Polska nauka w pigułce - O 7 rano były już rozwiązania matury z matematyki.

Polska nauka w pigułce - O 7 rano były już rozwiązania matury z matematyki.

7:30 twitter, 8 na wypoku xD. To chyba czas wprowadzić egzaminy na studia.

  •  

    pokaż komentarz

    Zdana matura i tak nikomu nie pomoże w niebyciu idiotą

  •  

    pokaż komentarz

    dobre studia i tak zweryfikują i odsieją takich studentów, którzy sami nie potrafią napisać matmy podstawowej, ale jak ma być w tym kraju dobrze jeśli dzieją się takie rzeczy na egzaminie dojrzałości?

    •  
      t.......e

      -279

      pokaż komentarz

      @Exenex: wyobraź sobie, że w większości krajów w ogóle nie ma egzaminu który blokuje obywatelowi edukację.

    •  

      pokaż komentarz

      @to_niezle: blokuje edukację? jeśli ktoś nie jest w stanie napisać egzaminu ze swojej dotychczasowej edukacji, to jak ma ją kontynuować nie znając kompletnie podstaw?

    •  

      pokaż komentarz

      blokuje edukację? jeśli ktoś nie jest w stanie napisać egzaminu ze swojej dotychczasowej edukacji, to jak ma ją kontynuować nie znając kompletnie podstaw?

      @Exenex: Farbujesz włosy na różowo i sprawa idzie dalej ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Exenex: Oj wątpię serio przecież przez studia da się prześlizgnąć i sam widziałem takich i sobie zdają a elekcje tylko w tym im pomagają

    •  

      pokaż komentarz

      @ApoIIyon: u mnie z ponad 200 studentów na 1 roku zostało max 50 pod koniec 5 roku, więc zależy od kierunku i zapewne też częściowo od szczęścia danego studenta do prowadzących

    •  

      pokaż komentarz

      @Exenex: Zgadzam się że to zależy od wykładowców i zgaduje że na jakimś lekarskim weryfikacja szybka będzie ale też tam nie pchają się kretyni. U mnie było ze 120 na około 60 po pierwszym kolosie xD

    •  

      pokaż komentarz

      dobre studia i tak zweryfikują i odsieją takich studentów

      @Exenex: Niestety na te dobre studia zawsze jest limit kandydatów, więc ci którzy oszukiwali na maturze zajmą miejsca tym którzy dobrze napisali ale z niewielkim błędem. Co z tego, że odpadną po pierwszym semestrze skoro wartościowi ludzie się nie dostaną :-/

      Już teraz jest patologia na dobrych kierunkach technicznych, gdzie trzeba mieć 90-95%+ z rozszerzonej matmy bo tylu jest chętnych a matura zbyt prosta... Te 5-10% można stracić na maturze za głupotę. Brakuje poważnych zadań z których można by się wykazać.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Jak jeszcze ja zdawałam na studia, to były inne zasady finansowania uczelni. Uczelnia dostawała pieniądze na każdego studenta, więc limit studentów był zwiększony. Teraz faktycznie to uległo zmianie, więc limity są dużo mniejsze. Rzeczywiście może to być problemem, gdy oszuści zajmą miejsca wartościowych studentów. Ciekawi mnie jak rozwinie się ta sprawa z przeciekami

    •  

      pokaż komentarz

      @Exenex: U mnie tak samo, ale nie każdy idzie na politechnikę czy medycynę. Niektórzy chcą mieć licencjat żeby móc pokazać matce dyplom, także nie wkładałbym wszystkich do jednego worka ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  
      t.......e

      -14

      pokaż komentarz

      @Exenex: to czy ktoś jest w stanie studiować powinny oceniać uczelnie, a nie jakiś śmieszny egzamin ze zbędnej wiedzy. Po co polonistom liczenie równań, a inżynierom pisanie rozprawek?

    •  

      pokaż komentarz

      @Exenex można być doskonały w innych dziedzinach nie znając na przykład dobrze matematyki więc nie p?@$$%# głupot. Debilizm którego uczymy się w szkole nie ma nic wspólnego z realnym życiem zawodowym.

    •  

      pokaż komentarz

      dobre studia i tak zweryfikują i odsieją takich studentów, którzy sami nie potrafią napisać matmy podstawowej

      @Exenex: przecież takie osoby nie idą na Matematykę Stosowaną tylko na jakieś europeistyki. Jakim cudem mieliby zostać tam odsiani za nieznajomość pitagorasa czy pierwiastkowania? ;d

    •  

      pokaż komentarz

      na jakimś lekarskim weryfikacja szybka będzie

      @ApoIIyon: na historii po pierwszym roku wyleciało 60 osób z 174 a studia ukończyło ok 30

    •  

      pokaż komentarz

      @Exenex: tylko gorzej jak taki smiec zajmie miejsce kogos kto gorzej napisal ale mial ambicje i nie oszukiwal

    •  

      pokaż komentarz

      Debilizm którego uczymy się w szkole nie ma nic wspólnego z realnym życiem zawodowym.

      @bebennizarlak: szkoła i studia służą do poszerzania wiedzy, a nie do nauki zawodu - od tego były zawodówki

    •  

      pokaż komentarz

      dobre studia i tak zweryfikują i odsieją takich studentów

      @Exenex: Które to są niby te dobre studia?
      Tam gdzie jest Analiza Matematyczna? Czy fizyka?

    •  

      pokaż komentarz

      Po co polonistom liczenie równań, a inżynierom pisanie rozprawek?

      @to_niezle: Polonista też czasami musi coś policzyć a inżynier napisać. Obowiązkowe są podstawowe matury z matmy i polskiego, to naprawdę wystarczy nie być idiotą i mieć chociaż przybliżone pojęcie co się działo w szkole żeby zdać.

    •  

      pokaż komentarz

      że w większości krajów w ogóle nie ma egzaminu który blokuje obywatelowi edukację.

      @to_niezle: No proszę, więc to jednak egzamin blokuje obywatelowi edukację! A ja do tej pory myślałem, że problemem są deficyty intelektualne. Jak widać, wykop nie tylko bawi, ale i uczy!

    •  

      pokaż komentarz

      @Exenex: zawsze kisnę z nazywania matury egzaminem dojrzałości. Widać to właśnie jacy dojrzali są ludzie skoro nie potrafią zdać bez pomocy innych czy gotowych rozwiązań. Poza tym to czy ktoś ma maturę czy nie nie znaczy czy jest "dojrzały". To tylko kolejny egzamin, trochę większy niż wcześniejsze. Jak ktoś jest tłukiem to posiłkuje się gotowymi rozwiązaniami, bo sam jest za głupi żeby to rozwiązać. Sam mam maturę, ale nie uważam że to jest jakaś super moc, czy jakaś przepustka do życia itd. Zwykły papier, który mi się nie przydał. Sam zdawałem bez uczenia się, na pełnym luzie, pierwszy wychodziłem z egzaminów, a i tak wyniki były ok.

