•  

    pokaż komentarz

    Według "Gazety Wyborczej", świadczenie miałoby wzrosnąć w 2023 roku, albo o wskaźnik inflacji albo o stałą kwotę.

    Data przypadkowa.

  •  

    pokaż komentarz

    Niech mi ktoś to wytłumaczy, pytam całkiem poważnie. Jaki interes ma dana władza (urzędująca w danym momencie) w zwiększaniu dzietności dla poprawienia demografii? Skutki i efekty (ewentualne) takich działań będą widoczne dla systemu emerytalnego najwcześniej za 20 lat. Tymczasem kadencja rządu to 4 lata, rzadko kiedy zdarza się powiedzmy druga pod rząd. Na prawdę nie odnajduję w tym sensu poza kiełbasą wyborczą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mszanin:

      1. O tym że 500+ nie ma wpływu na dzietność chyba nie trzeba pisać, to jest zwykłe kupowanie głosów, a dzietność to nic więcej jak tylko podkładka.
      2. Niby kadencja na 4 lata, ale sprawdź sobie ilu z miłościwie nam panujących zasiada w sejmowych ławach już od 1989 ( ͡° ͜ʖ ͡°) To są etatowi politycy

    •  

      pokaż komentarz

      @Mszanin: @5da4266d3de6dbaf425a2d4fc16225d0: wbrew pozorom, poza celami czysto wyborczymi, oni uwazaja ze robia dobrze, bo demografia to rzeczywiscie problem i kazdy kraj zachodu proboje cos z tym robic, ale nikomu nie wychodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @przekret512: niestety nie wierzę, że komukolwiek w dzisiejszym świecie zależy na dobru ogółu populacji i to w perspektywie dziesięcioleci. Prawda jest brutalna. Każdy patrzy na swój czubek nosa, swoją michę i co najwyżej swojej rodziny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mszanin: ja tez nie wierze. Ale tematem zaiteresowalem sie nawet po czesci naukowo jak wdrazali 500+, i rzezywiscie demografia jest ogromnym problemem jesli chodzi o nasza gospodarke. Praktycznie kazdy kraj europy - w tym ten w ktorym mieszkam czyli Niemcy - taki zasilek posiada, by powiekszac dzietnosc (co oczywiscie dziala tylko w rodzinach patologicznych i imigrantow). U nas imigrantow powszechnie nie ma, wiec jesli ktos za 500+ sie rozmnaza, to wylacznie patologia. Jest bardzo duze grono ekonomistow nawet niekoniecznie zwiazanych z pisem ktore takie rozwiazania popiera, bo niekoniecznie rozumieja z czego wynika brak dzieci dzis i wszystko sprowadzaja do pieniedzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mszanin: Jedynym interesem PiS jest utrzymanie się przy korycie. Gadki o zwiększeniu dzietności to wabik na starych bab które nie mogą doczekać się wnuków. A wiadomo, że to większość ich elektoratu. Teksty o dzietności trafiają też do wszelkiej maści konserwatystów, którzy chcą "żeby było jak kiedyś". A kiedyś były rodziny wielodzietne.

      To zwykłe cyniczne żerowanie na samotnych starszych ludziach, którym marzy się mieszkanie z dużą wielopokoleniową rodziną, taką jaką znają z lat swojej młodości albo ze szkolnych lektur.

    •  

      pokaż komentarz

      @przekret512: Według moich obserwacji problem z demografią jest rzeczywiscie faktem. Natomiast te same moje obserwacje stylu życia dzisiejszych ludzi powiedzmy 20+ i 30+ pokazują , że społeczeństwo zrobiło się szalenie rozrywkowe i wygodne. Dziecko, jakie by grzeczne nie było będzie w tym trybie życie przeszkadzać. Tu kwestie finansowe nie mają aż tak dużego znaczenia. Ba, nawet gdyby miały to na pewno nie rozchodziłoby się o 500zł na dziecko co miesiac tylko najmniej o 3 x tyle. Dziecko/dzieci to potrzebny od razu większy samochód (para może jeździć 2 drzwiowym miejskim autem) , większa przestrzeń życiowa, koszt lekarzy (dzieci chorują), edukacja, rozrywka. Nie da się tego załatwić za 500zł.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mszanin: @przekret512: Przecież nikt ci nie powie "damy ci X kasy tylko na nas zagłosuj", muszą ładnie to opakować. Większość osób w społeczeństwie jest zacofana intelektualnie:
      - zabierzesz im po cichu przy wypłacie połowę wypracowanej pensji - będą obwiniać pracodawcę nie ciebie
      - podniesiesz podatki na produkty i po cichu zabierzesz je przy kasie - będą obwiniać prywaciarza złodzieja co ciągle podnosi ceny nie ciebie
      - dasz im jakieś ochłapy, zapakujesz je jeszcze w ładne opakowanie w stylu że zależy ci na rodzinie, że wspierasz ubogich, że bronisz obywateli przed zagranicznymi złodziejami i ludzie będą cię kochać i głosować na ciebie

