Psycholog alarmuje! Coraz więcej dzieci nie widzi sensu życia

Psycholog alarmuje! Coraz więcej dzieci nie widzi sensu życia

Coraz więcej dzieci potrzebuje wizyty psychologicznego, lub psychiatrycznego. Badania pokazują, że co trzecie dziecko potrzebuje wsparcia terapeuty.

  •  

    pokaż komentarz

    Zarabiasz pieniądze, żeby kupić jedzenie potrzebne do zarabiania pieniędzy( ͡° ͜ʖ ͡°) Mają rację.

  •  

    pokaż komentarz

    Czyli dzieci coraz szybciej dojrzewają. Też nie widze sensu życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Elmaak:
      ...bo życie nie ma sensu ex difinitione - życie JEST, sens trzeba sobie znaleźć ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Elmaak: dużo ludzi mówi, że trzeba w życiu znaleźć jakieś hobby, ciekawą pracę, założyć rodzinę i sens będzie. Osobiście jestem pogodzony z tym, że kiedyś umrę i tak szczerze różnicy by mi nie zrobiło, jeśli miałbym umrzeć jutro. Nie nazwałbym tego brakiem sensu, ale z drugiej strony życie dla pracy i pieniędzy sensu nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @Elmaak: @VogonJeltz: @jason_bourne: Można czerpać radość z obserwacji wszystkiego dokoła.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czesterek: można. ważne żeby COŚ sprawiało radość

    •  

      pokaż komentarz

      @jason_bourne: @VogonJeltz: @Elmaak: Wg mnie wszystko sprowadza się do definicji "sens życia". Czym tak na prawdę ma być sens życia i jaka jest jego definicja? Nie ma co wchodzić w religię, reinkarnację, życie po śmierci itd bo to zbyt głębokie. Wg mnie sensem życia jest robienie jak najwięcej rzeczy które sprawiają radość i czynią nas szczęśliwym, wtedy nie potrzebne jest myślenie nad sensem życia. Wg mnie paradoksalnie im więcej rozmyśla się nad sensem życia, po co to wszystko to tym bardziej wyrabia się nawyk do zadawania takich pytań podświadomie w każdej sytuacji i rodzi się problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @VogonJeltz: Dokładnie. Poczucie, że musi istnieć jakiś sens i że "wszystko jest po coś" jest swego rodzaju błędem poznawczym.

      Życie po prostu jest. Ot - jest to proces fizyczno-chemiczny, który na podstawie praw fizyki sam się napędza na kawałki skały gdzieś w kosmosie.

      Od strony socjologicznej i psychologicznej ludzie nie potrafią zaakceptować takiego braku sensu - stąd m. in. kluczowym sensem socjologicznym wszelkich religii było nadawanie ludzkiemu życiu sensu.

      Ludzie dosłownie były wtedy szczęśliwsi, bowiem nadanie sensu ich życiu zaspokoiło ich psychologiczną potrzebę.

      Teraz żyjemy w świecie, gdzie wmawia się, że nic nie jest ważne - ani wartości, ani rodzina, ani dzieci, ani społeczeństwo. Że ważne jest tylko jeść, bawić się, pukać - czyli ogólnie robić sobie dobrze.

      I w tych warunkach tak prostolinijnych i nienastawionych na przyszłość celów na zasadzie "tu i teraz" ludzie masowo mają problemu psychiczne, bo brakuje im celu długookresowego. Ludzka psychika czuje taka pustkę.

      I stąd pojawia się popularność takiego J. Petersona, który mówi ludziom: "Tak - wymaga to od was wysiłku. Ale musicie znaleźć sobie cel w życiu. Musicie do niego dążyć. Ale ten cel musi być realny a nie iluzoryczny. Najpierw musicie posprzątać we własnym życiu, a potem realizować cel, który da wam satysfakcję"

      Ludzie lubią sobie szukać iluzorycznego sensu w życiu - udawać, że sprzątają swoje życie przekładając graty z miejsca na miejsce. Bo realne posprzątanie wymaga wysiłku. Bo realne realizowanie jakiegoś sensunw życiu wymaga wysiłku (przede wszystkim tego intelektualnego) i konsekwencji. Łatwiej jest odwracać swoją uwagę przyjemnościami i atrakcjami.

