Kodeks pracy zamiast konstytucji, czyli o słoniach i mrówkach w mediach

Kodeks pracy zamiast konstytucji, czyli o słoniach i mrówkach w mediach

@ETM97200 wirtualnemedia.pl #polska #media #tvn #telewizja #prasa #praca

Gwiazdy mediów głośno protestują przeciw zagrożeniom praworządności. Natomiast kiedy naruszane lub omijane są prawa szeregowych pracowników bliskich im mediów, solidarnie milczą - pisze w felietonie Tomasz Wojtas.

  •  

    pokaż komentarz

    Kinia kiedyś dostała numer od znajomego do mnie, chciała osprzęt elektryczny wymienić w swojej posiadłości na Mazurach. Więc wysłałem jej cennik jak się mają sprawy i za ile bym to zrobił. To dziewczyna nawet nie byłam w stanie odpisać zwykłe dziękuję.Po miesiącu znów wysłała do mnie smsa czy nie jestem zainteresowany wymianą paru lamp i jeszcze tam jakieś rzeczy. Od razu jej numer poszedł na czarną listę. Wielka celebrytka

  •  

    pokaż komentarz

    źródło: main_26troski1.jpg

  •  

    pokaż komentarz

    Wiecie jak jest ciężko żyć gdy się zarabia takie grosze jak oni? Ile trzeba poświęcić dni na plaży by zrobić choć jedno dobre zdjęcie na którym dupa nie jest za gruba? Co wy wiecie o życiu biedacy?

  •  

    pokaż komentarz

    ""zarzucił jej, że wielu pracowników technicznych i szeregowych dziennikarzy zostało zmuszonych do przejścia z etatów na umowy cywilnoprawne."

    A ze tak zapytam:
    W jaki sposob zmuszone? Ktos im pistolet do lba przystawial?

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: wiesz, w niektórych przypadkach ludzie tyle lat mają i tyle lat gdzieś pracują, że nie widza możliwości zmiany ekosystemu. Wówczas taki zręczny szef odpowiednio podziała i podpisują papier.. Jak pracowałem na politechnice np czekano do końca zatrudnienia adiunkta (4 lata) a dzień później (przerwanie ciągłość pracy) oferowali zatrudnienie na etacie pracownika technicznego. Wiele osób nie widziało możliwości zmiany pracy i przystawało na takie coś... To zależy od wielu czynników.

    •  

      pokaż komentarz

      To zależy od wielu czynników.

      @piotr-mud: Jasne ze zalezy od wielu czynnikow i z tym nie polemizuje.
      Zastanawiam sie tylko jaki jest ten glowny czynnik...
      -lenistwo?
      -brak perspektyw?
      -brak umiejetnosci?

      Na rynku pracy jestem jakies 20 lat. I tylko raz zmienilem prace bo mi zamkneli zaklad. Ze 6 razy poprostu sie zwalnialem bo przestala mi odpowiadac "polityka pracodawcy" Czyli da sie.

      Ale zeby sie zwolnic to trzeba chciec i trzeba cos potrafic-wtedy sie wie ze sie znajdzie nastepna prace.

      Jak do pracy sie przychodzi tylko po to zeby odbebnic to zwolnienie sie jest problemem.

    •  

      pokaż komentarz

      wiesz, w niektórych przypadkach ludzie tyle lat mają i tyle lat gdzieś pracują, że nie widza możliwości zmiany ekosystemu.

      @piotr-mud: po 9 latach pracy w zakladzie zmienilem prace-branza pokrewna ale robota rozna o 180 stopni. Dalo sie. 9 lat to duzo czy nieduzo?-sam ocen.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: Ciezko to indywidualnie oceniac. Ja po 4 latach od doktoratu, zrobieniu za siebie i na innych dorobku (już 2 habilitacje na mojej pracy ktoś inny zrobił) poszedłem z polibudy do instytutu. Po kolejnych 4 latach w instytucie mając stanowisko i kolejny kawał dorobku (w tym bardzo trudne realuzacje technologii prototypowych) poszedłem do prywatnych firm. Ale juz po 40tce majac wynikające z pracy kłopoty zdrowotne (kręgosłup) zdaję sobie sprawę, że mało kto byłby tak odważny, jak ja i staram się zrozumieć innych...

    •  

      pokaż komentarz

      wiesz, w niektórych przypadkach ludzie tyle lat mają i tyle lat gdzieś pracują, że nie widza możliwości zmiany ekosystemu.

