•  

    pokaż komentarz

    To nie szpital,to poczekalnia przed śmiercią.

    •  

      pokaż komentarz

      @Deymien: 1,5 roku temu moja krewna leżała na onkologii w szpitalu uniwersyteckim w mieście wojewódzkim. Ponieważ do szpitala było około 80 km w jedną stronę, jej dzieci podzieliły się obowiązkami, codziennie ktoś inny jeździł do niej ją myć, doglądać lub po prostu być z nią. Starali się być w szpitalu w okolicach południa, żeby pomóc jej z obiadem. Jej choroba spowodowała, że przestała chodzić tuż przed przyjęciem do szpitala. Na noc pielęgniarki na oddziale zakładały jej pieluchę. Któregoś dnia na oddział zawitał jakiś bardzo ważny pan profesor ściągnięty na konsultację do mojej krewnej. Przyszedł ją zbadać podczas obchodu porannego. Moja krewna odmówiła i oświadczyła przy wszystkich lekarzach i pielęgniarkach biorących udział w obchodzie, że nie podda się badaniu, ponieważ jest cały czas w nocnym pampersie. No i wtedy rozpętała się burza jak 150. W każdym razie, zaraz rozdzwoniły się telefony od piguł do dzieci mojej krewnej, że trzeba się mamą natychmiast zająć. Pierwsza dojechała jej córka, która została w drzwiach oddziału przywitana wrzaskiem: Mamę do kąpieli! A potem były jakieś op!$%?%$anki i głupie przytyki, że nikt z dzieci nie przejmuje się losem matki. Moja krewna wkurzyła się i kazała wezwać ordynatora, oświadczyła mu, że ona sobie nie życzy takiego traktowania. Na koniec rozmowy poprosiła go o rozliczenie pielęgniarek z tego ile dostały blach ciasta, kawy i do "kieszonki" z prośbą o opiekę.
      Po tygodniu moja krewna była w domu. Do końca jej pobytu pobytu w szpitalu jedyną życzliwą osobą dla niej była salowa, która sprzątała oddział.

    •  

      pokaż komentarz

      @Deymien: @titus1: kto miał krewnego w szpitalu albo sam był ten wie jak to wygląda. Jak leżałem jako gówniarz na dziecięcym to dostałem op#$$?$! od pielęgniarki jak poszedłem zgłosić, że koledze kroplówka zamiast w żyłę to idzie pod skórę bo jej przeszkodziłem w piciu kawy.
      Babcia jak leżała to miała na sali świrniętego dziadka. Facetowi odwaliło,robił problemy innym pacjentom i personelowi (uciekał, kradł, rozsmarowywał ekskrementy i krew po ścianach, uderzył pielęgniarkę) to go przywiązali do łóżka. Jak się wyswobodził to pobił babcię. Przywiązali go z powrotem. Babcię też bo chciała uciec z tej sali. Nie miała sił więc wystarczyło bandażami za oba nadgarstki. Do toalety też nie mogła wyjść bo nawet nie miała jak zawołać pielęgniarki.
      Moja mama leczy się onkologicznie i co chwilę opowiada historyjki ze szpitala. Teksty do pacjentów w stylu "a gdzie obok pani najbliższe hospicjum?wyniki na razie dobre ale w razie czego na przyszłość pytam". Domaganie się prezentów. Jak nie przyniesiesz to podczas następnej wizyty twoja karta się zgubi i wylądujesz na końcu kolejki. Musisz pamiętać by co jakiś czas coś dać lekarzowi prowadzącemu i pielęgniarkom. Pamiętać o urodzinach żeby jakiś prezencik zostawić. Kłótnia z pacjentem bo ten chciał żeby pielęgniarka wbijająca się w port naczyniowy zakładała rękawiczki a potem docinki przy każdej wizycie że to ta "księżna co się zarazków boi".

    •  

      pokaż komentarz

      @Deymien Wielu ludzi trafua do szpitala w takim stanie a potem wrź się bujaj z nim.
      Powinna być wdrożona dokumentacja fotograficzna

    •  

      pokaż komentarz

      @titus1 Czyli darła się a pieluchy sama nie mogła sobie zmienić? Fejk na kilometr.

    •  

      pokaż komentarz

      @titus1: nie stawała czy była niemobilna?

