•  

      pokaż komentarz

      @thority: ja wiem... ja jestem zdecydowanie za równością mężczyzn i kobiet, w każdej możliwej dziedzinie życia; śmieszy mnie jednak, że trzeba robić badania naukowe na temat rzeczy, które powinny być dla każdego oczywiste.

    •  

      pokaż komentarz

      @pcstud: są badania i badania, lepiej daj link do reddita, coś mi nie pasuje w tym artykule, zwłaszcza wnioski a nawet założenia od których się zaczyna abstract

    •  

      pokaż komentarz

      @pcstud: @pcstud: tak jak myślałam , śmieszna grupa badawcza, z większością młodych par bez dzieci, tylko z jednego stanu Wisconsin, nie bierze pod uwagę umiejętności, tylko preferencje, a człowiek zawsze wybierze to czego jest nauczony.

      Po drugie zadowolenie i preferencje nie oznaczają zadowolenia z podziału czasu poświęconego na te zadania.

      Ktoś tam przytoczył badaniale potwierdzające, że mężczyźni zawyżają liczbę godzin poświęconego na obowiązki domowe podczas gdy kobiety oceniają swój bardziej zgodnie z rzeczywistością. Stąd samobadania nie będą oznaczać, że jest tak w rzeczywistości jak ktoś deklaruje.

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna: Spodziewasz się, że gdyby to samo badanie było zrobione bardziej rzetelnie, na dużej grupie itd. to wyniki były by inne? Ja to wkleiłem jako przykład na bezsensowne badanie, w którym potwierdzono tezę dla każdego oczywistą. Równość jest dla mnie zasadą nadrzędną, ale biologiczne (aby nie pisać o kulturowych) uwarunkowania IMHO sprawiają, że STATYSTYCZNIE kobiety lepiej odnajdują się w jednych czynnościach domowych lepiej, a w innych gorzej. Oczywiście nie oznacza to, że kobieta nie może się spełniać naprawiając samochód, a facet pielęgnując grządki. :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @pcstud: statystycznie powtarzamy to co robili i nauczyli nas rodzice. A indywidualnie robimy to co dana para ustali. Dana para- ta sama osoba w związku z innym partnerem może już dzielić się inaczej. Zresztą ten artykuł zawiera masę innych wniosków z doopy.

    •  

      pokaż komentarz

      A indywidualnie robimy to co dana para ustali.

      @dioxyna: Co się ustali w ramach związku, a co się preferuje, to są dwie różne rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna: Piszesz dla mnie rzeczy zupełnie oczywiste, ale ani badanie ani nasza dyskusja tego nie dotyczy. Mówimy o preferencjach co do czynności domowych. Jedne sprawiają nam nieco więcej przyjemności, a inne mniej; tak już jest i nie wchodzimy w to z jakiego klucza się nimi potem dzielimy z partnerem. Moim zdaniem akurat jeżeli facet lubi grzebać przy samochodzie będąc w związku z jedną kobietą/mężczyzną/whatever, to jest skrajnie mało prawdopodobne, że jego preferencje się zmienią się w kolejnym. Nie podzielam też twojej opinii, że te preferencje są nam w całości "wdrukowane" na drodze wychowania. Nigdy nie słyszałem np. aby dzieci, które same nie mając wzorców "typowej" rodziny (np. wychowywane przez dwie kobiety o poglądach skrajnie lewicowych) miały potem w życiu trudniej odnaleźć się w "normalnym" związku. Dlatego też moim zdaniem w wielu krajach pozwala się na adopcje parom homoseksualnym. Biologia i tak zrobi swoje. Chyba, że twoim zdaniem należało by tego zakazać? ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @pcstud: przecież to badanie to totalna bzdura, dodatkowo oparta na domysłach
      Bleske-Rechek and Gunseor sought to fill this gap, by systematically asking two samples of men and women about their preferences for housework and family care. The first sample was a group of 323 young adults between the ages of 18 and 23. The second sample involved 113 middle-aged adults between the ages of 31 and 46, the majority of whom were married or cohabitating with a partner (93%) and had at least one child (85%). Middle-age participants were asked to rate their enjoyment of a series of 40 childcare tasks and 58 household tasks, and young adults were asked to imagine how much they would enjoy these same tasks.
      Zapytali większość partycypantów (młodsza grupa ok 2/3 uczestników)o wyobrażenie sobie jakby cieszyli się ze swoich wybranych preferencji xD

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna: próbuje z Tobą prowadzić rzeczową rozmowę, a Ty zamiast odpowiadać na pytania cytujesz bez kontekstu fragment badania... :-/ ani sekundy nie próbowałem Cię przekonać, że to badanie jest rzetelne

    •  

      pokaż komentarz

      @pcstud: preferencje mogą być wynikiem łączonym, kulturowym, środowiskowym i związanym z preferencjami że względu na płeć. Wnioski z badania są do dupy, nic nie jest udowodnione, że to wynik ewolucji i tylko ewolucji, jak zwykle psychologia ewolucyjna to czyste teoretyzowanie.

    •  

      pokaż komentarz

      nie bierze pod uwagę umiejętności, tylko preferencje, a człowiek zawsze wybierze to czego jest nauczony.

      @dioxyna: czyli feminizm wciska kobietom to czego nie chcą robić i według takich praktyk ludzie będą bardziej szczęśliwi? Co jest złego w tym że płcie mają preferencje które wykształciły się przez tysiące lat wspólnego funkcjonowania? To media wciskają nam rzeczy, których w rzeczywistości nie chcemy robić. Przez indoktrynację w ciągu kilku pokoleń można by nauczyć ludzi, że jedzenie rękami jest lepsze niż jedzenie sztućcami, ale czy to ma jakikolwiek sens?

    •  

      pokaż komentarz

      @pcstud: badania to jedno, większą bzdurą jest artykuł. Ja też się nie kłócę, że kobiety i mężczyźni będą mieli inne preferowane zadania, bo tak jest, ale nie jest jedyną przyczyną płeć, ewolucja, kultura, tylko mix tego wszystkiego.

    •  

      pokaż komentarz

      nie bierze pod uwagę umiejętności, tylko preferencje, a człowiek zawsze wybierze to czego jest nauczony.

