•  

    pokaż komentarz

    po co komu matura z religii? to jakas abstrakcja...

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedy wprowadzono religię do szkół, odarto ją z mistyczności, medytacji i intymności właściwej dla rzeczy, o której uczysz się od rodziców i praktykujesz w głębi własnej duszy dla jej rozwoju.

    Teraz to przedmiot-michałek, na którym robi się zadanie z matmy albo dla odmiany można się pośmiać z ROZSIERDZONEGO księdza po zadaniu mu pytania o prezerwatywy albo o Harry’ego Pottera.

    Przecież takiego czegoś nie da się traktować poważnie.

    Taktyką obecnie rządzących jest dorzucanie wszędzie jeszcze więcej przaśnego papieża i liczenie na to, że pomoże to w odrodzeniu metafizycznych przeżyć religijnych w narodzie ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @durga_na_sztandary: Jest dokładnie tak jak piszesz.
      Ciekawostką natomiast jest to że np "Szczęść Boże" Braun chce wyprowadzenia religii ze szkół. Powiedział że religia w szkołach szkodzi i religii i szkole, bo nie można mieszać dwóch systemów.
      Dzieciak nie może słuchać np lekcji biologii a po 5min przerwie o niepokalanym poczęciu.

      Ja jestem przeciw religii w szkole z powodu finansowania: dlaczego ateusze mają płacić za nauczanie religii? To wysoce niesprawiedliwe, piszę to jako wierzący choć niereligijny.
      Za to taka sama zasada w innych sprawach: niech ja nie płace za kierunki "religii gender" na czyiś studiach.
      Chcą sobie marksiści wierzyć że w czwartek mogą być helikopterem a w sobotę Napoleonem Bonaparte? Ok, ich sprawa, ale nie za moje podatki.

    •  

      pokaż komentarz

      @durga_na_sztandary: ostatnie 2 lata to mimo katolicko-narodowej retoryki,wincyj papieża odwrót ludzi od kościoła.Swoje robią afery pedofilskie i arogancja hierarchów.Po pandemii też tyle samo osób nie wróci na msze.

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL: Religii mocno szkodzi możliwość dyskutowania na niej z nauczycielem. Zobacz na dorosłych 50+ i emerytów. Oni byli wychowani w innym systemie, nawet jeśli co niedzielę chodzą do kościoła to tam zawsze gada tylko ksiądz a oni powtarzają wyuczone formułki.

      A w szkole? Katechetka opowiada o Jonaszu, po którego Bóg wysłał wielką rybę żeby go połknęła i siedział w niej 3 dni zanim go wypluła na brzeg. Od razu pytania w stylu: A co to za gatunek był? Stwierdziła, że pewnie ten gatunek wyginął dlatego teraz jej nie widzimy. A więc czemu nikt nie znalazł jego skamielin? Jak obecność tak wielkiej ryby wytłumaczyć w ekosystemie Morza Śródziemnego? No to teraz uwaga za pyskowanie.

      Albo, że Jezus przyszedł na świat żeby zbawić ludzkość i od tej pory kto w niego wierzy będzie żył wiecznie. Od razu pytania a co się stało z Indianami i Chińczykami, którzy nie słyszeli o kimś takim. Katechetka stwierdziła, że skąd my wiemy, że nie wiedzieli. Może po swojej śmierci im się tam gdzieś objawił a oni go olali i dlatego na kartach historii nie ma nic na ten temat xD

    •  

      pokaż komentarz

      @durga_na_sztandary: przypominam sobie taką sytuację z liceum. Jest lekcja historii, na której omawiamy panowanie Bolesława Śmiałego. Nasza historyczka mimo, że ma raczej prawicowe poglądy i jest wierzącą i praktykującą mówi nam, że biskup Stanisław był przywódcą opozycji antykrólewskiej, trzymał z Niemcami i Czechami, podburzał możnowładców przeciwko Bolesławowi Śmiałemu i jego zabójstwo miało podłoże wyłącznie polityczne, nic nowego w ówczesnej Europie, gdzie władcy mordowali swoich przeciwników. Tego samego dnia mieliśmy religię z zakonnicą, spytaliśmy się co sądzi o św. biskupie Stanisławie. Oczywiście mówi to co zapisano w jego hagiografii, że to był prawy i pobożny biskup, że wytknął królowi, że ten prowadzi niemoralne życie, że jest złym władcą, a król aby zagłuszyć wyrzuty sumienia zabił prawego biskupa. Na to powiedzieliśmy to co usłyszeliśmy na historii, a siostra, że to były takie a nie inne czasy, że są źródła zwolenników króla, że później za PRLu komunistyczni historycy starali się oczernić Kościół i dlatego promowali usilnie taką tezę i koniec końców zmieniła temat.

