Tragiczny wypadek w Aleksandrowie Łódzkim. Zginęli dwaj motocykliści

Tragiczny wypadek w Aleksandrowie Łódzkim. Zginęli dwaj motocykliści

22-letnia kierująca samochodem jeep wyprzedzając inny pojazd, zjechała na przeciwległy pas ruchu i doprowadziła do czołowego zderzenia z dwoma motocyklami jadącymi prawidłowo

  •  

    pokaż komentarz

    Robię miesięcznie jakieś 5tys. Km po Polsce.
    Szczerze mogę stwierdzić, że nie najwięcej fatalnych kierowców ma jednak piersi.

    Lecz nie ze względu na to, że jeżdżą niebezpieczne. Bardziej chodzi mi o to, że panie nie rozumieją co się na drodze dzieje, boją się wyprzedzić, wyjechać, jechać dynamicznie. Często się zdarza że trąbie (oczywiście nie bez przyczyny), a panie pokazują mi że nie wiedzą o co chodzi.

    Często też mrugam pojazdom jadącym z naprzeciwka, kiedy mają wyłączone światła. Ciekawostką jest że panowie w 99% od razu światła zapalają i jeszcze machają ręką w podzięce za przypomnienie..
    Panie nie wiedzą o co chodzi pokazując do gestami dłoni lub po prostu olewając (może nie widząc).

    Jak dla mnie kobiety powinny mieć obowiązkowe dodatkowe jazdy w szkole nauki +60 godzin.
    W mieście są generatorami korków, nie potrafią podejmować szybkich decyzji, gubią się i nie patrzą na znaki.

  •  

    pokaż komentarz

    "Motocykle jadące prawidłowo" to znaczy z przepisową prędkością, czy prawidłowo, bo po swojej stronie drogi?

    •  

      pokaż komentarz

      @Warzywo: nawet jeśli jechali z niedozwolona prędkością to nie zmienia to faktu, że kobieta wykonała manewr nieprawidłowo i doprowadziła do wypadku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Warzywo: Prawidłowo, czyli na dwóch kołach i do przodu. Nie przesadzaj z tą prędkością i stroną drogi. W d**pie Ci się chyba przewróciło, że tego od nich wymagasz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Warzywo: nawet jeśli za szybko, to jej zasranym obowiązkiem było sprawdzić czy może wykonać manewr.
      Typowa młoda kobieta z autem od tatusia nie potrafiąca ocenić czy manewr jest bezpieczny czy nie

    •  

      pokaż komentarz

      @MajorParowa: Bo tak łatwiej dla policji i prokuratora. Wyprzedzający ma według Ciebie obowiązek śledzić na bieżąco osiągi przecinaków i zakładać w każdej chwili, że wyjedzie mu samobójca z 180+ km/h ? Ja się spodziewam pojazdu jadącego zgodnie z prastarą  tradycją przepisy + 10.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zakimar: Zwracam uwagę, że artykuł jest mocno nieprecyzyjny, zważywszy, że bardzo szybko określa co było prawidłowe a co nie a prokuratura chyba nie ma tyle pewności, co dziennikarz. Jest różnica pomiędzy spowodowaniem wypadku przez głupotę albo nieuwagę a spowodowaniem wypadku w sytuacji, w której po zmroku przecinając czyiś pas widzisz jakieś światełko na horyzoncie po czym sekundę później masz je przed maską. Zresztą nie raz zwracano uwagę, że ludzki mózg jest słaby w wyłapywaniu takich różnic prędkości w ruchu ulicznym.
      Inna sprawa że droga wygląda na średnio nadającą się do wyprzedzania a uszkodzenia lewego tyłu samochodu przy zderzeniu czołowym są dość nietypowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @DziadzioMiecio: ma wykonać manewr bezpiecznie, tylko i aż tyle. Niestety tutaj poszło coś bardzo nie tak skoro trzy osoby nie żyją. Tutaj nawet jeśli przecinaki jechały i 200 to kobita będzie potrzebowała bardzo dobrego papugi.

    •  

      pokaż komentarz

      nawet jeśli za szybko, to jej zasranym obowiązkiem było sprawdzić czy może wykonać manewr.

      @Zakimar: (nie wiem, czy tutaj tak było) tak samo jak >zasranym< obowiązkiem jest sprawdzić czy można wykonać manewr, tak samo >zasranym< obowiązkiem jest przestrzegać ograniczeń prędkości

    •  

      pokaż komentarz

      Tutaj nawet jeśli przecinaki jechały i 200 to kobita będzie potrzebowała bardzo dobrego papugi.

