Lekarz nie może, poza kilkoma sytuacjami, narzucić teleporady

Lekarz nie może, poza kilkoma sytuacjami, narzucić teleporady

Lekarz pierwszego kontaktu nie może, poza kilkoma sytuacjami, narzucić Ci wizyty w formie teleporady. To Ty wybierasz, jaką formę wizyty preferujesz. Od 16 marca zmieniły się zasady korzystania z podstawowej opieki zdrowotnej. Kiedy skorzystasz z wizyty stacjonarnej, a kiedy z teleporady?

  •  

    pokaż komentarz

    "Istnieje podejrzenie choroby nowotworowej."
    Ze co kutfa? A na jakiej to podstawie takie podejrzenie jest? Rece opadaja.
    Wiekszosc nowotworow wykrywa sie podczas rutynowych badan gdzie badany nawet nie przypuszcza ze moze miec raka.

    A co sie stalo z przepisem gdzie lekarz mogl sam zadecydowac o wizycie osobistej w momencie kiedy stwierdzil ze nie jest w stanie postawic diagnozy przez telefon?

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99 Ostatnio dzwoniłam do poz a pani doktor się mnie pyta czy mam wyniki badan, pytam jakich a ona do mnie, że po co dzwonię, skoro nie zrobiłam sobie badan (w domyśle prywatnie) i zawracam głowę

    •  

      pokaż komentarz

      Ostatnio dzwoniłam do poz a pani doktor się mnie pyta czy mam wyniki badan, pytam jakich a ona do mnie, że po co dzwonię, skoro nie zrobiłam sobie badan (w domyśle prywatnie) i zawracam głowę

      @taktoto: Mam lepszy przyklad. Koniec stycznia zeszlego roku-w PL zadnych sladow koronki. Matka juz "nie za fajnie" sie trzyma. NIe jest w stanie dojsc do poradni to rodzinny przychodzi. Mowie mu zeby ja wyslal do szpitala. I wiesz jaka dostaje odpowiedz? Ano taka:
      "ale panie szpital nie przyjmie jak nie ma wynikow badan"

      Matka nie zdazyla zrobic badan-zmarla 2 tygodnie pozniej. Dala rade pojechac na USG (oczywiscie prywatnie bo z NFZ termin za 3 miesiace) i to bylo wszystko.
      Bedac w szpitalu mialaby szanse na wszelkie badania i diagnoze-no ale szpital nie przyjmie jak nie masz diagnozy. Taki mamy klimat.

      Jakby mnie zapytala o wyniki badan to bym odpowiedzial ze polityka google zabrania nagrywania rozmow i niestety nie mam nagranych wynikow jakie wyszly przy teleporadzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99 Bardzo ci współczuję i rozumiem tę bezradność. Mojej mamie w marcu odwołali operację ontologiczną, w ostatniej chwili zrobiono ją we wrześniu i to po naszych wielkich awanturach, bo ona już nie miała siły walczyć "o swoje". Niestety nie wszyscy jej "chorobowi" znajomi mieli szczęście doczekać dzisiejszego dnia

    •  

      pokaż komentarz

      Bardzo ci współczuję i rozumiem tę bezradność.

      @taktoto: Dzieki za wspolczucie a co do bezradnosci to w takim kraju zyjemy. Kolejny przyklad:
      Ladnych kilka lat temu bylismy na nartach w Austrii. Kumpel w przedostatni dzien (dobrze ze w przedostani a nie w pierwszy bo przynajmniej mial cos z wyjazdu) "zepsul" se kolano. Wizyta w szpitalu, ogledziny i tekst:
      "Jak pan zostanie jeszcze 2 tygodnie to naprawimy to bezinwazyjnie i bedzie wsio ok"
      No coz... kasa moze i by sie znalazla na pozostanie jeszcze 2 tyg z urlopem gorzej. ni mnie j ni wiecej wrocilismy do polski. Kumpel poszedl do lekarza, powiedzial co i jak a lekarz na to "zapraszamy na stol"
      I mial operacje.

      Taka "drobna" roznica.

      Mam 40+ na karku. Przez cale swoje zycie pozytywne spotkania ze sluzba zdrowia moge policzyc na palcach jednej dloni. Sluzba zdrowia w tym kraju to dno. Lekarze "z powolania" ktorzy serio chca pomoc pacjetowi to promil (ale zgadzam sie ze tacy sa-spotkalem takich moze 3-w tym pania ordynator oddzialu na ktorym matka zmarla. Pani ordynator tylko spuscila wzrok jak sie zapytalem dlaczego mimo wizyty na SOR tydzien wczesniej matka nie zostala przyjeta. Nawet nie dyskutowala poprostu spiscila wzrok. Nie mam do niej pretensji bo nie byla w stanie w dwa dni zdiagnozowac-w 9 dni juz by mogla). Reszta poprostu trzymie posadki.

    •  

      pokaż komentarz

      "ale panie szpital nie przyjmie jak nie ma wynikow badan"

      @gorzki99: trzeba było po 18-stej na SOR iść, że nagłe pogorszenie stanu zdrowia, ale w dobie covid też mogli nie przyjąć

    •  

      pokaż komentarz

      trzeba było po 18-stej na SOR iść, że nagłe pogorszenie stanu zdrowia, ale w dobie covid też mogli nie przyjąć

      @maciej-kossakowski: To bylo przed COVIDem na SOR tydzien wczesniej matke odwiozla karetka. Lekarz z sor-u stwierdzil "brak podstaw do hospitalizacji"
      Jak tydzien po tym fakcie znow karetka matke odwiozla na SOR to juz byla hospitalizowana-w niedziele-we wtorek ok 5 rano zmarla.
      Jak rodzinny zobaczyl wypis z soru (tego pierwszego razu) to stwiedzil "mieliscie pecha ze trafiliscie na tego lekarza-on na oddzial nie przyjmuje nawet jakbys bez konczyn przyszedl-jakbys przyszedl z glowa pod pacha to moze by sie zastanowil"
      I przez tego "pecha" (albo raczej konowala ktory sobie do emerytury dorobi na cieplym etacie) matka juz nie zyje

  •  

    pokaż komentarz

    A lekarz powie, ze przyjmie pacjenta dopiero po negatywnym tescie na koronawrusa. Tak miala moja kolezanka, ktora chciala zapisac dziecko do lekarza.

  •  

    pokaż komentarz

    100 tysięcy zgonów nie z powodu Covid dalej oczu nie otwiera może jak będzie milion to ludzie zrozumieją, że nic nie znaczą dla lekarzy i wezmą sprawy w swoje ręce