•  

    pokaż komentarz

    Jak to smutno, że Wykop zmienił się w bastion PIS-u.

    •  

      pokaż komentarz

      to fakt, tak się zrobiło że statystyczny wykopowicz to gminazjalista z małego miasta lub wsi, sterowany Radiem M., i wykopujący znaną mu dobrze Rzepę.

    •  
      b......u

      +6

      pokaż komentarz

      @kingofmetal: Zostaje tylko zakopywac zakopywać zakopywać...

    •  

      pokaż komentarz

      @kingofmetal: mylisz pojęcia ja mam takie samo poważanie dla Po jak i Pisu - obie partie to zbieranina karierowiczów myślących jak przetrwać do następnych wyborów i interesy społeczeństwa mają w ... .Co gorsza zawłaszczają władzę poprzez budowanie pseudo demokratycznego systemu wyborczego.Sejm się robi zbieraniną kolesiów.
      Ale nie o tym.
      Chodzi o to że Kaczyński naraził się kgb a oni nie zostawiają takich ludzi samym sobie o czym dowodzą setki nieszczęść przytrafiających się niepokornym w Rosji i nie tylko.
      W kontekście motania całej sprawy przez ruskich , nieprzekazywania materiałów dowodowych i generalnie wyłączności na prawdę cała ta sprawa moim zdaniem mocno śmierdzi.
      W moich oczach Tusk się skompromitował - przyjął uległą postawę nie mając do tego powodów i wyszedł na błazna.

  •  

    pokaż komentarz

    Na podstawie kilku przytoczonych wypowiedzi, przedstawiam moją prognozę dotyczącą stanowiska obozu rządzącego w kwestii katastrofy smoleńskiej:
    http://cameel.salon24.pl/271661,final-smolenskiego-klamstwa

    Dobrze,że Wildstein zwraca uwagę na przeróżnych "ekspertów" w rodzaju Hypkiego, którzy mimo zmieniających się ciągle przesłanek, konsekwentnie otrzymywali rosyjską teorię rozgłaszaną już godzinę po katastrofie (wtedy dla jej wzmocnienia wymyślono bajeczkę o czterech próbach lądowania).

    •  

      pokaż komentarz

      @cameel: Odnośnie czterech prób lądowania - po prostu jakiś dziennikarz czy tłumacz źle zrozumiał słowo skręt, samolot wykonał 4 skręty a nie cztery podejścia. Zwykłe przeinaczenie słów, tak jak z tymi 3 tys. żydów co niby nie przyszli do pracy w WTC.

    •  

      pokaż komentarz

      @cameel:
      Tak, bo Wild jest lepszym ekspertem :D

      Prawda jest jednak taka, że to przez napięte stosunki Lech-Rosja, próbowali w ogóle schodzić na te 100 m, każdy inny pilot z innym prezydentem by nawet nie podchodził tam. Przecież w zapisach rozmów pilotów padają stwierdzenia, że tam gó...o widać w rejonie podejścia (obserwowali te miejsce przy podchodzeniu na 500 m), więc na cholerę się pchali? Musieli chociaż zasymulować próbę, by Lechu był przekonany, że chcieli, tylko nie dali rady.
      Nikt zdrowy przecież nie twierdził, że Lech tam wbiegł i krzyczał: macie lądować. Tylko chodziło o właśnie taką presję pośrednią, wywołaną sytuacją o której przypominało te chodzenie i informowanie Lecha o warunkach.
      Wielkiej presji na wieży nie widzę, po konsultacjach ustalono, że jak nasi chcą, to niech lecą na 100 m i uciekają.
      Polecieli na 100 m na automacie i na automacie chcieli odejść (błąd w sztuce), co zabrało im cenne 5-10 sek. I to jest główny powód katastrofy. Powody poboczne, to napięta sytuacja na linii Lech-Rosja. Rosja niestety musiała ich puścić chociaż na 100m, bo wiadomo jaki by był krzyk, a nasi musieli chociaż spróbować. Lech więc padł ofiarą niejako swojej agresywnej polityki i błędu pilotów.
      Nie wiem po co więcej wałkowac ten temat.

      A co do kłamstw. Każdy kto był pytany a nie miał pełnej wiedzy, a przed raportem mało kto miał, to musiał gdybać.
      Przecież ile błędnych tez promował Nasz Dziennik, często wykluczające się. Dlaczego tutaj Wild nie widzi problemu, że i w drugą stronę próbowano zaklinać rzeczywistość? Proste, bo nie jest obiektywny. Jedne przemilcza, drugie wyolbrzymia, pipa a nie obiektywny dziennikarz.