      @MajorParowa: jak lecieli 200 (chociaż nie wiem, co by tu miało na to wskazywać) to spokojnie będzie współwina

    •  

      pokaż komentarz

      @Zakimar: plaga takich kierowców, bez doświadczenia, z przekonaniem, że mam lepsze auto, to jestem nieśmiertelny.

      Na autostradach i ekspresowkach widać też ludzi "pijanych" ze wzrokiem na krocze (telefon).

      Jak ktos malo jezdzi, to nie wie, ale ja jezdze. Srednio 7k km miesiecznie po Polsce i te zjawiska zyskują na sile

      Do tego w miastach na światłach często stoimy dodatkową zmianę świateł, bo ktos musi przejrzeć insta i na zielonym stoi

    •  

      pokaż komentarz

      @Zakimar: To zalezy, bo jesli widziala ich z daleka i jechali przepisowo to zdazylaby wykonac manewr, a jesli jechali 200km/h to zanim wykonala manewr to znalezli sie odbici na jej karoserii ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Zwracam uwagę, że artykuł jest mocno nieprecyzyjny,

      @Warzywo: eeeee tam, wykopki już wydały wyrok - baba jest winna i tyle. Dla nich lakoniczny artykuł wystarczy żeby pokazać wyższość rodzaju męskiego nad żeńskim.

    •  

      pokaż komentarz

      @yaRASTApl
      Mnie ciekawi gdzie o 7:30 rano dzwonią te wszystkie mamuśki za kółkiem?
      Prawie każda trzyma tel przy uchu.

      Mąż w pracy, gnój zaraz w przedszkolu, trzeba zadzwonić do bolca, że piwo w lodówce a picza podmyta.

    •  

      pokaż komentarz

      Wyprzedzający ma według Ciebie obowiązek śledzić na bieżąco osiągi przecinaków i zakładać w każdej chwili, że wyjedzie mu samobójca z 180+ km/h ?

      @DziadzioMiecio: Dokładnie tak. Wyprzedzając masz psi obowiązek ocenić prędkość z jaką jadą pojazdy z naprzeciwka.

      Oczywiście motocykle, więc na pewno jechali 180+. To nic że codziennie parę razy wywala ktoś na czołówkę i by wyhamowali gdyby zrobiła to chociaż w rozsądnej odległości. Wykopek posługując się heurystykami już wydał wyrok ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Ja się spodziewam pojazdu jadącego zgodnie z prastarą  tradycją przepisy + 10.

      To albo nie jeździsz, albo w końcu kogoś zabijesz, a prokuratora nie będzie interesowało twój płacz że według Ciebie za szybko jechali.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gjbgghbhhjj: Powiedział co wiedział. Prokuratora (i ubezpieczalnie) coraz częściej interesuje z jaką prędkością jechał ten "niewinny".

    •  

      pokaż komentarz

      @Gjbgghbhhjj: A jednym z faktów dość logicznym jest to że jeden z motocyklistów miał plecaczek - a z nimi raczej się 200 nie zap$?!$$@a. Więc bajki o za dużej prędkości bym odpuścił. Szczególnie że to jest fakt który prasa UWIELBIA grillować także byłoby o tym wspomniane już w tytule. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Warzywo: @MajorParowa: Dla swiezego kierowcy ciezko podjac jakas dobra intuicyjna decyzje gdy ktos znad przeciwka zap@##%@?a 180km/h. Nawet pewnie nie zdazyla by zareagowac, niech pokaza ile na liczniku mialy motocykle obstawiam wlasnie okolice 160km/h a to przy manewrze wyprzedzania jest potworna predkosc. Nawet nie zdazysz wcisnac hamulca ruszyc kierownica. Wystarczy zobaczyc gdzie wyladowaly motocykle po zderzeniu w jednym WYRWALO widelec. Nie zeby cos ale trzeba sobie wyobrazic ze oni na tych moto po prostu zap@##%@?ali ile fabryka dala. Ruch miejski uliczny jest tak skonstruowany ze przy zachowaniu predkosci kazda ze stron w przypadku popelnienia malego bledu moze sobie bezpiecznie zahamowac czy doprowadzic do niegroznej kolizji. Nie wiem czemu jest atak na jakas mloda kobiete 22lata pewnie swiezo upieczony kierowca.

