Trudne powroty Polaków z pracy zdalnej. Mogą wywołać falę oskarżeń o...

Trudne powroty Polaków z pracy zdalnej. Mogą wywołać falę oskarżeń o...

Praca zdalna w Polsce jest wciąż nieuregulowana. Temat szerzej w przestrzeni publicznej pojawił się wraz z początkiem pandemii. Tysiące Polaków przeniosły się z biur do swoich mieszkań, gdzie od marca ubiegłego roku pracują w systemie zdalnym Zbliża się jednak czas powrotów do rozwiązań...

  •  

    pokaż komentarz

    Niektórzy marzą o powrocie do biur i uwolnienia się z przesiadywania w domu 24/7.

    •  

      pokaż komentarz

      @noffi: Z kolei innym praca z domu pasuje. Dlatego powinna być dobrowolność na zasadzie porozumienia pracownik - pracodawca.

    •  

      pokaż komentarz

      @noffi: ja marze o tym, żeby nie wracać do biura i zaoszczędzić na kosztach dojazdu do pracy + czas, a także na kosztach ponoszonych na lunch/kanapki, wszystko zależy od tego kto jakie ma warunki do pracy zdalnej; generalnie z moich obserwacji wynika, że pracownicy, którzy nic nie robią bardziej są zainteresowani powrotem do biura.. ciekawe zjawisko (prywatna obserwacja)

    •  

      pokaż komentarz

      @BorsuczeMleko: fakt cos w tym jest. Dodatkowo zauwazam ze prezesi, dyrektorzy itd oceniaja prace zdalna chyba po sobie no bo przeciez skad by mogli miec wiedze ze sie ludzie op%!%$!?aja a i tak wszystko jest zrobione( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @noffi: A co jest lepszego w przesiadywaniu w aucie, a potem w biurze od przesiadywania w domu? I tak siedzisz na dupsku. To ja już wolę siedzieć w domu. W pracy zdalnej plus jest taki, że możesz w międzyczasie np. pójść na spacer, zrobić trening w przerwie od pracy, nie jesteś zmęczony dojazdami, nie musisz z wyprzedzeniem przygotowywać posiłków, albo marnować pieniędzy na jakiś niezdrowy szajs serwowany w lokalnych stołówkach/knajpach, zrobić inne rzeczy w domu przy okazji, zorganizować sobie lepsze stanowisko pracy, lepszą kawę itd. A od czasu do czasu gdzieś pojechać, zmienić otoczenie i popracować z innej lokalizacji, innego kraju, itd. Czasem fajnie jest się spotkać na kawkę pogadać, itp. ale naprawdę wg mnie nie jest to potrzebne codziennie. Jak będę zmuszony do powrotu do biura, to pewnie będę negocjował full remote, albo pół tygodnia remote chociaż.

    •  

      pokaż komentarz

      @Speedy: ciekawe, ale ja tak mialem przez prawie rok. Zero rozwoju, motywacji itp. Po prawie roku dostalem inna prace i teraz musze robic te wszystkie rzeczy o ktorych piszesz i jakos lepiej mi z tym jednak. Wiesz - kwiestia indywidualna.

    •  

      pokaż komentarz

      @Speedy: > A co jest lepszego w przesiadywaniu w aucie, a potem w biurze od przesiadywania w domu?

      @Speedy: pierwsze co pomyślałem: a, bo w biurze wstaniesz od biurka, przejdziesz się gdzies, zmienisz otoczenie.

      Drugie: dostępne od ręki całe pyszne jedzenie z okolicy xD

    •  

      pokaż komentarz

      @Speedy Ja wolę na co dzień z biura, a z domu w razie potrzeby. Dojeżdżałam zwykle rowerem, więc to dla mnie główna okazja do ruchu. Spotkanie z ludźmi face to face to dla mnie coś, czego nie da się zastąpić callami i zdalną integracją. Do tego dostępność sklepów w centrum, przypadkowe spotkania ze znajomymi... No, tęsknię za tym :(

    •  

      pokaż komentarz

      @BorsuczeMleko: Moja obserwacja jest taka, że niektórzy potrafią więcej zrobić - być może niejako nieświadomie kompensując brak dozoru albo po prostu nima pitolenia i straty czasu na podobne pierdy jak się jest w biurze.

    •  

      pokaż komentarz

      ja marze o tym, żeby nie wracać do biura i zaoszczędzić na kosztach dojazdu do pracy + czas

      @BorsuczeMleko: pomogę Ci spełnić marzenia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      https://www.infor.pl/prawo/umowy/praca/293041,Wypowiedzenie-umowy-o-prace-przez-pracownika-WZOR-PISMA.html

    •  

      pokaż komentarz

      generalnie z moich obserwacji wynika, że pracownicy, którzy nic nie robią bardziej są zainteresowani powrotem do biura.. ciekawe zjawisko (prywatna obserwacja)

      @BorsuczeMleko: A może ci którzy nie mają w domu warunków do pracy? Np. małe mieszkanie, gdzie trudno wydzielić sobie przestrzeń, może małe dzieci, może żona która też potrzebuje pracować zdalnie i w małym mieszkaniu jest to problem?

      A co jest lepszego w przesiadywaniu w aucie, a potem w biurze od przesiadywania w domu? I tak siedzisz na dupsku. To ja już wolę siedzieć w domu. W pracy zdalnej plus jest taki, że możesz w międzyczasie np. pójść na spacer, zrobić trening w przerwie od pracy

      @Speedy: To już zależy od pracy i od biura. Niektórzy nie pracują w kołchozie i też mogą sobie wyjść na spacer czy zrobić trening. Można mieć kubiki rodem z amerykańskiego sitcomu a można mieć coś w stylu https://www.youtube.com/watch?v=4k50kM-7M_g

      Moja obserwacja jest taka, że niektórzy potrafią więcej zrobić - być może niejako nieświadomie kompensując brak dozoru albo po prostu nima pitolenia i straty czasu na podobne pierdy jak się jest w biurze.

      @maciekalien: Możliwe, chociaż z rozmów ze współpracownikami i po sobie widzę, że wielu ludzi pracując zdalnie ma problem "skończyć pracę" i stukają nadgodziny i stąd finalnie robią więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @BorsuczeMleko: W biurze możesz łatwo udawać zapracowanego i odpowiedzialność się rozpływa na dziesiątki innych osób. Na zdalnej nagle trzeba raportować co TY dokładnie zrobiłeś danego dnia.

      Nic dziwnego, że krętacze chcą raczej do biura wrócić.

    •  

      pokaż komentarz

      ciekawe, ale ja tak mialem przez prawie rok. Zero rozwoju, motywacji itp. Po prawie roku dostalem inna prace i teraz musze robic te wszystkie rzeczy o ktorych piszesz i jakos lepiej mi z tym jednak. Wiesz - kwiestia indywidualna.

