Linus Torvalds (twórca Linuxa) o tym dlaczego wersje linuxa na komputery ssą

Sam pracuję w większości na linuxie ale podłączony z Windowsa i zgadzam się z Linusem

  •  

    pokaż komentarz

    Ssią? ssią k@@%a? Zlituj sie opie!

  •  

    pokaż komentarz

    ssią
    O k#!%a, czegoś takiego jeszcze nie widziałem.

  •  

    pokaż komentarz

    Linukarze zaraz zakopią.

    Ale warto napisać, że na samym początku sam Linus powiedział, że swoją aplikację do nurkowania wydał na Windows i MacOS, a Linuxa olał.

    Linusa szanuję, za to że ma dystans, a nie sieje propagandę, że desktop linuxowy jest lepszy od maca i windowsa, jak to robią ciągle linuksarze.

    •  

      pokaż komentarz

      @volatile_pc: tu nie chodzi o to czy jest lepszy czy gorszy bo nie istnieje coś takiego jak jeden desktop linuxowy. Chodzi o to że różni ludzie utrzymują różne dystrybucje które mają swoją politykę aktualizacji. Sam fakt istnienia różnych podejść do systemu i dystrybucji, które różne rzeczy robią inaczej sprawia, że nie da się tak po prostu wydać aplikacji na każdą dystrybucję.

      No, już nieaktualne Jak to mówił w 2014 to się nie dało. Teraz masz flatpak, appimage i kilka innych sposobów na wydanie niezależnej od systemu aplikacji. Problem jest wtedy inny, gdy używasz wielu aplikacji bazujących na zewnętrznych bibliotekach i każda jest w innej wersj to nie jesteś w stanie zaktualizować libek appimage tak łatwo, do tego pożera niepotrzebnie zasoby systemowe poprzez dublowanie zależności które mogłyby być zainstalowane prosto na system. Mimo wszystko myślę że appimage to przyszłość, dużo prościej wydać aplikacje i mieć kontrolę nad jej zależnościami.

      Przykład archlinuxa jest że można używać już istniejących narzędzi zamiast tworzyć nowe standardy - napisali wrapper do paczek .deb i działa.

    •  

      pokaż komentarz

      @PortowySzczur: No to tak. Najlepszym linuksem jest mak.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak to mówił w 2014 to się nie dało.

      @PortowySzczur: Właściwie to się dało, ale jeszcze o tym nie wiedział.

      Linus Torvalds' dive log application Subsurface started to use AppImage around 2015. Subsurface's traditional packaging was changed to a portable, self-contained, distro-agnostic AppImage
      https://en.wikipedia.org/wiki/AppImage#Reception_and_usage

    •  

      pokaż komentarz

      Linukarze zaraz zakopią.

      @volatile_pc: Pracuję na Linuksie od 14 lat na desktopie i w pełni zgadzam się z Linusem. Piszę też appki na desktop m.in w C++.

    •  

      pokaż komentarz

      @volatile_pc: Co? Może co najwyżej jacyś Fedorarze Ubunciarze czy inne sekty:P Od kilkunastu lat używam Linuksa jako główny system, Windowsa mam jedynie zwirtualizowanego, bo sporadycznie muszę wykonać na nim jakieś zadanie (na tyle rzadko, że często po prostu stawiam nową wirtualkę), więc mogę nazwać się "linuksiarzem". Oczywiście wykopałem, dlaczego nie wykopać znaleziska, w którym Linus mówi coś ciekawego?

    •  

      pokaż komentarz

      @PortowySzczur:

      To czemu ciągle linuksiarze powtarzają, że Linux jest lepszy?

      A prawda jest taka, że 99% z nich jest zawodowo związana z IT, zajomość Linuxa jest wymagana albo im się opłaci i choćby to już jest powód dla którego nie są obiektywni choćby chcieli.

      No, już nieaktualne

      Nadal aktualne. Ciągle jak pojawia problem rozdrobnienia dystrybucji. Weźmy np. Maya. Kupujesz, płacisz i co dual boot jak korzystasz z głównie Arch, Manjaro czy płatnego SUSE Desktop, bo nie będziesz miał oficjalnego wsparcia? albo przerzucasz się dla jednego programu na inną dystrybucję.

      źródło: maja.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      To czemu ciągle linuksiarze powtarzają, że Linux jest lepszy?

      @volatile_pc: no ale ludzie którzy polecają linuksa wszystkim to debile, chodzi o albo prostych użytkowników którzy potrzebują przeglądarki i maila, albo o zaawansowanych którzy są skłonni zmienić nawyki i narzędzia na rzecz tych otwartych.

      Autodesk i Adobe to firmy które kładą c$$!$ na wsparcie dla linuksa, jak musisz używać ich softu to wirtualka z windowsem albo windows i się nie zastanawiasz. A ludzie którzy są specjalistami IT i tak muszą z linuksem się obyć bo jest dużo stabilniejszy do hostowania stron więc stąd tu większą publika.

      Nadal aktualne. Ciągle jak pojawia problem rozdrobnienia dystrybucji.

      Właśnie ci napisałem że rozdrobnienie nie ma znaczenia z flatpak/appimage, musi być tylko wola po tej drugiej stronie, developerów aby używać czegokolwiek. W AMD gdzie chwilę przesiedziałem dostarczają tylko .rpm i .deb a ludzie są zadowoleni. A nawet jak to sam flatpak/appimage to znajdą się maintainerzy którzy przepiszą to chętnie sami na .deb czy .RPM jak będzie trzeba i 90% linuksów sobie poradzi.

    •  

      pokaż komentarz

      To czemu ciągle linuksiarze powtarzają, że Linux jest lepszy?

      @volatile_pc:
      Z tego samego powodu co fanboje nadgryzionego jabłka krzyczą "nigdy nie miałeś w ręku, bo cię nie stać, biedaku!!!!!1111ONEONEONE".
      Dzbany są wszędzie.
      Po prostu trzeba odróżniać użytkowników od wyznawców.

    •  

      pokaż komentarz

      flatpak/appimage

      @PortowySzczur: Linus o tym wspominał - tzn. konkretnie do sposobu kompilacji. ( ͡° ͜ʖ ͡°) Przy appimage biblioteki współdzielone tracą sens.

    •  

      pokaż komentarz

      @lepiszcz: ergo mój rant że masz wiele wersji tej samej libki i osobiście wolę pakiety .deb.

    •  

      pokaż komentarz

      @volatile_pc: @volatile_pc: @PortowySzczur: ja używam nieprzerwanie Linuxa od ponad 10 lat, w domu i pracy mam wszystkie komputery na Linuxie. Nawet żona siedzi na Ubunciaku i nie chce Windowsa, mimo ze licencja jest pod laptopem.

      U teściów również zainstalowałem Ubuntu i od kiedy zainstalowałem tam Linuxa, nie muszę "interweniować" bo coś nie działa. Dzieciaki bez hasła dostępu również gówno zrobią, nie mówiąc już o jakimś oprogramowaniu malware zainstalowanym "przy okazji".

      Zainstalowałem również na próbę kiedyś Ubuntu dla cioci i wujka (ich pierwszy komputer w życiu!), po czasie przyszedł wujek twierdząc że wszyscy mówią że Windows jest lepszy, nawet kupił oryginalnego Windowsa i kazał zainstalować, zainstalowałem i... wrócili po miesiącu do Ubuntu. Aktualnie mają 3 laptopy, wszystkie na Linuxie.

      Także, w mojej ocenie Linux do codziennej pracy bardziej się nadaje na desktopy niż Windows. Oczywiście, to jest moja opinia podparta moim życiowym doświadczeniem w tej kwestii - można się zgadzać lub nie, nie zamierzam się z nikim kłócić.

    •  
      d...i

      -6

      pokaż komentarz

      @wuadek: zaminusowali Cię a napisałeś prawdę xD

    •  

      pokaż komentarz

      @volatile_pc: Linux nie jest lepszy. Nie jest też gorszy. Są to dywagacje jak nad tym, czy lepszy ziemniaczek czy orzeszek. Wszystko zależy dla kogo, do jakich zadań i w którym momencie.

    •  

      pokaż komentarz

      Zainstalowałem również na próbę kiedyś Ubuntu dla cioci i wujka (ich pierwszy komputer w życiu!), po czasie przyszedł wujek twierdząc że wszyscy mówią że Windows jest lepszy, nawet kupił oryginalnego Windowsa i kazał zainstalować, zainstalowałem i... wrócili po miesiącu do Ubuntu. Aktualnie mają 3 laptopy, wszystkie na Linuxie.

      @CryptoPump: Równie dobrze mógł to być macOS (zamiast jednego albo drugiego) i tak samo by to wyglądało. Nikomu nie chce się uczyć od nowa praktycznie tego samego narzędzia (przy użytku codziennym), tylko z odmiennymi ikonkami w innych miejscach. Nikomu tj. oprócz power userów, którymi raczej wujostwo nie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @CryptoPump Dokładnie miałem tak samo. Windows jako system wnerwiał mnie od samej instalacji. Nie mówiąc już o utrzymanie systemów w rodzinie. Ubuntu zainstalowałem i w pracy i u siebie kilkanaście lat temu i odpadło mi 80% roboty i czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      @tereketerete: Ale jest unixem. Gdyby ktoś poważnie zrobił linuksa na desktopy, to wyszedłby mu mak. Oczywiście to taki slogan. Jak dla mnie kernel monolityczny to rzecz na urządzenia bez interakcji z uzytkownikiem psującym. Dziwne że nikt beOS nie przeportował na telefony.