      Na dodatek jeden z moto z doj$%!na klatka pod stunt, moze lecieli na gumie i im swiatla swiecily do gory, ch!$ wie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kathumax: mityczne 200 km/h często się pojawia jak tylko w wypadku uczestniczy motocykl; natomiast jeśli jeśli tu była to wąska droga, w mieście, jechali goście po 40 lat i jeszcze jeden z nich miał pasażerkę to poważnie wątpię, aby lecieli tak szybko. A do śmiertelnego wypadku przy czołówce z samochodem to myślę, że i 40 km/h może wystarczyć.

      Jeśli chodzi o to 200 to może jest to mechanizm usprawiedliwiania się kierowców, że wypadki z motocyklami zdarzają się dlatego, że motocykliści nie dają się zauważyć. I zgadzam się, można być świetnym, uważnym kierowcą, a i tak mieć przygodę z motocyklistą, który lubi zap!@@!#!ać. Ale z drugiej strony wiemy jak jeżdżą niektórzy, widać też codzienne kompilacje jak stop cham - można spokojnie jechać swoim pasem, zgodnie z ograniczeniem. Autem, którego nie sposób nie zauważyć. A i tak ktoś wyleci na czołówkę albo wymusi.

    •  

      pokaż komentarz

      @MajorParowa: zmienia to fakt bo jeżeli wyjdzie, że jechali z nadmierną prędkością to będzie współwina.

    •  

      pokaż komentarz

      nawet jeśli za szybko, to jej zasranym obowiązkiem było sprawdzić czy może wykonać manewr.

      @Zakimar: Spoko, tylko nie zawsze zap!!@$!@ający da ci szansę sprawdzić. Sam się kiedyś tak wbiłem przed zap!!@$!@acza na autostradzie. Zerkam. W lusterko, pas pusty. Włączam kierunkowskaz, rzut oka w lusterko, dalej pusto. Zjeżdżam na lewy pas, nagle kątem oka dostrzegam w lusterku środkowym chmurę dymu. To był dym z opon samochodu hamującego, żeby nie wjechać mi w dupę, jedyne co mogłem zrobić to wcisnąć gaz w podłogę i próbować uciec. Nie wiem ile typ miał wyjściowo na liczniku, ale ja przyspieszałem z 140 do ok 160, a ten hamując na zablokowanych oponach zbliżał się do mnie dosyć gwałtownie, więc pewnie zap!!@$!@ał sporo ponad 200. Moje i jego szczęście, że nie jechał jakimś sztruclem, tylko miał dobre hamulce i opony.

    •  

      pokaż komentarz

      @DziadzioMiecio: Dźgnę cie nożem.
      "Ale panie władzo. Ja się spodziewam osoby idącej zgodnie z prastarą tradycją 2metry ode mnie. Skąd mogłem wiedzieć, że będzie szedł bliżej i mi się wbije na nóż"
      To że oni MOGLI zap?!#@#?ać to jedno, ale winowając jest baba. A przynajmniej współwinna. Tyle w temacie

    •  

      pokaż komentarz

      @nie_znam_sie2: dlatego zaznaczyłem "chociaż nie wiem, co by tu miało na to wskazywać" odnośnie takiej prędkości. Po zdjęciach trudno ocenić, a właśnie choćby wiek + pasażerka raczej nie sugerują (ale też i nie wykluczają) młodzieńczej fantazji.

      Uwaga była ogólna, wiele osób wyraźnie zapomina, że przekroczenie prędkości też jest wykroczeniem i tym samym może spowodować (zwłaszcza jak znaczne) współwinę.

    •  

      pokaż komentarz

      mityczne 200 km/h często się pojawia jak tylko w wypadku uczestniczy motocykl; natomiast jeśli jeśli tu była to wąska droga, w mieście, jechali goście po 40 lat i jeszcze jeden z nich miał pasażerkę to poważnie wątpię, aby lecieli tak szybko. A do śmiertelnego wypadku przy czołówce z samochodem to myślę, że i 40 km/h może wystarczyć.

      @nie_znam_sie2:

      Przychylam się do tego zdania.
      Mogli zap!#!@$?ać, ale bardziej prawdopodobne jest że ich "nie widziała" - czyli nie zarejstrowała ich obecnosci na drogę i wyjechała prosto w nich. Inaczej trudno byłoby oba motocykle trafić.

