•  

    pokaż komentarz

    Zbudujemy sferę Dysona

    Z czego?

    •  

      pokaż komentarz

      @sin89: obawiam się, że tego węgla w całym układzie słonecznym mamy zbyt mało, no ale za parę lat obrobimy sąsiednie układy.

      A poważnie - tego typu wizje są beznadziejne. Są to założenia rozwiązujące problemy dzisiejszej cywilizacji, przy technologii opartej na gdybaniu na podstawie dzisiejszej wiedzy dla cywilizacji rozwiniętej wiele tysięcy lat bardziej od naszej. Innymi słowy, za kilka tysięcy lat może zostać odkryte źródło energii rozwiązujące wszelkie problemy i budowa takich sfer będzie nieuzasadniona.
      Jeśli istnieje gdzieś jakaś cywilizacja mogąca to zrobić - również takich sfer nie dostrzeżono.

      Gdyby zapytać kogoś z epoki wiktoriańskiej czym zasilić statki kosmiczne, z pewnością odparłby - węglem. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Się dorzuci ze dwie łopaty i startujemy. Nonsens totalny.

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: Ale to właśnie dzięki tym próbom i ludziom co nie znają słowa „niemożliwe” nasza cywilizacja się rozwija.

      Napali się na rozwijanie koncepcji ze sferą i może po drodze trafi na jakieś ciekawe rozwiązania. Facet jest zjawiskiem i jako jeden z niewielu ma tak olbrzymie pokłady zapału nie tylko na zarabianie kasy ale i na innowacje.

      Jeszcze parę lat temu pukano się w głowę gdy mówił o bezzałogowych rakietach lądujących pionowo a teraz cały świat z podziwem ogląda to arcydzieło inżynierii.

    •  

      pokaż komentarz

      Innymi słowy, za kilka tysięcy lat może zostać odkryte źródło energii rozwiązujące wszelkie problemy i budowa takich sfer będzie nieuzasadniona.

      @defoxe: No to od razu można wykluczyć - nie zostanie odkryte żadne nowe źródło energii. Raczej wszystkie możliwe już znamy, niektórych nie jesteśmy w stanie wykorzystać od strony technicznej lub politycznej.

      No chyba, że mówimy o takich egzotykach jak czerpanie energii z innych wymiarów - kto wie ;-) ale nie stawiał bym zbyt dużo pieniędzy na taki wariant...

      Najrozsądniejszym źródłem jest synteza termojądrowa - na ziemi mamy mnóstwo wodoru do wykorzystania. Problem jest techniczny, na razie nie umiemy tego zrobić.

      Niezłym źródłem, dostępnym już dzisiaj jest energia słoneczna. To jest tanie źródło, praktycznie nieograniczone no i słońce cały czas świeci ale niekoniecznie w to samo miejsce. Technicznie dało by się to rozwiązać, produkować w Chinach i zasilać EU a potem na odwrót. Ale politycznie jest to równie abstrakcyjne jak przydomowy generator działający na zasadzie syntezy termojądrowej ;-)

      Było nie było, Słońce jest największym źródłem energii w naszym układzie słonecznym i będzie dostarczać energię jeszcze przez miliardy lat. Z tego punktu widzenia, sfera Dysona wydaje się być idealnym pomysłem, zwłaszcza jeżeli interesują nas duże uzyski energii w długiej perspektywie czasu ;-) Na obecną chwilę, technicznie jest to SciFi.

      Żeby zasilić całą ziemię energią słoneczną trzeba położyć panele na... zupełnie nieznaczącej części Ziemi - jakiś tam obszar wielkości małego państwa na pustyni. Jeżeli ktoś ma pojęcie o skalach kosmicznych i założy że z takich paneli zbudujemy sferę o średnicy 1AU (zupełnie pomijam kwestie techniczne) no to... mózg się przegrzewa ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      Napali się na rozwijanie koncepcji ze sferą i może po drodze trafi na jakieś ciekawe rozwiązania. Facet jest zjawiskiem i jako jeden z niewielu ma tak olbrzymie pokłady zapału nie tylko na zarabianie kasy ale i na innowacje.

      @pablosik: ja bardzo podziwiam tego człowieka, natomiast czasami zajmuje się sprawami które są zupełnie oderwane od rzeczywistości. Oby nie skończył jak Tesla... Będzie super jak dopnie już obranych planów, a rozwiązywaniem problemów energetycznych cywilizacji o rozwoju tysiące lat do przodu niech zajmą się za wiele tysięcy lat. Nawiasem (taka anegdota) - dlaczego nie wysyłamy misji do innych układów gwiezdnych? Bo misja będzie trwała bardzo, bardzo, bardzo długo. Nawet jeśli użyjemy najbardziej szalonych pomysłów - będzie trwała bardzo długo. Zachodzi uzasadnione przypuszczenie, że statek badawczy zbudowany w przyszłości wyprzedziłby statek wysłany dzisiaj. Rozwiązywanie pewnych problemów przyszłości w dniu dzisiejszym nie ma sensu. Co oczywiście nie oznacza, że mamy się nie rozwijać i nie robić "futurystycznych eksperymentów". Jeśli jednak chodzi o rozpatrywanie budowy sfery Dysona - naprawdę szkoda na to czasu moim zdaniem. Są bardziej palące problemy teraźniejszości, bez rozwiązania których mowy o sferze Dysona w przyszłości nie będzie.

    •  

      pokaż komentarz

      No to od razu można wykluczyć - nie zostanie odkryte żadne nowe źródło energii. Raczej wszystkie możliwe już znamy, niektórych nie jesteśmy w stanie wykorzystać od strony technicznej lub politycznej.

      @kwanty: Wszystko co już miało zostać odkryte, zostało odkryte... No nie? ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Kiedy to tak mówili? 100 lat temu? 200 lat temu?

      I w dalszej części wypowiedzi dalej rozpatrujesz problemy cywilizacji o tysiące lat bardziej rozwiniętej dzisiejszymi technologiami. To jakby się radzić starożytnych greków odnośnie ogrzewania na lotniskowcach. ¯\_(ツ)_/¯

      Trzeba zacząć od tego, że sama sfera Dysona i zgromadzenie materiału do jej budowy, oraz jej budowa jest niesamowicie energochłonna. To jest zupełnie bezsensu. O wiele łatwiej będzie przeprowadzać fuzję jądrową w przenośnych reaktorach a nie mieć scentralizowane źródło zasilania. To jest u samych podstaw chory koncept.

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe z amelinium i plastiku. Starczy na 3 sfery.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: > No chyba, że mówimy o takich egzotykach jak czerpanie energii z innych wymiarów

      Już raz próbowaliśmy i wszyscy wiemy jak to się skończyło #pdk

      źródło: i2.wp.com

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe:

      Są to założenia rozwiązujące problemy dzisiejszej cywilizacji, przy technologii opartej na gdybaniu na podstawie dzisiejszej wiedzy dla cywilizacji rozwiniętej wiele tysięcy lat bardziej od naszej. Innymi słowy, za kilka tysięcy lat może zostać odkryte źródło energii rozwiązujące wszelkie problemy i budowa takich sfer będzie nieuzasadniona.

      Gdyby zapytać kogoś z epoki wiktoriańskiej czym zasilić statki kosmiczne, z pewnością odparłby - węglem. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Się dorzuci ze dwie łopaty i startujemy. Nonsens totalny.

