Znalezisko zostało zakopane. Głosowanie na treść nie jest już możliwe.

Mercedes W123 Diesel pokonał milion kilometrów i jest na sprzedaż

Mercedes W123 Diesel pokonał milion kilometrów i jest na sprzedaż

Stan techniczny lepszy, niż w przypadku wielu 5-letnich aut. Dziś już nikt nie zrobi tak niezawodnego samochodu, bo się nie opłaca...

  •  

    pokaż komentarz

    Stan techniczny lepszy, niż w przypadku wielu 5-letnich aut

    No ale to to juz jest sroga przesada az korci zeby zakopac XDDDDDDDDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @Norskee ja zakopałem beczka jest w ch@! przereklamowana

    •  

      pokaż komentarz

      @Norskee: ale dlaczego? W wielu przypadkach masz dzis po 5 latach ponad 150-200k przebiegu (segmenty D i E). To może oznaczac niedaleką wymianę sprzegla z dwumasem, turbiny, dpf itp. Nie mowiac już o potencjalnych usterkach elektroniki. Zauważ, że producenci ladują coraz więcej rozwiązań do aut, co zwiększa ryzyko usterki/awarii.

    •  

      pokaż komentarz

      @NaMasce: szkoda że gniły jak nienormalne ale mit beczki dalej silny

    •  

      pokaż komentarz

      @NaMasce: Prawidłowo eksploatowany samochód nie musi mieć wspomnianych elementów do wymiany. Samochody, które pokonują długie odcinki nie wymagaja wymiany sprzęgieł, dwumasy czy turbiny, nawet dpf jest wtedy w świetnym stanie. Weźmy na przykład busy, które 'latają' na trasach, częsta wymiana oleju i idealne warunki eksploatacyjne pozwalaja na duże przebiegi bez awarii a skrócony serwis olejowy jeszcze bardziej wydłuza życie jednostki napędowej.
      Przeliczyłem średnią i wychodzi że dziennie wychodzi około 82 km dla tego merca a biorąc pod uwagę że przez ostatnie 15 lat tylko 150kkm wychodzi około 110km dziennie. Typowy dupowóz, do roboty i spowrotem. Dzisiejsze samochody równiez wytrzymały by takie przebiegi ale nikt nie trzyma tak długo leasingu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Norskee: ale dlaczego? W wielu przypadkach masz dzis po 5 latach ponad 150-200k przebiegu (segmenty D i E). To może oznaczac niedaleką wymianę sprzegla z dwumasem, turbiny, dpf itp.

      @NaMasce: Chyba trochę przesadzasz albo mówisz o polskich 150-200k już po "korekcie" ( ͡° ͜ʖ ͡°). Mam 250tys w Maździe5 z tym owianym złą sławą dieslem i wszystkie powyższe dalej oryginalne.

    •  

      pokaż komentarz

      ale dlaczego? W wielu przypadkach masz dzis po 5 latach ponad 150-200k przebiegu

      @NaMasce: Ano dlatego, że taki samochód trafił się jeden na dziesiątki tysięcy sztuk. Do tego na pewno miał kilka remontów, ma 77 koni i pali ponad 10 l/100km, do setki rozpędza się 20 sekund i jest starym dieslem o takich, a nie innych spalinach. Jak to wszystko sobie policzysz to wychodzi jak jest naprawdę.

