Polskie firmy będą musiały ujawniać wynagrodzenia pracowników. Tego chce KE

Polskie firmy będą musiały ujawniać wynagrodzenia pracowników. Tego chce KE

– Pytanie, czy jesteśmy gotowi na to, żeby poznać wysokość wynagrodzenia naszego kolegi z pracy, czy naszego sąsiada. Wydaje się, że są potrzebne pewne zmiany społeczne, które pozwolą zaakceptować taką wiedzę – uważa ekspertka Pracodawców RP.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja jestem za - z zastrzezeniem wyszczegolnienia wszystkich kwot skladek, podatkow i tak dalej. Niech ludzie widza ile państwo komu kradnie - szybkie przebudzenie nastąpi ( ͡º ͜ʖ͡º)

  •  

    pokaż komentarz

    Tak są potrzebne zmiany. Na przykład pozbycie się takich ekspertek jak ta pani. Piszę to jako przedsiębiorca. Nie widzę powodów by takich danych nie pokazywać.

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml: Przecież możesz wprowadzić takie zasady w swojej firmie, możesz publikować proponowane wynagrodzenie w ogłoszeniach o pracę i "pozwolić" pracownikom na mówienie innym ile zarabiają.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fidel1: więc zawsze pisze jasno co i jak :) zresztą w kilku branżach to standard w ogłoszeniach, że podane są przynajmniej widełki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fidel1: moi pracownicy nie mają zakazu udzielania takich informacji :)

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml: Więc po co chcesz to narzucać?

    •  

      pokaż komentarz

      @Fidel1: no to żadna strata dla normalnych firm i oszczędność czasu dla szukających pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml No i co z tego że to żadna strata? Czemu chcesz komuś narzucać jak ma prowadzić swoją firmę?

    •  

      pokaż komentarz

      @Fidel1: Chodzi mi o kuriozalne sytuację gdzie dumna z siebie firma pisze same frazesy w ogłoszeniach ty jeździsz na jedną rozmowę potem na drugą by na końcu się dowiedzieć, że płacą jak psu. Takie rzeczy zdarzają się nawet na tak wysokie stanowiska jak sprzedawca xd. Poza tym nic nikomu nie chce narzucać za to firmy owszem zakazując rozmowy o wysokości wynagrodzenia gdzie stawki mniej więcej są znane bo to nie czasy średniowiecza. W wielu branżach stawki są jawne i jakoś nie powoduje to upadku tych firm.

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml

      Chodzi mi o kuriozalne sytuację gdzie dumna z siebie firma pisze same frazesy w ogłoszeniach ty jeździsz na jedną rozmowę potem na drugą by na końcu się dowiedzieć, że płacą jak psu. Takie rzeczy zdarzają się nawet na tak wysokie stanowiska jak sprzedawca xd.
      No i co z tego? Można rozmawiać o wynagrodzeniu przed podjechaniem na rozmowę, można nie wysyłać CV do firm bez widełek w ogłoszeniu.

      Poza tym nic nikomu nie chce narzucać za to firmy owszem zakazując rozmowy o wysokości wynagrodzenia gdzie stawki mniej więcej są znane bo to nie czasy średniowiecza.
      I czemu mają robić tak jak ty chcesz, a nie tak jak oni chcą?

      W wielu branżach stawki są jawne i jakoś nie powoduje to upadku tych firm.
      No i co z tego? Te które działają na odwrót też istnieją i nie upadają.

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml: a pracodawcy widzą. W poprzedniej firmie pracownicy z 10 letnim stażem zarabiali mniej niż nowi. Dlatego firmy nigdy się na to nie zgodzą i wprowadzenie tego nie będzie łatwe.

    •  

      pokaż komentarz

      @dymek_: dlatego @Fidel1: widzisz mimo iż jestem "wolnorynkowcem" to jestem także realistą widzącym iż w wielu sytuacjach znajdą się ludzie zbyt korzystający z braku regulacji. Czysty wolny rynek i pełna wolność to niestety utopia. Jak już się tak uparłeś to niby w jaki sposób nawet taki nakaz przeszkadza w działaniu firmie? Rozumiem gąszcz przepisów, niejasne ciągle zmieniające się itd. Wysokie podatki ale przejrzystość wynagrodzeń? W jaki sposób wpływa to na koszty firmy?

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml:

      Jak już się tak uparłeś to niby w jaki sposób nawet taki nakaz przeszkadza w działaniu firmie?
      W taki sam jak brak nakazu. Czemu chcesz kogoś zmuszać?