      @rt_of_vnt: to się nazywa ,,p#!###!e głupoty bo nie przemyślałem mojej tezy z nie chcę wyjść na idiotę to będę jej bronił jak lew''

    •  

      pokaż komentarz

      @SHOGOKI: to nie jest teza - pisze o swoim doswiadczeniu

    •  

      pokaż komentarz

      @BorsuczeMleko: za to inni domagają się zwrotu kosztów prądu do laptopa, nie patrzą na to ile czasu i pieniędzy zaoszczędzają na braku konieczności dojazdu do biura, nie patrzą na to, że będąc w domu jednak czasami można zrobić coś na boku, nie patrzą na to, że mają pod nosem własną lodówkę i nie muszą kupować drogiego lunchu. Ważne, że pracodawca złodziej ma im oddać 10zł, które wydali na prąd. Właśnie przez takich ludzi pewnie system pracy zdalnej dla większości pracowników nigdy się nie przyjmie. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      ile czasu i pieniędzy zaoszczędzają na braku konieczności dojazdu do biura, nie patrzą na to,

      @WybuchowyCzajnik: ale to pracodawcy nic nie zmienia, a jednak za utrzymanie biura koszty spadają, oświetlenie i sprzęt nie chodzą na powietrze, sprzątaczkę, wodę i ścieki trzeba opłacić i jeszcze zapłacić czynsz za biuro.
      Zakładając ze wynajmując biuro na 40 osób jesteś w stanie zredukować te koszty o 2/3 wysyłając ludzi na home office to spokojnie możesz dorzucić koszty prądu pracownikowi, dalej brzmi to dla ciebie jak zuchwalstwo?
      Bo mi się wydaję ze nikt tu nie traci.

    •  

      pokaż komentarz

      @Speedy: @BorsuczeMleko: mam tak samo jak wy. Praca z domu to codziennie zaoszczędzona co najmniej godzina, w ekstremalnym przypadku dwie. Dzieci na razie nie ma to nikt na kwadracie nie przeszkadza. No i jest elastyczność. Boli mnie głowa, źle się czuję? Mogę zrobić przerwę na dwie godziny albo pracować mniej intensywnie i nadrobić jutro. W biurze już byłoby łykanie tabsów przeciwbólowych zamiast na spokojnie położyć się na krótką drzemkę albo iść się przewietrzyć.

    •  

      pokaż komentarz

      @WybuchowyCzajnik: oo witamy! Widzie ze masz metalnosc niewolnika. Wszedzie to normalne ze jesy zwrot za prad. Na wykopie nie po co mi to ?! Idz do szwfa powiedz za duzo zarabiam szwfie plac mi pol ! Bo moge w domu peacowac. Ja j?@@% jak ma byc dobrze jak sa tacy niewolnicy mentalni...

    •  

      pokaż komentarz

      A co jest lepszego w przesiadywaniu w aucie, a potem w biurze od przesiadywania w domu? I tak siedzisz na dupsku. To ja już wolę siedzieć w domu. W pracy zdalnej plus jest taki, że możesz w międzyczasie np. pójść na spacer, zrobić trening w przerwie od pracy, nie jesteś zmęczony dojazdami, nie musisz z wyprzedzeniem przygotowywać posiłków, albo marnować pieniędzy na jakiś niezdrowy szajs serwowany w lokalnych stołówkach/knajpach, zrobić inne rzeczy w domu przy okazji, zorganizować sobie lepsze stanowisko pracy, lepszą kawę itd. A od czasu do czasu gdzieś pojechać, zmienić otoczenie i popracować z innej lokalizacji, innego kraju, itd. Czasem fajnie jest się spotkać na kawkę pogadać, itp. ale naprawdę wg mnie nie jest to potrzebne codziennie. Jak będę zmuszony do powrotu do biura, to pewnie będę negocjował full remote, albo pół tygodnia remote chociaż.

      @Speedy: 1. Rowerem. Zmuszal do ruchu. Nogi. Tramwaj. To ze masz dupe do auta przyspawana, to twoja wina.
      2. Ludzie.
      3. Ludzie, glosy, smarki, pot. Spoleczenstwo. k%##a, bez tego ja umarlem.
      4. Niezdrowy, ale w porcjach. W domu wszyscy zra po dekiel. A poza tym, mozesz jesc zdrowy.

    •  

      pokaż komentarz

      że pracownicy, którzy nic nie robią bardziej są zainteresowani powrotem do biura.. ciekawe zjawisko (prywatna obserwacja)
      @BorsuczeMleko:
      Nic nie robią w domu czy w biurze?
      Sam fakt, że ktoś kogoś zatrudnia co "nic nie robi" jest ciekawy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      ale to pracodawcy nic nie zmienia, a jednak za utrzymanie biura koszty spadają,

      @SHOGOKI: no i bardzo dobrze, że spadają. Będzie mógł obniżyć ceny i będziesz mniej płacił w sklepie.

      Płace nie są "tym co zostało po potrąceniu kosztów", tylko ceną pracy i mają się nijak do tego, czy pracodawca ma koszty czy nie.

      Tak samo jak pracodawcy nie obchodzi jak dojeżdżałeś, tak nie jest jego odpowiedzialnością zapewnić Ci prąd w mieszkaniu

    •  

      pokaż komentarz

      @noffi zależy jakie masz życie po pracy

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu: masz rację. To powinno wyglądać tak: pracodawca ustala co mu pasuje, a jak tobie nie pasuje to możesz się zwolnić.

    •  

      pokaż komentarz

      Niektórzy marzą o powrocie do biur i uwolnienia się z przesiadywania w domu 24/7.

      @noffi: No ja marzę o tym, by mi otworzyli siłownie, knajpy i kina. Pracuję w domu i wcale nie przesiaduję w nim 24/7.

    •  

      pokaż komentarz

      @BorsuczeMleko ja w biurze miałem darmowe śniadania, obiady i przekąski :(
      Dodatkowo brakuje mi kontaktu z ludźmi.
      Zdecydowanie wybór byłby najlepszy.

    •  

      pokaż komentarz

      @kodyak dokładnie. Mi managerek kazał wracać do biura mimo że robota zrobiona na tip top. Sam nie ma warunków do pracy w domu bo dwa gówniaki i wk???iająca żona.

    •  

      pokaż komentarz

      @BorsuczeMleko: ja robie w domu więcej niż w biurze ale po ponad roku pracy z domu czuje, że tracę kontakt ze światem

    •  

      pokaż komentarz

      @BorsuczeMleko:

      z moich obserwacji wynika, że pracownicy, którzy nic nie robią bardziej są zainteresowani powrotem do biura.. ciekawe zjawisko

      W tłumie obiboki i gamonie łatwiej mogą się ukryć. Powiem Ci, że u zwierząt też tak działa: jeśli zaprzęgniesz do wozu dwa konie, to nie uzyskasz siły pociągowej dwóch koni, tylko jednego z groszem. Mało tego: każdy kolejny koń to mniejszy zysk.

    •  

      pokaż komentarz

      @BorsuczeMleko: to ja mam inne obserwacje. Pracownicy którzy gówną robią nie chcą wracać do biura.

    •  

      pokaż komentarz

      I tak siedzisz na dupsku

      @Speedy: Mając do dyspozycji biuro mogę wynajmować jeden pokój mniej, który musiałbym przeznaczyć na sprzęt do pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu
      @BorsuczeMleko

      Dla różnych osób są różne plusy i minusy.
      Ja np. jestem #teambiuro, nie wytrzymuje już psychicznie roku pracy zdalnej. Lubię szwędać się między biurkami, zagadywać do ludzi, czy chodzić na wspólną kawę.
      Oczywiście, jest to możliwe po pracy, ale jednak to w niej spędza się większość dnia i to tam chciałbym cały czas mieć kontakt z ludźmi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon już widzę te obniżone ceny xD na głowę upadłeś albo nie znasz realiów xd

    •  

      pokaż komentarz

      @BorsuczeMleko: a ja marzę o tym, żeby każdy miał wybór i wybierał rozwiązanie takie jakie mu pasuje. To że nie mam dzieci i mi się spoko pracuje w domu to nie znaczy że np. nie będę chciał pójść na kilka tygodni do biura jak mi sąsiad remont za ścianą zacznie.