    •  

      pokaż komentarz

      @Anomalocaracid: nie mogła już chodzić. Trzeba ją było prowadzać we dwójkę pod prysznic.

    •  

      pokaż komentarz

      @thewickerman88: Z takimi ludźmi to chyba tylko po podwórkowemu trzeba porozmawiać, dając do zrozumienia że ktoś im będzie stale patrzył na ręce i żeby się pilnowali.

    •  

      pokaż komentarz

      @titus1 Czyli chodziła z pomocą więc kłamiesz. Pieluchę mogła zmienić sama i do toalety by poszła z pomocą. Kłamiesz jak potłuczony a "krewna" nigdy nie istniała.

    •  

      pokaż komentarz

      kto miał krewnego w szpitalu albo sam był ten wie jak to wygląda.

      @thewickerman88: leżałem trzy razy do dziesiątego roku życia w szpitalu powiatowym na zapalenie płuc i żadnych problemów z personelem nie miałem. Nie wsadzajmy wszystkich do jednego wora.

    •  

      pokaż komentarz

      @Deymien: @titus1: @thewickerman88: @Anomalocaracid:
      Kilka lat temu moja babcia trafiła do szpitala. Warszawa - wydawać by się mogło, że jak stolica to opieka będzie w porządku. Oczywiście zgłoszono, że babcia nie jest samodzielna, ma pampersy itd.
      W trakcie pobytu schudła. Co się okazało. Jedzenie przynosili i zanosili. Jak pani nie je. Nikogo nie interesowało, że babcia samodzielnie nie zje..
      Wypisano ją po 3 tygodniach do domu. Stan dobry. Odleżyn brak itd.
      Po 2 dniach wróciła z zapalaniem płuc do szpitala. Odleżyny - nagle są.
      Ledwo ją odratowali. Ciocia chodziła karmić babcię codziennie.
      A odleżyny już się nie wygoiły przez 1,5 roku, tylko coraz gorzej było.

      Pielęgniarki z POZ-tu tragedia. Wizyta domowa lekarza - a po co?
      Dopiero z hospicjum domowego coś pomogli, ale to i tak już było tak zaawansowane, że szkoda pisać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Deymien: zasadniczo jak masz 80 lat i przestałeś chodzić to jesteś 1 nogą w grobie

    •  

      pokaż komentarz

      @Deymien: niestety służba zdrowia jest niedofinansowana.
      I teraz jakie jest rozwiązanie? Skąd wziąść pieniądze? Podniesx składki x2?
      Czy może niech 'prywaciarze' nam funfuja... Tz ojebiemy ich z hajsów?

    •  

      pokaż komentarz

      @alteron: nie masz siły umrzeć , nie masz siły zyć. I tak Cie podtrzymywać mogą, w podłych, nieludzkich warunkach. Straszne.

    •  

      pokaż komentarz

      @titus1: podobnie miałem z Babcią, odeszła 17.12.2020 już w domu. tego chorego systemu opieki? zdrowotnej żadne pieniądze nie naprawią, to trzeba wyzerować

    •  

      pokaż komentarz

      @titus1: W sumie to my jesteśmy największym problemem. Jakby rodzina je pożadnie operdoliła i zgłosiła sprawe gdzie trzeba to by to inaczej wyglądało.

      No ale człowiek się boi o bliskich i nie ma kasy na leczenie prywatne, więc jest jak jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @grik1: @thewickerman88: ja mam nieco inne doświadczenia, moja mama chorowała na nowotwór i raczej miała dobrą, współczującą opiekę do końca. Inna sprawa, że jak nie masz rodziny, męża lub kogoś bliskiego kto potrafi wpłynąć na personel (bez łapówek lub prezentów) to rzeczywiście można się położyć i umrzeć.
      Służba zdrowia jest dramatycznie niedofinansowana, pensje pielęgniarek są śmieszne, stan techniczny obiektów (choćby oddziały opieki paliatywnej) jest dramatyczny.
      Ale co się dziwić, jak 2 mld rocznie jest przeznaczane na szczujnię jaką jest TVPiS , zamiast na medycynę, Szczerze, za takie pieniądze to i mi nie chciało by się pracować w tak ciężkich warunkach. Wśród chorych, umierających, w syfie spowodowanym ostatnim remontem w latach 80.
      I tu nie chodzi o te 2 mld, szpitale są niedofinansowane od 30 lat, żadna partia nie zaroiła nic znaczącego, ostatnie lata to już w ogóle pieprzony dramat.

