Strzelanina w szkole w Knoxville. Są ofiary

Strzelanina w szkole w Knoxville. Są ofiary

W szkole średniej w Knoxville w stanie Tennessee doszło w poniedziałek do strzelaniny; media informują o ofiarach, wśród których jest policjant. Na miejscu są służby bezpieczeństwa. Według biura szeryfa, zagrożenia już nie ma.

  •  

    pokaż komentarz

    Federalne ustawodawstwo normujące kwestię “stref wolnych od broni” (skrót GFZ od Gun Free Zones) Ameryka zawdzięcza Republikanom w tym sensie, że głosowania za ich ustanowieniem odbywały się zawsze podczas kadencji republikańskiego prezydenta (naturalnie wsparcie Demokratów dla tej idei było pełne i absolutne).

    Za Busha Seniora najpierw przepchnięto nieszczęsną Gun-Free School Zones Act of 1990, a potem niejaki Donald J. Atwood, zastępca sekretarza obrony, wydał dyrektywę nakazującą rozbrojenie praktycznie wszystkich pracowników cywilnych i wojskowych przebywających na terenie obiektów militarnych w USA. 

    Nie trzeba się doktoryzować z nauk społecznych ani legitymować dyplomem ukończenia kryminologii, żeby zgadnąć, które cele najczęściej stają się areną egzekucji dokonywanych przez masowych morderców.

    źródło: hoplofobia.info

    •  

      pokaż komentarz

      @wygolony_libek-97: takie wyrywkowe zakazywanie broni nic nie daje (skoro 20metrów dalej możesz broń kupić). W Australii po jednej takiej masowej strzelaninie w 1996 wprowadzono bardzo restrykcyjne prawo (obywalete oddali 700 000 sztuk broni) i strzelaniny spadły o połowe (no ale wiadomo, w kraju z mnijesza populacją łątwiej się zakie zmiany wprowadza)

      źródło: aust.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @wygolony_libek-97:
      Hoplofobia to średnie źródło - uważaj.
      Posługują się np. starymi danymi. Widziałem ich dyskusję o Hispanic efect, którego chyba nie rozumieją albo nie chcą wyjaśnić.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie trzeba się doktoryzować z nauk społecznych ani legitymować dyplomem ukończenia kryminologii, żeby zgadnąć, które cele najczęściej stają się areną egzekucji dokonywanych przez masowych morderców.

      @wygolony_libek-97: Wiadomka, jakby dzieci i nauczyciele mieli broń to na pewno byłoby bezpieczniej. Pani z matmy by odstrzeliła frajera zanim by zdążył wyjąć broń z kabury, prawda? "Good guy with a gun". Chcesz postrzelać? Idź na strzelnicę. Chcesz postrzelać do ludzi? Idź do armii xD Cywile i broń - jak kilkaset razy do roku pokazują nam Stany Zjednoczone - nie mieszają się najlepiej ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @jatutaktylkonachwile: Ilosc zabojstw sie nie zmniejszyla w Australii w wyniku zakazania broni.Tylko inaczej czesc z nich zostaje popelniana w inny sposob. Spadek zabojstw obserwuje sie dopiero w 2003 roku wiec ciezko to laczyc z ustawa o zakazie broni z 1996 roku.

      https://www.indexmundi.com/facts/australia/indicator/VC.IHR.PSRC.P5

      źródło: Capture.PNG

    •  

      pokaż komentarz

      Nie trzeba się doktoryzować z nauk społecznych ani legitymować dyplomem ukończenia kryminologii, żeby zgadnąć, które cele najczęściej stają się areną egzekucji dokonywanych przez masowych morderców.

      @wygolony_libek-97: no bo to nie szkoła powinna być gun free zone tylko całe państwo (jak na przykład Polska)
      a skoro lubią mieć swoją poprawkę "każdy ma prawo napie@dalać z dowolnej armaty" to faktycznie gun free zones są trochę bez sensu - (tak samo jakby w Rakce teraz ktoś wprowadził gun free zone)

    •  

      pokaż komentarz

      @jatutaktylkonachwile: WSZYSTKIE publiczne strzelaniny w historii Australii skumulowały się na odcinku zaledwie jednej dekady. Jak zauważyła McPhedran w pracy opublikowanej niedawno na łamach „Journal of Interpersonal Violence” – przed rokiem 1987 nie istniały żadne ograniczenia w dostępie do „broni szturmowej” oraz szybkostrzelnych karabinów, które pojawiły się po roku 1996. Mimo to nie odnotowano wtedy ani jednej masakry w miejscu publicznym. Wszelkie tłumaczenia, że za brak tego typu zdarzeń po roku 1996 odpowiada polityka „gun control” są tak samo absurdalne jak argumentacja, że za brak masakr przed rokiem 1987 odpowiada polityka przeciwna.