    •  

      pokaż komentarz

      A w szkole? Katechetka opowiada o Jonaszu, po którego Bóg wysłał wielką rybę żeby go połknęła i siedział w niej 3 dni zanim go wypluła na brzeg. Od razu pytania w stylu: A co to za gatunek był? Stwierdziła, że pewnie ten gatunek wyginął dlatego teraz jej nie widzimy. A więc czemu nikt nie znalazł jego skamielin? Jak obecność tak wielkiej ryby wytłumaczyć w ekosystemie Morza Śródziemnego? No to teraz uwaga za pyskowanie.

      @Tommy__:

      Przecież to nie jest kanon wiary. To taka opowieść z morałem. Nawet nasz katecheta w liceum, nam o tym mówił.

    •  

      pokaż komentarz

      @matewek: No to widzisz. U mnie katechetka traktowała to dosłownie xD

    •  

      pokaż komentarz

      Od razu pytania a co się stało z Indianami i Chińczykami, którzy nie słyszeli o kimś takim. Katechetka stwierdziła, że skąd my wiemy, że nie wiedzieli. Może po swojej śmierci im się tam gdzieś objawił a oni go olali i dlatego na kartach historii nie ma nic na ten temat xD

      @Tommy__: Wszędzie ta mormońska propaganda. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      No to widzisz. U mnie katechetka traktowała to dosłownie xD

      @Tommy__:

      Katechetki i zakonnice są zazwyczaj bardziej betonowe od księży i katechetów. A przynajmniej takie są moje obserwacje.

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL: ale porównanie z dupy. Też nie podoba mi się wciskanie tego gender wszędzie ale jednak jest to realnie nauka poparta badaniami na temat ludzkiej psychiki i budowy organizmu a religia w szkole to wręcz ogłupianie ludzi ludowymi legendami. Ja jako nie wierzący mógłbym to bardziej porównać do tego że w szkole uczono by o uniwersum Tolkiena. Dodatkowo religia próbowano prac mi mózg w wieku 5 lat a tak nachalnej promocji gender jeszcze nie spotkałem więc nie porównujmy tych dwóch rzeczy...

    •  

      pokaż komentarz

      U mnie katechetka traktowała to dosłownie xD

      @Tommy__: Bo tak działa religia katolicka, że jak coś zaczyna być zbyt głupie żeby w to wierzyć w obecnych czasach to się mówi że AKURAT TO to była przenośnia czy opowieść.

    •  

      pokaż komentarz

      @Imagination: To też już dawno zauważyłem. System filozoficzny, który nie potrafi na kontrargumenty w żaden sensowny sposób odpowiedzieć xD

    •  

      pokaż komentarz

      Też nie podoba mi się wciskanie tego gender wszędzie ale jednak jest to realnie nauka poparta badaniami na temat ludzkiej psychiki i budowy organizmu

      @Dudurudu: xD
      I na podstawie tej "nauki" jej wyznawcy sądzą iż płeć to sprawa wychowania oraz wpływu kultury, a nie różnic w budowie biologicznej, także nie kręć i nie mieszaj.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tommy__: O ile w podstawówce miałem taką typową katechetkę, która historię o Jonaszu prawdopodobnie traktowałaby dosłownie, tak w liceum uczył nas ks. Krzysztof Ostasz, który najpierw nam tłumaczył filozofię, a potem dopiero w tym kontekście pokazywał czym jest religia katolicka.

      Pamiętam że na religii czytaliśmy Sartre'a, omawialiśmy Camusa. Pamiętam jak przyszedł z wypiekami na twarzy gdy Ratzinger, wtedy Prefekt Kongregacji Nauki Wiary (to był rok 2002, zanim został papieżem), wydał pewną interpretację, która właśnie mówiła o tym co się dzieje z innowiercami. Pytał nas o zdanie - co o tym sądzimy? Jak to interpretujemy?