    •  

      pokaż komentarz

      @EarthRebel: @xionze: beczka jest przereklamowana - jeździłem beczką, jeżdżę baleronem. Jeśli chodzi o silniki to wolnossące diesle faktycznie są ok jeśli chodzi o bezawaryjność i przebiegi, gaźnikowa benzyna 250 też w miarę. Beczki gniją strasznie, wszystkie gumy po tym czasie się kruszą - da się to wymienić, ale kosztuje to krocie. Układy podciśnienia są nieszczelne, więc centralne zamki, blokowanie foteli (coupe) etc. nie działają. Pod akumulatorem jest zawsze dziura. Tylne podszybie (jeśli wóz nie przyjechał z południa europy, lub stanów) to zawsze dziura, dziury w progach. Dodatkowo beczki, które są w polsce dłużej to podrutowane szroty, z kolei te z "ciepłych krajów" mają popękane deski rozdzielcze, mbtex, skóry... z kolei szmaciane tapicerki po 40 latach nie wyglądają też zachęcająco. Przeciętny baleron z końca lat 80 ma miękkie, elastyczne uszczelki, większość rzeczy działa (o ile to nie potaksówkowy trup). Beczka będzie miała problem z uszczelkami i plastikami. Warto rozumieć czym jest beczka i jak powstała - to właściwie nowa karoseria do /8 (w114/115) - na początku dzieliła ze starszym modelem prawie wszystko poza zewnętrznym kształtem - od materiałów po silniki (np. najbardziej wypasiony silnik z beczki 2,8l na wtrysku... był już w połowie lat 70 w w114 280CE). Dopiero baleron był samochodem nowocześniejszym. Silniki blerona też są lepsze - dopiero wolnossące diesle w124 to pancerne jednostki. Mit o trwałości beczki w Polsce bierze się z tego, że w latach 90 były to samochody niezawodne i wygodne w porównaniu do maluchów, a sporo ludzi pamiętało jeszcze syrenki (która na teście w okolicach premiery miała przejechać 11 tys. km - 5x wymieniano skrzynie, mojemu znajomemu w syrence pękła tarcza sprzęgła po kilku tysiącach). Była przepaść między dwudziestoletnim mercedesem, a kilkuletnim przeciętnym samochodem u nas. Beczka jest ładna i ładne egzemplarze są ok, dają frajdę... ale to nie jest tak, że to niezniszczalny, bezawaryjny model jako całość.

    •  

      pokaż komentarz

      @EarthRebel: z drugiej strony konkurencja nie przetrwała próby czasu np ople czy Fordy z tamtych lat poszły na złom z powodu korozji

    •  

      pokaż komentarz

      @NaMasce: https://www.youtube.com/watch?v=xvignH_n6r4 Tu masz Poloneza z przebiegiem 440 tysięcy na LPG z oryginalnym sprzęgłem i nikt się nad nim nie spuszcza. Wszystko zależy od odpowiedniej eksploatacji.

    •  

      pokaż komentarz

      Stan techniczny lepszy, niż w przypadku wielu 5-letnich aut

      @Norskee: Niecałe 10 lat temu kupiłem auto z przebiegiem 330k w stanie znacznie lepszym niż większość kilkuletnie z serwisów z przebiegami 8-120k. I mówię tu tylko o tym co widać na zdjęciach, czyli stan lakieru, spasowanie, stan skóry, klamek, kierownicy itd.
      Oczywiście chodzi o to, że w moim był przebieg był oryginalny, a w tamtych kilkukrotnie zaniżony ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tak sobie tłumaczę ten mit

  •  

    pokaż komentarz

    Jakby zauważyć infrastrukturę drogową, warunki oraz sytuację to dawniej łatwiej było bez większych zużyć pojazdu dojechać do tego miliona niż dzisiaj. Szczególnie po drogach w USA. Powielanie mitów o nagłej wymianie sprzęgła przy 200 tysiącach przebiegu to tylko w Polsce możliwe, w kraju gdzie każdy 20 letni diesel ma przejechane magiczne 200 tysięcy kilometrów. Mam znajomych w firmie gdzie Fordowskie 1.0 ma najechane koło już 400 tysięcy kilometrów, ten sam silnik przy którym Janusze motoryzacji zwiastowali 100 tysięcy i wymiana silnika.

  •  

    pokaż komentarz

    No i to jest ekologia auto na lata a nie co kilka lat zmiany ....

    •  

      pokaż komentarz

      No i to jest ekologia

      @antypatol: >10 l/100 km, żadnych filtrów spalin i 77 KM. No rzeczywiście ekologia.