    •  

      pokaż komentarz

      i... wrócili po miesiącu do Ubuntu.

      @CryptoPump:

      Raczej ty im z powrotem zainstalowałeś. Pewnie ich nastraszyłeś Windowsem. Jak pojawił się problem to powiedziałeś: nie wiem jak rozwiązać, bo znam się na Ubuntu a nie widnowsie, to szybko skalkulowali, że Linux się im bardziej opłacam, bo mają frajera co wszystko za free im zrobi - zapewne taka prawda.

      Także, w mojej ocenie Linux do codziennej pracy bardziej się nadaje na desktopy niż Windows.

      Jak ma się osobę która za free robi za informatyka to może i tak.

      W innym przypadku lepszy jest windows, bo więcej osób go zna i w razie problemów, partner, dziecko, czy każdy serwis sobie z nim poradzi.

      Po za tym więcej oprogramowania, a w pracy może powstać konieczność zainstalowania oprogramowania pod windows. itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @CryptoPump: takie bajeczki to mozesz opowiadać ale komuś spoza it ... zainstalowales sysem userom którzy jedynie korzystaja z przegladarki i twierdzisz ze wszytsko działa. Ten sam efek uzyskałbyś gdybyś na czysto zainstalował windowsa wyłączył aktualizacje i zabrał uprawnienia admina ...

    •  

      pokaż komentarz

      @kraweciusz Toże podasz czas postawienia Windowsa ze sterownikami i jakimś minimalnym oprogramowaniem? Zmieścisz się w 10 min czy w 10 godzinach?

    •  

      pokaż komentarz

      @falconiforme: i to ma być przewaga linuksa że szybciej sie instaluje ? Linux to świetny system ale pod konkretne zastosowania. Nie wyobrażam sobie instalacji jakiejkolwiek dystrybucji linuksa dla end userów. Czas który musiałbym poświęcić na dobieranie softu, urządzeń peryferyjnych czy nauczanie użytkowników jak pracować na innym systemie wole poswiecić czas na coś ciekawszego. Windows jest był i będzie dominował do momentu aż nie bedzie domyślnym systemem dla producentów softu i sprzętu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kraweciusz Ciekawe, bo ja większość czasu zmarnowałem nie na dobieraniu tylko na instalowaniu i potem utrzymywaniu tego chłamu.
      Np drukarkę sieciową Ubuntu znajduje sam, na Windzie potrzebny kilkadziesiąt MB software.
      Do każdej instalacji Windy + za każdym razem software sprzętowy. Dodatkowe oprogramowanie instaluje 4rema klikami na Ubuntu. To że nie każdy soft jest na każdym OSie to wiadomo.

      Więc się pytam ile zajmuje Tobie postawienie Windy w przyzwoitym stanie?

    •  

      pokaż komentarz

      @volatile_pc: @kraweciusz: aha no skoro Wy wiecie więcej niż ja to spoko xD

    •  

      pokaż komentarz

      @volatile_pc:

      To czemu ciągle linuksiarze powtarzają, że Linux jest lepszy?

      Mam jedynie nadzieję, że zauważasz różnicę między stwierdzeniem, że linux jest obiektywnie lepszy od windowsa i byłby wygodniejszy dla każdego, kto tylko by go spróbował, a stwierdzeniem, że jest lepszy dla autora tych słów. Windows to dla mnie głównie platforma do odpalania Steama i nawet przez te 30 minut, gdy muszę coś na nim zrobić, już zdąży mnie krew zalać. Tak więc chyba nie będzie zaskoczeniem, jeśli powiem, że linux lepsiejszy. Jednak nie oznacza to automatycznie, że będę każdemu wokół opowiadał banialuki, że linux będzie rozwiązaniem ich wszyskich problemów.

      W ogóle mówienie, że którykolwiek system operacyjny jest obiektywnie lepszy od innego, to absurd. Te systemy są na tyle zróżnicowane, że nie da się od tak uznać wyższości jednego nad drugim. Kwestia potrzeb oraz gustu.

    •  

      pokaż komentarz

      nie da się tak po prostu wydać aplikacji na każdą dystrybucję.

      Da się - appimage.

      @PortowySzczur:

    •  

      pokaż komentarz

      @wuadek: Nie ma jak system, gdzie nie możesz zamówić sprzętu w necie i podłączyć, co ci pasuje, bo nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @volatile_pc: >> Linus ... swoją aplikację do nurkowania wydał na Windows i MacOS, a linuksa olał. << (W 2014.) PS Była i jest w debach, od 7 kwietnia 2015.

      @w__k: @PortowySzczur >> Linus Torvalds' dive log application Subsurface started to use AppImage around 2015. <<

      @volatile_pc:

    •  

      pokaż komentarz

      To czemu ciągle linuksiarze powtarzają, że Linux jest lepszy?

      Bo jest, od 7 kwietnia 2015 roku, a ty powtarzasz rdoły z 2014 roku z miną Kolumba wysłanego po złoto, a wracającego z ziemniakami.

      @volatile_pc:

    •  

      pokaż komentarz

      A prawda jest taka, że 99% z nich jest zawodowo związana z IT, zajomość Linuxa jest wymagana albo im się opłaci i choćby to już jest powód dla którego nie są obiektywni choćby chcieli.

      DZIĘKUJĘ ZA DOCENIENIE PROFESJONALNOŚCI SYSTEMU.

      @volatile_pc:

    •  

      pokaż komentarz

      Ciągle jak pojawia problem rozdrobnienia dystrybucji. Weźmy np. Maya. Kupujesz, płacisz i co dual boot jak korzystasz z głównie Arch, Manjaro czy płatnego SUSE Desktop, bo nie będziesz miał oficjalnego wsparcia? albo przerzucasz się dla jednego programu na inną dystrybucję.

      Nie kupujesz, nie płacisz, bo cię nie stać, płaci firma, a ty pracujesz na jej stacji lub jej kliencie.

      @volatile_pc:

    •  

      pokaż komentarz

      no ale ludzie którzy polecają linuksa wszystkim to debile

      Każdy po sobie sądzi.

      >> X <<<

      chodz o zaawansowanych, którzy są skłonni zmienić nawyki i narzędzia na rzecz tych otwartych.

      1. Nie muszą być otwarte.
      2. Linuks jest konfigurowalny i to system jest od zmieniania swoich nawyków, a nie prof czy power user.

      >> X <<<

      albo o prostych użytkowników którzy potrzebują przeglądarki i maila

      Prosty user na andku używa o wiele b. skomplikowanego softu.

      >> X <<<

      Autodesk i Adobe to firmy które kładą c!@#! na wsparcie dla linuksa

      Autodesk? Gie prawda.

      >> X<<<

      Ciągle jak pojawia problem rozdrobnienia dystrybucji.

      Nie ma takiego problemu, kod i binarkę można napisać raz. Tylko ja wolę deb z apt repo. Nie po to płacę za przestrzeń dyskową, żeby ją marnować, jak w Win.

      >> X <<<

      @PortowySzczur:

    •  

      pokaż komentarz

      @f423r: Gdyby Win był "lepszy", to MS nie budowałaby swego linuksa do obsługi swoich nowych usług sieciowych, których Win nie dźwiga.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie kupujesz, nie płacisz, bo cię nie stać, płaci firma, a ty pracujesz na jej stacji lub jej kliencie.

      @walenty-merkel:

      Dlatego firma woli wydać jednorazowo na Windows Pro 650 zł niż np. na Red Hat Workstation płacić co roku 850 zł za najtańszy bez suportu.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak pojawił się problem to powiedziałeś: nie wiem jak rozwiązać,

      Na Win problemów się nie rozwiązuje tylko (rozmowa z "informatykiem za friko"):
      "Gdzie masz nośnik ratunkowy?"
      "Sz'co?"
      "Backup? Punkt przywracania utworzyłeś?"
      "Eeee... Yyyy... Eeee..."
      "No to reinstall."
      "Ale zdjęcia dzieciaka z ostatnich 3 lat!"
      "Tu masz płytkę z linuksem do odzyskiwania."
      "Ale ja nie umiem w linuksy!"
      "No to tu masz adres do płatnego specjalisty w sąsiednim mieście."

      @volatile_pc:

    •  

      pokaż komentarz

      lepszy jest windows, bo więcej osób go zna
      NIKT nie zna Win. Wiedzieć, gdzie ikonka, to nie znanie.
      @volatile_pc:

    •  

      pokaż komentarz

      @walenty-merkel:

      Desktop linuxowy jest lepszy.

      Jest gorszy pod wieloma względami. A najważniejszy to BARDZO KIEPSKI EKOSYSTEM PROGRAMOWANY.

      Tylko zadowoleni mogą być pracownicy IT (a i to nie wszyscy). Reszta tam nie ma czego szukać.

      Wszystko jest gorsze i jest mniej. Od playerów video, pakietów biurowych, graficznych, muzycznych, inżynierskich itd. Po prostu w każdej dziedzinie linux jest gorszy.