      @piotr-mud: To nie jest argument. A co jak zlikwiduja ten zaklada pracy? Bedziesz im placil panstwowa pensje?

      Nie kupuje tego kompletnie, skoro nie jestes konkurencyjny to jest to twoj problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @FortunaHej: widzisz - a ja to rozumiem, chociaż , jtak, jak pisałem ryzyko podjąłem.. Ba nawet teraz będąc częściowo na swoim a częściowo u prywaciarza właśnie się zastanawiam nad zerwaniem współpracy z prywaciarzem, bo chcę się w 100 % zaangażować w swoje. Nie zgadzam się z tak postawioną sprawą z wielu powodów. Ot chociażby dlatego, bo są niektóre rodzaje pracy, gdzie po prostu nie każdy może tę buławę w plecaku dzierżyć. W niektórych rodzajach prac np menager sprzedaje de facto potencjał zespołu bez którego nic by nie mógł zdziałać. Tak jest w wielu branżach inżynierskich, a zwłaszcza wszędzie tam, gdzie korpo poza płynnością finansową i referencjami nie ma nic więcej. JA też kilka razy zaczynałem od "Zera" i im więcej lat na karku tym bardziej ciśnie to, że wiecznie od nowa musisz potykać się z cwanymi hoojkami, którzy traktują cię jak gnojka bez względu na twoje doświadczenie i referencje. Dla mnie osobiście coraz mniej strawne jest to, że kiedyś pracowałem na mega mozga szefa, profesora, potem na różnego rodzaju hochsztaplerów siedzących takim, jka ja na plecach a obecnie na 2krotnie młodszych synalków prezesów którzy jeszcze dobrze nie skończyli studiów i jeszcze nie wiedzą czego nie wiedzą. Tacy, jak ja sami wiedzą, kiedy zmieniać pracę/iść na swoje. Ale to mniejszość. Dzieci / rodzina / zdrowie / życie powodują, ze radykalizm korwinowski staje się coraz mniej rozsądnym wyjściem dla wielu.

    •  

      pokaż komentarz

      wiesz, w niektórych przypadkach ludzie tyle lat mają i tyle lat gdzieś pracują, że nie widza możliwości zmiany ekosystemu.

      @piotr-mud: jacy bidni pracownicy. nie pasuje im? to do biedronki etaty dają na prawo i lewo ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @geronimo80: ile masz lat?. MyślIsz, że 60 cio latek jest tak samo elastyczny jak 20, 30? Chciałbym żeby tak było ale tak nie jest. Pozatym gdyby wszyscy ludzie byli pistoletami to gospodarka by leżała bo nie byłoby komu wykonać tej codziennej, mrówczej pracy.. A taka praca ryje beret bardzo.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: dodałbym jeszcze kredyty do spłacenia, rodzina na utrzymaniu. Czasem nie można sobie pozwolić na kilka miesięcy bez pracy dlatego zgadza się na takie warunki.

    •  

      pokaż komentarz

      A ze tak zapytam:
      W jaki sposob zmuszone? Ktos im pistolet do lba przystawial?


      @gorzki99: widze ze masz bogate doswiadczenie zawodowe :D zapomniales wspomniec ze przy wynoszeniu smieci i koszeniu trawy w domu

    •  

      pokaż komentarz

      @piotr-mud: @mareksa666: mam 40+ lat i blisko 20letnie doswiadczenie zawodowe. Ze 7 razy sie zwalnialem bo przestaly mi odpowiadac warunki (ostatnio 3 lata temu). Calyczas przemysl-zadne siedzenie prze biurkiem). Pokico na robote nie narzekam ale jak sie zmienia warunki albo pracodawca zacznie januszowac (raczej niemozliwe) to poprostu znow sie zwolnie. Btw 3 razy sie zwalnialem majac juz kredyt na mieszkanie wiec takiego argumentu nie uznaje ze ktos sie nie zwolni bo ma kredyt

    •  

      pokaż komentarz

      ile masz lat?. MyślIsz, że 60 cio latek jest tak samo elastyczny jak 20, 30? Chciałbym żeby tak było ale tak nie jest.

      @piotr-mud: elastycznośc ma niewiele wspołnego z wiekiem.
      Są ludzie <30 którzy boją się zmienić pracę i są ludzie po 60tce którzy ją zmieniają .

      Pozatym gdyby wszyscy ludzie byli pistoletami to gospodarka by leżała bo nie byłoby komu wykonać tej codziennej, mrówczej pracy.. A taka praca ryje beret bardzo.

