Dzieciak pyta, czy czarne dziura może zassać inną czarną dziurę...

a dowiaduje się jak podróżować w czasie. Podstawowy angielski wymagany.

  •  

    pokaż komentarz

    W którym miejscu "wszechświat" zapisuje swoją historię wedle teorii?

    Bo wieloświaty gdzie wszystkie możliwości zachodzą na raz jestem w stanie bez problemu pojąć, ale nie słyszałem teorii która by mówiła o tym gdzie jest zapisywana historia aby można było do niej wrócić

    •  

      pokaż komentarz

      @Mutare_mundi: może na granicy horyzontu zdarzeń, w miejscu gdzie siły grawitacyjne czarnej dziury nie są dostatecznie duże, aby wciągnąć coś i nie wypuścić, ale na tyle duże, że powodują mieszanie czasu z przestrzenią... ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @miszcze12: Nie no jasne, zwolnienie/przyspieszenie/zniekształcenie czasu na tej granicy jest zrozumiałe. Pytałem raczej o co innego, przyjmując, że można się cofnąć musimy się cofnąć do czegoś innego stanu wszechświata, aby do niego się przenieść, musi istnieć ten stan "zapisany", jeżeli jest zapisany, nie może być zmieniony, bo każda "klatka" po klatce kolejnych już się zapisały.

      W wersji, gdzie mamy wszystkie kombinacje(wieloświaty), nie przenosimy się w czasie, a "pojawiamy" się w innej wersji, w zasadzie ta wersja już istniała bo skoro mamy wszystkie kombinacje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mutare_mundi: wiem o co pytasz, ale nie mam pojęcia jak to w nawet najprostszy sposób wyjaśnić, wszak wszystko do punktu 'teraz' musiałoby być gdzieś zapisywane/nadpisywane, żeby można było do tego ew. wrócić, pytanie - czy czas cofa się tylko dla podróżnika, czy dla wszechświata? Jeżeli dla całego wszechświata, to być może informacje krążą po horyzoncie zdarzeń, a podróżnik obserwator może ich doświadczać, odpowiednie warunki sprawiają, że obserwuje jak przez ogromną soczewkę nad i pod sobą cofający się, lub przyspieszający o miliony lat wszechświat w kilka sekund, i tutaj nie wiem co wydarzyło by się, gdyby ten horyzont opuścił.
      Niesamowity temat.

  •  

    pokaż komentarz

    Teraz i ja chcę wiedzieć więcej na ten temat.
    Co miał na myśli mówiąc, że przy zbliżeniu się dwóch czarnych dziur będzie taki moment gdzie horyzonty zdarzeń będą tak blisko siebie, że można wpaść na ścieżkę przy której grawitacja czarnych dziur zawiedzie cię do miejsca gdzie byłeś przed rozpoczęciem podróży, w moment gdy tej podróży jeszcze nie rozpocząłeś? Oczywiście nie materialnie lecz czysto teoretycznie.
    Czy to nie jest czystej postaci paradoks?

    •  

      pokaż komentarz

      @Gronie:

      źródło: consent.youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @Gronie: mogło mu chodzic o to że obserwator został rozciągnięty na długość całej czarnej dziury a następnie został wypluty przez grawitacje drugiej czarnej dziury w miejsce gdzie rozpoczęło sie rozciąganie. Obserwator wrócił do swojej pierwotnej formy niby cofając się w czasie lecz czas dla obserwatora rozciągającego przez gigantyczna grawitacje sie zatrzymuje, więc dla niego rozciąganie może trwać wieki a w rzeczywistości w miejscu gdzie rozpoczęło się rozciąganie minęła 1 ms.

  •  

    pokaż komentarz

    Smiech na sali... Dowiaduje sie o podrozach w czasie od goscia ktory moze sobie o tym popierd@lic...

  •  

    pokaż komentarz

    @demos7enes: ale ja Ci nic nie chcę udowadniać, po prostu nie można pisać 'absurd' o rzeczach o których mało wiemy, lub wiemy w teorii (o której mówił Neil deGrasse Tyson w wideo) że mogą istnieć, bo się robi kurtyzanę z logiki.