      2.
      Masowe mordy z użyciem broni palnej również kompletnie wygasły w Nowej Zelandii na przełomie lat 1996/97. Różnica polega na tym, że w Nowej Zelandii nigdy nie wprowadzono australijskich regulacji. Jeśli zatem ktoś upiera się przy rozumowaniu, że wyzerowanie licznika publicznych masakr w Australii to zasługa ostrej reglamentacji broni po roku 1996, musi też przyznać, że do identycznych skutków doprowadził brak restrykcji w Nowej Zelandii. Oczywiście obydwa stanowiska są błędne i śmieszne. Ewidentnie mamy tu do czynienia ze zjawiskiem omitted variable bias (pomijania/ignorowania/niezauważania innych zmiennych). Jak podkreśla McPhedran we wspomnianym artykule: „This suggests broader factors – such as social and economic trends – may be relevant for understanding why most Australian mass shootings occurred within a 10-year period.”

    •  

      pokaż komentarz

      @tengo_razones: Ogólnie rzecz biorąc, argumentacja za ograniczeniem dostępu do broni sprowadza się do poniższych stwierdzeń:
      * Broni używa się do popełniania przestępstw.
      * Przestępstwo definiujemy jako zainicjowanie agresji wobec pokojowego obywatela.
      * Należy zatem ograniczyć prawo do posiadania broni albo całkowicie jej zakazać – aby zmniejszyć przestępczość.
      Łatwo zauważyć nielogiczność tej argumentacji. Co robi rząd, kiedy delegalizuje broń? Inicjuje przemoc wobec tych, którzy posiadają ją „nielegalnie”. Nie ma zatem sposobu, aby zakazać posiadania broni bez zainicjowania przemocy – innymi słowy, musimy popełnić pewne przestępstwo ze względu na to, aby być może zapobiec jakiemuś nieznanemu przestępstwu kiedyś w przyszłości. Równie dobrze moglibyśmy skoczyć w przepaść w wieku dwudziestu lat, aby zapobiec możliwości wpadnięcia w nią, kiedy będziemy mieli lat siedemdziesiąt

    •  

      pokaż komentarz

      @tengo_razones:

      Jeśli jesteś za reglamentacją broni, to nie jesteś przeciwnikiem broni, ponieważ broń jest potrzebna aby rozbroić ludzi. Więc to nie oznacza, że jesteś przeciwnikiem broni. Potrzebujesz policjanta z bronią, by zabrać broń innym. Więc jesteś bardzo za  bronią, po prostu wierzysz, że tylko rząd (który jest oczywiście uczciwy, moralny i cnotliwy ...) powinien mieć broń. Nie ma czegoś takiego jak kontrola broni. Jest tylko centralizacja własności broni w rękach małej elity politycznej i ich sługusów

      ~Stefan Molyneux

    •  

      pokaż komentarz

      @jusstt: jeśli już to mów o blogu w liczbie pojedynczej. A co do danych to oczywiście jest tam sporo wyników i opracowań mających już dobre kilka dekad ale pojawiają się także te z ledwie zeszłej dekady czy lat 2000.

      Sęk w tym, że badania statystyczne są dość żmudne i obserwują zjawiska długoterminowe co wymaga czasu. A poza tym same tendencje są stabilne i nie ulegają aż takim przeobrażeniom...ludzie to jednak nadal są ludzie a nie układy scalone. ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Broni używa się do popełniania przestępstw.

      @wygolony_libek-97: nie do końca tak
      broni używa się do ŁATWIEJSZEGO popełniania przestępstw (w stosunku do noża, pałki, krzesła czy wiewiórki) oraz do nieporównywalnie ŁATWIEJSZEGO spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym
      ograniczenia w tym zakresie mają przeciwdziałać tej łatwiejszmu popełnianiu przestępstw (chcesz napaść na bank to bierz młotek i atakuj, to co innego niż karabinek szturmowy)
      z jakiś przyczyn są ograniczenia w dostępie do samochodów (prawo jazdy) w prowadzeniu budy z hamburgerami (sanepid) i dziesiątkach innych spraw a akurat broń miałaby być dla każdego chętnego?

    •  

      pokaż komentarz

      @tengo_razones: Na przestrzeni ponad dwudziestu lat (1976-1999) zainicjowano czternaście [1] niezależnych prób usiłujących skwantyfikować zakres występowania zjawiska (piętnaście – jeśli doliczyć wywiad wykonany pod auspicjami CDC, oceniający interwencje z bronią w konfrontacji z włamywaczami na 498 tysięcy incydentów, w których ofiara była przekonana, że to właśnie broń wystraszyła intruza) i wszystkie one bez wyjątku wygenerowały

      rezultaty potwierdzające hipotezę, że wskaźniki defensywnego użycia broni palnej przyćmiewają nawet najczarniejsze prognozy co do jej zastosowania w celach kryminalnych czy też samobójczych

      , oscylując w granicach od 760 tysięcy przypadków (Tarrance) do 3.6 miliona (“Los Angeles Times”), z czego najbardziej kompromisowe oszacowania zaoferował Gary Mauser [2].

