Włochy: 66 tys. przypadków skutków ubocznych na 32 mln szczepień

Włochy: 66 tys. przypadków skutków ubocznych na 32 mln szczepień

We Włoszech zanotowano ponad 66 tys. przypadków ubocznych skutków szczepienia przeciwko Covid-19 na 32 mln podanych dawek - przekazała w czwartek krajowa Agencja Leków. Wyjaśniła, że 90 proc. z nich nie było ciężkich.

  •  

    pokaż komentarz

    No rzeczywiście potężne to ryzyko NOPów jest. Sam covid zwiększa ryzyko zakrzepicy bodajże o 16% z tego co pamiętam. Wnioski wyciągnijcie sami.

    •  

      pokaż komentarz

      @McClanee: vs 0.2% nopów poszczepiennych I jeśli tylko 10% z nich było ciężkich to 0.02%.

    •  

      pokaż komentarz

      @McClanee: 6600 na 32 milionow. Moze nawet 1-2 osoby umarly.
      Aktualnie z tych 32 milionow pewnie umrze na covid, bo moze szczepionka nie zadziala.
      Zaokraglimy zgony + zle skutki do 7000.

      W marcu tyle osob umieralo tam w mniej niz tydzien z powodu covid.

      NOP-y, SZURY, poczujcie to... statystyka... Nawet niech szczepionka zabije 7000 osob. Brak szczepionek zabije kilkadziesiat razy wiecej. Pojmiecie to w koncu?

    •  

      pokaż komentarz

      @vostro123: i takie szurskie zycie... 10% ciezkich przypadkow to 6600 z 66 tysiecy.
      I to tylko ciezkie przypadki, nie smierci. Zalozylem AŻ 400 smierci.

      Mowisz, ze ja wyznaczam, kto ma umrzec? A to, ze tacy jak ty propagujacy nieszczepienie sie skazuja setki tysiecy osob na smierc, to jest ok?

      Gdzie tu logika?
      Pokazuje jedynie, w ktorym momencie umiera wiecej.

      To wasz ulubiony szurski argument: dlaczego wybierasz kto ma zyc?
      Debilny. Nie wybieram KTO. Wskazuje ILU, wskazuje WIECEJ.

      Wy naprawde macie cos z glowa nie tak.
      Wyobrazcie sobie film ARMAGEDDON z szurami na tej Asteroidzie. Zaden szur nie decyduje sie zdetonowac atomowki manualnie, bo dlaczego 1 ma umrzec a miliardy przezyja?

      Czaronbyl i 3 smialkow idacych zakrecic wode? Szury robia debate, ktora zakazuje narazania 3 osob, aby ocalic miliardy, bo DLACZEGO KTOS MA DECYDOWAC? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @McClanee: a po co typowy Polak się szczepi myślisz? Bo chce na wycieczkę , bo chce do pracy , gdybyśmy byli bogatym społeczeństwem dużo mniej ludzi by się szczepiło bo argument wyjazdu do pracy by znikł , szczepiło by się tylko ci co się boją oraz szpanerzy "zobaczcie gdzie ja nie byłem"

    •  

      pokaż komentarz

      @McClanee: tylko jakie jest ryzyko zakrzepicy?

      Jeśli np bez niczego masz 0.01% to po szczepieniu masz 0,0116% (dane z dupy, bo nie znam realnego ryzyka)

    •  

      pokaż komentarz

      @vartan: im mniej w głowie tym głośniej dookoła, he? :)

    •  

      pokaż komentarz

      a po co typowy Polak się szczepi myślisz? Bo chce na wycieczkę , bo chce do pracy , gdybyśmy byli bogatym społeczeństwem dużo mniej ludzi by się szczepiło bo argument wyjazdu do pracy by znikł , szczepiło by się tylko ci co się boją oraz szpanerzy "zobaczcie gdzie ja nie byłem"

      @sols: To pewnie dlatego na pierwszych miejscach pod względem % zaszczepionych obywateli mają bogate kraje. Dzięki za wyjaśnienie.