      Zapraszał na lekcje Jezuitów. Nikt nigdy nie przybliżył mi religii tak jak on. I pomimo że zostałem ateistą, to sposób w jaki nauczał spowodował że nie zostałem "gimbo-ateistą". Nauczył mnie szacunku do liturgii i historii kościoła.

      Jakbym miał teraz oceniać to sądzę że to był bardziej katolicyzm otwarty. Bo obecnie mamy zupełnie inny trend: katolicyzm średniowieczny, toruński, zamknięty, na którego młodzi są odporni bo symbolizuje wszystko z czym oni walczą: zaściankiem, prostym zero-jedynkowym myśleniem. I zarówno minister Czarnek, jak i większość katechetów, reprezentuje ten trend. Religę trzeba wpychać siłą. Młodzież to małe dzieci niezdolne do myślenia. Trzeba im dac grę o JP2 to na pewno to łykną.

      Niech ten kościół zaściankowy w końcu zginie.

    •  

      pokaż komentarz

      @durga_na_sztandary: mistyczność, medytacja itd. to jużzostały wyplenione jak religia byłą w salkach kościelnych. Ja w podstawówce chodziłem do salki i mam nienajlepsze wspomnienia. Ksiądz (z ogromnym brzuchem) dyktował nam do wykucia jakieś przekazy historyczne gdzie pojawiał się Jezu - Pliniusz Młodszy itp. Potem odpytywał z tego przez cały rok - trzeba było znać wszystko co masz w zeszycie od początku roku. Jeśli się pomyliłeś odpowiadając np. z grzechów głównych czy przykazań kościelnych to za karę pisanie 10 razy w zeszycie. Jakoś na wiosnę przestałem chodzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @KazPL: kręcisz i mieszasz ty używając argumentu "XD" i nazywając naukowców wyznawcami. Całe to gender studies rozbija się właśnie o to że masz podział na płeć biologiczna i psychiczną a nie tak jak ty sugerujesz tylko jedna. Nie masz zielonego pojęcia o czym mówisz ale nie przeszkadza ci to pluć jadem na lewo i prawo. Chciałbym czasem potrafić tak wąsko patrzeć na świat jak ty. Wszystko byłoby prostsze.

    •  

      pokaż komentarz

      masz podział na płeć biologiczna i psychiczną

      @Dudurudu: A czy "płeć psychiczna" może być niezależna od biologicznej? Pytam o religie gender, tj jak to tam jest.

  •  

    pokaż komentarz

    Środa jako ekspert to raczej "średni" pomysł jest...

    •  

      pokaż komentarz

      @qupi: Nie znam jej kompetencji ale w tej kwestii zgadzam się z nią w 100%.

      To się wpisuje w psychologię i socjologię.

      PIS chce reformować "moralnie" kraj a wywołał rekordową liczbę apostazji i niechęć do KK.

    •  

      pokaż komentarz

      @mastalegasta: Jaka bańka? Odwrót ludzi od kościoła jest faktem. (ʘ‿ʘ)

    •  

      pokaż komentarz

      @no_49: Skala jest bańką

      źródło: edukacja_religijna_2019.png

    •  

      pokaż komentarz

      @mastalegasta: 2020 i 2021 dodały tempa odwrotowi, Zjednoczona Prawica i KK prześcigają się w spodobach jak zniechęcić młodych ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      Odwrót ludzi od kościoła jest faktem. (ʘ‿ʘ

      @no_49: To coś jak upadek GW odcinek 2137?

    •  

      pokaż komentarz

      @VrubeL: @mastalegasta: W upadek GW czy zachodu to tylko prawica wierzy. ¯_(ツ)_/¯

      Możecie zaklinać rzeczywistość i śmieszkować. To już się dzieje na naszych oczach.

    •  

      pokaż komentarz

      Możecie zaklinać rzeczywistość i śmieszkować. To już się dzieje na naszych oczach.

      @no_49: Aha bo w technikum dwóch sebów zrezygnowało z religii? XD NIe dwóch? Czterdziestu? Oj oj oj KK chyba sie nie podniesie. Z drugiej strony skoro na stronie z dziecięca ....obrazkami i śmiesznymi kotkami piszą, że KK upada to chyba coś musi byc na rzeczy xd

    •  

      pokaż komentarz

      @VrubeL: Teraz bagatelizujesz problem używając jakichś fikołków o Sebastianach.

      No ale to dobrze, mi z KK nie po drodze i gdy więcej wiernych jak ty będzie bagatelizować problem, uznawać go za marginalny tym lepiej.