    •  

      pokaż komentarz

      @Fidel1: rozumiem, że nie zamierzasz też zmuszać firm do płacenia za nadgodziny? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml: takie rzeczy się zdarzają, bo pracę dostanie swój, a cyrk się odstawia, aby dobrze wyglądało. Ważne co wie prezes a nie jaka jest prawda.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fidel1: @reddml: po raz kolejny znajomość prawa wśród wykopków na 100% ( ͡° ͜ʖ ͡°) prawo pracy to prawo pracy i żadne zakazy ani nakazy go nie zmieniają - koniec i kropka. Istnieje przepis o tym, że pracownik nie może naruszać dóbr osobistych pracodawcy ani też ujawniać tajemnic przedsiębiorstwa - koniec i kropka ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      możesz sobie tu @reddml: pisać do woli jaki jesteś super, ale już widzę jak ponosisz stratę i nie korzystasz z przepisów przed sądem XD

      podobnie w drugą stronę - pracodawca nie może ujawnić zarobków pracownika w myśl istniejących przepisów

      Jak lubicie wpisywać do umów o pracę bezsensowne rzeczy to lepiej od razu zdecydujcie się na jakiś wierszyk albo przepis na ciasto - prawna moc będzie miało to identyczną, a może się komuś przyda ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Fidel1: pracodawca nie moze ujawniac zarobkow konkretnej osoby. pracownik moze ujawniac swoje zarobki wspolpracownikom. to jednak nie to samo co jawnosc jak w niektorych krajach skandynawskich.
      ujawnianie zarobkow wcale nie musi byc jednoznaczne z ich wyrownaniem, po prostu powinny byc sprawiedliwe.

    •  

      pokaż komentarz

      @dymek_: Pracownicy w tej samej firmie, na tych samych stanowiskach z tym samym wymiarem etatu według prawa polskiego muszą zarabiać tyle samo. Mowa oczywiście tylko o wynagrodzeniu zasadniczym, bez dodatków, premii itd itp.
      Za staż pracy można dostać podwyżkę, to jasne i będzie widać jak na dłoni kto jest faworyzowany.

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml: @Fidel1: To jest najgłupszy pomysł o jakim dziś słyszałem, ale może przez to że dopiero 6 rano

    •  

      pokaż komentarz

      @tomasz-saczynski: ja o tym wiem ale jeśli pracownicy nie znają swoich pensji (a w Polsce zwłaszcza przy niskich zarobkach nikt nie lubi się chwalić wypłata) to pracodawca jest bezkarny. Poza tym sam pewnie dobrze wiesz, ze pracodawcy często dużo bardziej i w widoczny sposób (bezpłatne nadgodziny, itp) łamią przepisy i maja to gdzieś bo: pracownik rzadko idzie do sądu, PiP daje niskie kary.

    •  

      pokaż komentarz

      @reddml Nie radzę próbować. Ludzie to istoty egoistyczne i w drodze wyparcia często odrzucające niewygodne dla siebie fakty. W kilku firmach, gdzie pracowałem, zdarzało się że sprzątaczki czy panie z HR przy papierosku sprzedały komuś info o zarobkach innej osoby. Reakcja zawsze jest taka, że ludzie czują się niedocenieni i albo idą po podwyżkę albo kombinują ze zmianą pracy. Dzieje się to nawet przy małych różnicach i nawet przy różnicach w dół ("tamten nic nie robi, a ja mam tylko 3 stówy więcej").

    •  

      pokaż komentarz

      @powaznyczlowiek: wytłumacz mi na czym ma polegać moją strata podając wysokość wynagrodzenia xd

    •  

      pokaż komentarz

      Chodzi mi o kuriozalne sytuację gdzie dumna z siebie firma pisze same frazesy w ogłoszeniach ty jeździsz na jedną rozmowę potem na drugą by na końcu się dowiedzieć, że płacą jak psu.

      @reddml: Ja zaczynam od pytania o wynagrodzenie. Nie chcą powiedzieć albo cis kręcą - dziękuje.