    •  

      pokaż komentarz

      z tego twojego podniecenia to zgubiłeś jedno zero, 66tys. Nie 6600. A po drugie jak już jesteś takim bogiem i wyznaczasz kto może umrzeć a kto nie to zrób mi przysługę, pomniejsz te 7000 co spisałeś na stratę o siebie, i cała twoja rodzinę. Na ch%! masz żyć? Twoja śmierć uratuje kogoś innego

      @vostro123: Widzę, że się chorowało jak były procenty i logika na matematyce w szkole. Może trzeba było się szczepić? To by się lekcji nie opuszczało.

    •  

      pokaż komentarz

      @McClanee: tylko jakie jest ryzyko zakrzepicy?

      Jeśli np bez niczego masz 0.01% to po szczepieniu masz 0,0116% (dane z dupy, bo nie znam realnego ryzyka)

      @thcl: Juz wyjasniam. Danymi oficjalnymi. Realne ryzyko zakrzepicy, bez szczepien, tak normalnie, to ok 350 przypadkow rocznie (max, bo dane podaja ok. 80-350 przypadkow) w Polsce. Z czego przypadki smiertelne to gora na placach jednej reki by policzyl. Rocznie!
      Czyli latwiej spotkac Yeti niz doswiadczyc zakrzepicy.
      Tylko w Polsce przypadkow zakrzepicy bylo wiecej niz 350 juz w pierwszych trzech miesiacach szczepien.
      trzy miesiace = rok

    •  

      pokaż komentarz

      @vartan: ale paszporty, odbiorą nam wolność, dochód gwarantowany, 5g, segregacja sanitarna, włącz myślenie!

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli np bez niczego masz 0.01% to po szczepieniu masz 0,0116% (dane z dupy, bo nie znam realnego ryzyka)

      @thcl:

      Polskie dane sa utajnione. Ale amerykanskie mozesz sam latwo sprawdzic w systemie VAERS.

    •  

      pokaż komentarz

      @vartan: Typowy dzień przeciwnika szczepień i sceptyków covidowych.

      Ponad 3 mln zmarłych na świecie. Dziennie umierało ponad 100 osób w samej Polsce. Ogólnie 2% zmarłych, kilkanaście 15% na ciężkie powikłania, absolutnie nieznany długoterminowy wpływ na organizm, ale "hurr durr, to żadne liczby, nie ma się co bać, nie ma szans złapać i umrzeć, przecież wiadomo że to grypa i żadne powikłania z tego i w ogóle zdejmij szmatę"

      Ten sam anty i sceptyk o 0,2% NOP i 0,02 % zgonów i w ogóle każdej statystyki szczepień dużo niższej niż statystyki Covid, wystarczy nawet jeden przypadek na miliony szczepień i od razu "Bójmy się, to poważne ryzyko, nie dajmy się szczepić, nie wiadomo co będzie, nie wolno bagatelizować ani jednego przypadku, pozabijają nas!"

    •  
      fffff3

      +1

      pokaż komentarz

      @vartan:

      Poszla decyzja, ze zwiekszamy swoje szanse na przezycie kilkunastokrotnie.
      Pokażesz obliczenia? Bo szczerze, to chyba po prostu liczycie na to że nie zachorujecie na COVID. Są inne choroby zakaźne. Plus nie pomijajcie faktu, że żyjecie w Polsce i możecie być zabici nawet jutro jeżeli przestaniecie płacić podatki. Ale oczywiście nie macie też zamiaru nie płacić podatków, prawda? Myślę kolego że masz po prostu syndrom sztokholmski i boisz się sprzeciwiać innym. Ale oczywiście może faktycznie jakoś obliczyliście szanse na przeżycie, śmiało. ja myślę, że jednak po prostu ta wasza decyzja to nieprzemyślana zupełnie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @McClanee: tu nie chodzi o procenty a w ogóle o przymus sens i konieczność szczepień, to że szczepionki powodują skutki uboczne to wiadomo, praktycznie każda szczepionka to jakieś ryzyko.