      I choćbyś stawał na głowie to tego nie zmienisz.

    •  

      pokaż komentarz

      Po za tym więcej oprogramowania, a w pracy może powstać konieczność zainstalowania oprogramowania pod windows. itd.

      NIE MA WIĘCEJ.

      W jakiej, k%#@a mać, pracy pozwalają pracownikowi instalować? I jak sobie wyobrażasz "instalowanie" na sztywnym zwirtualizowanym kliencie?

      @volatile_pc:

    •  

      pokaż komentarz

      DZIĘKUJĘ ZA DOCENIENIE PROFESJONALNOŚCI SYSTEMU.

      @walenty-merkel:

      Z szambowozu też korzystają wyłącznie zawodowi pracownicy asenizacyjni - profesjonaliści.

      A np. Excela pod Windows korzysta twój pracodawca jeżeli pracujesz w większej firmie, a ty jesteś najniższym ogniwem, który pod sobą nikogo nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @walenty-merkel: weź czytaj całe moje komentarze a nie wycinki sam właśnie to napisałem że a, jest appimage a b, pakiety deb dają radę wszędzie xD przyp@!$$#?asz się jakbym napisał co innego niż ty. Sam używam archa ale nie jestem ewangelistą i wielokrotnie spotkałem się z problemami technicznymi i grzebaniem w logach aby coś naprawić. Jak nowy user potrzebuje wsparcia to albo Ubuntu albo od razu płatny RedHat a nie byle Linux a potem płacz. Polecanie linuksa ludziom którzy muszą używać softu Adobe albo każdej innej firmy która nie widzi swojego targetu klientów na linuksie to strata czasu, twoja i ich.

    •  

      pokaż komentarz

      @falconiforme: ok to teraz postaw mi taką Optimę na linuksie albo zainstaluj klienta onedrive. Tak wiem ze jest nieoficjalny klient na linuxa ale biorąc pod uwagę polityke aktualizacji microsoftu nie raz już ten klient sprawiał problemy. Nie wyobrazam sobie sytuacji zeby nagle po zmianach od microsoftu przestało coś działać do czasu aż poprawią niewspieranego klienta na linuxie. Teraz w dobie chmury wiele firm decyduje sie np na o365 z całym pakietem usług outlook teamsy excel word intune itd. Na linuksie niestety jest z tym problem trzeba kombinować z nieoficjalnymi rozwiązaniami.

    •  

      pokaż komentarz

      Polecanie linuksa ludziom którzy muszą używać softu Adobe albo każdej innej firmy która nie widzi swojego targetu klientów na linuksie to strata czasu, twoja i ich.

      @PortowySzczur: Awdupe zostało jako jeden z ostatnich nielicznych.

    •  

      pokaż komentarz

      @volatile_pc: Normalne firmy nie kupują "bez supportu" (sprawdzić, czy nie polska firma "hostingowa"). Normalne firmy wydają więcej na serwery kontenery i klienty (jak citriksy) niż oesy MS i fulwypas pakiety biurowe. Nie te czasy od dawna są.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeżeli z Excela na serwerze korzysta twój pracodawca, to ty korzystasz z klienta.

      @volatile_pc:

  •  

    pokaż komentarz

    Od ponad 20 lat używam Linuksa z krótkim epizodem Windowsowym. Nie ma idealnego systemu, ważne że mamy wybór.

    •  

      pokaż komentarz

      @ochucki: OMG, chciałbym, żeby ludzie tak podchodzili do kwestii wyboru systemu. Biję do do programistów, którzy czasami religijnie do tego tematu :(

    •  

      pokaż komentarz

      @ochucki: chodzi o to, że wspieranie możliwości uruchomienia mojej binarnej aplikacji na wszystkich wersjach wszystkich dystrybucji to gówniana robota. Np. .NET - wystarczy zobaczyć ile zachodu z tym jest: https://docs.microsoft.com/en-us/dotnet/core/install/linux
      Nie ma jednego downloadu, tylko dla każdej wersji każdego systemu osobny. Porażka.

    •  

      pokaż komentarz

      @aaart: tylko jacyś fanatycy. Jestem programistą i znam ich wielu z racji zawodu i wszyscy mają wyj@#?ne. Większość pracuje na macach bo to najbliższe do linuksa jeżeli chodzi o środowisko developerskie, narzędzia, commandline i nie wchodzi w drogę jak trzeba np. jakiegoś excela odpalić. Oczywiście nie mówię o programistach tworzących apki na Windowsa, bo siłą rzeczy muszą używać Win. Ale większość frontend / backend devów używa maców lub linuksów, co kto woli. I nikt nie ma z tym problemu. Mój obecny pracodawca w dupie ma czego używam, byle robota była zrobiona.

    •  
      u...........n

      +5

      pokaż komentarz

      Biję do do programistów, którzy czasami religijnie do tego tematu :(

      @aaart: sam jestem programistą. Używam głównie Windowsa bo mi za to płacą. Używałem też MacOS kiedy mi za to płacili. Linuxa używałem w czasie studiów i później w celach rozrywkowych (tak, niektórzy z nas mają takie dziwaczne rozrywki jak "pobawić się Linuxem" :P) bo akurat nikt nie chciał mi zapłacić za jego używanie ;) - nie czuję się mentalnie związany z żadnym z tych systemów. Nie widzę powodu, żeby się emocjonalnie przywiązywać do młotka. Chętnie pogadam o wadach i zaletach poszczególnych młotk.. znaczy się systemów operacyjnych, ale w sumie co mnie obchodzi którym młotkiem ktoś chce wbijać gwoździe? Mogę zasugerować, że do wyklepywania wgnieceń lepszy będzie młotek gumowy a do zbijania ramki na zdjęcia młotek 5 kilowy niekoniecznie się nadaje, ale jeśli ktoś się uprze to co mnie to obchodzi?

      To taka sama kwestia jak dylemat czy rosół jest smaczniejszy z makaronem czy z ziemniakami :P - w gruncie rzeczy bez znaczenia a ludzie się potrafią absurdalnie wręcz angażować emocjonalnie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @aaart: Przerobiłem większość systemów, zaczynając od DOSa. Miałem OS/2, QNX, FreeBSD, OpenBSD, Redhat, Mandriva, Slackware, Debian, Ubuntu. Aktualnie Arch od dłuższego czasu. Każdy z tych systemów mam wady jak i zalety. Niewiele osób ma czas i chęci na eksperymenty.

  •  

    pokaż komentarz

    21 marzec 2021 i Linus nie zna [snap''a](https://en.wikipedia.org/wiki/Snap_(package_manager), ktory eliminuje problem wspoldzielonych bibliotek i ilosci dystrybucji.

    Problem z desktopowym linuksem jest bardzo prosty - to nie sa komercyjne produkty i nikt nie zainwestuje kasy w cos, co kazdy chce za free i nie chodzi to o free w sensie freedom.

    Serwerowe dystrybucje maja sile, nie tylko dlatego ze sa takie zajebiste same z siebie, tylko dlatego ze zainteresowaly sie nimi olbrzymy i zbudowaly na ich komercyjne systemy do robienia kasy i umorzliwily dalszy rozwoj.

    •  

      pokaż komentarz

      Problem z desktopowym linuksem jest bardzo prosty - to nie sa komercyjne produkty i nikt nie zainwestuje kasy w cos, co kazdy chce za free i nie chodzi to o free w sensie freedom.

      @jeanpaul: Problem masz chyba ty z nieznajomością tematu na który się wypowiadasz. Najpopularniejsze komercyjne dystrybucje linuxa to: Red Hat Enterprise Desktop, SUSE Linux Enterprise Desktop, Ubuntu desktop for the enterprise, Linux Mint, etc... To są w pełni komercyjne dystrybucje, ze wsparciem, uaktualnieniami, etc... Używa się ich głównie w korporacjach.

      Ja uważam, że nie ma nic złego w tym że jest dużo dystrybucji. Błędem jest porównywanie monolitycznego Windowsa czy MacOSa do całego bogactwa (i chaosu) dystrybucji Linuxa.

      Linux jak najbardziej nadaje się na desktop dla pewnego typu klientów. Utrzymuję kilka dystrybucji w rodzinie - głównie starsi i nietechniczni ludzie. Im na komputerze potrzebna jest obecnie tylko przeglądarka: WWW, poczta, FB, YT, etc... Nie ma znaczenia czy FF/Chrome działa na Windowsie czy Linuxie. Z Linuxem mam pewność, że się nie "uaktualni" i będę musiał jechać do teściowej naprawiać bo "internet nie działa"...

      Sam używam Linuxa jako desktopa od bodajże 3 dekad (!). Ostatnie 10 lat to jest w ogóle bajka. Dużo aplikacji zmigrowało do chmury więc potrzebna jest przeglądarka, sprzęt mocno dojrzał już nie zmienia się tak szybko jak kiedyś i są o wiele mniejsze problemy ze sterownikami. Jestem świadomy użytkownikiem i wiem że wybierając Linuxa mam pewne ograniczenia, inne niż wybierając Windows jako daily-desktop. Pod Linuxem nie uruchomię PS/CADów/etc... Za to pod Windowsem nie poszaleję z dockerami a desktop będzie bardzo ograniczony i niekonfigurowalny.