    •  

      pokaż komentarz

      wytłumacz mi na czym ma polegać moją strata podając wysokość wynagrodzenia xd

      @reddml: na tym, że konkurencyjna firma będzie ci podbierała pracowników oferując im nieznacznie wyższe wynagrodzenie

    •  

      pokaż komentarz

      @Fidel1: kolega pracuje w takiej firmie że wiadomo jakie są widełki dla junior/mid/senior I na koniec roku pracownicy się oceniają czy zasługujesz na awans. Był tym zachwycony przez pierwsze 3 miesiące bo posprawdzał odrazu ile zarabiają inni, a później tylko frustracja bo ten jest głupszy i mniej wie a jest wyżej w drabince. Oczywiście głupszy i gorszy w ocenie kolegi nie w ocenie wszystkich :D I tak siedzi tam już 5 rok z jednym awansem a obiecywali że nawet co rok zmiana płacy tylko inni oceniają nie najlepiej żeby nie wyskoczyli z płacą pond ich i takie to sami się pilnują żeby ktoś czasem nie zarabiał więcej niż reszta :D

    •  

      pokaż komentarz

      Nie radzę próbować.

      @Gorejacy_krzak_agrestu: na początku będzie zamieszanie a później się unormuje ;)

      Zawsze przy takich rozkimnach wraca mi wspomnienie historii znajomego,
      swego czasu pracował jako grafik w jednej firmie z ciuchami (edycja zdjęć, wrzucanie ofert na stronę itp) do tego na weekendy dupił z szefem na targi do berlina, dostawał za to zawrotne 300zl więcej miesięcznie od innych pracowników :)
      babki z księgowości tak to wk%?#iło ze poszły do szefa po...
      (nie podwyżkę dla siebie)
      tylko żeby koledze wyrównał w dół ;P

    •  

      pokaż komentarz

      W poprzedniej firmie pracownicy z 10 letnim stażem zarabiali mniej niż nowi.

      @dymek_: ale to jest norma
      gość siedzi 10 rok. Ewidentnie coś go tu trzyma. Dojazd mu psuje? Zespół? Biurko ma ładne? Przywiązał się do roślinek w biurze? Uj wie ale jakiś powód jest.
      I żeby go z tego wyrwać, trzeba by go do innego miejsca czymś przyciągnąć. Ale w nowym miejscu nie wiadomo jak będzie z dojazdem/roślinkami/biurkiem/atmosferą pracy - jest ryzyko że nie za bardzo. Więc aby go wyciągnąć należy mu więcej zapłacić.
      To niech się nie dziwi że ktoś inny kto przychodzi do niego też dostał więcej. Remedium na to są podwyżki stażowe, niewielkie ale regularne. Bo wtedy taki gość wie że posiedzi dłużej i nadejdzie dzień że dosięgnie wyższej kasy.

      ujawniać tajemnic przedsiębiorstwa

      @powaznyczlowiek: Bez jaj. Masz jakiś wyrok sądu pracy który by sugerował że ujawnienie stawek na UoP wewnątrz firmy jest naruszeniem "tajemnicy przedsiębiorstwa"? Bo nigdzie czegoś takiego nie widziałem. Mało tego
      Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 maja 2011 r. sygn. akt II PK 304/10
      mówi że wewnątrz firmy jak najbardziej możemy rozmawiać o pensji :P

      Bardzo ważnym jest tu podkreślenie wewnątrz - podanie stawek na zewnątrz, na przykład na rozmowie kwalifikacyjnej u konkurencji, to już inna kwestia. Ale nadal do wybronienia jeśli nie mamy wyraźnie tego zarobionego w naszej umowie o pracę a chyba jeszcze nigdy nie miałem takiej klauzuli.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fearaneruial: ale my tu od początku rozmawiamy o ujawnianiu na zewnątrz, w obrębie całej branży to czemu wyjeżdżasz z jakimś mocno podkreślonym wewnątrz? XD

    •  

      pokaż komentarz

      @powaznyczlowiek: po kolei
      1. Zmiana proponowana przez KE musiała by wymusić zmianę prawa
      2. Obecny stan prawny pozwala na swobodne rozmawianie o pensjach wewnątrz firmy - z kolegami z działu itp. a głównie o tym tu rozmawiamy jeśli dobrze zrozumiałem
      3. Rozmawianie na zewnątrz jest zakazane tylko jeśli masz to bezpośrednio zapisane w umowie o prace (co nie jest w żadnej mierze standardem) a i tak ciężko by to było uwodnić