      Pozdrawiam serdecznie i życzę smacznej herbatki. (。◕‿‿◕。)

    •  

      pokaż komentarz

      @no_49: te wasze "już niedługo" słyszę od około 12 lat więc sam rozumiesz, że podchodze do tego nieco sceptycznie? Również serdecznie pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @VrubeL: Śmiejesz się z ludzi rezygnujących w technikum, ale nie zdajesz sobie sprawy (albo udajesz) że to oni są przyszłością. To jest kolejne pokolenie. Kościół natomiast buduje swoją przyszłość na starych babach, w miarę dociera jeszcze do pokolenia 50+, ale młodsi mają ich gdzieś i księża mogą tylko zakłamywać rzeczywistość i udawać że nic się nie dzieje.

    •  

      pokaż komentarz

      Aha bo w technikum dwóch sebów zrezygnowało z religii? XD NIe dwóch? Czterdziestu?

      @VrubeL gdy ja chodziłem do szkoły średniej, z religii nie rezygnował nikt. Teraz są szkoły gdzie żeby zebrać grupę trzeba łączyć kilka klas. Oczywistym jest że Kościół nie umrze. Tak jak u Czechów, którzy są mocno zlaicyzowani, Kościół istnieje ma wiernych i mieć będzie.

      Ale choćby statystyki Kościoła - Dominicantes communicantes pokazują trend rezygnacji z uczestnictwa w nabożeństwie. [Źródło https://pl.wikipedia.org/wiki/Dominicantes_i_communicantes_w_Polsce ] obecnie ten wskaźnik utrzymuje się na poziomie około 38%. A KAI pisze

      A z drugiej strony, odnosi się wrażenie, że Kościół w Polsce obecnie doświadcza najgłębszego kryzysu po 1989 r. – i to zarówno w wymiarze wewnętrznym jak i zewnętrznym. Niepokój ten potwierdzają wyniki badań socjologicznych.

      [Źródło https://ekai.pl/kosciol-w-polsce-u-progu-nowego-roku-2020-kryzys-i-nadzieje/ ]

      I bardzo ciekawy cytat z tego samego artykułu:

      Sytuacja zaczyna ulegać zmianie po wyborach z 2015 r. Jest to paradoks, gdyż władzę obejmuje partia sprzyjająca Kościołowi i deklarująca wierność wartościom chrześcijańskim. Można by się spodziewać, że pozycja Kościoła w społeczeństwie dzięki temu wzrośnie. Tymczasem badania z sierpnia 2016 r. – niecały rok po wyborach – wykazują, że pozytywne oceny Kościoła maleją o 7 punktów procentowych, osiągając poziom 55%, a negatywne wzrastają do 32 % . Skąd ta niespodziewana zmiana?

      Religia na maturze, czy absurdy pokroju uczenie przedsiębiorczości na podstawie encyklik Jana Pawła II, nie przyniosą żadnego skutku dla osób starszych, ale młode pokolenie tym bardziej będzie się odwracać, choćby w ramach zwykłego buntu. I efekty tego z pełni będą widoczne za kilka / kilkanaście lat.

    •  

      pokaż komentarz

      I efekty tego z pełni będą widoczne za kilka / kilkanaście lat.

      @duncanidaho2: Szacun, że nie napisałeś już niedługo xd tak zgadzam się, że wciskanie religii na maturze to bzdura i że ludzie będą z tego powodu odchodzić ale część z nich dorośnie i wróci. Przestanie oglądać się na księży tylko w spokoju co niedziele będzię sobie medytować w Kościele nikomu nie robiąć nic złego

    •  

      pokaż komentarz

      @wcinaster: Przecież PiS to takie same komuchy jak czerwoni. Nie zdziwiłbym się jakby celowo utożsamiali się z KK żeby jak najbardziej zniechęcić do niego młodych. Władze kościelne też zachowują się jak aparatczyki kompletnie oderwani od rzeczywistości. Cierpią na tym porządni duchowni i katolicy

    •  

      pokaż komentarz

      ludzie będą z tego powodu odchodzić ale część z nich dorośnie i wróci

      @VrubeL: Coś co dla Ciebie jest dorośnięciem, dla innych jest zdziecinnieniem. Wątpię czy ktoś kto zdał sobie sprawę że to wszystko są bajki dla dużych dzieci, nagle pomyśli że jednak nie i wróci. To chyba jedynie w sytuacjach ciężkich chorób i desperackiego szukania wtedy cienia szansy, ale to raczej pojedyncze przypadki.