      Pytanie do takich covidain jak ty (oczywiście retoryczne nie odpisuj nawet) dlaczego mam się szczepić skoro ja i moja cała praktycznie rodzina przechorowała tego śmiertelnego wirusa w 4-14 dni lżej niż grypę ?? żeby nie zarażać? osoby zaszczepione tez mogą zarażać? żeby nie zachorować? po pierwsze się nie boje po drugie osoba zaszczepiona też może zachorować.

      PS. Dbajmy o osoby słabe i z chorobami przewlekłymi, szczepmy ich, szczepmy tez tych którzy oczywiście chcą i wierzą w skalę tego wirusa. Wolna wola. Ale nie róbmy z tego zaczynku do segregacji jak za nazistów. Wiem ze marne moje próby przemówienia do jakiegokolwiek twojego rozsądku bo brzmisz jak opłacany wpis, ale próbować warto.

    •  

      pokaż komentarz

      @vostro123: Hahahahah wypad na profil sochy szurze covidowy

    •  

      pokaż komentarz

      @vostro123:

      z tego twojego podniecenia to zgubiłeś jedno zero, 66tys. Nie 6600.

      Nie byłeś zbyt bystry z matematyki, nie? Ani zbyt bystry ogólnie...

    •  

      pokaż komentarz

      Polskie dane sa utajnione. Ale amerykanskie mozesz sam latwo sprawdzic w systemie VAERS.

      @BigArtoo: no w cholerę utajnione, jeszcze jak. I tak to właśnie działa, jeden szur z drugim sobie wymyśli że utajnione coś, bo nie umie korzystać z google, i reszta powtarza.

      A system VAERS nie jest dobrym miejscem do sprawdzania de facto czegokolwiek (chyba, że jesteś świadom jego ograniczeń i wliczasz to w swoje badania; Ty i inne antyszczepy nie jesteście), z bardzo prostego powodu - każdy może tam zgłosić cokolwiek. Swego czasu był głośny przypadek lekarza, który - by to zilustrować - zgłosił do VAERS, że szczepionka zmieniła go w hulka. Raport został zaakceptowany (bo są akceptowane automatycznie), i dopiero po jakimś czasie ktoś do niego zadzwonił z prośbą o zgodę na usunięcie raportu - bez jego zgody nie byłoby to możliwe.

      Więc nie, VAERS nie jest ani trochę wiarygodny, zwłaszcza jak nie posiadasz odpowiedniego warsztatu badawczego by odsiać ziarno od plew.

    •  

      pokaż komentarz

      @vartan: > Brak szczepionek zabije kilkadziesiat razy wiecej.

      Byłbym ostrożniejszy z ocenami. Mamy sytuację zupełnie inną niż w marcu ubiegłego roku. Przede wszystkim jest już duża grupa osób odpornych na skutek przechorowania lub "przechorowania".
      Nie mamy żadnych danych o odporności nieswoistej, a to wraz z odpornością nabytą jest od zawsze główną siłą pokonującą epidemie (jakąś epidemię pokonaliśmy szczepionkami post factum?). Nie szczepionki post factum, a odporność nabyta i nieswoista. Z prostego powodu, odporność jest nabywana szybciej i w pewniejszy sposób, bo jest naturalną odpowiedzią organizmu, ogólnie mówiąc, na patogen. Szczepienie tylko odwołuje się do tego mechanizmu bez gwarancji prawidłowej odpowiedzi. Tu należy wspomnieć o głosach, że tylko szczepionka, a nie przechorowanie daje należytą odporność - ta należy włożyć między bajki, bo jest to sprzeczne samo w sobie; szczepienie serwuje jedynie jeden "skrawek" patogenu i jeżeli nie jest ów patogen szybko mutującym to jest to maksymalnie skuteczne. Natomiast przechorowanie już nie musi tak działać, może się opierać na większej puli genomu patogenu, który już w całości jest łatwiej rozpoznawalny przez układ immunologiczny i różne mutacje nie "ukrywają" patogenu przed "obroną". Dlatego zbytnie pokładanie ufności w akcji szczepień post factum może być bardzo złudne.

