Czy spotkało Was coś podobnego? Co też się z tym internetem dzieje...

Czy spotkało Was coś podobnego? Co też się z tym internetem dzieje...

Gdzie się podział internet jaki pamiętam z lat 90 i przełomu 2000? Otwarty, międzynarodowy, nie taki komercyjny...? Nic już nie rozumiem...

  •  

    pokaż komentarz

    Przyznaje, że mnie też niektóre zmiany się nie podobają. Brakuje mi powszechnych przed laty for na małych prywatnych stronach. Tyle, że obecne prawo dotyczące danych osobowych jest takie, że wcale nie dziwię się nikomu nie chce się takich stron prowadzić.

    •  

      pokaż komentarz

      @marekpiotr: na forach używało się tylko nicków. Facebook rozpowszechnił traktowanie swoich danych osobowych jak śmieci, a Google temu tylko przyklasnął.

    •  

      pokaż komentarz

      @Colos: Tak czy inaczej, mam wrażenie że w przypadku strony prowadzonej amatorsko, rozporządzenia dotyczące praw autorskich są zwyczajnie nie do udźwignięcia. Większość wolała usunąć swoje strony i nie użerać się z urzędnikami. A szkoda.

    •  

      pokaż komentarz

      @marekpiotr: @Colos: RODO jak RODO - najgorsze okazało się, uznanie przez krajowego legislatora implementującego RODO za dane osobowe: adresu email oraz adresu IP logowania. Zastanawiające, że na potrzeby Policji, która zbiera dane, to nie są już dane osobowe, na które musi mieć zezwolenie Sądu. Ale wydawcy portali już są traktowani, jako operatorzy danych osobowych - ze wszystkimi konsekwencjami.

      Na wygaszenie forów (w tym komentarzy pod artykułami w dużych portalach), znaczący wpływ miało jeszcze Lex Konus, czyli to, co osiągnął Giertych swoimi procesami. Ugruntował linię orzecznictwa SN, przez którą wydawcy odpowiadają za treści publikowane w serwisach, jak za własne - nawet, jeśli dodadzą je użytkownicy. De facto wprowadził wymóg cenzury prewencyjnej postów użytkowników. Duzi nawet tego nie udźwignęli. Onet zrezygnował. Inni działają - na zasadzie, a nuż się uda. Nie każdy Konus, to adwokat i będzie tak upierdliwy...

    •  

      pokaż komentarz

      @grzegorzx86: Internet staje się coraz bardziej zamknięty i pofragmentowany :(

    •  

      pokaż komentarz

      @Ratlerek: ile kolega ma lat? Bo niewiele chyba.

      To co generuje hajs przetrwa to co nie umrze. Tak było zawsze. Nie wie kolega? Na początku było tak aby oswoić motłoch co to ten cały internet jest a potem jak owieczki golić. Brutalne lecz prawdziwe gości, co żeś myślał, że będzie wszystko cycuś glancuś? Nie, Ty nic nie masz do gadania bo kto inny rządzi tym światem a Ty masz żyć w iluzji. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @CarlVonVogel: Mam już swoje lata. Ale wciąż, jak dziecko, odkrywam go na nowo. Zdaję sobie sprawę, że prawa autorskie podzieliły internet, jak nic dotychczas. Najbardziej to jest widoczne, - choć może nie do końca widoczne. Ale najbardziej to dotyczy muzyki w serwisie YT. Z tym, że serwis dość często to ukrywa przed użytkownikami - gdyż nie wyświetla im po prostu treści, których w danym rejonie geograficznym nie są w stanie zobaczyć. Taka miękka cenzura. To mnie zawsze oczywiście wkurza, kiedy dodaje do ulubionych jakiś utwór, a potem on znika - nie wiedzieć czemu. Jeśli zachowałem linka, to wtedy sprawa jest jasna - czy go usunięto, czy tylko wprowadzono ograniczenia... Ech...

  •  

    pokaż komentarz

    internet nie istnieje.
    zostal zastapiony kontrolowanym przez korporacje gownem o tej samej nazwie.

    (dla niekumatych, internet to byla taka siec akademicka)

  •  

    pokaż komentarz

    Byłeś w śpiączce od kilku lat i obudzili cię wczoraj?

  •  

    pokaż komentarz

    Tak jest nie od dziś. Wiele wyników w Googlach nie znajdziesz ze względu na region w którym się znajdujesz ( tak samo z filmikami na youtube ). Nawet jak masz link od kogoś to cię przywita komunikat o blokadzie regionalnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bazooka: Tak, wiem - sam tego doświadczam na przykładzie muzyki w serwisie YT. Znikają moje utwory. A jak mam gdzieś linka, to się okazuje, że wycofano go z dystrybucji w PL ze względu na jakieś prawa autorskie. Bardzo mnie to drażni. Ale na ogół, aby uniknąć takich reakcji użytkowników, Google cenzuruje to w sposób niezauważalny - po prostu nie wyświetla wyników wyszukiwania, jak napisałeś. Nie wiem więc, na ile mnie oszukuje... Ot - pułapka oszukiwanego. Dopóki nie widzi tego, to się nie frustruje tak bardzo...