    •  

      pokaż komentarz

      @VrubeL: piszesz o 12 latach xD gościu na przemianę pełna są potrzebne z 2 pokolenia, do 2059 r. Kościół będzie kompletnym marginesem, wiernych naiwniaków będzie z 1-10% maks

    •  

      pokaż komentarz

      wciskanie religii na maturze to bzdura i że ludzie będą z tego powodu odchodzić ale część z nich dorośnie i wróci.

      @VrubeL oczywiście że część wróci. Problem - przynajmniej dla Kościoła - polega na tym, że wiele wskazuje na to, że tych wracających będzie coraz mniej.

      Kościół już miał negatywny trend, udział w nabożeństwie, czy oceny wiarygodności Kościoła były najniższe od lat. Aburdy w postaci papieża na przedsiębiorczości, matura z religii, czy choćby awansowanie teologicznych pism naukowych (wczoraj było info, że za artykuł w jakimś ultra niszowym czasopiśmie KULu, będzie można dostać połowę punktów co za artykuł w Nature), dodatkowo wzmocnią ten trendy wśród młodych.

      Bardzo duże niejasności, i niechęć Kościoła do transparentnego procesu osądzania przestępców seksualnych, oraz wiarygodne przesłanki pozwalające przypuszczać że procederze ukrywania pedofilów, mogły brać udział osoby że szczytów kościelnej władzy, będą z kolei działać na dorosłych.

      Dlatego uważam że w perspektywie 10-15 lat wskaźnik dominicantes spadnie poniżej 30%, a udział w lekcji religii w szkole (jeśli taka będzie istnieć) do 60% - również poza dużymi miastami. To nie jest "kilka osób mniej na religii w szkole", to wymierne i znaczące zmniejszenie grona wiernych.

    •  

      pokaż komentarz

      piszesz o 12 latach xD

      @Serylek: gdzie?

      na przemianę pełna są potrzebne z 2 pokolenia, do 2059

      @Serylek: piekne zaoranie lewarów i ich "już niedługo" gratulacje

    •  

      pokaż komentarz

      Szacun, że nie napisałeś już niedługo xd tak zgadzam się, że wciskanie religii na maturze to bzdura i że ludzie będą z tego powodu odchodzić ale część z nich dorośnie i wróci. Przestanie oglądać się na księży tylko w spokoju co niedziele będzię sobie medytować w Kościele nikomu nie robiąć nic złego

      @VrubeL: wręcz przeciwnie z wiekiem coraz bardziej widza jak kościół zamiast szerzyć wiarę to zrobil sobie maszynkę do zarabiania pieniedzy na koszt podatników (powinni tylko wierzacy placic za kościół), do tego widać ich niesamowita obłudę i wywyższanie się nad zwykłych szarych ludzi (wiadomo nie wszyscy ksieza tacy są, ale taki mi osobiście się utrwalił obraz). Widzą jak bezsensowne manipulacje im tłoczono do łbów jak byli dziećmi, ja bym powiedział, że z wiekiem człowiek otwiera oczy, a nie jeszcze bardziej brnie w ciemnotę i zaściankowość. Jesli ktoś ma głowe na karku to wie, że moralnośc to nie kwestia wiary. Piękne stare zabytkowe kościoły powinny być utrzymywane przez samorządy do celów turystycznych, a z reszty niech zrobia dyskoteki jak Irlandii i będzie dobrze. Samą kweśtię istnienia Boga pomijam, bo to temat na dłuższe posiedzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      (wiadomo nie wszyscy ksieza tacy są, ale taki mi osobiście się utrwalił obraz

      @qdry: a gdybym ci napisał, że: wiadomo, nie wszyscy w środowiskach LGBT tacy są (jak np Margot czy ten gruby), ale taki mi osobiście utrwalił się obraz, to słusznie byś stwierdził, że jestem dzbanem więc tak nie napiszę. ty napisałes a ja z dzbanami nie rozmawiam, szkoda czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      a gdybym ci napisał, że: wiadomo, nie wszyscy w środowiskach LGBT tacy są (jak np Margot czy ten gruby), ale taki mi osobiście utrwalił się obraz, to słusznie byś stwierdził, że jestem dzbanem więc tak nie napiszę. ty napisałes a ja z dzbanami nie rozmawiam, szkoda czasu