      Jak ktoś używa oprogramowania win-only to było by głupotą proponować mu Linuxa cz Maca, ale jak ktoś do cybre-życia wykorzystuje wyłącznie przeglądarkę to byłoby głupotą nie spróbować desktopowego linuxa.

      IMHO, największy problem jest taki, że ludzie próbują się przesiąść z Windowsa na Ubuntu i rozbijają się o brzydki i niezrozumiały interfejs. Powinni spróbować Kubuntu albo dowolnej dużej dystrybucji opartej o KDE. Jest o wiele bardziej zrozumiałe dla ludzi przechodzących z Windows.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Czy przypadkiem FreeCAD nie jest na linuksy? Ostatnio ktoś zrobił WinAPP na linuksa, które odpala programy windowsowe w spreparowanej VMce, z tego co kumam i chyba Photoshop ma tam wsparcie (na pewno Office tam jest).
      https://github.com/Fmstrat/winapps

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty:

      Problem masz chyba ty z nieznajomością tematu na który się wypowiadasz.
      oh kwanty, ja cie nawet lubie, ale nie moge sie z toba zgodzic, wydaje mi sie, ze nawet dyskutowalismy na ten temat.

      Sam używam Linuxa jako desktopa od bodajże 3 dekad (!). O
      A co to ma do rzeczy?
      Moja pierwsza dystrybucja to Slackware na pierdyliardzie plytek cd, ktore instalowalem z napedu 1x przez cala noc, w okolicach 1994-5 roku.

      Ja uważam, że nie ma nic złego w tym że jest dużo dystrybucji. Błędem jest porównywanie monolitycznego Windowsa czy MacOSa do całego bogactwa (i chaosu) dystrybucji Linuxa.

      MacOs monolityczny? i ty piszezs ze ja sie nie znam, ok.
      Co wiecej tu nie chodzi o porownywanie architektury OS, tylko dostepnosci do oprogramowania desktopowego.

      Najpopularniejsze komercyjne dystrybucje linuxa to: Red Hat Enterprise Desktop, SUSE Linux Enterprise Desktop, Ubuntu desktop for the enterprise, Linux Mint, etc... To są w pełni komercyjne dystrybucje, ze wsparciem, uaktualnieniami, etc... Używa się ich głównie w korporacjach.

      Mowisz w korporacjach, a ktorych jesli wolno sie spytac?
      Bo ja widzialem smierc linuksa w Deutsche Bank i monachisjkich urzedach miasta.
      Mimo szeroko zakrojonej inicjatywy, programu wdrozeniowego i baaardzo pozytywnego business case nie udalo mi sie wdrozyc to w moje (ex) korporacji.

      Linux jak najbardziej nadaje się na desktop dla pewnego typu klientów. Utrzymuję kilka dystrybucji w rodzinie - głównie starsi i nietechniczni ludzie.

      Sendo dowcipu jest w tym ze to TY utrzymujesz. Normalni nietechniczni ludzie, o czym wspominal Linus, nie maja w rodzinie Kwantego, ktory im pomaga. Kupuja pc-ta w sklepie nie dla idiotow z preinstalowanym softwarem i juz. A fakt ze im sie linuks sam sie nie uktaualnil, swiadczy jedynie zle o jego administratorze lub wstepnej konfiguracji.

      Jestem świadomy użytkownikiem i wiem że wybierając Linuxa mam pewne ograniczenia, inne niż wybierając Windows jako daily-desktop.

      Cieszy mnie twoja swiadomosc, tylko co to ma do rzeczy i mojej krytycznej wypowiedzi pod adresem Linusa i wskazaniem, ze problemy o ktorych mowi, sa przeszloscia. A jedyna prawdziwa przyczyna braku zainteresowania producentow softwu dla desktopowego linuksa jest jego niekomercyjnosc.

      Zgadnij spod jakiego systemu ci odpisalem.

    •  

      pokaż komentarz

      Czy przypadkiem FreeCAD nie jest na linuksy? Ostatnio ktoś zrobił WinAPP na linuksa, które odpala programy windowsowe w spreparowanej VMce, z tego co kumam i chyba Photoshop ma tam wsparcie (na pewno Office tam jest).

      @TheEpicNoobZilla: FreeCAD jest bardzo słaby. Jest niestabilny, nieintuicyjny, "drewniany" i bardzo wolny. Wystarczy jeden duży "spline" z kilkunastoma punktami zaczepienia i już zauważalnie zwalnia odświeżanie projektu - im więcej tym gorzej.

      Z braku laku używam FreeCADa do projektowania jakiś "pierdółek" ale zdecydowanie wolał bym Fusion360 albo coś podobnego.

      Jest wiele sposobów uruchamiania aplikacji windowsowych pod Linuxem - jestem tego świadomy. Większość ma jednak sporo wad no i jest to "kombinowanie". Ja sobie w ten czy inny sposób daję radę ale to nie jest droga dla zwykłego użytkownika.

    •  

      pokaż komentarz

      Sendo dowcipu jest w tym ze to TY utrzymujesz.

      @jeanpaul: Czepiasz się słówek, szkoda się kłócić ale odpiszę na tylko jedno - bo to jest IMHO ważne. Wszyscy mocno nietechniczni ludzie mają "technicznego", który im utrzymuje komputer. Nie ważne czy jest to Win czy MacOS. To jest albo ktoś z rodziny, sprzedawca w sklepie albo wykupiona usługa.

      Nietechniczni nie potrafią zainstalować programu - oni to prawie zawsze zlecają komuś albo nie instalują niczego, mają to co dostali przy kupieniu komputera.

      To nie jest jakiś rodzaj ignorancji tylko oni nie potrafią przeskoczyć pewnego poziomu abstrakcji. Pomimo, że twórcy graficznych OSów (Xerox, Apple, Windows) zrobili je na podobieństwo biurka w pracy to i tak jest to abstrakcja. To podobieństwo ma nawet jakąś nazwę, jest po to żeby łatwiej było przeskoczyć ten poziom niezrozumienia u mocno nietechnicznych ludzi (desktop, folder, plik, ikonka z notatnikiem, kosz na śmieci, etc...).

      Ja ten efekt widzę po swoim ojcu, który jest już wiekowy i pomimo że całe życie obracał się w technice (utrzymanie ruchu w dużych fabrykach) to miał fundamentalny problem z używaniem komputera. Nie potrafił zrozumieć jak to działa, musiał wszystkich "akcji" uczyć się na pamięć, zapisywać, etc...

    •  

      pokaż komentarz

      21 marzec 2021 i Linus nie zna [snap''a](https://en.wikipedia.org/wiki/Snap_(package_manager), ktory eliminuje problem wspoldzielonych bibliotek i ilosci dystrybucji.

      @jeanpaul: To nagranie z 23 – 31 sierpnia 2014 roku (hint: DebConf14), a pierwsze wydanie Snapa wyszło 9 grudnia 2014 roku. Więc Linus miał prawo nie znać Snapa, gdy nagrywano ten film ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Czepiasz się słówek, szkoda się kłócić ale odpiszę na tylko jedno - bo to jest IMHO ważne. Wszyscy mocno nietechniczni ludzie mają "technicznego", który im utrzymuje komputer.

      @kwanty: to juz nie te czasy, nietechniczni mlodzie ludzie w windowsach radza sobie bez problemu. Z linuksowym desktopem poradziliby sobie takze (na poziomie obslugi czy instlacji nowego softu).

      Tylko, ...,
      1) po co, jak jest windows
      2) po co jak nie das bezproblemow grac
      3) po co jesli brak narzedzi, ktore sa popularne i ktorych nauczyli sie w szkole,studiach czy pracy.

      I nie czepiam sie slowek, tylko czytam ze zrozumieniem.

    •  

      pokaż komentarz

      dziwnie piszesz flatpak.
      @Rysiowata: ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      To nagranie z 23 – 31 sierpnia 2014 roku
      @dr00: wlasnie Liinus wydawal mi sie jakis taki mlody, zerknalem jedynie na date publikacji na youtube i wysluchalem poczatku, moja wina. Moj blad pokazuje jedynie ze linuks sie dalej rozwija i ma sposoby na obejscie problemow o ktorych dyskutowano. Co nie zmienia mojego stanowiska, ze niekomercyjnosc linuksowego desktopu czyni go nie atrakcyjnym dla tworcow. Stad pozostaje nam gimp czy freecad.

      Popatrz jakie doskonale jest VSC np. w porownaniu do atoma. Z pewna doza odrazy instalowalem sobie studio od MS, teraz bez tego nie moge napisac cokolwiek co ma wiecej niz 50 lini kodu ( ͡° ͜ʖ ͡°), mimo ze jestem wyznania vi i jak przystalo na moj rocznik nienawidze tych od emacs'a.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: a nawet jak ktoś korzysta tylko z przeglądarki, to po co mu Linux, skoro na Windowsie nawet przeglądarka zwykle działa lepiej? (szybsze i płynniejsze scrollowanie; akceleracja sprzętowa renderowania stron i odtwarzania video, która na linuksie nie zawsze działa, a przynajmniej nie out-of-box). no chyba że chodzi o bardzo stare komputery, na których trzeba mocno oszczędzać zasoby.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: @TheEpicNoobZilla: zdecydowanie bardziej polecam Draftsight. Niestety nie jest już dostępny jako wersja stacjonarna na Linuxa, ale ponoć pracują nad opcją pracy w chmurze, więc wersja uruchamiana w przeglądarce.

