Strzelanina w Tennessee. Policja: wiele ofiar - Polsat News

Strzelanina w Tennessee. Policja: wiele ofiar - Polsat News

Strzelanina w szkole średniej w Tennessee. Policja informuje o wielu ofiarach - jednym z nich ma być funkcjonariusz. Trwa akcja służb.

  •  

    pokaż komentarz

    W sumie się nie dziwię. Jeśli w amerykańskich szkołach jest podobne podejście jak w polskich (ja znam podejście sprzed 20 lat) to rozumiem, że zdarzają się jednostki, które nie wytrzymają, a w kraju gdzie jest łatwy dostęp do broni to kończy się źle.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: może być nawet sporo gorzej...w polskich szkołach nie ma takiej kultury bycia gangsta, nierówności poziomów placówek i niejednorodności rasowo-społecznych uczęszczających do niej. A te czynniki same w sobie dają ogromne spięcia w relacjach.

    •  

      pokaż komentarz

      @wygolony_libek-97: O szkole mógłbym napisać poemat. Co prawda sprzed 20 lat ale boje się, że wciąż aktualne.

      Patologiczne kasty pod parasolem nieporadnych nauczycieli.
      1. Dzieciaki bogatych rodziców - robiące co im się podobało i zasłaniające się rodzicami
      2. Dzieciaki patologicznych rodziców, które miały wszystko w dupie, bo nic im się nie dało zrobić, a to już były czasy, że takie robaki ślizgały się z klasy do klasy na siłę.
      3. Niewielka grupa normalnych dzieci, które cierpiały ze strony grupy 1 i 2.

      Przez całe swoje życie nie spotkałem się z taką ilością przemocy i prześladowań jak w szkole. Widywałem wyrzucanie przez okno z półpiętra, wywieszanie za nogi z 2 piętra, sranie komuś do plecaka, przemoc nacechowaną seksualnie, rujnowanie psychiki poprzez pomówienia i oszczerstwa skierowane do bliskich osób, widziałem plucie ludziom do obiadów czy spuszczanie kanapek w kiblu, kradzieże, niszczenie mienia.

      To wszystko przy akompaniamencie bezsilności służb szkolnych.

      W ameryce są strzelaniny, ale w Polsce dzieciaki też nie wytrzymują prześladowań. Rok około 2000 może 2002. Chłopak z porządnej ale biednej rodziny chodzący w starych ciuchach gdy granica została przekroczona (to była sytuacja z nasraniem do plecaka) złapał oprawcę za łeb i rozwalił mu skroń o stół.
      Zgadnij kto został osądzony przez szkołę jako winny i kogo ukarano.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grzesion: na szczęście w polskich szkołach zabójstwa to nadal skrajna rzadkość wśród incydentów. I chyba z czasem piza skrajnymi patologiami się sytuacja ustabilizowała. Wraz z zanikiem bardzo modnych gdy się rodziłem grup subkulturowych i pandemii niedostatku trwającej aż do akcesu unijnego.

      Ja tam już miałem okazję chodzić do szkoły, gdzie co prawda była grupa patusów i potrafiła pomawiać i osaczać. Ale raczej kilku na rok, garstka na szkołę. Która bawiła i wyczyniała głównie poza nią i tylko się chwaliła wśród uczniów.

      A tak poza tym to nawet byczki i tłuki dokazujące swoimi walorami raczej stronili od przemocy fizycznej na rzecz jakiś podchodów czy dogadywania. Chyba, że zadarli z gorszymi od siebie patusami albo mieszkali gdzieś blisko i dojeżdżali wspólnie z ofiarą.

    •  

      pokaż komentarz

      @wygolony_libek-97: Jeszcze jedna dobra historia też gdzieś z przełomu wieków. Mieliśmy w klasie chłopaczka z jakąś chorobą przewlekłą co to było już nie pamiętam.

      W razie jakby się gorzej poczuł rodzice kupili mu telefon Alcatel One touch pocket.
      Po miesiącu chłopaka pobito w szatni. Telefon wrzucono do kibla, a dyrektor i nauczycielka stwierdzili, że rodzice nie potrzebnie kupili mu tak drogą zabawkę, a "chłopcy jak to chłopcy i to była tylko niewinna zabawa i ciężko osądzać kto zaczął (biło go trzech więc łatwo się domyślić, że na pewno on zaczął)".

      Jeszcze raz podkreślę - nigdy nie spotkałem się z taką ilością patologicznych zachowań jak w szkole.

  •  

    pokaż komentarz

    Federalne ustawodawstwo normujące kwestię “stref wolnych od broni” (skrót GFZ od Gun Free Zones) Ameryka zawdzięcza Republikanom w tym sensie, że głosowania za ich ustanowieniem odbywały się zawsze podczas kadencji republikańskiego prezydenta (naturalnie wsparcie Demokratów dla tej idei było pełne i absolutne).

    Za Busha Seniora najpierw przepchnięto nieszczęsną Gun-Free School Zones Act of 1990, a potem niejaki Donald J. Atwood, zastępca sekretarza obrony, wydał dyrektywę nakazującą rozbrojenie praktycznie wszystkich pracowników cywilnych i wojskowych przebywających na terenie obiektów militarnych w USA.

     Nie trzeba się doktoryzować z nauk społecznych ani legitymować dyplomem ukończenia kryminologii, żeby zgadnąć, które cele najczęściej stają się areną egzekucji dokonywanych przez masowych morderców.

  •  

    pokaż komentarz

    Powrót ze zdalnych na tradycyjne trochę nie wyszedł... ¯\_(ツ)_/¯

  •  

    pokaż komentarz

    Ja mam tylko jedno pytanie....

    źródło: kogo-to-obchodzi.jpg