      W XV wieku Leonardo Da Vinci opracował szkic metalowo-drewnianego pojazdu o kształcie dysku otoczonego armatami. Pojazd miał poruszać się w dowolnym kierunku a rolę pocisków w armatach pełnić miały kamienie. Około 400 lat później powstał czołg. Jednym z wielu innych projektów Leonarda była maszyna latająca z wirnikiem wprawionym w ruch siłą mięśni. Na początku XX wieku powstał helikopter. W latach 60. Stanisław Lem przewidywał synsekty - syntetyczne owady jako rodzaj nowej broni przyszłości, oraz inny wynalazek - kryształki na których można było zapisać treść książki, a następnie odtworzyć ją na dedykowanym urządzeniu. Nie minęło pół wieku a powstały drony, e-booki i tablety. Itd, itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @yurai007: tak a Nostradamus przepowiedział... Tu nie o to według mnie chodzi. Pewne założenia techniczne są zawsze aktualne. Koncepcja czołgu jest aktualna dla każdej cywilizacji, która energią kinetyczną kuli będzie niszczyć przeciwnika. Co do helikopteru Leonarda - również. Pewne założenia są, natomiast jego rozwiązanie totalnie jest bez sensu i pokazuje dlaczego rozwiązywanie problemów dalekiej przyszłości jest nieporozumieniem.

      Podobnie tutaj, naszkicujesz sferę Dysona - piękny koncept. Za ileś lat, gdy nasza cywilizacja opanuje fuzję jądrową powiedzą - o zobaczcie, szkicowali dawno temu, że będziemy mieć energię z gwiazdy. Dziś każdy taką gwiazdę ma na własność i zasilamy z niej nasze pojazdy, domy itd. To jest fantastyka - nie nauka.

    •  

      pokaż komentarz

      Najrozsądniejszym źródłem jest synteza termojądrowa - na ziemi mamy mnóstwo wodoru do wykorzystania. Problem jest techniczny, na razie nie umiemy tego zrobić.

      @kwanty: Oczywiście że umiemy, tylko bilans energetyczny póki co wychodzi nam ujemny.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty:

      No to od razu można wykluczyć - nie zostanie odkryte żadne nowe źródło energii. Raczej wszystkie możliwe już znamy,

      A oni znali wszystkie możliwe środki transportu:

      źródło: goscie.png

    •  

      pokaż komentarz

      Z czego?

      @defoxe: W praktyce materiał nie byłby jakimś wielkim problemem – myślisz, że nam jest do czegoś potrzebny Merkury? Można go spokojnie rozwalić dla "wyższego celu". Autonomiczne fabryki stawiasz na Merkurym, które wystrzeliwują (co jest łatwe przy 0,38g wyjściowo, a z czasem coraz mniej, bo zabierasz Merkuremu masę) wstępnie obrobiony materiał do orbitalnych montowni, które produkują na masową skalę ogniwa.

      Poza tym, sfery Dysona się nie buduje od razu jako sferę Dysona.

      Musk mówi o tym, że powinniśmy po prostu zacząć czerpać energię bezpośrednio ze Słońca (albo z fuzji) – będzie nam ona potrzeba do zasilania potrzeb międzyplanetarnych podróży i konstrukcyjnych przedsięwzięć w kosmosie.

      Tak naprawdę, technicznie rzecz biorąc, jak umieścisz na okołosłonecznej orbicie jednego Starshipa z rozkładanymi bateriami słonecznymi, to już zacząłeś budować "sferę Dysona". A że Starship będzie miał użytkową powierzchnię większą niż cała ISS, możesz spokojnie rozważać np. okołosłoneczną stację badawczą. I oficjalnie zacząłeś 1000-letni projekt sfery Dysona. O to Muskowi chodzi – nie o to, że za swojego życia zamknie całe Słońce w kuli.

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe:

      Wszystko co już miało zostać odkryte, zostało odkryte... No nie?

      To sobie sam wymyśliłeś, ja powiedziałem coś zupełnie innego.

      Tak, wiemy praktycznie wszystko o energii. Wiemy, że nie da się jej stworzyć ani zniszczyć więc jakiekolwiek magiczne źródła energii działające na poziomie perpetuum mobile można odrzucić.

      Wiemy, że energię można przekształcić tylko z jednej postaci w drugą. Wiemy sporo o entropii i jak to jest powiązane z energią. Wiemy jaką energię chemiczną można zgromadzić w różnych związkach chemicznych. Dokładnie potrafimy ją policzyć i wyznaczyć górną granicę uzysku maszyn cieplnych.

      Wiemy, że najwięcej energii tkwi w reakcjach jądrowych - te też jesteśmy w stanie bardzo dokładnie policzyć. Zarówno syntezę jak i rozpad. Wiemy, że jeszcze więcej energii jest w antymaterii ale to możemy odpuścić bo w naszej części wszechświata jej nie ma.

      Wiemy też, że wszechświat umrze śmiercią cieplną (ale to za miliardy lat), jak wyrównają się wszystkie gradienty energii i zostanie tylko "zupa" podstawowych cząstek o zbliżonym potencjale energetycznym z których nie da się czerpać energii (nie ma różnicy energii, nie ma przepływu energii czyli nie da się przetwarzać informacji - można co najwyżej "trwać").

      Tak, wiemy praktycznie wszystko o potencjalnych możliwościach. Mimo wszystko jesteśmy o wiele mądrzejsi niż 100 czy 200 lat temu, doskonale znamy praktycznie wszystkie prawa i reguły. Dlatego nic wielkiego już nas nie zaskoczy (nad czym ubolewam). Oczywiście może się okazać, że zupełnie źle odczytaliśmy reguły wszechświata i są zupełnie inne ale to jest skrajnie mało prawdopodobne - te reguły bardzo dobrze odpowiadają obserwowanej rzeczywistości.

      Ale to, że wiemy jaka energia drzemie w syntezie jądrowej i że mamy do dyspozycji ogromną ilość paliwa "termojądrowego" to jeszcze nie wszytko. Cały proces bardzo dobrze rozumiemy (o tym pisałem) ale nie potrafimy go wykorzystać inaczej niż do budowy bomby termojądrowej. To są nasze obecne ograniczenia.

      Wiemy też, że w akumulatorach li-ion można by gromadzić 10x więcej energii elektrycznej - bo tak wskazują obliczenia ale tego też na razie nie potrafimy zrobić.

      Jeżeli porównujesz naszą wiedzę sprzed 100-200 lat do obecnej to nie sugeruj się słowami jakiegoś przygłupa z parlamentu, który stwierdził że wszystko już wiemy tylko zainteresuj się tym co wtedy pisali Laplace'a, Younga, Gaussa, Browna, Faradaya, Boole'a, Riemanna, Maxwella, Mendelejewa, Hertza, Röntgena czy M. Skłodowska-Curie. W tym czasie żył również Edison, który powinien być ci znany. Einstein urodził się w 1879. Prawdopodobnie słusznie zakładam, że większość z tego co wymyślili ci ludzie jest absolutnie poza twoim progiem percepcji.

      Reasumują, 200 lat temu znalazłbyś głupka na poziomie obecnych płaskoziemców ale pojmowanie świata na poziomie akademickim było na całkiem wysokim poziomie.