      Jak jesteś w miarę zdrowy to spoko, sam na NFZ zrobiłem sobie gastro i kolonoskopię w super warunkach (na szczęście wyniki dobre), ale jak nie masz juz sił walczyć to jak za komuny. Każdemu równo, każdemu gówno.

    •  

      pokaż komentarz

      I tu nie chodzi o te 2 mld, szpitale są niedofinansowane od 30 lat, żadna partia nie zaroiła nic znaczącego, ostatnie lata to już w ogóle pieprzony dramat.

      @exploti: zgadzam się w 100%. Szpitale są biedne i to jest dramat, z tego rzeczywiście wynika większość patologii. Im mniejsze miasto tym gorzej i większa umieralność. Profilaktyka nie istnieje. Diagnostyka leży. Masz problem to zanim zobaczysz specjalistę czy zrobisz badanie to będzie za późno. Chyba że ogarniesz prywatnie.
      Do tego szpitale to brudne miejsca w którym nikt nie dba o czystość bo nie ma na to czasu albo jest za duża bieda by zapewnić personelowi środki ochrony. Uda się operacja? To zjedziesz na jakieś zakażenie (wujek) albo skończysz z WZW C (dziadek po leczeniu w powiatowym). Pielęgniarki niechętnie zmieniają/zakładają rękawiczki nie tylko dlatego że to dla nich niewygodne ale rzeczywiście nawet na taką głupotę czasem brakuje kasy.

    •  

      pokaż komentarz

      @titus1 Nie mam bliskich w szpitalu, więc mi łatwiej oceniać. Jednak wiele lat temu widziałem wykres dot. zależności między pensja nauczycieli a poziomem serwowanej przez nich wiedzy. Jak sądzicie, czy pensje pielęgniarek są wysokie? Czy wymagania b idą w parze? Czy nie ma problemy z przyjmowaniem kolejnych pielęgniarek, bo wszyscy się garną do tego zawodu? Hmmm, gdy za wiertło do wiertarki dam złotówkę, to nie oczekuję, że będzie mi służyć przez całe życie. Ktoś im płaci z naszych podatków. Może jednak za mało.

    •  

      pokaż komentarz

      @titus1: salowe często są jedynymi ludzkimi istotami w szpitalu. Reszta jest odczlowieczona

    •  

      pokaż komentarz

      @Sondokan: Obecnie z powodu "walki" z Covidem jest tylko gorzej. Moja sąsiadka pracuje na takim oddziale i załamuje ręce w jakim stanie i ile osób z kilku województw do nich trafia. Bo narobiono reorganizacji i jest problem, gdzie ludzi leczyć.

      @exploti
      Od lat jestem zdania, że wstyd dla państwa jest to, że takie fundacje jak WOŚP musza zbierać kasę dla szpitali na sprzęt. Bo nie oszukujmy się, to jest chore, że szpital nie ma za co kupić sprzętu i musi to dostać z darów.

      Do WOŚP, czy innych fundacji nic nie mam i szanuje ich za pracę, ale wolałbym, aby nie mieli co robić.
      Bo bez kasy nie da się ludzi leczyć.
      Kto jeszcze pamięta, że na NFZ jest dentysta? Po co - ludzie idą prywatnie, bo to co NFZ oferuje to żenada.

    •  

      pokaż komentarz

      @thewickerman88: Są szpitale które są wyjątkami, ale jak się w tym nie orientujesz to idziesz leżeć do pierwszego lepszego.
      @paq-stone: Do bycia pielęgniarką w tych czas to trzeba chyba mieć to "we krwi". Kto normalny pójdzie do takiej pracy? Nie za kasę którą można zarobić na kasie, z wolnymi niedzielami i pakietem socjalnym.
      @grik1: osobiście co roku wspieram WOŚP, ich budżet jest minimalny przy budżecie NFZ, a jednak tą ich pracę u podstaw widać na każdym oddziale.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak nie przyniesiesz to podczas następnej wizyty twoja karta się zgubi i wylądujesz na końcu kolejki. Musisz pamiętać by co jakiś czas coś dać lekarzowi prowadzącemu i pielęgniarkom. Pamiętać o urodzinach żeby jakiś prezencik zostawić.

      @thewickerman88: nie spotkałem się z czymś takim ale jeśli to prawda to chłopie kup mamie dyktafon i wszystko nagrywaj. Ja bym tego nie zostawil.

    •  

      pokaż komentarz

      @espu Nie mam pojęcia, czym się zajmujesz. Odpowiedz jednak nam i sobie, czy jeśli Ci za dzień pracy zaproponują 80 zł lub 800 to tak samo się zaangażujesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @Deymien: @titus1: @thewickerman88: Polskie szpitale to największy syf jaki jest, pamiętam jak dziadek chorował na raka, pomyślnie udało mu się wygrać z choroba, wracał już do zdrowia ale lekarze postanowili go "otworzyć" kontrolnie, tak go zaszyli, że wszystko zaczęło się mazać i położyli go w dodatku z jakimiś chorymi w pomieszczeniu zamiast być samemu, złapał coś bo przez chemię był bardzo osłabiony i niedługo po tym umarł ._. Bezmyślne skur#$syny, jeszcze go potem w dupie mieli i nic się nie dało załatwić gdy jego stan zdrowia się pogorszył... Do dziś żałuję, że w tych ostatnich chwilach spędziłem z nim tak mało czasu bo nawet zakazywali się z nim spotkać, gdy już było wiadomo, że zbliża się koniec...

    •  

      pokaż komentarz

      @exploti: budżet prezydenta posłów i senatorów jest 10 razy większy niż WOŚP i im nie wstyd "słońca narodu"

    •  

      pokaż komentarz

      @d4t4: może, jakby nie bylo "gimbokorwinistow" I januszexow co placa pod stolem, to sluzba zdrowia nid byla by w aż tak fatalnym stanie

    •  

      pokaż komentarz

      @zbiq77: a może zamiast palić pieniądze na 500 plus, to było można dofinansować sluzbe zdrowia?
      40 mld rocznie dużo by dało.
      A tak to pieniadze poszły psu w dupe.

    •  

      pokaż komentarz

      @d4t4: owszem, bylby to rowniez dobry pomysl

    •  

      pokaż komentarz

      @Chlebek_Pyszny: otworzyli go dla własnych widzimisie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Eliasz5000: tak, bo miał już to za sobą ale lekarz postanowił zrobić to jeszcze drugi raz dla pewności że wszystko jest dobrze chociaż jego prowadzący mówił, że nie jest to konieczne

    •  

      pokaż komentarz

      @d4t4: > I teraz jakie jest rozwiązanie? Skąd wziąść pieniądze? Podniesx składki x2?

      Z TVPiS.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sondokan: i wtedy masz już duży kłopot jak trafisz po raz kolejny do tego szpitala

    •  

      pokaż komentarz

      @Sondokan: nie. Masz rację trzeba robić koło pióra bo nie ma innej drogi. Ale większość pacjentów boi się dróg prawnych
      Do tego schorowani ludzie mają wiele więcej na głowie.

    •  

      pokaż komentarz

      @espu: No dokładnie, nie ma innej drogi. Nikt tu nie mówi o bataliach sądowych, w każdym razie nie od razu o nie w każdej sprawie, ale właśnie formalnych skargach. Ciężko też oczekiwać od seniorów takich działań dlatego jeśli opiekujemy się kimś starszym to trzeba wygospodarować na to czas i próbować zmienić ten chlew

    •  

      pokaż komentarz

      @paq-stone: oczywiście że nie. W Czechach takie stawki są to czemu nie da się w PL

    •  

      pokaż komentarz

      to dostałem op#@@#$! od pielęgniarki jak poszedłem zgłosić, że koledze kroplówka zamiast w żyłę to idzie pod skórę bo jej przeszkodziłem w piciu kawy.
      @thewickerman88: no tak bo tobie nie przyszlo do głowy ze takich jak ty i kolega jest 40stu i kazdy caly czas cos chce a na oddziale 2 pielegniarki z obowiazkami na pielegniarek 10 i akurat miales farta trafic w ich jedyna 10minutowa przerwe na caly 12sto godzinny dyzur...odj#$#jta sie od pielegniarek, albo sami do zawodu albo pod sejm by k@%#y z wiejskiej zmobilizowac w koncu zeby cos z tym c$!%%wym fantem zrobic..pielegniarka to tylko czlowiek i i tak juz tyra za trzech za place zalosnie niska..

