Warszawa zarabia, hurtowo sprawdzają auta w strefie płatnego parkowania

Warszawa zarabia, hurtowo sprawdzają auta w strefie płatnego parkowania

Samochód wyposażony jest w zestaw kamer i czujników... Kamery skanują numery rejestracyjne pojazdów zaparkowanych w SPPN i przekazują te dane do bazy Zarządu Dróg Miejskich, który zweryfikuje opłaty za dany pojazd.

  •  

    pokaż komentarz

    To chyba dobra wiadomość. Brawo za postęp technologiczny :)

  •  

    pokaż komentarz

    Do 31 lipca skontrolowały w sumie 679 741 pojazdów zaparkowanych w strefie. Po systemowej weryfikacji naliczamy właścicielowi auta opłatę dodatkową. Do tej pory dwa auta pozwoliły na wystawienie 100 241 opłat dodatkowych.W tym samym czasie nasze piesze patrole ukarały 116 524 kierowców.

    źródło: bi.im-g.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @gomjeden: pstro, ciekawe jak ty byś się poczuł, gdyby np. twoją rodzinę z dnia na dzień zaczęto haraczować 1500zł rocznie, bo tak

    •  

      pokaż komentarz

      @meksykanski_falafel: haraczują (w zasadzie jeszcze nie, ale mają zacząć; i nie 1500, tylko 1200). No i co?

    •  

      pokaż komentarz

      @gomjeden: ale za co haracz? Za miejsce postojowe pod blokiem też płacę. Czy to wynajmuje czy se na własność wykupię. Przestrzeń publiczna dla moich gratów ma być lepsza? No chyba nie.

    •  

      pokaż komentarz

      ale za co haracz?

      @PanMarcepan: ale to nie do mnie pytanie, tylko do falafela. Ja doskonale rozumiem zarówno sens opłat za parkowanie w samym centrum dużego miasta, jakim jest stolica, jak i to dlaczego przeprowadzane są kontrole. Jak dzban nie płaci, to powinien się liczyć z "opłatą dodatkową". Proste jak mandat za jazdę autobusem na gapę.

      pokaż spoiler Miałem przyjemność mieszkać przez jakiś czas przy Anielewicza. Znalezienie wolnego miejsca do zaparkowania było prawdziwym wyzwaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @meksykanski_falafel: czaskoski Ci rodzinę prześladuje? ( ͡° ͜ʖ ͡°) w ogóle ja nie miałam pojęcia, że to obowiązek mieć auto w warszawie, troche to dziwne, bo przecież haracz, tak?

    •  

      pokaż komentarz

      @banalny_tuzin: Nie obowiązek, ale auto np. rodzina miała dużo wcześniej, tymczasem z dnia na dzień ktoś zmienia reguły gry i mówi, że twój teren staje się SPPN i za to, że drugie auto stoi pod blokiem na parkingu, który utrzymujesz z podatku, poproszę 1200zł

    •  

      pokaż komentarz

      @gomjeden: Słowo klucz - "centrum dużego miasta", tymczasem nowe władze warszawy do SPPN wciągnęły 4 nowe dzielnice, które nie są centrum, podnosząc ceny drastycznie, tłumacząc się tym że wcześnie nie zadbali o regulowanie cen.

    •  

      pokaż komentarz

      @meksykanski_falafel: Nadal to jest stówa miesięcznie za miejsce postojowe. O ile mówimy o drugim aucie w rodzinie (bo za pierwsze abonament kosztuje trzy dychy na rok). Może zmotywuje to januszy do pozbycia się uno, tico czy innego gruza, które stoją miesiącami i zajmują miejsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @gomjeden: 30 dychy pod warunkiem, że parkujesz 150m od domu, jeśli dalej to już 50zł miesiecznie (a parkowanie powyżej 150m od domu to nic nadzwyczajnego na osiedlach) ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Wciąż jest to haracz, pobieranie pieniędzy za możliwość stania na swoim osiedlu, na miejscu ktore wybudowano za twoje podatki.

      Może zmotywuje to januszy do pozbycia się uno, tico czy innego gruza, które stoją miesiącami i zajmują miejsce.
      Czyli jednak chodzi o to aby ładować się samochodami do centrum? Jeśli ktoś p$!$@$%i o ekologii to pożądanym jest aby te auta stały a nie jeździły i aby to był gruz używany jak najdłużej a nie kolejne wyprodukowane auto.