    •  

      pokaż komentarz

      10 l/100 km, żadnych filtrów spalin i 77 KM. No rzeczywiście ekologia.

      @Polanin: Kiedyś tak ludzie jeździli i nikt na to (ogólnie rzecz biorąc) nie narzekał.

    •  

      pokaż komentarz

      @mrChivas: A co ma do rzeczy czy się kiedyś cieszyli czy nie? Dyskusja jest o ekologii.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin: dobrze ze w samochodach elektrycznych nie ma problemów z akumulatorami oraz samochody te a tak właściwie elektronika produkowana jest z ogólnodostępnych surowców np kwarcu

    •  

      pokaż komentarz

      A co ma do rzeczy czy się kiedyś cieszyli czy nie? Dyskusja jest o ekologii.

      @Polanin: Może inaczej .......... Większość społeczeństwa nie zwracała na to uwagi czy samochód spełnia lub nie wymagania ekopokręconych ludzi. Samochód miał jeździć.

    •  

      pokaż komentarz

      Dyskusja jest o ekologii.

      @Polanin: to policz uczciwie wszystkie elementy "zasyfiania" jakie generuje współczesna "ekologiczna" produkcja. Firmy sobie wycierają gębę ekologią tylko po to aby wydoić z naiwnych klientów forsę za serwis. Kiedyś taki merc po kilku latach był w 100% serwisowany przez sprytnych panów Władków w byle garażu. Koncern nic z tego nie miał.

    •  

      pokaż komentarz

      dobrze ze w samochodach elektrycznych nie ma problemów z akumulatorami oraz samochody te a tak właściwie elektronika produkowana jest z ogólnodostępnych surowców np kwarcu

      @Rustyyyy: Ale co to ma do rzeczy? Ten silnik jest przestarzały od dziesięcioleci. Przejeżdżając 100 000 km oszczędzasz ok. 25 000 zł w porównaniu ze współczesnym dieslem o podobnych osiągach. Nawet gdyby współczesne samochody psuły się tak często jak tutaj sugerują to co 100 000 km możesz wymienić silnik na nowy i nadal zostanie Ci pokaźna suma.

    •  

      pokaż komentarz

      to policz uczciwie wszystkie elementy "zasyfiania" jakie generuje współczesna "ekologiczna" produkcja.

      @aleksiej-trexlebov: Weź policz sobie ile spalin i jakiej jakości spaliny generuje taki diesel. I policz sobie o ile więcej pali.

      Kiedyś taki merc po kilku latach był w 100% serwisowany przez sprytnych panów Władków w byle garażu. Koncern nic z tego nie miał.

      @aleksiej-trexlebov: Kiedyś kilku Władków nie przejmowało się tym co kapie z silnika i remont generalny silnika co kilkadziesiąt tysięcy był normą. Genialna sprawa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin: jaki silnik jest przestarzały od dziesięcioleci?
      wymienianie silnika co 100k się opłaca? chyba jak tym silnikiem jest jakaś prosta konstrukcja której swap kosztuje 1000 PLN

      źródło: consent.youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      Może inaczej .......... Większość społeczeństwa nie zwracała na to uwagi czy samochód spełnia lub nie wymagania ekopokręconych ludzi. Samochód miał jeździć.

      @mrChivas: Być może, ale naprawdę nie rozumiem jakie to ma znaczenie? Kiedyś ludzie mieszkali w ziemiankach i cieszyli się, że im nie kapie na głowę. Jeśli chcesz samochód, który tylko jeździ to kupujesz nową Dacię z salonu z gwarancją na 5 lat i 200 000 km. Przejeżdżając nią 200 000 km oszczędzasz w porównaniu z tym Mercedesem około 50 000 zł. Ten samochód to naprawdę idealny przykład wymaglowanego na wykopie błędu przeżywalności. Wyprodukowali ich bodajże ze 3 miliony. Parę sztuk cudem ostało się do dzisiaj. Teraz jak ludzie go widzą to mówią: patrz jakie to samochody kiedyś robili. To samo potrafią powiedzieć o Maluchu, Fiacie 125 czy Garbusie.