      @dioxyna: A jakich to trzeba wielkich umiejętności żeby pozmywać naczynia, powiesić pranie czy poodkurzać w domu? Tu mowa o pracach domowych, a nie składaniu i programowaniu robota bojowego.

    •  

      pokaż komentarz

      @pcstud: a już tytuł Twojego znaleziska zupełnie odlatuje od tego co jest zawarte w artykule i badaniach.

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna: gdybyśmy w zamkniętej komunie wychowali 50 chłopców i 50 dziewczynek w taki sposób aby w najmniejszym nawet stopniu nie obciążać ich stereotypami na temat płci - czy wtedy twoim zdaniem dorosłe już osoby przełamały by te stereotypy? tzn. panowie równie często dobrze by się czuli przy prasowaniu co panie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Rachey: jak ktoś jest od małego uczony pracy przy aucie to częściej chyba to wybierze i będzie bardziej efektywny? Wtf tak samo jeśli chodzi o obowiązki domowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @pcstud: skąd mam wiedzieć, takich badań się nie robi bo to nie byłoby etyczne.

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna: Od małego uczony pracy przy aucie XDDDDDD Tak, uczony pracy przy aucie to "Trzymaj latarkę młody", a nie nauka remontu silnika. Pominę już to, że w obecnych latach to mało kto uczy dzieci pracy przy samochodzie, bo mało kto remontuje własny samochód. Pominę też, że w artykule nie ma nic o pracy przy aucie.
      I nie, w obowiązkach domowych mowa o rzeczach, które robisz czy tego chcesz czy nie - jak mieszkasz samemu to robisz wszystko, jak mieszkasz z kimś to możesz te rzeczy dzielić. I nie, facet nie ma za dziecka 10 letniego kursu grillowania i kopania w ogrodzie. Tak samo jak kobiety raczej nie mają 10 letniego kursu zmywania.
      Bo do tych czynności nie trzeba żadnych kursów.

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna: próbowałaś mnie przekonać do tego, że to badanie opisuje tylko kulturowo uwarunkowane stereotypy- ja staram się udowodnić, że tak wcale nie jest; nie wnikamy w etyczność badania, to jest tzw. eksperyment myślowy, który ma nas zbliżyć do odpowiedzi, czy istnieje coś takiego jak neutralność płciowa i czy te preferencje są uwarunkowane biologicznie czy nie (z tym, że kulturowo są uwarunkowane nie ma co dyskutować)

    •  

      pokaż komentarz

      @pcstud: Mnie właśnie rozwala to mówienie o "kulturowo uwarunkowanych stereotypach" w kontekście badania głównie na ludziach urodzonych w okolicach roku 2000. To nie lata 60 gdzie te wzorce były mocno widoczne w społeczeństwie, tylko obecne czasy, gdzie podział rodziny na żonę opiekującą się domem i męża zarabiającego na utrzymanie całej rodziny to rzadki luksus, a nie standard.

    •  

      pokaż komentarz

      @pcstud: eksperyment myślowy, ale nie wiadomo skąd mam wziąć wnioski, w prymitywnych społeczeństwach ludzie się dzielą obowiązkami że względu na płeć, bo kobiety są od rodzenia dzieci, ale też np żyją w plemionach, gdzie często cała wioska uczestniczyć w wychowywaniu. My żyjemy w parach i wioski już powoli nie ma, nawet instytucja babci się wyczerpuje, wszystko się zmienia, więc trudno o wnioski.
      I nic nie pisałam, że to badanie utwierdza jedynie kulturowe wzorce (i nawet tak nie uważam, bo preferencje to mix przyczyn), bo jest tak biedne, że nie potwierdza nawet tego.

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna: @pcstud:
      Największe takie badanie (izraelskie kibuce) przeprowadził Melford Spiro.
      Kobiety żyjące w kolektywach same wywalczyły prawo do bycia w jednokomórkowej rodzinie.
      https://www.historiasztuki.com.pl/strony/021-01-07-ANTYKULTURA-POJECIA-GENDER.html

    •  

      pokaż komentarz

      @thority: jeszcze ktoś zbada że to kobiety rodzą dzieci...

    •  

      pokaż komentarz

      @Evurak: w UK chyba należy już mówić osoby rodzące.

    •  

      pokaż komentarz

      @thority: ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

      źródło: blasty.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna: Uhm. Zmywałam cały dzień. Odkurzałam pół dnia. Ta, napewno.

      Obie płcie robią tak samo.

    •  

      pokaż komentarz

      @thority: a to niby czemu, bo tak zrobiłby twój wymyślony lewak? Równouprawnienie nie oznacza zmuszania ludzi do dzielenia się wszystkim po połowie. Oznacza tyle, że zarówno kobieta, jak i mężczyzna, mają pełne prawo do indywidualnego określenia własnej tożsamości, niezależnie od płci. Chodzi o to, by kobiet nie wysyłać do garów, a facetów nie wyszydzać, jak się "niemęsko" zachowają.

    •  

      pokaż komentarz

      @TenTypZez: jak wymyślony? a kto zakopał?
      Człowiek z tęczą, bardziej lewicowo być nie może.

      źródło: Capture.PNG

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna: statystycznie to przy domu robie ja - choc mieszkalem w mieszkaniu i nikt mnie tego nie "uczyl". Zona mieszkala w domu i kojarzyla wiekszosc tych rzeczy ale jednak woli robic inne a te zostawia mnie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @thority: Po 1. - dowód anegdotyczny? Zakopało też kilkoro ludzi bez tęczy, a jedna osoba to żaden trend.
      Po 2. - co ma tęcza do lewicy?

    •  

      pokaż komentarz

      jak ktoś jest od małego uczony pracy przy aucie to częściej chyba to wybierze i będzie bardziej efektywny? Wtf tak samo jeśli chodzi o obowiązki domowe.

      @dioxyna: Powiedz to Szwedom, gdzie dzieci kształcone pod względem równości płciowej nadal statystycznie przejawiają te same skłonności i zainteresowania pod względem płci co te uczone normalnie w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @TenTypZez: Chciałeś niewymyślonego lewaka.
      A kto najbardziej gardłuje, by do słownika wprowadzać takie pojęcia jak "osoba z macicą"? wskaż kogoś z prawej strony.