    •  

      pokaż komentarz

      @ketrab86: mijasz się trochę z prawdą. O ile nie było ostrego łuku ( a jeśli to autostrada albo eska to raczej takowych nie ma) to nie uwierzę, że typa zobaczyłeś dopiero na koniec w ułamku sekundy. Zajechałeś mu po prostu drogę, z lusterek też trzeba umieć korzystać, a niestety większość kierowców tego nie ogarnia. Ja mam nawyk zerkania w nie co 5 sekund, dzięki temu stałe kontroluje co się za mną dzieje.

    •  

      pokaż komentarz

      @derigen90: Jak już chyba dosyć wyraźnie pisałem, miałem czystą drogę widoczną w lusterku, zarówno przed rozpoczęciem manewru, jak i w momencie kiedy zacząłem zjeżdżać na lewy pas. Gość najprawdopodobniej wyskoczył na lewy pas zza kolumny samochodów w tym samym momencie rozpocząłem zmianę pasa.

      P.S. Minimalna widoczność na drodze z dopuszczalną prędkością 120 km/h, czyli na drodze klasy S to 270m. Przy prędkości 200km/pokonujesz ją w niecałe 5 sekund, przy 250 w niecałe 4 s., dlatego takie prędkości są skrajnie niebezpieczne ma drodze.

    •  

      pokaż komentarz

      @ketrab86: wiem doskonale jak różnica prędkości względnej między dwoma samochodami przekłada się na odległość między nimi( ͡° ͜ʖ ͡°) dlatego najważniejsze obczajać lusterka co chwilę, a nie tylko przy manewrze, bo wtedy nie zdajemy sobie sprawy jak szybko ten z tyłu się do nas zbliża. Gdyby każdy jechał te minimum 130, to nawet ten lecący 200, zanim zbliżył by się do tego 1, dajmy na to z odległości 200m, minęło by 10 sekund. ale gdzie tam! Jak widzę ludzi potrafiących wlec się 80, 100 na godzinę osobówkami na esce czy autostradzie, to ręce opadają. Boisz się jechać więcej? Zostań na wojewódzkiej/ krajówce bo takie prędkości to tam są odpowiednie. To nie lata 90-te i era maluchów, że 130 nie jest w stanie się rozbujać. Nie po to jadę wielopasem żeby wlec się jak na zwykłej drodze jednojezdniowej. I nie oszukujmy się. Odczucie 130 w większości wspolczesnych samochodów, to jak stanie w miejscu.

  •  

    pokaż komentarz

    Gdzieś wyczytałem że pasażerka motocykla też zginęła także 3 ofiary wypadku.

  •  

    pokaż komentarz

    Myślę że jest jeszcze o wiele wiele za wcześnie żeby oceniać kto zawinił...

    Patrzę też na mapę i wygląda na to że stało się to w terenie zabudowanym Mapa

    Ze swoich jazd po Europie i UK moge jednak tylko powiedzieć że motocykle często przemieszczają się z taką prędkością że czasem potrafią się dosłownie teleportować i pojawić znikąd na pustej drodze.

    Przykładem zresztą mógłby być przykład z centrum Tarnowa sprzed około 2 lat gdzie motocyklista zginął uderzając w bok wyjeżdżającego z podporządkowanej ulicy samochodu.

    Oczywiście powieszono na kierowcy koty że zabił młodego chłopaka który jechał "prawidłowo" i miał pierwszeństwo ale dopiero po dochodzeniu wyszło że jechał w zabudowanym ponad 150 / h i nikt nie miał prawa go zauważyć ....

    źródło: consent.youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      @ijones: Obstawiam, ze jak przystalo na stunterow lecieli na gumie albo mieli chinskie lampy o zasiegu 4m a zap?$!?#?ali w okolicy 150km/h

    •  

      pokaż komentarz

      @ijones: pamiętam tą akcję, kierowca samochodu to staruszek któremu od razu zabrali prawko. Na sugestie że nie miał możliwości zobaczyć motocyklisty leciały setki minusów. Masz może linka do finału sprawy?

    •  

      pokaż komentarz

      @Windows98: Oczywiście, że najpewniej tak było.

    •  

      pokaż komentarz

      @j3sion: miał możliwość go zobaczyć ale musiałby się 2 raz upewnić. w momencie jak wjeżdżał na środek jezdni motocykl był 20m od niego. i na oko to ja bym dał 100km/h nie 150. z całą pewnością dobry ostrożny kierowca uniknąłby wypadku.