      Chodzi o to żeby mieć wybór.

    •  

      pokaż komentarz

      @BorsuczeMleko: Coś w tym jest, też to zauważyłem ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Speedy: Niektórzy nie są piwniczakami i wolą kontakt z ludźmi

    •  

      pokaż komentarz

      @K0ras: to zależy od zawodu. W korpo Ci, który dużo robią raczej w domu zostają ( ͡° ͜ʖ ͡°). W biurze natomiast obiboki mają milion sposobów na udawanie, że jest się zajętym, aby wszyscy to widzieli.

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu @noffi wszystko zależy jak komu jest wiele zmiennych. Mojej kobiecie pasuje bo nie traci czasu na dojazdy ale mi nie pasuje to że w domu mamy biuro. Bo nie mieliśmy wolnego pokoju pod gabinet. A we dwoje nie możemy być na zdałbym bo nie ma już miejsca na kolejne stanowisko z monitorem.

    •  

      pokaż komentarz

      Lubię szwędać się między biurkami, zagadywać do ludzi

      @albert107: Jeden z powodów, dla których nie chcę wracać do biura. Robię coś w skupieniu, przychodzi taki rozpraszacz pogadać o dupie Maryni i potem muszę się zastanawiać, na czym skończyłem i co miałem jeszcze zrobić. Dla jasności, nie mam nic przeciwko pogadaniu przy automacie do kawy czy w czasie obiadu.

    •  

      pokaż komentarz

      @olrajt
      No widzisz, ludzie są różni. Ja tam lubię zagadywać i również jak mnie zagadują. Jeśli akurat robię coś wymagającego mega skupienia to grzecznie odpowiadam, że teraz nie mogę pogadać - normalna sprawa.
      Jeśli w pracy chcesz tylko pracować to faktycznie lepiej jest to robić zdalnie.

    •  

      pokaż komentarz

      No widzisz, ludzie są różni.

      @albert107: Zgadzam się, dlatego jestem za pełną dobrowolnością powrotu do biura.

    •  

      pokaż komentarz

      @olrajt
      Na to niestety nie masz co liczyć, powstało zbyt dużo nowych biurowców, a lobby developerskie jest zbyt duże.
      Zakładam, że w perspektywie roku zostanie wprowadzony jakiś śmieszny podatek/obowiązkowa dopłata do pracy zdalnej i wtedy przestanie się to firmom opłacać.

    •  

      pokaż komentarz

      @albert107: Ale bez względu na podejście do sprawy koronawirusa obiektywnie należy przyznać, że taki styl pracy może być istotnym powodem do jego rozprzestrzeniania się. Jednocześnie wiadomo, że jak się przez 8 godzin siedzi w zamkniętym pomieszczeniu to bez względu na styl pracy i osobowość trudno się nie zarazić jeśli ktokolwiek jest chory. Tak zresztą było w przeszłości ze zwykłą grypą.

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu: Dokładnie! Ale w Polsce jest prawo pracy i wszystko chcą regulować. Zamiast zostawić ludziom do ustalenia między sobą

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu: Google po roku zebrało wyniki, które pokazują, że w ciągu ostatniego roku w zespołach pracujących kreatywnie wydajność spadła o 40% (porównanie rdr, zbierają dane systematycznie). Główna zmienna w trakcie tego roku to praca zdalna. W tym roku wracają do biur i minimalizują pracę zdalną do kilkunastu dni w roku.

    •  

      pokaż komentarz

      @ghost18: Nic o spadku wydajności, a już tym bardziej wynoszącym 40% nie widziałem, a parę artykułów na ten temat czytałem. Kierownictwo google raczej było wręcz zaskoczone produktywnością pracowników. Jedynie wierchuszka marudziła, że mało okazji do korporacyjnego prania mózgów - jak zawsze.

    •  

      pokaż komentarz

      W biurze możesz łatwo udawać zapracowanego i odpowiedzialność się rozpływa na dziesiątki innych osób. Na zdalnej nagle trzeba raportować co TY dokładnie zrobiłeś danego dnia.

      @Tytanowy_Lucjan: to raczej źle świadczy o firmie, że w biurze nie ma podziału obowiązków, tylko dziesiątki osób robią nikt nie wie co.
      Druga sprawa to głupota codziennego raportowania. O ile ktoś nie kontynuuje po Tobie i potrzebuje dokładnej informacji w którym skończyłeś, to tylko marnowanie czasu, który można poświęcić na następne zadania.

    •  

      pokaż komentarz

      @ShortyLookMean: Niektórzy bez nawet małego bacika nad sobą nie mają motywacji do robienia czegoś konkretnego poza markowaniem pracy. A kiedy już trzeba chociaż dwa zdania napisać o tym co się zrobiło danego dnia to bardzo szybko, w ujęciu zbiorczym, wyjdzie lanie wody.

      Ja też nie lubię raportowania, ale nie obrażę się jak ktoś mnie poprosi o krótkie i ogólne podsumowanie podjętych działań. U mnie np. jest zasada, że do starych pracowników ma się zaufanie i robią to co uważają za słuszne (po tym jak otrzymają wskazówki/sugestie co jest ważne w danym tygodniu dla "góry"), a nowi właśnie mają raportować codziennie w kilku zdaniach co zrobili, żeby nie mieli wrażenia, że nikt ich nie weryfikuje. Po jakimś czasie ten obowiązek się z nich ściąga.

    •  

      pokaż komentarz

      @noffi: Mnie się najlepiej pracuje 2-3 dni w tygodniu z domu.

    •  

      pokaż komentarz

      @ghost18: O 40 procent niższej wydajności nic tam nie ma (albo mi to umknęło), tylko wyniki badań ankietowych, z których niewiele wynika. W zasadzie jedynym sensownym punktem na minus całkowitej pracy zdalnej, o którym się tam wspomina, są wdrożenia nowych pracowników. Nie mówiąc już o tym, że sam artykuł jest z października zeszłego roku. Bieżące wieści na temat powrotu do pracy z biur w google raczej zgodnie wspominają o tym, o czym pisałem wyżej - bólu tylnej części ciała kierownictwa o utrzymanie "kultury korporacyjnej", czymkolwiek ona jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @DonTom: @LeftShift: @Ja_nusz: Czyli to wszystko o czym piszecie sprowadza się tak naprawdę do szeroko pojętych kontaktów czysto towarzyskich, a nie żadnej roboty jako takiej. Sprzedam Wam prosty trik: możecie się spotkać także ze znajomymi spoza pracy (nawet w przerwie od pracy!). Co do fajnych miejsc, knajp itd. w centrum, to i tak są one pozamykane od pewnego czasu (mam nadzieję, że to się wkrótce skończy). Ja akurat mieszkam w centrum miasta i mam różne knajpy, miejsca, itp. pod nosem, a biuro mam w mieście obok i to na obrzeżach, a nie w centrum i tam nie ma nic xD. Jedynie jedna dość słaba stołówka w biurowcu. Lubię się spotkać z ludźmi z pracy i pogadać na żywo, ale nie jest to dla mnie aż tak atrakcyjne i biuro nie jest aż tak fajne, żeby to robić codzienne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Speedy: Widzę, że życie jest dla Ciebie bardzo proste, zwłaszcza czyjeś ;)
      Prosty trick nie przewiduje jednego - że o ile praca nie polega na dokręcaniu śrubek i nie ogranicza się do interakcji z taśmą, to ze współpracownikami też lepiej mieć ludzkie, a nie tylko mechaniczne relacje. Łatwiej rozwiązać konflikt, ogólnie - łatwiej się porozumieć, kiedy znasz człowieka, a nie jest dla ciebie tylko ikonką.
      I zauważ, że piszę ze swojej perspektywy. Inny typ człowieka może mieć inaczej, dlatego tym bardziej nie proszę Cię o poradę ani tym bardziej o "prosty trick" ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Tytanowy_Lucjan: moze to kwestia przejscia na tryb zadaniowy. Mas zzrobic to i to do trgo dnia. Albo to zrobisz albo nie, a co robisz w piatek to nie obchodzi mnie. Wazne zeby byl osiagniety termin.