      @VrubeL: skoro wyjeżdzasz z takiej grubej rury, no to może porozmawiajmy jak instytucja kościoła ukrywa i chroni pedofilów, bo sa na to dowody, a skala zjawiska nie pozwala normalnemu czlowiekowi przejsc obok tego obojetnie. Jakoś nie mamy nonstop informacji o kolejnych rozróbach LGBT, a temat o koscielnych pedofilach mimo, że nonstop wyciszany to nadal jest na ustach spoleczenstwa i prasy. Bo w przeciwienstwie do tych, o których napisałeś wyżej, księża nie poniosą żadnej konsekwencji krzywdząc dzieci i wyludzajac hajs, jesli nie będzie nacisków spłeczeństwa. Btw. porownywanie kopania samochodu, do krzywdzenia dzieci czy wyłudzania pieniędzy jest dość k?@?a słabe, nawet jak się mocno wysilisz. Nie mam nic do wierzacych, niech każdy wierzy w co chce, ale jak ty zaczynasz swoją wiara z buciorami wchodzić w moje życie to dostaniesz lepe na opamietanie, zebyś się ze swoimi zapedami za swobodnie nie poczuł.
      PS. Widze, że jednak ze mną rozmawiasz wiec domniemam, że ja tym dzbanem jednak nie jestem ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @mastalegasta: czyli głównie tam, gdzie młody człowiek nie może sam zadecydować, czy chce słuchać tych bredni czy może jednak nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @mastalegasta: Podałeś dane na rok 2018/2019, a kluczowym punktem zwrotnym jest rok 2019/2020, w którym rozpoczęły się 4-letnie licea i wiele szkół średnich zaczęło być przeładowane, co spowodowało przesuwanie katechezy na jakieś wściekłe godziny typu 7:00 czy 17:00, a w konsekwencji duży wzrost oportunistycznych wypisań.

  •  

    pokaż komentarz

    Wszyscy piszą o ateizacji i ze teraz jest jakiś mega przyrost niewierzących, niektórzy piszą, ze dopiero teraz się to zaczyna. Ja się z tym nie zgadzam i mam za to inna obserwacje. W latach mojego liceum (ok 10 lat wstecz) i wcześniej wszyscy chodzili na lekcje religii, ci, którzy się z niej wypisywali to była duża mniejszość, po kilka osób na rocznik. Także wielu chodziło do kościoła w niedziele, jest tylko kilka „ale”:

    1.W tamtych latach nikt nawet nie pomyślał, ze z lekcji religii wypisać się można. Właściwie było to samonapędzające się koło - nikt o tym nie wiedział —> nikt się nie wypisał —> ty jako uczeń i tak chciałeś ten czas spędzić wśród znajomych z klasy —> nikt nawet nie pomyślał o tym czy coś takiego jak wypisanie z religii istnieje. Ergo, nie było powszechnej świadomości, ze religia jest nieobowiązkowa, a rodzice najczęściej nie ułatwiali zdobycia wiedzy na ten temat ze względu na najczęściej ważny katolicyzm fasadowy (co ludzie powiedzą, a na święta w kościele trzeba się pokazać, ze się jest i ze się gorliwie wierzy)
    2.Nikt nawet nie zdawał sobie sprawy z tego, ze najpierw trzeba się na religie zapisać, a domyślne zapisanie na religie to właściwie jest wbrew prawu (to od 2013r.)
    3.Owszem, z religii się wypisywano, ale przeważnie wtedy, gdy dany uczeń pochodził z rodziny jawnie ateistycznej/ innego wyznania - max kilka osób na rocznik.
    4.Gdy wypisałeś się z religii to wzamian organizowano ci zajęcia etyki, bo było o tyle gorsze od religii, ze odbywało się to na ostatnich możliwych godzinach lekcyjnych, każdy wolał pójść wcześniej do domu zamiast czekać na etykę (dalej bez świadomości, ze lekcje są nieobowiązkowe).
    5.Wizyty w kościele były dla młodzieży wtedy przymusem, bo albo szli z rodzicami, albo jeśli rodzice nie chodzili, to sami własne dzieci wysyłali - wtedy pójście na msze odbywało się na zasadzie przesiedlenia na tyłach kościoła z kolegami i mienie w dupie tego co się na mszy dzieje albo jako pójście na czas mszy gdzieś w plener (osobiście praktykowane przeze mnie).
    6.Ostatni kontakt z Kościołem był zazwyczaj przy okazji bierzmowania, na który tez był społeczny przymus, bo przecież kiedyś ślub kościelny to tylko z bierzmowaniem będzie można albo inne bzdety.