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywiście że umiemy, tylko bilans energetyczny póki co wychodzi nam ujemny.

      @domin81: No to właśnie o tym pisałem :) Doskonale wiemy jak dział synteza jądrowa tylko od strony technicznej nie potrafimy jeszcze z niej skorzystać do budowy czegoś praktycznego (pomijając bombę termojądrową, która wyszła nam całkiem dobrze :-/).

    •  

      pokaż komentarz

      Prawdopodobnie słusznie zakładam, że większość z tego co wymyślili ci ludzie jest absolutnie poza twoim progiem percepcji.

      @kwanty: ale dlaczego ty się starasz mnie obrażać?

    •  

      pokaż komentarz

      ale dlaczego ty się starasz mnie obrażać?

      @defoxe: Tyle masz do powiedzenia? Naprawdę zakładasz, że jesteś w stanie ogarnąć teorię któregokolwiek z wymienionych naukowców? Naprawdę???

      Nie ma się co obrażać, ja dla przykładu z ręką na sercu mógłbym przyznać że znam może jakieś pojedyncze wzory z ich prac i może z grubsza rozumiem co tam piszą ale baaaardzo daleko mi do zrozumienia w pełni któregokolwiek z wycinka nauki prezentowanej przez tych ludzi. Pomimo że lubię naukę i zawodowo siedzę w niej głęboko.

    •  

      pokaż komentarz

      Tyle masz do powiedzenia?

      @kwanty: prowadzisz działania zaczepne i tyle. Rozmowa nie dotyczy analizy dzieł tych Panów i ich zrozumienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @yurai007:

      W XV wieku Leonardo Da Vinci opracował szkic metalowo-drewnianego pojazdu o kształcie dysku otoczonego >armatami. Pojazd miał poruszać się w dowolnym kierunku a rolę pocisków w armatach pełnić miały kamienie. Około >400 lat później powstał czołg. Jednym z wielu innych projektów Leonarda była maszyna latająca z wirnikiem >wprawionym w ruch siłą mięśni. Na początku XX wieku powstał helikopter. W latach 60. Stanisław Lem przewidywał >synsekty - syntetyczne owady jako rodzaj nowej broni przyszłości, oraz inny wynalazek - kryształki na których można >było zapisać treść książki, a następnie odtworzyć ją na dedykowanym urządzeniu. Nie minęło pół wieku a powstały >drony, e-booki i tablety. Itd, itp.

      Tylko, że tutaj mowa o broni i transporcie, a sfera Dysona ma produkować energię. Niewiadomo nawet czy będziemy potrzebować takiej energii. Możliwości produkcji energii już mam sporo i już jej dużo produkujemy, ale nie umiemy jej tanio w dużych ilościach magazynować i tutaj potrzebny jest przełom w magazynowaniu, bo to chociażby rozwinie robotykę. Tutaj ewentualnie tak jak w elektronice przyda się miniaturyzacja jak małe reaktory jądrowe czy baterie z rozpadem radioaktywnych pierwiastków, zdolne długo produkować energię lub reaktory fuzyjne.

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: istnieje jeszcze mozliwosc pojscia calkiem inna sciezka rozwoju np. przeniesienie swiadomosci do wirtualnego swiata i wtedy nasze potrzeby ograniczaja sie do rozbudowy i zasilania "serwerow" choc nawet w takim przypadku jest na chwile obecna raczej ciezkie do stwierdzenia o jakim zapotrzebowaniu na energie i surowce jest mowa

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe z tym statkiem to wychodzi na to że nigdy nie będzie się opłacało wysłać misji gdzieś daleko bo zawsze za sto czy dwieście lat następna generacja statków wyprzedzi te starsze. ALE ALE! Gdyby nie powstał golf 1 to nie było by golfa 6, analogicznie jeśli ludzie nie rozpoczęli by budowania statków to kto w przyszłości by to potrafił? Technologia to raczej powolny rozwoj. Żeby do czegoś dojść trzeba od czegoś zacząć. A co do ekip wyprzedzających to może warto by było zrobić prawo że szybsza ekipa która wyprzedza. Zabiera na pokład wcześniejszą załogę.

    •  

      pokaż komentarz

      Gdyby nie powstał golf 1 to nie było by golfa 6, analogicznie jeśli ludzie nie rozpoczęli by budowania statków to kto w przyszłości by to potrafił?

      @groznaglizda303: ale my nawet na Księżyc nie dolatujemy. Może najpierw zacząć eksplorować planety z własnego układu? A nie brać się za rozważania o czymś o czym się pojęcia nie ma. O to tutaj chodzi...

    •  

      pokaż komentarz

      @DanielAquarius:

      Tylko, że tutaj mowa o broni i transporcie, a sfera Dysona ma produkować energię. Niewiadomo nawet czy będziemy potrzebować takiej energii.

      Dokładnie ten sam rodzaj argumentu można zastosować do futurystycznych wizji Leonarda Da Vinci i Lema.
      Nie wiemy czy cywilizacja przyszłości będzie "łasa na energię" na podobnej zasadzie jak w czasach Leonarda
      nie wiadomo było czy ludzie zapragną latać lub prowadzić wojnę ukryci w ruchomych pudłach otoczonymi armatami.
      Sfera Dysona jest teoretycznym konceptem, możliwym do zrealizowania bo nie zabronionym przez prawa fizyki,
      oczywiście kwestia wyzwań technicznych, logistyki i ekonomii w tym momencie nas przerasta, ale tak nie musi być zawsze. To czy zbudujemy ją w takiej czy innej formie nikt nie jest w stanie przewidzieć bo jak już wspomniałeś są alternatywy. Z punktu widzenia człowieka współczesnego sam pomysł "zamknięcia Słońca w kuli" może brzmieć jak nonsens, ale czy za 20, 50 czy 200 lat - gdy (i jeśli) dojdzie do intensywnej eksploracji Układu Słonecznego - nadal będzie to nonsensem? Czas pokaże.

    •  

      pokaż komentarz

      @yurai007: Tylko po co tworzyć wielgachne kosmiczne struktury, a potem transferować to w różne miejsca układu laserami, falami, które będą miały straty, skoro będzie można stworzyć sprecyzowany do danego działania reaktor?
      Już nie wspomnę o tym, że to trzeba serwisować, zabezpieczać przed niepożądanymi obiektami.
      To czego potrzebuje nasza obecna cywilizacja, to śmiesznie mały wycinek Sahary, pokryty panelami słonecznymi.
      Pierwiastków w kosmosie jest dostatek. Opanujemy fuzję jądrową, to mamy spokój na wieki i to wszystko w reaktorze o średnicy kilku metrów, a i pewnie z czasem dojdzie miniaturyzacja, jak obecnie w reaktorach atomowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @DanielAquarius:
      Fuzja jądrowa to nie jest cudowny środek. Raz, że budowa reaktora jest trudna technicznie, na tyle, że póki co nie udało nam się takiej syntezy (z dodatnim bilansem) przeprowadzić. Jest to problem, który prędzej czy później rozwiążemy (jeśli ITER zakończy się sukcesem to prędzej niż później). Drugim problemem jest to że fuzja wymaga paliwa - wodoru, który co prawda można by pozyskiwać z wody morskiej, jednak jego ilości są skończone. Wszystko to kosztuje, z pewnością te koszty będą maleć, ale loty w kosmos też będą tanieć, więc nie ma gwarancji, że w pewnym momencie zbudowanie czegoś na kształt strefy Dysona nie stanie się bardziej opłacalne. Ostatni argument jest taki, że nasze zapotrzebowanie na energię rośnie w tempie wykładniczym, nie wiadomo jak długo to potrwa i być może w pewnym momencie w odległej przyszłości fuzja z całego paliwa jakie mamy + OZE nie pokryją tego zapotrzebowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @yurai007:
      Z jednej strony podważasz sensowność fuzji, bo wodór w kosmosie jest nam potrzebny z wody, choć jest to bardzo popularny pierwiastek i martwisz się o syntezę z dodatnim bilansem, ale nie widzisz przeciwskazań w budowie kolosa, który ma otaczać gwiazdę, kiedy wciąż nie umiemy wynosić na raz ładunków o masie kilku tysięcy ton w przestrzeń.
      To się nie dodaje.

