•  
    C....r

    +72

    pokaż komentarz

    W przyszłym tygodniu: Skoda prezentuje parodię reklamy Audi TT, wyśmiewającą jego brak dużego bagażnika do przewożenia labradora.

  •  

    pokaż komentarz

    Fajnie, porównianie dwóch różnych produktów o różnych przeznaczeniach. Stąd się bierze 99% flamewarów, że ludzie nie rozumieją, że każdy potrzebuje czegoś innego i wybiera sprzęt/software według potrzeb i możliwości. Macbook Air jest nadal nieco lżejszy i cieńszy, a jeśli z jakiś przyczyn nie używałbym Linuksa, to zdecydowanie wolę OSX od Windowsa.

    •  

      pokaż komentarz

      @narmo: nie mam zamiaru robić flame'a, ale że hub USB jest niezbędny dla laptopa (nie wspominając o zewnętrznym napędzie DVD)? Zauważ że laptop stworzony został jako urządzenie mobilne, taszczenie ze sobą huba, nagrywarki i Bóg wie co jeszcze mobilności nie zwiększa...

    •  
      v......t

      +3

      pokaż komentarz

      I tak jeśli ktoś używa komputera w domu i tylko w domu, to kupi wielkiego PC, z zasilaczem o mocy 600W i quad-core podkręconym 5-krotnie, chłodzonym ciekłym azotem :)

    •  

      pokaż komentarz

      @stimpya - Ty jeszcze nie zauważyłeś, że nie wszyscy potrzebują w lapie cd-romu, ochnastu różnych portów, złącz i gniazd, gigantycznej matrycy, pełnej klawiatury i terabajtowego dysku? MACi produkowane są głównie na rynek północnoamerykański i zachodnioeuropejski. Tam ludzi, może nie wszystkich, ale wielu stać na posiadanie i lapa i stacjonarki w domu. Jak na mieście przyjdzie mu coś stworzyć na lapie, to wysyła sobie to Internetem albo po powrocie do domu przez WiFi. To tylko w biedniejszych krajach człowiek musi wybierać - " kupić laptopa? Ale żeby wszystko miał, bo musze mieć nagrywarkę, duży dysk do filmów, duży ekran żeby je oglądać, dobrą grafę do grania... jak kupię stacjonarkę to wyjdzie taniej i wszystko będzie ale nie zabiorę go do kumpla ani na uczelnię... " Nie miej pretensji do Apple'a, że nie zwraca uwagi na potrzeby rynku gdzie nawet nie sprzedają 1% swoich produktów, spójrz na produkt z perspektywy jego rzeczywistego docelowego klienta.

    •  

      pokaż komentarz

      @medevacs: masz sporo racji, pewnie, ale nie mogę się z Tobą całkiem zgodzić. Trochę źle zrozumiałeś moją wypowiedź, poniekąd nie uważam, że laptop musi mieć terabajtowy dysk - mam dysk zewnętrzny 500GB, problem jednak w tym, że jak mam podłączyć do mojego laptopa obie rzeczy - mysz (bo nie wmówisz mi, że wszyscy używają touchpadów, które są po prostu niewygodne) i ten dysk? Mam wybierać - wygoda albo dostęp do danych? Oczywiście mógłbym mieć dysk FireWire i MacBooka na przykład, ale mam się ja dopasowywać do laptopa czy dobierać laptopa pod siebie? Kwestia przydatności DVD jest rzeczywiście sporna, bo nie pamiętam, kiedy używałem nagrywarki w moim laptopie. Gigantycznej matrycy nie potrzebuję, mam obecnie 15,4" i wystarcza, w przyszłości chciałbym przejść na 13,3", bo wolę małe.

      Problem jest w tym, że rzeczywistym klientem docelowym dla Aira są ludzie, dla których liczy się wyłącznie design i logo Apple, wolą poświęcić praktyczność urządzenia na ołtarzu sztuki. Wielkość i waga to już żaden atut, bo sporo jest małych i lekkich maszyn innych firm, więc zostaje tylko design. Nie wiem czy słyszałeś opinie o klawiaturze Air'a na przykład, jak też wygodne z niej narzędzie

    •  

      pokaż komentarz

      stimpya: Przecież nikt Ci nie każe kupować Air'a. Skoro Ci nie pasuje to nie kupuj. Mi w sumie by wystarczył, USB używam raz na ruski rok, najczęściej to ktoś coś potrzebuje, a nie ja. Napęd? No tak, mam w nim od miesiąca płytę z South Parkami, które bez problemu mógłbym zrzucić sobie na lapa z drugiego kompa, jeśli bym tylko chciał. Jeśli coś Cie nie zadowala, to nie kupuj, ot co.

    •  

      pokaż komentarz

      @PiTcA: Nikt przecież tutaj nic nie mówi o kupowaniu, zwykle jest tak, że jeśli pojawia się jakiś krytyczny komentarz o czymś to sztandarową odpowiedzią obrońców jest "nie chcesz, nie kupuj". Nie kupuję Apple'a i nie mam zamiaru ale to chyba nie znaczy od razu, że nie mogę krytycznie o czymś myśleć, jak sądzisz?

  •  

    pokaż komentarz

    Wykopuję, sam mam Lenovo 3000 N100 i jestem z niego bardzo zadowolony.

  •  

    pokaż komentarz

    Typowe cechy produktow dwoch marek:

    IBM (Lenovo) - perfekcyjny technicznie i jakosciowo, ale zupelnie pozbawiony polotu i stylu.

    Apple - stylowy, z kilkoma bardzo ciekawymi rozwiazaniami (rowniez pod wzgledem uzywalnosci) i zrobiony tak, jakby konstruktorzy... calkowicie zapomnieli o kilku(nastu) standardowych i niemal niezbednych rzeczach w tego typu produktach.