    •  

      pokaż komentarz

      @janusz_z_czarnolasu:

      : Z kolei innym praca z domu pasuje. Dlatego powinna być dobrowolność na zasadzie porozumienia pracownik - pracodawca.

      czyli tak jak było do tej pory?

    •  

      pokaż komentarz

      Google po roku zebrało wyniki, które pokazują, że w ciągu ostatniego roku w zespołach pracujących kreatywnie wydajność spadła o 40% (porównanie rdr, zbierają dane systematycznie). Główna zmienna w trakcie tego roku to praca zdalna. W tym roku wracają do biur i minimalizują pracę zdalną do kilkunastu dni w roku.

      @ghost18: 40% spadek wydajności - brzmi skrajnie niewiarygodnie. Tym bardziej, że w tym samym czasie firma bardzo poważnie zwiększyła swoje dochody.

    •  

      pokaż komentarz

      @BorsuczeMleko: Zgadzam się z większością komentarza, ale jak pracownicy nic nie robią to tym bardziej wolą się opieprzać w domu.

    •  

      pokaż komentarz

      @albert107:

      Jeśli w pracy chcesz tylko pracować to faktycznie lepiej jest to robić zdalnie.
      Polecam obejrzeć ze zrozumieniem i się zastanowić - chcesz być w pracy by żyć po pracy czy żyć żeby być w pracy (koledzy, p$?$#?@olo o wszystkim, konsola itp)
      https://www.youtube.com/watch?v=lJi-Lbj4mS4

    •  

      pokaż komentarz

      @KierownikuPoratuj2zl:
      Chce żyć cały dzień, zarówno w pracy jak i po pracy. Jedno nie wyklucza drugiego.

  •  

    pokaż komentarz

    Praca zdalna to ostatni ratunek dla tego kraju.

    Ktos pracuje w wwa, zarabia 5tys zl. Ma mieszkanie po rodzicach w Zamosciu ktory opuscil gdy jechal na studia. Gosc wydaje 5tys w Zamosciu dajac naplyw kapitalu lokalnym uslugom, sklepom. Otrzymuje lepsza jakosc bo wlascicielowi bardziej zalezy niz w takiej warszawie gdzie usugodawca traktuje klienta bez szacunku bo zawszs znajdzie sie frajer.

    Z racji ze ma mieszkanie po rodzicach nie musi brac kredytu a kase pfzeznacza na podróże

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: 10/10 Zrównoważony rozwój kraju jest kluczem do wygodnego życia jego mieszkańców. Nie może być dobrej sytuacji mieszkaniowej w naszym kraju kiedy wszyscy są chcą mieszkać w 5 jego miastach.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: @Cierniostwor: Nawet jak juz firmy mysla ze beda stratne niech daja np 10% mniej za 100% pracy zdalnej bez pytania skad sie w Polsce pracuje. Duzo ludzi by na to poszlo tylko po to zeby miec pewne ze do roboty jechac nie bedzie musialo absolutnie nigdy.

    •  

      pokaż komentarz

      Ma mieszkanie po rodzicach

      @rafal-heros: to jest niszowa sytuacja

    •  

      pokaż komentarz

      Nawet jak juz firmy mysla ze beda stratne niech daja np 10% mniej za 100% pracy zdalnej bez pytania skad sie w Polsce pracuje.

      @10minuteman: jakie 10% mniej? Już was januszeksy zaczynają urabiać na obniżki pensji? Praca to praca, nie ważne gdzie pracujesz, o ile jest wykonane. Zdalna dla pracodawcy to same zalety:
      -mniejsze rachunki za wodę, prąd, śmieci.
      -koszty ogrzewania/klimatyzacji.
      -nie potrzeba tylu sprzątaczek.
      -nie trzeba zapewniać biurka, krzesła.
      -nie trzeba wynajmować tyle przestrzeni biurowej.
      -biuro się mniej zużywa i nie trzeba tylu remontów.
      -kawa, herbata, owocowe czwartki.
      -wieksza elastyczność (jak trzeba zwolnień to nie zostaje tyle przestrzeni biurowej za którą trzeba płacić do końca umowy, jak firma się rozrasta to nie trzeba przeprowadzek i szukania biura, bo miejsca brakuje).

      Oczywiście jest minus: nie można patrzeć i poganiać swojego niewolnika. A jak gdzieś spada wydajność na zdalnej to albo coś specyficznego, albo jest duży problem z zarządzaniem i firma ma większy problem niż to gdzie pracownicy pracują.

      Przed pandemia większość firm się zwyczajnie bała pracować full zdalnie/hybrydowo, ale teraz wiele ma rekordowe zyski właśnie ze względu na mocno obniżone koszty. To pracownik finansowo wychodzi na minus, jedynie czas może zaoszczędzić i koszt miesięcznego/benzyny. No chyba że praca w salonie, na stołku w kuchni, albo sypialni jest dla kogoś git. Jeśli nie to wszystko co powyższe, czyli biurko, krzesła i oddzielny pokój to koszt już spory wychodzi. Że o prądzie i wodzie nie wspomnę.

      Oczywiście skończy się tak jak zwykle, zachodnie korpo szybko się przestawia, nawet będą zwracać pracownikowi część kosztów i ciągle będą konkurencyjni. Polski beton który nie może przeżyć bez 100% kontroli pracownika będzie się miotał wybrzydzał i żądał od pracowników dopłat za możliwość pracy zdalnej. Koniec końców będą mniej konkurencyjni, ale jak zwykle wszystko wokół będzie winne, podatki, brak kapitału, roszczeniowi pracownicy, tylko nie oni i nie fakt że to konkurencja sp@??!?$a. Bo stała się bardziej elastyczna.

    •  

      pokaż komentarz

      @kofey: W januszexie nie pracowalem juz dobrych 10 lat. Mowie tylko ze nawet za 10% mniej by sie ludzie zgodzili tak pracowac. O kosztach pracodawcy nawet tu nie bylo mowy

    •  

      pokaż komentarz

      @kk87ko0: nawet niech kupi na kredyt. Lepiej zaplacic 4,5tys./m2 niz 12tys.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cierniostwor: > Nie może być dobrej sytuacji mieszkaniowej w naszym kraju kiedy wszyscy są chcą mieszkać w 5 jego miastach.

      Alternatywa czyli mieszkanie w 53 tysiącach miejscowości też się nie sprawdziła.

    •  

      pokaż komentarz

      Nawet jak juz firmy mysla ze beda stratne niech daja np 10% mniej za 100% pracy zdalnej bez pytania skad sie w Polsce pracuje.

      @10minuteman: pracowników zdalnych szuka się w dwóch przypadkach:
      1. Jeśli chcesz ciąć koszty i wtedy oferujesz wynagrodzenie takie jak w leśnej kalizacji w której szukasz pracowników (np. branża prasy szuka autorów tekstów za stawki, za które nikt w Warszawie nie byłby w stanie przeżyć, ale już w Ełku czy Kościerzynie są akceptowalne).
      2. Kiedy nie mogą znaleźć specjalistów na swoim rynku. Wtedy oferują wyższe stawki.