    •  

      pokaż komentarz

      @pcstud: Anglia. Policjantka lat 25, 55 kg, wkracza do pokoju, w ktorym mieszka diler narkotykowy. On mowi jej - wyp?#?!@@aj, ona dzwoni po posilki i chowa sie w kacie. Pobiera te sama pensje, co jej koledzy. Idiotyzm

    •  

      pokaż komentarz

      @thority: No kto? Ja? Ty?
      To, że znajdziesz w internecie wypowiedź jakiejś osoby popierającej lewicę, która tak powiedziała, to oznacza, że wszyscy myślą tak samo? Serio tak rozumiesz świat? :P

    •  

      pokaż komentarz

      @thority: Jeden awek z tęcza zakopał, olaboga neuropa się rzuciła. ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @TenTypZez: Jeżeli widzę TYLKO osoby o poglądach lewicowych popierających takie tezy to jakieś prawo mam do uogólnień.

    •  
      B....e

      0

      pokaż komentarz

      @thority: po prostu tresci glupie.

    •  

      pokaż komentarz

      @no_49: jeżeli ze zmiany w McDonaldzie nie wrócili, spokojnie, discord zapłonie.

    •  

      pokaż komentarz

      @thority: Oczywiście, że masz prawo, tylko robiąć to świadomie wprowadzasz się w błąd. Tak samo jest ze stosunkiem do LGBT. Owszem, cechą ludzi na lewicy na ogół jest to, że nie rzucają kamieniami w gejów na ulicach. Ale czy to oznacza, że jest to wyróżnik lewicy, bądź samo popieranie praw osób LGBT wrzuca cię w lewicę? Otóż nie, bo to jest przede wszystkim cecha ludzi kulturalnych, wykształconych, myślących.

      Tak samo nawet jeżeli jakieś zjawisko występuje tylko w danej grupie społecznej, to nie oznacza, że wybraną osobę z tej grupy taka cecha będzie opisywać. Chyba, że śmiało mogę postawić znak równości między chłopakami z ONR a tobą, bo łączy was negatywny stosunek do LGBT?

    •  
      B....e

      +1

      pokaż komentarz

      @thority: w jaki sposob niewygodne? Jestem kobietą, nie lubie sprzątać i też wolę wykonywać prace na dworze. I co ten artykul mowi? Nic.

    •  

      pokaż komentarz

      Przyszedł lewak @dioxyna i udowadnia że białe jest czarne a koło kwadratowe. To nie mogło się skończyć inaczej tylko branie na chłopski rozum "mje się zdowoł że je inaczyj" i koniec, badanie obalone ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @TenTypZez: nie, nie wprowadzam. jestem pewny, że nie znajdziesz nikogo po konserwatywnej stronie, kto wspiera istnienie 172 płci, czy ile tam modne teraz jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bellie: zapewne dlatego, że istnieją takie, które jednak wolą prace domowe albo, o zgrozo, nie gardzą rolą matki.

    •  

      pokaż komentarz

      @thority: No pewnie nie, ale czego to dowodzi i jakie daje ci informacje do wnioskowania o poglądach statystycznego wyborcy? No żadne i właśnie tu wprowadzasz się w błąd. Jak tych lewackich nauk nie poważasz, to matematyka, a konkretnie statystyka chyba jeszcze lewacka nie jest?

      Powiedz tak szczerze, serio nigdy nie zauważyłeś, żę uogólniasz i przez to opierasz cały swój światopogląd na bzdurach, czy jednak widzisz to, ale pozwalasz się sobie oszukiwać? To też jest ok, pytam z ciekawości

    •  

      pokaż komentarz

      @TenTypZez: jeżeli jakiś pogląd występuje tylko po lewej stronie to naprawdę taka manipulacja jak powiem, że tylko lewicowcy zakopują niewygodne dla lewicy treści?

    •  

      pokaż komentarz

      @thority: Dokładnie, to jest manipulacja. Bo odnosisz się do jakichś skrajnych odłamów feminizmu i ogólnie wypowiedzi wariatów, którzy ani nie są w głównym nurcie, ani nawet nie stanowią jego istotnej części. Co więcej, raczej nie zgodzi się z nimi zdecydowana większość ludzi, których określiłbyś jako "lewicę" czy "neuropę". Ty za to przypisujesz ten pogląd ogółowi tej grupy, wyłącznie w celu przedstawienia jej w negatywnym świetle. To jest wręcz podręcznikowy przykład manipulacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @TenTypZez: no nie do końca, znaleziska wyśmiewające "osoby z macicą" zakopywała zgodnie cała wykopowa neuropa.

    •  

      pokaż komentarz

      @thority: Tak było, nie zmyślasz. Bo wcale ci się nie wydaje i nie uogólniasz znowu tego, co widzisz po strzępkach informacji podlanych komentarzem agitatorów ze swojej strony ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      A poza tym - to czy właśnie to ci nie daje do myślenia, że może jednak nie wszyscy wspierają tam radykalny feminizm? Sam widzisz, że zakopują takie treści.

    •  

      pokaż komentarz

      @TenTypZez: tak wygląda wykop, kult uogólniania. ty zaraz pójdziesz i będziesz wrzucał memy z Mentzenem i rechotał z niebinarnymi, ja będę się pytał, dlaczego cała lewica bierze Margota na sztandary.

    •  

      pokaż komentarz

      Ktoś tam przytoczył badaniale potwierdzające, że mężczyźni zawyżają liczbę godzin poświęconego na obowiązki domowe podczas gdy kobiety oceniają swój bardziej zgodnie z rzeczywistością. Stąd samobadania nie będą oznaczać, że jest tak w rzeczywistości jak ktoś deklaruje.

      @dioxyna: Nie widzę nigdzie w komentarzach żadnego badania. Znalazłem tylko jeden komentarz wspominający o rzekomym badaniu i wyniku tegoż badania mówiącym, że OBIE PŁCIE zawyżały godziny poświęcone przez siebie na obowiązki domowe, ale nie ma żadnego źródła.

