażerskiej. A przecież można było oczekiwać, że w jadącym pojeździe ogień będzie przede wszystkim topił elementy znajdujące się w tylnej części samochodu. Skoro tak nie było to - jak rozumowali eksperci z Radomia - źródło ognia musiało być bardzo blisko kierowcy.

      Ich hipoteza jest następująca:
      1. Coś doprowadziło do zwarcia i pojawienia się płomieni w przedniej części dachu.
      2. Wysoko, przy dachu, zainstalowany jest czujnik temperatury. Wychwycił on, że we wnętrzu zrobiło się cieplej, więc włączył intensywne schładzanie wnętrza.
      3. Strumień zimnego powietrza sprawiał, że Paulina nie czuła żaru.
      4. Ulatniający się tlenek węgla sprawił, że 22-latka za kierownicą straciła przytomność.
      5. Płomienie stopniowo trafiły wnętrze, a utrzymujący prędkość pojazd jechał, dopóki nie zatrzymało go tarcie o barierki.

    •  

      pokaż komentarz

      @LeweOkoSaurona: Urwisko

      W tej sprawie głos zabrał jeszcze raz biegły z zakresu pożarnictwa. Uznał, że szczelność parownika wyklucza jego wcześniejszą wersję o eksplozji czynnika chłodzącego. Jednocześnie w pełni odrzucił hipotezę biegłych z Radomia wskazując, że ich wersja nie tłumaczy zmian w karoserii, które mogły powstać tylko na skutek wybuchu.

      "Nie da się stwierdzić, co doprowadziło do zdarzenia" - skonkludował.

      Prokuratura doszło do tego samego wniosku. 21 października 2019 roku wydała decyzję o umorzeniu śledztwa z powodu "braku znamion czynu przestępczego". Zaznaczyli, że żaden z powołanych biegłych nie ustalił, co się stało.

      Na tę decyzję zażalenie złożyli pełnomocnicy rodziców Pauliny. Zwrócili uwagę na dwa fakty.

      Po pierwsze, że nie da się stwierdzić szczelności układu klimatyzacji na podstawie badania jedynego zachowanego w aucie urządzenia.

      Po drugie: nie doczekali się jednoznacznej opinii z zakresu medycyny sądowej. Czy w płucach Pauliny były substancje chemiczne wskazujące na to, że przed śmiercią mogła ona oddychać powietrzem nasyconym czynnikiem chłodniczym?
      Moderator jest upośledzony.
      Z tym argumentem nie zgadzają się śledczy, którzy podkreślają, że biegły nie stwierdził w płucach substancji chemicznych, które świadczyłyby o dużym stężeniu gazu R123YF we wnętrzu mercedesa.

      - Minęły dwa lata. Nadal nie wiem, dlaczego moje jedyne dziecko nie żyje. Usłyszałem, że nie wiadomo. To ma mi wystarczyć - mówi ojciec Pauliny.

      Pełnomocnik rodziców Pauliny, mecenas Michał Klima: - Decyzja o umorzeniu śledztwa była oczywiście przedwczesna. Prokuratura nie szukała odpowiedzi na wszystkie pytania, które pojawiają się w tej sprawie i nie była wystarczająco zdeterminowana, żeby poznać prawdę. Bazowała też na pojedynczych opiniach biegłych w danym zakresie, bez ich niezbędnej weryfikacji - mówi.

      Zaznacza, że trudno w tej sprawie będzie wskazać sprawcę, przedstawić mu zarzuty i skazać. Nie jest to jednak - zdaniem prawnika - wykluczone.

      - Paulina poruszała się praktycznie nowym pojazdem renomowanej marki, a do tragicznego wypadku doszło bez jej jakiejkolwiek winy. Jej rodzicom należy się odpowiedź na pytanie, co się stało. Tak łatwe rezygnowanie z brnięcia do prawdy mnie niepokoi. Wierzę, że sąd też to zauważy - kończy.

      Sąd rozpatrzy rozpatrzy zażalenie na umorzenie śledztwa w poniedziałek, niemal rok po decyzji prokuratury.

      ***

      W lutym tego roku w sieci pojawiły się nagrania z wideorejestratorów, które nagrały płonące auto Pauliny. Sprawą zajęli się dziennikarze motoryzacyjni, między innymi internetowy magazyn "MotoDziennik". Jego dziennikarze poprosili o komentarz producenta auta. Otrzymali stanowisko, w którym firma Mercedes-Benz Polska przekazuje wyrazy współczucia rodzinie Pauliny i zaznacza, że nie zna przyczyn tragedii.

      "Bezpieczeństwo jest dla nas najwyższym priorytetem. Dlatego wspólnie z odpowiednimi służbami i organami będziemy dążyć do ostatecznego wyjaśnienia całego zdarzenia" - informowało w marcu biuro prasowe Mercedes-Benz Polska. Stanowisko to zostało wysłane kilka miesięcy po tym, jak zgierscy śledczy podjęli decyzję o umorzeniu sprawy.