    •  

      pokaż komentarz

      a nawet jak ktoś korzysta tylko z przeglądarki, to po co mu Linux, skoro na Windowsie nawet przeglądarka zwykle działa lepiej?

      @ly000: Jest kilka powodów:
      - kompletnie przejrzysty system, brak telemetrii,
      - bezpieczeństwo, stabilność,
      - uniezależnienie od korpo (vendor-locking i okolice),
      - obsługa innych platform (np. ARM),
      - etc...

      Skoro przeglądarka działa tak samo to dlaczego wybierać Windows skoro jest bezpieczniejsza alternatywa?

      W zeszłym roku kupiłem komputer All-in-One do domowego użytku (biuro) Acer Aspire C24. Prosto ze sklepu był z preinstalowanym linuxem (nawet nie odpalałem, zmieniłem od razu na Kubuntu). Zero problemów z instalacją, zadziałał od kopa i zadziałało wszystko łącznie z kamerą, mikrofonem, specjalnymi klawiszami do przyciemniania/przyciszania z dedykowanej klawiatury, etc... Więc argument "że będzie niekompatybilny" odpada jak zakupujesz z preinstalowanym.

    •  

      pokaż komentarz

      @ly000: Jest kilka powodów:
      - kompletnie przejrzysty system, brak telemetrii,
      - bezpieczeństwo, stabilność,
      - uniezależnienie od korpo (vendor-locking i okolice),
      - obsługa innych platform (np. ARM),
      - etc...


      @kwanty: Kompletnie chybione te powody.
      Przejrzysty system?- Linux przejrzysty dla nie-informatyka??? Na glowe ci padlo?
      Stabilnosc? - Jedno uaktualnienie np glibc potrafi polozyc tysiace aplikacji.
      Obsluga innych platform?- A co moja sekretarke nie majaca pojecia co to ARM i co to platforma obchodzi obsluga "innych" poza jej jedynym PC?

      , zadziałał od kopa i zadziałało wszystko łącznie z kamerą, mikrofonem, specjalnymi klawiszami do przyciemniania/przyciszania z dedykowanej klawiatury
      To miales farta i powinienes isc do kosciola, dac na tace, i podziekowac, ze sie udalo. Bo tak nie jest kazdym kompie.
      Mowisz Linux do internetu. To sprobuj:
      -odpalic przegladarke, wejsc na strone t-mobile i uruchomic czat z konsultantem; sorry nie da sie bo nasz czat nie dziala z linuksem
      -napisac wiadomosc do ogloszeniodawcy na olx; sorry nie da sie bo nasz system nie obsluguje linuksa
      -pogadac z konsultantem mojego banku na czacie; ..... sam wiesz co dalej.......
      -odtworzyc film; sorry, musisz najpierw zainstalowac kodeki, bo licencja, moja sekretarka: "Co to kodeki?"
      -juz nie wspomne o kompatybilnosci dokumentow offica

      Na tym moim kompie nie dziala streamable, yt sie laduje, zatrzymuje po 1s i przeladowuje strone. Strasznie upierdliwe.
      Ja pracuje na linuksie w srodowisku kilku aplikacji, ktore musza ze soba wspolpracowac. Skompilowanie, konfiguracja i utrzymanie tego to jest wyczyn. W Polsce jestem jedynym , ktory to potrafi. To jest poziom skomplikowania przekraczajacy umiejetnosci 99% ludzi z IT. A wystarczyloby tak napisac system i aplikacje by sie nie klocily o biblioteki i zaleznosci. Linus ma racje, napisanie exe na linuksa to "pain in..", ale on to w koncu wymyslil.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: no jeśli dla kogoś takie rzeczy jak:
      - brak telemetrii (chyba zwykłego usera to nie interesuje),
      - bezpieczeństwo (myślałem, że mówimy korzystaniu tylko z przeglądarki, chyba przeglądarki na obu systemach są podobnie bezpiecznie, ale zgoda, Linuxy są bezpieczniejsze),
      - stabilność (że nie musisz aktualizować systemu? trudne do do zrobienia, bo o ile pamiętam, na linuksie często zaktualizowanie przeglądarki wiąże się z aktualizacją systemu, poza tym desktopowe linuksy wcale nie są jakoś bardzo stabilne, psują się podobnie jak Windowsy, nie włączają się po aktualizacji itd)
      - vendor-locking (chyba zwykłego usera to nie interesuje)
      - obsługa innych platform (myślałem, że mówimy o pcetach, czyli architekturze x86)
      to ok, Linux może być dobrą alternatywą.

      Skoro przeglądarka działa tak samo to dlaczego wybierać Windows skoro jest bezpieczniejsza alternatywa?
      problem w tym, że z reguły działa gorzej, z wymieniony przeze mnie wyżej powodów. brak akceleracji objawia się większym zużyciem baterii (w przypadku laptopa), większym zużyciem zasobów, mniejszą płynnością działania. niestety akceleracja działa różnie pod Linuksem.

      Zero problemów z instalacją, zadziałał od kopa i zadziałało wszystko łącznie z kamerą, mikrofonem, specjalnymi klawiszami do przyciemniania/przyciszania z dedykowanej klawiatury, etc...
      a ja jakiś czas temu poświeciłem jakieś 2-3h na linuksie, żeby zainstalować drukarkę sieciową m2070w. fajnie że laptop działa, ale potem jak będzie chciał coś do niego podłączyć (drukarkę, lepszą myszkę) to już może być problem.
      czasami pojawią się takie potrzeby i na linuksie jest to zwykle bardziej bolesne.

    •  

      pokaż komentarz

      -juz nie wspomne o kompatybilnosci dokumentow offica

      @BigArtoo: ten argument oczywiście całkowicie podważa zasadność instalowania Linuxa. większość biur opiera się na wymianie dokumentów office. bez 100% kompatybilność z Microsoft Office ten system do niczego się nie nadaje w takim przypadku. aczkolwiek na potrzeby dyskusji przyjąłem, że ktoś korzysta tylko i wyłączeni z przeglądarki.

    •  

      pokaż komentarz

      Moja pierwsza dystrybucja to Slackware na pierdyliardzie plytek cd, ktore instalowalem z napedu 1x przez cala noc, w okolicach 1994-5 roku

      @jeanpaul: coś chyba pomyliłeś, w podobnym okresie pamiętam jak instalowałem właśnie slacka, który ledwo chodził na 4MB ramu, ale chodził, i zajmował kilka (chyba 4) dyskietek a nie pierdyliard cd

    •  

      pokaż komentarz

      Jest kilka powodów:
      - kompletnie przejrzysty system, brak telemetrii,
      - bezpieczeństwo, stabilność,
      - uniezależnienie od korpo (vendor-locking i okolice),
      - obsługa innych platform (np. ARM),


      @kwanty:
      - nie trzeba zwracać uwagi na durne warunki licencji i prowadzić buchalterii związanej z licencjonowaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      Z Linuxem mam pewność, że się nie "uaktualni" i będę musiał jechać do teściowej naprawiać bo "internet nie działa"...

      @kwanty: XD

    •  

      pokaż komentarz

      21 marzec 2021 i Linus nie zna (...)

      @jeanpaul: Pewnie temu, że to konferencja z 2014 roku. Przez ostatnie 7 lat sporo się zmieniło i uważam, że nie warto współcześnie brać tej wypowiedzi na poważnie.

    •  

      pokaż komentarz

      -odpalic przegladarke, wejsc na strone t-mobile i uruchomic czat z konsultantem; sorry nie da sie bo nasz czat nie dziala z linuksem

      Nie chcę im podawać numeru telefonu, ale do podania numeru telefonu działa ok

      -napisac wiadomosc do ogloszeniodawcy na olx; sorry nie da sie bo nasz system nie obsluguje linuksa

      nie mam, nie sprawdzę.

      -pogadac z konsultantem mojego banku na czacie; ..... sam wiesz co dalej.......

      ciężko sprawdzić

      -odtworzyc film; sorry, musisz najpierw zainstalowac kodeki, bo licencja, moja sekretarka: "Co to kodeki?"

      A wiesz, że na Windowsie też sporo kodeków trzeba doinstalować (mniej niż kilka lat temu). Na Ubuntu po prostu zaznaczasz w instalatorze "Zainstaluj kodeki" i jedyne czego to wymaga to połączenia z internetem w czasie instalacji, bądź wykonania kilku kliknięć tuż po instalacji. Twoja sekretarka zareagowała by tak samo na poleceni zainstalowania dowolnego programu który potrzebuje do pracy, bo jest to rola osoby przygotowującej stację roboczą.

      -juz nie wspomne o kompatybilnosci dokumentow offica

      od dawna nie spotkałem się z takim problemem, jak coś to wystarczył o365. Ale jak ktoś dużo pracuje z officem, to nie jest to system dla niego.

