•  

    pokaż komentarz

    Nawiązujący do okresu w którym powstawał rap.
    Jedyne co tu się zgadza to kolor artystów.
    Rap powstał w u$a na przełomie lat 60~70 w czarnych patologicznych dzielnicach. Nie był on też na tyle medialny by być utrwalony na czymkolwiek (do czasu).

    Kolejna kwestia to ta, że to nagranie jest muzyczne, a rap z muzyką jest średnio kojarzony. Nawet ma takie określenie "melorecytacja".

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon: Dzięki, że wyraziłeś swoje zdanie, ale jestem pewien, że doskonale wiedziałeś o jakie nawiązanie chodzi. Trafniej można było to opisać rytmem bpm i dość powszechną nawijką, używaną w czasie kiedy powstawał rap, ale w późnym okresie również, a właściwie nigdy już nie zniknęła i wkomponowała się w nowoczesne rodzaje muzyki. Uważam, że nie właściwie jest pisać, że rap jest z muzyką średnio kojarzony. Obaj wiem dlaczego.

    •  

      pokaż komentarz

      @JoeShmoe: Już się wypowiadałem na temat rapu z tydzień czy dwa temu. Nie jestem fanem, tym bardziej, że sam go stosowałem w swojej krótkiej karierze artystycznej ( ͡° ͜ʖ ͡°) przyznaję bez bicia.

      Raczej trzeba rozróżnić to co tu nazywamy rapem. W latach 40 wszelkie wstawki dialogowe do bluesa czy jazzu miały nazwę "rapu". Jeszcze wcześniej bo w XVI w. przez słowo "rap" wyrażano, że ktoś szybko mówi.

      Sam jednak "rap" jaki dziś znamy to wytwór nowoczesny.
      Wydaje mi się, że nawet Coke La Rock którego uznaje się za pierwszego rapera jeszcze dalej żyje.

      Ten rytm + nawijka o której wspominasz to właśnie melorecytacja.

    •  

      pokaż komentarz

      @FlaszGordon: Nie wiem tego na pewno, ale myślę, że w tym okresie mogło to być małym ewenementem. Czarni, nagrywani, tworzą inaczej niż dotychczas. Sam gość nawijający ma coś w swoim wykonaniu przyciągającego.

    •  

      pokaż komentarz

      @JoeShmoe: Czarni w u$a stanowili zawsze kulturę równoległą (podobnie jak żydzi w PL) i to zjawisko istnieje do dziś. Apartheid zachowuje różnorodność a co za tym idzie, egzotyczność.
      A jak ludzie dostrzegają coś nowego i niestandardowego to to się sprzedaje przez wywołanie ciekawości.

      Pamiętam, że właśnie w okolicach lat 40stych z których pochodzi nagranie mieli też własny taniec "Big apple."
      Ten z kolei był inspirowany afrykańskimi tańcami plemiennymi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Amerykańska prasa brukowa rozpisywała się w tamtych czasach o tej "modzie" jako o czymś niestosownym. Co nie przeszkadzało jakimś białasom, zostać wpuszczonym na czarną imprezę zamkniętą (za stosowną opłatą oczywiście) i obejrzeć sobie co murzyni uprawiają na parkiecie.
      Biała nieudolna imitacja doprowadziła do powstania "Small apple" i dała kolejną używkę dla prasy brukowej w temacie obyczajowego skandalu.

      Jest całkiem prawdopodobne, że muzycy z twojego wykopu tańczyli "Big apple" na swoich prywatkach.
      Ale to już tak off topic.