•  

    pokaż komentarz

    Pamiętam ją. Nieźle byłem obsrany za dzieciaka jak się pierwszy raz pojawiła.

    źródło: store.armageddonexpo.com

  •  

    pokaż komentarz

    Kojarzę ją głównie jako Delenn z Babylon 5. Bardzo szkoda, że tacy ludzie odchodzą.

  •  

    pokaż komentarz

    O jaa, najlepsze pierwsze sezony...Jak ona się tam nazywała? Jakas Danielle Ruso (pewnie się pisze rusouix czy coś ;) )

  •  

    pokaż komentarz

    Czekam na komentarz, że Lost było super do trzeciego sezonu, a potem się twórcy pogubili xD

  •  

    pokaż komentarz

    LOST? To ten serial pisany na kolanie z epizodu na epizod tak aby tylko zgadzały się wpływy z reklam? serial który zakończył się zgodnie ze spekulacjami i sugestiami z forum serialu, ale zupełnie w oderwaniu do pierwotnej fabuły? To ten serial piętrzący kolejne wątki po to tylko żeby ich nie wyjaśnić? Serial po obejrzeniu którego czujesz się jakby ktoś ciebie oszukał i ukradł ci bezpowrotnie parenaście godzin z życia?

    Aha...

    Serial podsumowuje to alternatywne zakończenie

    źródło: youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @HeavyFuel: Powiedz mi co nie zostało wyjaśnione w fabule bo ja obejrzałem go kilka razy i wiem wszystko + to jak dla mnie nadal top 1 seriali

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaloryfe: To że serial "zamknęli" i jakoś "powygaszali postacie" nie znaczy że serial miał się skończyć tak jak to ci "się spodobało", tobie i ogółowi "pożeraczy seriali", wzruszające zakończenie, wszyscy idą do nieba, wyspa to transcendentalny czyściec, bla, bla, bla. Już sam ogrom pracy włożony w laboratoria na wyspie, w sumie wyszło na to że był on dosłownie "po nic" bo fabuła uciekała w wątki miłosne i obyczajowe.

      Co moim zdaniem jest nie tak z serialem, naświetla w pewnym stopniu ten artykuł [ENG]
      https://www.cinemablend.com/television/2553306/why-so-many-people-still-have-issues-with-the-lost-finale

      Nie tylko LOST był pisany na kolanie, ta sama grupa producencka, "BAD ROBOT", była także współodpowiedzialna za serie FRINGE, serial też się wspaniale zapowiadał, ale na koniec wyszło to samo co z LOST, tak namieszali w fabule że niewiadome było co jest co.

      Widać dziś w serialach chodzi o to żeby oglądalność się zgadzała, niestety kosztem fabuły. A to że istneje dyskusja w internecie na temat serialu wybitnie temu patologicznemu procesowi dopomaga.

    •  

      pokaż komentarz

      @HeavyFuel: Wyspa nie była czyśćcem, to działo się na prawdę
      Dopiero po zdetonowaniu bomby w stacji łabędź widzieliśmy ich życie po śmierci

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaloryfe: Aha czyli wyspa się wtedy nie teleportowała żeby chronić swoją lokalizacje? (na ile dobrze sobie przypominam) Ale że wszystkich to "zabiło", wątpię. Zobacz czym w pierwszych sezonach jest "czarny dym" a potem jak go "przerobili". Jak ktoś się skupiał na wątkach miłosnych i obyczajowych to nie przeczę że serial mógł się podobać, mi osobiście się nie podobał, a twórcy zrobili co zrobili, widać udało im się, bo jakiejś części widowni podobało się co na modzili.

    •  

      pokaż komentarz

      @HeavyFuel: Czarny dym akurat też mi się nie podobał i to jak powstał, mogli to wytłumaczyć jakąś chmurą nanorobotów na przykład chroniącą przed intruzami zamiast nieśmiertelnego faceta

    •  

      pokaż komentarz

      @HeavyFuel: To, jak bardzo nie masz pojęcia o czym mówisz, a mimo to uważasz, że powinieneś zabrać głos jest naprawdę przerażające, ale spróbuję odpowiedzieć.

      W jaki sposób serial skończył się "zupełnie w oderwaniu od pierwotnej fabuły"? Oczekiwałeś, że zakończy się tak, że oglądając pierwsze dwa sezony zdołasz zgadnąć zakończenie? Nowe sezony dostarczyły nowych części fabuły, więc musiały znaleźć się i na końcu, to oczywiste.