      @BigArtoo:

    •  

      pokaż komentarz

      @jeanpaul: dokładnie. używałem długo linuxa i największą jego wadą jest mała popularność i brak programistów piszących na niego programy i sterowniki

    •  

      pokaż komentarz

      coś chyba pomyliłeś, w podobnym okresie pamiętam jak instalowałem właśnie slacka, który ledwo chodził na 4MB ramu, ale chodził, i zajmował kilka (chyba 4) dyskietek a nie pierdyliard cd

      @dwugitofenobezlikusensolikum: kupilem (!) taki wielopak chyba z 4 albo 8 plytek cd ze slackiem, niewykluczone ze lezy u rodzicow na strychu. Wiem ze kilka cd's to nie pierdyliard, ale pamietam jak sie instalacja wlekla. Instalowalem na na szybko zmajstrowanym pc, z super wolnym napedem. To bylo prawie 30 lat temu :)

      Jako ciekawostka, w tym czasie pracowalem na SCO UNIX (pic real) i zostaly mi oryginalne plytki instalacyjne. Ciekawe czy by sie zainstalowalo. Moze prokrastynuje z tym czyms.

      Moja uwaga miala jedynie na celu zwrocenie kol. kwantemu, ze nie on jeden pracuje na linuksie od wielu lat i zarzucanie mi sie nie znam, bla bla, to tak srednio mu wyszlo.

      źródło: IMG_20210510_111525.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      To nie jest jakiś rodzaj ignorancji tylko oni nie potrafią przeskoczyć pewnego poziomu abstrakcji.

      @kwanty: Learned helplessness. Tj. nie do końca, bo większość zakłada że niemożliwa jest nawet próba i nigdy nie próbowała rozwiązać problemów. Potem prowadzi to do tego że jak telewizor "nie działa", bo sobie taki użytkownik coś przypadkowo zmienił w ustawieniach - to trzeba kogoś "technicznego" żeby "naprawił".

      I potem ktoś prosi ciebie jako 'technicznego' mimo że kur** nie wiesz co to za firmware, nie wiesz dosłownie nic.

      Z powodu "karmienia" tego mindsetu obecny software to przerażający koszmar. Jakbym mógł się przenieść w czasie to bym zaczął napier*** w tych ludzi którzy wymyślili 'intuicyjne' GUI, 'udogodnienia' w postaci locale etc.

      Na jaki ch*** 'respektować' pierdoły kulturowe typu przecinki/kropki dziesiętne? Gdyby tylko ludzie wtedy podjęli decyje że jest JEDEN standard, komputer działa tak i już - to by był jeden malutki ale wkur*** problem mniej. Ale nie, trzeba kombinować.

      Ten rant jest spoko; nie precyzyjnie o czym mówiłem ale blisko....

      Kur** mogliśmy mieć zamiast obecnego syfu interfejsy oparte o naprawde intuicyjne CLI, samodokumentujące się, bardziej zrozumiałe dla początkujących od GUI które wcale oczywiste nie jest. Mogliśmy mieć wszystko oparte o kawałki kodu robiące uogólnione taski, które każdy sobie łączy jak mu wygodnie. Gdyby tylko nie dać się pier*** że użytkownik nie może pojąć np. pipe'owania danych z apki do apki czy jakichś prostych skryptów. Zamiast tego powstaje gówno za gównem bo każda potrzebna permutacja rzeczy do zrobienia musi być zhardcodowana. Jednocześnie usuwana jest konfigurowalność wszystkiego żeby było 'prościej'. Eh.

    •  

      pokaż komentarz

      To podobieństwo ma nawet jakąś nazwę, jest po to żeby łatwiej było przeskoczyć ten poziom niezrozumienia u mocno nietechnicznych ludzi (desktop, folder, plik, ikonka z notatnikiem, kosz na śmieci, etc...).

      @kwanty: Skeuomorph. Duży błąd IMO, do tego estetyczny, no, cringe.

      to miał fundamentalny problem z używaniem komputera. Nie potrafił zrozumieć jak to działa, musiał wszystkich "akcji" uczyć się na pamięć, zapisywać, etc...

      No właśnie jak dziadka próbowałem nauczyć jak korzystać to sobie w pełni uświadomiłem że GUI nie rozwiązują problemu. GUI nie są oczywiste. Wszystkie konwencje: działanie myszy, etc -> to nie jest naturalne w żaden sposób.

      O wiele, wiele łatwiej byłoby z CLI jako podstawą. Nie sh bez ficzerów oczywiście. Jeśli chodzi o komendy to kanoniczne nazwy powinny być pełne, jak w PowerShellu. Do tego cały interfejs przemyślany, samodokumentujący się. Na każdym kroku autocomplete, opisy, łatwe przejście do pomocy etc. etc.

      Byłoby to dużo lepsze dla początkujących (i zaawansowanych ofc) od tego jak zwykle działają GUI.

    •  

      pokaż komentarz

      @jeanpaul: > umorzliwily
      Znaczy co, spowodowały że coś się nadaje się do morza?

      #grammarnazi

    •  

      pokaż komentarz

      @jeanpaul: @kwanty: @Rysiowata: Snapy, flatpacki, dockery to w ogóle jest kompletna porażka. Konteneryzacja to żart a nie rozwiązanie problemów. Coś jak NixOS jest poprawnym rozwiązaniem; ale oczywiście 'za trudne', lepiej odpalać osobne taski w osobnych OSach bo OS nie potrafi swojej funkcji spełnić.

    •  

      pokaż komentarz

      Popatrz jakie doskonale jest VSC np. w porownaniu do atoma. Z pewna doza odrazy instalowalem sobie studio od MS, teraz bez tego nie moge napisac cokolwiek co ma wiecej niz 50 lini kodu ( ͡° ͜ʖ ͡°), mimo ze jestem wyznania vi i jak przystalo na moj rocznik nienawidze tych od emacs'a.

      @jeanpaul: Ale czemu ty porównujesz VSC do Atoma? Wiesz że vim dalej istnieje (no, nvim najlepiej)?

    •  

      pokaż komentarz

      Czy przypadkiem FreeCAD nie jest na linuksy? Ostatnio ktoś zrobił WinAPP na linuksa, które odpala programy windowsowe w spreparowanej VMce, z tego co kumam i chyba Photoshop ma tam wsparcie (na pewno Office tam jest).

      @TheEpicNoobZilla: Właśnie wyjaśniłeś problem linuksa. Wykonując pracę chcę aby komputer był moim narzędziem pracy. Nie chcę spędzać pół dnia na wyszukiwaniu rozwiązań, na używaniu niestabilnych aplikacji, itd. Mój czas nie jest tego wart. Za €25 więcej przy zakupie laptopa dostaję oprogramowanie, które po prostu działa, a dla większości profesjonalistów nie jest to nawet godzina ich pracy. Każde 10 minut stracone na konfiguracji czegokolwiek, to €10 w plecy. W skali firmy 100 pracowników to już €1.000.

      Fajnie jest się w domu pobawić linuksem, do pewnych zastosowań na nawet sens, ale do pracy przynosi w większości straty.

      Mimo wszystko trzymam kciuki za jego postęp na desktopach. Serwery już są jego.

    •  

      pokaż komentarz

      Wiesz że vim dalej istnieje

      @Sinity: a co ja napisalem o swojej "religi"?
      I tylko na marginesie, chyba nie uzywasz vim do tworzenia jakichkolwiek projektow?

    •  

      pokaż komentarz

      Konteneryzacja to żart a nie rozwiązanie problemów. Coś jak NixOS jest poprawnym rozwiązaniem; ale oczywiście 'za trudne', lepiej odpalać osobne taski w osobnych OSach bo OS nie potrafi swojej funkcji spełnić.

      @Sinity: pozwol ze sie nie zgodze, sczegolnie ze 1) kontenery potrzebuja OS'a i 2) biblioteki zwiazane z aplikacjami nie musza miec nic wspolnego z OS.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pan_od_Internetu: sorki, polska jezyka trudna jezyka. Od 20 nie uzywam na codzien, poza forami internetowymi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sinity: Konteneryzacja to tylko narzędzie. Kiedyś był chroot, a teraz całe środowisko automatyzujące wiele zadań. Nie da się tego zrobić w sposób ładny i prosty, zawsze będą jakieś problemy wynikające z samej natury linuksa, który jest zbiorem różnych programów, gdzie często różne wersje mają ciągle te same nazwy. dodatkowo, tylko przez konteneryzację, da się ogarnąć kompatybilność oprogramowania między różnymi dystrybucjami. Pod tym względem flatpak wydaje się być najlepszym kandydatem do standardu obsługi oprogramowania graficznego. W przypadku aplikacji CLI standardem jest format docker (niekoniecznie uruchamiany przez samego dockera)

    •  

      pokaż komentarz

      I tylko na marginesie, chyba nie uzywasz vim do tworzenia jakichkolwiek projektow?

      @jeanpaul: Nie wiem dlaczego niektórzy są przekonani że vima trzeba 'gołego' używać. Z odpowiednim zestawem rozszerzeń, dlaczego nie?

      Tym bardziej że teraz jest jeszcze language server protocol chociażby, więc dopełnianie kodu, lintery, refaktoring etc. jest tym bardziej niezależny od narzędzia używanego jako edytor. A vim jest dobrym edytorem.

      Tym bardziej że VSC też IDE nie jest, więc już zupełnie nie rozumiem gdzie ma być ta inherentna przewaga (nie to żeby przy 'IDE' ten argument miał sens, ale...).