    •  

      pokaż komentarz

      @gomjeden: 300zł za śmieci, 100zł za miejsce parkingowe na ulicy z dala od centrum.

      Załóżmy, że mamy do czynienia z rodziną 2+1 której budżet domowy to jakieś 5000zł, jakieś 2000-2500zł idzie na mieszkanie i 2500zł zostaje na przeżycie - dop??%!$%anie im tego typu haraczu jest zwykłym rabunkiem.

      Biorąc pod uwagę, że jakieś 2 lata temu ten sam koszt to było dla nich jakieś 20-30zł

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli jednak chodzi o to aby ładować się samochodami do centrum? Jeśli ktoś p%@$??@i o ekologii to pożądanym jest aby te auta stały a nie jeździły i aby to był gruz używany jak najdłużej a nie kolejne wyprodukowane auto

      @meksykanski_falafel: Problem z gruzami jest taki, że jeśli stoi nieużywany, to jego miejsce jest na śmietniku albo u kogoś, kto będzie go używać. Pod moim blokiem, na 12 miejscach postojowych, stoją 3 gruzy. Było ich pięć, ale dwa zostały zabrane kilka tygodni temu. Nie potrzebujesz auta, to je sprzedaj w cholerę. Potrzebujesz, to nim jeździj. Wyższa opłata abonamentowa ma zmotywować do działania. Miasto nie jest z gumy.

    •  

      pokaż komentarz

      @gomjeden: Miasto nie jest z gumy, dlatego oczekuje sie aby auta nie jezdzily a nie korkowaly drogi. Byc moze ktos auto uzywa w konkretynym celu i wykezdza w weekendy. W tygodniu nie ma sensu pchac sie autem do centrum.

      Wyzsza oplata abonamentowa ma za zadanie tylko i wylacznie latac dziure deficytowa w budzecie miejskim. Jakiejkolwiek ideologii by do tego nie dorabiali

    •  

      pokaż komentarz

      @meksykanski_falafel: jeśli łatanie tej dziury sprawi, że gruzy znikną z mojego parkingu, a ja będę mógł przez to łatwiej znaleźć miejsce postojowe dla mojego jedynego auta, które posiadam, to takie łatanie bardzo mi odpowiada.

      I nie, nie są to samochody używane w weekendy. Są to niejeżdżące od miesięcy trupy, wrastające w asfalt.

    •  

      pokaż komentarz

      @gomjeden: A dlaczego maja znikac? W czym twoje auto jest lepsze od innych?

      Jesli wrasta w auto to zglos na Straz Miejska i tyle

    •  

      pokaż komentarz

      @meksykanski_falafel: w tym jest lepsze, że jest używane. Nie zajmuje cennej przestrzeni parkingowej tylko dlatego, że jego właściciel miał kaprys postawić gruza.

      SM nie reaguje na zgłoszenia, bo auto nie jest zdewastowane. Jest za to opuszczone i widocznie niepotrzebne właścicielowi, skoro z niego nie korzysta. A jeśli nie korzysta, to może wyższa opłata za parkowanie sprawi, że się go pozbędzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @gomjeden: jeśli gruz jest zarejestrowany, to ma prawo tam stać dokładnie tak samo jak twój wymuskany salonowiec.

      Nie zajmuje cennej przestrzeni parkingowej tylko dlatego, że jego właściciel miał kaprys postawić gruza.

      Zajmuje dokładnie tyle samo.

    •  

      pokaż komentarz

      @curka_horej_madki: bynajmniej. Jest nieużywany, zajmuje przestrzeń. Jego miejsce jest na śmietniku. To, że jest zarejestrowany niczego nie zmienia. Gruza trzeba się pozbyć albo używać. Jak właściciel ma ochotę go trzymać, to może wynająć sobie prywatny garaż i tam go trzymać.