    •  
      A......m

      -30

      pokaż komentarz

      @text:
      Text jest najlepszym ekspertem.

    •  

      pokaż komentarz

      @text: A jak wytłumaczysz wielokrotnie powtarzane "na kursie i ścieżce" ? Czyżby Twoi mocodawcy nie podsunęli Ci jeszcze odpowiedniej teorii?

    •  

      pokaż komentarz

      @text: Jak możesz pisać, że na wieży nie było presji, skoro padły słowa Krasnokuckiego: "Cholera, kazali sprowadzać na razie" o czym wielokrotnie mówił Edmund Klich.
      Poza tym do tej pory nie wyjaśniono co było BEZPOŚREDNIĄ przyczyną katastrofy.
      Bajeczka o morderczej brzozie nie jest już tak forsowana w raporcie MAK.

      Jeśli chodzi o presję, jakiej byli poddani piloci, to można tak napisać o każdych pilotach, którzy wożą VIPów.
      To co napisałeś: Lech więc padł ofiarą niejako swojej agresywnej polityki i błędu pilotów. jest spiskową teorią, na którą nie masz żadnych dowodów, poza "psychologicznym eksperymentem" generał Anodiny.

    •  

      pokaż komentarz

      @grzegorz-brzeczyszczykiewicz:
      Bo był na kursie i na ścieżce (nie idealnej, ale w granicach, w których wieża tego nie koryguje).
      Zauważyłem to już w czasie konferencji, że nasi zrobili błąd, a potem potwierdzili to inni piloci.
      W tej słynnej konferencji, gdzie próbowano wybielić naszych pilotów, zrobiono przynajmniej 2 błądy:

      - wmawiano, że przy schodzeniu do lądowania Tu-154 wznosił się z 2 razy (nie wliczając wznoszenia gdy już wadzili o drzewa). Nasi spece więc źle odczytywali wysokości, ponieważ samolot cały czas opadał;
      - po drugie, odchylenia od idealnego schodzenia liczyli z kąta 2.40, zamiast od 3.10, dlatego wyszły im takie różnice.
      A przecież powinni liczyć od 3*10, bo taką ścieżkę obrała załoga i wieża wiedziała to.

      Innymi słowy, totalnie źle pokazano trajektorię schodzenia, wręcz absurdalnie, zrobiono to albo:
      - z niewiedzy (niestety fatalnie to o nas świadczy);
      - albo by na siłę udowodnić złe naprowadzanie (celowe kłamstwo? hymmmm).

      Zaraz podam linki by to udowodnić.

      Jak możesz pisać, że na wieży nie było presji, skoro padły słowa Krasnokuckiego: "Cholera, kazali sprowadzać na razie" o czym wielokrotnie mówił Edmund Klich.
      - przyjęli do wiadomości i sprowadzali do 100 m. Według mnie, to bardziej zdziwienie, na upartego lekka presja, ale nie taka, która odbiera rozum. Co innego, gdyby padły tam słowa: co, mamy sprowadzać, przecież to ich zabije, nie damy rady itp. Po prostu musieli coś ustali co dalej i tyle.
      Nie ta presja ich zabiła i nie presja Lecha nawet. Te "presje" tylko popchnęły sprawę w złym kierunku, ale dało by się tego uniknąć. Więc to bardziej okoliczności niż przyczyna.

    •  

      pokaż komentarz

      @text: Presja pośrednia była, to oczywiste. Jednak w mojej opinii naciski zawsze są w sytuacji, gdy:
      -leci głowa państwa
      -lecimy do kraju nielubianego
      -jesteśmy spóźnieni
      -są ważne obchody