      Jakby im tak zależało na poprawie losu obywateli to by obniżali podatki, ale wtedy nagle pracodawca nie jest taki zły bo zwiększył wynagrodzenie, a sklepy obniżyły ceny. Natomiast ty zostajesz z niczym

    •  

      pokaż komentarz

      @R3velation: to nie do konca tak jest. Zabieraja wszystkim, i z tych pieniedzy daja niewielu. Badz co badz beneficjenci 500+ i tak sa na plus, traca natomiast wszyscy inni.

      Natomiast te same moje obserwacje stylu życia dzisiejszych ludzi powiedzmy 20+ i 30+ pokazują , że społeczeństwo zrobiło się szalenie rozrywkowe i wygodne

      @Mszanin: otoz to. Gdyby dzietnosc zalezala od finansow pozytywnie, to powinna byc dzis wieksza niz w PRL, gdy bylismyy krajem 2 swiata. Tu raczej psychologowie spoleczni powinni sie zastanawiac co zrobic, a nie ekonomisc. A moim zdaniem powody glowne sa takie:
      - rozpowszechnienie i spoleczna akceptacja antykoncepcji, wyrzucenie jej ze sfery "tabu"
      - dostep do wiedzy dzieki internetowi, przez co ludzie staja sie mniej religijni i tradycjonalistyczni
      - wplyw zachodniej kultury egocentrycznej
      - udostepnienie kobietom opcji kazdej wyzszej kariery zawodowej

    •  

      pokaż komentarz

      Gdyby dzietnosc zalezala od finansow pozytywnie, to powinna byc dzis wieksza niz w PRL, gdy bylismyy krajem 2 swiata

      @przekret512: Miesza ci się wszystko ze wszystkim, wyże demograficzne w Polsce były takie same jak we Francji czy Niemczech. był to efekt 2 wojny światowej.

      Ustabilizowanie się liczby narodzin jest normalnym i zdrowym zjawiskiem społecznym a jest to problemem tylko dla polityków z powodu systemu emerytalnego (piramidy finansowej) którą stworzyli.

      Ot i masz całą przyczynę lęku polityków, że przyjdzie rewolucja i ich zmiecie, włącznie z tymi setkami tysięcy wygodnych "miejsc pracy" obsługujących ten system - popatrz na kariery zawodowe szefowej ZUS czy minister Maląg i jej poprzedników.
      Ci ludzie całe swoje życie spędzili na państwowej posadzie, innego świata oni nie znają i działają w jego obronie.

    •  

      pokaż komentarz

      Według moich obserwacji problem z demografią jest rzeczywiscie faktem.

      @Mszanin: Jakim? Będzie mniej emigrujących z Polski na zachód? Nie będzie 10 na jedno miejsce pracy?
      Nie będzie pracy dla nauczycieli?

      Ja nie widzę żadnych problemów poza zawalaniem się piramidy finansowej tzw. ubezpieczeń społecznych.

      Niech się wali...

    •  

      pokaż komentarz

      Natomiast te same moje obserwacje stylu życia dzisiejszych ludzi powiedzmy 20+ i 30+ pokazują , że społeczeństwo zrobiło się szalenie rozrywkowe i wygodne.

      @Mszanin: A jakie ma być? Rodzić po 5 dzieci dla Fuhrera?
      Młodzi Polacy mają jak żebracy jeżdzić do pracy za granicę?
      By minister czy urzędnicy w ZUS mieli wystarczająco płatników by zachować swoje "miejsca pracy"?
      By nauczycieli nie zwalniać?

    •  

      pokaż komentarz

      Miesza ci się wszystko ze wszystkim, wyże demograficzne w Polsce były takie same jak we Francji czy Niemczech. był to efekt 2 wojny światowej.

      @yam-jan: nic mi sie nie miesza. To co piszesz to tylko dowod na to co ja pisze, czyli ze dzietnosc sama z siebie nie wynika bezpośrednio z czynników ekonomicznych, a glownie z kulturowych. Ludzie za PRL mieli wiecej dzieci, chociaz byli biedni, analogiczni mieszkancy szeroko rozumianego zachodu mielidzi dzieci wiecej, chociaz byli bogatsi od nas. Dzis jestesmy bogatsi od PRL a dzieci jest mniej.