    •  

      pokaż komentarz

      @thority: No właśnie tak nie wygląda wykop, tak wygląda dyskusja po twojej stronie i zakładasz, że wszyscy robią tak samo. Jasne, po lewej też się znajdą takie przypadki, ale to na prawicy jest to ogólnie przyjętą normą, którą powtarzają sami politycy. Z resztą jak chcesz należeć do tej grupy i ci to nie przeszkadza, to twoja sprawa. Chociaż ja tam wolę prezentować taki poziom, jakiego oczekuję od innych, zamiast zniżać się do poziomu gleby.

      ty zaraz pójdziesz i będziesz wrzucał memy z Mentzenem i rechotał z niebinarnymi

      @thority: No tak będzie xD Poza tym mam nadzieję, że rozróżniasz hiperbolę na potrzeby mema od realnej wiary w to, że twój "przeciwnik" to jednolita grupa? Tzn mam nadzieję, żę rozróżniasz :P Rozmowę zaczęliśmy od tego, że atakujesz chochoła, to i chochołem kończysz widzę. Serio, zastanów się, czy warto robić z siebie pajaca. Potrafisz już zauważyć złe rzeczy na lewicy, to użyj jeszcze tego krytycznego myślenia, aby zobaczyć je i u siebie, ale przede wszystkim aby spróbować spojrzeć na temat raz jeszcze i ocenić go jedynie pod kątem obiektywnych miar, które możesz zweryfikować. Nic na tym nie tracisz, najwyżej umocnisz się w swoich przekonaniach, a może się trochę rozwiniesz.

    •  

      pokaż komentarz

      @TenTypZez: Szanowny kolego, pytałeś o lewaka, który zakopał, twierdząc, że nie istnieje.
      Wskazałem owego lewaka. Dalej to już tylko twoje, dość daremne, próby wybielenie idiotyzmów w twoim obozie ideowym. Że są takowe w moim to wiem.
      Ja generalnie rozumiem, że na lewicy WSZYSTKO co krytykuje inkluzywność, 72 płcie i inne zacne lewicowe nurty jak obsadzanie w filmach czarnych w rolach białych to zwykle
      -chochoł
      -fikoły
      - oblężona twierdza
      -@a__s można bana dla tego pana?"
      niemniej póki co na wykopie jest wolność wypowiedzi, pomimo waszych starań.

    •  

      pokaż komentarz

      @thority: Teraz będziesz kota ogonem odwracał? Napisałeś: "#neuropa zakopie. Treści niewygodne.", w czym masz zawarte trzy twierdzenia. Po pierwsze, że to neuropa/lewica (z tego co widze, to używasz tego zamiennie) jest jednolitą grupą i można wnioskować o ich poglądach. Po drugie, że jest to dla nich informacja niewygodna, tj jakoś obnażająca słabe punkty ich poglądów. Po trzecie, że będą próbowali ukryć takie informacje, aby się "nie wydało". Na wszystkie z tych trzech twierdzeń odpowiedziałem ci, tłumacząc, dlaczego są błędna i sam sobie krzywdę robisz postrzegając świat w ten sposób.

      Dalej to już tylko twoje, dość daremne, próby wybielenie idiotyzmów w twoim obozie ideowym. Że są takowe w moim to wiem.

      Po pierwsze, to w jakim obozie ideowym ja jestem według ciebie? Po drugie, to nic nie wybielałem, ani nawet nie tłumaczyłem. Wskazałem jedynie na to, że błędnie ekstrapolujesz skrajności na ogół, wyjaśniając przy tym skąð ci się to mogło wziąć. To ostatnie mogłem sobie darować, wysyłając po prostu link do definicji "sofizmat rozszerzenia", ale jednak jesten na tyle naiwny, że myślałem, że może wywoła to u ciebie jakieś refleksje. No ale cóż, kiedyś zmądrzejesz, skasujesz konto i będziesz pisał na innym - śladu nie będzie. Za to im dłużej zatruwasz sobie takim skrzywionym obrazem świata mózg, tym bardziej zniszczysz sobie tym życie. Świat ma dużo więcej barw, niż czerń i biel :P

    •  

      pokaż komentarz

      @TenTypZez: no i neuropa zakopała? 15 neuropejczyków póki co? Z jaką ideologią identyfikuje się neuropa? z lewicą?
      Więc lewica i neuropa zakopują, zupełnie normalne zdanie. Dlaczego? Bo informacja niewygodna.
      Jestem ciekaw, czy wyśmiewając wyborców Konfy tak sie hamujecie i piszecie, że to pan X i pan Y, a nie wszyscy, są debilami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @pcstud wystarczy byc rozumnym czlowiekiem i nie potrzebujesz badan o oczywistosciach, halas o jakies nieistotne marginalne g@wnosprawy podnosza jakies male grupki zindoktrynowanych, podatnych na manipulacje poj@bow w spoleczenstwach zawsze sie znajda jakies niedojdy, ale to moze jakies 5% ogolu vide lgbt, blm, itp. tyle ze sa glosni no i wszelkie g@wnomassmedia leca na to jak na lep na muchy g@wnojadki, natomiast pozostale 95% spoleczenstw, w tym tez ludzie ktorych teoretycznie "dotyczy' sprawa czyli geje czy kolorowi, robia swoje i sikaja cieplym moczem na takich przyglupich odmiencow sterowanych fejsbukami i propaganda ¯\(ツ)

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna poszłabyś pracować do kopalni? Albo czyścić kolektory w kanałach?

    •  

      pokaż komentarz

      @thority: 17 osób zakopało, ale nie wiem po czym wnosisz o ich poglądach politycznych, ani powodach zakopania.

      Z jaką ideologią identyfikuje się neuropa? z lewicą?
      Część neuropy tak, nie wszyscy. Jak robili testy jakiś czas temu, to dominujący byli zwykły liberałowie/centrum.

      Więc lewica i neuropa zakopują, zupełnie normalne zdanie. Dlaczego? Bo informacja niewygodna.

      @thority: Błędny wniosek, a potem "bo informacja niewygodna", które juz w ogóle dorzuciłeś z głowy, bez oparcia nawet w tej wadliwej teorii ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Jestem ciekaw, czy wyśmiewając wyborców Konfy tak sie hamujecie i piszecie, że to pan X i pan Y, a nie wszyscy, są debilami ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @thority: Jak najbardziej, przecież jeszcze cię nie wyzwałem od debili, mimo że określiłeś się po stronie, pośród której takich przykładów mogę mnożyć .