      @piotr-mud: a tu nie chodzi, o to żeby być "pistoletem" jak pisałem jeżeli któryś z tych pracowników tak bardzo kocha etat to niech idzie sobie do biedry prosta praca, żadne umiejętności niewymagane. Jeżeli to jest dla ciebie bycie "pistoletem" to śmiech ;d

      dodałbym jeszcze kredyty do spłacenia, rodzina na utrzymaniu. Czasem nie można sobie pozwolić na kilka miesięcy bez pracy dlatego zgadza się na takie warunki.

      @galicjanin: no jeżeli ktoś nie ma poduszki finansowej na kilka miesięcy przynajmniej to czyja to wina?

    •  

      pokaż komentarz

      @geronimo80: bo mają taki rodzaj pracy gdzie pensja wystarcza na przeżycie od 1 do 1 i nie ma po prostu z czego odłożyć?

    •  

      pokaż komentarz

      bo mają taki rodzaj pracy gdzie pensja wystarcza na przeżycie od 1 do 1 i nie ma po prostu z czego odłożyć?

      @galicjanin: oczywiście, na nowego iphona/konsolę czy wakacje 3x w roku zawsze hajs się znajdzie, ale na trochę oszczędności to nie ma opcji :D
      Ludzie zarabiający nawet 30k żyją od 1 do 1.

    •  

      pokaż komentarz

      @geronimo80: oczwysicie są i tacy, ale taki operator zarabia gdzieś maksymalnie z 4-5 koła na rękę, co przy dzieciach i kosztach życia w Warszawie jest niczym.

    •  

      pokaż komentarz

      @gorzki99: Nie wartościujmy tego siedzenia za biurkiem, bo można się z tym nieźle przejechać, podobnie zresztą, jak z tą praca fizyczną :D. Jak na mojej budowie chłopaki od 4 godzin liczą kolejną godzinkę do kieszeni to ja mam nielimitowane nadgodziny, które robię razem z nimi, po czym jak oni jadą do swoich rodzin to dopiero zaczyna się właściwa robota przy biurku do teraz na przykład :D. A od jutro, 7 rano zaś to samo. Co do Twojego wpisu, widzisz ty tak masz, ja tak mam ale to są nasze powody, ja zmieniłem, ty zmieniłeś. Są ludzie, którzy nie mogli. Znana mi osoba chciała zmienić ale w jednym miesiącu bliski jej zachorował i powódź zmyła dom. I tak można się przerzucać. W mojej wcześniejszej wypowiedzi chodziło właśnie o to, żebyśmy nie oceniali tak radykalnie ludzi na wzór siebie. Każdy ma swoje powody i swój krzyż dźwiga..

    •  

      pokaż komentarz

      @geronimo80: ta, znam elastyczną 60plus kobitę, która została prezeską dużego korpo w Polandii, wcześniej była jakąś tam podsekretarz stanu i jak pojechałem daleko za morze pracować to ona razem z nami była - zwiedzać. Tłumaczyła mi, że rząd z którego pochodzi (wówczas PO) odniósł sukces bo młodzież ma prace w marketach :]. Taka współczesna pani szlachcianka z układami i koneksjami. Ale są i jej rówieśnice, też były najlepsze w klasie i na studiach, też chciały się rozwijać, też pracowały za 3 (a właściwe tamta panie to raczej pracowała na 0,5 za to wiedziała, jak inni mają na te 2,5 dodatkowe dla niej pracować) , które zapychają jak mrówki całe życie i w tym wieku zaczyna im już zdrowie płatać figle. Mimo że są pracowite, zaradne, pomocne i bardzo ogarnięte. To relatywistyka życia i nie pojmą jej jeszcze młode pistolety.

    •  

      pokaż komentarz

      @geronimo80: > @piotr-mud: a tu nie chodzi, o to żeby być "pistoletem" jak pisałem jeżeli któryś z tych pracowników tak bardzo kocha etat to niech idzie sobie do biedry prosta praca, żadne umiejętności niewymagane. Jeżeli to jest dla ciebie bycie "pistoletem" to śmiech ;d

      Nie , "bycie pistoletem" dla mnie to nie jest śmiech. Wyobrażasz sobie gospodarkę składającą się z samych firm jednoosobowych ? z samych "pistoletów". Pracuję jedną nogą dla krajowego korpo. Realizujemy rzeczy, które są między innymi mojego pomysłu. Ale bez tego gościa z kielnią który zrobi część budowlaną, elektryka, biuralistki, która nam skrupulatnie rozliczy to i owo, młodszego kolegi, który kupi wg mojego wykazu, kierownika budowy, który przypilnuje ludzi i zadba o poziom wykonania, automatyka, który to wepnie tam i tu żebym mógł to uruchomić i wielu wielu innych ta korpo nie istnieje. Bo bez ludzi ma tylko kasę. A bez myśli, wiedzy nie jest w stanie tej kasy pomnożyć. Takie to trudne do zrozumienia, że społeczeństwo wyłącznie samodzielnych i niezależnych jednoosobowych to fatamorgana ??!!