      To ten serial piętrzący kolejne wątki po to tylko żeby ich nie wyjaśnić?

      Jak już ktoś wyżej napisał, zadaj mi jedno pytanie, na które nie zdołałeś znaleźć odpowiedzi, a ci pomogę.

      wzruszające zakończenie, wszyscy idą do nieba, wyspa to transcendentalny czyściec, bla, bla, bla.

      :))) Nieważne, że reżyserzy, aktorzy i wszyscy fani mają bekę z ludzi, którzy po tylu latach dalej mówią, że wyspa była czyśćcem, wciąż znajdzie się kolejny :) Obejrzyj serial jeszcze raz, a jeśli wciąż nie zrozumiesz, że wszystko na wyspie wydarzyło się naprawdę, to po prostu wpisz w youtube "lost were they dead the whole time?" i obejrzyj przynajmniej jeden z pierwszych czterech filmików. A potem przeproś :)

      Już sam ogrom pracy włożony w laboratoria na wyspie, w sumie wyszło na to że był on dosłownie "po nic"

      Laboratoria na wyspie powstały dzięki Dharma, którzy zostali później wymordowani przez rdzennych mieszkańców wyspy. Nie ma za co.

      Na ostatni post nawet nie odpowiem, bo tutaj taka bzdura na bzdurze, że musiałbym go cytować w całości i każdą nieprawdę weryfikować. Podejrzewam, że obejrzałeś serial raz 10 lat temu po jeden odcinek na tydzień i się, nomen omen, zagubiłeś. Polecam obejrzeć jeszcze raz, a najlepiej kilka razy, bo niektóre kwestie rozumie się dopiero wtedy. A jeśli chcesz żeby ktoś odpowiedział ci na pytania, na które nie zdołałeś znaleźć odpowiedzi, to wejdź sobie np. na grupę na fb "LOST FANS UNITE!" i wszystko ci wytłumaczą :)

    •  

      pokaż komentarz

      @HeavyFuel

      LOST? To ten serial pisany na kolanie z epizodu na epizod tak aby tylko zgadzały się wpływy z reklam? serial który zakończył się zgodnie ze spekulacjami i sugestiami z forum serialu, ale zupełnie w oderwaniu do pierwotnej fabuły? To ten serial piętrzący kolejne wątki po to tylko żeby ich nie wyjaśnić? Serial po obejrzeniu którego czujesz się jakby ktoś ciebie oszukał i ukradł ci bezpowrotnie parenaście godzin z życia?

      Nie nie to nie ten, pomyliłeś z Grą o tron ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @prz9889: Oho, mamy i tego słynnego fanboja lostuf ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      To, jak bardzo nie masz pojęcia o czym mówisz, a mimo to uważasz, że powinieneś zabrać głos jest naprawdę przerażające

      Zesraj się, każdy ma prawo komentować twój śmieszny serialik

    •  

      pokaż komentarz

      @mitotasak: No w sumie nie tylko o GOT ale o wielu innych serialach można by było napisać podobnie. Tak jak to wspomniałem wcześniej, dziś (a w sumie już za czasów premiery LOSTa i wcześniej) w serialach chodzi o to żeby oglądalność się zgadzała i wpływy z reklam, niestety jest to robione kosztem zmian fabularnych. A to że istnieje dyskusja w internecie na temat danego serialu wybitnie temu patologicznemu procesowi dopomaga. Ile ciekawych seriali zostało anulowanych a były wspaniałe, lecz niestety liczba ich widzów była za mała by opłacało się je dalej produkować? Oczywiście ten los spotkał także wiele produkcji zasłużenie, ale nawet w ich przypadku brak "zamknięcia" fabuły i wyjaśnienia losów bohaterów pozostawił ludzi, którym dany serial się spodobał, rozczarowanymi.

      Idealnie by było gdyby nakręcono cały serial i emitowano go w całości w "jednym sezonie", tak aby pierwotny zamysł fabularny nie zginął w manipulacjach scenariuszem służących tylko i wyłącznie przyciągnięciu jak największej liczby widzów, brnąc przykładowo w wątki miłosno-obyczajowe. No ale czy taki serial by się zwrócił? LOST miał szansę na bycie epickim serialem SF na miarę "The Outer Limits" o którym mówi się latami, a co się finalnie stało to wszyscy wiedzą. I niestety ale platformy streamingowe i ich "oryginalne produkcje" też nie są w większości przypadków "lekarstwem" na poczynania stacji TV. W ich przypadku, pomimo że seria, czy cały serial jest kręcony "na raz", to tu z automatu robi się seriale najeżone wątkami obyczajowymi, bo to przyciąga ludzi do kupna subskrypcji, i tak się napędza ta bylejakość.