      źródło: wyp.png

    •  

      pokaż komentarz

      @Tommik: patrzyłeś na Street view? Tam jest wzniesienie i zakręt. Kolesia nie było tam w momencie wykonywania manewru, jechał tak szybko że nie było szans na reakcję i mówiono to już wtedy. Jakbyś przeczytał artykuł to byś wiedział że zrobiono eksperyment i motocyklista jest jedynym winnym wypadku.

    •  

      pokaż komentarz

      Myślę że jest jeszcze o wiele wiele za wcześnie żeby oceniać kto zawinił...

      @ijones: Czyżbyś sugerował, że informacja podana przez Policję - że motocykliści jechali prawidłowo, a pani w Jeepie wyprzedzała i znalazła się na ich pasie - jest nieprawdziwa?

    •  

      pokaż komentarz

      Czyżbyś sugerował, że informacja podana przez Policję - że motocykliści jechali prawidłowo, a pani w Jeepie wyprzedzała i znalazła się na ich pasie - jest nieprawdziwa?

      @paprocyniok: "Nieprawdziwa" to nieodpowiednie słowo - użyłbym "Niekompletna".

      Twierdzę że na dzień dzisiejszy najprawdopodobniej policja ma jedynie częściowe informacje na temat wypadku, ( no bo w sumie jakie może mieć ) - dlatego podałem przykład tej katastrofy z Tarnowa - tam sytuacja była identyczna - policja podała że sprawca wypadku wyjechał z podporządkowanej i spowodował śmierć motocyklisty jadącego prawidłowo po drodze z pierwszeństwem.

      Kierowce w internecie zlinczowano ( że morderca, że bandyta, że na dożywocie z nim), ale później, w wyniku śledztwa okazało się że wyłączną wine ponosi motocyklista lecący przez ścisłe centrum miasta z prędkością pocisku.

      W wypadku z Aleksandrowa również nie wszystko jest wiadome ( szczególnie ważne info o prędkości wszystkich pojazdów, albo czy motory miały włączone światła ), a artykuł wyraźnie mówi cyt " Okoliczności tego zdarzenia bada policja pod nadzorem prokuratury. " co oznacza że chyba jednak jest jak napisałem "jest jeszcze o wiele wiele za wcześnie żeby oceniać kto zawinił..." bo śledztwo jest wciąż w toku.

    •  

      pokaż komentarz

      "Nieprawdziwa" to nieodpowiednie słowo - użyłbym "Niekompletna".

      @ijones: Całe dalsze uzasadnienie jest niepotrzebne. Słowo "niekompletna" to nie dość, że nieodpowiednie słowo, ale całkiem zmieniające sens twojej wypowiedzi. Inna sprawa, że nie masz pojęcia czy ta informacja jest niekompletna.

    •  

      pokaż komentarz

      @paprocyniok: Ok, przeformułuję swoją myśl wobec tego

      Sugeruję że jest możliwość ( wg. mnie dość spora ) że policjant determinując sprawcę wypadku i twierdząc że motocykliści jechali "prawidłowo" - mógł się srogo pomylić w swojej ocenie sytuacji na podstawie, siłą rzeczy - niekompletnych informacji które posiadał.

      To samo stało sie w Tarnowie - gdzie policja ustaliła "sprawcę" przed końcem śledztwa i się pomylili.... ( a tłum osądził, "skazał i ubiczował" niewinnego chłopa )

    •  

      pokaż komentarz

      @ijones: Oczywiście - zawsze można się pomylić, na każdym etapie i po wielu latach możemy się dowiedzieć jak to było naprawdę. Tyle, że tego typu dywagacje kompletnie nic nie wnoszą do dyskusji. Doświadczenie zaś podpowiada, że Policja jest raczej powściągliwa w komentarzach (powszechne jest stwierdzenie "jeszcze jest za wcześnie") i jeśli mówią, to w oparciu o mocniejsze dowody. Oczywiście w efekcie końcowym może być inaczej (bywają takie sytuacje, może nawet ta którą wyżej przywołałeś). Ale średnio rozgarnięty człowiek po podstawówce, czytając teks dzień po wydarzeniu wie, że to są pierwsze oceny, ale mające swoje uzasadnienie. Dlatego pisanie, że może spadła tam meteoryt i stąd wypadek (sorry za sarkazm) jest bez sensu bo niczego do dyskusji nie wnosi. Z pozdrowieniami.

    •  

      pokaż komentarz

      Za sarkazm się nie obrażam , pozdrawiam również !