      Redakcja tvn24.pl wysłała do firmy Mercedes-Benz Polska prośbę o stanowisko wobec zakończenia sprawy. Odpowiedź - jak zapewniono nas w biurze prasowym - mamy otrzymać w ciągu najbliższych dni.

      W aktach sprawy jest też pismo, które producent wysłał do prokuratury: deklaruje w nim gotowość w wyjaśnieniu sprawy. Z tego zaproszenia - jak wynika z akt - zgierscy prokuratorzy nie skorzystali.

    •  

      pokaż komentarz

      wskazujące na to, że przed śmiercią mogła ona oddychać powietrzem nasyconym czynnikiem chłodniczym?
      >Moderator jest upośledzony.

      Z tym argumentem nie zgadzają się śledczy, którzy podkreślają, że biegły nie stwierdził

      @LeweOkoSaurona:
      Kolega myślał że nie zauważymy.( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      który moderator jest uposledzony?( ͡º ͜ʖ͡º)

      @TwojStaryTwojaStara: który nie jest?

    •  
      k....u

      -2

      pokaż komentarz

      @Bekoski: Z drugiej strony - uzytkownicy pisza czasem takie bzdury, ze mozna dostac raka dupy lub wlasnie downa.

    •  
      R.........l

      -3

      pokaż komentarz

      Zdaniem biegłego - najmniejsze iskrzenie (nawet spowodowane przez działającą elektronikę)

      @LeweOkoSaurona: jak iskrzy to znaczy że nie działa xD co za debil

    •  

      pokaż komentarz

      @LeweOkoSaurona: Wiesz, że gdzieś dzwoni, ale nie do końca.
      Po pierwsze to R1234yf, a nie R123yf.
      Po drugie, czynnik ten nie jest wybuchowy, tylko określany jest jako lekko łatwopalny (klasa palności A2L). Oznacza to, że sam może palić się w obecności źródła płomienia, kiedy takiego źródła nie ma, płomień gaśnie.
      Przykład: https://youtu.be/h8E8BQsNZrw
      Jeśli doszło do rozszczelnienia parownik lub ogólnie układu klimatyzacji, to do zapłonu czynnika potrzebne byłoby źródło ognia.
      Inna sprawa, że czynnik ten jest toksyczny.

    •  

      pokaż komentarz

      nowe auto za kilkaset tysięcy a mercedes nie zaproponował, że wyśle jakichś ekspertów techników by zbadali wrak i ten parownik?
      To takie Volvo odkupuje wraki, żeby je zbadać i poprawiać bezpieczeństwo swoich aut a "marka premium" ma wywalone?

    •  

      pokaż komentarz

      @LuxEtClamabunt: Bo może się okazać, że jeszcze trzeba będzie całą partię produkcyjną pojazdów skierować na akcję serwisową albo zwrócić kasę za zakupione pojazdy, bo ktoś nie będzie chciał tym jeździć. A tak - jedna zginęła, może więcej ofiar nie będzie. Poza tym:

      firma Mercedes-Benz Polska przekazuje wyrazy współczucia rodzinie Pauliny i zaznacza, że nie zna przyczyn tragedii.
      Dla nich więc temat zamknięty.
      Pamiętam, że pierwsza astra miała taką przypadłość, że w skrajnych przypadkach pistolet do tankowania powodował przeskok iskry z nagromadzonych na nadwoziu pojazdu ładunków elektrostatycznych i potencjalne zapalenie się pojazdu. Było kilka przypadków na świecie. Producent zarządził akcję serwisową polegającą na włożeniu dodatkowego pierścienia we wlew paliwa, ale sporo użytkowników (bynajmniej nie w PL, tylko w macierzystym kraju, bo tutaj nikt nie traktuje klienta branży automotive poważnie) oddało samochody i wzięło inne z dostępnej gamy. Wyjaśnianie przyczyn może przynieść producentowi teraz tylko pozew i odszkodowania, więc tego robić nie będą. Nie po to latami pracowali na powiedzenie "niezawodny jak Mercedes".

    •  

      pokaż komentarz

      @LuxEtClamabunt: przecież masz jasno i klarownie na końcu tekstu napisane, że Mercedes zaproponował pomoc w badaniach, ale prokuratura odmówiła...

      W aktach sprawy jest też pismo, które producent wysłał do prokuratury: deklaruje w nim gotowość w wyjaśnieniu sprawy. Z tego zaproszenia - jak wynika z akt - zgierscy prokuratorzy nie skorzystali.

    • więcej komentarzy(4)

  •  

    pokaż komentarz

    Niemiecka jakość ( ͡º ͜ʖ͡º)

1 2 3 4 5 6 7 ... 17 18 następna