    •  

      pokaż komentarz

      @meksykanski_falafel: kupując samochód należy liczyć się z wydatkiem. Ja nie mam, jeżdżę autobusem, w dalsze trasy zazwyczaj z niebieskim, bo ma auto. Miejsce pod blokiem ok 35 tys. do 40 tys. lub przynajmniej 4 stówki wynajem. Auto potrzebne do pracy? To te 1200zł rocznie nie powinno stanowić problemu. Dla mnie to proste, nie stać mnie, to nie mam, ubezpieczenie, koszty utrzymania. Ludziom wydaje się, że kupując auto robią interes, a często lepiej wyszliby lepiej z autem na minuty, albo z boltem.

    •  

      pokaż komentarz

      @banalny_tuzin: Zaraz zaraz, argument "nie stać mnie, to nie mam", w momencie gdy ktoś z dnia na dzień przychodzi i mówi płać k%$$a 1200zł za to że masz samochód pod blokiem bo tak sobie właśnie wymyślił? No ty jebnięta jesteś?

    •  

      pokaż komentarz

      @gomjeden: bynajmniej. Skoro właścicel gruza był szybciej na parkingu, który sobie upatrzyłeś, to może ty powinieneś przemyśleć posiadanie samochodu w mieście, skoro nie masz na niego miejsca pod blokiem?

    •  

      pokaż komentarz

      @curka_horej_madki: dwa gruzy stoją od półtora roku nieruszone, właścicieli brak. Trzeci gruz, dostawczak - właściciel zrobił sobie z niego magazyn na materiały budowlane i ma wyj@$?ne na mieszkańców. Nieopodal stoi gruzowata beemka, którą miłośnik antyków kupił z przeznaczeniem na remont, ale coś mu się przeciąga ze startem. Jest też gruzowaty jaguar, a jego kierowca wozi się innym, nowszym. Wszystkie te samochody zajmują cenne miejsca parkingowe. Jeśli chociaż właściciele beemki i jaguara pozbędą się gruzów po podwyżce abonamentu, to zwolni się 40% zajmowanych miejsc, które do tej pory wykorzystywane są do trzymania na nich śmieci. To bardzo dużo.

    •  

      pokaż komentarz

      @gomjeden: ja rozumiem problem, bo u mnie jeszcze niedawno było podobnie. Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli są zarejestrowane, to mają prawo stać na ogólnodostępnych miejscach. A jeśli widać, że są nieużywane/zniszczone, to trzeba angażować spółdzielnię/wspólnotę. SM nie kiwnie na to palcem.

    •  

      pokaż komentarz

      @curka_horej_madki: dlatego liczę na to, że podwyżka abonamentu na drugie i kolejne auto sprawi, że część z nieużywanych gruzów znajdzie swoje miejsce tam gdzie być powinny - czyli na szrocie. A zwolnione przez nie miejsca postojowe będą lepiej niż do tej pory wykorzystane przez innych mieszkańców.

    •  

      pokaż komentarz

      @gomjeden: @curka_horej_madki: Ja bym chciał aby można usuwać samochód stojący ponad miesiąc na publicznym miejscu.
      Publiczne miejsca powinny służyć zapewnieniu podstawowych potrzeb mieszkańców związanych z koniecznością korzystania z samochodu. Jak ktoś chce potrzymać samochód na lepsze czasy to niech go wywiezie na jakiś parking i za to zapłaci.

    •  

      pokaż komentarz

      @Massad: to samo powiesz np.osobom które zachorowały i musiały iść do szpitala?

    •  

      pokaż komentarz

      @curka_horej_madki: Jak przedstawią odpowiednie dokumenty, to nie płaciły by za holowanie i parking.

    •  

      pokaż komentarz

      @Massad: a z jakiej niby racji miałyby udostępniać komukolwiek dokumentację medyczną i komu? Parkingowemu, Tobie, wspólnocie, straży miejskiej? Kogos tu chyba zdrowo po******

    •  

      pokaż komentarz

      @curka_horej_madki: To kup sobie własne miejsce parkingowe, a nie dej dej dej.
      Chcesz korzystać z limitowanego dobra publicznego to się dostosuj.

      I nikogo by nie interesowało cokolwiek poza faktem bycia w szpitalu.

      I ludzie normalnie zanoszą takie dokumenty w różne miejsca aby nie płacić odsetek za opóźnienie w płatności.

      A jak ci nie pasuje to płać za holowanie i parking.

