•  

    pokaż komentarz

    Porównajmy odpady 10-15 lat pracy elektrowni wiatrowej i 10-15 lat pracy elektrowni węglowej. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Podobna sytuacja z sztucznymi tworzywami z których robi się np : ubrania czy buty. Sztuczne futro wyrzucone na śmietnik będzie na nim leżało setki jak nie tysiące lat. Ale futerko złe, kożuch zły, buty ze skóry które nie dość, że zdrowe dla nóg to się szybką rozłożą (przynajmniej wierzchnia część) też złe. A później o jejku ratunku bo plastik we wszystkim! Co teraz?! Niech ktoś coś z tym zrobi!
    Jakoś mało rzeczy pozostawili nasi przodkowie po sobie jeśli chodzi o garderobę ciekawe czemu..

  •  

    pokaż komentarz

    Łopaty turbin wiatrowych wyrzuca się dopiero po 25-35 latach pracy, zajmują niewiele miejsca i ich składowanie nie jest jakoś szczególnie uciążliwe.

    Ile syfu wypuści w powietrze przez ten czas elektrownia paląca zasiarczonym węglem?

    Nie mamy jeszcze technologii, która pozwoliła by skutecznie przetworzyć materiały których są zrobione łopaty wirników, ale cały czas pracuje się na tym.

    Ogólnie i szczególnie znalezisko z dupy

  •  

    pokaż komentarz

    Turbiny specjalnie są zakopywane ponieważ obecnie nie ma efektywnego sposobu na ich recycling, ale trwają nad tym prace i w przyszłości zostaną poddane obróbce.

    https://www.bbc.com/news/business-51325101

    W każdym razie nawet gdyby je po prostu zakopywali to elektrownie wiatrowe nadal byłyby najbardziej ekologicznym rozwiązaniem.

    Tytuł znaleziska, opis jak i nick dodającego to kwintesencja prawackiego ignoranctwa i szurstwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Clefairy: Twoje gadanie brzmi mniej więcej jak: gdyby rak nie był śmiertelną chorobą, to byłby całkiem fajny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Clefairy: No właśnie. Wydaje mi się, że zakopywanie w jednym miejscu tych starych, polimerowych łopat, jest mimo wszystko mniej szkodliwe dla środowiska, niż 25 lat spalania węgla.

      Tym bardziej, że gdyby rzeczywiście opracowano metodę przetwarzania tych materiałów, to będzie można je wykopać i oczyścić to miejsce.

    •  

      pokaż komentarz

      Twoje gadanie brzmi mniej więcej jak: gdyby rak nie był śmiertelną chorobą, to byłby całkiem fajny.

      @sawes1: Powiedz mi, czego nie rozumiesz? Jakieś odpady generowane są zawsze. W przypadku węgla masz cały proces - od wydobywania, przez transport, po spalanie, które syf rozprowadza w powietrzu. Nawet jeśli są filtry, to filtry trzeba też oczyszczać i składować pozostałości, których recyklingowi poddać nie można.

      W przypadku energii wiatrowej łopaty masz składowane w jednym miejscu - nie śmierdzą, nie trują, nie zanieczyszczają.

      A za parę(naście) lat jak już będzie można je łatwo zrecyklingować, to się to zrobi. W międzyczasie mogą sobie leżeć i nic się z nimi nie dzieje.

      A nawet jak nie będzie technologii by to zrobić, to można je zakopać i zostawić na 1000 lat - nic się z nimi nie dzieje. Miejsce na ziemi jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @kubako: może cię to zdziwi, ale przyroda radzi sobie z tlenkiem i dwutlenkiem węgla doskonale. Rośliny absorbują większość produktów spalania węgla. Natomiast nie pytaj czy przyroda poradzi sobie z plastikiem zakopanym w ziemi i jak cieki wodne w gruncie mogą go rozprowadzać pod ziemią po gigantycznym obszarze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jare_K oh, przyroda to sobie oczywiście i zplastikiem poradzi i ze wszystkim. Gorzej z nami, którzy potrzebujemy określonych warunków. My sobie możemy nie poradzić... :)

Dodany przez:

avatar lewakteofil dołączyła
167 wykopali 114 zakopali 2.6 tys. wyświetleń