      Dlatego pisanie, że "Brak szczepionek zabije kilkadziesiat razy wiecej" jest w tej chwili nieuprawnione z kilku powyższych powodów.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @sEB-q: Ty chyba jakiś oderwany od rzeczywistości jesteś. Przeczytaj jeszcze raz mój wpis, a później swój i zastanów się o co ty mnie w ogóle oskarżasz i co do mnie piszesz. Gdzie ja Cię zmuszam do szczepienia? Twoje życie twój wybór. Ja sam mam doświadczenie takie że mimo wieku <30 i stałego uprawiania sportu po przejściu choroby cholernie mi spadła wydolność i do teraz nie potrafię odzyskać kondycji ani pełnej sprawności. Tu nie chodzi o sama chorobę a bardziej o powikłania.

    •  

      pokaż komentarz

      @vartan: Nie, nie pojmą. Taka klasa społeczeństwa ¯\(ツ)

    •  

      pokaż komentarz

      Sam covid zwiększa ryzyko zakrzepicy bodajże o 16%

      @McClanee: w stosunku do czego ?

      rozróżniasz ryzyko bezwzględne od względnego?
      bo to podstawowa manipulacja przy straszeniu ludzi :)
      jak i przy oszukiwaniu ich o skuteczności jakiegoś leku :)

      np jeśli nowy lek antykoncepcyjny redukuje ilość ciąż w stosunku do innego leku
      z 20 do 10 na 1000. to ryzyko bezwzględne spadło z 2% do 1%
      czyli bezwzględne ryzyko spadło o 1%

      ale w ulotce leku będziesz miał napisaneryzyko względne
      że ryzyko niepożądanej ciąży spada o 50% (zmniejszenie z 2 do 1% oznacza de facto 50% redukcję ryzyka)

      taka fajna manipulacja cyferkami służąca do sprzedawania leków i straszenia chorobami :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Adam_Prosty: Artykuł czytałem około miesiąc temu już nie pamiętam źródła dlatego napisałem "z tego co pamiętam". Każdy może zweryfikować informacje w swoim zakresie. Nie rozumiem tylko czemu tacy jak ty uważają, że we wszystkim jest jakaś manipulacja i straszenie. Teraz jest taki przepływ informacji, że każda osoba znajdzie źródła odpowiadające jej przekonaniom. Ty mając wokół siebie same zdrowe osoby, które covida przejdą jak przeziębienie powiesz, że ta choroba jest żartem z kolei ktoś inny komu umarł ktoś bliski będzie przekonywał, że warto się szczepić.

    •  

      pokaż komentarz

      @vartan: jestem młody, zdrowy, regularnie się badam - wszystko ze mną ok. Covid przeszedłem bez problemów, nie boję się kolejnego przejścia. Wole przejść to jeszcze raz niż się szczepić.
      Dlatego nikt nie powinien na mnie wywierać presji o zaszczepienie się. Zaszczepiłeś się ? Nie masz co się bać, w końcu nie umrzesz dzięki temu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @BigArtoo: Gdzie sa te dane z ktorych czerpiesz informacje o zakrzepicach?

    •  

      pokaż komentarz

      Nie rozumiem tylko czemu tacy jak ty uważają, że we wszystkim jest jakaś manipulacja i straszenie. Teraz jest taki przepływ informacji, że każda osoba znajdzie źródła odpowiadające jej przekonaniom. Ty mając wokół siebie same zdrowe osoby, które covida przejdą jak przeziębienie powiesz, że ta choroba jest żartem z kolei ktoś inny komu umarł ktoś bliski będzie przekonywał, że warto się szczepić.

      @McClanee: Tacy jak ja :) w marcu 2020 policzyli sobie % śmiertelności na podstawie Diamond Princess
      i potem przez rok byli normalnie qurwa jasnowidzami :)
      i widzieli wszędzie manipulację jak np:

      3 marca 2020:

      Szef WHO Tedros Adhanomw trakcie briefingu 3 marca poinformował, że ... Śmiertelność to około 3,4 procent.

      https://zdrowie.wprost.pl/koronawirus/10303847/szef-who-o-roznicach-miedzy-koronawirusem-i-grypa-34-proc-zachorowan-na-covid-19-zakonczylo-sie-smiercia.html