      Twoja teoria miałaby sens tylko wtedy, kiedy duża część specjalistów mieszkalaby w Polsce powiatowej, jednak tak nie jest. Specjaliści wybierają większe miasta ze względu na infrastrukturę. W pandemii może i różnica niewielka, ale zaraz wrócimy do różnic.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cierniostwor: > Nie może być dobrej sytuacji mieszkaniowej w naszym kraju kiedy wszyscy są chcą mieszkać w 5 jego miastach.

      Alternatywa czyli mieszkanie w 53 tysiącach miejscowości też się nie sprawdziła.

      @mecenasie: Nie sprawdziła się tzn. Ludzie nie chcą teraz tam mieszkać? Jest to prawda, ale wynika ona z tego że w tych miejscowościach nie ma dobrze płatnej pracy tak jak w dużych miastach( nie ma korpo tak w dużym skrócie)
      Jeśli będzie możliwość realnej stałej pracy zdalnej to takie miasta mogą rozkwitnąć, o wiele tańsze mieszkania, mniejsze odległości do centrum/sklepów/innych obiektów

    •  

      pokaż komentarz

      Nie sprawdziła się tzn. Ludzie nie chcą teraz tam mieszkać? Jest to prawda, ale wynika ona z tego że w tych miejscowościach nie ma dobrze płatnej pracy tak jak w dużych miastach( nie ma korpo tak w dużym skrócie)
      Jeśli będzie możliwość realnej stałej pracy zdalnej to takie miasta mogą rozkwitnąć, o wiele tańsze mieszkania, mniejsze odległości do centrum/sklepów/innych obiektów


      @Cierniostwor: trochę upraszczasz, bo to nie tylko kwestia pracy, ale ogólnie infrastruktury (lepsze szkoły, studia, knajpy, kina, teatry, kluby, nawet sklepy - w końcu to pootwierają). Jak chcesz skończyć lepsze studia, to tak naprawdę zostaje ci w Polsce kilka największych miast. A jak już w nich jesteś te 5 lat, to po prostu często zostajesz - bo już masz zbudowane relacje, często partnerkę/partnera, znajomych, wniknąłeś nowe miejsce itd. Praca zdalna zwiększy zapewne liczbę powrotów, ale nie zmieni tego diametralnie.

    •  

      pokaż komentarz

      W januszexie nie pracowalem juz dobrych 10 lat. Mowie tylko ze nawet za 10% mniej by sie ludzie zgodzili tak pracowac. O kosztach pracodawcy nawet tu nie bylo mowy

      @10minuteman: nie, nie zgodziliby się.

    •  

      pokaż komentarz

      Przed pandemia większość firm się zwyczajnie bała pracować full zdalnie/hybrydowo, ale teraz wiele ma rekordowe zyski właśnie ze względu na mocno obniżone koszty.
      @kofey:
      Gdzie jest info o zyskach?
      Większość tych rzeczy które wymieniłeś i tak muszą robić, bo jeżeli nawet 30% jest w biurze, to i tak muszą ogarniać prawie 100% wydatków. Przecież nie wyp%?%$?#ą krzeseł bo jest was mniej. Myślisz, że jak jest połowa osób, to klima działa na 50%? Że sprzątaczki mają mniej m2 do wyrobienia?
      To wszystko co pisałeś, to by raczej miało sens, gdyby oni realnie zmniejszali powierzchnie biurowe mając na uwadze, że nigdy nie wrócicie. Więc docelowo może tak będzie, ale z tego co obserwuję po znajomych, to realnie w sprawach kosztów to może biura oszczędzają z 5-10%, nawet jak 70% robi w domu.

    •  

      pokaż komentarz

      @text: piszę o swoim podwórku i swojej firmie. Oczywiście że nie zmniejszy się biura z dnia na dzień, bo umowy są zwykle na parę lat. Ale tak, koszt wody, prądu, kaw, herbat i klimatyzacji spadł, bo wiele pokoi stoi zwyczajnie puste przez 90% czasu. Sprzątaczka przychodzi 1 raz w tygodniu a nie codziennie. Tuż przed pandemia negocjowali nowe biuro, bo się nie mieściliśmy już powoli. Wykonawca zerwał rozmowy, bo nie zdążyliby wykończyć nowego biura z powodu wstrzymania dostaw materiałów rok temu. A nowych rozmow już nikt nie podjal, bo że zdalna ta powierzchnia i tak nie będzie potrzebna, spokojnie się zmieścimy tu gdzie jesteśmy, a nowe biuro miało być 2x większe. Lokalizacja ta sama 100m dalej w nowym biurowcu, więc koszt powierzchni niemal identyczny. Mamy druga siedzibę w innym mieście, umowa miała być przedłużana w przyszłym roku, ale nie bedzie. Powierzchnia będzie zmniejszona też x2, bo nie ma takich potrzeb. Przez ten czas nikogo nie zwolniono, kilku pracowników doszlo. Oczywiście że nie w każdej firmie te oszczędności się pojawią od razu. Ale u mnie efekt po roku jest rekordowy zysk firmy, 2x większy niż planowano i najwyższy w historii. Oczywiście że to nie tylko koszty biura, ale ma on bardzo istotny na to wpływ.

    •  

      pokaż komentarz

      @Falcon: Pitu pitu, znam calkiem sporo ludzi ktorzy cenia swoj czas ktorzy poswiecaja na dojazdy + mozliwosc mieszkania poza miastem w ktorym pracuja bardziej niz ten +- 1000 pln brutto miesiecznie.

      Ba calkiem sporo ludzi w korpo w ktorym pracuje chcialo by robic na 3/4 albo 4/5 etatu zeby wiecej czasu z dziecmi np spedzac albo na swoim hobby ( nie kazdy musi liczyc kazda zlotowka a czas dla siebie zawsze fajnie miec )

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: Pod warunkiem, że komuś życie w Zamościu pasuje. Wielu ludzi po prostu lubi duże miasta.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: jest to niewatpliwy plus. Polska B moglaby w ten sposob dostac zastrzy gotowki

    •  

      pokaż komentarz

      @Kathumax: ludzie u mnie pracują zdalnie od przeszło roku, ale większość nadal mieszka w Krakowie, nie słyszę też żeby ludzie nagle myśleli o powrotach do mniejszych miast/miasteczek/wsi czy wyprowadzki po za miast.

    •  

      pokaż komentarz

      Nawet jak juz firmy mysla ze beda stratne niech daja np 10% mniej za 100% pracy zdalnej

      @10minuteman: Co, chyba sobie żartujesz, a jeszcze widzę niektórzy plusują. 10% więcej, to jeszcze bym zrozumiała.

    •  

      pokaż komentarz

      @janeeyrie: No nie zartuje. Jak pracujesz 8 godzin w biurze to srednio pochlania to 10 godzin twojego czasu - w domu to 8 godzin. Wlasciwie to 7,5 bo przerwe masz w domu bylo nie bylo.

      Dalej - mozesz mieszkac dalej od miejsca pracy bo masz zapisane w umowie ze fizycznie swiadczysz prace z domu i nie musisz do tej roboty absolutnie nigdy jechac.

      Serio 10% wyplaty jest warte dla ciebie wiecej niz 2 godziny swojego zycia ?