  •  

    pokaż komentarz

    Jakbym nie pracowała w szpitalu, a teraz w przychodni jakbym od lat nie widziała jak rodzina jest w stanie zapuścić pacjenta, a potem zwalać winę na personel to może bym i wierzyła w takie brednie. Jak w dokumentacji przy przyjęciu była opisana odleżyna znaczy że była odleżyna. Rodzina potrafi pozwać szpital bo umierającą babcia nie miała leków p/bólowych, a potem się okazuje że wnuczek babci leki podbierał. Rodzina to wie, pozywa i tak.

  •  

    pokaż komentarz

    Niestety, ale wszystko zależy od szpitala i personelu. Córka jak była mała przytrzasnęła sobie palec bramą. Paznokieć stanął pod kontem 90% w stosunku do palca. Pojechaliśmy do szpitala, lekarka zapytała ile córka ma lat. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że za miesiąc będzie 5 lat. Na to lekarka beznamiętnie nam odpowiedziała że w szpitalu nie ma obecnie chirurga dziecięcego a zwykły nie może dotykać dzieci poniżej 5 roku życia i mamy przyjechać po 18 (byliśmy rano). Na pytanie co mamy robić do tego czasu - "przykładać zimny okład". Pojechaliśmy do innego szpitala, gdzie sprawę załatwił w 5 minut mega uprzejmy lekarz. Córa była tak zaaferowana tym co robi, że wyszła nawet zadowolona. Wszędzie jest potrzebne po prostu ludzkie podejście.

    •  

      pokaż komentarz

      @personifikator: ludzkie podejście kończy się w momencie kiedy wkracza prokurator, nikt nie sądzi wygranych, cóż z tego, że ma się kompetencje do danej procedury, ale nie ma uprawnień, w razie powikłań nie ma niestety żadnej linii obrony