      Ktoś kto twierdzi, że Prezydent albo gen. Błasik zmuszał pilotów do lądowania musi mieć coś z beretem. Z drugiej strony nie można twierdzić, że Prezydent lub generał nie mówili pilotom, żeby przynajmniej spróbować. W mojej opinii nie ma w tym nic złego. Dla Kaczyńskiego to były ważne obchody, chciał tam być.
      Nie zgadzam się z "napięta sytuacja na linii Lech-Rosja". O wiele ważniejsze jest tu, sytuacja na linii Jarosław-Donald. To ich maniakalna pogoń za polaryzacją sceny politycznej, doprowadziła do tego, że Lech Kaczyński (chcąc, nie chcąc) musiał być po stronie brata. A daleko przesuniętą w czasie konsekwencją tego sporu była katastrofa. Wysunę nawet tezę, że Rosji wizyta Kaczyńskiego nic nie obchodziła. Putin był tam w czwartek, więc z sobotnich obchodów nie pojawiłaby się zapewne nawet wzmianka w Rosyjskich serwisach inf. Gorzej, że Polaków też to nie obchodziło (czytaj MSZ jako organizatorzy).
      Nie chcę mi się, po raz kolejny rozdrapywać tego tematu i eksportować swoją wizję katastrofy, ale jedno powtórzę. Nie mamy jaj, żeby wziąć na siebie winę za katastrofę, PO nie robi nic, rozmywa sprawę. PiS, ucierpiało najbardziej, więc nie dziwie się ich linii postępowania, ale to nie jest nastawienie "wyjaśnijmy to", tylko "rozbabrajmy co się da". Za katastrofę odpowiadamy my, nasze niskie standardy, brak szacunku do samych siebie, brak poszanowania dla głowy państwa, olewactwo, byle jakość elit itp. Samolot nie rozbiłby się w Smoleńsku, to w końcu rozj%$ałby się w Mozambiku czy gdziekolwiek indziej.

      Jak zwykle zboczyłem z tematu, ale cóż.

      P.S. Co do Wildsteina, to text ma 100% racji. Hucznie brzmiące "Kłamstwo Smoleńskie", to nie tylko zwalanie winy na prezydenta przez jedne media, ale także pisanie o dobijaniu Polaków na podstawie filmiku z YT przez inne. Generalnie Wildstein, ma prawo pisać co chce, podpisuje się pod tym swoim imieniem i nazwiskiem, trudno mu odmówić racji. Szkoda tylko, że to racja połowiczna.

    •  

      pokaż komentarz

      @cameel: poźniej była wersja o locie samolotu do góry nogami, szkoda że nikt nie sporządził listy kłamstw serwowanych przez media

    •  

      pokaż komentarz

      @grzegorz-brzeczyszczykiewicz:
      A jak wytłumaczysz wielokrotnie powtarzane "na kursie i ścieżce" ? Czyżby Twoi mocodawcy nie podsunęli Ci jeszcze odpowiedniej teorii
      - tak, moi mocodawcy. Tym tekstem pokazujesz, że zamiast mózgu masz wodę.

      http://www.wykop.pl/link/592727/ustalenia-polskiej-komisji-wieza-caly-czas-mowila-ze-wszystko-jest-w-porzadku/#comment-3983527

      http://pokazywarka.pl/swdi97/
      - broniąc naszych pilotów, część naszych "speców" próbowała wmówić, że przy podchodzeniu do lądowania się wznosili :D
      Gdy ładnie widać, że źle interpretowali wysokości, bo nie samolot się wznosił, tylko teren. Ehh szkoda słów.
      I na podstawie swojej głupoty wmawiają potem, że byli poza kursem, żenujące. Nie tylko ja to zauważyłem, ale wielu pilotów na forach lotniczych i ekspertów z TV, by nie było, że sobie to sam wymyśliłem i tylko ja w to wierzę. Co więcej, nawet gdyby on tak leciał jak pokazują, to tym bardziej źle świadczy o naszych pilotach, bo to cyrki a nie lądowanie, jeżeli takie skoki mieli.

    •  

      pokaż komentarz

      @footix: Presję i skłonność do ryzyka stwarza przede wszystkim przewidywany skutek (usiłowania lub zaniechania), co pominąłeś. Piloci mieli pełne podstawy przewidywać nieunikniony skandal i zamieszanie wokół nich gdyby zaniechali próby lądowania, natomiast prawdopodobieństwo katastrofy było dla nich znikome, bo patrząc statystycznie takie było. Oczywiście statystyka, o czym się boleśnie przekonali, nie odnosi się do pojedynczych przypadków, ale zawsze stanowi punkt odniesienia dla naszej (pod)świadomości.

    •  

      pokaż komentarz

      @jinred: Listy kłamstw i listy kłamców z pewnością powstaną (już powstają).
      To nie może zostać zapomniane.
      Pozdro

    •  
      b......o

      -3

      pokaż komentarz

      @OldCoppereyes: a skąd Ty wiesz o tych czterech skrętach? stąd, że teraz opublikowano raport i tam było namalowane jak leciał samolot... wcześniej nikt publicznie nie wiedział, czy to były 2 czy 4 skręty... dorabiasz sobie teraz tłumaczenie, tego co błędnie mówiono pół roku temu... te 4 próby lądowania były klepane przez wiele miesięcy, wszystkie media, był to koronny argument, mówiący o tym, że presja była ogromna i naciski na lądowanie...