    •  

      pokaż komentarz

      @Massad: misiu, może to ty sobie wykup miejsce jak ci nie pasuje że pod blokami też inni parkują i zabierają "twoje" miejsce? I nie wiem co to za chochoł z którym tak dzielnie walczysz,

      A jak ci nie pasuje to płać za holowanie i parking.

      bo ja w stolycy nie mieszkam, mam swój garaż i akurat to miasto mam generalnie głeboko w jelicie.

    •  

      pokaż komentarz

      @curka_horej_madki: Mi przeszkadza to, że jak muszę gdzieś podjechać, do sklepu, znajomych itp to często mam problem ze znalezieniem miejsca, ale widzę pojazdy które widać że już wiele miesięcy stoją.

      Pod domem mam gdzie stać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Massad: no to teraz będziesz mieć jeszcze lepiej, bo jeśli się ludzi zniechęca do podróży miejskich samochodem, wprowadza coraz szersze spp i namawia (a właściwie zmusza) do wyboru komunikacji, to zgadnij, no zgadnij, gdzie te samochody będą stać? Tak! Pod domami (blokami), sklepami, lub gdzie się da i będą używane ewentualnie na wypady w weekendy. Pisałem nawet niedawno w innym wykopie, że poszerzanie stref na sypialnie da odwrotny skutek. To jest jedynie wyciąganie kasy, bo kompletnie nic nie zmienia. Strefy mają sens w miejscach turystycznych, centrach miast, ale nie w dzielnicach mieszkalnych.

    •  

      pokaż komentarz

      @curka_horej_madki: Obstawiam, ze pierwszym efektem będzie wzrost meldunków wmieście. W miejsca gdzie jeżdżę wiem, że sporo mieszań jest wynajmowanych.

    •  

      pokaż komentarz

      @meksykanski_falafel: sprawiasz wrażenie człowieka, nie potrafiącego myśleć i widzieć czegokolwiek poza czubkiem swojego nosa. Fakt że musisz to zapłacić, to sprawa oczywista, nazwanie mnie "jebniętej" nic nie wnosi, bo logika że mnie nie będzie stać bo ktoś chce żebym płaciła, ale jakby nie rozkazał to byłoby mnie stać, być może z pozoru coś w niej jest ale jak sobie to uzmysłowić, sens tego rozumowania już tak pięknie nie jest. Ta opłata ma coś na celu oprócz wpływów do budżetu miasta, chciałabym zauważyć, o jakie tereny będzie powiększona owa strefa, łatwo jest drzeć morde, wyzywać i widzieć tylko opłatę. Preferujesz auto? ok, miasto daje Ci możliwość poruszania się rozbudowywanym metro, które kosztuje krocie, właśnie po to by zmniejszyć, bądź ograniczyć ruch uliczny. Argument że przyzwyczaiłam się że nie płacę albo płacę mniej to dzecinada wg. mnie bo jeśli mielibyśmy w taki sposób myśleć o rozwoju długoterminowym, prawdopodobnie nic by się nie zmieniło. Pewnie jesteś młodym człowiekiem a zachowujesz się jak jakiś wąsaty wujek, który siedzi, a jego horyzont kończy się na klapkach spoczywających na oparciu wersalki, kiedy on wyraża swoje stanowcze zdanie na temat jak powinno być żeby jemu pasowało.

    •  

      pokaż komentarz

      Preferujesz auto? ok, miasto daje Ci możliwość poruszania się rozbudowywanym metro

      @banalny_tuzin: Mamy zaledwie 1,5 linii metra... i ta inwestycja powoduje degradację innych środków komunikacji bo WSZYSTKO tłumaczy sie w tym mieście metrem, także argument jest inwalidą.

      Argument że przyzwyczaiłam się że nie płacę albo płacę mniej to dzecinada wg. mnie bo jeśli mielibyśmy w taki sposób myśleć o rozwoju długoterminowym, prawdopodobnie nic by się nie zmieniło

      Nigdzie takiego argumentu nie użyłem, użyłem argumentu że ta opłata jest niczym nie uzasadniona, jej wysokość również i jest stanowczo za wysoka.