      Wszystko co powyżej dotyczy UoP a nie B2B. Mam nadzieję że teraz jest jaśniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kosajk: Tak to działa. Kiedyś mi profesor opowiadał, że ponieważ postrzegamy przez dyferencjację, to w takich sytuacjach praktycznie z autopilota odpalamy porównywanie - a czemu ten ma tyle, a ile to na godzinę, na tydzień, na miesiąc, netto, brutto, a ile to wychodzi w przeliczeniu na lata stażu w firmie, a jak to się przekłada na czas pracy, a jak to się przekłada na wykształcenie, długość włosów pod pachami, itd., etc. No i finał jest jeden, zawsze ktoś uznaje się za pokrzywdzonego na tle innych. W zasadzie chyba tylko dobrzy buddyści są na to odporni, bo oni zdają sobie sprawę z tego, że pragnienia i aspiracje są z reguły źródłem tych wszystkich negatywnych emocji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fearaneruial: chyba przyszedłeś się tu powymadrzac bo gdybys otworzył artykuł to byś zauważył, że już w drugim akapicie jest mowa o ujawnianiu informacji poza przedsiębiorstwo

      Zakłada on, że już osoby ubiegające się o zatrudnienie w danej firmie będą informowane o wysokości lub przedziale wynagrodzenia

      Poza tym nie masz racji bo ujawnianie płac poza przedsiębiorstwo jest zakazane bez względu na to co sobie napiszesz w umowie - nie wprost ale poprzez przepisy o tajemnicy przedsiębiorstwa i dobrach osobistych pracodawcy. Co do udowodnienia - wiele wykroczeń i przestepstw jest ciężko udowodnić, a jednak ludzie nieraz ponoszą konsekwencje swoich czynów

    •  

      pokaż komentarz

      jest zakazane bez względu na to co sobie napiszesz w umowie

      @powaznyczlowiek: wyroki sądu pracy na poparcie tej tezy poproszę

      90% dyskusji pod tym wykopem dotyczy różnicy płac pomiędzy ludźmi w jednym "januszeksie" więc

      chyba przyszedłeś się tu powymadrzac

      nie

    •  

      pokaż komentarz

      @Fearaneruial: wyroki nie Sądu Pracy, a Najwyższego i Apelacyjnego, jednoznacznie wskazujące, że pracownik zobowiązany jest do nieujawniania informacji o wynagrodzeniu na szkodę pracodawcy:
      - https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/ii-pk-46-09-wyrok-sadu-najwyzszego-520626731
      - https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/i-aca-320-02-wyrok-sadu-apelacyjnego-w-krakowie-520175852

      Oba wyroki w oparciu o przepisy o tajemnicy przedsiębiorstwa i dobrach osobistych pracodawcy, bo wszelkie zapisy w umowach o regulacji odnośnie ujawniania wynagrodzeń są nieważne co jednoznacznie wskazuje stanowisko Ministerstwa Pracy: DPR I-0712-18/MF/08

    •  

      pokaż komentarz

      @powaznyczlowiek: Bardzo dziękuję!
      Ale tam nie ma "że pracownik zobowiązany jest do nieujawniania informacji o wynagrodzeniu na szkodę pracodawcy" z definicji.
      Nie ma też (jak ja twierdziłem) że musi być koniecznie w UoP.

      Musi być w regulaminie pracy lub (druga sprawa) w umowie o zakazie konkurencji. A i z tym regulaminem, Ta kobieta wyniosła na zewnątrz sporo więcej danych a nie tylko informację o swoim wynagrodzeniu! Generalnie ciekawy temat i bardzo chętnie się jeszcze zapoznam z tymi uzasadnieniami w wolniejszej chwili.

    •  

      pokaż komentarz

      @Fearaneruial: to zapoznaj się dokładnie bo oba wyroki jasno precyzują kwestie informacji o wynagrodzeniu - to, że dodatkowo w jednej z sytuacji pracownica wyniosła więcej informacji nie ma znaczenia

    •  

      pokaż komentarz

      moi pracownicy nie mają zakazu udzielania takich informacji :)

      @reddml: nawet jakby mieli taki zakaz (u nas taki byl) to jako niezgodny z Polskim prawem jest niewazny. Pracownicy moga mowic smialo o swoim wynagrodzeniu jedynie pracodawca nie ma rpawa ujawnic ich wynagrodzenia.innym osobom.
      Swego czasu jak zarzadzalem zespolem takie pytania sie pojawialy wiec wzielismy nasz legal team w obroty i okazalo sie ze mimo wewnetrznej polityki ze jest to zabronione mozna jak najbardziej. Gdzies tez pamietam byl przepis ze pracownik moze zlozyc zapytanie o wysokosc wynagrodzen na tym samym stanowisku i powinien dostac zanonimizowane dane ( nie widelki, ale liste dokladnych kwot dla danego stanowiska) ale teraz nie moge tego znalezc.
      To wszystko wynikalo z przepisow o rownym wynagrodzeniu na tym samym stanowisku i ta sama prace czy jakos tak jak pamietam.