    Efekt tego jest taki, ze chyba żaden z moich znajomych w moim wieku nie uczęszcza na msze, rzadko kto przyjmuje katabasow na kolędzie, wizyta w Kościele 2 razy w roku, na Boże Narodzenie i Wielkanoc (o innych świętach obowiązkowych dla katolika nawet mało kto wie) i czasem na ślubie albo chrzcinach czy pogrzebie. Pozostał jedynie ułamek procenta z ówczesnych licealistów, korzy w religie byli wkręceni dzięki oazom, jakimś pielgrzymkom czy innej indoktrynacji. Śmiem wiec sadzić, ze już wtedy był masowy odpływ młodych od wiary i Kościoła, jedynie tylko nieusankcjonowany ze względu na masowe uczestnictwo w lekcjach religii z powodow wymienionych wcześniej i na chodzenie do Kościoła do momentu bierzmowania. Teraz przy minimalnej presji społeczeństwa, młodzi nie maja żadnych skrupułów przed wypisaniem i niechodzeniem na msze, a i rodzice zazwyczaj maja to gdzieś i nie przejmują się odchodzeniem od katolicyzmu, bo sami od niego odchodzą, reakcja jest w takim wypadku niemal łańcuchowa, a propaganda Kościelna tfu pisu i postępowanie kleru tylko to usankcjonowanie odejścia przyspiesza i radykalizuje odchodzące owieczki przeciwko sobie.

    •  

      pokaż komentarz

      W latach mojego liceum (ok 10 lat wstecz) i wcześniej wszyscy chodzili na lekcje religii, ci, którzy się z niej wypisywali to była duża mniejszość, po kilka osób na rocznik.

      @rozbojnikalibaba:

      Mialem taki epizod w liceum gdzies w okolicach 2001 - 2002, ze - na co mi zreszta uwage zwrocili rodzice bo sam tego nie zauwazylem - z calego rocznika bodaj jedna osoba na religie nie chodzila, i to tylko dlatego, że jej rodzina nalezala do SJ.

      Jednoczesnie w tym samym roku z mojej klasy z 32 osob 20 mialo zagrozenie z religii bo zamiast pisac sprawdziany mowili ksiedzu 'czesc' i szli grac w kosza albo zajmowali sie odrabianiem lekcji z innych przedmiotow. Katechezy sluchaly srednio 2-3 osoby na klase.

      Jak ktos nie ma klapek na oczach to oczywiste jest, ze religijnosc w tym kraju, nawet jeśli statystycznie dotyczy stosunkowo duzego jak na Europę procenta ludności to jest jedna wielka wydmuszka.

    •  

      pokaż komentarz

      @ChrobryLubiBobry: no wiec właśnie, odpływ od Kościoła trwa już dłuższy czas, tylko fasadowość bycia wiernym wcześniej zwyciężała z różnych powodów - raz, ze za komuny KK był utożsamiany jako antagonista władzy wiec samo przez się rozumie, ze trzeba było chodzić (jak nie chodziłes to może donosiłeś do władz), a dwa, ze co ludzie powiedzą, przecież zaraz będą wyzywać od bezbożników, a ksiądz zacznie wytykać palcami, chociaż swoją droga wiele wtedy osób rzeczywiście jeszcze wierzyło w Boga i Kościół przez niska znajomość świata i nauki. W późniejszych latach za to po prostu zostało przyzwyczajenie naszych rodziców, tez nie zawsze do końca przekonanych do całej tej religii, a właściwie często było tak, ze dzieciom kazali do Kościoła iść, o wypisaniu z religii nawet by nie posłuchali, ale sami na msze nie bardzo, bo albo praca, albo gotowanie obiadu, bo przecież trzeba rosół ugotować, to oni się poświęca, albo jakaś inna wymówka. Nasze roczniki i trochę starsze/ trochę młodsze potwierdzały swoją obecność w Kościele w sposób jaki opisałem powyżej, ale tam już nie było żadnego przekonania, byle odbębnić i tyle nas widzieli później w swoich przybytkach

    •  

      pokaż komentarz

      @rozbojnikalibaba: I teraz właśnie ci ludzie któzy te 15-20 lat temu byli w szkole maj przeważnie swoje bombeli i maja też religie przeważnie głeboko w dupie. Nie indoktrynują więc religijnie swoich dzieci, nie ględzą aby chodziły do kościoła, nie straszą diabłem, piekłem itp bzdetami. To właśnie rodzice mieli główny udział w indoktrynacji katolickiej i teraz w pokoleniu dizsiejszych 30 / 40 latków to właśnie się przerwało.