    •  

      pokaż komentarz

      Parę sztuk cudem ostało się do dzisiaj.

      @Polanin: Zdziwił byś się, ile ich nadal jeździ w Polsce i na świecie. http://www.poznajemysamochody.pl/index.php/2018/05/22/przeglad-rynku-mercedes-w123/

    •  

      pokaż komentarz

      jaki silnik jest przestarzały od dziesięcioleci?
      OM617

      wymienianie silnika co 100k się opłaca? chyba jak tym silnikiem jest jakaś prosta konstrukcja której swap kosztuje 1000 PLN
      @Rustyyyy: Nie pisałem, że się opłaca, ale też nikt tego nie robi poza kilkoma przypadkami typu EcoBoost Forda. Współczesne silniki nie psują się po 100 000 km. Nie porównuj silnika, który ma niecałe 80 KM z 3 litrów silnikami, które mają po 300 KM i więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin: mercedes w123 to była taksówka więc brak mocy nie był wielkim problemem
      dalej to co jest w filmie jeśli uważnie słuchałeś to problemy które są nie tylko w sportowych ale również w zwykłych samochodach
      Plastikowy osprzęt taki jak pompa wody czy w przypadku grupy VAG koła trzymające pasek rozrządu czy ,,wałki rozrządu" będące rurkami no super oszczędność na pewno przez to ze zamiast wałku jest rurka koszty produkcji spały w widoczny sposób to samo można powiedzieć o blokach silnikowych będącymi odlewami z niskiej jakości materiałów. A jeszcze elektro śmieci które windują cenę w kosmos dzięki zawsze chciałem mieć obowiązkowy asystent pasa ruchu czy tablecik zamiast licznika

    •  

      pokaż komentarz

      Zdziwił byś się, ile ich nadal jeździ w Polsce i na świecie.

      @mrChivas: Na pewno zdziwiłbyś się ile już nie jeździ. Do tego mógłby Cię zaskoczyć stan większości. I na koniec nie wiem czy to jednak Ty byś się ostatecznie nie zdziwił jak mało ich pozostało. Jeśli nic nie namieszałem to powinien być ten model:
      https://www.howmanyleft.co.uk/vehicle/mercedes_300_d_diesel_auto#!tax

    •  

      pokaż komentarz

      I na koniec nie wiem czy to jednak Ty byś się ostatecznie nie zdziwił jak mało ich pozostało. J

      @Polanin: Może i bym się zdziwił, może masz rację, ale żaden z produkowanych obecnie modeli nie dotrwa 30 lat "w trasie". Nie ma szans, bo nie opłaca się już robić/projektować jakby nie było tak trwałych samochodów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin: woow twój artykuł udowodnił że ludzie wyrzucają stare rzeczy

    •  

      pokaż komentarz

      mercedes w123 to była taksówka więc brak mocy nie był wielkim problemem
      W Dacii Logan to też nie jest problem.

      dalej to co jest w filmie jeśli uważnie słuchałeś to problemy które są nie tylko w sportowych ale również w zwykłych samochodach
      Każdego modelu? Śmiem wątpić. Próbujesz porównywać najbardziej awaryjne współczesne samochody z jednym na najmniej awaryjnych z tamtych czasów. Do tego przyjmujesz chyba, że większość z tych Mercedesów przejeżdżała po milion kilometrów i przetrwała po 40 lat.

      A jeszcze elektro śmieci które windują cenę w kosmos dzięki zawsze chciałem mieć obowiązkowy asystent pasa ruchu czy tablecik zamiast licznika
      @Rustyyyy: Naprawdę myślisz, że analogowe liczniki są tańsze od elektronicznego wyświetlacza?