    •  

      pokaż komentarz

      @biologgo: Podeślij mi proszę linki z tych "wielu miesięcy", w których mowa o 4 lądowaniach.

    •  

      pokaż komentarz

      @text: A jak wytłumaczysz że Ił-76 też dwa razy podchodził do lądowania, o mało nie zachaczył skrzydłem o wał ziemny lecąc 10 m nad nim, tam też czuli presję Lecha?

    •  

      pokaż komentarz

      @biologgo: już 11 kwietnia zdementowali te 4 podejścia do lądowania, zerknij na posta nr 68 i jego datę:
      http://lotnictwo.net.pl/3-tematy_ogolne/15-wypadki_i_incydenty_lotnicze/24626-2010_04_10_tu_154_samolot_prezydenta_rp_rozbil_sie_pod_smolenskiem-4.html
      Potem masz post nr 87 i rozmowę z kontrolerem, który mówi o jednym podejściu. Nie pamiętam, żeby po kilku dniach od katastrofy jeszcze jakieś media podawały informację o 4 próbach lądowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @wrotaniebios:
      A jak wytłumaczysz że Ił-76 też dwa razy podchodził do lądowania, o mało nie zachaczył skrzydłem o wał ziemny lecąc 10 m nad nim, tam też czuli presję Lecha

      - to pokazuje, że wieża nie czuła żadnej presji, ponieważ i przy swoich lotnikach mogła niewiele zrobić na tym gó.nianym sprzęcie. Dlatego wszystko to co dzieje się poniżej 100 m i za lądowanie we mgle, tam musi brać odpowiedzialność pilot.
      Z tym Iłem to różnie się mówi, jedni mówią, że był 10 m a inni że w najniższym miejscu był 40 m nad ziemią.
      Tak czy inaczej mu się udało, bo pewno schodził ręcznie i mógł szybciej wyjść niż na automacie.

      Jeżeli jakiś pilot schodzi na takim lotnisko we mgle, to łamie zasady bezpieczeństwa, czy to rusek czy nasz. Rusek pewno schodził, bo miał ciut lepsze warunki do tego znał lotnisko więc mniej ryzykował. Nasz wiemy dlaczego .... generalnie dlatego, że "musiał" chociaż spróbować.
      Niestety tak czasem bywa, że nasze czyny pchają nas ku pewnemu nieuniknionemu celowi...

    •  

      pokaż komentarz

      @Avandrim: No lepszym niż Wild(tfu)stein...przynajmniej nie bredzi

    •  

      pokaż komentarz

      @footix: ,, Generalnie Wildstein, ma prawo pisać co chce"

      Istnieje coś takiego jak uczciwość intelektualna. Tej u Wildsteina brakuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @draha: Bredzi i to bez opamiętania. Nigdy nie latał Tu-154, no chyba że jako pasażer. Jest jedynym ekspertem powoływanym przez mainstreamowe media i samo to podkopuje jego wiarygodność.

      Ale komu ja to tłumaczę, najwyraźniej komuś kto czyta że tekst napisany przez Wildsztajna i od razu wie że to "informacja nieprawdziwa" :)

    •  

      pokaż komentarz

      @gembol: No tak, bo Wildstein to już Tu-154 sterował wielokrotnie od wielu, wielu lat.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak dla mnie to Gosiewski za samo pismo w sprawie odznaczenia kpt. Grzegorza Pietruczuka:
    http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/4D0917D9
    powinien mieć nominację do nagród Darwina.
    Możliwe, że nawet osobiście go tam zgłoszę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jossarian: gdzie sie podpisac ? ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Jossarian: Na krótko po katastrofie obrzuciłbym Cię mięsem za taki komentarz, ale dzięki takim politykierom jak Jarosław, czy cameel skóra mi stwardniała i z chęcią sam się pod tym podpiszę. Na nagrodę nie zasługuje, ale do kategorii wyróżnień (czy jak to tam się nazywa) z pewnością.

    •  

      pokaż komentarz

      Zasady nominacji są takie:

      Rules

      So how are the Darwin Awards actually determined?

      Nominees significantly improve the gene pool by eliminating themselves from the human race in an obviously stupid way. They are self-selected examples of the dangers inherent in a lack of common sense, and all human races, cultures, and socioeconomic groups are eligible to compete. Actual winners must meet the following criteria:

      Reproduction
      Out of the gene pool: dead or sterile.
      Excellence
      _ Astounding misapplication of judgment._
      Self-Selection
      Cause one's own demise.
      Maturity
      Capable of sound judgment.
      Veracity
      The event must be true.