      To bylo stwierdzenie ze by mogli tak zrobic - nie ze powinni czy ze tak zrobia. Mogli by i ludzie by sie zgodzili. No chyba ze ktos ma te 10% jako caly budzet ktorym moze dysponowac bo reszta to kredyt pod korek za mieszkanie w miescie :D

    •  

      pokaż komentarz

      @DonTom: specjalisci wybierają duze miasta ze względu na pracę. Firma wybiera duze naista bo tam sa uczeknie wyzsze, student zostsje w duzym miescie bo nie sluszal o praxy zdalnej i koło się
      zamyka. Zamość z ktrorego pochodze naprawde ma sporo do zauferowania jak na 40tys. miasto. Szpitale, galeria, kregle, scianka, dwa baseny, teraz budują filharmonie. Tersz jestem w rodzinnym domu. 6 spraw ogarnąlem w 2 godziny w tym szlital, w Warszawie jest to niewykonalne. Odebralem fotel od tapicera. Koszt calkwoity wymiany pianki, materialu to 500 zl.Popelnili maly blad, uprzejmie przeprosiki, na jutro ma byc zrobione. W Warszawie
      brną w zaparte bo jak ty nie wrocisz to i tak przyjdzie nastepny. Gdzie w Warszawie znajde takie ceny?Mowicie o teatrach przeciez nawet jak chodzisz raz w miesiacu to zawsze mozna podjechać do miasta wojewodzkiego na spektakl

      Godzina drogi do Lublina? Tyle to jade z Bemowa na Wawer. .

    •  

      pokaż komentarz

      No nie zartuje. Jak pracujesz 8 godzin w biurze to srednio pochlania to 10 godzin twojego czasu - w domu to 8 godzin.

      @rafal-heros: Aha, to jeśli ktoś mieszka 5 minut piechotą od biura, to też powinien dostawać 10% mniej pensji, w ramach kary? No chyba nie. To żaden argument.

      Pracodawca płaci za ilość i jakość wykonanej pracy, a nie za to gdzie mieszkasz albo jak długo dojeżdżasz do pracy. Jego to zasadniczo nie powinno obchodzić.

      Jedyny wyjątek od reguły jaki potrafię sobie wyobrazić, to że pracodawca zwraca za dojazdy do pracy. Są kraje, gdzie masz taki zwyczaj (dostajesz różnicę za bilet na autobus czy metro). Wtedy faktycznie możesz mieć minimalnie wyższe wynagrodzenie od osoby pracującej zdalnie, ale to są raczej grosze.

    •  

      pokaż komentarz

      Ktos pracuje w wwa, zarabia 5tys zl.
      Gosc wydaje 5tys w Zamosciu dajac naplyw kapitalu lokalnym uslugom, sklepom.


      @rafal-heros: warszawiakom sralniki eksplodują jak Pinatubo na Filipnach, gdy dowiedzą się że odprowadzasz podatek i wydajesz u nich zarobione pieniądze w swojej miejscowości

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: tylko, że dużo branż jak np. bankowość przez pracę zdalną ma ryzyko wycieków bo ludzie muszą korzystać z sieci zewnętrznych po VPN, co nie gwarantuje wcale wielkiego bezpieczeństwa, bo ci ludzie się na tym nie znają. Poza tym każdy może usiąść do takiego kompa jak zapomnisz się wylogować i narobić syfu. To jest praca dla ludzi odpowiedzialnych, nie dla kogoś na minimalnej co ma wyj$%$ne.

    •  

      pokaż komentarz

      @rafal-heros: pominąłeś tylko prosty fakt który w 2020 "wypłynął" w USA i dolinie krzemowej, nie przychodzisz do biura i robisz zdalnie z innego stanu? -20% stawki, -30% - bo takie stawki masz lokalnie i nie musimy ci płacić tyle ile na miejscu, tak samo będzie tutaj - praca w Wawie za 10k? to zdalnie z Olsztyna za 6k lub mniej

    •  

      pokaż komentarz

      @KierownikuPoratuj2zl: rynek pracy w usa jest jedbym z najgorszych
      Serio mamy rownać do Usa?

      Amerykanie jak tozmawiali na callu z odxzialem brytyjskim to nie mogli uwierzyc że mają tak xobre warunki pracy ze pracuja 8 godzin dziennie i nie muszą zostawać w robocie, że szef sam wygania z biura po 17.00

  •  

    pokaż komentarz

    Myślę że jednak lepiej w biurze porobisz 8h i koniec a jak w domu to czasami pracodawca Cię wykorzystuje i robisz więcej niż 8h i jeszcze płacisz za prąd w domu itp

    •  

      pokaż komentarz

      @RoyalWolf: albo walisz w uja i pracujesz połowę tego co powinieneś. A nie, czekaj. Zapomniałem że. Zyjeny w kraju złych pracodawców i doskonałych pracowników

    •  

      pokaż komentarz

      @Japanski: albo walisz w c!@#! w biurze i pracujesz tez polowe czasu( ͡° ͜ʖ ͡°) i nikt nie widzi roznicy

    •  

      pokaż komentarz

      @kodyak: Ty widzisz, bo 4 godziny pozorujesz pracę, zamiast zrobić coś ciekawego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Nemayu: robisz cos co nie nalezy do twoich obowiazkow ze tak powiem elastycznie( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      albo walisz w uja i pracujesz połowę tego co powinieneś. A nie, czekaj. Zapomniałem że. Zyjeny w kraju złych pracodawców i doskonałych pracowników

      @Japanski: pomijam fakt doskonałych pracowników i złych pracodawców, ale zastanawiam sie, jak da się pracować połowę tego co się powinno?

      Załóżmy że pracuję zdalnie. Mam swoją działkę roboty do ogarnięcia - zadanie X. To czy w takim razie, po zakonczeniu tego zadania X powinienem lecieć do pracodawcy i powiedziec - Ej szczepan, zrobiłem to, zajęło mi mniej czasu, dajcie mi prosze więcej pracy! :D

      Gdzie Ty żyjesz?

      Kierowałem się kiedyś takimi ideałami. Dostawałem więcej roboty, więcej, więcej, aż dostałem nerwicy i wylądowałem na L4 bo nie mogłem rano wstawać do pracy, tak byłęm doj?%%ny do ziemi obowiązkami.

      Po powrocie z L4 dowiedziałem sie, ze nie otrzymam premii za moje starania, bo "zawiodłem".

      Wtedy nauczyłem się - pracodawca tworzy etat, przewiduje 8h i przydziela na niego zadania. Jeżeli Ty te zadania wykonujesz w 4, to zamknij pysk i siedź cicho. To nie jest American Dream ze szef na apelu cotygodniowym Cie wyróżni, poklepie po plecach a za dwa lata ciężkich starań wyjedziesz mercedesem z salonu. Tutaj za bycie jeleniem będizesz j?%%ć podwójnie, za tych którzy nie są na tyle głupi, by się wychylać z pomysłami "dajcie więcej pracy, bo mi się nudzi". A za to podwójne j?%%nie dostaniesz dyplom wydrukowany na czarno-białym tonerze z "gratulacjami".

      Skoro pracodawca przewidział 8h na moją pracę, ja ją robie i on jest zadowolony - nie powinno to być przedmiotem sporu, czy zrobiłęm ją w 2 czy w 8. Ważne ze robie i nie przekraczam czasu, on osiaga zamierzone i wyliczone zyski (które kalkuluje na 8h pracy x moja płaca + swój zysk).