    •  

      pokaż komentarz

      @meksykanski_falafel: mhm, czy mi się wydaje czy nie odniosłeś się do clou? Degradację? A w jakiż to sposób? Nagle metro jest złe, co tam że nie hałasuje, jest bezpieczne, szybkie, zmniejsza ruch uliczny i właściwie w warszawie od 2006 roku jego budowa jest wspierana przez fundusze UE. No tak, 1,5 lini metra. Może trolejbusy lepsze? Zrobić trakcję dodatkowo, albo tramwaje? Niestety metro jest przyszłością. Warszawa ma pod względem komunikacyjnym rarytas porównując z innymi miastami. POW 4,8 mld z czego 1,6 mld z UE, 2 linia metra 3,5 mld i połowa z UE. Podobnie ścieżki rowerowe, zauważ, że jest to plan, niekoniecznie warszawy ale UE, która w różny sposób poprzez dofinansowania wymusza takie, a nie inne inwestycje. Miasto Warszawa ma wydatki, czasami beznadziejne i nietrafione, oczywiście i powinni za to odpowiadać, ale jeśli chodzi o środki samorządów to trzeba uważać i mieć na względzie w jaki sposób rozdysponowywane są środki centralne i jak wiele kosztów na samorządy jest zrzucane. Chociażby reforma PIT, fajnie do 26 roku życia do drugiego progu masz zero dochodowego, rząd dał, co? A oznacza to nie mniej nie więcej niż obniżenie dochodów z tyt. podatku od osób fizycznych, które w 40% trafiają do budżetu danej gminy. Dlaczego nie CIT? Bo pomimo większych wpływów z PIT - 50% zostaje na różnym szczeblu samorządu, a z CIT? ponad 3/4 wprost do centrali. Ile wg. Ciebie powinna wynosić ta opłata? Wyobraź sobie dochod rodziny z Białegostoku czy Lublina, średnie wynagrodzenie brutto różniące się od Warszawy o ponad 2 tys, a podatek od nieruchomości taki sam. Ta opłata ma dotknąć tych którzy to auto mają bardziej dla przyjemności i w zasadzie nie jest im nie zbędne skoro jest to dla nich wielki koszt. Wolałbyś, żeby podnieśli dwukrotnie podatek od nieruchomości? Dotknąłby wszystkich, solidarnie i wcale nie byłby złupieniem ( ͡° ͜ʖ ͡°) za to opłata za auto, przy rosnących inwestycjach w transport publiczny jest nie uzasadniona. Ciekawa jestem jak to wpłynie na rynek, kto wie może zaoszczędzisz kupując auto, bo będzie nadwyżka podaży?

    •  

      pokaż komentarz

      @banalny_tuzin: Obawiam się, że albo nie jesteś z Warszawy albo jesteś w niej od niedawna. Ale śpieszę z wyjasnieniem, co mam na myśli pisząc o degradacji komunikacji miejskiej.
      Owszem, metro jest świetnym środkiem komunikacji, niezbędnym i jak najbardziej powinno się rozwijać. Ale...
      niestety władze Warszawy popadły w jakąś propagandę sukcesu, i podczas oddawania do użytku kolejnych stacji metra, w danej okolicy, albo w dzielnicach sąsiednich albo ogranicza się częstotliwość autobusów, albo wręcz likwiduje się całe połączenia "bo jest metro". Zupełnie zapominając o tym, że...

      -do metra również trzeba dojechać
      -metro nie dojeżdża tam gdzie dojeżdżały dane autobusy z pierwotnej dzielnicy
      -pomiędzy stacjami metra również żyją i pracują mieszkańcy, znajdują się przystanki i krzyżują linie autobusów/tramwajów.
      -metro ma ograniczoną pojemność oraz częstotliwość. Widać to doskonale na stacji Świętokrzyska, na II linii metra. Ta linia nie jest w 100% ukończona a ta stacja i łącznik między 1 a 2 linią jest zawsze zapchany pod korek. Uruchamianie kolejnych stacji, nie poprawi tej sytuacji.

      Tak więc metro jest świetnym środkiem komunikacji, ale polityka transportowa miasta, próbująca oprzeć komunikację miejską 2mln ludności o 1,5 linii metra jest niepoważna. W obecnym kształcie metro nie jest w stanie zaspokoić potrzeb komunikacyjnych mieszkańców. Wystarczy jedynie nie niszczyć, tego co już funkcjonuje sprawnie.

      Teraz powinieneś już wiedzieć dlaczego komunikacja miejska nie idealnym rozwiązaniem, a kanalizowanie wszystkich do 1,5 linii metra jest absurdem. Jeśli nie, to zapraszam do Warszawy i podyktuję kilka tras do pokonania komunikacją miejską.

    •  

      pokaż komentarz

      @meksykanski_falafel: w warszawie się urodziłam, co prawda teraz w niej nie mieszkam, ale orientuje się. Tak, oczywiście, ale to było w założeniach inwestycji. Koszty utrzymania metra muszą być w jakiś sposób pokrywane, przekierowanie części pasażerów do metra jest tego skutkiem. Dlatego inwestycje zachęcające do korzystania z rowerów chociażby. Niestety to perspektywa kilkunastu lat, ale budujące jest że doszliśmy do pewnego konsensusu.

    •  

      pokaż komentarz

      @banalny_tuzin: Nigdzie nie było takich założeń, a już w szczególności nikt w budżecie na transport nie zakładał, że w jakiś magiczny sposób ograniczenie innych linii komunikacji ma finansować metro.

      Podaj źródło tych rewelacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @meksykanski_falafel: chociażby na stronie metra wspomniane jest w jaki sposób widzi transport publiczny i jego sens, uzupełnianie się jako spółka. Przed rozpoczęciem inwestycji wykonywane jest jakieś studium, analizy i tego efektem jest później zmiana w rozkładach, co, gdzie, kogo i w ile dowozi i jakie są potrzeby. Kiedyś gadałam z kuzynem, który takimi analizami zajmuje się w pracy, wykorzystywane są do tego dane gromadzone w systemie i określane są potrzeby. A przykładem może być chociażby zaniechanie zrobienia lini tramwajowej na gocław bo planowane jest metro, i z pewnością zredukuje to ilość połączeń autobusowych, lub zmienią przebieg swojej trasy tak by się to uzupełniało. Projekt by dostał dofinansowanie musi mieć sens, można mieć zastrzeżenia, ale nie sądzę abyś był na tyle dobrze poinformowany i w temacie by móc prowadzić polemikę na temat sensowności tego czy innego połączenia i strategi rozwoju usług transportowych w Warszawie. Z pewnością ideale rozwiązanie nie istnieje, sama poddaje w wątpliwość sens budowy III lini metra w proponowanym wariancie, ale cóż z tego?

    •  

      pokaż komentarz

      @banalny_tuzin:

      chociażby na stronie metra wspomniane jest w jaki sposób widzi transport publiczny i jego sens

      Pomijając fakt, że metro nie jest żadną spółką nadrzędną nad autobusami czy tramwajami, aby dyktować jak ma wyglądać transport publiczny, to poproszę o link.

      No w tym problem, że zmiany w rozkładach nie mają nic wspólnego ze studium i są dokonywane wbrew woli mieszkańców już po wybudowaniu metra. I oni mają czelność jeszcze twierdzić, że odbyły sie "konsultacje społeczne".
      Oczywiście, że się odbyły, ale obiekcje mieszkańców mają w dupie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      A przykładem może być chociażby zaniechanie zrobienia lini tramwajowej na gocław bo planowane jest metro, i z pewnością zredukuje to ilość połączeń autobusowych, lub zmienią przebieg swojej trasy tak by się to uzupełniało.
      No idealny przykład, wydłużyć mieszkańcom Gocławia dojazd do Centrum i pozbawić alternatywnego, szybszego połącznia, które nawet się nie pokrywa w przebiegu. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Co z tego, że "z Gocławia można dojechac do Centrum metrem", skoro wylewa się z kąpielą ludzi z Saskiej Kepy i okolic które są po drodze? Mają teraz zasuwać w kierunku przeciwnym, aby dostać się do metra i jechać jeszcze dłuższą trasą?

      można mieć zastrzeżenia, ale nie sądzę abyś był na tyle dobrze poinformowany i w temacie by móc prowadzić polemikę na temat sensowności tego czy innego połączenia i strategi rozwoju usług transportowych w Warszawie
      O, a kto określa jakieś wymogi?

      Oczywiście, że idealne rozwiązanie nie istnieje, dlatego po co utrudniać życie mieszkańcom?