    •  

      pokaż komentarz

      Które to są niby te dobre studia?

      @Gavilar: wszystkie, na których wymagany jest odpowiedni poziom, aby zdawać

    •  

      pokaż komentarz

      @Exenex: Przecież wszędzie wymagają 51% żeby zdać. 3.0 i nara

    •  

      pokaż komentarz

      @Gavilar: są różne sposoby, żeby zaliczyć studentom, 11 poprawek, douczki, te same gotowce, które pojawiają się od 10 lat, przepis oceny za listy lub wręcz 4.0 za same obecności

    •  

      pokaż komentarz

      Sam mam maturę, ale nie uważam że to jest jakaś super moc, czy jakaś przepustka do życia itd. Zwykły papier

      @Pio23: jasne, że to zwykły papier, więc tym bardziej bawi mnie nazywaniem tego ,,blokowaniem dalszej edukacji", bo nie trzeba być geniuszem, by zdać maturę

    •  
      t.......e

      0

      pokaż komentarz

      @desf: @desf: polska edukacja taka wybitna XD, to tylko te ociemniałe, najbogatsze kraje zrezygnowały dawno z tego wspaniałego systemu uczącego wszystkiego i niczego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Exenex: Problem jest taki że w Polsce ze świecą szukać dobrych studiów. Już nie wspominając że matura w żaden sposób nie weryfikuje czy komuś będzie dobrze/źle szło na studiach. Egzaminy wstępne są potrzebne od juz kilkunastu lat.

    •  
      P..........7

      0

      pokaż komentarz

      @Exenex: > szkoła i studia służą do poszerzania wiedzy, a nie do nauki zawodu - od tego były zawodówki
      Ofc bezużytecznej wiedzy. 90% całej wiedzy jakiej nauczyliśmy się od szkoły średniej czy nawet gimnazjum pójdzie w niepamięć. Tak naprawdę edukacja ogólna powinna się skończyć już po gimnazjum czy tam podstawówce. Wskaż mi osobę której przyda się wyliczanie funkcji kwadratowej czy znajomość planimetrii. % osób które idą po liceum na studia matematyczne to margines, a mimo to wszyscy muszą przez to przejść i nauczyć się tego bezwartościowego gówna które potem i tak zapomną. Jeszcze bardziej mnie bawi nazywanie matury egzaminem dojrzałości. Nie rozumiem jak można osądzać po kimś dojrzałość na podstawie tego czy wykuł coś na blachę. Jeżeli świstek papieru i funkcje czy inne logarytmy mają decydować o mojej dojrzałości to życzę powodzenia. Nasz system edukacji to tragedia. Jeżeli ktoś po liceum chce iść na medycynę czy prawo to na co mu matematyka? Przykre jest to, że osoba ambitna i nastawiona na inny kierunek musi przebijać się przez to gówno marnując dziesiątki jak nie setki godzin swojego życia na naukę tylko po to, żeby zadać egzamin i o nim zapomnieć.

    •  
      H...................a

      0

      pokaż komentarz

      max 50 pod koniec 5 roku

      @Exenex: U mnie 13 już na inżynierze ( ͡° ͜ʖ ͡°) Największym pogromem była chemia 80% na 3. Mnie się podobało, na każdym przedmiocie powinno tak być przez całe studia. A 5 za 100%.

    •  

      pokaż komentarz

      @Przegryw2137: Co rozumiesz przez bezużyteczną wiedzę? Wiedza ogólna jest bardzo istotna i nie należy z niej rezygnować. Zgadzam się, że należałoby podstawę programową napisać od nowa i w pewien sposób ją uogólnić, bo w obecnej formie jest dużo nieprzydatnych rzeczy. Ale ogólny zamysł jest dobry. Wyliczanie funkcji kwadratowej może okazać się niepotrzebne, ale równie dobrze może się przydać i ktoś będzie to znać dzięki wiedzy ogólnej

    •  

      pokaż komentarz

      @Hetrodomitrazocholina: u mnie największym pogromem była chyba matma na 3 semestrze, przy pierwszym podejściu zdało może 10% studentów (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: czy możesz doprecyzować pojęcie "wartościowy człowiek"?

    •  
      P..........7

      +1

      pokaż komentarz

      @Exenex: Bezużyteczna wiedza czyli taka, która nie daje nam absolutnie żadnych benefitów w realnym, codziennym życiu. Nie ukrywajmy prawdy że poza najprostszymi działaniami z matematyki takimi jak dodawanie, odejmowanie, mnożenie itp. nikt nie wykorzystuje bardziej wyszukanej wiedzy chyba że jego zawód jest ściśle powiązany z tą dziedziną ale to margines. Przykładowo dobrze jest znać chociaż podstawowe związki chemiczne i ich właściwości bo to już może się przydać w codziennym życiu choćby nawet w jedzeniu. Nawet poznanie podstaw genetyki jest przydatne ale tak jak napisałem to jest nikłość. 80-90% wiedzy ze szkoły średniej tym bardziej z przedmiotów ścisłych jest absolutnie zbędna i prowadzi tylko do zmarnowania naszego czasu i potencjału.

    •  

      pokaż komentarz

      @Przegryw2137: Ja bym powiedziała, że szkoła ma za zadanie nauczyć człowieka uczyć się - to jest główny cel. Ma też dać takie ogólne podstawy, że uczeń będzie mógł ukierunkować swoją edukację dokładnie tak jak będzie chciał. Dodatkowo ma mu ten cel ułatwić i też w pewien sposób zagwarantować. W liceum już od 2 klasy były (nie wiem czy aktualnie również tak jest) rozszerzenia, a inne przedmioty były traktowane bardziej marginalne. To pierwszy etap ogólnej edukacji, w której decydujesz co Ci się przyda, a co nie. W końcu nazwa ,,liceum ogólnokształcące" nie wzięła się znikąd

    •  

      pokaż komentarz

      bo nie trzeba być geniuszem, by zdać maturę

      @Exenex: no właśnie, ale jak widać po tych wyciekach danych z matur ludzie są zwyczajnie tępi skoro potrzebują znać rozwiązania czy ściągać na maturze. Chociaż też nie ukrywam, na sprawdzianach w szkole zdarzało się ściągać, ale maturę zdałem bez problemu, bez ściąg itd. Trzeba podejść na luzie, mieć podstawy w głowie, zwyczajnie myśleć i jakoś pójdzie.