    •  

      pokaż komentarz

      @TenTypZez:
      A dlaczego ktoś z prawej strony miałby zakopywać informacje niewygodne dla lewicy?
      taaa, pewnie ten sam typ liberała to Anno Grodzko i Janusz Palikot...

    •  

      pokaż komentarz

      @thority: Można zakopać, bo po prostu kogoś nie interesuje ta informacja, albo jej forma, albo po prostu mu się nie spodobało znalezisko. Powodów jest milion. Ty tylko glosujesz wedlug politycznej agitacji?

    •  

      pokaż komentarz

      @TenTypZez: no to dajesz "nie nadaje się" a nie "informacja nieprawdziwa". zakręciłeś się we własnym chochole, co za ironia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @thority: Ale ja nie zakopałem tego znaleziska.

    •  

      pokaż komentarz

      @pcstud: Bo oczywiste są na chłopski rozum a chłopski rozum teraz jest bee
      ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @TenTypZez: cały czas mówię o tych 19, nie o tobie.

    •  

      pokaż komentarz

      no to dajesz

      zakręciłeś się

      @thority: Ja tu jednak widzę drugą osobę liczby pojedyńczej. No i co, zakłądając, że wszyscy zakopujący, to neuropa. To tylko 19 ich jest? Czy może jednak nie wszyscy?

    •  

      pokaż komentarz

      @TenTypZez: dajesz było tu w drugiej osobie do zakopującej osoby, choć wyszło faktycznie jakbym mówił do ciebie. a że zakręciłeś się to utrzymuję.

    •  
      B....e

      -1

      pokaż komentarz

      @thority: może i są takie, które wolą, ale dalej artykuł bzdurny. Wmawianie społeczne co masz lubić i co ma ci się podobać w zależności od płci.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bellie: wg mnie nie o tym jest artykuł.

    •  

      pokaż komentarz

      @Evurak: I to jest potrzebne badanie. Na wykopie był filmik, jak jakieś różowe stworzenie mówi, że jak ktoś urodził dziecko to nie znaczy, że jest kobietą.

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna:

      nie jest jedyną przyczyną płeć, ewolucja, kultura, tylko mix tego wszystkiego.
      No i luzik. Lewactwo jednak neguje wpływ biologii i ewolucji na kształtowanie kultury i preferencji płci. Wszytko to konstrukt społeczny i elo, pora na CSa. A kto twierdzi, że jednak biologii całkiem do kosza nie warto wyrzucać, ten bigot i faszystą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @dioxyna: wchodzac tu wiedzialem ze znajdzie sie jakas harda lewa julka,ktora bedzie walczyc z faktami i niewidzialnym wrogiem

  •  

    pokaż komentarz

    Ale bzdurny artykuł, przecież nie chodzi wcale żeby wszystko dzielić fifty-fifty, tylko o to żeby sprawiedliwie dzielić obowiązki między sobą. A robi niech każdy to co lubi, nie licząc tego że niektóre rzeczy zrobić po prostu trzeba.

    •  

      pokaż komentarz

      @fizzly artykul nie jest o dzieleniu sie tylko o tym co kto wolałby robić gdyby mógł wybierać bez ograniczeń.

    •  

      pokaż komentarz

      @fizzly: ciekawe, czy przeczytałeś więcej niż tytuł :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Velma_Dinkley: @pawelzny: przeczytałem całość, dlatego mówię że bzdurny artykuł, bo przecież jak się mówi że "dzielimy obowiązki" to nie znaczy że dzielimy je 1:1, tylko np laska woli ścierać kurze, a ty wolisz odkurzać, ale generalnie oboje dzielicie obowiązki.

    •  

      pokaż komentarz

      @pawelzny: I prawidlowo, moja rozowa lubi sprzatac, gotowac, siedziec z cora i uczyc ja, bo jest ubaw, na wesolo wszystko, zakupy takie mniejsze lubi robic sama, bo wie co chce robic i co moze byc potrzebne. Dzielimy sie roznymi obowiazkami, nie mam korony na glowie i nawet z mopem latam czasami. Po prostu bedac ze soba prawie 24/7 przez lata czlowiek sie dociera i idzie na kompromisy, to frustracja i irytacja otoczeniem powoduje czasami, ze pary sie nie dogaduja, bo sa wykonczone juz nerwowo zewnetrznymi sprawami i sraja do wlasnego gniazda ¯\_(ツ)_/¯. Juz nie pisze o zlym doborze partnerow/partnerek, bo fajna przykladowo dupa, ale charakter zly i pozniej placz i konflikty. Wszystko mozna zrownowazyc, ale to tez troche pracy kosztuje na poczatku i musza chciec tego dwie osoby, a nie, ze jedna wymaga wiecej bo ma pieroga miedzy nogami i nic wiecej do zaoferowania ( ͡° ͜ʖ ͡°).

    •  

      pokaż komentarz

      @fizzly: pewnie chodzi o to, że obecnie feministki chcą aby mężczyźni dzielili się po połowie obowiązkami domowymi, które normalnie wykonują kobiety

    •  

      pokaż komentarz

      @ThomasE: U nas jakoś tak wyszło spontanicznie. Ja sprzątam duże powierzchnie, różowa mniejsze + zakamarki. Ja wyrzucam śmieci bo ona boi się wejść do śmierdzącego śmietnika ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Ona gotuje obiady i śniadania, ja kolację i czasami śniadania. Zakupy większe i cięższe ja ale rzadziej, ona częściej lżejsze rzeczy.
      Nigdy nie umawialiśmy się kto co robi, samo wyszło spontanicznie.