      To jak ludzie, którzy mieszkają w zasyfionym mieszkaniu, ale im to nie przeszkadza, bo się przyzwyczaili, a uwagę odwracają oglądaniem TV.

      Tak ogromna część ludzi żyje w zasyfionych życiach i odwraca swoją uwagę. Tyle, że syf w cudzym mieszkaniu widać, a w cudzym życiu już niekoniecznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr--A-Veed: Ale do takich wniosków i zdolności do kierowania swoim życiem trzeba dojrzeć. I przejrzeć na oczy. Wielu jak napisałeś odwraca uwagę błyskotkami, z drugiej strony wielu ustawiło sobie cel, który okazuje się bezwartościowy i pusty. Nie przynosi satysfakcji i ukojenia.
      Większość tutaj pisze o samorealizacji, przyjemności.
      Takim prawdziwym celem jest podanie ręki drugiej osobie. Wywołanie uśmiechu. Wspólne spędzenie czasu. Zrobienie ad hoc zakupów schorowanej babci z 3 piętra...
      Kolejny smartfon cieszy 5 minut...

    •  

      pokaż komentarz

      @takJakLubimy: A to zdecydowanie.

      Dlatego np. chrześcijaństwo jaki sens życia promowało m. in. miłowanie i pomaganie bliźnim.

      No ale obecnie popkultura promuje, że takie podejście to "ciemnogród".

    •  

      pokaż komentarz

      Wg mnie wszystko sprowadza się do definicji "sens życia". Czym tak na prawdę ma być sens życia i jaka jest jego definicja?

      @Danzem: Nie ma żadnej definicji, bo to rzecz czysto indywidualna. Każdy znajduje swój własny sens życia (o ile znajdzie), natomiast wszelkie próby narzucania jakiegoś ogólnego czy jedynie słusznego sensu nie ma... sensu.

      I jak najbardziej zgodzę się z tym, że sens życia znajdujesz wtedy, kiedy o nim nie myślisz. I tak samo jest z wieloma innymi rzeczami. Jeśli o czymś rozmyślasz, zaprzątasz sobie głowę jakimś problemem, to znaczy że masz ten problem. Jak nie masz sensu, to myślisz o jego ciągłym znalezieniu, jak nie masz dość pieniędzy to myślisz jak zdobyć więcej etc.

    •  

      pokaż komentarz

      @VogonJeltz:
      Dokładnie tak. Życie jest jak wielki sandbox ze słabym wątkiem głównym. Masa możliwości ale nic nie przyjdzie samo Można siedzieć na dupie i żebrać o septimy na ulicach Białej Grani albo nap$?%$%$ać draugry i smoki w starożytnych ruinach. Kwestia podejścia.

    •  

      pokaż komentarz

      @jason_bourne: Dokładnie, mam to samo żyje czlowiek bo zyje, zap#$!$!$a i mysli jak zarobic becel i co po tym?

    •  

      pokaż komentarz

      ale z drugiej strony życie dla pracy i pieniędzy sensu nie ma.

      @jason_bourne: Dla pracy nie ma sensu. Ale już dla dużej kasy już tak.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    Trzeba jeszcze mocniej lansowac postawy rzeczy ważnych - kasy, urody, atencji. Broń Boże nie wspominać, że można budować siebie w oparciu o inne rzeczy niż konsumpcja. Rynek błyskotek i cyfrowej rozrywki tego nie akceptuje.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrolWlosowzNosa: Na tym oparty jest cały instagram i fb, tiktok i fb, na wiecznym porównywaniu się i podbijaniu konsumpcjonizmu. Może zatem walczmy z głównymi narzędziami napędzającymi to zjawisko.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrolWlosowzNosa: Niestety to jest cena, którą płacimy za względny dobrobyt wynikający z kapitalizmu, który z jednej strony świetnie motywuje do pracy i napędza gospodarkę, a z drugiej kreuje pragnienia rzeczy, które nie są ludziom potrzebne do szczęścia.

      Można uważać, że powrót do tradycyjnych wartości i stylu życia sprzed kilkudziesięciu lat pomoże, ale według mnie to mrzonki, bo postępu nie da się zatrzymać i niemożliwe jest przekonanie społeczeństwa do wybranych przekonań.