    •  

      pokaż komentarz

      którzy sami nie potrafią napisać matmy podstawowej

      @Exenex:

      A czy matma podstawowa umożliwia zbawienie duszy i życie wieczne w niebie?
      Co innego demonologia i angelologia - te przedmioty przynajmniej się do czegoś przydadzą.
      Inzinjerów nam tu nie poczeba.

    •  

      pokaż komentarz

      Trzeba podejść na luzie, mieć podstawy w głowie, zwyczajnie myśleć i jakoś pójdzie.

      @Pio23: Dokładnie, 30% z matmy, która co roku wygląda praktycznie tak samo, a zmieniają się jedynie liczby, to nie jest żadne wyzwanie. Trochę się pouczyć i można zdać na luzie, a nie płakać w internecie, że delta nie jest do niczego potrzebna

    •  
      P..........7

      0

      pokaż komentarz

      @Pio23: Raczej przebiegli niż tępi. Jeżeli ktoś wie czego chce i przykładowo chce iść na studia z kierunku kompletnie niezwiązanego z matematyką to dlaczego ma marnować swój cenny czas na jej uczenie się? W tym wypadku to 200iq bo uzyskujesz papier z minimum nakładu i wysiłku, który jest przepustką do dalszej edukacji a czas który normalnie poświęciłbyś na naukę do matury poświęcisz na naukę rzeczy które cie interesują.

    •  
      P..........7

      0

      pokaż komentarz

      @Exenex: Nazwa znikąd się nie wzięła ale poziom wiedzy ogólnej kończy się tam chyba już na 1 klasie. Dalej to już tylko jakieś absurdy i archaiczne pierdoły niepotrzebne w życiu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Przegryw2137: Chyba trochę inaczej zapamiętałam swoją edukację. Nikt nie każe uczyć Ci się wszystkiego - jeśli uznasz, że historia albo jakiś tam inny przedmiot nie jest aż tak potrzebny, to część sprawdzianów przecież można odpuścić i dostać 1. Można też ściągać. Ale podstawy na maturze wypadałoby znać i płakanie o deltę jest trochę słabe. Zwłaszcza, że to zadanie jest bardzo schematyczne i nie trzeba wcale myśleć. A ponadto pojawia się na każdej podstawowej maturze i to pewniak na łatwe zdobycie punktów

    •  

      pokaż komentarz

      @Przegryw2137: W sumie też masz rację, są tacy ludzie, ale nie ma ich aż tak wielu. Na przykładzie swojej byłej klasy wiem że 90% była zwyczajnie tępa. I nie wywyższam się, zwyczajnie to się widzi że ktoś sobie cały czas nie radzi z czymś co jest łatwe, a później idzie z fuksem zdaną maturą na studia, po których i tak nie będzie pracował w danym zawodzie bo zwyczajnie się do tego nie nadaje. Ściąga na studiach, nie radzi sobie. Taki ktoś nie jest przebiegły według mnie.

    •  

      pokaż komentarz

      wyobraź sobie, że w większości krajów w ogóle nie ma egzaminu który blokuje obywatelowi edukację.

      @to_niezle: No tak w innych krajach edukacja blokowana jest zasobnością portfela starych :D

      pokaż spoiler Nie twierdzę, że to jakoś bardzo złe ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Exenex: Trochę Cię rozczaruję, bo ściąganie na studiach jest dużo łatwiejsze i powszechniejsze niż na maturze (w zależności od tego jak prowadzący podchodzi do kontroli na egzaminie). W dodatku w dobie nowoczesnych technologii sposobów jest coraz wincyj

    •  

      pokaż komentarz

      @darmat91: zależy od prowadzącego i zakresu egzaminu, z doświadczenia wiem, że jeśli nikt na auli nie umie na egzamin/kolokwium i wszyscy posiadają dostęp do internetu lub ściąg papierowych, bo prowadzący nie pilnuje, to i tak cały rok może nie zdać, żadne telefony nie pomogą

    •  

      pokaż komentarz

      @Exenex: No wiadomo ale generalnie chodzi mi o to, że studia są duuużo bardziej patologiczne niż matura pod tym względem i naprawdę można dostać dyplom inżyniera ściągając na wielu kluczowych egzaminach, a taki papier to już nie jest byle co, tylko przepustka do lepszego życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @darmat91: Ciężko się z tym nie zgodzić, ale na studiach są osoby, które już się na nie dostały. Jeśli udało im się dotrwać do obrony i obronić się, to można przyjąć, że cokolwiek potrafią. Natomiast maturzysta, który tylko ściągał, a później zajmie miejsce na studiach komuś kto napisał niewiele gorzej, ale o własnych siłach, jest porównywalnym lub trochę większym problemem

    •  

      pokaż komentarz

      @Przegryw2137: taki obraz twój ¯\_(ツ)_/¯

      źródło: wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Exenex: Dobre studia xD. Na pg znam inżynierów z ktorymi studiowałem, że dla mnie fascynacją było, że zdali test gimnazjalny. Przykład: na zaliczeniu z Automatyki i Robotyki ćwiczenia, 4sem i babka pyta prowadzącego (zrobiło się już luźno, końcówka kolosa, łaził i podpowiadał) ile to jest pierwiastek z 1 (trzeba było policzyć stabilność układu jakimś tam sposobem, nikt nie wie do czego to, po co to, no ale wykuć trzeba, proste wzory matematyczne podstaw i rób), ten zażenowany spojrzał na mnie i jej mówię jeden xD. Ona się chciała wykręcić "a bo nie wiedziałam co większe, pierwiastek z 1 czy z 3/2 (wtf!). Takich przykładów są setki. Kiedy profesor stałej daty, co jeszcze coś wymagał trzymał za dużo ludzi na roku, to co kilka lat zmieniali na jakiegoś luzaka z innego wydziału co dawał ściągać i puszczał wszystkich. Szkoda strzępić ryja.

    •  

      pokaż komentarz

      @darmat91: Do lepszego XD. Jeszcze ze 4 lata temu jak szukałem to 3k z pocałowaniem ręki, nawet mniej. Studia dziś gówno znaczą.