      Ostatni argument jest taki, że nasze zapotrzebowanie na energię rośnie w tempie wykładniczym, nie wiadomo jak >długo to potrwa i być może w pewnym momencie w odległej przyszłości fuzja z całego paliwa jakie mamy + OZE nie >pokryją tego zapotrzebowania.

      Jednak dzietność spada szybciej od modeli i jeśli nie uzyskamy długowieczności, połączonej z jakimś rodzajem wykładniczej reprodukcji, to nie spodziewałbym się wielkiego wzrostu tej cywilizacji.
      Prędzej doczekamy się reaktorów fuzyjnych, niż budowli w tak gargantuicznej skali jak sfera Daysona. Jest to znacznie prostsze na naszym poziomie technicznym i bazując na dzisiejszej miniaturyzacji urządzeń elektronicznych, wzroście wydajności napędów, zakładam podobną sytuację w energetyce. Zresztą to już się dzieje: małe reaktory jądrowe, wzrost wydajności paneli i wiatraków, wzrost pojemności akumulatorów. Lepiej mieć źródło energii razem ze sobą w dalekim kosmosie, niż liczyć na przesyłanie tego laserem z gwiazdy położonej o lata świetlne.
      Jeżeli już, to zakładam, że więcej sensu mają swoiste żagle w okół Słońca, absorbujące jego energię, niż próba zamknięcia jego w kuli i chwytanie z niej wszystkiego co się da, ograbiając przy tym układ Słoneczny od światła. Być może nigdy nawet nie będziemy w stanie wykorzystać 10% tego co dostarczyłaby taka sfera.

    •  

      pokaż komentarz

      @DanielAquarius:
      Chyba się nie rozumiemy. O wodorze pisałem w kontekście przeprowadzania syntezy termojądrowej na Ziemi, gdzie jego zasoby nie są nieskończone. Nie wiem skąd wniosek, że "nie widzę przeciwwskazań w budowie kolosa, który ma otaczać gwiazdę". Oczywiście, że widzę, napisałem przecież że "(konstrukcja sfery to) kwestia wyzwań technicznych, logistyki i ekonomii w tym momencie nas przerasta" oraz "to czy zbudujemy ją w takiej czy innej formie nikt nie jest w stanie przewidzieć". Na zakończenie - sfera nie musi być kolosem, można zacząć budowę od siatki statków na orbicie okołosłonecznej i stopniowo ją zagęszczać. Żeby nie powtarzać, tutaj jest więcej na ten temat: https://www.wykop.pl/link/5746975/comment/83008945/#comment-83008945

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: k?%!a żądnych sfer Dysona tylko budujmy Cytadele ! :) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: Citadel.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @sin89: Naszego, polskiego :) masz + :P

    •  

      pokaż komentarz

      Z czego?

      @defoxe: z polskich podatków ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: Przecież gwiazda jest najbardziej oczywistym źródłem energii, która będzie emitować ją przez miliardy lat. Ciężko sobie wyobrazić lepsze źródło energii, które jest w zasięgu ręki.

      "Oby nie skończył jak Tesla"? Czyli jako największy inżynier/wynalazca w historii, którego patentów i wynalazków nie sposób policzyć?

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: No nie wiem, wysłał rakietą ludzi na stację kosmiczną 10 razy taniej niż robią to inni. Zrobił rakiety kosmiczne, których można używać wielokrotnie. Zrobił elektryczny samochód, który daje sobie całkiem dobrze radę, stworzył system płatności pozwalający przelać innej osobie kasę na adres email (szkoda, że po jego odejściu następcy tak wiele spieprzyli w firmie).

    •  

      pokaż komentarz

      "Oby nie skończył jak Tesla"? Czyli jako największy inżynier/wynalazca w historii, którego patentów i wynalazków nie sposób policzyć?

      @1marcin1: nie, jako samotny człowiek niemający pieniędzy na realizacje swoich pomysłów, nasłuchujący kosmitów z Marsa i rozmawiający o tym z gołębiami, po którego śmierci wszelkie papiery przejęły stosowne służby.

    •  

      pokaż komentarz

      z pewnością odparłby - węglem.

      @defoxe: ciekawostką jest że w zasadzie od silnika parowego koncepcje budowy silnika mechanicznego niewiele się zmieniły. Po prostu ulepszamy ten koncept.

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: Ja tylko chciałem powiedzieć, że sfera Dysona jaką znamy dzisiaj jest swojego rodzaju niedopatrzeniem, sam Dyson myślał raczej o Roju satelitów wokół słońca co jest jak najbardziej wykonalne z materiałów jakie mamy. Wielka kopuła zamykająca słońce to po prostu wynik niedopowiedzenia. DZIĘKUJE ci #astrofaza !!!

    •  

      pokaż komentarz

      @ZasilaczKomputerowy: Jeśli chodzi pojazdy powoli wracamy do elektryczności (była już na początku zeszłego wieku). Zauważyć tylko trzeba, że historia sensownych silników to powiedzmy ten 1800 rok. To, że za naszego życia nie ma wielkiej rewelacji, tylko ulepszenia (za to spore) to nic... Zobaczmy co się działo od roku 60 naszej ery, gdy powstała turbina Herona.

      pokaż spoiler Tak, wiem - niewolnik był tańszy niż silnik

      Nie jest źle...

    •  

      pokaż komentarz

      Raczej wszystkie możliwe już znamy, niektórych nie jesteśmy w stanie wykorzystać od strony technicznej lub politycznej.

      @kwanty: Wydaje mi się, że fizycy już kiedyś myśleli, że wiemy wszystko o otaczającym nas świecie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      sam Dyson myślał raczej o Roju satelitów wokół słońca co jest jak najbardziej wykonalne z materiałów jakie mamy

      @Kagernak: i jak dostarczać energię w miejsce gdzie jest potrzebna i dlaczego nie zainstalować tam np. reaktora fuzyjnego?

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: Na razie nie znamy technologi przesyłu energii, ale wszystko przed nami. Już smartfony w serialach z lat 80 to był Sci-Fi, więc czemu nie i to?

    •  

      pokaż komentarz

      więc czemu nie i to

      @Kagernak: bo to za przeproszeniem rozwiązywanie "problemów" od dupy strony.

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: Odezwał się ekspert co wie co będzie standardem za kilkaset lat gdy będziemy mogli teoretycznie robić takie rzeczy....