      W ramach przypomnienia: ekstrapolując wyniki sondy na resztę populacji kraju, K-G ustalili, iż Amerykanie sięgają po broń w defensywie przeciętnie 2.2-2.5 mln razy rocznie [3], wyłączając z tego zbioru funkcjonariuszy policji, koncesjonowanych pracowników ochrony oraz członków żandarmerii wojskowej, a także wykluczając manewry militarne i wszystkie bliskie spotkania z dziką zwierzyną. Naturalnie są to dane z przełomu lat 80. i 90. XX stulecia – obecnie liczba ta byłaby skromniejsza z uwagi na 85-procentowy spadek poziomu przemocy z udziałem broni, jaki dokonał się ciągu minionych dwóch dekad

    •  

      pokaż komentarz

      @jatutaktylkonachwile: "gun deaths" t najgłupsza możliwa statystyka. To logiczne, że jak nie można mieć broni, to zmniejszy się liczba śmierci od postrzału, a jak nie można mieć młotka, to zmniejszy się liczba śmierci od młotka. Ale patrzeć trzeba na całkowitą liczbę zabójstw. (Tym bardziej, że do "gun deaths" zalicza się też samobójstwa i "zbyt skuteczną" obronę)

    •  

      pokaż komentarz

      @wygolony_libek-97: Nie ma to jak wnioski obdarte z kontekstu... Pokaz analogiczne dane dla EU ;)

      Kontekst: W USA bron jest wszedzie + miliony sztuk, ktore zaginely lub zostaly skradzione. Zeby zdobyc gnata wystarczy siegnac do szafki taty lub zapytac znajomych, nawet w strefe, gdzie broni nosic nie wolno. Strefy te paradoksalnie staja rajem dla zamachowcow w USA, wlasnie dlatego, ze bron jest wszedzie i zdobedziesz ja pod wplywem impulsu bez problemu, np. zeby odwiedzic strefe ( ͡º ͜ʖ͡º)

      Na marginesie, a propos szafki taty:

      źródło: snopes.com

    •  

      pokaż komentarz

      @giku: broń palna odpowiada za symboliczne 0.3 proc. wszystkich śmiertelnych urazów, do jakich dochodzi w Stanach każdego roku. Bez porównania więcej ludzi traci życie w wyniku osunięcia się z drabiny czy też upadku ze schodów. Dla dzieci/nastolatków w wieku do lat 14 proporcje te wynoszą obecnie raptem 1.2 proc. (48 incydentów), co ponownie plasuje broń na szarym końcu listy. W ciągu ostatnich dwóch dekad (1995-2015) odsetek młodych osób, które zginęły pechowo w kontakcie z bronią palną, zmalał zatem o niewiarygodne 75 proc. To samo tyczy się zgonów, które zdarzają się w domach – jako przyczyna broń figuruje w mniej niż 0.7 proc. incydentów, co daje spadek o 64 proc. na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci. Większa jest szansa, że któryś z domowników umrze w trakcie snu od wyziębienia organizmu aniżeli za dnia od przypadkowego postrzału

      źródło: hoplofobia.info

    •  

      pokaż komentarz

      @wygolony_libek-97: 1.2 % dla nastolatkow!

      czyli mozemy ocalic setki dzieci, bardzo prostym ruchem... przez kilka lat stopniowo wycofujac bron ... kurcze warto.

      (btw. przestepstwa pedofilii to 0.001% ... zlejmy sprawe.. bo ludzie umieraja w pozarach)

    •  

      pokaż komentarz

      @jatutaktylkonachwile: Ale jak to, a Szwajcaria, lewaku?!( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: mark.reid.name

    •  

      pokaż komentarz

      czyli mozemy ocalic setki dzieci, bardzo prostym ruchem... przez kilka lat stopniowo wycofujac bron ... kurcze warto.

      @giku: tak samo jak można ocalić tysiące, wycofując samochody. Kurcze, warto. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @skitarii: jeszcze raz wracamy do podstaw.. samochody sa potrzebne, bron nie

    •  

      pokaż komentarz

      jeszcze raz wracamy do podstaw.. samochody sa potrzebne, bron nie

      @giku: zależy komu. Równie dobrze można powiedzieć, że samochody nie są potrzebne, bo ludzie żyli bez nich znacznie dłużej niż bez broni palnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @skitarii: juz mowie, wszystkim... bo o tym rozmawiamy. Tylko w sytuacji, gdy bron maja wszyscy, czyt. jest na wyciagniecie dloni kazdego obywatela (w tym ludzi z niskim IQ, niestabilnych, przestepcow etc..), ty jej rowniez potrzebujesz, .. A i tak prawdopodobienstwo, ze sie nia obronisz jest nizsze, niz to, ze oberwiesz. przy okazji (patrz wyzej) kilkanascie tysiecy dzieci dostanie kulke.

