•  

    pokaż komentarz

    Na Białorusi uderzyla mnie czystość i porządek. Na placu targowym babcia zwróciła kobiecie uwage ze dziecko papierek upiściło i szybko do kosza poszło. A u nas ręce opadają...

    Gdyby nie słóżby oczyszczania miasta to brodzilibyśmy w śmieciach. Za przystankiem na Armi Krajowej w Krakowie pzy Rondzie Katynia tam gdzie był Krak lezy juz pryzma butelek. Mam zdjęcie bo byłem w szoku z tej ilości ale nie chce szukać bo to tysiące zdjęć temu. U mnie na ulicy w zielińcu butelki po wszystkim a ostatnio kawalki foli aluminiowej po czekoladzie po całym zieleńcu. Nie moglem na to patrzeć i zebrałem. Kiedyś na 11 listopada zebrałem kilka worków i wrzuciłem na mirko. Teraz co dwa tygodnie jak wystawiamy kontener to robię spacer po smieci bo nie moge na nie patrzeć. M A S A K R A

    Już nie mówiąc o parkowaniu trawnikowym, tak że sa miejsa gdzie już nic nie rośnie poza pasatami.

    Jutro piątek, więc zaraz sie przejdę. Nawet śnieg nie jest już w stanie tego ukryć.