    •  

      pokaż komentarz

      @powaznyczlowiek: a to dziwne bo u mnie się tak nie dzieje :)

    •  

      pokaż komentarz

      No i co z tego? Można rozmawiać o wynagrodzeniu przed podjechaniem na rozmowę, można nie wysyłać CV do firm bez widełek w ogłoszeniu.

      @Fidel1:
      Pod warunkiem, że są firmy, które podają widełki. Jeżeli większość postępuje zgodnie z nowoczesną szkoło HRu i nie podaje to po odsianiu zostają dwie firmy na krzyż i nie jest powiedziane, że płacą więcej.
      To jak z podawaniem ceny najmu mieszkania- chciałoby się podać łączną kwotę z mediami(tu, wiadomo, orientacyjnie) żeby chętny wiedział na jakie kwoty się szykować, ale jak się poda to nikt się nie zainteresuje bo praktycznie wszyscy podają zmyślnie podzieloną kwotę.
      Albo z kręceniem liczników w samochodach- jak wszyscy kręcili i chciało się sprzedać samochód z faktycznym przebiegiem to ludzie wybrzydzali, że nie ma 162 tys. jak większość aut na rynku niezależnie od wieku. W efekcie wszyscy musieli kręcić żeby sprzedać.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie widzę powodów by takich danych nie pokazywać.

      @reddml: Na początku będzie zabawnie. Będą starzy pracownicy, wiesz, ci co zawsze Janusza przeklinają, ale po podwyżkę to sami nigdy nie przyjdą, albo nie zmienią pracy, mieć straszny ból dupy jak zobaczą ile nowo zatrudniane osoby dostają ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Tego się boją ci pracodawcy, którzy są temu przeciwni.

    •  

      pokaż komentarz

      @FrasierCrane: wiem. Ja płacę na tyle dobrze, że ostatnie ogłoszenie o pracę dawałem ponad pięć lat temu. Teraz jak kogoś potrzeba to przychodzi ktoś od kogoś kto już pracuje. Może i będę miał trochę mniej ale z obsadą problemów nie mam jak i z ich poziomem.

    •  

      pokaż komentarz

      ujawnianie płac poza przedsiębiorstwo jest zakazane bez względu na to co sobie napiszesz w umowie

      @powaznyczlowiek: Miszczu, a żonie to wolno powiedzieć ile zarabiasz? xD
      @Fearaneruial:

    • więcej komentarzy(29)

  •  

    pokaż komentarz

    Zaraz się zaczną wojny dlaczego Janusz zarabia mniej niż Seba, a mają to samo stanowisko.
    Szef będzie musiał się zdobyć na szczerość i powiedzieć Januszowi, że po prostu jest mniej wydajny lub głupszy od Seby.

    •  

      pokaż komentarz

      Szef będzie musiał się zdobyć na szczerość i powiedzieć Januszowi, że po prostu jest mniej wydajny lub głupszy od Seby.

      @Sekularyzacja:

      raczej najczesciej bedzie dokladnie na odwrot... Szef bedzie musial powiedziec Januszowi, ze obecnie nawet Seba nie przyszedlby do niego do pracy, za pieniadze, za ktore zgodzil sie X lat temu pracowac Janusz :D

      Tak, najwiekszy problem bedzie z pracownikami, ktorzy pracuja od lat i maja nizsze niz rynkowe wynagrodzenia. Czesto nawet o tym nie wiedzac :)

    •  

      pokaż komentarz

      Tak, najwiekszy problem bedzie z pracownikami, ktorzy pracuja od lat i maja nizsze niz rynkowe wynagrodzenia. Czesto nawet o tym nie wiedzac :)

      @sylwek2k: Czyli z pierdołami, które siedzą w tym słynnym ciepłym kurwidołku, bo przecież nie zdychają z głodu, a zawsze może być gorzej, więc już tak kiblują od 15 lat xD

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli z pierdołami, które siedzą w tym słynnym ciepłym k#@#idołku, bo przecież nie zdychają z głodu, a zawsze może być gorzej, więc już tak kiblują od 15 lat xD

      @tellet:

      i co w tym zlego?