      Można też próbować walczyć z kapitalizmem, ale kto tak naprawdę chciałby rezygnować z obecnego stylu życia. Zresztą wydaje się to nierealne, bo ten system bardzo szybko zdążył się zakorzenić w postawach ludzi, sposobie ich myślenia, ale też jest umacniany przez filmy, internet, ogólnie kulturę. Myślenie o końcu kapitalizmu jest zwykłą abstrakcją.

      Wydaje mi się, że jedynym rozwiązaniem jest praca u podstaw. Zwracanie uwagi na dbanie o higienę psychiczną, zwiększanie świadomości, dotyczącej odwiedzania psychologów i psychiatrów, a także nauka funkcjonowania we współczesnym świecie. Kapitalizm w Polsce jest ciągle młody i sporo czasu minie, zanim ludzie staną się świadomymi konsumentami, a jednocześnie, nie będą musieli martwić się, czy wystarczy do pierwszego.

    •  

      pokaż komentarz

      @KrolWlosowzNosa: @madmat: @Hakat: dokładnie o tym jest zajebisty utwór ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: consent.youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @KrolWlosowzNosa: moja siostrzenica ma 13 lat, wychowywana w poczuciu misji pomagania, bycia dobrym empatycznym czlowiekiem. w poczatkowych klasach barfldzo lubiana. teraz jedna z " przywodczyn" w klasie taka galerianka, ktorej jedyna wartosc8a sa zakupy i szpan utwozyla grupe przeciwko siostrzenicy. gra dopuero się zaczeła. przyszedl czas zeby zrozumiec ze nie kazdego da sie lubic i nie wszyscy nas lubią. do czego zmierzam, tak niestety spora czesc ma takie wartosci.

  •  

    pokaż komentarz

    Myślę że to ma związek z tym

    źródło: comment_1595437240pASAd4BM58IrjbuVYRQUox.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @Luntri: Jak nie masz kasy myślisz, że ona da Ci szczęście... Jakm masz to okazuje się, że szczęście trzeba mieć i nosić w sobie...

    •  

      pokaż komentarz

      @takJakLubimy: p@@!??$y. Mi np obecnie do szczescia brakuje zwierzakow. Nie moge wziac bo mnie nie stac na utrzymanie. Ktos pewnie ma pasje, np fotografie przyrodnicza, ale nie stac go na dobry sprzet wiec moze na razie tylko pomarzyc i ogladac fotki innych. Ktos ma rozpadajacy sie dom i nie stac go na remont. Ktos jest chory i nie stac go na leki. Pieniadze pomagaja szczesciu i ulatwiaja zycie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hindarsfjall: Jasne, żeby żyć i funkcjonować na w miarę rozsądnym poziomie to potrzebne są pieniądze, ale kolega wyżej ma rację, bo jak nie znajdziesz tego szczęścia w sobie to na szczycie tego szczęścia też nie znajdziesz. Problem jest tylko taki, że dla większości ludzi tych pieniędzy zawsze będzie za mało i będą czekać jak na mikołaja, który po zakupie nowego auta, domu, drogiej torebki da im to szczęście razem z tymi rzeczami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hindarsfjall: Słabszym sprzętem też można robić zdjecia... Rzeczy ci tego szczęścia nie dadzą. Oczywiście pomagają, ale drogę trzeba sobie znaleźć samemu...

    •  

      pokaż komentarz

      @takJakLubimy: niektorych nie stac nawet na ten slabszy ;) a teleobiektywy przyrodnicze to minumum 300mm i nawet slabe potrafia sporo kosztowac.

    •  

      pokaż komentarz

      @polemarchos: jasne, ze sa tacy, co beda wiecznie nieszczesliwi, ale to powinni przepracowac u specjalisty. A jak jestes biedny i masz depresje to nawet leczyc sie ciezko, bo terapie drogie a na nfz niestety wyglada jak wyglada xd

    •  

      pokaż komentarz

      @Hindarsfjall: Ja powiem więcej, że nawet jak masz kasę to jest ciężko wyjść z tego gówna. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @polemarchos: wiem bo sama sie zmagam ;) ale terapie za drogie a na nfz nie mam juz sily sie bujac