    •  

      pokaż komentarz

      Może i bym się zdziwił, może masz rację, ale żaden z produkowanych obecnie modeli nie dotrwa 30 lat "w trasie". Nie ma szans, bo nie opłaca się już robić/projektować jakby nie było tak trwałych samochodów.

      @mrChivas: Myślę, że parę się znajdzie. Podobnie jak znalazło się kilka takich Mercedesów. Do tego znajdziesz dziś samochody, które mają ponad milion na liczniku i są traktowane mocno użytkowo, a nie dopieszczane jak ten.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin: Dacia ma silniki bez elekro pierdół pokroju czujnik czujnika wału podobnie jak Fiat tipo jakość jest mierna ale całość ratuje prostota konstrukcji
      Najbardziej awaryjne? Podobne zabiegi stosują inni europejscy producenci

    •  

      pokaż komentarz

      Myślę, że parę się znajdzie

      @Polanin: Pogadamy za 30 lat. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      woow twój artykuł udowodnił że ludzie wyrzucają stare rzeczy

      @Rustyyyy: Nie za bardzo rozumiem, o co Ci teraz chodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin: pokazałeś ze takich samochodów w danym miejscu na przestrzeni lat jest coraz mniej

    •  

      pokaż komentarz

      Dacia ma silniki bez elekro pierdół pokroju czujnik czujnika wału podobnie jak Fiat tipo jakość jest mierna ale całość ratuje prostota konstrukcji
      Zamiast Dacii mogę podać inną markę. Np. coś z tańszych typu Kia 7 la i 150 000 km.

      Najbardziej awaryjne? Podobne zabiegi stosują inni europejscy producenci
      No i mimo tych zabiegów te silniki mają gwarancje na przebiegi 100-200 000 km. Bez remontu dojeżdżają do 300-400 000 km. Na samym otomoto masz prawie 700 ofert na VW z >250 000 km wyprodukowanych po 2010 roku. Cud?

    •  

      pokaż komentarz

      pokazałeś ze takich samochodów w danym miejscu na przestrzeni lat jest coraz mniej

      @Rustyyyy: Pokazałem, że takich samochodów już prawie nie ma, bo wcale nie są takie trwałe jak się to może wydawać.

    •  

      pokaż komentarz

      Pogadamy za 30 lat.

      @mrChivas: Za 30 lat może być ciężko zatankować. Chyba, że jednak pójdziemy w syntetyczne benzyny z braku alternatyw.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin: 40 letnie samochody znikają ulic no kto by się spodziewał ja na pewno nie
      dobrze ze podałeś te badania bo ja bym na to nigdy nie wpadł

    •  

      pokaż komentarz

      @Rustyyyy: Dziwne, prawda? Takie niezawodne, ekologiczne, a ludzie złomują. W każdym razie dobrze, że już wiesz. Nie musisz dziękować.

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin: widzę że nie do końca radzisz sobie z łączeniem przyczyn ze skutkami
      nikt tu nie pisze że 40 letni samochód będzie mniej bez awaryjny niż nowy
      Bardziej chodzi o to ze samochód z 2020r nie dotrwa roku 2060
      a to jest różnica
      tamten film co ci wysłałem odnośnie kilku letnich BMW pokazuje ze samochód po zakończeniu okresu gwarancji jest nie opłacalny ze względu na niszczące się plastikowe elementy
      dla porównania BMW M3 e30 i dosłownie każdy inny samochód z tamtych lat jeśli był prawidłowo eksploatowany nie miał takich problemów nawet po 10 latach
      zresztą dobrze to widać obecnie kiedyś 15 letni np vw passat dajmy na to b4 1,9 TDI
      był mniej awaryjny niż obecnie 10 letni passat z dieslem nie jest to sportowy samochód więc nie był jakoś intensywnie używany a mimo to wystarczy się zapytać losowego mechanika czy laweciarza jakich mają ,,pacjentów" i co najczęściej ulega awarii

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin: nie zajde Ci teraz linku, ale nowe auto nie ma szans zwrocic sie w nakladach zanieczyszczen od produkcji do konca zywotnosci w porownaniu z mercedesem w123 przy srednin przebiegu. Bylo to na wykopie.