      Więc Gosiewski jak najbardziej się kwalifikuje, bo:
      * Reproduction bo skutecznie wymazał się z puli genów
      * Excellence bo wykazał zaskakujący brak rozsądku robiąc awanturę pilotom za to, że ci w trosce o bezpieczeństwo pasażerów (więc także jego) odmówili lądowania w Tibilisi. Załoga lotu do Smoleńska wykazała się już odpowiednią odwagą i słuchała rozkazów czyli dokładnie tak jak sobie życzył.
      * Self-Selection bo zginął na własne życzenie.
      * Maturity bo był zdolny do rozsądnej oceny sytuacji
      * Veracity no ba!

      A tutaj jest formularz:
      http://www.darwinawards.com/slush/submit_story.html

    •  

      pokaż komentarz

      @Jossarian:
      1. Gosiewski ma już dzieci, a w Nagrodach chodzi (a przynajmniej chodziło) o ludzi, którzy siebie wyeliminowali z puli zanim przekazali swoje geny dalej
      2. Nie da sie ustalić bezpośredniego wpływu tego co on robił z tym, że on zginął. Ma to pewien wydźwięk poetyckiej ironii i jego słowa MOGŁY mieć jakiś wpływ na podejście do swoich kompetencji pilota, ale na litość boską przecież jeszcze nie mamy nawet pewności, że po stronie pilotów leżała kluczowa część odpowiedzialności za wypadek.

  •  
    j..................e

    +19

    pokaż komentarz

    Wiecie po co się spuszcza OPR podwładnym? - no głównie po to, żeby następnym razem wykonywali polecenia jak należy. Po akcji gruzińskiej zakończonej postępowaniem w prokuraturze przeciwko Pietruńczukowi (I pilot), Protasiuk (II pilot w Gruzji) mógł się spodziewać, co go czeka. Tym bardziej, że na plecach miał Błasika. Żadne dodatkowe słowo, ani gest, ani obecność generała w kabinie nie jest potrzebna, żeby stwierdzić, że pilot odczuwał co najmniej istotną pośrednią presję, wynikającą z warunków w jakich przewożono VIPów w 36. pułku. Jeśli ktoś twierdzi, że kpt. Protasiuk nie był świadomy takich uwarunkowań, to jednocześnie implikuje, że był on idiotą i to jest dopiero "szarganie honoru żołnierza polskiego". Trzeciej opcji nie ma. Otwartą kwestią pozostaje zaistnienie presji bezpośredniej w tym konkretnym przypadku.

    •  

      pokaż komentarz

      @jadachahermaphrodite: są ludzie do których to nigdy nie dotrze, najgorsze jest to, że jest ich coraz więcej i podobnie jak nasz były prezydent nie panują nad emocjami - a to może być niebezpieczne. Szkoda, że się tak panoszą, byłoby lepiej dla wszystkich gdyby się ich pozamykało w jakichś wspólnych zakładach psychiatrycznych z kartkami i kredkami świecowymi, żeby snuli swoje wyimaginowane historie poza forum publicznym.

    •  

      pokaż komentarz

      @jadachahermaphrodite: Najzabawniejsze jest to, że słyszałem niedawno jakąś wypowiedź zwolennika teorii spiskowych (chyba z PiS, ale nie dam sobie głowy uciąć za to), że przecież pilot nie miał presji, bo w ostatniej tego typu sytuacji pilot nie poniósł żadnych konsekwencji i dostał przecież medal za posiadanie własnego zdania przy lądowaniu. Nawet się nie zająknął ile przy okazji było awantury, występowania przez ś.p. Gosiewskiego z wnioskami http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/4D0917D9, oskarżania o nadanie odznaczenia "na złość" itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @jadachahermaphrodite: ostatecznie Pietruńczuk dostał medal, więc nie powiedziałbym że była to nauka jak bardzo nie opłaca się nie wykonywać woli prezydenta :)

  •  

    pokaż komentarz

    Odczytano z czarnej skrzynki nowy fragment rozmowy (jeszcze nieoficjalne):
    Kontroler: - ...101, u nas tuman, niewasmożna posadki...
    Pilot: - u nas też tuman, musimy lądować...

Dodany przez:

avatar cameel dołączył
346 wykopali 113 zakopali 1.4 tys. wyświetleń
Advertisement