    •  

      pokaż komentarz

      @wierzbolas: szczęśliwie u mnie nie było aż tak skrajnych przypadków, a automatyka była jednym z cięższych przedmiotów do zdania

    •  

      pokaż komentarz

      @Exenex: na moim kierunku odpadło 70% ( ͡° ͜ʖ ͡°)
      po drugie jak ktoś jest odpowiednio zmotywowany i nawet zaliczy powtarzanie roku to nikt nigdy nie robił problemu z reaktywacją ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @bisu: U mnie studiowali po 10 lat nawet przypadki, inżynierkę. Można było powtarzać rok tak długo jak płaciłeś za powtarzanie, ale potem i tak się zwracało z nawiązką ze stypą socjalną o
      którą ubiegać mógł się niemal każdy kto trochę się tym interesował.
      @Exenex: U nas też była trudna, ale co 2-3 lata zmieniali na luzaka.

    •  

      pokaż komentarz

      U mnie studiowali po 10 lat nawet przypadki, inżynierkę. Można było powtarzać rok tak długo jak płaciłeś za powtarzanie, ale potem i tak się zwracało z nawiązką ze stypą socjalną o

      @wierzbolas: teraz już nie ma opcji na stypendia. Bo wprowadzili ograniczenie do 12 semestrów. Ale nikt nie robił problemu z reaktywacją i potem jak się zmotywowało to ludzie nadrabiali braki sami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Exenex: Ale tych "dobrych studiów" to jak na lekarstwo. Odpada większość humanistycznych i technicznych, a ze ścisłych i medycznych też pewnie z połowa, sądząc po absolwentach.
      Większość to 4xZ.

    •  

      pokaż komentarz

      @wierzbolas: Większość zapomina przed zapiciem, ale ogólnie to tak.

    •  
      t.......e

      0

      pokaż komentarz

      @wykopowaswinia: a w Polsce to niby da się studiować dziennie jak cię rodzice nie utrzymują?

    •  

      pokaż komentarz

      @Przegryw2137: o to, że wiedza ogólna jest potrzebna. Bez niej powstają płaskoziemcy, antyszczepy i inne szury. Nauka matematyki nie ma za zadanie uczyć jak rozwiązać dane zadanie na pamięć, a przede wszystkim analitycznie myśleć. Dlatego też na maturze nie ma znaczenia w jaki sposób rozwiążesz dane zadanie, jeżeli rozwiązanie jest poprawne logicznie i rachunkowo to zawsze dostaniesz za nie maksymalną ilość punktów.

    •  

      pokaż komentarz

      @to_niezle: oczywiście że się da, sam znam ze 3 osoby, które dorabiały i to studiując medycynę (ale to hardcorowe przypadki :) ), dużo moich znajomych jeździło w wakacje gdzieś do pracy do reichu, Holandii czy tam na wyspy

    •  
      t.......e

      -2

      pokaż komentarz

      @KaiserBrotchen: matematyka na poziomie szkoły średniej polega na wkuciu na pamięć jak liczyć konkretne zadania, a nie na analitycznym myśleniu.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak jeszcze ja zdawałam na studia, to były inne zasady finansowania uczelni. Uczelnia dostawała pieniądze na każdego studenta, więc limit studentów był zwiększony. Teraz faktycznie to uległo zmianie, więc limity są dużo mniejsze. Rzeczywiście może to być problemem, gdy oszuści zajmą miejsca wartościowych studentów. Ciekawi mnie jak rozwinie się ta sprawa z przeciekami

      @Exenex: Dalej są podobne zasad, uczenia dostaje kasę za studentów... ale z drugie roku. Po to żeby nie było presji przyjmowania wszystkich na pierwszy rok bo to też rodzi pewne patologie. Wszystko było by ok, gdyby matura była trudniejsza...

      Z drugiej strony wolał bym pierwszy rok załadowany mat/fiz pod korek ale przyjmujemy wszystkich i niech płacą realne pieniądze (tyle ile uczelnie dostają dotacji za każdego studenta), przy czym niech Ci powyżej progu będą zwolni z opłaty. To umożliwi studiowanie tym którzy odpadli na maturze (bo im nie poszło) i wykazanie się determinacją.

      W obecnych warunkach na studia z okolicy IT dostają się jakieś panny z mat-fiz, które w ogóle nie czują bazy ale są obryte z zadań maturalnych - obecna matura z matmy to jest konieczność przyswojenia określonej liczby sztuczek/trików "obliczeniowych". W tym kobiety są bardzo sprawne. Potem na studiach jest rozczarowanie bo okazuje się, że ta "obryta matematyka" to były proste rachunki a prawdziwa matematyka dopiero się zaczyna... i dochodzą jakieś dziwne przedmioty techniczne. Za to ludzie uzdolnieni technicznie, którzy mogli by zabłysnąć na studiach nie dostają się bo nie mają obrytej matmy na blachę...

    •  

      pokaż komentarz

      @to_niezle: są za to egzaminy na poszczególne uczelnie, gdzie punkty dostajesz za kolor skóry - to ja już wolę tę Twoją blokadę edukacji.

    •  

      pokaż komentarz

      czy możesz doprecyzować pojęcie "wartościowy człowiek"?

      @Teraz_albo_nigdy: To był skrót myślowy. Na kierunku IT, panna po matfizie z obrytą matematyką ale zupełnie bez znajomości IT czy chęci dłubania w IT jest totalnie bezwartościowa. Zrezygnuje po pierwszym semestrze albo będzie się męczyć przez 3-5 lat bo poszła na ten kierunek tylko po papier, żeby mieć wysokie zarobki. Taki student będzie obniżał średnią grupy, będzie zajmował niepotrzebnie czas etc... Za to nie dostanie się gostek, który już biegle pisze w 2-3 językach programowania, zrobił kilka całlkiem skomplikowanych systemów IT, ma ewidentną zajawkę na ten temat ale nie jest tak biegły w matmie, żeby w limitach czasowych rozwiązać na maturze wszystkie zadania perfekcyjnie.

      Tak, generalizuję ale to się bardzo często zdarza na dobrych/bardzo dobrych kierunkach IT. Dostają się obkute dziewczyny z liceów mat-fiz i potem rezygnują albo męczą te studia z wyraźną niechęcią i zajmują miejsce "wartościowym abiturientom", którzy mogli by rozwinąć skrzydła w takim kierunku. W tym sensie pierwszy rodzaj studentów jest mniej wartościowy od tych drugich.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Kierunki IT chyba są dość specyficzne pod tym względem, bo tutaj potrzebny jest bardzo duży wkład i zaangażowanie studenta. Prowadzący mogą być najlepsi, ale jeśli student sam nie będzie chciał poszerzać swojej wiedzy i nabierać praktyki, to takie studia nie mają większego sensu. Sama składałam także na informatykę (gdybym nie dostała się na wybrany przeze mnie kierunek), ale wiedziałam, że na informatykę się nie nadaję i nie ma po co męczyć siebie i zajmować miejsca innym

    •  

      pokaż komentarz

      Kierunki IT chyba są dość specyficzne pod tym względem, bo tutaj potrzebny jest bardzo duży wkład i zaangażowanie studenta. Prowadzący mogą być najlepsi, ale jeśli student sam nie będzie chciał poszerzać swojej wiedzy i nabierać praktyki, to takie studia nie mają większego sensu. Sama składałam także na informatykę (gdybym nie dostała się na wybrany przeze mnie kierunek), ale wiedziałam, że na informatykę się nie nadaję i nie ma po co męczyć siebie i zajmować miejsca innym

      @Exenex: Dokładnie tak.. IT jest bardzo specyficzne. Jest prestiżowe więc jest dużo chętnych ale niewielu zdaje sobie sprawę jak dziwny jest to zawód. Student w trakcie swojej nauki widzi jak szybko zmieniają się narzędzia i technologie - to co nauczyli się na 1 roku może niekoniecznie być aktualne na 5... Pamiętam jak na pierwszym roku został zaprezentowana przez googla system Android a po 4-5 latach (koniec studiów) widzieliśmy śmierć Windows Mobile i dominację (w liczbach) Androida.

      To szalone tempo trzeba zrozumieć i zaakceptować. Jeżeli nie to po Informie wypalisz się w 5 lat bo prześcigną Cię młodsi którzy są biegli w nowszej, bardziej popularnej technologii - a ty nie masz czasu nauczyć się tej nowej i wypadasz z obiegu. W dodatku nie ma szans przewidzieć która technologia zwycięży bo to jest bardzo często przypadek albo jakaś niespodziewana okoliczność (poparcie przez jednego z największych graczy IT: Google/Apple/Amazon/etc...).

      W IT trzeba się ekstremalnie szybko i dużo uczyć, i chcieć się nadal uczyć w wieku 40 czy 50 lat. Nie da się nauczyć tych technologii, trzeba się non-stop uczyć. To trzeba albo akceptować (kochać ;-)) albo zrezygnować tak wcześnie jak to jest możliwe. Kasa zarabiana w IT nie jest warta męczenia się jeżeli komuś nie odpowiada taka sytuacja.

    •  

      pokaż komentarz

      dobre studia i tak zweryfikują i odsieją takich studentów

      @Exenex: za co zapłacę ja, pan, pani... ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Exenex tylko po co mi zgłębianie wiedzy która jest totalnie bezużyteczna i mnie nie interesuje? Chciałbym specjalizować się w konkretnym kierunku i nie można bo gówno szkoła i kretyński system edukacji wymaga umiejętność liczenia całek których miesiąc po maturze już zapomniałem.

    •  

      pokaż komentarz

      szkoła i studia służą do poszerzania wiedzy, a nie do nauki zawodu - od tego były zawodówki

      @Exenex: To dlaczego mgr albo inż to tytuły ZAWODOWE a nie naukowe ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @bylem_zielonko: przecież mgr to stopień naukowy ;) poza tym tytułem naukowym jest jedynie profesor

    •  

      pokaż komentarz

      @Exenex: Magister, magister inżynier, lekarz, inżynier i licencjat to tytuły ZAWODOWE

      Stopnie naukowe to doktor i doktor habilitowany ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      w Ustawie z dnia 4 maja 1982 r. o szkolnictwie wyższym[3] stopnie magistra, magistra inżyniera i lekarza nazwano tytułami zawodowymi.

    •  

      pokaż komentarz

      @bylem_zielonko: w takim razie przyznaję się do błędu (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) nie wiem co to ma zmieniać w kontekście wcześniejszej dyskusji, ale masz rację

    •  

      pokaż komentarz

      nie wiem co to ma zmieniać w kontekście wcześniejszej dyskusji

      @Exene no zmienia - wcześniej napisałaś:

      szkoła i studia służą do poszerzania wiedzy, a nie do nauki zawodu - od tego były zawodówki

      A tymczasem studia pierwszego i drugiego stopnia jak najbardziej służą do nauki zawodu, a nie są "pracą naukową" w co wiele absolwentów i nie-absolwentów wierzy

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: gdzie niby jest aż 95% z R wymagane? xDD

    •  
      L....................n

      +1

      pokaż komentarz

      Zgadzam się że to zależy od wykładowców i zgaduje że na jakimś lekarskim weryfikacja szybka będzie ale też tam nie pchają się kretyni. U mnie było ze 120 na około 60 po pierwszym kolosie xD

      @ApoIIyon: lekarski weryfikuje umiejętność wkuwania na pamięć, znam wielu lekarzy debili.

    • więcej komentarzy(66)

  •  

    pokaż komentarz

    @Karling > To chyba czas wprowadzić egzaminy na studia.

    Chyba kpisz, wtedy zrobią się udzielne księstwa profesorków, doktorków nie daj Boże będziesz z poza kliki

    •  

      pokaż komentarz

      @nietolerancja: zdawałem egzaminy na studia i nic takiego nie miało miejsca.
      To by był raczej powrót do normalności, a nie tragedia dla szkolnictwa.

    •  

      pokaż komentarz

      zdawałem egzaminy na studia i nic takiego nie miało miejsca.
      To by był raczej powrót do normalności, a nie tragedia dla szkolnictwa.


      @Kargaroth: I co jak składam papiery na kilka uczelni t mam jeździć po wszystkich i zdawać to samo? Wystarczy mi uznaniowość na zwykłych egzaminach w toku studiów, gdzie się sztucznie uwala ludzi bo za dużo zdało.

    •  

      pokaż komentarz

      I co jak składam papiery na kilka uczelni t mam jeździć po wszystkich i zdawać to samo?

      @nietolerancja: a to jakiś wielki problem? Polecam też dni otwarte żeby przejść się po uczelni i zobaczysz gdzie spędzisz kolejnych 5 lat życia.

      Wystarczy mi uznaniowość na zwykłych egzaminach w toku studiów, gdzie się sztucznie uwala ludzi bo za dużo zdało.

      @nietolerancja: a to jest zupełnie inny problem, nie związany z tematem.

    •  

      pokaż komentarz

      a to jakiś wielki problem? Polecam też dni otwarte żeby przejść się po uczelni i zobaczysz gdzie spędzisz kolejnych 5 lat życia.

      @Kargaroth spędziłem 5 lat na uczelni, dni otwarte nie pokazują praktycznie nic ... zwykła reklama na wyrost.

      a to jest zupełnie inny problem, nie związany z tematem.

      @Kargaroth: To jest ten sam problem bo odpowiednie dzieciaki będą znały pytania, potworzą się "kursy" prowadzone przez pracowników uczelni które wypada mieć ( ͡º ͜ʖ͡º) Wpadki na maturach są ale wystarczy uszczelniać system.

    •  
      B.......o

      +89

      pokaż komentarz

      zdawałem egzaminy na studia i nic takiego nie miało miejsca.

      @Kargaroth: aha. Jak ty nic nie widziałeś to wszystko było okej. xD

    •  

      pokaż komentarz

      zdawałem egzaminy na studia i nic takiego nie miało miejsca.

      @Kargaroth: Cos takiego jest jak najbardziej na uczelniach artystycznych gdzie kosi się potężny hajs na naukach przygotowawczych do egzaminów na studia. Prowadzą to oczywiście profesorowie z ASP bądź AM w tych miastach.
      Jak myślisz, ma to wpływ na dostawanie się uczniów na te kierunki? ( ͡º ͜ʖ͡º)

    •  

      pokaż komentarz

      @Bubo_bubo: ale co to za różnica? Nawet jak się dostał jakiś matoł to odpadał po pierwszym semestrze.
      Odsiew na każdym etapie nauczania jest czymś dobrym. Bo raz że motywuje do nauki, a dwa że weryfikuje na bieżąco stan wiedzy.

      Żaden system nie jest idealny i w każdym będziesz miał przypadki brzegowe. Za to brak egzaminowania w ogóle jest pomysłem wręcz kretyńskim, który będzie powodował dalsze obniżanie standardów.

      Pytania z matur wyciekają co roku. Z ilu uczelni wyciekły pytania egzaminacyjne? Jakieś pojedyncze przypadki.
      Nie trzeba dostawać testów z wycieku. Wystarczy zebrać pytania z poprzednich lat, bo są łatwo dostępne, nauczyć się materiału z zakresu tych pytań i egzamin wstępny jest bez problemu do ogarnięcia. Nic nie musi wyciekać. Nikt nie ściąga, bo się nie da jak są wariacje testów.

      A tak to takie gadanie.. matura bez sensu, egzaminy wstępne bez sensu, w ogóle szkoła bez sensu bo uczy nieżyciowych rzeczy, a potem biegają po świecie same ekspertolożki od orientacji seksualnych w starożytnym Egipcie i narzekają że świat je opresuje.

    •  

      pokaż komentarz

      Cos takiego jest jak najbardziej na uczelniach artystycznych gdzie kosi się potężny hajs na naukach przygotowawczych do egzaminów na studia. Prowadzą to oczywiście profesorowie z ASP bądź AM w tych miastach.
      Jak myślisz, ma to wpływ na dostawanie się uczniów na te kierunki? ( ͡º ͜ʖ͡º)


      @DivusClaudius: Nie zapominajmy o kursach rysunków żeby dostać się na architekturę xD

    •  

      pokaż komentarz

      I co jak składam papiery na kilka uczelni t mam jeździć po wszystkich i zdawać to samo?

      @nietolerancja: masz zlozyc na ta uczelnie, na ktorej ci zalezy, a nie robic sobie wyjscia awaryjne. Egzaminy doskanale odsieja tych ktorzy sie nie nadaja. Jesli nalezysz do tej kategorii, to moze warto wybrac slabsza uczelnie albo pojsc do roboty. Nie kazdy musi miec studia.

    •  

      pokaż komentarz

      a to jakiś wielki problem? Polecam też dni otwarte żeby przejść się po uczelni i zobaczysz gdzie spędzisz kolejnych 5 lat życia.

      @Kargaroth: Na dniach otwartych to pokażą ci sprzęt do którego czasami nawet doktoranci nie mają dostępu bo jest przypisany do jakiegoś grantu i chuj.
      Albo sprzęt którego nie możesz nawet pomacać, bo za drogi i studenty zniszczo xD

      a to jakiś wielki problem?

      @Kargaroth: To może być problem w momencie kiedy wszystkie uczelnie miałyby egzamin w ten sam dzień ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      masz zlozyc na ta uczelnie, na ktorej ci zalezy, a nie robic sobie wyjscia awaryjne. Egzaminy doskanale odsieja tych ktorzy sie nie nadaja.

      @jeanpaul: Lubię mieć opcje w życiu a nie jedną wydeptaną przez wszystkich ścieżkę, lubię jak ostateczna decyzja należy do mnie a nie jakiegoś opasłego docencika u którego akurat nie robiłem "kursu".¯\_(ツ)_/¯
      Nic nie wiesz o nepotyzmie i kolesiostwie na uczelniach.

      Jesli nalezysz do tej kategorii, to moze warto wybrac slabsza uczelnie albo pojsc do roboty. Nie kazdy musi miec studia.

      @jeanpaul: Wszystkie w Polsce są słabe.

    •  

      pokaż komentarz

      @nietolerancja: No a jak inaczej sprawdzić, czy się nadajesz na te studia, jeśli matura jest w ostatnich latach niewiarygodnym papierem?

    •  

      pokaż komentarz

      I co jak składam papiery na kilka uczelni t mam jeździć po wszystkich i zdawać to samo?

      @nietolerancja: @Gavilar: pytanie - chcecie studiować czy dostać się na uczelnię?

    •  
      B.......o

      +1

      pokaż komentarz

      A tak to takie gadanie.. matura bez sensu

      @Kargaroth: kto tak pisze? Jacyś debile jedynie xD

      Z ilu uczelni wyciekły pytania egzaminacyjne? Jakieś pojedyncze przypadki.

      @Kargaroth: takie informacje nie przedostają się do mediów. Zauważ że matura wycieka w jakimś promilu szkół, które dostają egzaminy, a i tak info się przedostaje, bo jest to egzamin ogólnopolski. Jeżeli kiedykolwiek studiowałeś to zastanów się czy jak pytania wyciekły na jakiś egzamin to czy chociaż media lokalne o tym pisały.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kargaroth jakim cudem syn profesora ma wylecieć, profesor pójdzie do kolegi z katedry obok i syn zda w 1 terminie na 5

    •  

      pokaż komentarz

      No a jak inaczej sprawdzić, czy się nadajesz na te studia, jeśli matura jest w ostatnich latach niewiarygodnym papierem?

      @ish_waw: Sprawić żeby zaczęła być wiarygodnym papierem? Zwiększyć poziom matury, tylko brak woli politycznej.
      Uczelnie też trzeba porządnie przetrzepać bo na razie idealnie pasują do matur ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      pytanie - chcecie studiować czy dostać się na uczelnię?

      @Mistrz_Motyl: Ja swoją już skończyłem, materiał można było streścić w 3,5 roku ¯\_(ツ)_/¯ szkoda czasu na 5 lat

    •  

      pokaż komentarz

      @nietolerancja: Ja zdawalem egzaminy na studia i to bylo super. Cale Twoje zycie nie zalezalo od Twojej kondycji w jednym dniu egzaminu maturalnego. Zamiast tego jeden egzamin wstepny mi nie poszedl bo pisalem go w goraczce. Na drugiej uczelni egzamin poszedl spoko i tam sie dostałem. To jest super kiedy mozesz pisac 10 roznych egzaminow wstepnych z matmy zamiast wszystko stawiac na jedna karte w trakcie matury.

    •  

      pokaż komentarz

      @nietolerancja: Ja zdawałam egzaminy na studia i z tego co pamiętam, był naprawdę BARDZO duży nacisk na to, żeby nie było możliwości robienia przekrętów. Wszystkie egzaminy były kodowane i pisane anonimowo, jeśli komuś się coś nie zgadzało, to mógł potem obejrzeć swój arkusz i napisać odwołanie.

      Dużym plusem było moim zdaniem to, że egzaminy były skrojone pod dany kierunek. Jeśli studiujesz np. jakąś filologię, to dobrze żebyś znał gramatykę języka polskiego, więc mogłeś mieć z tego egzamin, a nie jakaś matura z polskiego, która jest de facto historią literatury, a ze znajomością zasad gramatyki ma niewiele wspólnego. Jeśli chcesz zdawać na historię sztuki, to piszesz egzamin z podstaw historii sztuki, a nie maturę z historii. To samo z filozofią - kiedyś egzamin polegał na tym, że czytałeś zadane lektury i rozmawiałeś o nich z komisją. Można było sprawdzić faktyczne predyspozycje do studiowania tego kierunku, a nie to czy trafiłeś w klucz na maturze z polskiego.

      Poza tym wszystkim, moim zdaniem lepiej kiedy egzaminy na studia są rozdzielone. Zdajesz w paru miejscach i może akurat gdzieś się dostaniesz (tym bardziej że po maturze masz jeszcze 2 miesiące na douczki), a nie jak teraz z maturą, trafi się gorszy dzień, słaby wynik i cały rok w plecy.

    •  

      pokaż komentarz

      pytanie - chcecie studiować czy dostać się na uczelnię?

      @Mistrz_Motyl: Och, ja skończyłem studia. Maturka 90% angielski rozszerzony i 90% matematyka rozszerzona. Dostałem się gdzie chciałem z palcem w tylnej części ciała.
      Jakbym miał zwiedzać Polskę żeby pisać egzaminy to nie byłym zadowolony jakoś bardzo.

    •  

      pokaż komentarz

      @ApaczGr: @janeeyrie: Hmm mnie to nie przekonuje, za bardzo poznałem jak zgniłe są uczelnie od środka. Fakt do zewnątrz wygląda to ładnie kodowanie itp. a w środku nepotyzm i kolesiostwo.

    •  

      pokaż komentarz

      Dużym plusem było moim zdaniem to, że egzaminy były skrojone pod dany kierunek. Jeśli studiujesz np. jakąś filologię, to dobrze żebyś znał gramatykę języka polskiego, więc mogłeś mieć z tego egzamin, a nie jakaś matura z polskiego, która jest de facto historią literatury, a ze znajomością zasad gramatyki ma niewiele wspólnego. Jeśli chcesz zdawać na historię sztuki, to piszesz egzamin z podstaw historii sztuki, a nie maturę z historii. To samo z filozofią - kiedyś egzamin polegał na tym, że czytałeś zadane lektury i rozmawiałeś o nich z komisją. Można było sprawdzić faktyczne predyspozycje do studiowania tego kierunku, a nie to czy trafiłeś w klucz na maturze z polskiego.

      @janeeyrie: Jak chcesz sprawdzać ludzi po ogólniaku pod kątem Mechaniki i budowy maszyn, większą wiedzą pochwala się jedynie uczniowie technikum w danej dziedzinie. Gdzie szkoła kompletnie tego nie uczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @janeeyrie: Ja przeczytałem komentarze w tym wątku i na podstawie tej lektury stwierdzam, że egzaminy na studia są lepszym rozwiązaniem ;)
      Ale mogę być stronniczy.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja przeczytałem komentarze w tym wątku i na podstawie tej lektury stwierdzam, że egzaminy na studia są lepszym rozwiązaniem ;)
      Ale mogę być stronniczy.


      @Kolejnylogin: Maturę wystarczy uszczelnić, zwiększyć poziom (razem z przebudową systemu edukacyjnego, żeby c@$#@wych nauczycieli finansowo wyj$$@ć poza nawias). Egzaminy xD rób wycieczkę objazdową po Polsce bo chcesz się dostać na medycynę. A Tak wysyłasz papiery i czekasz. Jedyny problem że nie siadła ci matura ¯\_(ツ)_/¯ poprawisz w przyszłym roku.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak chcesz sprawdzać ludzi po ogólniaku pod kątem Mechaniki i budowy maszyn

      @nietolerancja: To co napisałam przecież nie znaczy, że na egzamin wstępny musisz mieć ogarniętą połowę materiału ze studiów. Takich testów się nie robiło, bo wtedy wyeliminowałbyś zbyt wielu potencjalnych kandydatów. Chodzi o zachowanie pewnej równowagi, czyli egzamin z matmy i fizyki, ale głównie z działów, które będą najbardziej potrzebne na studiach. Albo zadanka podobnego typu jak są na studiach, ale wykorzystujące tylko wiedzę na poziomie liceum. W ten sposób możesz się przekonać, czy ktoś radzi sobie z zagadnieniami tego typu, a nie tylko czy potrafi podstawić do wzoru (co na ogół wystarczy do zdania obecnej matury). Miałeś trochę inny egzamin z matematyki zależnie od tego, czy szedłeś na mechanikę, na informatykę, ekonomię czy matematykę stosowaną.

      Inna rzecz, że kiedy ja chodziłam do liceum, to ludzie oprócz nauki do matury, sami przygotowywali się też osobno pod kątem egzaminów wstępnych. Uczelnie publikowały listę podręczników i zagadnień, których można było się spodziewać na egzaminach, więc jeśli komuś zależało, to mógł się naprawdę dobrze przygotować i miał potem łatwiej na początku studiów, a czasem z kolei bywało, że ludzie właśnie rezygnowali z danego kierunku, bo kompletnie nie radzili sobie z materiałem na egzaminy, więc stwierdzali, że to jednak nie dla nich. Maturę wystarczyło zaliczyć, więc nie marnowałeś setek godzin na przyswajanie materiału, który i tak nie będzie ci kompletnie potrzebny po skończeniu liceum.