  •  

    pokaż komentarz

    "Kobiety i mężczyźni wcale nie chcą dzielić się obowiązkami po połowie!" Tymczasem artykuł: "the participants were also asked to indicate along a scale whether they would prefer to be the breadwinner within a partnership, the homemaker, or to share these roles equally. Across both samples, although 56% of men and 56% of women chose the egalitarian option".
    Ale przede wszystkim chodzi tu o coś innego. W związku polegającym na partnerstwie można dzielić się obowiązkami ze względu na preferencje, a nie stereotyp. Kobieta może preferować ogarnianie porządku w domu czy gotowanie, i to jest ok. Natomiast oczekiwanie, że powinna gotować i sprzątać, ponieważ jest kobietą, absolutnie ok nie jest. To samo z mężczyznami - mogą woleć pracę na zewnątrz wokół domu i wziąć na siebie tę część obowiązków - natomiast wymaganie, że jak facet to musi dobrze siekierą machać już jest przykładem toksycznej presji. Partnerzy dzielą się obowiązkami na podstawie dialogu między sobą, a nie na podstawie stereotypów czy presji społecznej, bo od tego są partnerami, żeby dbać o siebie nawzajem :)

    •  

      pokaż komentarz

      @light1: ale wykopki i tak już wnioski wyciągnęły i potem będą powielać bzdury, że kobiety nie chcą się dzielić obowiązkami lub jakieś głupoty o podziale 50:50. Podział obowiązków to po prostu równe poświęcenie czasu na pewne czynności, które muszą być wykonane w domu by można żyć i funkcjonować normalnie. To wcale nie jest tak jak wykopkom się wydaje, że partner myje pół talerza, a drugie pół myje partnerka. Aż się odechciewa dyskutować z taką argumentacją jak w komentarzach pod tym znaleziskiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @light1: Pięknie mówisz, ładnie to niby wygląda, jak tak pinapisane.
      Ja jednak, nie mógłbym iść koło żony, gdyby to ona niosła chociażby cięższe zakupy ode mnie, nie mówiąc o rąbaniu drewna. Nie mogę sobie wyobrazić, że żona będzie tynki czy płytki kłaść a w tym czasie naczynia zmywał...
      Całe szczęscie, że ona się do tego nie garnie i woli coś upiec czy hałupę ogarnąć. To wcale nie znaczy, że ja nie sprzątam, naczyń nie myję itp, chociaż napewno mniej od niej.
      I nigdy nawet o tym nie rozmawialiśmy i na nic się nie umawialiśmy, każdy z nas przed ślubem widział co ten drugi lubi robić i za co się łapie... i dziś nikt do nikogo nie ma pretensji - wręcz przeciwnie, dziekujemy sobie za to co ta druga osoba robi i wnosi dla rodziny.

    •  

      pokaż komentarz

      @rockandrolowy_tato: I jeżeli to u was działa, ok :) Ustaliliście to między sobą. I tu jest właśnie ta różnica - rąbiesz drewno ponieważ taka jest umowa między wami konkretnie, a nie dlatego, że musisz to robić jako mężczyzna, bo kobiecie nie wolno dotykać siekiery. U mnie nawet kiedyś w domu zdarzały się sytuacje, kiedy ja robiłem porządki czy piekłem ciasto, a siostra kosiła trawniki albo coś malowała. Wszystko kwestia dogadania się między sobą.

    •  

      pokaż komentarz

      @light1: yup. Ja nie potrafię naprawić gniazdka. Robi to niebieski. Jakby nie umiał tego robić to byśmy razem wezwali fachowca do gniazdka, tak jak zrobiliśmy to do spłuczki (to była dzika spłuczka).
      Ja w domu gotuję i na bieżąco kontroluję zaopatrzenie (żywność, chemia i rzeczy psa) i inne, więcej też sprzątam (od 2 lat niebieski nie posprzątał w domu łazienki i WC, ale nie przeszkadza mi to, bo ja ani razu nie odkurzałam). Każde ma obowiązki, które umie wykonywać dobrze lub po prostu umie (w przeciwieństwie do drugiej strony), albo lubi.
      Nie mamy nawet żadnych dyżurów - jak w domu jest brudno to się sprząta. Jak ktoś potrafi żyć w syfie, bo to "nie jego kolej" lub "nie jego obowiązek" to nie mam pytań...

    •  

      pokaż komentarz

      @light1:

      Natomiast oczekiwanie, że powinna gotować i sprzątać, ponieważ jest kobietą, absolutnie ok nie jest.
      Oczywiście, że jest ok. Każdy ma prawo szukać takiej drugiej połowy która spełnia jego oczekiwania. Tak, jest ok oczekiwanie od swojej partnerki że będzie gotować. Nie można jej do tego zmusić, ale jeżeli to oczekiwanie nie jest spełnione oboje mogą nie wchodzić związek albo go zerwać jeżeli już trwa.

    •  

      pokaż komentarz

      Kobieta może preferować ogarnianie porządku w domu czy gotowanie, i to jest ok. Natomiast oczekiwanie, że powinna gotować i sprzątać, ponieważ jest kobietą, absolutnie ok nie jest.

      @light1: Niby tak ale nie do końca. Zresztą było tam napisane, że kobiety i mężczyźni preferują inny rodzaj zajęć ale też preferują partnerów/partnerki, który są jakby dopełnieniem. Czyli kobieta raczej woli zajmować się domem, ale chciałaby żeby mężczyzna preferował machanie siekierą a nie opróżnianie zmywarki. Oczywiście że wtłaczanie na siłę drugiej strony w schematyczne role nie jest dobre. Ale z drugiej strony gdy np partnerka chce odwrócić role i nie chce zajmować się domem to wcale nie znaczy, że ewentualnym konfliktom winna jest druga strona, która nie chce zamiany "klasycznych" ról. Bo ten partner chciałby pozostać przy roli faceta z siekierą, nie chce prać i gotować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Toniejawtedy:

      Natomiast oczekiwanie, że powinna gotować i sprzątać, ponieważ jest kobietą, absolutnie ok nie jest.

      słowo klucz: PONIEWAŻ
      możesz od niej tego oczekiwać, ale to twoje oczekiwania a nie jej obowiązek z racji bycia kobietą

    •  

      pokaż komentarz

      @AKmatiAK: nie, dlaczego? Jeżeli ktoś szuka związki w tradycyjnym stylu to zakłada, że kobieta gotuje bo jest kobietą. Dlaczego nie ma do tego prawa?

      ale to twoje oczekiwania a nie jej obowiązek
      Napisałeś, że nie wolno oczekiwać a ja mówię że wolno. Jak ktoś uważa, że kobiety nadają się do gotowania bo są kobietami to ma prawo szukać takiej kobiety.

    •  

      pokaż komentarz

      @Toniejawtedy:

      Napisałeś, że nie wolno oczekiwać

      wręcz przeciwnie. poza tym przeczytaj jeszcze raz co napisałem bo nie odnosisz się do tego. ja napisałem tylko że to są twoje oczekiwania względem partnerki, a nie obowiązki kobiet z racji płci

    •  

      pokaż komentarz

      @AKmatiAK: czym się to różni?

      Jeżeli osoba A twierdzi, że kobiety powinny gotować. Co musi zrobić osoba A abyś uznał, że to wyznaje obowiązki kobiety z racji płci?

      Czym się różni moje oczekiwanie wobec kobiet od oczekiwania wobec partnerki? Przecież mam prawo oczekiwać od kobiet że będą gotować a one wcale nie muszą ze mną zawierać znajomości jeżeli uważają inaczej.

    •  

      pokaż komentarz

      @kt13: Dlaczego kobiety częsciej nie umieją naprawiać gniazdek itp? Bo nikt ich nie uczy tego typu rzeczy. Ja się wychowałam w latach 90., w domu zawsze funkcjonowal podzial na rzeczy damskie i męskie. Cokolwiek się popsuło, ogarniał to ojciec. Kiedy po wyprowadzce zdarzały mi się takie rzeczy, czulam się zagubiona - co mam robić? Przymuszona sytuacją dzwoniłam do niego, on mi tlumaczyl i nagle uświadomilam sobie, ze te bariery mam w glowie i jestem spokojnie sama wiele rzeczy ogarnac. Czesc jest nawet smiesznie prosta. Teraz jak trzeba, to szukam w google podpowiedzi i w znacznym stopniu radze sobie sama.

    •  

      pokaż komentarz

      @bergamota nie uczy, nir ma kto nauczyć albo da takie sieroty jak ja co padu się boją tak jak prowadzenia samochodu. Chociaz nie jestem komputerową pierdołą. Jasne, chętnie nauczylabym się kłasć płytki ale najbliższa okazja bedzie za 10 lat we wlasnej lazience, która wolalabym miec zrobioną dobrze ;)
      Tak samo niebieski tez by pomajsterkowal ale nie ma gdzie, bo gdzie ma np. ciąć drewno? Na srodku mieszkania xd możemy sobie najwyzej europalety pomalować

    •  

      pokaż komentarz

      @kt13: Ja się bałam żarówkę wymienić, bo mnie straszyli, że mnie prąd kopnie xd. Do dziś moja matka nie wymienia żarówek, jak ojca nie ma kilka dni, to żarówka czeka na niego tyle czasu. Myślę, ze jest więcej rodziców, którzy wychowują dziewczynki na takie pierdoły. I w drugą stronę, znam facetow, których rodzice w ogóle nie uczyli gotować, sprzątać itp.

  •  

    pokaż komentarz

    Dzielnie się "po połowie" i generalnie jakieś mega spuszczanie nad podziałem obowiązków, to jak dla mnie rak i zalążek do kłótni. Obowiązkami trzeba się dzielić, tak jak każdy z nas czuje i według predyspozycji/możliwości.
    Jeżeli ktoś ma mega problem, bo partner nie chce to czy tamto, czy leń, sreń itp.
    To może warto się zastanowić przed poważniejszym związkiem z tą osobą, czy akurat to jest odpowiednia osoba.
    Jak słyszę teksty o dzieleniu na "pół" obowiązku, albo "jeden tydzień/dzień ja, potem ty" - to wiem, że trzeba się zawijać xD. Dla mnie to rodzi tylko kłótnie, bo ludzie zamiast się uzupełniać i pomagać sobie, tworzyć coś razem - to zaczynają się kłócić. Bo osoba "y" była w domu cały dzień w domu i zwraca osobie "x", która wróciła po 10 godzinach pracy, że dzisiaj tej osoby kolej do czyszczenia kuwety.

    •  

      pokaż komentarz

      @haosek: Właśnie to chciałem pisać. Mam ochotę to zmywam, odkurzam przez cały rok codziennie i co komu do tego. Tak samo z zakupami i wydatkami na nie po pół. No nie, tak to nie wygląda. Ty kupujesz teraz, ja jutro i przez następny cały tydzień. Potem ty cztery razy po dwa razy. Albo i przez cały miesiąc mogę płacić jak mam ochotę. Normalne zachowania. Wyliczać zakupy co do złotówki żeby było po połowie to jakaś paranoja.

    •  

      pokaż komentarz

      @yaah: O to chodzi, ale... słuchaj najlepszego! Kiedyś dawno temu, jak jeden znajomy pierwszy raz zamieszkał z dziewczyną, to raz ich odwiedziłem. To co mi beret zryło, to grafik obowiązków wywieszony na przedpokoju.
      Dla mnie takie coś to wielki młot walący w związek, żeby się rozleciał. Oczywiście ich związek nie przetrwał.

    •  

      pokaż komentarz

      @haosek: Dokładnie tak powinno być. Problem, że większość kobiet w tym kraju ma takie podejście:

      Gotowanie pranie i sprzątanie - dzielmy się po połowie, w końcu obowiązki domowe muszą być dzielone sprawiedliwie

      Mycie samochodu i przykładowe palenie w piecu - KURŁAAAAAAAA!!!! TO SĄ MĘSKIE OBOWIAZKI!!!!! CO Z WAS ZA MĘŻCZYŹNI JAK CHCECIE ŻEBY BABA WUNGIEL DO PIECA ŁADOWAŁA!!!!!

    •  

      pokaż komentarz

      To co mi beret zryło, to grafik obowiązków wywieszony na przedpokoju.
      Dla mnie takie coś to wielki młot walący w związek, żeby się rozleciał. Oczywiście ich związek nie przetrwał.