    •  

      pokaż komentarz

      @Hindarsfjall: tylko do pewnego poziomu - tak żeby był jakiś dom, stać było na jedzenie. Potem musisz znaleźć coś co Ci da szczęście.
      Jak lubisz zwierzaki to kup sobie szczura. Mały, tani i fajny. Pies to kupa obowiązków i na wiele lat - znudzi Ci się.
      A fotogrofia przyrody to nastepne durne hobby, które polega na kupowaniu coraz to nowszych gadżetów. Tanim aparatem też zrobisz dobre zdjęcia ale w necie się nimi nie pochwalisz bo rodzielczość nie taka, bo ktoś ma lepsze itd. Porównywanie do innych, a nie przyjemność.
      Dzisiaj tak dzieciaki robią z rowerami, dawniej się jeździło, dzisiaj się kupuje gadżety żeby się pokazać w necie.

      Rób co lubisz tanim sprzętem, a nie pacz w internet za droższym śmieciem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hindarsfjall: wierz mi, że jak kupisz ten obiektyw 300mm za poerdyliard złotych, to jest tylko kwestią czasu nim zapragniesz 500, itd itp. Zbytek i nadmiar nie dają szczęścia, to pewne.

    •  

      pokaż komentarz

      @olszus: szczur tani? Dobre sobie. Jedne z najbardziej chorowitych zwierzakow, leczenie czesto jest kosztowne a i weta od malych zwierzat ciezko znalezc. Reszty nie komentuje bo szkoda gadac.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hindarsfjall: co szkoda gadać? Szczur jest tani i tyle. Wyślij szczura albo chomika do kliniki w Warszawie bo ma czkawkę XD.
      A dalej to dokładnie tak jest i zgadzam się z @KrolWlosowzNosa, im więcej i lepszych gadżetów kupisz tym bardziej będziesz chciał tych droższych. Młodzi ludzie zamotani w marketingu pierdołów mnie minusują albo fanatycy wędkarstwa.
      Ja bym poszedł dalej, zamiast fotografować przyrode, kup sobe lornetkę i obserwuj. Tanie hobby i fajne. Nie musisz się chwalić zdjęciami w necie.
      Nie wierzysz mi? Zapytaj kogokolwiek, kto ma drogie hobby czy nie planuje zakupu następnego drogiego badziewia bo lepszy model. Dostaniesz litanię argumentów dlaczego tamten obiektyw jest lepszy i warto wydać następne 10k.
      Na wykopie jest polew z audifilów ale większość zainteresowań kończy na takich właśnie absurdach.

      Lubisz chodzić w góry? Tanie buty wystarczą i zwykła peleryna.
      Lubisz jeździć rowerem po górach? Rower za 2k wystarczy.

      Dzieciaki minusują, a za kilkanaście lat pokiwają głowami. Zacznij coś robić teraz i się z tego ciesz zmiast kupować gadżetów.

  •  

    pokaż komentarz

    Jako dziecko też nie widzialem sensu życia. Ten problem już był, teraz po prostu wreszcie się o tym mówi. Może też być tak że takich przypadków jest więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @hansschrodinger: Coraz mniej wiary w boga w polskich rodzinach. Bóg został wymyślony właśnie żeby ludzie funkcjonowali bez problemów psychicznych i teraz obserwujemy patologię odrzucania zaspokajania podstawowej potrzeby człowieka

    •  

      pokaż komentarz

      @hansschrodinger: To współczuję że jako dziecko zastanawiałeś się nad sensem życia lub nie chciało ci się żyć. Dzieciństwo to chyba najlepszy okres w życiu ja żyjąc w latach 90 i moim znajomi nie zastanawialiśmy się nad sensem życia lub takimi pierdołami tylko czy jutro matka wypuści na dwór za to że dziś cały ubłocony przyszedł z podwórka. Jedni mieli lepiej inni trochę gorzej ale zawsze było fajnie do czasów gimnazjum-liceum wtedy nie potrzebnie wprowadzili te gimnazja bo nie potrzebne stresy nowa klasa i znajomości i dopiero wtedy trochę się spoważniało a liceum to fakt depresja i brak chęci do życia no ale to wieku 18 lat a nie jako dziecko. Dzisiejsze czasy zabrało to wszystko co kiedyś właśnie było fajne i teraz uważane za niebezpieczne a najważniejsze nie było internetu i tu jest największy problem bo sam do czasu nie miałem internetów było mi dobrze a później człowiek zgłupiał i zawalił sobie głowę jakiś ściekiem z neta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czerwone_Stringi: Ciekawe, co na to molestowane dzieci

    •  

      pokaż komentarz

      @Czerwone_Stringi: myślisz że nikt młody nie miał wtedy takich rozterek ani depresji?