    •  

      pokaż komentarz

      @RoyalWolf: kek.
      Odkad pracujemy na zdalnej w moim teamie robimy 2-3 x wiecej roboty niz z biura. W biurze zawsze ktos zawracal dupe, a to kawka, a to kupa, a to ktos przylazl pie*#&$ic glupoty, bo sie nudzil.
      Odpada czas na stanie w korku na dojazd/powrot. Oszczedzam paliwo i jakies 1-1.5h kazdego dnia. Prad? I ile tego pradu zuzyjesz wiecej?

    •  

      pokaż komentarz

      @Zielone_Jabuszko_Rosnie_Sobie: Tylko że wielu pracodawców " tworzy etat" a roboty jest więcej niż na 8 godzin. I wtedy wielu pracowników robi dłużej, bo pracy mają tyle, że tam powinny być 2 a nawet 3 etaty. Wtedy poszedłbyś do pracodawcy czy też siedzisz cicho?

    •  

      pokaż komentarz

      @Zielone_Jabuszko_Rosnie_Sobie: Ja tłumaczę to sobie tak że szef płaci mi za bycie w gotowości do pracy przez 8h oraz za wykonywanie przydzielonych zadań w tym czasue.

      Nie zawsze oba cele się ze sobą pokrywają i to jest ok dla obu stron. Jeśli nie wyrabiam się z zadaniami lub robię je za szybko to to już jest problem kogoś kto zaplanował mi pracę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ilirian: Ale moze szef płaci tobie również za to, że jak zrobisz zadania na dziś w 4 godziny, to sam z siebie znajdziesz sobie robotę do tych 8? I za taką pomysłowość też ci płaci część twojej pensji? Oczywiście zależy to od rodzaju pracy.
      Ja przykładowo jestem key accountem. Obecnie pracy typowo z zamówieniami jest mniej. Więc zamiast siedzieć i patrzeć w sufit, dzwonię po klientach, pytam, czemu nie zamawiają i jak im mogę pomóc.
      Chodzi mi o to, że często HRy, przełożeni i szef nie radzą sobie z podziałem pracy. Czasem jest jej za dużo, czasem za mało. Ale można.wykazac dobrą wolę i im w tym pomóc. Działając w ten sposób dla dobra firmy, w której pracujesz, działasz przecież również na swoją korzyść, c'nie?

    •  

      pokaż komentarz

      @Spacerowicz: Gdy mam więcej czasu to staram się dowieźć to samo zadanie w lepszej jakości. Mam więcej czasu by zastanowić się nad różnymi przypadkami, nad tym jak ktoś to będzie używał, popytać klienta co sądzi o moich pomysłach i na koniec samemu to potestować. Na szczęście pracuje dla zagranicznego klienta i ceni sobie jakość.

      Zdarzały mi się jedno a nawet dwu tygodniowe przestoje i zawsze klient reagował na tak samo "To może masz pomysł co byś chciał poprawić w projekcie by działał lepiej a nam się wygodniej pracowało".

      Teraz mam na tyle luźno z zadaniami że siedzę sobie na wykopie ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      wtedy po 8h idę do domu...

      @T__J: a wtedy szef mówi, hola hola, dzisiaj zostajemy w nadgodzinach i co robisz?

    •  

      pokaż komentarz

      @LordAxe82: odpowiadam że mam inne plany na wieczór (✌ ゚ ∀ ゚)☞
      I nie jest to coś zmyślonego. Zdażały się takie sytuacje. Czasami się zostało dłużej, a czasami zbierało zabawki i szło się do domu.
      W żadnym wypadku nie miałem z tego powodu konsekwencji. Nikt mnie z roboty nie wyrzucił.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zielone_Jabuszko_Rosnie_Sobie: wydaje mi sie ze tez duzo zalezy od jakosci tej pracy. Moze na home office ludzie robia czesto na odp!!$%?@ byle szybko skonczyc i miec wiecej wolnego czasu. U mnie w firmie tez na poczatku byly kwasy, czesc dyrektorow byla zadowolna z efektow pracy na HO, a jeden niebardzo. Oczywiscie skutkowalo to tym ze wszyscy na jakis czas musza chodzic do roboty. Uwazam to jednak z przyzwoite rozwiazanie 50% czasu w biurze 50% czasu w domu. Zawsze jest czas zeby obgadac wszystko w cztery oczy i jest czas zeby odpoczac troche od tych ludzi. Po calorocznym HO ciezko by mi bylo wrocic na stale do biura na pelen etat, a jestem pewien ze wiekszosc firm jednak nie pusci ludzi na 100% pracy zdalnej i predzej czy pozniej bedzie powrot do rzeczywistosci. Dla niektorych moze to byc ciezkie przezycie.

    •  

      pokaż komentarz

      @theacid: No właśnie wszyscy martwią się o prąd. U mnie różnica jest prawie niezauważalna, ponieważ pracując w biurze codziennie prasowałem koszulę, a żelazko swoje pożera, a teraz nie muszę prasować, a laptop , czy dodatkowy monitor nie zużywa tak dużo prądu. r/r wyszło 8kWh więcej, to chyba nie dużo.

    •  

      pokaż komentarz

      @sodoom
      Prąd na kompa, prąd na oświetlenie, ogrzewanie w okresie zimowym, woda, kawa/herbata.
      Mimo wszystko w ciągu roku uzbiera się tego trochę.

    •  

      pokaż komentarz

      o czy w takim razie, po zakonczeniu tego zadania X powinienem lecieć do pracodawcy i powiedziec - Ej szczepan, zrobiłem to, zajęło mi mniej czasu, dajcie mi prosze więcej pracy

      @Zielone_Jabuszko_Rosnie_Sobie: Masz nieogarniętego kierownika. Lepsza jest lista zadań. Skończysz jedno, bierzesz kolejne, bez czekania aż ktoś znajdzie czas by przydzielić ci nowe.

    •  

      pokaż komentarz

      Załóżmy że pracuję zdalnie. Mam swoją działkę roboty do ogarnięcia - zadanie X. To czy w takim razie, po zakonczeniu tego zadania X powinienem lecieć do pracodawcy i powiedziec - Ej szczepan, zrobiłem to, zajęło mi mniej czasu, dajcie mi prosze więcej pracy! :D

      Gdzie Ty żyjesz?

      @Zielone_Jabuszko_Rosnie_Sobie: Tylko to sie konczy potem tak ze masz placone za 8 godzin, robisz 4 i masz wolne. NAgle szef chce dolozyc roboty i pracowalbys 6 godzin to k#!$a wielkie larum OLABOGA TYLE PRACY NIE WYROBIE SIE. DEJ PODWYZKE.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja tłumaczę to sobie tak że szef płaci mi za bycie w gotowości do pracy przez 8h oraz za wykonywanie przydzielonych zadań w tym czasue. Nie zawsze oba cele się ze sobą pokrywają i to jest ok dla obu stron. Jeśli nie wyrabiam się z zadaniami lub robię je za szybko to to już jest problem kogoś kto zaplanował mi pracę.

      @Ilirian: I w efekcie uzyskujesz mniejszą niż 100-procentową wydajność, co wpływa na warunki zatrudnienia, jakie dany pracodawca może zaoferować. Oczywiście - można mieć poważne wątpliwości, czy pracodawca który umie w pełni wykorzystać dostępności pracownika, będzie uwzględniał to w oferowanym wynagrodzeniu, ale jest pewne, że pracodawca który nie umie w pełni wykorzystać dostępności pracownika, ma do dyspozycji mniejszy budżet, który tak czy inaczej jest finalnym ograniczeniem płac.

  •  

    pokaż komentarz

    Żaden managerek czy biurwa z haeru nie przekona mnie, że jako analityk danych webowych muszę pracować z biura. W Gdyni. Sprawdzając dane dla Madrytu.