      Jestes pracownikiem fizycznym, ale jednak specjalista. Na rynku lokalnym jest srednio z praca z takimi kwalifikacjami i w zasadzie jedynym pracodawca, ktory zatrudnia, to firma, w ktorej pracujesz. Nowi dostaja wiecej, bo trzeba ich przekonac, zeby do tego zakladu przyszli. Ale ci co w nim pracuja od dluzszego czasu, maja stare, czesto nie waloryzowana do rynkowych wartosci, a tylko o inflacje. Jawne wynagrodzenia, wymuszaja rowne traktowanie starych i nowych pracownikow.

    •  

      pokaż komentarz

      Szef będzie musiał się zdobyć na szczerość i powiedzieć Januszowi, że po prostu jest mniej wydajny lub głupszy od Seby.

      @Sekularyzacja: dokładnie, ludzie to nie roboty, nie pracują tak samo. W wielu firmach gdyby dostosowano się do tego zeby płacić równo na tych samych stanowiskach to by była dyskryminacja tych lepiej pracujących. I słabszy, wolniejszy, czy głupszy nie zrozumie czemu zarabia mniej. A raczej czemu najlepszy zarabia więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja: Seba dostanie nowe stanowisko z nową stawka i nie będzie "nierówności".

    •  

      pokaż komentarz

      @Sekularyzacja: fajnie tylko w życiu nie jest tak że ten który dostaje więcej , pracuje zawsze lepiej i bardziej wydajnie ,po prosu zatrudnił się póżniej kiedy stawki były większe. Seba i Janusz mogą pracować dokładnie tak samo.

      wasze wysrywy typu "rynek cię wyceni" czy "jak masz większy wkład w zysk do dostaniesz więcej" to bzdury wierutne xDDD

    •  

      pokaż komentarz

      raczej najczesciej bedzie dokladnie na odwrot... Szef bedzie musial powiedziec Januszowi, ze obecnie nawet Seba nie przyszedlby do niego do pracy, za pieniadze, za ktore zgodzil sie X lat temu pracowac Janusz :D

      @sylwek2k: Chcesz powiedzieć, że trzeba ustawowo wprowadzić nakaz, żeby Janusz musiał raz na rok wykonać 4 telefony do innych firm, żeby się dowiedzieć jakie są nowe ceny na rynku, niebywałe.

    •  

      pokaż komentarz

      Chcesz powiedzieć, że trzeba ustawowo wprowadzić nakaz, żeby Janusz musiał raz na rok wykonać 4 telefony do innych firm, żeby się dowiedzieć jakie są nowe ceny na rynku, niebywałe.

      @wioslarz-umyslow:

      no i sie dowiesz i co dalej? Na lokalnym rynku nic ci to nie da, jezeli pracujesz u jedynego, ktory zatrudnia :D

      Nie ma znaczenia, ile inni placa... ma znaczenie, ile ten konkretny obecnie placi nowym.

  •  

    pokaż komentarz

    Jawne wynagrodzenia sprawiłyby, że pensje w firmie wzrosłyby. Dlatego w polskich firmach boją się tego jak ognia. Mamy grupę pracowników od lat co nie przychodzą po podwyżkę, więc im nie płacimy więcej. Części płacimy, ale zawsze narzekamy, że kryzys i damy im te 5% ale teraz to już musimy do nich dokładać, więc obowiązków muszą wziąć więcej o 25%. A jak potrzebujemy nowego pracownika to musimy zapłacić 30% więcej niż starym, bo inaczej to nas nawet jakiś młody prosto po szkole wyśmieje. I tak to się kręci w tysiącach polskich januszexów.

    •  

      pokaż komentarz

      @pwone: no niby spoko ale umowa o pracę jest pomiędzy pracodawcą a pracownikiem, nie wiem dlaczego dodawać tam zapis o tym że "jak Janek dostanie podwyżkę to ty też dostaniesz żeby było równo". Jak ktoś nie idzie do pracodawcy po podwyżkę to uważa że albo jego umiejętności jednak są gówno warte albo na jego miejsce jest tysiące innych osób ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @pwone: I co w tym zlego? Jak mam pracownika na ochronce ktorego nie moge zwolnic to mam mu dawac podwyzke? A w zyciu! Nikt go nie zatrudni bo ma ochronke. Do nikogo nie pojdzie wiec podwyzki nie dostanie. Jestem zly? Nie. Wykorzystuje prawo pracy, prawo popytu i podazy. Nie moja wina ze obowiazuje u nas komuszy kodeks pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @pwone: No to może przegrywie pójdź po podwyżkę, a nie wymagasz od państwa, aby rozwiązał za ciebie problem bycia p@?$usiem?