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Voxen: Brawo przez takich debili jak ty praca na SORze gdzie ratuje się życie jest jeszcze trudniejsza. Dumny z siebie jesteś. Jak do mnie do przychodni przychodzi rodzina z dzieckiem dostają papier że nie jestem pediatrą jeszcze w drzwiach bez rozmowy. Jak robiłam na SORze to każdy awanturujący się debil który nie był w stanie zagrożenia życia dostawał natychmiast zaświadczenie że k#!#a nie jest w stanie zagrożenia życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @personifikator: Widzę że masz problem ze zrozumieniem, dziecko może obsługiwać TYLKO chirurg dziecięcy. Każdy inny jak sobie chce to może bierze za to odpowiedzialność karna cywilna i zawodową. Uważasz że lekarka powinna ci takowego wyczarować, czy zamiast udzielać pomocy innym powinna usiąść i szukać ci w internecie gdzie takowego znajdziesz? Przerabiałam pacjentów którzy oczekują jednego, albo drugiego albo obu na raz. W każdym wypadku byłam umiarkowanie miła i umiarkowanie pomocna. I wcale nie czyni mnie to złym albo niemiłym lekarzem ogólnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_Batman Żebyś się kiedyś nie przejechała z tym pyskowaniem. Jak kiedyś komuś zemrze żona czy rodzic przez takie odsyłanie, będzie miał wywalone na prawo. Wpadnie i zrobi porządek w szpitalu nie patrząc na konsekwencje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Voxen: Ja jak wszedłem na sor po wypadku to wyglądałem tak, że baba z okienka wyskoczyła sama mimo tłumu czekającego wokół i podstawiła mi wózek. Przyjęli mnie poza kolejnością. Można? Można. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Mathas: Właśnie dlatego już nie pracuje na SORze i nie mam więcej takiego zamiaru. A w przychodni czyjeś żony i rodzice są w zakresie moich kompetencji. Czyjeś dzieci już nie. I o tym jest ten komentarz ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_Batman Akurat z dziećmi to tyczy się to jeszcze bardziej, bo rodzic w obliczu takiej sytuacji nie myśli racjonalnie tylko działa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mathas: Trochę mało mnie to obchodzi. Jak jesteś rodzicem twoim Zasranym obowiązkiem jest wiedzieć gdzie się otrzyma pomoc, jak się zachować gdy twoje dziecko ma wypadek, gdzie się oddział ratunkowy z chirurgią dziecięca. Na tym polega mienie dziecka, trzeba zadbać o jego bezpieczeństwo. Bo jak już emocje opadną zaczyna się zastanawianie kogo i za co można pozwać. U nas w przychodni już to było przerabiane łącznie z pozwem więc uczę się na błędach starszych kolegów i personel jest już doświadczony więc jak nie ma pediatry rodzice są odsyłani. A przychodnia to nie jest miejsce gdzie się zgłasza z nagłym zagrożeniem życia, czego ludzie też nie rozumieją. Jak masz atak serca, jesteś po wypadku albo twoje dziecko się dusi to dzwoni się po pogotowie a nie jedzie do sąsiedniej wioski do przychodni gdzie jest gabinet, dwa bandaże na krzyż, strzykawki i paracetamol ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_Batman:
      Jak w miasteczku jest jeden szpital, to chyba logiczne, że do niego w razie czego pojadę a nie do oddalonego o 30 km dalej? Dla Ciebie, jako pracownika opieki medycznej jest jasne wiele rzeczy. Ja w szpitalu, pomimo, że mam prawie 40 lat nigdy byłem dwa razy, przy obu porodach żony. Na SOR nigdy, wg Ciebie mam tam chodzić i pytać jakich mają lekarzy i kiedy? Wystarczyło powiedzieć "Przepraszam bardzo, ale nie mamy odpowiedniego specjalisty, proszę zadzwonić tam albo tam i zapytać". Tylko tyle i aż tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @personifikator: Dla mnie jako człowieka rozsądnego jest żeby sprawdzić czy urząd jest czynny, zadzwonić czy jest dany dział czynny albo do restauracji żeby spytać czy dzisiaj dalej mają moje ulubione danie. A nie jestem urzędnikiem ani restauratorem. Ja p#$?@$?e przecież ci powiedziała że będzie specjalista po 18. Skąd miała wiedzieć gdzie masz dzwonić. Ja nie znam ani jednego szpitala w okolicy w której pracuje. Wpisałeś sobie w google i sprawdziłeś? To o co robisz aferę, Polacy nic tylko roszczenia a za grosz zdrowego rozsądku. Jakbyś od razu sprawdził od razu pojechał byś gdzie trzeba. Sam jesteś sobie winny i przestań szukać winny w personelu.

    •  

      pokaż komentarz

      @dr_Batman:
      Niech Ci będzie, masz rację. Tyle tylko, że ja przymusowo płacę comiesięczne składki na opiekę zdrowotną. Myślisz, że tak samo zostałbym potraktowany przy prywatnym ubezpieczeniu? Personelu i lekarzy jest za mało, przez to wszyscy chodzą wk!$?ieni a nie tak powinno to wyglądać.

    •  

      pokaż komentarz

      @personifikator: Ja jako pacjent w luxmedzie jestem traktowana gorzej niż ludzie w mojej przychodni.

      Oczywiście że nie powinno ale ludzie awanturujący się i robiący aferę gdzieś gdzie jej nie ma to zmora tego systemu tak samo jak braki kadrowe. Bo tam gdzie dzieją się prawdziwe dramaty i afery ludzie nie mają siły awanturować się w mediach. Bohaterowie prawdziwych dramatów cierpią w milczeniu i umierają niezauważeni, pacjenci onkologiczni, młodzi ludzie wpadający w niepełnosprawność przez brak rehabilitacji lub leczenia. Dramatem nie jest że trzeba było z córką pojechać do innego szpitala, czy że ktoś czyj stan zdrowia całkowicie na to pozwala musi czekać rok w kolejce. Dramatem jest wszystko inne.

    •  
      Z.................i

      +1

      pokaż komentarz

      Myślisz, że tak samo zostałbym potraktowany przy prywatnym ubezpieczeniu?