      @haosek: i wcale się nie dziwię, bo związek to jest kuźwa nie grafik, tylko jak babka ma okres to latasz z mopem, bo widzisz że ona zdycha - nawet jak jej kolej. Jak on robi nadgodziny jak p$$%$, bo spłaca auto, to baba zapieprza po domu, bo przecież wymaganie od drugiej strony by sprzątała w środku nocy jest pojebane.
      Jak ktoś komuś zrobi śniadanie poza kolejką to mu korona z głowy nie spadnie
      A jak ktoś nie lubi prasować jak diabli a druga osoba nie ma nic przeciwko to idiotyzmem jest aby pierwszą osobę do tego zmuszać

      Jestem ciekawa, czy ta dziewczyna tak samo sprawiedliwie przetykała rury czy właziła na stołki wymieniać żarówki, aby było sprawiedliwie xd

  •  

    pokaż komentarz

    Związek to pchanie jednego wózka pod górkę. Czasami ktoś z nas wymięka i wskakuje na wózek więc drugie musi pchać go samemu. Walka płci powoduje że każda ze stron chce jechać jak najdłużej na wózku, a wystarczy tylko zdrowy rozsądek i kompromis. Jeśli mąż zarabia 10 tys a żona 3 tys to wiadomo że lepiej żeby mąż skupił się na pracy a zona na domu. Jak moja partnerka zarabia więcej i potrzebuje więcej czasu na ogarnięcie spraw zarobkowych to wiadomo że ja przejmuję obowiązki domowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: Jak twoja małżonka zacznie zarabiać 10 a ty 3, to ona szybko zmieni męża na takiego co zarabia 15 i razem spokojnie wynajmą ciebie na weekendowe sprzątanie chaty by dać ci dorobić do tej trójki.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: aby myśleć w ten sposób trzeba rozumieć ideę związku i tego, że oboje partnerzy na niego pracują i do niego dokładają (nawet jeśli w sposób całkiem różny), a nie każdy tylko sobie. Skoro jako związek oboje na danej sytuacji zyskują (np. jedno może skupić się na pracy, a drugi na domu) to oboje są wygranymi niezależnie od tego jaka rola im przypadła.
      Problem pojawia się, gdy osoba, która dzięki wsparciu drugiej rozwijała karierę nagle kopie tę drugą w dupę i jeszcze pyta "a za co ty chcesz alimenty", albo "a czemu niby mam odkładać na Twoją emeryturę skoro to ja zarabiam" i jeszcze dodaje "do wszystkiego doszedłem sam", bo przecież cała reszta, którą ta pierwsza osoba nie musiała się przejmować - robiła się sama

    •  

      pokaż komentarz

      @kt13: Ja nie jestem za zrobieniem z żony kury domowej bo to marnowanie potencjału człowieka zwłaszcza w dobie zmywarek, pralek. Nie musi robić zawrotnej kariery ale rozwijaj się, idz do pracy, miej znajomych z pracy. Mówię o zajmowaniu się domem po pracy. Moja partnerka zarabia więcej niż ja, nie jakoś znacząco, ale więcej. Ostatnio miała groźną sytuacje gdzie mogła być zwolniona bo zarabia dużo kasy więc zwolnienie jej to duże oszczędności dla korpo w przypadku restrukturyzacji. Co by było gdybym ja zajmował się tylko domem i nie miałbym swojego źródła dochodu. Kilka miesięcy i lądujemy na ulicy.

      Mam kuzyna który chce włąsnie z żony zrobić matkę Polkę. Oboje po studiach, ale ona dopiero weszła na rynek pracy a ten już chce trzaskać dzieci. Jej to też jakoś nie przeszkadza. Gdzie później ona znajdzie robotę bez doświadczenia?

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros:

      Nie musi robić zawrotnej kariery ale rozwijaj się, idź do pracy, miej znajomych z pracy.

      To można robić nawet jeśli siedziało się całe życie w domu, a partner stracił pracę. Na kasę nie trzeba mieć wiedzy, umiejętności, kursów czy ciągłości zatrudnienia. A dwie osoby w gównopracy za minimalną powinny dać sobie radę.
      Z drugiej strony jeśli jedna ze stron zarabia bardzo dużo (np 20-30k brutto) to wypychanie tej drugiej by poszła do pracy tylko po to "by nie być pasożytem", jeśli powodzi im się dobrze, a druga strona chciałaby np. zostać w domu z dziećmi jest dziwne. Przecież przy takich zarobkach jest się specjalistą i znalezienie nowej pracy nie powinno być ekstremalnie trudne już nie mówiąc o tym, że można dosyć łatwo poczynić oszczędności na pół roku lub dłużej. Tutaj często pada super pomysł, że druga osoba może pracować na pół etatu, a w praktyce nie spotkałam się z tym, aby firma chciała kogoś zatrudnić i trzymać na takim etacie (chyba, że to nauczyciel i ma mieć 1 godzinę zajęć w tygodniu).

    •  

      pokaż komentarz

      to marnowanie potencjału człowieka

      @rafal-heros: Marnowanie potancjału człowieka to właśnie wypychanei żony do roboty, żeby cos robiła. Zajmowanie sie dziecmi jest bardziej rozwijające niz siedzenie na kasie.

    •  

      pokaż komentarz

      @szaloneneutrino: ale dlaczego wszyscy zakładacie że zona idzie pracować na kasie? Przecież może wykonywać inne zawody? Jest dyskusja o kobierach w domu to zawsze pada argument że nie warto wysyłać dziewczyny na kasę. No k$!!a... Siostra byłej wzięła śłub, skończyła spedycję, zaszła w ciąże. Mąż tylko pracował ona zajmowała się dzieckiem. Minęło 6 lat, rozwód i kobieta pomimo studiów pracuje na magazynie bo zero doświadczenia w spedycji. Mówimy o Poznaniu a nie o Krzaku w gminie Nielisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: Bo to jest jasny i jaskrawy przykład, ale inne zawody też są marnowaniem potencjału.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: Niestety takie jest ryzyko kiedy kobieta zostaje w domu, jeśli jeszcze zostaje z dzieckiem to już w ogóle jest w trudnej sytuacji. Niełatwo będzie jej znaleźć nowego partnera. Dlatego w takim układzie kobieta powinna się zabezpieczać, odkładać część wspólnych pieniędzy, prowadzić zdalny biznes, dokształcać się, inwestować, wyrobić jakieś doświadczenie, najlepiej przed zajściem w ciążę. Teoretycznie to podział małżeńskiego majątku miał zabezpieczać przed takimi sytuacjami, jednak i to nie starczy na długo, chyba że ktoś zarabiał naprawdę dużo.

1 2 3 4 5 6 7 ... 11 12 następna