    Jak dla mnie wyglad Lenovo jest zupelnie nie dzisiejszy. Asus, Toshiba, czy HP (ktore mi sie szczegolnie podobaja) robia ladniejsze i przyjemniejsze laptopy. Okay, komp to komp i nie trzeba nim swirowac na prawo i lewo, ale to nie znaczy, ze musi byc totalnie nudny i nie majacy w sobie niczego, co by bylo choc troche przyjemne dla oka.

    Z drugiej strony jest Apple. Brak napedu optycznego i jedno USB? Przeciez to ogromne braki jak dla laptopa.

    Jasne, mozna miec MacBooka jako trzeci komputer (1 stacjonarny, 1 funkcjonalny laptop i 1 Air), ale co im szkodzilo dodac te pare USB? Trudno mi uwierzyc, ze nie bylo miejsca na kilka dodatkowych portow. A IBM poszedl dalej i zmiescil nawet naped optyczny.

    Nie daloby sie wstawic ThinkPada w ladniejsza obudowe, albo dorzucic MacBookowi pare portow USB? Czy funkcjonalnosc az tak musi przeczyc stylowi, w dodatku za takie pieniadze?

    •  

      pokaż komentarz

      „IBM (Lenovo) - perfekcyjny technicznie i jakosciowo, ale zupelnie pozbawiony polotu i stylu.”

      Wręcz przeciwnie. Dla mnie ThinkPady to najlepiej wyglądające notebooki ze wszystkich. Kompy Apple'a to mi się kojarzą tylko z garniturkowymi business-women, prezentującymi wielkie sukcesy firmy w ostatnich latach na trójwymiarowych wykresach zrobionych w KeyNote. ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      Bardzo lubię takie analizy. Podoba mi się w nich zwłaszcza to, że "rzetelna" wiedza na temat sprzętu bierze się z czasopism, pudelka i teleexpresu (codziennie o 17, chyba że Małysz skacze).
      Wątpie żeby kolega miał kiedykolwiek w rękach Macbooka, o TP X300 nie wspomne.

    •  

      pokaż komentarz

      @mcv_
      to slaba masz wyobraznie, wykladowca z programowania ma mac'a i robi takie prezentacje ze poezja...

    •  

      pokaż komentarz

      @Zenon_W:
      Szczerze watpie, by to co napisalem bylo specjalnie rzetelne. Nie musi takie byc; nie mam zamiaru kupowac ani Maca, ani Lenovo i jakos specjalnie nie fascynuje sie sprzetem. Czasopism komputerowych nie czytam, TV nie ogladam (nawet Malysza...)... Laptopy, w tym MacBooki (ale nie konkretnie Air) i IBM-y (ale nie konkretnie X300) znam z widzenia i opinii innych, co jest normalne po paru latach studiow informatycznych, gdzie dobre 50% osob ma laptopa.

      Traktuj moja opinie jako zwykla, subiektywna opinie. W dziedzinie hardware'u sie specjalnie nie orientuje, od paru lat zupelnie sie nie zajmuje rynkiem. Znam go troche, ale z reklam i z koniecznosci, bo po prostu otaczaja mnie ludzie z roznymi kompami. Chcesz rzetelna opinie o MacBooku/Lenovo -- znajdz ja sobie gdzies indziej (nawet nie wiem jakie witryny Ci polecic, tbh).

      Chodzi mi jednak o to, ze pewne rzeczy po prostu widac, nawet bez uzywania Thinkpada czy Aira. MacBook nie ma portow i napedu optycznego, a Thinkpad wyglada (moim zdaniem... i zdaniem wszystkich znajomych, z ktorymi o tym gadalem) po prostu nijak w porownaniu z innymi laptopami.

      Mialem kiedys sprzet zarowno IBM jak i Apple'a i jak dla mnie to sa cechy bardzo charakterystyczne dla tych dwoch marek. Np. iPod ma fajny interfejs, ale czemu nie ma ladowarki? Czemu, jesli chcialbym go naladowac w nocy, musialbym zostawic wlaczonego kompa i wpiac go na USB? Tego typu problemy sa w roznych produktach Apple. IBM z kolei... widzialem wiele kompow z Big Blue i nigdy nie dalo sie o nich powiedziec, zeby byly "mlodziezowe" (naturalnie znam tez osoby, ktorym wyglad kompletnie by nie przeszkadzal, ale to raczej osoby po czterdziestce). Nawet praca u nich wyglada malo luzacko i bardzo "powaznie", z tego co slyszalem.

      Ale nie, to nie sa obiektywne ani pewne opinie. Sam nie uzywalem MacBooka ani IBM-a nie wiadomo jak dlugo, nie pracowalem w IBM itp., wiec nie polegaj na tych informacjach... i nie widze nic zlego w tym, zeby do pewnego stopnia sie wypowiadac rowniez w kwestiach, ktorych nie zna sie na wylot (z drugiej strony pewne doswiadczenie minimalne mam w tych sprawach i to wg mnie daje mi jakies tam minimum zeby sie moc wypowiedziec w tak prostych kwestiach jak liczba portow USB czy kolor obudowy ;)).

    •  

      pokaż komentarz

      Ale jaki związek ma „mac'a” wykładowcy z moją wyobraźnią? ;-) Chyba, że chodziło Ci o to, że te prezentacje to Twoja wyobraźnia. ;þ

    •  

      pokaż komentarz

      Plus dla kolegi za przyznanie mi racji. Ja jednak podrąże temat - niech mi kolega wytłumaczy jak rozumie słowo "stylowy", tzn jakie są kryteria "stylowości i niestylowości".