    •  

      pokaż komentarz

      Nie da się tego zrobić w sposób ładny i prosty, zawsze będą jakieś problemy wynikające z samej natury linuksa, który jest zbiorem różnych programów, gdzie często różne wersje mają ciągle te same nazwy.

      @Rysiowata: No właśnie podałem rozwiązanie; NixOS. Problem jest jedynie w braku uniwersalnej adopcji tego typu rozwiązań. Plusem w stosunku do konteneryzacji jest jak wspomniałem elegancja, a nieco praktycznej - potencjalnie pełen determinizm.

    •  

      pokaż komentarz

      a nawet jak ktoś korzysta tylko z przeglądarki, to po co mu Linux, skoro na Windowsie nawet przeglądarka zwykle działa lepiej?

      @ly000: Bo ludzie nietechniczni mają tendencję do klikania we wszystkie linki (np. moja mama kiedyś rozmawiając ze mną przez telefon ucieszyła się że jest milionową osobą na tej stronie i coś wygrała xD) lubią też klikać w załączniki w każdym mailu itp. Jakbyś mojej matce dał Windowsa to max po tygodniu będzie na nim masa syfu. A na Ubuntu to może klikać we wszystko, i tak niczego nie zepsuje. Dla niej system nie ma znaczenia bo każdy jest kosmiczną technologią, a dla mnie to jest kwestia tego czy muszę usiąść do jej laptopa raz w roku czy raz w tygodniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: ostatnie 10 lat na linuxowym desktopie to "bajka". nie no ładnie pojechałeś. pewnie mówisz o przeciętnym użytkowniku komputera xd

    •  

      pokaż komentarz

      @Sinity: rozwiązanie z NixOS do mnie nie przemawia. Tu całość kręci się wokół konkretnej struktury pakietów, ale jednak każde distro ma jakiś zestaw "Core". może kiedyś powstanie jakiś "Core Linux Standard", który będzie taki sam w każdym distro, i takie rozwiązanie będzie miało sens. w Przeciwnym razie, konteneryzacja jest jedynym sensownym i uniwersalnym rozwiązaniem. Już i tak jest postęp dzięki Systemd, który ustandaryzował proces uruchamiania się praktycznie wszystkich distro

    •  

      pokaż komentarz

      21 marzec 2021 i Linus nie zna [snap''a]

      @jeanpaul: A czym istotnym to się różni od statycznych binarek?

    •  

      pokaż komentarz

      Tym bardziej że teraz jest jeszcze language server protocol chociażby, więc dopełnianie kodu, lintery, refaktoring etc. jest tym bardziej niezależny od narzędzia używanego jako edytor. A vim jest dobrym edytorem.

      Tym bardziej że VSC też IDE nie jest, więc już zupełnie nie rozumiem gdzie ma być ta inherentna przewaga (nie to żeby przy 'IDE' ten argument miał sens, ale...).

      @Sinity: w VCS mam pluginy do dwoch rzeczy ktore czesto uzywam integracja z AWS cli i platformio.
      Edytor jest szybki, stabilny i intuicyjny.

      vim'a nie uzywam bo na nie na wszystkich urzadzeniach embedded jest jego wersja. vi jest wszedzie (no prawie).
      Wiem, ze moge vim'a uzywac z platformio (przez cli) i mimo ze lubie uzywac klawiatury, to jednak te pare udogodnien z IDE mi sie przydaja.

      Moze moj przyklad nie by najszczesliwszy, ale to jest VCS to chyba jedna aplikacja, z poza srodowiska linuksowego, ktora uzywam prywatnie (prawie) na codzien.

    •  

      pokaż komentarz

      A czym istotnym to się różni od statycznych binarek?

      @tommyd: nie wszystko kompilujesz do jednego wielkiego pliku bin. Czasami potrzebujesz cale konkretnie przygotowane srodowisko.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: Z tym profesjonalnym oprogramowaniem typu FEM czy CAD też jest coraz lepiej. Albo są natywne programy dla Linuksa (Eagle, KiCAD, czy nawet FreeCad) albo można niektóre uruchomić przez Wine. Ostatnio np. zainstalowałem MSC Patran/Nastran i proces instalacji jak i używania był identyczny jak w Windowsie. Podobnie było w przypadku Autodesk Meshmixer. Sam skonfigurowałem kilku nauczycielkom 1-3 na czas pracy zdalnej dość stare laptoki na których postawiłem Minta z Windowsowymi programami edukacyjnymi i wszystko działało tak jakbym używał Windowsa.
      Teraz ma się w kernelu pojawić obsługa Windowsowych DRM więc jeszcze więcej softu będzie działać. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @BigArtoo: bo fanboje linuksa maja klapki na oczach zazwyczaj to kolesie w koszuli w krate oderwani od rzeczywistosci. Nie rozumieja potrzeb biznesowych i nigdy nie zrozumieją. Dla nich konsola to jedyne słuszne narzędzie a wyklikiwanie czegoś jest dla nich obrazą xd uważają że czlowiek lepiej przetwarza pismo jak obrazki xd a najlepiej wszystko widać w kodzie maszynowym

    •  

      pokaż komentarz

      @jeanpaul: polecam nvim i dodatek rozwijany przez kolesia. Nazywa się nvcode. Jest super. Lekki i nvim wygląda jak ide bez godzin konfiguracji :)

    •  

      pokaż komentarz

      polecam nvim i dodatek rozwijany przez kolesia. Nazywa się nvcode.

      @dad1111: linuks i srodowisko developerow jest zajebiste. Wyglada bardzo ok. Ale pozostane przy vcs. nie mam czasu na odkrywanie, konfigurowanie i walczenie z materia. Za stary jestem na inwestowanie resztek zycia na konfiguracje kolejnego narzedzia.

      Mimo wszystko dzieki za info.

    •  

      pokaż komentarz

      @jeanpaul: ;) może. Dla mnie vscode jest spoko, ale ciężki - długo zabierałem się za myśl aby skonfugurować sobie vima, aż trafiłem na gotowy projekt. Druga sprawa to dla kogoś kto raz się nauczył obsługiwać edytor bez myszki wszystkie GUI wydają się tylko spowalniać pracę.

    •  

      pokaż komentarz

      Dla mnie vscode jest spoko, ale ciężki

      @dad1111: co to oznacza?
      1. Wolno sie uruchamia?
      2. Zabiera duzo miejsca na dysku?
      3. Wymaga ekstra wiedzy do konfiguracji?
      4 ....?
      1 i 2 nie ma znaczenia, dla dzisisjeszych maszyn to wlaczenie miliona dodatkow, pluginow, rozszerzen jezykow i interfejsow do zewnetrznych debugerow nie obciazylo mi maszyne i nie spowolnilo jej dzialania
      Na 3 nie mam juz ochoty.

      :set nolist

      pokaż spoiler Dawno temu zaczelem szukac dobrego edytora do pythona i przerobilem wiele edytorow i srdodowisk ide. I zobaczylem jak dziala vsc. Darmowy genialny edytor od programistwo dla programistow, tego mi bylo trzeba. Troche "strach" bylo instalowac software od MS na linuskie, ale to dobrze dziala. A znajomosc vi pozwala mi calkiem sprawnie configurowac czy poprawiac kod na kazdej innej maszynie ux''owej. To chyba zasluga laborki z systemow operacyjnych u Stasia Kozielskiego (polsl, IV pietro) w tedy wyrylismy na pamiec podstawy, a potem piszac na zaliczenie jakis program utrwalilem sobie to na zawsze. To byly czasy borlanda z jego na te czasy niezlym ide, a my na przekor modzie.

    •  

      pokaż komentarz

      Problem z desktopowym linuksem jest bardzo prosty - to nie sa komercyjne produkty i nikt nie zainwestuje kasy w cos, co kazdy chce za free i nie chodzi to o free w sensie freedom. Serwerowe dystrybucje maja sile, nie tylko dlatego ze sa takie zajebiste same z siebie, tylko dlatego ze zainteresowaly sie nimi olbrzymy i zbudowaly na ich komercyjne systemy do robienia kasy i umorzliwily dalszy rozwoj.

      Linuksy są płatnymi desktopowymi produktami profesjonalnymi dla firm, robionymi przez deweloperów zatrudnionych w firmach, które płacą na to miliony.

      @jeanpaul:

    •  

      pokaż komentarz

      @jeanpaul: Dostaje polecenie służbowe i... se radzi.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak ktoś korzysta tylko z przeglądarki, to po co mu Windows?

      @ly000:

    •  

      pokaż komentarz

      Na Ubuntu Ubuntu proponuje instalację kodeków.

      @Massad:

    •  

      pokaż komentarz

      @BigArtoo: Przelecę połowę linuksowego systemu plików, zanim ty się zorientujesz, że systemowy eksplorer w Win NIE POKAZUJE systemu plików.

    •  

      pokaż komentarz

      Jedno uaktualnienie np glibc potrafi polozyc tysiace aplikacji.

      @BigArtoo: Właśnie używam IMPISH, to będę miał może okazję się doczekać położonych tysięcy aplikacji. Ale tobie do pracy zalecam aktualne stabilne FOCAL.

    •  

      pokaż komentarz

      To miales farta
      NIE, NIE MIAŁ FARTA, tak działa monolityczne jądro. Od 14 lat zamawiam, przywożą, podpinam i działa.
      Jak cię stać na pełny pecet z opłaconym oprogramowaniem dla sekretarki zamiast klienta... Ale prawdziwe firmy tak nie działają.
      @BigArtoo:

    •  

      pokaż komentarz

      odpalic przegladarke, wejsc na strone t-mobile i uruchomic czat z konsultantem; sorry nie da sie bo nasz czat nie dziala z linuksem

      Od kiedy napisany pod linuksem JS nie działa pod linuksem? Silverlight nie działa już od prawie 10 lat, a Flash od tego roku.

      @BigArtoo:

    •  

      pokaż komentarz

      napisac wiadomosc do ogloszeniodawcy na olx

      Właśnie sprawdziłem, nawet se konto założyłem do tego celu - GÓWNOPRAWDA.

      @BigArtoo:

    •  

      pokaż komentarz

      odtworzyc film; sorry, musisz najpierw zainstalowac kodeki, bo licencja, moja sekretarka: "Co to kodeki?"

      Żeby obejrzeć film na Win, musisz zainstalować kodeki - PORT KODEKÓW LINUKSOWYCH. Ja nie muszę, Ubu samo instaluje.

      @BigArtoo:

    •  

      pokaż komentarz

      @BigArtoo: MSO ma problemy z kompatybilnością samego ze sobą. Pod linuksy MS wydało Teams, więc mam to gdzieś.

    •  

      pokaż komentarz

      W Polsce jestem jedynym , ktory to potrafi.

      @BigArtoo: Nie potrafisz, musiałbyś zbyt dobrze na Wypoku udawać IT analfabetę.

    •  

      pokaż komentarz

      bezpieczeństwo

      @ly000: BEZPIECZEŃSTWO jako stan jest... bez znaczenia to nie czasy XP. Jako proces... Cały proces kodowania ŁATANIA i umieszczania łatek w repo w open source, a linux jako system cały jest opem source, jest szybszy od pisania art. na dobrychprogramach p/t "Padł mit Linuksa!"

    •  

      pokaż komentarz

      brak telemetrii

      Na linuksach telemetria JEST. Ja se wyobrażasz firmowego lapka bez tele?
      Włączalna i wyłączalna. Wedle potrzeb.

      @ly000:

    •  

      pokaż komentarz

      stabilność (że nie musisz aktualizować systemu? trudne do do zrobienia, bo o ile pamiętam, na linuksie często zaktualizowanie przeglądarki wiąże się z aktualizacją systemu, poza tym desktopowe linuksy wcale nie są jakoś bardzo stabilne, psują się podobnie jak Windowsy, nie włączają się po aktualizacji itd)

      @ly000: Stabilność na poziomie firmowym polega na tym, że admin centralnie ustawia na wydaniu LTS "tylko aktualizacje bezpieczeństwa", pracownik nie ma do grzebania, nic nie ma prawa pierdyknąć, pierwej sprzęt.

    •  

      pokaż komentarz

      na linuksie często zaktualizowanie przeglądarki wiąże się z aktualizacją systemu

      @ly000: NIE, NIGDY.

    •  

      pokaż komentarz

      brak akceleracji
      NIE, NIE MA BRAKU AKCELERACJI.
      @ly000:

    •  

      pokaż komentarz

      a ja jakiś czas temu poświeciłem jakieś 2-3h na linuksie, żeby zainstalować drukarkę sieciową m2070w.
      NA japku i linie NIE INSTALUJE się od lat drukarek. Japko, lina i drukarki mają CUPS.
      @ly000:

    •  

      pokaż komentarz

      @BigArtoo: "Już nie wspomnę o kompatybilnosci dokumentów Office'a".

      @ly000: "Ten argument oczywiście całkowicie podważa zasadność instalowania Linuxa. większość biur opiera się na wymianie dokumentów Office".

      TEAMS

      @ly000:

    •  

      pokaż komentarz

      @gzkk: Linuks dla firm jest płatny i trzeba prowadzić buchalterię.

    •  

      pokaż komentarz

      @Grande_Esteban: Ja ustawisz na LTS tylko aktualizacje bezpieczeństwa, to prędzej lapka T-34 przejedzie, niż system padnie.

    •  

      pokaż komentarz

      A wiesz, że na Windowsie też sporo kodeków trzeba doinstalować

      Windowsowych portów linuksowych kodeków.

      @Massad:

    •  

      pokaż komentarz

      @Massad: Nie sprawdzaj, sprawdzałem - GÓWNOPRAWDA. Od kiedy JS na linuksach nie działa?

    •  

      pokaż komentarz

      Właśnie wyjaśniłeś problem linuksa. Wykonując pracę chcę aby komputer był moim narzędziem pracy.

      @dobry_czlowiek: CO KONSTRUUJESZ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Fighting_Irish: (Przez pierwsze 9 lat jeszcze ocierałem się o ślady pierwotnego heroizmu na linuksowym desktopie, ale) ostatnie 5 lat to bajka.

    •  

      pokaż komentarz

      bo fanboje linuksa maja klapki na oczach zazwyczaj to kolesie w koszuli w krate oderwani od rzeczywistosci. Nie rozumieja potrzeb biznesowych i nigdy nie zrozumieją. Dla nich konsola to jedyne słuszne narzędzie a wyklikiwanie czegoś jest dla nich obrazą xd uważają że czlowiek lepiej przetwarza pismo jak obrazki xd a najlepiej wszystko widać w kodzie maszynowym

      Linuksowi deweloperzy to krawaciarze z wielkich korpo, które na linuksy wydają miliony.

      @kraweciusz:

    •  

      pokaż komentarz

      Linuksy są płatnymi desktopowymi produktami profesjonalnymi dla firm, robionymi przez deweloperów zatrudnionych w firmach, które płacą na to miliony

      @walenty-merkel: mozesz podac przyklady wdrozen linuksowych desktopow i jaki to jest udzial procentowy na rynku pc-mac-linuks?

    •  

      pokaż komentarz

      @walenty-merkel: kiedyś miałem zgłoszenie, że komuś coś nie działa na Linuksie, a nie Windowsie tak. Okazało się, że na linuksie był zestaw ublock + noscript (dla prywatności), ale to wina linuksa, że jakieś aplikacje webowe nie działają. (Windows nie miał zainstalowanych tych dodatków).

    •  

      pokaż komentarz

      jaki to jest udzial procentowy na rynku pc-mac-linuks

      @jeanpaul: UDZIAŁ PROCENTOWY LINUKSÓW "na rynku" jest 41%. Na desktopie też - jak wracasz z budowy ze smartonem i laserową waserwagą i podłączysz smartfona do stacji dokującej, to masz profesjonalny linuksowy desktop.

    •  

      pokaż komentarz

      @Massad: Mało kto, mniej niż 10 % podobno, potrafi owtyczkować podstawowo przeglądarkę, a co dopiero anty-antyadlokować-adblocka czy wywhitelistować NoScripta.

    •  

      pokaż komentarz

      UDZIAŁ PROCENTOWY LINUKSÓW "na rynku" jest 41%. Na desktopie też - jak wracasz z budowy ze smartonem i laserową waserwagą i podłączysz smartfona do stacji dokującej, to masz profesjonalny linuksowy desktop.

      @walenty-merkel: widzisz kolega ja jestem taki stary ze kiedys jeszcze zapoznalem sie z netykieta i nie widze powodu zebys krzyczal. To tylko tak na wstepie. A wracajac do meritum, albo nie wiesz co oznacza desktop, albo jestes jednym z fanatykow, albo zwyklym trolem, wzglednie wszystkim po trochu.

      Udzial linuksowych desktopow w rynku to max. 3, niechby nawet 4% w porownaniu do Win z ~88% i ~8%. Nie rozumiem osob zaklinajacych rzeczywistosc i wymyslajacych "budowlanca z laserowa poziomica, dokujacego swojego smartfona w stacji dokujacej" aby opracowac zebrane dane. Nawet jesli by sie kilku znalazlo to bedzie to promil, jesli nie mniej z tych 4%.

      źródło: debugpoint.com

    •  

      pokaż komentarz

      dokładnie. używałem długo linuxa i największą jego wadą jest mała popularność i brak programistów piszących na niego programy i sterowniki

      Wielki G musiał długo szukać OS, na którego "nic nie ma, żeby mu nic nie działało", nie?
      "Popularność" linuksów to 41%.
      Wielkie firmy IT zatrudniają programistów krawaciarzy linuksa i opensorce i ładują w to miliardy, żeby "nic nie było i nic nie działało".

      @AKmatiAK:

    •  

      pokaż komentarz

      @jeanpaul: WŁAŚCIWĄ INFOGRAFIKĘ z tego serwisu masz już wklejoną w którymś poście. Wystarczy poczytać.
      Kiedy nadzór budowlany z budowy z laserową waserwagą i andkiem wraca do biura w garażu domu i wtyka andka w stacje to masz linuksowy desktop. Takie czasy.

      pokaż spoiler Nie jesteś starszy ode mnie, ja zaczynałem pracę na Spectrum.

    •  

      pokaż komentarz

      @Sinity: Ekstremalnie nieciekawie nie masz nic do powiedzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @jeanpaul:

      źródło: Firefox_Screenshot_2021-05-11T19-39-20.403Z.png