•  

    pokaż komentarz

    Z pewnością możemy powiedzieć, że powszechny pogląd, według którego Hooke’owi brakowało zdolności matematycznych, żeby przekuć swoje hipotezy w bezsporną demonstrację, jest krzywdzący. Być może krokiem, którego mu zabrakło, było umiejętne przejście do granicy z krokiem aproksymacji. Newton z całym swoim doświadczeniem zdobytym przy formułowaniu rachunku różniczkowego był w tym względzie wiodącym ekspertem.

    Krzywdzące jest to, że autorzy za bardzo chcą przypisać Hookowi to co jest dziełem wielu naukowców przed nim. O grawitacji wiedziano już w czasach szarlatana Galileusza. Także ani Hook ani Newton nie odkryli grawitacji tylko właśnie udowodnili przy pomocy rachunku różniczkowego. Tak naprawdę, w czasach Newtona i Hooka wyścig odbywał się nie o to, kto pierwszy udowodni hipotezę grawitacji ale kto pierwszy wynajdzie rachunek różniczkowy a w tym zakresie Newton bezsprzecznie pobił Hooka.

    Nie umniejsza to zasług Hooka jednak, bądźmy szczerzy, w tym przypadku Newton wygrał.

    Polecam przeczytać tę samą historię w książce 17 równań które zmieniły świat autorstwa Iana Stewarda.