    •  

      pokaż komentarz

      nie zajde Ci teraz linku, ale nowe auto nie ma szans zwrocic sie w nakladach zanieczyszczen od produkcji do konca zywotnosci w porownaniu z mercedesem w123 przy srednin przebiegu. Bylo to na wykopie.

      @peszmerd: chyba jednak nie. Na szybko znalezione z linkiem do dużego opracowania
      https://www.greencarreports.com/news/1093657_buying-a-new-car-is-greener-than-driving-an-old-one-really
      W skrocie 75% zanieczyszczeń to paliwo, 6% produkcja, reszta transport itp.

    •  

      pokaż komentarz

      nikt tu nie pisze że 40 letni samochód będzie mniej bez awaryjny niż nowy
      Chyba ja Ci pomogę, bo nie rozumiesz co piszę. Nie porównuję awaryjności 40 letniego samochodu z nowym samochodem. Porównują awaryjność nowego samochodu 40 lat temu i nowego samochodu teraz. Nowy samochód 40 lat temu był prawie dwa razy bardziej awaryjny niż nowy teraz. W latach 60-70 typowy przebieg przy, którym samochód kończył swój żywot oscylował trochę około 150 000 km. Obecnie wynosi około 300 000 km.

      Bardziej chodzi o to ze samochód z 2020r nie dotrwa roku 2060
      a to jest różnica

      Dotrwa, jeśli będzie użytkowany jak ten Mercedes.

      tamten film co ci wysłałem odnośnie kilku letnich BMW pokazuje ze samochód po zakończeniu okresu gwarancji jest nie opłacalny ze względu na niszczące się plastikowe elementy
      Tak jak pisałem: robisz projekcję z jednego Mercedesa na wszystkie samochody z tamtych lat i projekcję wybranych nowych samochodów na wszystkie nowe modele. Czemu nie piszesz o Volvo P1800 czy Saabie 900? Też oba zrobiły ponad milion kilometrów. Po jednej sztuce oczywiście. Mimo to żaden z tych modeli nie jest stawiany jako wzór bezawaryjności. O Saabie mógłbym zresztą długo opowiadać.

      dla porównania BMW M3 e30 i dosłownie każdy inny samochód z tamtych lat jeśli był prawidłowo eksploatowany nie miał takich problemów nawet po 10 latach
      @Rustyyyy: Wybacz, ale chyba nie miałeś wtedy samochodu i nie znasz tej niepewności czy rano odpali, a jak już odpali to czy dojedzie do celu.

      zresztą dobrze to widać obecnie kiedyś 15 letni np vw passat dajmy na to b4 1,9 TDI
      Liczby mówią co innego: https://www.consumerreports.org/car-reliability-owner-satisfaction/car-reliability-histories/
      Fragment tabelki z tego źródła załączony w obrazku. Mimo poszukiwań nie mogę nigdzie znaleźć starszych statyk, ale jak Ci się uda to daj znać, bo bardzo chętnie na nie zerknę.

      był mniej awaryjny niż obecnie 10 letni passat z dieslem nie jest to sportowy samochód więc nie był jakoś intensywnie używany a mimo to wystarczy się zapytać losowego mechanika czy laweciarza jakich mają ,,pacjentów" i co najczęściej ulega awarii
      @Rustyyyy: Już o tym pisałem. 1,9 TDI ma 90 KM, nowy 1,6 TDI 120 KM, a 2,0 TDI od 150 do 240 KM. Naprawdę nie widzisz różnicy w wysileniu tych silników? Losowy mechanik może Ci powiedzieć ile samochodów i jakich naprawia. Nie ma to nic wspólnego z ich awaryjnością, bo ta zależy od tego ile jest tych samochodów, jak stare są i czy są serwisowane u niego czy w autoryzowanym warsztacie. Na szczęście w przypadku tak nowych samochodów bez problemu znajdziesz statystki awaryjności i możesz to sobie porównać.

      źródło: statystyki.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @antypatol: Co ty bredzisz. Passat B5 już dawno ma 1 mln km. 5 razy kręcony do 200 tys km.

    •  

      pokaż komentarz

      Weź policz sobie ile spalin i jakiej jakości spaliny generuje taki diesel

      @Polanin: już dawno wykazano że pod względem emisji tlenków azotu 3.0d spełnia euro5
      dalszych pierdów już nie chciało mi się czytać

    •  

      pokaż komentarz

      już dawno wykazano że pod względem emisji tlenków azotu 3.0d spełnia euro5
      dalszych pierdów już nie chciało mi się czytać


      @Pangia: Straszna szkoda, że przestałeś czytać tak wcześnie tamte pierdy. Może doczytałbyś, że emisja cząstek stałych była przekroczona 50 razy względem wspomnianej przez Ciebie normy. Do tego chętnie zobaczę te wyniki, bo te które znalazłem podają 5 krotne przekroczenie NOx, dwukrotne CO i ponad trzykrotne węglowodorów. Chętnie jednak skonfrontuję dane.
      https://www.jstor.org/stable/44644568?read-now=1&seq=12#page_scan_tab_contents

    •  

      pokaż komentarz

      @Polanin: Niech ktoś streści bo nie chce mi się tego czytac ( ͡° ʖ̯ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    Moje passeratti B5 96 rocznik, zero rdzy (ocynk) ponad 300 tysięcy przebiegu, a silnik ma książkowe osiągi. Kiedyś to była motoryzacja..

  •  

    pokaż komentarz

    @NaMasce: Oh no tak, kiedys to byly auta, teraz to nie ma aut.
    W tym konkretnym aucie nie dziala klima, nie dziala tempomat a bez dokładnych oględzin ciężko stwierdzić w jaki stanie to auto faktycznie jest. Zatem teza, że jest w lepszym stanie niż 5 letnie auto, jest z gruntu nieprawdziwa.
    Mimo eksploatacji w dobrych warunkach klimatycznych raczej nie ustrzegl sie korozji dołów drzwi i progów, bo choćby na picrel widac warstwe szpachlu, a rowniez na zdjeciach rzuca sie w oczy rozny odcien prawych drzwi. W przypadku np srebrnego koloru, czy lakieru metalli/perła, mozna mowic o kącie padania światła, ale zwykly akryl nie zmienia odcienia ¯\_(ツ)_/¯
    Oczywiscie sam fakt ze jeszcze jezdzi, jest niezaprzeczalna zaleta, ale wiecej mowi o sposobie eksploatacji niz aucie samym w sobie.

    źródło: bringatrailer.com

    •  

      pokaż komentarz

      @majk90: czyli sugerujesz że obecne samochody są w stanie robić identyczne przebiegi niż samochody z lat 90tych przy podobnym traktowaniu?
      z drugiej strony dla czego jako przykład wszyscy podają mercedesa? przecież te auta w latach 80-90tych były co najwyżej średnie

    •  

      pokaż komentarz

      @Rustyyyy: oczywiscie ze tak. Do tego robia to bardziej ekonomicznie i wygodniej. Oczywiscie jesli porownamy auta tego samego segmentu.
      Z mojego doswiadczenia, dobilem Citroenem C5 2001 rok, ktorego kupilem nowego z salonu, do 450 tys km, sprzedalem go znajomemu 3 lata temu a ten juz przebil 600kkm i dalej jezdzi (2.0 benzyna z LPG od nowego).
      Zona ma Clio 2003 rok, 1.2 benzyna lpg, dobija do 300kkm. I zyje.
      Bez remontow silnika, czy wiekszych cudow wiankow. Takze tego...
      Nie wypowiem sie w sprawie aut po 2012 rok, ofiarami downsizingu i ekologicznych glupot w stylu wydluzenia przebiegu miedzy przegladami. Tu moze byc niewesolo

    •  

      pokaż komentarz

      @majk90: Niestety sporo mechaników jest innego zdania. Szczególnie tyczy sie to nowoczesnych diesli. Skomplikowana konstrukcja często elementy wykonane z ekologicznych materiałów.
      A z drugiej strony barykady proste diesle pokroju TDI od VW TDS od BMW czy losowy wolnossący diesel którego nie biorę pod uwagę bo no nic odkrywczego ze silnik turbo sie szybciej zużyje
      Ale wiadomo ze takie konstrukcje nie przejdą obecnych norm emisji spalin

      do tego dochodzą samochody w ktorych np bomba wody wykonana jest z plastiku (wiele nowych modeli BMW)
      https://youtu.be/bVN51rXLQNc?t=339

    •  

      pokaż komentarz

      @Rustyyyy: Dlatego trzeba byc ostroznym w doborze mechanikow ¯\_(ツ)_/¯
      Bledy konstrukcyjne takie jak w BMW (btw tam nie chodzi o plastki) nie skreslaja auta z mozliwosci dovicia do 1 mln km, jesli wada zostanie wyeliminowana

    •  

      pokaż komentarz

      @Rustyyyy jest na YouTube na kanale Moto.... Skoda Octavia z silnikiem 1.9 TDI z przebiegiem 997 tyś km po taksówkarzu z Torunia o ile pamiętam... Można ją wygrać.. ale chcą robić do miliona km¯\(ツ)

    •  

      pokaż komentarz

      @LisekRudy: no tak 1,9 TDI może zrobić taki przebieg na taxi. I?
      @majk90: i tu jest ta delikatna wręcz subtelna różnica z nowymi samochodami trzeba delikatnie ze wszystkim uważać bo jakiś plasticzek bo turbo sie musi schłodzić uważać trzeba na filtry katalizatory a przy takim 1.9 TDI to możesz nie wiedzieć że turbo się chłodzi (ok akurat to przeważnie i tak wymaga wymiany przy ok 600tyś) możesz lać paliwo dramatycznej jakości a do wersji 90KM nawet olej rzepakowy tylko uwaga na filtr paliwa i niskie temperatury a tak spokojnie pompo wtryski nie istnieją

    •  

      pokaż komentarz

      @Rustyyyy: Stary, nie gniewaj się, ale pieprzysz jak potłuczony. Nawet w TDI , jak będziesz pałował motor i gasił z rozgranym turbo, to nie dojedzie 100kkm bez grubszej usterki. Wiekszosć aut, ma szanse dojechać 1 mln km. Tak samo każdy ma szanse zakończyć żywot po 100kkm, jeśli nie będzie należycie obsługiwany.
      Jak się dba, tak się ma.
      Dziś jechałm uberem - koleś upala Aurisa 2017 rok 1.8 PB hybryda. Auto ma 640 kkm przebiegu i wszystko działa. Fura ma 4 kierowców i praktycznie nie staje. żeby było śmieszniej to ma zamontowany LPG, żeby było taniej. Kierowca był śniady, obstawiam że turek. Oni zawsze muszą taniej niż tanio ¯\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @majk90: nie kwestionuje tego co napisałeś. Chodzi mi bardziej o to co z tymi samochodami będzie za 10 lat. Bo wątpię że przejdą próbę czasową podobnie jak samochodu z lat 90tych.
      Zresztą tak jak pisałem gdzieś wyżej. Wystarczy zapytać się mechaników lub laweciarzy o najczęstszych ,,pacjentów" oraz usterki. I piszę tu bardziej o samochodach Europejskich

    •  

      pokaż komentarz

      @Rustyyyy: Pożyjemy - zobaczymy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @majk90: @Rustyyyy: nowe samochody mają obieg chłodzenia turbo niezależny od pracy silnika - można gasić rozgrzane.