•  

    pokaż komentarz

    Tak w ogóle to prawilnie przypominam, że na mapce poniżej idziemy z koloru żółtego w brązowy. Pomijając pseudo mikropaństewka, następny na południe kraj, gdzie aborcja z powodu letalnych wad płodu jest zabroniona, to jeśli dobrze patrę Afganistan.

    Nie dajcie sobie wmówić, że protesty są radykalne, bo "feminazistki". To spin. Radykalny to był ruch władzy.

    źródło: mapa.JPG

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Aborcja na życzenie do 12. tygodnia ciąży to komunizm. Czego nie rozumiesz? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Probz: No już parę osób mi pisało że to Hitler wprowadził, a potem komuniści.

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: W ogóle jak ktoś z RiGCzem może podnosić taki argument? Wąsów też trzeba zabronić?

    •  

      pokaż komentarz

      @Walther00: To typowe dla ludzi bez kultury umysłowej, a z takich rekrutują się najbardziej pewni siebie radykałowie, że traktuje się fakty historyczne bez kontekstu i bez analizy, żeby nimi walić jak cepem. Tu Hitler dopuścił aborcję, tam budował autostrady. Wszystko to takie niepoważne i bez głębi.

      PS: Tak jeszcze co do mapy. Pewnie Polska AD 2020, jeśli by chcieć poprawnie odwzorować nasze społeczeństwo, nie byłaby na niebiesko, ale na zielono - czemu nie? Paradoksalnie w tych lewackich krajach zachodnioeuropejskich matka ma np. obowiązkowy czas na przemyślenie decyzji, nie to, co w naszym swojskim podziemiu, gdzie załatwiasz wszystko w jedno popołudnie. No ale przynajmniej formalnie nie ma aborcji i ręce czyste.

    •  

      pokaż komentarz

      @Probz: Lampart jakoś ma inne plany niż powrót do tego co było xD

    •  

      pokaż komentarz

      Lampart jakoś ma inne plany niż powrót do tego co było

      @Kaczypawlak: To, co było, już się nie wróci. Obecnie ustanawiany kompromis, jeśli miałby być zgodny ze stanem społeczeństwa, musiałby być na lewo od starego, czyli np. powinniśmy być na zielono.

      Tak w ogóle to wiesz czym był kompromis z 1993? Przede wszystkim porozumieniem premier Suchockiej (która została potem ambasadorem w Watykanie) z ZChN (tym samym, o którym Kaczyński mówił, że to najszybsza droga do dechrystianizacji kraju).

      Teraz szykuje się nowy "kompromis" między Dudą i Gowinem (którzy będą reprezentowali stronę "liberalną") i jądrem PiSu i Solidarnej Polski. Ja jednak - nawet jeśli dojdzie do skutku - proponowałbym go żadnym "kompromisem" nie nazywać.

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Aborcja prawna dla mężczyzn na życzenie = aborcja na życzenie dla kobiet.

      Bez spełnienia tego postulatu niech się wypchają feminazistki jedne ...

    •  

      pokaż komentarz

      Aborcja prawna dla mężczyzn na życzenie = aborcja na życzenie dla kobiet
      Bez spełnienia tego postulatu niech się wypchają feminazistki jedne ...


      @STEFAN_n00b: Jest tak w jakimś kraju? Polityka to sztuka możliwego. Nie spodziewałbym się, że Polska wprowadzi jakieś radykalnie nowe rozwiązanie, bo nie mamy na to zaplecza intelektualnego, ani też taka propozycja nie funkcjonuje w szerszym obiegu, więc może jednak z dostępnych modeli wybierzmy jakiś mniej zamordystyczny zamiast dowalać kobietom i w sumie też mężczyznom?

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: To jest wyjście całkowicie po środku i najbardziej racjonalne wyjście. Nie może być tak że kobieta może zadecydować za mnie że urodzi bądź usunie dziecko. Dlaczego za tym że ja mam płacić ona o tym decyduje ? Seks był dla nas obu przyjemny to że wpadliśmy nie może oznaczać że ona może mnie szantażować ... Tym bardziej w świecie gdzie liczy się obecnie własne ja i moje uczucia ...