    •  

      pokaż komentarz

      @przeciwko78: nie na taką skalę jak dzisiaj, dzieciaki muszą mieć kontakt z innymi dziećmi a nie w domu siedzieć przez internetem to wywołuje deprechę wystarczy tutaj wejść i poczytać tagi przegryw itp

    •  

      pokaż komentarz

      @Czerwone_Stringi: a ja wręcz przeciwnie jako dziecko znacznie częściej (pewnie dlatego, że miałam więcej czasu i mniej odwracaczy uwagi jak telefon czy tv) zastanawiałam się nad sensem życia, istnienia całego wszechświata, co było wcześniej i to była kontemplacja.

    •  

      pokaż komentarz

      Jako dziecko też nie widzialem sensu życia. Ten problem już był

      @hansschrodinger:
      A to nie jest przypadkiem tak, że życie tego sensu po prostu nie ma i większość ludzi tak uważa? Kwestia czy komuś to przeszkadza czy nie. U mnie takie uczucie było od kiedy pamiętam, jakoś w okolicy 25 lat miałem już totalny zjazd, depresję, myśli samobójcze i chodziłem (z przerwami) po lekarzach ale w sumie leki miały słaby efekt a bardziej przeszkadzały skutkami ubocznymi. Teraz mam 33 lata, pogodziłem się z tym, że życie tak naprawdę samo w sobie jest bez sensu i po prostu żyję sobie z dnia na dzień, byle było w miarę wygodnie. Mam nienajgorszą pracę ale nie widzę jakichś specjalnych potrzeb rozwoju - starcza na fajne mieszkanie, samochód, bieżące wydatki, zainteresowania z tych 10k. Tak to się kula z dnia na dzień, a to sobie coś zbuduję bo mam akurat ochotę albo wrzucę jakiś upgrade do roweru żeby się fajniej jeździło czy kupię kolejną gitarę do kolekcji ale jakoś specjalnie mnie to wszystko nie grzeje - ot, żeby sobie zająć czas, w miarę wygodnie przeżyć do śmierci i fajrant. Myślałem że większość ludzi tak ma a ci uznawani i podziwiani jako "ambitni" po prostu cisną wbrew sobie, żeby powiększyć majątek i sobie ułatwić życie za chwilę a nie tu i teraz. Tak czy inaczej w obydwu przypadkach życie sprowadza się to do tego samego - spełniania zachcianek i unikania nieprzyjemności skoro już i tak trzeba swoje lata odbębnić na tym smutnym jak p##$a łez padole.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bonanzaa: Nawet jeśli przyjmiemy, że Bóg istnieje to dalej nic absolutnie to nie zmienia w kwestii bezsensowności istnienia.

    •  

      pokaż komentarz

      Coraz mniej wiary w boga w polskich rodzinach. Bóg został wymyślony właśnie żeby ludzie funkcjonowali bez problemów psychicznych i teraz obserwujemy patologię odrzucania zaspokajania podstawowej potrzeby człowieka

      @Bonanzaa: A myślisz, że komunizm był po co wymyślony?

    •  

      pokaż komentarz

      @Bonanzaa: zwłaszcza Czesi cierpią najbardziej przez brak wiary

    •  

      pokaż komentarz

      @Czerwone_Stringi kuuurła kiedyś to było nie to co teraz jakieś lokdałny powymyślali

    •  

      pokaż komentarz

      @Czerwone_Stringi: nie wiem dlaczego dostales minusy, mam identyczne zdanie

    •  
      arealhumanbean

      +5

      pokaż komentarz

      Coraz mniej wiary w boga w polskich rodzinach. Bóg został wymyślony właśnie żeby ludzie funkcjonowali bez problemów psychicznych i teraz obserwujemy patologię odrzucania zaspokajania podstawowej potrzeby człowieka

      @Bonanzaa: Nie miej pretensji to ludzi, tylko do autorów mitów, którzy nie postarali się zbytnio o wiarygodność swoich bajek.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bonanzaa tak jakby bóg miał nadać jakiś sens życiu, karuzela śmiechu

    •  

      pokaż komentarz

      @smk666: zacytuję moją wypowiedź z wyżej:
      "Wg mnie wszystko sprowadza się do definicji "sens życia". Czym tak na prawdę ma być sens życia i jaka jest jego definicja? Nie ma co wchodzić w religię, reinkarnację, życie po śmierci itd bo to zbyt głębokie. Wg mnie sensem życia jest robienie jak najwięcej rzeczy które sprawiają radość i czynią nas szczęśliwym, wtedy nie potrzebne jest myślenie nad sensem życia. Wg mnie paradoksalnie im więcej rozmyśla się nad sensem życia, po co to wszystko to tym bardziej wyrabia się nawyk do zadawania takich pytań podświadomie w każdej sytuacji i rodzi się problem."

      A teraz odpowiadając na Twój post, Ja miałem bardzo podobnie jak Ty, patrząc z perspektywy za bardzo doszukiwałem się sensu życia a to nie jest dobre bo nie można przez pryzmat tego patrzeć na wszystko co się robi. Doszedłem do wniosku że "sens życia" w mojej definicji trzeba sobie zbudować samemu i pod siebie bo sens życia może być inny dla każdego. Obecnie mam kobietę, mamy domek który remontujemy, kochamy się niesamowicie, mam córkę 2 letnią którą kocham niesamowicie i nie wyobrażam sobie życia bez niej. Dla mnie to teraz jest sens życia i takie życie sprawia mi radość. Zanim założyłem rodzinę nie wiedziałem że tego mi brakuje i założenie rodziny tak bardzo pomoże mi się odnaleźć. Można sobie pomyśleć, ale przecież wszyscy umrzemy, po co to, to nie ma sensu... Tylko po co tak myśleć, co to da? Idąc dalej szukanie sensu na siłę i doszukiwanie celu w życiu NA SIŁĘ pozbawia go.

      Jeszcze taka anegdotka mi się przypomniała. Naukowcy stworzyli człowieka, który posiadł całą wiedzę teoretyczną o wszechświecie, o wszystkim. Pierwsze co zrobił ten człowiek to podbiegł do szuflady, wyciągnął pistolet i strzelił sobie w głowę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czerwone_Stringi: Jak tak zawsze analizuję to, od kiedy jestem mniej szczęśliwy, to właśnie zbiega się to z pojawieniem się internetu, ale głównie społecznościówek, a dokładniej gdy uświadomiłem sobie, jak te serwisy oddziałują i jak są ważne dla ludzi. Nie pokazujesz na FB/insta, że w twoim życiu dużo się dzieje, to możesz być odebrany jako osoba, u której faktycznie nic się nie dzieje. A jak się mało dzieje, to według wielu jesteś mało wartościowy. I to może zrąbać poczucie własnej wartości na maksa. Mimo że nawet mnie te narzędzia bardzo dużo mi dały (chociażby wiedzy na różne tematy), to jednak ogólnie smutny jest mechanizm, że życie dużej części społeczeństwa przeniosło się właśnie tam. Ludzie od zawsze lgnęli do centrum, na zasadzie coś pociągało ich, żeby znaleźć się tam, gdzie są inni. Taką rolę kiedyś pełniły rynki miast, później to się przeniosło do galerii handlowych, a teraz na portale społecznościowe. Ogólnie to jest bilet w jedną stronę, bo jednak te portale to jest w dużej mierze postęp, ale niestety przy okazji promują słabe rzeczy i nie zawsze dobrze wpływają na psychę.

    •  

      pokaż komentarz

      @hansschrodinger: Nigdy mi do głowy nie przyszło (ani razu), że życie nie ma sensu. Zawsze brakowało i nadal brakuje czasu na robienie fajnych rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @smk666: A ja mysle, ze to my sami musimy nadac sens swojemu zyciu, bo inaczej zyjemy z dnia na dzien i wszystko nam obojetne.

      Wielu ludzi odnajduje sens zycia w potomstwie, pomaganiu innym, w hobby, podrozach, pisaniu ksiazek, czyms, co da sie pokazac swiatu, co pozwala zachowac kawalek nas samych dla kolejnych pokolen. Tak przynajmniej mi sie wydaje.

1 2 3 4 5 6 7 ... 26 27 następna