      Juz pomijajac falowanie "wyzu" demograficzego o rozpietosci pokolenia po WWII, TFR, czyli dzietnosc na kobiete spada praktycznie nieprzerwanie z malymi korektami i we Francji i w Polsce i w calym swiecie zachodu od 200 lat, a dla calego zachodu najwiekszy spadek dzietnosci mial miejsce w latach 60-70 XX wieku czyli w czasach rewolucji seksualnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @przekret512: Nie masz żadnego dowodu, gdyż nie rozumiesz istoty rzeczy, że przyczyną spadku dzietności jest wprowadzenie systemu emerytalnego i jego wejście w społeczeństwo.

      Poza tym bardzo dobrze, że spada dzietność, nie ma już hororów z biednymi dziećmi, co było powszechnością 50-70 lat, czyli całkiem niedawno.

      Liczba ludności sama stabilizuje się na pewnych poziomach, jest to proces znany od tysięcy lat, powiedziałbym, że to jest prawo naturalne, które tak lubi prawica w Polsce.

      Im mniej się przy tym grzebie tym lepiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @yam-jan: ale jaki Ty chcialbys dowod? Wiesz kiedy zaczeto wprowadzac powszechne systemy emerytalne? Za Bismarcka, przelom XIX i XX wieku. A wtedy dzietnosc juz spadala we Francji od 100 lat. W tej wlasnie Francji emeryture obywatelska wprowadzono dopiero w 1910 roku. No to dlaczego juz wczesniej dzietnosc spadala? Ano z calkiem innej przyczyny.

      Ludzie nie interesuja sie, czy ich na starosc bedzie utrzymywac 2 czy 5 dzieci. W zasadzie w ogole nie mysla o starosci, gdyby tak bylo, to dzisiejsi mlodzi by sami kombinowali zeby oszczedzac na starosc. Nie robia tego (przynajmniej nie masowo), i w historii nikt tego nie robil, ani nie laczyl dzieci jako gwarantu godnego przezycia starosci.

      To co sie zmienilo - to medycyna i dostep do zywnosci, dzieki czemu mozna bylo wychowac potomstwo zdrowe. Nastapila zmiana strategii ewolucyjnej, z idacej w ilosc w idaca w jakosc. Lepiej bylo wykarmic jednego, dwoch, trzech potomkow bo dzieki medycynie i rozwojowi techniki nie bylo problemow jak kiedys, ze polowa dzieci tak czy siak umierala i ludzie rodzili po 6-7. To byly zmiany na poziomie podswiadomym.

      System emerytur spolecznych nie ma tu nic do rzeczy - on co prawda preferuje nawet osoby bezdzietne nad dzietnymi, ale spadki dzeitnosci byly duzo wczesniej to raz, a dwa ze ludzie nie maja tendencji do obmyslania co beda robic na emeryturze.

      Liczba ludności sama stabilizuje się na pewnych poziomach,

      Problem w tym ze u nas sie nie stabilizuje, a ubywa i sie starzeje, co ma nie tylko wplyw jak myslisz na ZUS, ale i na koszty obslugi sluzby zdrowia, oraz na szybkosc rozwoju PKB oraz mozliwosci obslugi dlugu publicznego.

      źródło: hailtoyou.files.wordpress.com

    •  

      pokaż komentarz

      Ludzie nie interesuja sie, czy ich na starosc bedzie utrzymywac 2 czy 5 dzieci. W zasadzie w ogole nie mysla o starosci, gdyby tak bylo, to dzisiejsi mlodzi by sami kombinowali zeby oszczedzac na starosc. Nie robia tego (przynajmniej nie masowo), i w historii nikt tego nie robil, ani nie laczyl dzieci jako gwarantu godnego przezycia starosci.

      @przekret512: Nonsens wielkich rozmiarów, ludzie przed wprowadzeniem systemu ubezpieczeń standardowo mysleli o swojej przyszłości w postaci dzieci i ich dobrym wychowaniu.

      Doskonale to wiedzieli bo takie jest prawo natiuralne.

      Nie pisz bzdur o pruskim systemie, który miał tak ustawiony wiek emerytalny, że mało kto go dożywał.

      System emerytalny na polskiej wsi został wprowadzony dopiero w latach 70 i bardzo szybko, czyli w jedno pokolenie (lata 90), wieś przestała być dostarczycielem ludzi do miast.

      Stad mamy to załamanie na krzywej urodzeń.

      Miasto samo w sobie i w systemie emerytalnym całą gębą nigdy nie było w stanie się nawet reprodukować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mszanin: na zwiększenie dzietności nalega też ich główny sojusznik, czyli kościół. Więcej urodzeń to więcej chrzcin, komunii, bierzmowań, ślubów, pogrzebów no i etatów katechetów.

    •  

      pokaż komentarz

      @przekret512:

      demografia to rzeczywiscie problem i kazdy kraj zachodu proboje cos z tym robic, ale nikomu nie wychodzi

      Demografia to problem jedynie z jednego powodu - zj?%!ny system emerytalny, w którym nie odkładasz na siebie, tylko na obecnych emerytów. Trzeba naprawić system emerytalny, wtedy będzie można mieć wyj?%!ne na zmniejszającą się populację.