    •  

      pokaż komentarz

      W jaki sposób serial skończył się "zupełnie w oderwaniu od pierwotnej fabuły"? Oczekiwałeś, że zakończy się tak, że oglądając pierwsze dwa sezony zdołasz zgadnąć zakończenie?

      @prz9889: Tak jak już to niektórzy napisali, max pierwsze trzy sezony (a moim zdaniem to chyba tylko pierwsze dwa) są spójne fabularnie, reszta to kierowanie fabuły pod publiczkę i opinie w internecie. Widać jeśli części ludzi to się spodobało, w tym tobie, to wyszło im to całkiem sprawnie. A nawet jakby wyspa okazała się na końcu statkiem ufo i odleciała, czy zakończenie ciebie rozczarowało w inny sposób, to też byś przyklasnął? Z tajemniczej wyspy z laboratoriami i złowieszczym bezpostaciowym potworem zrobili refleksyjny film obyczajowy na temat dobra, zła i sensu życia.

      Nowe sezony dostarczyły nowych części fabuły, więc musiały znaleźć się i na końcu, to oczywiste.

      Nowe sezony dostarczyły zmian w fabule i elementów gmatwających dotychczasowe wątki, tak żeby nikt się nie zorientował że serial zmienił swój "temat" i żeby nikt się nie zorientował. Być może chcieli przyciągnąć rzeszę nowych widzów i powiększyć oglądalność, zamiast tego serial z sezonu na sezon tracił na popularności, co prawda nieznacznie, ale tracił.

      :))) Nieważne, że reżyserzy, aktorzy i wszyscy fani mają bekę z ludzi, którzy po tylu latach dalej mówią, że wyspa była czyśćcem, wciąż znajdzie się kolejny :)

      Czyli co, @prz9889, jesteś wszystkimi tymi osobami na raz? Czy może jesteś rzecznikiem ultrafanklubu serialu LOST? A może scenarzystą? Twórcą tego serialu? ... aha ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

      Laboratoria na wyspie powstały dzięki Dharma

      A ja myślałem że dzięki scenarzystom i pomysłodawcą serialu, no ale ty widocznie wiesz lepiej ( ͡° ͜ʖ ͡°). Wątek Dharmy mimo że fascynujący i z dużym potencjałem, szybko ustąpił miejsca obyczajowo-miłosnej nijakości.

      to wejdź sobie np. na grupę na fb "LOST FANS UNITE!" i wszystko ci wytłumaczą :)

      To właśnie takie społeczności oraz ich opinie i domysły zabiły (a może czasem zmnieniły na lepsze?) ten i inne seriale (no ale moim zdaniem to LOSTa jednak "zabiły"). Nie mówię że serial jest niespójny, cały czas powtarzam że pierwsze sezony to był inny pomysł w stosunku do tego czym ten serial finalnie się okazał. Scenarzyści zrobili dobrą robotę przekierowując fabułę na inne tory, no i tam te wątki choć strasznie pogmatwane to się w jakiejś części wyjaśniają. To jak z książką co czytasz pierwsze rozdziały z zapartym tchem ale potem okazuje się że finalnie książka jest kiepska, ale czy była by kiepska gdybyś nie dostawał kolejnych rozdziałów "na raty" a dostałbyś od razu całość? ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @HeavyFuel: pamiętam, jak trafiłem przypadkiem ma scenę, kiedy odebrali transmisję pierwszy raz. I to mnie wciągnęło. Potem był właz. Myślałem, że będzie coś na podobieństwo tajemniczej wyspy Verne'a.
      A to było coś na kształt mody na sukces niestety. Coraz kolejne odcinki były przewijane, żeby przebić się przez tony backflashy. Pojawiły się filler episodes. Potem już dałem sobie spokój. Serial się zmienił i to na gorsze.
      Urwali kurze złote jaja po prostu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kumiwujarzer: No dokładnie to, ja byłem naiwny i miałem cały czas, do sa,ego końca, miałem nadzieję że fabuła odbiję w kierunku wątków sci-fi i tych tajemniczych laboratoriów, parę razy się na to zapowaiadało, ale koniec końców niestety flashbacki/flashforwardy i moda na sukces (╯°□°)╯︵ ┻━┻