Brytyjska Lewica chyli się ku upadkowi.

Brytyjska Lewica chyli się ku upadkowi.

W czwartkowych wyborach lokalnych Torysi odnieśli elektoralne zwycięstwo i prawie zdekonstruowali tzw. 'czerwony mur północy'. Najbardziej szokującym zwycięstwem było zdobycie okręgu miasta Hartlepool, które wybrało Torysów zamiast Partii Pracy po raz pierwszy w historii.

  •  

    pokaż komentarz

    Angole mają szczęście że trybunał UE nie może ich już straszyć brakiem praworządności ( ͡° ͜ʖ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Nie określiłbym ich mianem "lewicy", bardziej centrolewicą.
    Ale to nie ważne, bo problem z Partią Pracy jest jeden.

    Mianowicie, w polityce polskiej najbardziej ta partia przypomina Platformę Obywatelską.
    Nie głosuje się na nich, bo jest się lewicowcem, lecz bo nie podobają ci się rządy Konserwatystów. Partia Pracy od dawna jest pozbawiona jakiś ideałów czy celów; pogrążona jest też od pewnego czasu w swoistej wojnie domowej o platformę. (hehe, pun not intended)

    Tylko problem jest taki teraz, że w UK masz de facto dwie partie - Konserwatystów i Laburzystów. Liberalni Demokraci nie są popularni, więc to oznacza dominację Konserwatystów... do których osobiście nie pałam sympatią, i mają zapędy zamordystyczne (parę miesięcy temu chcieli wprowadzić całkowity zakaz zgromadzeń).

    •  

      pokaż komentarz

      @Karl_Franz: Trochę prawda, a trochę gówno prawda. Laburzystów zabił przedewszystim Corbynism, czyli najbardziej radykalna iteracja obecnej lewicowej polityki w Europie.

      Corbyniści mięli sporo fajnego populizmu ekonomicznego, który bym popierał, ale byli też największym anty-narodowym, kosmpolitycznym, komunistycznym motłochem, który otwarcie występował wbrew interesowi narodowemu Wielkiej Brytanii.

      Corbyn popierał każdy lewicowy radykalizm. Popierał obowiązkową unionizację, budowę mieszkań komunalnych w liczbie 200k rocznie, radę pracowniczą w zarządzie każdej firmy i obowiązkowe dywidendy, dla pracowników od zysku. To by się nawet sprzedało.

      Ale także popierał kryminalizację mowy nienawiści. Wyrażał poparcie, dla każdej możliwej anty-brytyjskiej organizacji takiej jak IRA, Hezbollah, Hamas etc. Miał historie wspierania unionizmu Irlandzkiego i Argentyny w wojnie o Falklandy. Popierał niekontrolowaną masową imigrację. Popierał każdą idiotyczną politykę sprawiedliwości społecznej.

      Statystyczny Angol nie zagłosuje na kogoś kto otwarcie nienawidzi jego kraju, tylko dlatego że da mu więcej pieniędzy.

      Dlatego Labor zdechł. Corbyn zabił go swoim akademickim debilizmem, a Starmer nie potrafi go poukładać do kupy i uznał, że dobrym rozwiązaniem jest jedynie naśladowanie Torysów, którzy notabene są rządzeni przez dużo bardziej charyzmatycznego Johnsona.

      Poza tym baza wyborców Laburzystów nie pozwoli im na sesowną zmianę, bo na nich głosują już tylko uniwersyteckie gówniarze, którym bezdzietne baby i 60-letni impotenci z zawodu byli hipisi nawmawiali jaki to ich kraj jest straszny i nie dobry, albo mniejszości etniczne, które starają się jak najbardziej nahapać. A to jest tak marginalna część elektoratu, że Labor będzie przegrywał wybory rok w rok.

      Chyba, że będę mięli jaja by stać się Partią nacjonalistyczną i natywistyczną.

    •  

      pokaż komentarz

      @RzutKamieniem: Tak, masz rację. Dziękuję za poprawienie mnie/

  •  

    pokaż komentarz

    Z taką prawicą jak tam mają to lewica jest niepotrzebna.

  •  

    pokaż komentarz

    szajba im odbija, ale spokojnie. Jak trwoga, to do socjaldemokracji.