    •  

      pokaż komentarz

      @PDCCH: dlatego dla KK nie ma już ratunku, zostanie z 10% społeczeństwa - z 1-3% (strzały z dupy) młodych rzeczywiście wierzących i 7-9% starych, którzy przed kopnięciem w kalendarz ze strachu pójdą na łono Kościoła aby wierzyć ze jak już kopną, to coś ich tam jeszcze może czekać, a nie pustka, niebyt i nicość.

    •  

      pokaż komentarz

      @rozbojnikalibaba: No i git jak dla mnie, oby jeszcze w ślad za tym kosciół stracił swoje polityczno - ekonomiczne wpływy.

    •  

      pokaż komentarz

      dlatego dla KK nie ma już ratunku, zostanie z 10% społeczeństwa - z 1-3% (strzały z dupy) młodych rzeczywiście wierzących i 7-9% starych, którzy przed kopnięciem w kalendarz ze strachu pójdą na łono Kościoła aby wierzyć ze jak już kopną, to coś ich tam jeszcze może czekać, a nie pustka, niebyt i nicość.

      @rozbojnikalibaba: To tak jak z tymi upadającymi Niemcami od lat( ͡° ͜ʖ ͡°)
      https://wiadomosci.wp.pl/rosnie-liczba-wiernych-kosciola-katolickiego-spada-liczba-powolan-6374265623021697a/komentarze

    •  

      pokaż komentarz

      @SonGocha99:

      Dla Kościoła w Polsce nie ma ratunku.

      http://www.iskk.pl/images/stories/Instytut/dokumenty/Annuarium_Statisticum_DANE_2019_FINAL.pdf
      http://iskk.pl/badania/religijnosc/211-praktyki-niedzielne-polakow-dominicantes

      ISKK to Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego, bardziej wiarygodnego źródła nie ma :)

      Sprawdź sobie "Dominicantes" i "Communicantes". Trendy są spadkowe, nawet wśród tych drugich.

    •  

      pokaż komentarz

      @rozbojnikalibaba: Akurat 10 lat temu chodziłem do LO. Otóż trzeba było przynieść zaświadczenie od rodziców, że się będzie chodzić na religie. Moja mama, mimo że kato mocno wtedy, nie zmuszała mnie do tego i od LO nie mam już nic wspólnego z kościołem. Do bierzmowania ofc. też nie poszedłem. Sporo ludzi już wtedy nie chodziło. W mojej 20-kilku osobowej klasie z 5 osób nie chodziło. Dla mnie to było spoko. Kawka w bufecie, odrabianie lekcji lub spisywanie i śmieszkowanie z innymi ludżmi z innych klas, który albo mieli okienka albo co innego. Z tym, że miasto Łódź, gdzie chodzi najmniej w Polsce.

      Potem był przedmiot, wychowanie do życia w rodzinie. Nie wiem czy zamiast religi czy równolegle. W każdym razie ja nie chodziłem. Raz chciałem przyjść zobaczyć o co chodzi to mnie ksiądz wyprosił. W apostazje się nie bawie bo mam to w dupie, co tam sobie szamani w księgach o mnie zapisują.

  •  

    pokaż komentarz

    To że religia w szkole jedynie może zmniejszyć ilość wiernych było to zapewne oczywiste również dla kościoła, gdzie w kurii raczej głupi ludzie nie siedzą.

    Natomiast znaczenie religii w szkołach jest inne - stworzono tysiące etatów nauczycielskich, obsadzonych w większości przez osoby duchowne.
    Księża i zakonnice pobierają za wykonaną pracę pensję nauczycielską, oraz nabywają prawa emerytalne.
    Jest to jedna z większych rur którą kościół jest zasilany państwowymi pieniędzmi.

    I coś mi się wydaje że była to jak najbardziej świadoma decyzja - poświęcić "rząd dusz" w zamian za pieniądze.

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna