•  

    pokaż komentarz

    Nauka dzikiej jazdy już na etapie "aplikacji egzaminacyjnej" Na szczęście niedługo wejdą przepisy wnoszące większą kulturę jazdy.

  •  

    pokaż komentarz

    @porannymis - Informacja z systemu egzaminacyjnego oparta na aktualnym kodeksie jest nieprawdziwa Twoim zdaniem?

    źródło: Screenshot 2021-01-23 at 17.14.36.png

    •  

      pokaż komentarz

      @lukasdro: Jeśli system egzaminacyjny jest wyznacznikiem przepisów, to wszystko się zgadza. Zawsze będziesz mógł się odwołać od mandatu i wskazać, że na egzaminie tak było, a przepisy są niepotrzebne.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli system egzaminacyjny jest wyznacznikiem przepisów, to wszystko się zgadza.

      @niki_niki: Serio? Takie detale trzeba tłumaczyć? Okay.. System egzaminacyjny jest robiony w oparciu o aktualne przepisy. Problem polega na tym, że jak ktoś zacytował kodeks drogowy to wielu Wykopków nie rozumiało co tam jest napisane. Wrzuciłem więc obrazek, bo akurat robię testy i pojawiły się takie pytania.

    •  

      pokaż komentarz

      @lukasdro:
      Przeczytaj wyrok gdy egzaminowany zatrzymał się przed przejściem aby przepuścić pieszych, egzaminator uznał, że to wbrew przepisom i przegrał w sądzie.

      https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/ii-sa-bd-175-17-wyrok-wojewodzkiego-sadu-522427417

      Z punktu widzenia literalnego brzmienia przepisu art. 49 ust. 1 pkt 2 u.k.p., doszło do naruszenia zasady zakazu zatrzymywania pojazdu przed przejściem dla pieszych, na którym pieszych nie było w momencie zbliżania się pojazdu do przejścia. Zdaniem Sądu celowe jest jednak zróżnicowanie oceny sytuacji prawnej podmiotu, który zatrzymuje się przed przejściem dla pieszych, powodując zagrożenie (np. konieczność hamowania pojazdów przez innych uczestników ruchu) od sytuacji, gdy brak jest jakiegokolwiek zagrożenia a zdający egzamin bezpiecznie zatrzymuje pojazd, by umożliwić pieszym znajdującym się przed przejściem, przemieszczenie się przez to przejście.

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: Nie będę oceniał sytuacji której nie widziałem. Jeżeli dochodzi do jakiejś sprawy sądowej to sąd - tak jak zresztą w tym przypadku - ocenia na ile dane zachowanie było konieczne, czy stworzyło zagrożenie, ewentualnie czy było uzasadnione aby zapobiec zagrożeniu. W przypadku normalnej sytuacji na drodze, jadąc samochodem stosuje się do kodeksu drogowego. Po to co jakiś czas przeglądam zmiany w kodeksie oraz rozwiązuje pytania egzaminacyjne.

    •  

      pokaż komentarz

      @lukasdro: Jeszcze dużo nauki przed tobą, a w między czasie przeczytaj ten wyrak jest tam szczegółowe uzasadnienie dlaczego w takiej sytuacji należy się zatrzymać.

    •  

      pokaż komentarz

      @niki_niki: Przeczytałem ale kodeks znam. Mam wrażenie, że próbujesz dyskutować z zapianym czarno na białym kodeksem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @lukasdro: Sprawa jest o dziwo prosta. Właśnie fakt istnienia i stosowania literalnie obecnych przepisów, jak na podanym Video z aplikacji egzaminacyjnej, powoduje, że wszyscy są wk7&(€ni.
      1. Gdyby na tym Video pieszy zrobił chociaż krok i był na jezdni, to masz obowiązek się zatrzymać. Wtargnięcia by nie było, gdyż nie wbiegał. W razie potrącenia jesteś winny.
      2. Gdy przejeżdżasz, a pieszy się zatrzyma i czeka do usr@€j śmierci aż będzie wolne przejście to tez nie ma sensu. Bo nikt go nie przepuści jak nie wejdzie na pasy.
      Zatem zmiana jest po to aby nie powodować zagrożenia i nie denerwować wszystkich uczestników ruchu.
      Natomiast orzeczenie sądu jest jasne. Możesz ustąpić pieszemu pierwszeństwa. Nawet samo pytanie na tym egzaminie jest „czy.. masz obwiązek” nie masz obowiązku, ale nikt nie może Cię ulać za to, że to zrobiłeś, chyba, że stworzyło to zagrożenie w ruchu.

      Sprawa dość prosta. Po prostu traktujmy innych uczestników ruchu z kulturą i dbajmy o bezpieczeństwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @beliar_ttl: Wtargnięcie pieszego na jezdnię to niezgodne z zasadami bezpieczeństwa w ruchu drogowym zachowanie pieszego polegające na wejściu pieszego bezpośrednio pod nadjeżdżający pojazd, a więc w takiej odległości od nadjeżdżającego pojazdu, że kierowca jadący z prędkością bezpieczną pomimo hamowania nie jest w stanie zatrzymać pojazdu przed torem ruchu pieszego. Wcale nie musi wbiegać, jak wejdzie w takim momencie że nie masz szans wyhamować to będzie jego wina

    •  

      pokaż komentarz

      @swarg38: A prędkość bezpieczna to poniżej 30km/h zatem przy takiej prędkości droga hamowania to mniej niż 5m. Tylko mało kto zwalnia do 30km/h na przejściu. Na Video, egzaminacyjnym odległość samochodu od pieszego to powyżej 5m. Zatem gdyby tylko postawił stopę na jezdni to wina by była po stronie kierowcy. I najczęściej tak jest.

    •  

      pokaż komentarz

      Gdyby na tym Video pieszy zrobił chociaż krok i był na jezdni, to masz obowiązek się zatrzymać. Wtargnięcia by nie było, gdyż nie wbiegał. W razie potrącenia jesteś winny.

      @beliar_ttl: To prawda, jednak jeśli zrobi nieco za duży krok wprost przed samochód to jednak wtargnięcie.

      Gdy przejeżdżasz, a pieszy się zatrzyma i czeka do usr@€j śmierci aż będzie wolne przejście to tez nie ma sensu.

      Nie zdarzyło mi się nigdy, aby czekanie na przejściu było na tyle długie aby to odczuć.

      Możesz ustąpić pieszemu pierwszeństwa. Nawet samo pytanie na tym egzaminie jest „czy.. masz obwiązek” nie masz obowiązku

      Tak, masz rację. Niestety wielu kierowców traktuje to jako "obowiązek" i widząc pieszego który wychodzi ze sklepu z zakupami, mimo że za nimi jedzie tylko jeden lub dwa samochody (więc pieszy nie będzie miał problemu z przejściem) wykonują gwałtowne hamowanie stwarzając tym samym zagrożenie. Wiem, inni powinni zachować taką odległość aby się zatrzymać. Jednak patrzmy na praktykę, a nie na teorię. Gdyby wszystko działało jak w teorii to by nie było wypadków.

    •  

      pokaż komentarz

      @beliar_ttl: > A prędkość bezpieczna to poniżej 30km/h zatem przy takiej prędkości droga hamowania to mniej niż 5m. Tylko mało kto zwalnia do 30km/h na przejściu. Na Video, egzaminacyjnym odległość samochodu od pieszego to powyżej 5m. Zatem gdyby tylko postawił stopę na jezdni to wina by była po stronie kierowcy. I najczęściej tak jest.

      Skąd ci się wzięło że bezpieczna prędkość to poniżej 30km/h. Najlepiej w ogóle z miejsca nie ruszać to nie trzeba będzie hamować

    •  

      pokaż komentarz

      @beliar_ttl: prędkość bezpieczna to tak jaka jest na ograniczeniu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @swarg38: Jakiekolwiek opracowanie na temat drogi hamowania z którejkolwiek uczelni technicznej nie weźmiesz, to za prędkość bezpieczną uznaje się do 30km/h. Jest to związane z tym że z każdymi kolejnymi 10km/h droga hamowania rośnie 2x. Tu masz na przykładzie popularnych samochodów.
      http://yadda.icm.edu.pl/yadda/element/bwmeta1.element.baztech-b67421ed-9bc7-4fcf-a4f4-d1cc417a34bf/c/004_CHAWINSKI_CZECH_GUSTOF_TURON_KOLDYS_ZIOLA_2.pdf

    •  

      pokaż komentarz

      @beliar_ttl: Jazda autem nie polega na jeździe z prędkością bezpieczną dla baranów nie potrafiących ocenić czy kierowca go przepuszcza czy nie( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod: Jazda autem polega na jeździe z prędkością bezpieczną definiowaną wg kodeksu prawa drogowego. Zawsze. Jeżeli jeździsz inaczej, to znaczy, że łamiesz prawo. W razie jakiegokolwiek wypadku pierwsze co jest ustalane to to czy kierowca jechał z prędkością bezpieczną. Tzn. dostosowana do warunków, umiejętności kierowcy, oraz stanu technicznego pojazdu.
      Podałem 30km/h jako prędkość przy której droga hamowania jest optymalna i najczęściej zalecana przy przejściu dla pieszych, gdyż gwarantuje zatrzymanie się pojazdu na niewielkim dystansie.

    •  

      pokaż komentarz

      Jazda autem polega na jeździe z prędkością bezpieczną definiowaną wg kodeksu prawa drogowego. Zawsze. Jeżeli jeździsz inaczej, to znaczy, że łamiesz prawo.

      @beliar_ttl: Z tym że niekoniecznie. Jeśli limity prędkości byłyby rewidowane to można by tak powiedzieć. Dzisiaj jazda ponad limit to normalność. Każdy kto nie boi się samochodów szybko zauważa, że limity bez sensu, szczególnie jeśli jedzie się poza godzinami szczytu

    •  

      pokaż komentarz

      @cwlmod: W mieście masz do przejechania np. 7km do pracy. Oblicz jaka będzie różnica czasu, jeżeli przejedziesz ten odcinek z prędkością 50km/h a jaka jak pojedziesz 90km/h i zastanów się czy warto dla tego „zaoszczędzonego” czasu ryzykować cudze życie. Zresztą w mieście o wiele istotniejsza jest płynność ruchu, niż prędkość z jaką się będziesz przemieszczać po mieście. Co z tego, że będziesz odcinki między światłami pędził jak pop+*%ny jak będziesz np stać na każdych światłach? Po drodze za to możesz dużo łatwiej spowodować wypadek lub kolizję.

      Jak wynika z badań jako kierowcy w PL znacznie przeceniamy swoje umiejętności. Dlatego w swoim mniemaniu pewnie jeździsz idealnie, a wszyscy dookoła to niedojdy. I powiem Ci, że znakomita większość kierowców w tym kraju ma takie samo mniemanie. ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @beliar_ttl: No bedzie prawie dwukrotna. Ryzyko? Żadne. Tam gdzie jade 90km albo jest bardzo szeroko albo jest podwyższona predkosc do 70.

      Płynność ruchu to fajne hasło tylko co z tego skoro nigdy noe wiesz czy dojedziesz na zielone? Dobry kierowca nie zap???%%@a jesli nie zna drogi. Jak zna droge to wie mniej wiecej jakie sa cykle świateł. Wtedy jedno przyciśnięcie moze oznaczać załapanie sie na zielone i w porównaniu do kogoś jadącego wolniej jesteśmy juz pare dobry h minut do przodu. Na przykład ulica pulawska w miedzy Warszawa a Piasecznie ma zielona fale i jak sie na nią załapiesz to faktycznie jazda przepisowa plus 10 powoduje ze jedziesz równo. Jezdzilem tam duzo szybciej ale raz pojechałem z kimś kto jest młodym kierowca i jedzie powili. Okazało sie ze na koncu odcinka mnie dogonił.

      Bardzo chetnie pojadę wolniej jesli bede pewny ze ma to sens.

      Co do umiejetnosci, ja akurat oceniam swoje umiejetnosci po błędach innych i swoich. Na wykopie widze ile debili wypowiada sie na temat moich stłuczek i co o nich mówią. Nijak sie to ma do rzeczywistości i nawet tłumaczenia nie pomagają. W ten sposób wiem ze jestem lepszy od takich kierowców. Drugi aspekt to marginesy bezpieczeństwa. Ja mam je miko wszystko tak duze ze odkąd sie nauczyłem jezdzic szybko i bezpiecznie to nie miałem ani jednej sytuacji awaryjnej. Wszystko co mi sie przytrafiło było podczas wolnej jazdy. Raz pajacowałem i nie wyszedł mi drift na pustej drodze, raz spojrzałem na radio przy zbyt mały dystansie od poprzedniego auta i to auto akurat zahamowało, raz mi ktos wjechał na czerwonym prosto pod maskę.

      W dodatku przykładam sie do techniki jazdy, szanuje pozostałych kierowców i zrobiłem kursy doszkalające. To mnie stawia powyżej co najmniej 90% kierowców. Dlatego brzydzę sie stwierdzeniem „lubię zapierdalac” i nie szanuje ludzi którzy jak lemingi krzyczą by przestrzegać przepisow co do joty i nawet nie próbować sie zastanawiac nad ich sensownością