    •  

      pokaż komentarz

      Jak mam pracownika na ochronce ktorego nie moge zwolnic to mam mu dawac podwyzke?

      @verul: Jeśli zasłużył - pracuje ponad normę, wypracowuje dla Ciebie dodatkowy zysk, uzyskał oszczędności - to dlaczego nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @DodatnieUjemny: oni się boją czego ty od nich oczekujesz

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli zasłużył - pracuje ponad normę, wypracowuje dla Ciebie dodatkowy zysk, uzyskał oszczędności - to dlaczego nie?

      @mroznykasztan: Bo nie musze? Jak sie mu nie podoba niech poszuka lepszej pracy. Na ochornce podyzki nie bedzie i chuj. Dlaczego? Bo jak dostanie i nagle stwierdzi ze nie robi to co ja mu zrobie? No nic. Bo ma ochronke.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo nie musze?

      @verul: To samo może pomyśleć taki pracownik i przestanie się starać i zacznie wykonywać swoje obowiązki w minimalnym zakresie. I pewnie zastanowi się dwa razy, czy chciałby pracować dalej u Ciebie jak już osiągnie on wiek emerytalny.

      Bo jak dostanie i nagle stwierdzi ze nie robi to co ja mu zrobie? No nic. Bo ma ochronke.

      @verul: Miałeś już takie przypadki? Jak reagowali Twoi pracownicy (bo rozumiem z kontekstu wypowiedzi, że jesteś pracodawcą) gdy weszli już w wiek ochronny? Zmieniała im się intensywność pracy?

    •  

      pokaż komentarz

      @pwone: powiem Ci więcej. To się kręci tak od tysięcy lat, nie tylko w Polsce i to się nazywa życie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Morf: tak stanowi polskie prawo i orzecznictwo - nie musisz miec zadnego wpisu w umowie.
      istotne jest jaki zysk generujesz. jak robisz to samo, ale generujesz mniejszy zysk z jakiegos powodu (inny dzial) - nie musisz miec rownej placy. calkiem rozsadne(proporcjonalne do wkladu).

    •  

      pokaż komentarz

      @paczajki: W którym art polskiego prawa jest mowa o zależności wynagrodzenia zasadniczego (bo przecież tylko o tym mowa) od zysku/obrotu?

    •  

      pokaż komentarz

      @pwone: No widzisz, więc pensje wzrosłyby gdybyście im dawali podwyżki i żadna jawność nie jest potrzebna do tego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Morf: Jest jeszcze cos takiego jak motywacja, na osobistym przykładzie pracowałem 9 miesięcy w średniej wielkości zagranicznym przedsiębiorstwie razem ze mną zostało zatrudnionych parę osób, wiec kwestie doświadczenia i stażu pomijamy. Na rozmowie o prace dano mi do zrozumienia, że kwota o jaka poprosiłem to w ogóle góra widełek i zobaczymy czy się uda. Firma miała jasno opisane systemy nagród i premii które zaliczałem 2/3 miesięcy okresu próbnego. Jakież było moje zdziwienie kiedy dowiedziałem się w rozmowie z kolegą zatrudnionym w tym samym czasie, że on ma większą podstawę wiec z tymi premiami to ja ledwo muskam jego dochody na wyjebce (takie samo stanowisko, ten sam staż, gorsze wyniki, płeć bez znaczenia( ͡° ͜ʖ ͡°) ). Jak poprosiłem o podwyżkę przed kolejna umowa to też był piękny teatrzyk, że to nie spotykane dostawać podwyżkę tak szybko, że muszą spytać centrale w USA oraz kierownika działu w UK hur dur. Podwyżkę dostałem w ramach wyjątku, ale uważam ze transparentna jawność płac będzie służyć pracownikom a przeszkadza tylko i wyłącznie pracodawcom. Jest to klasyczny konflikt interesów, Ty chcesz zarobić najlepiej ale pracodawca chce zapłacić najmniej, tylko jeśli spojrzymy na siłę obu stron to nie jest zbyt równa.

    •  

      pokaż komentarz

      @mroznykasztan: nie zmieniała się. Pracowali tak samo i zarabiali tak samo.