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty jeśli do zasilenia ziemi wystarczy kawałek wielkości państwa to równie dobrze można je wysłać na orbicite słońca jako chmurkę satelit, przy wielkości słońca to będzie jakis pyłek przy nim, nie musimy już dziś teraz robić całkowitej sfery

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli jako największy inżynier/wynalazca w historii, którego patentów i wynalazków nie sposób policzyć?

      @1marcin1: Musk już wyprzedził Teslę, ponieważ w przeciwieństwie do Tesli jest bardzo sprawnym biznesmenem i naprawdę się nie zanosi, by miało mu w najbliższym czasie braknąć środków na rozwój jego wynalazków. Gdyby Tesla był miliarderem, to mógłby znacznie bardziej pchnąć świat do przodu. Tak się jednak składa, ze Musk jest miliardem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kagernak: Praktycznie każdy jak mówi "sfera Dysona" ma na myśli rój Dysona. "Sfera" tyczy się raczej kształtu struktury, nie jej sztywności.

    •  

      pokaż komentarz

      @DanielAquarius ale czemu zakładasz że to ma być od razu cała sfera, co nam z takiej energii jeśli na obecne zapotrzebowanie ziemi potrzebujemy jakiegoś pyłku obok słońca
      Jak mamy stawiać hektary paneli słonecznych na ziemi to może taniej wysyłać kolejne satelity które mają na orbicie słońca o wiele lepsza sprawność niż na ziemi gdzie albo są w zła stronę albo w nocy albo pod chmurami

      Skoro wystarczyłoby pokryc solarami kawałek pustyni to to nawet nie będzie pierscien wokół słońca tylko jakieś drobinki

    •  

      pokaż komentarz

      @obk: A co jeśli żyjemy w takim wirtualnym świecie gdzieś tam, a teraz jesteśmy w ludzkich avatarach tutaj w grze?( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @LordDarthVader: to ja poprosze o sandbox a nie hard mode.

    •  

      pokaż komentarz

      jeśli do zasilenia ziemi wystarczy kawałek wielkości państwa to równie dobrze można je wysłać na orbicite słońca jako chmurkę satelit, przy wielkości słońca to będzie jakis pyłek przy nim, nie musimy już dziś teraz robić całkowitej sfery

      @3mortis: No jest z tym kilka problemów technicznych... Trzeba wyciągnąć te panele ze studni grawitacyjnej ziemi (a to kosztuje) a potem "przywieźć" całą tą energię z powrotem na ziemię.

      My z ledwością potrafimy transportować energię elektryczną na kilka tys kilometrów. Transport dużej ilości energii na miliony kilometrów jest póki co poza zasięgiem Ziemian.

      Cała nasza cywilizacja opiera się na rozwiązywaniu problemów technicznych. Musimy bardziej doceniać inżynierów ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty ja nie twierdzę że to opłacalne czy że do zrobienia

      Tylko że nie wiem czemu każdy chce poświęcać zasoby planety a nawet kilku żeby zbudować cała sferę chociażby w postaci roju wokół słońca i zastanawia się czy może wystarczyło by zniszczyć Marsa czy przejąć asteroidę żeby mieć zasoby

      Podczas gdy my nie potrzebujemy sfery, ani nawet pieracienia żeby zasilić ziemię...

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty:

      Oczywiście może się okazać, że zupełnie źle odczytaliśmy reguły wszechświata i są zupełnie inne ale to jest skrajnie mało prawdopodobne - te reguły bardzo dobrze odpowiadają obserwowanej rzeczywistości.

      Za wyjątkiem na przykład takich drobiazgów jak ciemna materia lub ciemna energia - to z problemów w zakresie obecnych możliwości obserwacyjnych i teoretycznych. Mogą być jeszcze inne poza nimi.

    •  

      pokaż komentarz

      Z czego?

      @defoxe: Ze zużytych odkurzaczy i suszarek

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko że nie wiem czemu każdy chce poświęcać zasoby planety a nawet kilku żeby zbudować cała sferę chociażby w postaci roju wokół słońca i zastanawia się czy może wystarczyło by zniszczyć Marsa czy przejąć asteroidę żeby mieć zasoby

      Podczas gdy my nie potrzebujemy sfery, ani nawet pieracienia żeby zasilić ziemię...

      @3mortis: No na razie nie potrzebujemy. A może w przyszłości będziemy potrzebować? Np. nauczymy się magazynować antymaterię potrzebną do podróży międzygwiezdnych. To jest najgęstszy znany nam magazyn energii. Do tworzenia antymaterii potrzeba mnóstwa energii...

      Ale oczywiście na razie masz absolutną rację - nie potrzebujemy tyle energii. W zupełności wystarczyło by postawić trochę paneli na pustyni, żeby przekonwertować wszystko na prąd (motoryzację, ogrzewanie w przemyśle i domu, etc...). Problemem jest transport i/albo magazynowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe:

      Z czego?

      Z gumoleum, kartonu, gówna i styropianu. Tak jak pam buk przykazał p0lskie zbudować ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Za wyjątkiem na przykład takich drobiazgów jak ciemna materia lub ciemna energia - to z problemów w zakresie obecnych możliwości obserwacyjnych i teoretycznych. Mogą być jeszcze inne poza nimi.

      @anadyomenel: Raczej myślałem o skali mikro (czyli w obrębie układu słonecznego). Kosmiczna skala-makro nie jest do końca ogarnięta, głównie z powodów krótkich obserwacji. Ale mimo wszystko sporo wiem z tego tematu. Tzw. ciemna materia to jest masa która powinna być we wszechświecie a jej nie widzimy. Pytanie dlaczego? To raczej nie jest kwestia praw fizyki tylko niedoskonałości techniki czy skąpych danych które posiadamy.

    •  

      pokaż komentarz

      @texas-holdem: Nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo pchnął świat do przodu. Wyobraź sobie świat bez prądu przemiennego albo silników elektrycznych.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie zdajesz sobie sprawy

      @1marcin1: Polecam powstrzymywać się na przyszłość od tego rodzaju nieuzasadnionych założeń.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty:

      Raczej myślałem o skali mikro (czyli w obrębie układu słonecznego).
      Te problemy widać obecnie w wielkiej skali, ale kto wie, gdzie sięgają? Na przykład, czy reguły opisujące w mikroskali znaną materię opisują także tę nieznaną? Może nie, i właśnie dlatego trudno ją wykryć?

      Kosmiczna skala-makro nie jest do końca ogarnięta, głównie z powodów krótkich obserwacji. Ale mimo wszystko sporo wiem z tego tematu. Tzw. ciemna materia to jest masa która powinna być we wszechświecie a jej nie widzimy. Pytanie dlaczego?
      No to rzeczywiście sporo.

      To raczej nie jest kwestia praw fizyki tylko niedoskonałości techniki czy skąpych danych które posiadamy.
      A to właściwie skąd wiadomo?