    •  

      pokaż komentarz

      Nie , "bycie pistoletem" dla mnie to nie jest śmiech. Wyobrażasz sobie gospodarkę składającą się z samych firm jednoosobowych ? z samych "pistoletów".

      @piotr-mud: a ty potrafisz czytać ze zrozumieniem? gdzie napisałem że każdy ma być?
      Powtarzam po raz kolejny - żeby iść pracować do biedry chociaż i dostać upgragnione UOP nie trzeba być wybitnym.

      Takie to trudne do zrozumienia, że społeczeństwo wyłącznie samodzielnych i niezależnych jednoosobowych to fatamorgana ??!!

      @piotr-mud: a co to ma wspołnego niby z tym o czym pisze?
      Nie zrozumiałeś o czym piszę. jeden. siadaj.

    •  

      pokaż komentarz

      @geronimo80: kup Pan sobie psa zamiast pisać na wykopie :D

    •  

      pokaż komentarz

      @piotr-mud: mówisz z autopsji? tobie ewidentnie nie pomógł bo piszesz elaboraty nie na temat.

    •  

      pokaż komentarz

      @geronimo80: i tak się będziemy przegadywać jak te ciule w sejmie? nie, ja wypadam z tej logiki. Powodzenia w życiu. EOT. :D

    •  

      pokaż komentarz

      Tłumaczyła mi, że rząd z którego pochodzi (wówczas PO) odniósł sukces bo młodzież ma prace w marketach :]. Taka współczesna pani szlachcianka z układami i koneksjami.

      @piotr-mud: nie no oczywiście młodzi ludzie to od razu powinni na stołki prezesa wskakiwać jak za pis, że jakiś fryzjer czy pomocnik farmaceuty dostaje fuchę w ministerstwie xD

      Ale są i jej rówieśnice, też były najlepsze w klasie i na studiach, też chciały się rozwijać, też pracowały za 3 (a właściwe tamta panie to raczej pracowała na 0,5 za to wiedziała, jak inni mają na te 2,5 dodatkowe dla niej pracować) , które zapychają jak mrówki całe życie i w tym wieku zaczyna im już zdrowie płatać figle.

      @piotr-mud: xD najlepsze w kuciu chyba które nieszcególnie się w życiu się przydaje.
      moja koleżanka najlepsza z klasy, przez całe LO świadectwa z paskiem, pracuje w wydziale komunikacji od nastu lat.
      narzeka na pensję, że nisko, ale nigdy nie próbowała zmienić nawet pracy (jej 1 sza po studiach) bo "przecież tutaj tak spokojnie, zwłaszcza odkąd awansowałam" "wyścig szczurów mnie nie interesuje" i tacy ludzie chcieliby mieć ciastko i zjeść ciastko, nie narobić sie i dobrze zarobić. a to nie idzie w parze i tymbardziej nie powinno.

      , które zapychają jak mrówki całe życie i w tym wieku zaczyna im już zdrowie płatać figle. Mimo że są pracowite, zaradne, pomocne i bardzo ogarnięte. To relatywistyka życia i nie pojmą jej jeszcze młode pistolety.

      @piotr-mud: ty to jesteś naiwny jak małe dziecko. Ludzie jęczą że ciężko pracują, żeby sobie zaskarbić współczucie.
      ale gdybyś zatrudniał kobiety z nizin społecznych (sprzątaczki np.) to byś szybko zmienił zdanie. Nieważne czy 30 czy 60lat, na początku pojęczą że "firmy nie chcą im szansy dawać, ale one to takie pracowite i w ogóle" a gdy już dostaną szansę to pracują tak, że nic tylko zwolnić i to tak 90% z nich.
      Polecam taki experyment zatrudnij sobie sprzataczkę ;)

  •  

    pokaż komentarz

    źródło: FB_IMG_1620471991112.jpg