      Mój brzuch, moja sprawa = Mój portfel, moja kasa.

    •  

      pokaż komentarz

      To, co było, już się nie wróci. Obecnie ustanawiany kompromis, jeśli miałby być zgodny ze stanem społeczeństwa, musiałby być na lewo od starego, czyli np. powinniśmy być na zielono.

      @eoneon: a co z ustawą zasadniczą?¯\_(ツ)_/¯ Prawo jest niby ważne i pewne zasady są nienaruszalne w demokracji liberalnej, neuropki szczególnie czepialskie były po 2015 roku¯\_(ツ)_/¯

      Tak w ogóle to wiesz czym był kompromis z 1993? Przede wszystkim porozumieniem premier Suchockiej (która została potem ambasadorem w Watykanie) z ZChN (tym samym, o którym Kaczyński mówił, że to najszybsza droga do dechrystianizacji kraju).

      @eoneon: A konstytucja jest obecna z 1997 roku....

      Teraz szykuje się nowy "kompromis" między Dudą i Gowinem (którzy będą reprezentowali stronę "liberalną") i jądrem PiSu i Solidarnej Polski. Ja jednak - nawet jeśli dojdzie do skutku - proponowałbym go żadnym "kompromisem" nie nazywać.

      @eoneon: masz III RP w pigułce, latami chodziłeś i głosowałeś to masz¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon:

      Obecnie ustanawiany kompromis, jeśli miałby być zgodny ze stanem społeczeństwa, musiałby być na lewo od starego, czyli np. powinniśmy być na zielono.
      A czemu niby?

    •  

      pokaż komentarz

      a co z ustawą zasadniczą

      @Kaczypawlak: Istnieje, natomiast nie istnieje (=ponad połowa Polski go nie uznaje) wyrok tzw. Trybunału (a lepiej powiedzieć - Atrapy Trybunału), który nie dość że niepoprawnie obsadzony, to jeszcze zawyrokował w składzie z udziałem wnioskodawcy - prof. Pawłowicz.

      Podejść do konstytucji jest wiele (w USA mają np. z jednej strony originalism, z drugiej "living tree", która sprawia, że pewne zapisy zmieniają znaczenie z biegiem czasu, trochę jak w KK ;)), natomiast nikt tam tych wyroków nie kwestionuje, bo Sąd Najwyższy jest poważany, a nie jest kadłubkowym organem partii rządzącej z przewodniczącym mającym życie towarzyskie z szefem partii rządzącej.

    •  

      pokaż komentarz

      Lampart jakoś ma inne plany niż powrót do tego co było xD

      @Kaczypawlak: Lampart NIGDY nie wyprowadziłaby takich tłumów na ulice gdyby nie to co się stało w TK. kompromis został zaorany i terqz już nie ma do niego powrotu. powrót do niego dla wielu będzie porażką - nie po to teraz walczą by osiągnąć to co było legalne jeszcze tydzień temu.

      wahadło powoli zaczyna się wychylać w drugą stronę - tę "lewacką" na nieszczęście (dla Ciebie - jak sądzę po wpisach). kilka lat coraz bardziej widocznego mariażu KK z państwem, kompletne poczucie bezradności w takich sprawach jak choćby pedofilia w KK, w koncu temat aborcji (który ZAWSZE powodował społeczne wrzenie w Polsce).

      nie, do kompromisu powrotu NIE MA.

      a co z ustawą zasadniczą?¯_(ツ)/¯ Prawo jest niby ważne i pewne zasady są nienaruszalne w demokracji liberalnej, neuropki szczególnie czepialskie były po 2015 roku¯_(ツ)

      tak szczerze - to gdyby chcieć postępować zgodnie z prawem to:
      1. TK jest nielegalny
      2. ten TK, który się zebrał nie mógł obradować w takim składzie, bo pod projektem, nad którym debatowano w 2017 podpisała się Pawłowicz, także nie było cienia wątpliwości jakie ma ona zdanie w tej sprawie
      3. jeden z sędziów TK słusznie zauważył, że to orzecznictwo de facto jest stawianiem TK w roli władzy USTAWODAWCZEJ, a nie to jest rolą TK. to parlament bowiem powinien doprecyzować prawo. ale jak powiedział ten sam sędzia - nie bez powodu ustawodawca nie użył sformułowania "od poczęcia". co jednak wielu sędziów przegapiło kompletnie.