    •  

      pokaż komentarz

      @defoxe: Ale żeby to w ogóle wystartowało trzeba to zapisać jako projekt, który później się będzie rozwijać na papierze, między czasie zebrać na to fundusze, chętnych, przeszkolić odpowiednio osoby, a ty byś chciał w dekadę na zasadzie mamy materiały to budujemy. A to nie jest takie proste jak postawienie tartaku, mamy drewno to stawiamy i elo. Bardzo dobrze robi, bo taki projekt jest potrzebny żeby istniał i żeby się rozwijał nawet jeśli miałby to robić na papierze aczkolwiek fakt jest taki, że są bardziej teraźniejsze rozwiązania, które moglibyśmy stosować. Poza tym jak coś przy okazji tych badań wynajdzie to i tak wyjdzie na jego niż jakby tego nie robił.

    •  

      pokaż komentarz

      No to właśnie o tym pisałem :) Doskonale wiemy jak dział synteza jądrowa tylko od strony technicznej nie potrafimy jeszcze z niej skorzystać do budowy czegoś praktycznego

      @kwanty: tego itera budujo z giga tokamakiem, moze cos z tego bedzie za kilkanascie lat.

      źródło: Zrzut ekranu 2020-10-18 025852.png

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: ale skąd wiesz, że znamy wszystkie sposoby wytwarzania energii? Może okaże się pewnego dnia, że, nie wiem - rozciąganie strun produkuje jej więcej niż fuzja. innymi słowy skąd wiesz, że jakiś twór, którego jeszcze istnienia nie mamy świadomości nie nada się do produkcji energii?

    •  

      pokaż komentarz

      Jeszcze parę lat temu pukano się w głowę gdy mówił o bezzałogowych rakietach lądujących pionowo

      @pablosik: dla kogoś, kto nie znał tematu, to może było coś nowego

    •  

      pokaż komentarz

      A to właściwie skąd wiadomo?

      @anadyomenel: Nic nie wskazuje na to, że daleko w przestrzeni są inne prawa fizyki niż lokalnie (w naszym układzie słonecznym). Nic też nie wskazuje, że są jakieś dodatkowe prawa fizyki gdzieś "dalej".

      Bardzo dokładnie jesteśmy w stanie uzasadnić wszystkie obserwacje więc jakiekolwiek odstępstwa od normalnej fizyki wymagały by skorelowanych błędów w obserwacji z tymi nowymi prawami fizyki. Nie jest to niemożliwe ale wydaje się skrajnie nieprawdopodobne.

    •  

      pokaż komentarz

      tego itera budujo z giga tokamakiem, moze cos z tego bedzie za kilkanascie lat.

      @Pro-Xts: Według wiki, koncepcja powstała w 1950, pierwszą maszynę zbudowali w 1956 a obecnie mamy 2020 i nadal jesteśmy dalej niż bliżej :-/ I nawet nie mamy prototypu, jesteśmy w fazie eksperymentów z niektórymi elementami potrzebnymi w tym urządzeniu. Wiemy też, że następna generacja (+10-20 lat?) nadal nie będzie prototypem tyko dalej eksperymentem :-(

      To idzie zbyt wolno, może dlatego że w większości robione z funduszy rządowych więc palą kasę na biurokrację i niewydolne zarządzanie - gdyby się za to wziął Musk to by za dekadę stawiał pierwsze komercyjne elektrownie.

      Albo może to podejście jest wadliwe - próbujemy odtworzyć warunki które panują na słońcu i w oczywisty sposób brakuje nam "pojemnika" który wytrzyma stosowne temperatury. Może trzeba inaczej, coś w stylu "plzma w cieczy" albo mikrowybuchy, etc...

      Albo inne źródła energii (np. OZE) są na tyle tanie, że firmy przekalkulowały koszty R&D i stwierdziły że to się nigdy nie zwróci więc nie ma parcia od strony prywatnego biznesu? W wersji przejścia z produkcją energii w całości na OZE brakuje wyłącznie magazynów energii a te wiemy jak zrobić i obecnie mamy wiele różnych technologii, problemem jest cena i skala a nie w ogóle wymyślenie samej technologii jak w przypadku reaktorów termojądrowych. Zauważ, że Musk właśnie poszedł tą drogą - rozwija PV + akumulatory (On umie dobrze liczyć, to wiemy na pewno ;-)).

    •  

      pokaż komentarz

      ale skąd wiesz, że znamy wszystkie sposoby wytwarzania energii?

      @henk: W ramach obecnego wszechświata znamy wszystkie sposoby wytwarzania energii - czyli dokładnie ZERO. Bo wiemy, że nie istnieje żadna metoda produkcji energii. Energi nie można stworzyć ani zniszczyć - można ją tylko przekształcić z jednej formy w drugą.

      Oczywiście może się okazać, że żyjemy w symulacji i to co obserwujemy i znamy to są tylko wirtualne prawa i nie ma żadnej energii a jedynie zasoby maszyny na której się procesujemy ;-) Wtedy dyskusje o energii są bezcelowe bo nie wiemy co jest piętro wyżej...

      Co do teorii strun to ona nadal jest teorią (pewno nieudowodnioną koncepcją) i raczej opisuje ten świat który znamy tylko w inny sposób.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty:

      Bardzo dokładnie jesteśmy w stanie uzasadnić wszystkie obserwacje

      Właśnie nie wszystkie - dlatego zapycha się dziury ciemną materią i ciemną energią.

      jakiekolwiek odstępstwa od normalnej fizyki wymagały by skorelowanych błędów w obserwacji z tymi nowymi prawami fizyki.

      Albo na przykład braku wystarczająco dobrych obserwacji tego, co miałoby zachowywać się inaczej. Na przykład ciemnej materii.

      Nie tak znowu dawno symetria względem lustrzanego odbicia wydawała się fundamentalnym prawem fizyki. A potem się porobiło.

    •  

      pokaż komentarz

      obawiam się, że tego węgla w całym układzie słonecznym mamy zbyt mało

      @defoxe: absolutnie nie, przecież 1km2 z grafenu waży tyle co nic więc z samej hałdy 1 kopalni można by to zrobić, problemem jest jak to zrobić a nie ilość węgla ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty łał rozj%#%łeś mnie wiedzą z wiki

    •  

      pokaż komentarz

      @pablosik: eee tam. Na pewno się nie da . Nie ma co ...

      @Kokos_polska: „Wzięłyby się do prawdziwej roboty a nie jakieś cuda wymyślać. Niech łopatą pomacha to zobaczy...” ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: IMG_5985.JPG

  •  

    pokaż komentarz

    Pierwsze to wymyślmy opłacalny sposób wydobywania surowców z innych ciał niebieskich. Bez tego nie da się ruszyć z niczym konkretnym.