      @personifikator: W prywatnej przychodni dostałbyś skierowanie do szpitala. Publicznego ( ͡° ͜ʖ ͡°) Ewentualnie powiedzieliby ci że specjalista jest po 18, a do tego czasu należy przykładać zimny okład.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak słyszę, albo czytam o takich rzeczach,to zaczynam rozumieć zwolenników eutanazji.
    Przykre jest to,jak człowiek może być bezradny i zdany na łaskę innych,niekoniecznie życzliwych osób.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak słyszę, albo czytam o takich rzeczach,to zaczynam rozumieć zwolenników eutanazji.

      @dolarstach: Wystarczy tydzień opieki nad taką osobą i szybko taka osoba zostanie zwolennikiem eutanazji. Mówię tu z własnego doświadczenia, gdzie zajmowałem się kilka lat dziadkiem z demencją, ostatnie 1,5 roku jego życia to była istna katorga, dla niego i mnie - chciałem mu posmarować odleżyny, a on się wyrywał, wyzywał od ch... i k... i bił. Żadnemu, nawet największemu wrogowi nie życzę takich doświadczeń. Taki człowiek męczy się strasznie, z życia nie ma już kompletnie nic.

    •  

      pokaż komentarz

      @TomdeX: Miałem podobne doświadczenia z dziadkiem (2 lata powolnego umierania po ciężkim wylewie, brak mobilności) i moje podejście do eutanazji też się wtedy zmieniło - uważam, że każdy człowiek ma prawo do godnego odejścia. Niestety, nasze życie nie jest realne nasze tylko jest własnością państwa i to ono decyduje nawet o tym, czy pozwoli nam umrzeć czy nie (nie mówie o przypadku kiedy jeszcze jesteś sprawny i możesz to zrobić samemu).

      Jest coś fundamentalnie złego w tym jak traktuje się obecnie zwykłego człowieka. Tak naprawdę to nie mamy realnie cywilizacji tylko co najwyżej hodowlę ludzi a cały system ukierunkowany jest na ich przemiał. Masz te kilkanaście lat naiwnośćci na początku kiedy jeszcze gówno wiesz i wtłaczają cie w system w szkole i na studiach. Potem 40 lat gdzie połowę czasu spędasz zap@%@@@$ając na to wszystko i ew. odchowując bombelki na kolejny przemiał. A na koniec jak się wypalisz to idziesz do śmieci, najczęściej w cierpieniu. Gdyby nie rodzina to większość starszych osób w tym kraju nie miałoby żadnych szans.

      I po co to wszystko?

    •  

      pokaż komentarz

      @rexdexpl: Bezsens, tylko do takiego wniosku dochodzi się przeważnie w jesieni życia. Tylko antynatalizm.

    •  

      pokaż komentarz

      @artur_gutner: W samym procesie życia jest coś fundamentalnie tajemniczego i wykraczającego poza ludzkie pojmowanie ale niestety to w jaki sposób sobie zorganizowaliśmy społeczeństwo to czysta zbrodnia a będzie jeszcze gorzej. Nie ma sensu na taki świat sprowadzać dzieci, w 100% zgoda.

  •  

    pokaż komentarz

    Moja mama emerytka wciąż pracuje bo brak personelu, a szkoda pacjentów. Jest to ZOL czyli taka trochę umieralnia, ale nie pod NFZ. Dodatkowo połowa sal to Oddział paliatywny. Oficjalnie dwie oddzielne placówki. Tylko personel jeden. Zap@$#@%? masakryczny. Myciem i przewijaniem pacjentów powinni zajmować się sanitariusze. Czasem uda się kogoś ściągnąć z Urzędu pracy, ale nikt nie chce tam pracować. Więc dwie pielęgniarki ogarniają trzydziestu pacjentów. Podają leki, karmią, ogarniają odleżyny - a to nie jest bułka z masłem i czasami godzina bez przekręcenia pacjenta na drugą stronę może wpłynąć na otwarcie rany. Mama wraca zj#%$na jak po wojnie. Dodatkowo teraz zakaz odwiedzin, więc nawet na wsparcie rodzin pacjentów nie ma co liczyć. Służba zdrowia to żart. Bądźmy szczerzy. Wiem, że piguły bywają różne ale czasami może po prostu nie mają już siły.