    •  

      pokaż komentarz

      A czemu niby?

      @Fidel1: Bo tak wychodzi z badań opinii. Więcej ludzi chce złagodzenia, niż zaostrzenia prawa. Sondaż dla centroprawicowej RP (inne - zapewne przez taką a nie inną formułę pytania - przejawiają jeszcze większy przechył):

      Z kolei w grudniu 2019 r. w sondażu IBRiS przeprowadzonym na zlecenie „Rzeczpospolitej” 49,9 proc. respondentów opowiedziało się za utrzymaniem tzw. kompromisu aborcyjnego, a 28,7 proc. było za ułatwieniem dostępu do aborcji z innych przyczyn niż wymienione obecnie w ustawie. Tylko 14,9 proc. wyraziło zdanie, że prawo powinno zostać zaostrzone.

      ( https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/czy-polacy-popieraja-zaostrzenie-prawa-aborcyjnego-analizujemy-sondaze/r78zlwe )

      Jeśli zapytać o aborcję do 12 tygodnia na życzenie, to wychodzi poparcie ok. połowy respondentów, widać więc wyraźnie, w którą stronę ciąży konsensus.

      No i w ostatnich dniach było sporo badań pokazujących sprzeciw przeciw wyrokowi TK.

      tl;dr - Polacy cenili "kompromis", ale więcej osób ciągnie w stronę liberalizacji niż zaostrzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon:

      Bo tak wychodzi z badań opinii. Więcej ludzi chce złagodzenia, niż zaostrzenia prawa.
      Nie, z badań wynika że większość chce przywrócenia tego co było.

      W sondażu dla "Gazety Wyborczej" zapytano tysiąc osób o to, w jakim stopniu popierają aborcję w naszym kraju.
      22 procent Polek i Polaków popiera aborcję na żądanie (do 12. tygodnia ciąży). Zakazu aborcji chciałoby 11 procent badanych. Większość badanych - 62 procent - dopuszcza aborcję tylko w określonych przypadkach.
      Gazeta precyzuje dalej wspomniane określone przypadki. Aborcję w przypadku zagrożenia życia i zdrowia matki popiera - według badania - 63 procent ankietowanych, w przypadku trwałego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu - 59 procent, jeśli ciąża jest wynikiem gwałtu - 54 procent, a w przypadku udokumentowanej trudnej sytuacji osobistej matki - 10 procent


      Sondaż dla Gazety Wyborczej przeprowadzony po decyzji TK. https://tvn24.pl/polska/aborcja-sondaz-kantar-czy-aborcja-powinna-byc-w-polsce-legalna-4734145

      Polacy cenili "kompromis", ale więcej ciągnie w stronę liberalizacji.
      Bzdura, dalej większość jest za "kompromisem" a nie za liberalizacją.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie, z badań wynika że większość chce przywrócenia tego co było.

      @Fidel1: Tego co było nie da się przywrócić. Co jest drugim wyborem? Czy ludzie kupią "kompromis prim" Gowina przesunięty na prawo od obecnego? No nie wiem. Sam wkleiłeś, że 63 procent jest przeciw usunięciu przesłanki embriopatologicznej.

      Bzdura, dalej większość jest za "kompromisem" a nie za liberalizacją.

      @Fidel1: Bo wierzyli, że ten kompromis nas chroni przed chaosem i wojną wewnętrzną. No ale już nie chroni. Założę się, że za jakiś czas nie będzie już tak wielu sierot po nim widocznych w sondażach.

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon:

      Tego co było nie da się przywrócić.
      Da się, gdyby opozycja nie była upośledzona, to już machali by projektem poprawki do konstytucji który sprawiałby że "kompromis" byłby zgodny z konstytucją.
      >Co jest drugim wyborem? Czy ludzie kupią "kompromis prim" Gowina? No nie wiem.
      Szybciej niż "legalizacje".

      Bo wierzyli, że ten kompromis nas chroni przed chaosem i wojną wewnętrzną. No ale już nie chroni.
      Nie ma żadnego problemu żeby znów "chronił",

      Założę się, że za jakiś czas nie będzie już wielu sierot po nim.
      Za to będzie wiele "sierot" zdziwionych że PiS wygrał kolejne wybory.

    •  

      pokaż komentarz

      Da się, gdyby opozycja nie była upośledzona, to już machali by projektem poprawki do konstytucji który sprawiałby że "kompromis" byłby zgodny z konstytucją

      @Fidel1: I co by im z tego przyszło? Poza tym nie można zmieniać konstytucji z podpalaczem konstytucji, elektorat opozycyjny by opozycji tego nie wybaczył.

      Zresztą twardogłowi katolicy w PiS nie mogliby za taką poprawką głosować, bo byłaby - w przeciwieństwie do sytuacji z 1993 - nie zwiększeniem, a zmniejszeniem zakresu ochrony prenatalnej.

      Za to będzie wiele "sierot" zdziwionych że PiS wygrał kolejne wybory.

      @Fidel1: Meh. Zobaczymy jak genialny strateg poradzi sobie z przetrwaniem tej zimy w jako takim kształcie.

      Kręcimy się w kółko, pasuję zatem i życzę dobrego wieczoru.

    •  

      pokaż komentarz

      Tego co było nie da się przywrócić.

      @eoneon: Jak to? Można na przykład uchwałą sejmu uznać działalność TK żony Wolfganga za nielegalną( ͡° ͜ʖ ͡°)

      W dodatku na razie wszystko wskazuje na to że rządzić po 2023 będzie Platforma, Hołownia jak dotrwa, no i albo lewica albo PSL albo oba.

      PSL większość Holowniarzy i Platformy ci przecież tego przepchnie, a lewica nie może się przebić przez 10% na razie.

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon:

      I co by im z tego przyszło?
      Poparcie "środka".

      Poza tym nie można zmieniać konstytucji z podpalaczem konstytucji, elektorat opozycyjny by opozycji tego nie wybaczył.
      To zostanie tak jak jest, bez PiS nie da się zmienić konstytucji, a stawiając "żądania" których nie popiera większość, nie da się uzyskać wystarczającego poparcia.

      Zresztą twardogłowi katolicy w PiS nie mogliby za taką poprawką głosować, bo byłaby - w przeciwieństwie do sytuacji z 1993 - nie zwiększeniem, a zmniejszeniem zakresu ochrony prenatalnej.
      Przełknęli by to, trochę dotacji dla Tadka i episkopatu i nie było by problemu.

      Meh. Zobaczymy jak genialny strateg poradzi sobie z przetrwaniem tej zimy w jako takim kształcie.
      A co mu niby "grozi"?

    •  

      pokaż komentarz

      Istnieje, natomiast nie istnieje (=ponad połowa Polski go nie uznaje) wyrok tzw. Trybunału (a lepiej powiedzieć - Atrapy Trybunału), który nie dość że niepoprawnie obsadzony, to jeszcze zawyrokował w składzie z udziałem wnioskodawcy - prof. Pawłowicz.

      @eoneon: konstytucję ile ludzi poparło w referendum?( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Lampart NIGDY nie wyprowadziłaby takich tłumów na ulice gdyby nie to co się stało w TK. kompromis został zaorany i terqz już nie ma do niego powrotu. powrót do niego dla wielu będzie porażką - nie po to teraz walczą by osiągnąć to co było legalne jeszcze tydzień temu.

      wahadło powoli zaczyna się wychylać w drugą stronę - tę "lewacką" na nieszczęście (dla Ciebie - jak sądzę po wpisach)

      @secret_passenger: w sumie to dla nas wszystkich, dla mnie aborcja może być i do 9 miesiąca, gorzej jest z tą resztą a już się sami kłócą kto z kim protestuje i kto ma wypier dosłownie z niego¯\_(ツ)_/¯ Jarkowi to się udało, sam wcześniej ustawę Godek olewał i wrzucał do zsypu sejmowego a tu co zrobił? Konfederacja notuje zniżkę poparcia, Ziobro i Gowin go teraz nie opuszczą, bo ich ludzie zjedzą. Jak lewica obecna dojdzie do władzy to będziemy mieli totalnie przesrane, ale aborcja może będzie¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Jak to? Można na przykład uchwałą sejmu uznać działalność TK żony Wolfganga za nielegalną

      @CynicznyMarksista: A w przyszłej kadencji to różne rzeczy można robić, mnie idzie o posunięcia możliwe dopóki rządzi PiS.

      A co mu niby "grozi"?

      @Fidel1: Kryzys gospodarczy i społeczny nieznany Polakom od 30 lat.

      konstytucję ile ludzi poparło w referendum

      @Kaczypawlak: Większość, plus 2/3 parlamentu.

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon:

      Kryzys gospodarczy i społeczny nieznany Polakom od 30 lat.

      I co z tego? Do wyborów jest "bezpieczny", a przy odpowiednich decyzjach to i przez kolejną kadencję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczypawlak:

      Jarkowi to się udało, sam wcześniej ustawę Godek olewał i wrzucał do zsypu sejmowego a tu co zrobił?

      ale co się udało? ze podpalił kraj? tak.
      zmobilizować największe, wielodniowe protesty od 2015 roku? tak.

      to uważasz za sukces?

      Jak lewica obecna dojdzie do władzy to będziemy mieli totalnie przesrane, ale aborcja może będzie¯_(ツ)_/¯

      kompletnie się nie zgadzam. gorzej już nie będzie. skrajna lewica jest za mała by samodzielnie rządzić, nie ma obaw. to tak jakby dziś obawiać się o samodzielne rządy konfederatów. nie ma na to w najbliższej przyszłości szans.

      reszta partii nie jest jakoś specjalnie rewolucyjna, ale mam nadzieję że wszyscy zrozumieli że konserwatyzm (prezentaowany przez Kamysza, czy na początku kampanii prezydenckiej przez Hołownię) to nie jest w Polsce świętość.

    •  

      pokaż komentarz

      mnie idzie o posunięcia możliwe dopóki rządzi PiS.

      @eoneon: Ja mogę tylko trzymać kciuki ale mnie idzie o to że nawet jeśli wszystkie sondaże będą pokazywać że większość Polaków jest za aborcją na życzenie to i tak to nie znajdzie większości w sejmie. Niby do 2025 dużo czasu ale nadal dla PSL'u i Holowniarzy to jest no go. Może w 2027( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Jest tak w jakimś kraju?

      @eoneon: Dobre pytanie, kiedyś to nawet próbowałem ustalić ale nie znalazłem żadnych analiz prawa pod tym kątem w poszczególnych krajach. Jeśli rzeczywiście w żadnym państwie coś takiego nie funkcjonuje (a nie znalazłem takiego) to w istocie jest to interesujący przejaw tego, jak mentalność w odniesieniu do kwestii reprodukcyjnych kształtuje systemy prawne. Wydaje się bowiem, że jakby pominąć aspekt moralności (odpowiedzialność rodziców za wydane na świat dziecko), to "prawna aborcja dla mężczyzn" jest całkiem logicznym przepisem. Zastanawia mnie co leży u podstaw zjawiska nie-adresowania zagadnienia w literze prawa... Czyżby autorzy legislacji nigdzie nie uznali, jakoby "grupa odrzucających odpowiedzialność" była liczna na tyle, by istniał sens ją w ogóle uwzględniać? A może wręcz przeciwnie: wszędzie uznali, że istnienie takiego przepisu spowodowałoby masowe olewanie przez ojców swoich dzieci. Ciekawa sprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @texas-holdem: Ja bym miał istotne zastrzeżenie co do "aborcji prawnej dla mężczyzn".

      Zawsze należy się spytać z jakich pozycji światopoglądowych wychodzą zwolennicy tego rozwiązania.
      Bo zasadniczo jest to rozwiązanie skrajnie lewicowe, w stylu skandynawskim, gdzie założenie jest takie że państwo ma zapewnić możliwość życia bez zależności od innych ludzi.
      Czyli dzieci których ojcowie "abortowali się" mają zapewnione takie wsparcie od państwa, aby ich szanse na sukces w życiu nie były gorsze od innych Co oznacza ni mniej ni więcej - intensywne wsparcie socjalne.

      A OBAWIAM SIĘ (hehe) że ci sami mężczyźni którzy są za aborcją prawną, są absolutnie przeciw wsparciu socjalnemu samotnych matek.
      Bo oni reprezentują pogląd "jak się baba ruchała to niech cierpi"

    •  

      pokaż komentarz

      A OBAWIAM SIĘ (hehe) że ci sami mężczyźni którzy są za aborcją prawną, są absolutnie przeciw wsparciu socjalnemu samotnych matek.
      Bo oni reprezentują pogląd "jak się baba ruchała to niech cierpi"


      @graf_zero: Tak, zgadzam się co do tego profilu psychologicznego. Przy czym nie jest on raczej powodem, dla którego nigdzie na świecie (?) nie ma takiej prawnej opcji. Ciekawi mnie jaka jest główna przyczyna absencji "prawnej aborcji" w systemach legislacyjnych... Czyżby mogło tu chodzić o ekonomię? Jeśli np. występuje w społeczeństwach (ale to nieco jednak dziwne, by efekt działał od RPA po Norwegię) obawa, że duży odsetek ojców by się "prawnie abortował", to wtedy te zostawione matki nie mogłyby partycypować w rynku pracy. Ale z drugiej strony, jak piszesz – zamiast obciążać ojca można by im wypłacać świadczenia z funduszu alimentacyjnego, w praktyce i tak się to dzieje na dość dużą skalę, bo przecież masa ojców zostawia swoje dzieci i unika alimentów. Czy gdyby permanentne zrzeczenie się odpowiedzialności za dziecko było kwestią złożenia deklaracji notarialnej to tych ludzi (w sensie tych, co teraz zostawiają dzieci i migają się od płacenia) byłoby Twoim zdaniem istotnie więcej? Być może tak. Być może duża część ojców partycypuje finansowo w kosztach utrzymania dziecka wyłącznie dlatego, że nielegalne jest tego nie robić. Ale że w każdym kraju i kulturowym kręgu ta obawa miałaby być do tego stopnia silna, że nigdzie nie ma takiej opcji?

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli np. występuje w społeczeństwach (ale to nieco jednak dziwne, by efekt działał od RPA po Norwegię) obawa, że duży odsetek ojców by się "prawnie abortował", to wtedy te zostawione matki nie mogłyby partycypować w rynku pracy

      @texas-holdem:

      mężczyźni na całym świecie masowo się abortują w różnych momentach życia dzieci. :D
      Od zawsze w historii.

      I od zawsze było wiadomo że to destabilizuje społeczność. TYM BARDZIEJ że przez 90% historii (nie licząc okresu myśliwsko-zbierackiego), samotna matka z dzieckiem była skazana na głód, nędzę, w lepszym wypadku na prostytucję...

      Więc o ile dziecka nie było (bo aborcja) to można było oczy przymknać. Ale jak się pojawiło to pozwolenie facetom na ulotnienie się prowadziło wyłącznie do problemów. To czysty pragmatyzm, bez szczególnej ideologii pod spodem.

    •  

      pokaż komentarz

      If@Probz: Jan to mawiają Anglosasi - nawet zepsuty zegarek pokazuje właściwą godzinę dwukrotnie w ciągu doby. To, że zgadzasz się z jednym postulatem nie powoduje, że akceptujesz całą zj!##ną agendę feministek.

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Argument inwalida. Skoro jesteśmy w Polsce, to po co feministki dążą do całkowitej liberalizacji aborcji?

    •  

      pokaż komentarz

      mężczyźni na całym świecie masowo się abortują w różnych momentach życia dzieci. :D
      Od zawsze w historii.


      @graf_zero: Nie kwestionuję tego przecież. Zastanawiam się po prostu dlaczego w dzisiejszych czasach nie można by im zwyczajnie pozwolić prawnie na to czmychnięcie w fazie prenatalnej – to się nie wydaje głupie, ponieważ obecnie i tak musisz tego gościa ścigać jak nie płaci alimentów, angażować dużo środków administracyjnych (często na pewno więcej niż wynoszą te alimenty), egzekwować płatność. Nie sądzisz, że np. otoczenie kobiety opieką państwa "bezpośrednio" w tym przypadku byłoby większą zachętą do urodzenia dziecka niż obiecanie jej, że państwo pomoże w ściganiu typa, żeby płacił alimenty? Być może byłoby to również tańsze dla budżetu. I żeby było jasne – osobiście sam nie wiem, co sądzę w powyższym temacie. Ciekawi mnie jednak dlaczego właściwie ten dość prosty postulat wzbudza aż takie kontrowersje.

      To czysty pragmatyzm, bez szczególnej ideologii pod spodem.

      Zawsze jest jakaś ideologia pod spodem, choć nie zawsze jest uświadomiona czy wyartykułowana. Staram się właśnie zdiagnozować, dlaczego w krajach z aborcją na życzenie do któregoś dnia nie można by tego wprowadzić. Słusznie wyżej napisałeś, że wtedy państwo musiałoby przejąć odpowiedzialność i że to "skrajnie lewackie", ale nie jest to chyba bardziej lewackie niż wiele innych pomysłów legislacyjnych, które normalnie się w wielu miejscach świata wprowadza lub przynajmniej dyskutuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kosciany: Te "najlepsze kraje do życia dla kobiet" są wyznaczane w oparciu o kryterium dostępności aborcji, więc...

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Dobrze że Czechy i Słowacja blisko, a na liście bardziej liberalnych krajów są też Iran i Arabia Saudyjska.

    •  

      pokaż komentarz

      ale co się udało? ze podpalił kraj? tak.

      @secret_passenger: Udało się, ogarnął swoją partię a paru groziło odejściem, Gowin i Ziobro nie będą też teraz fikać, Konfederację może załatwił, same plusy dla niego

      zmobilizować największe, wielodniowe protesty od 2015 roku? tak.

      to uważasz za sukces?

      @secret_passenger: Dla niego tak, zobacz teraz jak sami protestujący się kłócą a jeszcze jest prawa strona¯\_(ツ)_/¯ On osiągnął to co chciał i to co napisałem wyżej

      kompletnie się nie zgadzam. gorzej już nie będzie.

      @secret_passenger: to się możesz zdziwić, jeszcze kartki jak za PRL mogą wrócić xD

      skrajna lewica jest za mała by samodzielnie rządzić, nie ma obaw. to tak jakby dziś obawiać się o samodzielne rządy konfederatów. nie ma na to w najbliższej przyszłości szans.

      @secret_passenger: a więc będzie taki sam dryf jak teraz, ciągłe podwyżki podatków a poziom usług poniżej dna, patrz NFZ

      reszta partii nie jest jakoś specjalnie rewolucyjna, ale mam nadzieję że wszyscy zrozumieli że konserwatyzm (prezentaowany przez Kamysza, czy na początku kampanii prezydenckiej przez Hołownię) to nie jest w Polsce świętość.

      @secret_passenger: mamy takie kadry, że za co się nie wezmą to spieprzą( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Nie ważne co się dzieje w Polsce! Ważne co napisali, że się dzieje w zagranicznych, „poważnych” mediach!

  •  

    pokaż komentarz

    Dobra, dla wszystkich chętnych na swobodne czytanie zagramanicznych stronek - na Mozilli działa Bypass Paywalls by Adam. Robi robotę na większości witryn anglojęzycznych. Ostatnio WSJ przyświrował, ale da się go obejść stosownym skryptem uruchamianym przez Tampermonkey.

  •  

    pokaż komentarz

    "U samców następuje stopniowy zanik umiejętności obrony własnego terytorium, natomiast u samic powszechniejsze stają się zachowania agresywne i następuje zanik instynktu macierzyńskiego – potomstwo jest odrzucane przez matki." Mysia (ludzka) Utopia (komuna)"