    •  

      pokaż komentarz

      no niby spoko ale umowa o pracę jest pomiędzy pracodawcą a pracownikiem, nie wiem dlaczego dodawać tam zapis o tym że "jak Janek dostanie podwyżkę to ty też dostaniesz żeby było równo". Jak ktoś nie idzie do pracodawcy po podwyżkę to uważa że albo jego umiejętności jednak są gówno warte albo na jego miejsce jest tysiące innych osób ¯_(ツ)_/¯

      @Morf: ale czy tak powinno być? Po to są związki zawodowe żeby walczyć o prawa pracownika (fajnym przykładem jest tu Finlandia imo, gdzie minimalna zależy od branży i tego jak się związki z rządem dogadają, nie ma sytuacji ze sprzątacza musi zarabiać przynajmniej tyle co operator cnc).
      ludzie są różni czasem pomimo ze maja ogromna widzę to się sami nie doceniają (można powiedzieć ze to ich problem ale od tego powinny być związki żeby takim ludziom pomagać się sprzedać jak sami nie potrafią).

    •  

      pokaż komentarz

      @verul: rozumiem że jakby nie był na ochronce to byś go wywalił, ale komusze przepisy nie pozwalają?

    •  

      pokaż komentarz

      @oremi: nie, dlaczego? Ale gdyby nie był to bym miał komfort psychiczny że jak zacznie odwalać maniane to go będę mógł wywalić.

    •  

      pokaż komentarz

      @verul: tak to napisałeś, tak z tego wynika. Możesz przecież zlikwidować jego stanowisko pracy, jak ktoś chce to zawsze znajdzie powód żeby wywalić z pracy. Jeśli inni pracownicy widzą, jak szef traktuje starych pracowników i widzą że ich źle traktuje, to nie chcą w takiej firmie pracować, w dłuższej perspektywie. Lepiej mieć mniej i komfort że jest się docenianym, niż czekać tylko aż cie kopnie szef w dupę, tuż przed samym okresem. Nie zrozumiesz tego, bo niby jak.

    •  

      pokaż komentarz

      @oremi: Nie jest to takie latwe jak ci sie wydaje zeby zwolnic pracownika a juz tym bardziej zwolnic na ochronce. I nie chodzi o to zeby go zwalniac tylko miec taka mozliwosc gdyby odwalal numery. Bo rozni sa ludzie. JEden bedzie do ostatniego dnia pracowal na 100% a inny polozy lachę. gdyby nie bylo ochronki to by mogl dostac podwyzke. ale poniewaz sa ochronki to nie moze. Kodeks pracy w praktyce czyli jak on ogranicza prawa pracownika.

    •  

      pokaż komentarz

      @verul: 4 lata ochronki bez podwyżki.

      Bo różni są ludzie.

      Nie o to chodzi, po prostu nie dajesz, bo nie chcesz, bo jest to dobre uzasadnienie dla ciebie, a nie bo są na ochronce.
      Po co wspierać pracownika aby się zaangażował w pracę dla ciebie, jak i tak za jakiś czas odejdzie. Przecież to bez sensu, prawda?

    •  

      pokaż komentarz

      @oremi: Podwyzka angazuje. Dobry zart. Premia tak, ale podwyzka? Juz ja ma wiec nikt mu nie zabierze. NIe wazne ile zaplacisz i tak kazdy bedzie staral sie jak najmniej narobic. Taka natura ludzka.

    •  

      pokaż komentarz

      @pwone: Niestety to nie do końca tak. w firmie w której pracuję, w wyniku głosowania zadecydowano że kwoty wypłat są jawne i od tego momentu zaczęły się same problemy. Od zazdrości że ten więcej zarabia, albo tyle samo a mniej pracuje lub krócej, na rozprawianiu i problemach z dogadaniem się i złożeniem brygad kończąc. Przed tą decyzją był względy łado i spokój, zaś nierówności wypłat były co jakiś czas wyrównywane premiami uznaniowymi, obecnie szefostwo "boi się" dawać premie (zwłaszcza większe) jednemu lub kilku pracownikom, aby nie skłócić sporej części z pozostałych.
      A więc początkowo pomysł wydawał się świetny (zwłaszcza od strony pracowników), a koniec końców stał się problemem dla szefostwa, utrapieniem brygadzistów i kierowników, a co najgorsze, powodem niższych zarobków, zwłaszcza pracowników którzy dużo wnosili i pracowali z dużym zapałem.

    • więcej komentarzy(11)

  •  

    pokaż komentarz

    oho to zacznie sie donoszenie jak tylko somsiad bedzie miec wiekszy TV

1 2 3 4 5 6 7 ... 17 18 następna