  •  

    pokaż komentarz

    jeżeli po tym całym covidowym cyrku ludzie wrócą znowu do jeżdżenia w tę i z powrotem do biur, mimo że swoją pracę równie dobrze mogą wykonać z dowolnego miejsca, nie produkując bezsesnownego ruchu w miastach, to tracę resztki respektu dla tego gatunku

    •  

      pokaż komentarz

      @the_good_guy: ja tam nie widzę najmniejszego problemu, wystarczy że menedżerowie będą ich nadzorować przez kamerki co robią.

    •  

      pokaż komentarz

      @AsymmetricGentleman: to jest totalnie zbędne. Jeżeli praca jest wykonywana, nie ma zaległości i problemów, a zadania które miały byc wykonane są wykonane odpowiednio to jaka kolwiek kontrola nie ma najmniejszego znaczenia.

      Jeżeli natomiast praca nie jest wykonywana, zadania leżą, a dodatkowo pojawia się dużo błędów to zwolnić takiego pracownika bo kontrola nic nie zmieni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hmrogrz: nie sądzę, że chodzi o wykonywanie pracy tylko działanie zespołu. Bo jeśli by praca ogólnie dobrze szła to wszyscy siedzieli na zdalnym.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hmrogrz: Zwalniałeś kiedyś pracownika zatrudnionego umowę o pracę? O ile zrobić jest to dość łatwo to jest spore ryzyko, że takowy pracownik pójdzie do sądu pracy. I na rozprawie się dowiesz:
      - że sam nakazałeś pracownikom pracę zdalną nie pytając czy pracownicy mają warunki do pracy
      - że w czasie epidemii obciążałeś pracowników pracą niemożliwą do wykonania w ciągu 8 godzin dorzucając do niej liczne spotkania (no bo wszakże jak pracować bez groomingu czy planningu)
      - że zignorowałeś kompletnie fakt, że pracownik ma w domu uczące się dzieci i musi się nimi zajmować
      - że jako kapitalistyczny wyzyskiwacz usiłujesz zwolnić człowieka dobitego przez pandemię i dodatkowe obowiązki z niej wynikające. A masz przecież duże szczęście bo twój biznes w pandemii może działać.
      Jest spora szansa, że taka argumentacja spowoduje, że będziesz musiał przywrócić pracownika do pracy i wypłacić mu wynagrodzenie za wszystkie miesiące w których nie pracował.
      Obecna sytuacja jest bardzo nie na rękę pracodawcom. Stracili kontrolę nad pracownikami a co za tym idzie możliwość ich rozliczania. Jak pracownik siedzi w biurze i nie robi roboty to sprawa jest oczywista. Jak siedzi w domu (do którego pracodawca go oddelegował) to już taka oczywista nie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @elmerski-fudski: a czym się różni nie wywiązywanie się z obowiązków w pracy a w domu?
      Pierwsze dwa punkty to prawda. Ostatni punkt też, bo faktem jest pracodawcy którzy mogli wysłać pracowników na zdalną pracę, mają z tego jedynie większe korzyści i czysty zysk.

    •  

      pokaż komentarz

      @elmerski-fudski: a sąd dowie się że:
      - Obowiązki pracownika nie są wykonywanie
      - Twoja firma płaci kary bo usługa dla klientów nie jest świadczona bo Twój pracownik nawala
      - Twój pracownik nie pojawia się na spotkaniach
      - Nie ma kontaktu z Twoim pracownikiem w godzinach pracy
      - Błędy robione przez Twojego pracownika skutkują utrata pieniędzy przez firmę
      - Pracownik narzeka przed sądem na zły stan psychiczny przez pandemię ale nigdy nie wziął z tego powodu L4 i nie był u lekarza
      - Prawdopodobnie Twój pracownik nie był dobrym pracownikiem nawet pracując z biura bo albo pracę ma się w dupie wszędzie albo nigdzie.

    •  

      pokaż komentarz

      a czym się różni nie wywiązywanie się z obowiązków w pracy a w domu?

      @UlfNitjsefni: W obecnej sytuacji różnica jest zasadnicza. Praca może np. wymagać szybkiego łącza internetowego a wiosce w której mieszkasz masz tylko biedne LTE obciążone w tym czasie przez sąsiadów którzy też muszą pracować zdalnie. A może po prostu masz na głowie dzieci którymi musisz się zająć bo mają szkołę zdalną. Pracownik zatrudniając się na pełnione stanowisko nie obiecywał przecież, że będzie miał łącze światłowodowe, w pełni wyposażone biuro w domu i spokój umożliwiający pracę w domu. To wszystko co się teraz dzieje odbywa się zwyczajnie na gębę. Stąd też pracodawca nie może mieć wielkich wymagań w tej kwestii.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hmrogrz: Musisz pamiętać, że prawo pracy istnieje właśnie po to aby chronić pracownika. Jest tu bardzo prosta zależność - płacisz wysokie podatki i jesteś chroniony albo idziesz w B2B i martwisz się sam o siebie. Jeśli pracodawca jest w stanie udowodnić, że pracownik nie domagał jeszcze przed pandemią to sprawa jest prostsza. Ale na to muszą być papiery a nie żadne "prawdopodobnie". W przeciwnym razie pracownik będzie w stanie udowodnić, że warunki pracy uległy zdecydowanej zmianie w stosunku do tych na które się zatrudniał. Straty finansowe firmy nikogo nie obchodzą. To rolą właściciela firmy jest aby nad tym panować. Gdyby pracownik chciał to robić to by sam założył firmę.
      Przykro mi to wszystko pisać bo zasadniczo się z Tobą zgadzam. Mam jednak doświadczenia w tej kwestii i wiem, że zwolnienie pracownika to dość przykry proces zbierania papierów i podkładek. Właśnie po to aby potem przed sądem pracy nie było wątpliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      @elmerski-fudski: internet ok. Wtedy pracodawca powinien zapewnić łącze tak jak telefon. Jakieś LTE albo internet na kartę.
      Ale co ma szkoła zdalna do tego? Jak pracownik nie wyrabia się przez to to niech przejdzie na mniejszy etat. Tu nic prawo pracy nie pomoże.

    •  

      pokaż komentarz

      @UlfNitjsefni: Pomoże pomoże. W kwestii Internetu pracodawca nie jest w stanie zbyt dużo zrobić. LTE działało do czasów pandemii. Teraz zbyt dużo ludzi pracuje zdalnie aby było to jakiekolwiek rozwiązanie. A co do drugiej kwestii. Co to znaczy na mniejszy etat? Jak masz dwójkę dzieci i jedno uczy się od 8-12 a drugie od 12-16 to co masz zrobić? Pracodawca który postanowi zwolnić pracownika z takiego powodu stawia się sam w słabym świetle. Wiele firm nie może teraz działać w ogóle a ten może i jeszcze wydziwia. Druga sprawa jest taka, że zmiana rozmiaru etatu na mniejszy nie wchodziła w grę nawet przed pandemią. Zasadniczo to taki typowy programista 15k mógłby spokojnie pracować na pół etatu bo i tak spokojnie wyżyje. Dlaczego ludzie tego nie robią? Po prostu pracodawcy nie chcą iść na ten układ. Sądzisz, że teraz pójdą? Przecież niektóre firmy z pandemii uczyniły sobie żyłę złota. Zyski im skoczyły kilkukrotnie. I nagle pracownik który to wszystko trzyma w garści przejdzie sobie na pół etatu. Fajnie ale nie chcę mi się w to wierzyć.

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna