Postęp, czyli trochę zapomniana kategoria

W 1900 roku średnia globalna przewidywalna długość życia kobiety była niższa niż wiek przeciętnej współczesnej Europejki rodzącej pierwsze dziecko. O tym, jak ludzkość radzi sobie z "czterema jeźdźcami apokalipsy" (śmiercią, chorobami, wojną i głodem) w nowym podcaście "Ekonomia i cała reszta".

  •  

    pokaż komentarz

    Jedna z gorszych rzeczy jaka trapi współczesną cywilizację, to właśnie ten powszechny pesymizm. Młodemu pokoleniu odebrano w znacznej mierze radość i dumę z postępu. W mediach i popkulturze dominuje negatywny i dystopijny obraz przyszłości. Młode pokolenie, którego jestem przedstawicielem, pozbawione zostało optymizmu. Nic dziwnego, że szerzy się wśród nas nihilizm i depresja.

    Podczas gdy to właśnie postęp i rozwój jako jedyne mogą rozwiązać problemy świata. W ciągu całej naszej historii to postęp, a nie regres, ułatwiał nam życie i dał w końcu możliwości troski o planetę (człowiek martwiący się o przeżycie nie zastanawiał się nad etyką wycinania puszczy i zabijania ostatniego mamuta). Ucieczka poprzez odrzucanie osiągnięć techniki i nauki, to fatalny i ślepy zaułek. Żadne rozwiązanie, a błędna próba ucieczki.
    Przypominam, że w XIX wieku martwiono się, że ulice miast utoną w końskim łajnie. Nikt nie przewidział rozwoju automobili. Obecnie martwimy się, że naszą cywilizację zakończą globalne zmiany klimatyczne. A tymczasem postęp może przynieść technologie które nie śnią się nawet futurologom, a które dadzą naszemu gatunkowi kontrole nad klimatem.

    Ludzkość jest wyjątkowym gatunkiem. Chociaż zabrzmi to pompatycznie, to jest też jedynym znanym nam świadomym przebudzeniem wszechświata, który zaczął poznawać sam siebie. Niezależnie skąd otrzymaliśmy ten dar nie powinnismy się go wypierać. Powinniśmy być z niego dumni i ponownie nauczyć się patrzeć w przyszłość z optymizmem.

    •  

      pokaż komentarz

      @pokustnik: nie sądzisz ze ten pesymizm jest w nas wtłaczany przez media i popkulture celowo ?

    •  

      pokaż komentarz

      @XVCJNG: Nie mnie to oceniać cumplu. Istnieje możliwość, że jest to celowo zaplanowane, ale wtedy musielibyśmy założyć istnienie globalnego, ponadnarodowego masterplanu jakiejś potężnej i nieznanej grupy interesów.

      Bardziej jednak prawdopodobne jest to, że to tymczasowy i naturalny etap naszej kultury. W historii naszego gatunku już zdarzały się takie okresy nihilizmu i pesymizmu, które następnie zastępowała fala optymizmu i nowych nadziei.

    •  

      pokaż komentarz

      @pokustnik: pięknie napisane :)

      @XVCJNG: mi również wydaje się, że to etap jak @pokustnik: mówi. Media i popkultura żyjąc w pędzie pewnego trendu same siebie nakręcają. Nie wydaje mi się, żeby to był efekt odgórnych wytycznych, tylko właśnie tego pędu, który kiedyś odbije się w drugą stronę

    •  

      pokaż komentarz

      @quizonmyface: A dziękuję, bardzo miło słyszeć :)

    •  

      pokaż komentarz

      @pokustnik: polecam diete niskoinformacyjną. Odcięcie od konserw neurosp@!?#!$in i całej reszty.

    •  

      pokaż komentarz

      @pokustnik: rozwój to sens i cel istnienia. Cały czas jesteśmy lepszą, bardziej świadomą i doświadczoną wersją siebie. Kiedy przestajesz się rozwijać to zaczynasz umierać i popadasz w marazm, niemoc. Dokładnie tak samo jest z cywilizacjami i całą ludzkością. Pech jest taki, że rozwój przyniósł dobrobyt, a ten wykreował lenistwo i roszczeniowość, na których żeruje socjalizm. Ludziom się wydaje, że jest łatwiej bo jest nowocześniej, podczas gdy próg wejścia w życie wzrasta i trzeba mieć więcej umiejętności żeby móc się rozwijać.
      Socjalizm dąży do równości przez równanie do najniższych jednostek. Konsekwencją tego jest hamowanie na siłę lepszych jednostek i rozwoju. Tak pętla się zamyka, bo zdolniejsi, bardziej pracowici muszą coraz więcej czasu poświęcać na ciągniecie za sobą leniwego balastu, zamiast na rozwój siebie.

    •  

      pokaż komentarz

      @pokustnik: Przez takich ludzi jak Ty, często robię screeny komentarzy i zapisuję je w folderze. Warto czasem powspominać mądre przemyślenia. Niestety, ale ostatnio wypok zbyt często usuwa komentarze do których nie mogę wrócić :<

    •  

      pokaż komentarz

      @Damianowski: A dziękuję, miło to słyszeć od wykopowego celebryty. Dobrze kojarzę Cię z czelendżu z piwami? ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Jedna z gorszych rzeczy jaka trapi współczesną cywilizację, to właśnie ten powszechny pesymizm. Młodemu pokoleniu odebrano w znacznej mierze radość i dumę z postępu.

      @pokustnik: I bardzo dobrze że panuje ten pesymizm. Od 2020 r pod pojęciem "postępu" kryją się zmiany, które pod płaszczykiem "ochrony klimatu" oraz "zapobiegania epidemiom" mająza zadanie wyłącznie dojechanie i uprzykrzenie życia tylu zwyczajnym ludziom ile jest to możliwe. Elektromobilność z której nikt by nie korzystał gdyby nie pompowanie cen zwykłych aut przez instytucje międzynarodowe takie jak UE (wraz z negacją wszelkich innych paliw alternatywnych tj. etanol) co w końcu sprawi że samochód będzie dobrem luksusowym, co będzie skutkować że na dojazdy do pracy poświęcisz w skrajjnych przypadkach kilkaset procent więcej czasu niż wcześniej upchnięty w transporcie publicznym o niedogodnym rozkładzie jazdy z powodu przesiadek lub będziesz wynajmował super hiper nowoczesne auto elektryczne na minuty i wydasz majątek (a nawet jak jakims cudem bedziesz miał to auto to policja dojedzie cię za KAŻDE złamanie przepisów rejestrowane przez czarną skrzynkę w samochodzie do której będzie się wpinać podczas kontroli), przewóz wszystkich towarów przez przedsiębiorców będzie drogi i czasochłonny, wyrzucanie samochodów z miast z likwidacją parkingów pasujące do tej teorii, likwidacja hodowli mięsa pod pretekstem ASF (martwe dziki lądujące na drzewach) co sprawi że tylko bogaty będzie jeść mięso a ty będziesz wiecznie głodny lub będzisz jeść mięso z laboratorium o nieznanym wpływie na organizm, paszporty szczepionkowe i a może nawet i chipy rejestrujące gdzie się udajesz, w jakim celu, oraz zmuszające cię do szczepienia co pół roku abyś nie był obywatelem 2 kategorii mimo że mogłeś nabyć odporność drogą naturalną (a ile pieniędzy z testami z budżetów państwa na to idzie to nawet nie chcę sobie wyobrażać), likwidacja gotówki z wprowadzeniem cyfrowej waluty dzięki której nie unikniesz żadnego podatku oraz mogącej być zabraną w dowolnym momencie przez urzędnika co sprawi że będziesz chodził jak w zegarku, dochód gwarantowany uzupełniający ten mechanizm i pompujący inflację zniesienie własności prywatnej skutkujące wynajmem DOSŁOWNIE WSZYSTKIEGO.

      No ale w końcu "nie będziesz miał nic i będziesz szczęśliwy". Światowi decydenci po prostu chcą aby niewolnictwo wróciło i bogaci byli ponad prawem oraz mogli mieć więcej praw od innych bez ogłoszenia tego wprost.

      Mogłem pominąć inne pok%%#ione rozwiązania proponowane przez Agendę 2030.

    •  

      pokaż komentarz

      @pokustnik: No ja właśnie nie byłbym takim optymistą.
      O zmianach klimatycznych było wiadomo od lat 70. Co z tym zrobiono? Nic.

      Zbliżamy się do przepaści na pełnej prędkości, a hamulce są wyłączone. Nie ma żadnego powodu do optymizmu.

    •  

      pokaż komentarz

      Bardziej jednak prawdopodobne jest to, że to tymczasowy i naturalny etap naszej kultury. W historii naszego gatunku już zdarzały się takie okresy nihilizmu i pesymizmu, które następnie zastępowała fala optymizmu i nowych nadziei.

      @pokustnik: Problem w tym że jest to powodowane, eh, memetyką.

      Kilka postów na ten temat:

      Neutral vs Conservative - https://slatestarcodex.com/2017/05/01/neutral-vs-conservative-the-eternal-struggle/ - na temat dynamiki gdzie media mają lekko lewicowy bias (z, hm, powodów), na co prawica reaguje separacją, przez co mamy 2 strony mediów, obie bardzo stronnicze.

      Plus opis dlaczego próba stworzenia alternatywnych, wolnych od cenzury social mediów powoduje zwykle powstanie takiego przykładowo Lurkera. Czy, jak w tekście, Voat. Chociaż bardziej szczegółowo jest to opisane w https://slatestarcodex.com/2015/07/22/freedom-on-the-centralized-web/

      Toxoplasma of rage - https://slatestarcodex.com/2014/12/17/the-toxoplasma-of-rage/ - opisuje m.in. 'kontrowersje' wokół G. Floyda.

      Ale ogólnie, największy problem jest taki że spora grupa ludzi uparła się by nie słuchać absolutnie żadnych wyjaśnień problemów które nie są proste. Systemowe, strukturalne. Nie. Musi być konspiracja. Musi być grupa ludzi która wszystkim steruje. Dlatego są <złe zjawiska>.

      Tymczasem, to https://slatestarcodex.com/2014/07/30/meditations-on-moloch/ , to https://www.conradbastable.com/essays/the-bermuda-triangle-of-wealth i może to https://www.conradbastable.com/essays/moloch-is-our-god-ai-mankind-and-moloch-walk-into-a-bar-only-two-may-leave

      Przykładowo. Ok średnio optymistyczne, ale...

    •  

      pokaż komentarz

      @pokustnik: Ogólnie jest najlepiej w historii świata, ALE:
      - od ostatnich 20-30 lat powszechnie uświadamiamy sobie koszty i cienie tego postępu - degradację planety, zanieczyszczenia, wymieranie gatunków, zmiany klimatu. Więc wizja teraźniejszości nie jest tak radośnie pozytywna jak jeszcze kilka dekad temu.
      - z drugiej strony po kilku dekadach gwałtownego rozwoju i polepszania życia w powojennym przyspieszeniu w państwach rozwiniętych doszło do stagnacji, która trwa gdzieś tak od Raegana/Thatcher, co przedstawia z jednej strony relatywny spadek poziomu życia klasy średniej i częste obniżenie jakości usług oferowanych przez państwo. Stąd co jakiś czas wybuchają takie problemy - drogi awansu społecznego w wielu krajach się zapchały. Warto o tym pamiętać, bo przed islamskim rodzimym terrorem w państwach zachodu były "rewolty ekonomiczne" - częste zamieszki powiązane z rabowaniem sklepów (Londyn, Francja, teraz BLM). Po prostu ogromna cześć społeczeństwa wie, że im się nie poprawi, bo nie poprawia się (relatywnie) od dekad. Stąd ogólny pesymizm.

    •  

      pokaż komentarz

      ... jest też jedynym znanym nam świadomym przebudzeniem wszechświata, który zaczął poznawać sam siebie.

      @pokustnik: Amen.

  •  

    pokaż komentarz

    Polecam uwadze świeżutki (jak widać ma bardzo mało wyświetleń) ale wyglądający na przemyślane przedsięwzięcie projekt (yt + podcast) "Ekonomia i cała reszta":

    https://www.youtube.com/channel/UCuVD8hAwnPyN_phrpt_nBcQ

    Kamil Fejfer zaczynał jako mocno lewicujący autor modnego w swoim czasie "Magazynu Porażka". W ostatnim czasie zmierza jednak w moim ulubionym kierunku, czyli centrowo-pozytywistycznym, opartym o dane; w skrócie - troszkę zalatującym The Economistem, a tego w Polsce potrzebujemy jak kania dżdżu.

    Fejfer kłócił się na przykład z Jasiem Kapelą i popularną tu i ówdzie wizją klimatycznego antynatalizmu, który uratuje świat:
    https://krytykapolityczna.pl/nauka/antynatalisci-klimatyczni-planeta-ziemia-fejfer/
    https://krytykapolityczna.pl/nauka/psychologia/co-mozesz-zrobic-aby-oddalic-katastrofe-klimatyczna-fejfer/
    https://krytykapolityczna.pl/gospodarka/asceza-lewica-katastrofa-klimatyczna-fejfer/

    Tl;dr - szykuje się chyba dobrej jakości kontent dla osób lubiących dane.

    źródło: ascetycznej.PNG

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: A to ciekawe, nie wiedziałem że Fejfer przeszedł taką ewolucję, bo właśnie kojarzyłem go bardziej z Magazynu Porażka, lewicowego antynatalizmu i takiej właśnie niewiary w postęp technologiczny. Dzięki za info o tym podcaście, będę śledził co z tego wyjdzie.

      Co do tematu, to polecam tutaj książkę Matta Ridleya The Rational Optimist: How Prosperity Evolves", która porusza się w podobnych obszarach - o tym jak pesymizm technologiczny stał się mainstreamowy, dlaczego łatwiej jest być pesymistą niż optymistą w kwestii przyszłości ludzkości, a jednocześnie jest to książka wypełniona konkretnymi przykładami i napisana w stylu ala "Sapiens" Harariego - czyli historia cywilizacji od praczłowieka do roku 2010 A.D. W paru miejscach (typu temat globalnego ocieplenia) jest to również książka prowokacyjna, ale myślę że działa to tylko na jej plus.

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Przeczytałam "podstęp" ¯\_(ツ)_/¯

      źródło: covid1984.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon: Jaś Kapela to oczywiście troll i nie ma co go traktować poważnie, ale trzeba pamiętać że dane wskazują jednak na to że green growth nie jest możliwy

    •  

      pokaż komentarz

      W ostatnim czasie zmierza jednak w moim ulubionym kierunku, czyli centrowo-pozytywistycznym, opartym o dane; w skrócie - troszkę zalatującym The Economistem, a tego w Polsce potrzebujemy jak kania dżdżu.

      @eoneon: Hm, brzmi to odrobinę jak kilku moich ulubionych autorów. Ogólnie bardzo przydało by się szerzyć dyskusję na, hm, wyższym meta-poziomie. Żeby ludzie byli w stanie w ogóle dyskutować. Zastanawiam się czy nie warto byłoby może przetłumaczyć tekstów takich jak ten czy ten albo ten w całości. Chociaż drugi jest dość długi; pewnie trzeba by podzielić na części. Zrobiłbym to sam; ale nie mam pojęcia jak to potem na główną wyciągnąć ¯\_(ツ)_/¯

      Akurat autor ze wszystkich trzech linków mógłby być może nie być automatycznie odrzucony jako "lewak" przez większość użytkowników tutaj, biorąc pod uwagę to że NYT go zaatakowało (uparli się żeby za wszelką cenę upubliczniać jego imię i nazwisko bo to dziennikarski wręcz obowiązek wg. nich) za 'platformowanie' wg. nich wrongthinku (czym spowodowali tylko że postanowił przestawić się na pisanie jako główne źródło zarobku a nie tylko hobbystycznie; bo uznał że nie może pracować jako psychiatra jeśli jego pacjenci mogą wygooglować jego poglądy polityczne etc).

      Ten pierwszy tekst na przykład daje IMO dość unikalną perspektywę do przeciwstawienia podejściu do 'pomocy społecznej' z perspektywy społecznego darwinizmu, "kto nie pracuje ten nie je" -> co jest dość uniwersalnie tutaj popularne. I wręcz brak zrozumienia dlaczego ktoś może myśleć inaczej. Zacytuję fragment:

      And that is: humans don’t owe society anything. We were here first.
      If my patient, the one with the brain damage, were back in the Environment of Evolutionary Adaptedness, in a nice tribe with Dunbar’s number of people, there would be no problem.


      Maybe his cognitive problems would make him a slightly less proficient hunter than someone else, but whatever, he could always gather.

      But society came and paved over the place where all the roots and berry plants grew and killed the buffalo and dynamited the caves and declared the tribal bonding rituals Problematic. This increased productivity by about a zillion times, so most people ended up better off. The only ones who didn’t were the ones who for some reason couldn’t participate in it.

      Society got where it is by systematically destroying everything that could have supported him and replacing it with things that required skills he didn’t have. Of course it owes him when he suddenly can’t support himself. Think of it as the ultimate use of eminent domain; a power beyond your control has seized everything in the world, it had some good economic reasons for doing so, but it at least owes you compensation!

      This is also the basis of my support for a basic income guarantee. Imagine an employment waterline, gradually rising through higher and higher levels of competence. In the distant past, maybe you could be pretty dumb, have no emotional continence at all, and still live a pretty happy life. As the waterline rises, the skills necessary to support yourself comfortably become higher and higher. Right now most people in the US who can’t get college degrees – which are really hard to get! – are just barely hanging on, and that is absolutely a new development. Soon enough even some of the college-educated won’t be very useful to the system. And so on, until everyone is a burden.

      (people talk as if the only possible use of information about the determinants of intelligence is to tell low-IQ people they are bad. Maybe they’ve never felt the desperate need to reassure someone “No, it is not your fault that everything is going wrong for you, everything was rigged against you from the beginning.”)

      By the time I am a burden – it’s possible that I am already, just because I can convince the system to give me money doesn’t mean the system is right to do so, but I expect I certainly will be one before I die – I would like there to be in place a crystal-clear understanding that we were here first and society doesn’t get to make us obsolete without owing us something in return.

      After that, we will have to predicate our self-worth on something other than being able to “contribute” in the classical sense of the term. Don’t get me wrong, I think contributing something is a valuable goal, and one it’s important to enforce to prevent free-loaders. But it’s a valuable goal at the margins, some people are already heading for the tails, and pretty soon we’ll all be stuck there.

    •  

      pokaż komentarz

      @eoneon:

      W 1900 roku średnia globalna przewidywalna długość życia kobiety była niższa niż wiek przeciętnej współczesnej Europejki rodzącej pierwsze dziecko.

      "Ostatni człowiek żyje najdłużej"

  •  

    pokaż komentarz

    W 1900 roku średnia globalna przewidywalna długość życia kobiety była niższa niż wiek przeciętnej współczesnej Europejki rodzącej pierwsze dziecko.
    Bardzo bym prosił aby nie powtarzać takich głupot bo potem niektórzy myślą, że ludzie liczący 30 lat byli starcami i średnio umierali w takim wieku.

  •  

    pokaż komentarz

    ¯\_(ツ)_/¯

    źródło: no-future.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Moim zdaniem najbardziej drastyczna zmianą jaką udało się osiągnać ludzkości jest śmiertelność dzieci

    https://ourworldindata.org/child-mortality-in-the-past

    Historycznie, na przestrzeni tysiącleci, aż do 1900 roku(w regionach bogatych), albo do 1990 (w Afryce subsaharyjskiej)
    do piątego roku życia umierało 46% dzieci

    Obecnie w Europie wynik ten to 0,4% 100 razy lepiej. Dzieci ze "zużywalnego zasobu" stały się nieśmiertelne.
    To jest diametralna, przebudowująca nasze społeczeństwo i ekonomię zmiana.
    W Afryce też poprawa jest stała i fantastyczna.

    Ale ma to drugą stronę medalu.
    Populacja, produkcja betonu, masa zwierząt hodowlanych, przełowione akweny, wymieranie owadów, i każdy inny wskaźnik "cywilizacyjny" ma wykres kija hokejowego.

    Jesteśmy ciągle w okresie globalnej zmiany, tylko teraz zmiana ta, zamiast sięgać Europy i Ameryki zachodniej jak w XIX i XX wieku, obejmuje populację całego świata.

    Zasobów, rozumianych jako energia, beton, stal, pszenica i kukurydza - prawie na pewno nam wystarczy. Wszystko wskazuje na to że OZE rozwiązało kryzys energetyczny tak jak samochody zastąpiły konie.

    Pytanie nastomiast czy ekosystemy wytrzymają zmianę

    źródło: animasmarketing.com

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero:
      Pytanie nastomiast czy ekosystemy wytrzymają zmianę

      A dlaczego miałby nie wytrzymać?
      Ano dlatego że presja jaką wywiera nasz styl zycia rośnie zgodnie z wykresem kija hokejowego.

      Przykładowo CAŁKOWITA masa kręgowców lądowych na ziemi wzrosła kilkukrotnie na przestrzeni ostatnich 100 lat, osiągając poziomy ktorych nie miała od zapewne setek tysięcy lat.

      Czy to jest do utrzymania? Być może tak, być może nie.
      Być może nasze rolnictwo, produkujace pasze dla zwierząt ktore zjadamy jest w praktyce napędzane zasobami materii organicznej w glebie i rezerwami fosforytów stanowiących nawozy?

      źródło: namials2.png

    •  

      pokaż komentarz

      @graf_zero: jakoś mi się nie chce wierzyć że na każdy kilogram człowieka przypadają tylko 2 kg innych kręgowców biorąc pod uwagę ile prosiaczków i krówek sobie chodzi po świecie

    •  

      pokaż komentarz

      @ostatni_lantianin: No ale wszystkie źródła(na poziomie wyszukiwania google) tak podają.

      A ludzie - ogólnie rzecz biorąc - nie są aż tak mięsożerni. W Afryce mięsa jedzą powiedzimy od 5 do 20kg na rok, W indiach - 4kg na rok, w chinach - 50kg.

      W świecie zachodu - około 100kg na rok.

      https://ourworldindata.org/meat-production

      Ponownie - my jesteśmy wyjątkiem.