    •  

      pokaż komentarz

      Demografia to problem jedynie z jednego powodu - zj@?%ny system emerytalny

      @Kliko:
      To prawda, natomiast nie zgadzam się z jednym słowem - "jedynie".

      To jest KOLOSALNY problem z tego powodu.

      Trzeba naprawić system emerytalny,

      Jakiś pomysł, jak to zrobić?

      @Kliko:

    •  

      pokaż komentarz

      @przekret512:
      Większość cwaniaków na wysokich stanowiskach to arcycyniczne karaluchy. Łatwo ich odróżnic od tych co poza byciem oportunistami są przy okazji debilami. Przyklad? Ziobro albo morawiecki vs pawlowicz czy danusia holecka.
      Ciiii powiem w tajemnicy ze ludzie z tej pierwszej grupy nie wierzą w te bzdury o 500+ a mało tego u rydzyka też kleczą ale się nie cieszą ^.^

    •  

      pokaż komentarz

      @RandomowyMirek:

      natomiast nie zgadzam się z jednym słowem - "jedynie".

      W takim wypadku daj inne przykłady. Możesz masz rację, ale mi inne problemy ze zmniejszającą się populacją nie przychodzą do głowy.

      Jakiś pomysł, jak to zrobić?

      Trzeba w którymś momencie wprowadzić zmianę, że każdy odkłada kasę na swoją emeryturę.
      - osoby, które pobierają już emeryturę, oczywiście powinny dostawać ją już do końca.
      - osoby, które oddały już coś w składkach, ale nie przeszły jeszcze na emeryturę, będą od tego momentu odkładać na siebie. A do emerytury dopłaci im państwo biorąc pod uwagę składki, które wpłacili przed zmianą.
      - osoby, które jeszcze nie zaczęły pracować, od początku będą odkładać na siebie.

      Oczywiście wprowadzenie tej zmiany byłoby olbrzymim kosztem, ale państwo samo sobie zgotowało ten los, wymyślając tak debilny system, w którym pierwsze pokolenie dostało emerytury za friko. Konieczne byłoby pewnie zadłużenie się w jakiś sposób przez państwo, ale po spłaceniu tego długu nareszcie bylibyśmy wolni od paranoi o nazwie "utrzymanie dzietności za wszelką cenę".

    •  

      pokaż komentarz

      Skutki i efekty (ewentualne) takich działań będą widoczne dla systemu emerytalnego najwcześniej za 20 lat

      @Mszanin: wszak nie o dzietność chodzi tylko o właściwy głos przy urnach w wyborach 2023

    •  

      pokaż komentarz

      Pamiętajmy że żyjemy w kraju emerytów, których będzie jeszcze więcej.
      Każdy kolejny rząd będzie chciał lizać po rowach emerytów byleby na niego zagłosowali zwłaszcza że głosów wyborczych tej grupy będzie przybywać.
      To nie jest kraj dla młodych ludzi

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: 105833556_279976710081583_965191752569239703_n.png

  •  

    pokaż komentarz

    Nic taki nie zacheci do rodzenia dzieki jak ustabilizowana sytuacja ekononiczno-spoleczna kraju, pewnosc jutra, prosty system podatkowy, solidne panstwowe sluzby i urzedy ktora sa poto aby pomagac w trudnijeszych momentach. Dotego potrzebna dojrzalego i uczciwego spoleczenstwa. To nie na reke nikomu

  •  

    pokaż komentarz

    Dajemy 600+, a jednocześnie zabieramy 1000zł w pozostałych podatkach, jak ktoś powyżej średniej się wybija. Seems git

    •  

      pokaż komentarz

      @kab_anos: To nie ma znaczenia, jak wskazują sondaże ok 30% społeczeństwa tego kraju to debile o inteligencji ameby, tłumaczenie tego nic nie da bo i tak nie zrozumieją, za miskę taniej zupy są gotowi sprzedać godność i przyszłość swoich dzieci i jeszcze takiego polityka co ich okrada (przepraszam -daje plusy!!!) w rękę pocałują.

    •  

      pokaż komentarz

      jak ktoś powyżej średniej się wybija

      @kab_anos: Średniej na poziomie gówna, warto przypomnieć, chyba że te śmieszne ~3,5k-4k netto to są takie ogromne pieniądze xD

  •  

    pokaż komentarz

    Powinno się zrobić porządek z pustymi domami.Jest tego masa a problem mieszkań jest ponoć duży.W Japonii zdaje się że dają za darmo mieszkania tyle że na wsi.Po kimś.

1 2 3 4 5 6 7 ... 18 19 następna