    •  

      pokaż komentarz

      juz mowie, wszystkim... bo o tym rozmawiamy. Tylko w sytuacji, gdy bron maja wszyscy, czyt. jest na wyciagniecie dloni kazdego obywatela (w tym ludzi z niskim IQ, niestabilnych, przestepcow etc..), ty jej rowniez potrzebujesz, .. A i tak prawdopodobienstwo, ze sie nia obronisz jest nizsze, niz to, ze oberwiesz. przy okazji (patrz wyzej) kilkanascie tysiecy dzieci dostanie kulke.

      @giku: tak samo jak setki tysięcy dzieci ginie pod kołami samochodów? Czemu nie zabronić tych morderczych maszyn?

      Jak ludzie będą chodzić pieszo to nawet zdrowsi będą.

    •  

      pokaż komentarz

      @skitarii: lvl rozumowania:

      zabronmy ludziom wychodzenia z domu, bo sa wypadki... ha ha! wiec dajmy im granatniki

      bez odbioru.

  •  

    pokaż komentarz

    Na powszechny i łatwy dostęp do broni można sobie pozwolić jak się nie ma w kraju problemów następującego typu:

    1) kilkdziesięciomilionowa mniejszość rasowa z historycznym kompleksem niższości, podlegająca gettoizacji i różnorakim patologiom (bieda, uzależnienia, rozbite rodziny)
    2) brak powszechnej publicznej opieki zdrowotnej, zwłaszcza w zakresie zdrowia psychicznego, duża skala nieleczonych problemów psychicznych.
    3) ogromny odsetek osadzonych w zakładach karnych, praktyczny brak skutecznej resocjalizacji, ogromne współczynniki recydywy, jedna wielka nieskuteczność systemu penitencjarnego
    4) brak poczucia braterstwa w całym społeczeństwie, zamiast tego duży odsetek źle rozumianego indywidualizmu: skrajnego egoizmu, braku empatii, braku poczucia autentycznej wspólnoty.
    5) Jedne z największych wśród krajów wysoko rozwiniętych niewórności ekonomiczne
    6) Hipokryzja, duże wpływy bigotów religijnych, elitaryzm.

    Kraje w których te problemy nie występują mogą pozwolić sobie na rozważanie dostępu do broni dla obywateli. Kraj w którym te wszystkie problemy współistnieją i to w dużym natężeniu (a takim krajem jest USA) - dając łatwy dostęp do broni dokłada do tej listy po prostu jeszcze jeden problem i trzeba być k%##a kretynem żeby tego nie rozumieć.

    Oczywiście żeby te problemy nie wsytępowały trzeba mieć lewackie społeczeństwo i lewackie władze. Na to Amerykanie nigdy nie pójdą.

  •  

    pokaż komentarz

    Niech dalej kręcą filmy gloryfikujące bandytów... W telewizji śniadaniowej puszczą wszelkie informacje o tych przegrywach robiących strzelaniny w szkole.... Szkoda, że taki życiowy nieudacznik nie spróbuje zrobić strzelniany na komisariacie policji.

    •  

      pokaż komentarz

      @lukaszdh: a może w drugą stronę. Nie lepiej byłoby zająć się swoim życiem zamiast gnębić takiego nieudacznika dla poklasku i dowartościowania swojej własnej samooceny? Poza tym dlaczego sprawca strzelaniny miałby próbować zabić niczego niewinnych policjantów? To stosować przemoc w jedną stronę już wolno, a gdy druga strona odpowiada to nagle wielkie larum i robienie z winnych ofiar? Czy to nie była naturalna selekcja, jak zwykliście sobie śmieszkować?

    •  

      pokaż komentarz

      @lukaszdh: A potem taki nazywany cały czas "życiowym nieudacznikiem" nastolatek ogarnia sobie broń i zabija ogarniętego życiowo policjanta, najlepiej przy okazji osieracającego dzieci ( ͡° ͜ʖ ͡°) Kto jest wtedy większym nieudacznikiem?

    •  

      pokaż komentarz

      @lukaszdh: moze trzeba nie gnoic ludzi, to nie beda na tyle wk#@%ieni i zdesperowani by zabijac.

  •  

    pokaż komentarz

    informacja nieprawdziwa tl;dr

    Jedna osoba została zabita, a jeden z policjantów został ranny w wyniku strzelaniny w szkole średniej w Knoxville.

  •  

    pokaż komentarz

    No co za przypadek, akurat chcą odebrać ludziom broń.