      Co do transparentności egzaminów - na dobrych uczelniach bardzo tego pilnowano, ale też nie wydaje mi się, żeby matury miały tu jakąkolwiek przewagę, bo przecież ludzie ściągają, nauczyciele przymykają oko, bo chcą mieć lepsze wyniki, przekrętów czy przecieków przy takiej ilości zdających nie da się uniknąć itp. Egzaminy wstępne były tutaj dużo lepsze - uczelni zależało na dobrych kandydatach, więc ściąganie nie wchodziło w grę.

    •  

      pokaż komentarz

      @nietolerancja:

      Lubię mieć opcje w życiu a nie jedną wydeptaną przez wszystkich ścieżkę, lubię jak ostateczna decyzja należy do mnie a nie jakiegoś opasłego docencika u którego akurat nie robiłem "kursu".

      Nikt w tym i ja nie kaze ci isc wydeptana sciezka, jedynie tylko nie skladac kilku podan, tak aby w razie wypadki na tej wymazonej pojsc na ta, na ktora cie przyjma.

      Nic nie wiesz o nepotyzmie i kolesiostwie na uczelniach.
      Skad wiesz? Tak sie sklada ze pracowalem na uczelnii przez 6 lat

      Wszystkie (uczelnie) w Polsce są słabe.
      To po cholere skladac na nie papiery, jesli dla ciebie wszystkie sa slabe.

    •  

      pokaż komentarz

      To po cholere skladac na nie papiery, jesli dla ciebie wszystkie sa slabe.

      @jeanpaul: bo na początku kariery w tym kraju liczy się papier (✌ ゚ ∀ ゚)☞ kelner, prostytutka, budowlaniec "wykształcenie musi mieć"

      Skad wiesz? Tak sie sklada ze pracowalem na uczelnii przez 6 lat

      @jeanpaul: i co wszystko jasne i przejrzyste, bez widzi mi się profesorków? Bez córek zięciów? ( ͡º ͜ʖ͡º) weź daj spokój, kogo chcesz oszukać.

      Nikt w tym i ja nie kaze ci isc wydeptana sciezka, jedynie tylko nie skladac kilku podan, tak aby w razie wypadki na tej wymazonej pojsc na ta, na ktora cie przyjma.

      @jeanpaul: niby dlaczego? Rozsyłam na 3 uczelnie na wszystkie się dostaje i wtedy na spokojnie wybieram ogarniając pozostałe sprawy około uczelniane ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      Wystarczy mi uznaniowość na zwykłych egzaminach w toku studiów, gdzie się sztucznie uwala ludzi bo za dużo zdało.

      @nietolerancja: Ale odsiewaja najslabszych czy losowo? Bo jak to pierwsze to ich wina ze sa tumanami i sie nie potrafia porzadnie przylozyc do egzaminu.

      @Kargaroth: Dobrze mowisz ale bedziesz dostawal minusy od ludzi xD ktorzy chyba dla zabawy ida na studia.

    •  

      pokaż komentarz

      i co wszystko jasne i przejrzyste, bez widzi mi się profesorków? Bez córek zięciów? ( ͡º ͜ʖ͡º) weź daj spokój, kogo chcesz oszukać.

      @nietolerancja: nikogo. Za moich czasow obowiazywaly egzaminy. Przy przyjeciach, najlepsi zawsze sie dostowali. Ci w ogonie roznie bywalo, ale to dla mnie margines.

      Plecy mogly byc potrzebne do przepchniecia nieukow, ale tak zawsze bylo, jest i bedzie. Mozna sie z tym nie zgodzic i odejsc, lub probowac pietnowac i zostac ususnietym. To jednak nie zmienia moim zdaniem opini koniecznosci egzaminow na studia oraz eliminacji ludzi zajmujacych innym miejsca, tylko na zaasadzie, bo trzeba miec papier.

    •  

      pokaż komentarz

      @nietolerancja: Pamietam jak kręcilismy na zucie film promujący uczelnię. Nawet nie wiedziałem, że mamy takie sprzety! Niestety to był ostatni raz kiedy je widziałem ( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      rób wycieczkę objazdową po Polsce bo chcesz się dostać na medycynę

      @nietolerancja: Ja zdawałem na jedną uczelnię. Tę, na której chciałem studiować. Zdałem i na niej studiowałem.

    •  
      b.....s

      0

      pokaż komentarz

      I co jak składam papiery na kilka uczelni t mam jeździć po wszystkich i zdawać to samo?

      @nietolerancja: tak

      Naucz sie dobrze to wystarczy pojechać do jednej

    •  

      pokaż komentarz

      Co do transparentności egzaminów - na dobrych uczelniach bardzo tego pilnowano, ale też nie wydaje mi się, żeby matury miały tu jakąkolwiek przewagę, bo przecież ludzie ściągają, nauczyciele przymykają oko, bo chcą mieć lepsze wyniki, przekrętów czy przecieków przy takiej ilości zdających nie da się uniknąć itp.

      @janeeyrie: Widać, że pisałaś starą maturę. Przy nowej masz w komisji osoby od totalnie innych przedmiotów, a i osoby z zewnątrz. Pilnują Cię nawet jak chcesz isć siku. Nie ma mowy o ściąganiu (tzn pewnie by się dało, na upartego, ale raz że nie wiadomo z czego zrobić ściągi, dwa że gra nie warta świeczki).

    •  
      L....................n

      0

      pokaż komentarz

      Cos takiego jest jak najbardziej na uczelniach artystycznych gdzie kosi się potężny hajs na naukach przygotowawczych do egzaminów na studia. Prowadzą to oczywiście profesorowie z ASP bądź AM w tych miastach.
      Jak myślisz, ma to wpływ na dostawanie się uczniów na te kierunki? ( ͡º ͜ʖ͡º)


      @DivusClaudius: bzdura, możesz samemu się przygotować. Po prostu to co tam się liczy nie występuje na maturze.

    • więcej komentarzy(26)

  •  

    pokaż komentarz

    @dendii tak z ciekawości gdzie tu jest informacja nieprawdziwa?

  •  

    pokaż komentarz

    Ktoś jest z Podlasia? Jaka tematyka będzie na angielskim?

1 2 3 4 5 6 7 ... 16 17 następna