    •  

      pokaż komentarz

      Pierwsze to wymyślMY

      @Willux: ja juz siedze od 7 i mysle

    •  

      pokaż komentarz

      @Endriu_z_Oppeln: Siedząc na wykopie to raczej nic nie wymyślisz, przynajmniej nic mądrego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Willux: tutaj akurat z oplacalnoscia i teoretycznie z prostota rozwiazania nie ma problemu. problem z eksploracja kosmosu jest z gola inny.najwieksze wyzwanie to opuscic nasza atmosfere i wejsc na orbite okoloziemska, potrzebny jest tu ciag silnikow kilkukrotnie przewyzszajacy mase pojazdu bo im szybciej przyspieszasz tym jest to efektywniejsze bo krucej musisz przeciwdzialac przyciaganiu, co do oporow atmosfery to troszke bardziej skomplikowane bo upory rosna zewzrostem predkosci ale maleja z wysokoscia i trzeba szukac najbardziej optymalnych parametrow. posiadajacinfrastrukture umozliwiajaca budowanie sprzetu w kosmosie z surowcow pochadzacych z obiektowo malej grawitacji staje sie juz proste i tanie ale dojscie do tego punktu to okres drogiego,niebezpiecznego i skomplikowanego wynoszenia obiektow z powiezchni ziemi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Willux:

      Wszystkie planety razem z ich satelitami + wszystkie inne znane ciała stanowią ...0,14% masy Układu Słonecznego.
      Wiec towaru do budowy musisz szukać po całej Galaktyce :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Willux: ciężki temat - nie do ogarnięcia jeśli są jakiekolwiek zasoby na ziemi. Mogło by się tak stać, tylko jeśli doszło by do absolutnego musu. Dlaczego? Duzi gracze na ziemi zarabiają straszne pieniądze na tym i nie pozwolą. Wyobraź sobie, że możemy w bezpieczny i w miarę tani sposób ściągnąć na ziemie asteroidę, która ma w sobie 100 tys. ton platyny wartej pięć trylionów dolarów (po wycenie z 2012 roku, polecam: https://en.wikipedia.org/wiki/(6178)_1986_DA) - jedna taka asteroida i rynek metali szlachetnych się załamuje :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Willux: Bez sensu. Taniej będzie przechwycić obiekt z pasa planetoid

    •  

      pokaż komentarz

      @Willux: To jest akurat proste, w pasie Kuipera jest wszystko, od wody, żelaza po metale ziem rzadkich. Tylko brać, wszystko leży praktycznie na wierzchu. Problem w tym, że trzeba tam dolecieć, zabezpieczyć się przed promieniowaniem kosmicznym, stworzyć sztuczną grawitację.

    •  

      pokaż komentarz

      @biginjapan: W praktyce megakorporacje, bo tylko one będą w stanie przechwycić asteroidę i czerpać z jej zasobów, będą kontrolowały i sukcesywnie dostarczały towar na rynek tak żeby nie zmniejszyć swoich zysków. To już się dzieje w wielu przypadkach, na przykład diamentów.

      Ale to są rozważania czysto teoretyczne, dopóki wszystko czego potrzebujemy da się wykopać/ recyklingować, dopóty żadnych asteroid nikt nie będzie przechwytywać. Bo niby po co.

    •  

      pokaż komentarz

      @Endriu_z_Oppeln: Wymyślić to żaden problem. Ja już dawno wymyśliłem:

      Najbardziej definitywnym rozwiązaniem niedoborów jakichkolwiek metali jest górnictwo kosmiczne i perełka w postaci planetoidy Psyche 16, która jest metalicznym jądrem proto-planetarnym (skład to 95% metal), średnicy około 250 km oraz masie 2.23×10^19 kg. Przy utrzymaniu aktualnego poziomu wydobycia metali, wystarczyło by to na pokrycie zapotrzebowania na najbliższy MILION lat.

      Jeśli chodzi o transport planetoidy zza orbity Marsa to masę reaktywną mógłby stanowić metal wydobywany z powierzchni Psyche 16. Wystarczyło by mieć tam kopalnie zasilane np. przez reaktory nuklearne a ich urobek mógłby być wystrzeliwany za pomocą dział elektromagnetycznych w ten sposób aby powoli kształtować orbitę planetoidy tak jak to nam odpowiada.

      Być może większość wydobywanego metalu mogła by być przetwarzana już w przestrzeni kosmicznej co pozwoliłoby zredukować zanieczyszczenie środowiska na Ziemi. Być może większość tego metalu mogła by być wykorzystana od razu w przestrzeni kosmicznej, np. do budowania kolonii orbitalnych więc nie trzeba by się było męczyć ze sprowadzaniem go na powierzchnię Ziemi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Endriu_z_Oppeln: Tej ale pracy umysłowej to tak nie policzysz xD nikt nie wie czy ty od 7 myślałeś tylko o tym czy może o dupach jeszcze :)

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL chyba trochę nie doceniasz rozmiarów i gęstości Słońca. To, że zawiera ono tak dużą część masy Układu Słonecznego, to nie znaczy, że jest za mało materiału, żeby otoczyć je Sferą Dysona. Słońce jest zwartym obiektem trójwymiarowym, a większość jego masy to bardzo gęste jądro. Sfera jest obiektem dwuwymiarowym, bo jak na swoje rozmiary byłaby bardzo cieniutka i przez to też bardzo lekka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Endriu_z_Oppeln: trzeba wysłać w kosmos naszych górników. Problem solved.

      Są drobne szczegóły do dogrania ale ile możemy na tym zyskać!

    •  

      pokaż komentarz

      @Trevize:

      Sfera jest obiektem dwuwymiarowym, bo jak na swoje rozmiary byłabybardzo cieniutka i przez to też bardzo lekka.

      Jeśli będzie zbudowana ze stopu Wibranium i Adamantium + uszlachetniające domeszki z młotu Thora to jak najbardziej powinno się udać. :)

      W każdym innym przypadku konstrukcja załamie się pod wpływem grawitacji Słońca.

    •  

      pokaż komentarz

      @Willux dokładnie tak. Kurzgesagt dobrze tłumaczy zawiłość tej mega konstrukcji

      https://youtu.be/pP44EPBMb8A

    •  

      pokaż komentarz

      Wszystkie planety razem z ich satelitami + wszystkie inne znane ciała stanowią ...0,14% masy Układu Słonecznego.

      @RFpNeFeFiFcL: źle do tego podchodzisz, przecież strefa nie musi być zbudowana z masy równej masie układu słonecznego

    •  

      pokaż komentarz

      @progejmer:

      Trochę matematyki:

      Is a Dyson sphere stable?
      In a type I Dyson Sphere all the structures orbit independently around the star, and their orbits are normal keplerian elliptic or circular orbits. Since the mass of the shell is negligible compared to the sun, the self-gravity can be ignored (it will merely cause some precession of elliptical orbits). And if two orbits intersect, they can be adjusted by using solar sails, ion engines, magsails or similar low-energy devices.
      Another version would be based on statites (this is probably due to Robert L. Forward): each solar collector will also be a solar sail, and hover without orbiting above the sun, held up by light pressure. By adjusting the sail area statites can move in and out, and by adjusting their angle they can move away if needed. Traffic control may be a problem, but can likely be handled in various ways, for example by local flight control centres or automatic systems based on flocking behaviour.

      The force on a statite would be F = L/(4 pi c r^2) - GMm/r^2, where L is the total luminosity of the sun (3.9e26 W), M is the mass of the sun, m is the density of the statite, r the distance to the sun and c is the speed of light. To remain in balance, the statite will have to have the density

      m=E/(4 pi c G M)
      (this assumes a 100% reflective statite). Note that this is independent of distance to the sun, closer to the sun the gravitational pull is greater, but the radiation pressure is stronger. The density depends only on the mass/luminosity of the sun. For a statite in the solar system, the density would be around 0.78 g/m^2
      A rigid dyson sphere is not stable, since there is no net attraction between a spherical shell and a point mass inside. If the shell is pushed slightly, for example by a meteor hit, the shell will gradually drift off and eventually hit the star. This is a classic problem in elementary mechanics and is usually solved in introductory textbooks.

      Gauss Law
      One easy way to derive it is from Gauss Law: the integral of the force across an arbitrary closed surface is proportional to the amount of mass inside it. If the surface is a sphere surrounding the dyson sphere, there is obviously an inward force on the surface of the sphere since there is a mass inside it. But if the sphere is inside the dyson sphere (the sun is ignored in this calculation, as we are only interested in the gravity of the dyson sphere), there is no mass inside it and hence the integral must be zero, which means that there is no gravitational field inside the sphere.
      Elementary Proof
      It can also be proven using only elementary (brute force) calculus. This treatment is from Kleppner & Kolenkow, An Introduction to Mechanics (p. 101) and deals with the force between a point of mass m at radius r on the x-axis from a spherical shell centred at the origin:
      Divide the shell into narrow rings. Let R be the radius of the shell, t its thickness (t << R). The ring at angle theta, which subtends an angle dtheta, has a circumference 2 pi R sin theta, width R dtheta an thickness t, which gives it a volume of

      dV=2 pi R^2 t sin theta d theta
      and a mass of (M/2) sin theta dtheta where rho is the density of the shell.
      Each part of the ring is the same distance r´ from m, and by symmetry the force from the ring is directed along the axis with no transversal component. Since the angle alpha between the force vector and the line of centres is the same for all sections of the ring, the force components along the line of centres add to give is used in Baxter's The Time Ships).

    •  

      pokaż komentarz

      dF=G m rho dV cos alpha / r´^2
      for the whole ring. This is then integrated: F = int (G m rho dV/r´2) cos alpha. By expressing cos alpha as a function of polar angle we get:
      F = [GMm/2] int0^pi ( (r - R cos theta) sin theta dtheta)/(r^2 + R^2 - 2 r R cos theta)^2/3
      (where int
      0^pi is the integral from 0 to pi). Through the substitution u=r-Rcos(theta), du=Rsin theta dtheta we get:
      F = [GMm/2R] int{r-R}^{r+R} (u du) / (R^2 - r^2 +2ru)^(3/2)
      which is a standard integral resulting in:
      F = (GMm/2R)(1/2r^2)[sqrt(R^2-r^2+2ru)-(r^2-R^2)/sqrt(R^2- r^2+2ru)]
      {r-R}^{r+R}
      For r<R we get:
      F=(GMm/4Rr^2){(R+r)-(R-r)-(r^2-R^2)(1/(R+r)-1/(R-r))} = 0
      How strong does a rigid Dyson shell need to be?
      Very strong. According to Frank Palmer:
      Any sphere about a gravitating body can be analysed into two hemispheres joined at a seam. The contribution of a small section To the force on the seam is
      g(ravity)d(ensity)t(hickness)A(rea)cos(angle).
      The integral of Acos(angle) is (pi)R^2.
      So the total force is gdt(pi)R^2. Which is independent of distance, neatly enough.

      The area resisting the force is 2(pi)R*t.

      Thus, the pressure is gdR/2; this can be translated into a cylindrical tower of a given height on Earth. If that tower built of that material can stand, then the compression strain is not too great.

      At 1 AU, that comes to 2([pi]AU/YR)^2, or -- by my calculations -- in the neighborhood of 80 to 90 THOUSAND kilometers high.

      The tendncy to buckle, moreover, is another problem.

      What about gravity on a rigid Dyson shell?
      A nonrotating dyson shell would have just two sources of gravity: the shell itself and the star. As mentioned above, on the inside only the gravity of the star would be felt and everything would fall down into it, while on the outside there would be weak gravity (for a 1 AU sphere centred around the sun, the gravity would be 6e-3 m/s^2).
      The only ways to make a rigid Dyson shell habitable on the inside would be either to provide it with some sort of antigravity (which is unlikely) or to rotate it, which would make only the equatorial band habitable unless the interior was terraced. A rotating dyson sphere would be under immense strains; see the section about the ringworld for a simple calculation. Niven pointed out that if you want to spin a Dyson sphere, it is better to build it like a film canister for reasons of structural strength, and then you have a Ringworld.

      It has been suggested that one could live on the outside of the sphere, especially if the interior star is rather cool; it appears that a terrestrial environment is possible around M stars just at the end of the main sequence. Erik Max Francis gives the following derivation of this kind of sphere:

      First, know the luminosity-mass relation for main sequence stars:

      L = k M^nu,
      where k is a constant of proportionality and nu is between 3.5 and 4.0. (k depends on the choice of nu, obviously.) You can find the constant k, given nu, based on the fact that the Sun has a luminosity of 3.83 x 10^26 W and a mass of 1.99 x 10^30 kg.
      Second, know the gravitational acceleration:

      g = G M/R^2.
      Third, the blackbody power law (we're approximating the star as a blackbody, which isn't too bad of an approximation):
      L = e sigma A T^4.
      Knowing these factors, you can combine them to get an equation which relates the mass of the star to the desired temperature and gravity of the sphere:
      k M^(nu - 1) = 4 pi e sigma G T^4/g.
      Substituting ideal conditions (g = 9.81 m/s^2, T = 300 K), you find that M must be between 0.054 and 0.079 masses solar (the variance is dependent on the variance in the exponent in the mass-luminosity relation). The end of the main sequence is at about 0.08 masses solar, for comparison.
      This would produce spheres with a radius of 0.0057-0.0069 AU (852,720 - 1,032,240 km).

      It might also be possible to have a biosphere between two dyson spheres (this

    •  

      pokaż komentarz

      @RFpNeFeFiFcL: ok może trochę nie doszacowałem skali ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      The ratio of the Sun's diameter to the Earth's diameter is

      1,392,000/12756 = 109.1
      This means the ratio of their volumes is 109.1 x 109.1 x 109.1, which is about 1,300,000,and that means that 1,300,000 Earths should fit inside the Sun.

      1 metr kwadratowy grafenu waży 0.77 milligramów czyli 1km2 to zaledwie 0,77 grama
      Pole powierzchni słońca = 6,0787×10 (do potęgi 12) km² to ile by to było ton by tylko objąć słońce bez dystansu? moje kalkulatory nie dają rady (・へ・)

    •  

      pokaż komentarz

      @progejmer:

      Poszukam bardziej akademickich danych (są na pewno bo kiedyś czytałem) i może zrobię za tydzień oddzielne znalezisko.

      Jak coś, to Cie zawołam. :)

  •  

    pokaż komentarz

    Elon: a machnę sobie internetową platformę finansową.
    Sektor Bankowy: hahaha XD
    E: PayPal
    SB: ( ಠ_ಠ)

    Elon: zawojujemy na rynku samochodów i to elektrykiem.
    Sektor motoryzacyjny: hahaha XD
    E: Tesla
    Sm: ヽ( ͠°෴ °)ノ

    Elon: zbudujemy rakietę, wystrzelimy nią osobówkę na marsa a rakieta sama wróci na ziemię.
    Sektor aeronautyczny: hahaha XD
    Elon: SpaceX
    SA: ლ(ಠ_ಠ ლ)

    Elon: zbudujemy sferę Dysona
    Wykop: dajesz.

  •  

    pokaż komentarz

    Ale przed czy po lądowaniu na Marsie?

  •  

    pokaż komentarz

    Znowu się zjarał

    źródło: oneindia.com

1 2 3 4 5 6 7 ... 17 18 następna