      16 marca 2020

      „Zachorują wszyscy, wiele osób umrze”. Członek WHO o pandemii koronawirusa

      https://www.focus.pl/artykul/zachoruja-wszyscy-wiele-osob-umrze-czlonek-who-o-pandemii-koronawirusa

      kwiecień 2020

      Brytyjscy badacze za jedyną skuteczną metodę ograniczania infekcji koronawirusem, a co za tym idzie liczbę zgonów z powodu COVID-19 uznali dystansowanie społeczne.Gdyby w większości krajów dotkniętych SARS-CoV-2 nie wprowadzono obowiązku dystansu społecznego, ...zdaniem badaczy z Imperial College, zmarłoby w tym roku nie 20 mln ludzi, ale co najmniej dwa razy więcej –40 mln.
      Więcej: https://zdrowie.radiozet.pl/Choroby/Choroby-zakazne/Koronawirus-liczba-zgonow.-Naukowcy-wiedza-ile-osob-moze-umrzec

    •  

      pokaż komentarz

      @Moderacja a co to? Wykopowi nie spodobał się mój komentarz? Cenzura wykopowa?

      Tu był mój komentarz, ale już go nie ma, cenzorzy wykopowi go wykazali.

    •  

      pokaż komentarz

      @sEB-q:

      Pytanie do takich covidain jak ty (oczywiście retoryczne nie odpisuj nawet) dlaczego mam się szczepić skoro ja i moja cała praktycznie rodzina przechorowała tego śmiertelnego wirusa w 4-14 dni lżej niż grypę ??

      Właśnie w tym sęk, że przez to segregowanie ludzi na szurów i covidian zatraciliśmy normalną dyskusję na rzeczowe argumenty. Wszystko jest sprowadzane do ekstremum, a argumenty wyolbrzymiane.

      Jestem zwolennikiem szczepień, ale jeśli COVID przechorowałeś (i wiesz że to był COVID a nie grypa) to nie widzę żadnego powodu dla którego ktokolwiek miałby Cię zmuszać do szczepienia. Badania pokazały, że jeśli miałeś wirusa to masz tak samo przeciwciała i komórki pamięciowe układu odpornościowego jak osoba zaszczepiona.

    •  

      pokaż komentarz

      @philidor: taka agresja i piana wydobywająca się z twoich ust to już była przed szczepieniem czy dopiero po? Bo może trzeba nowy rodzaj NOP zgłosić?

    •  

      pokaż komentarz

      @vartan: Spoko. Szczepienia szczepieniami a kiedy fundusz odszkodowawczy za nopy lub śmierć?

    •  

      pokaż komentarz

      Polskie dane sa utajnione

      @BigArtoo: jak to? Przecież lista NOPów w Polsce była ogólnodostępna i aktualizowana prawie codziennie.

      Do tego są jeszcze raporty jakie jak ten:
      https://www.pzh.gov.pl/wp-content/uploads/2021/06/Raport-NOP-do-07.06.2021.pdf

      W Polsce było ok 47 zgonów mogących mieć związek ze szczepieniami.

    •  

      pokaż komentarz

      @vartan: ale wiesz, że większość ludzi, którzy nie chcą brać szczepionek to nie tyle się boją samych szczepionek, a tego co rządy wprowadzają wraz z nimi? Sam się zaszczepiłem, ale boję się, że rządom spodoba się ograniczanie wolności, a precedens już jest

    •  

      pokaż komentarz

      vs 0.2% nopów poszczepiennych I jeśli tylko 10% z nich było ciężkich to 0.02%.

      @Hakamairi: To wszystko w ciągu kilku miesięcy, jesteś w stanie ocenić długoterminowe skutki? Możliwe że nie będzie żadnych ale po co w takim razie 5 lat badan i testów zanim się dopuści lek do obrotu? A mimo takich restrykcyjnych metod wprowadzania leku i tak niektóre są wycofywane z rynku, ciekawe dlaczego?

    •  

      pokaż komentarz

      @VeleiN możliwe, że wygląda to na próbę testowania reakcji ludzi. Nie przeczę. Jednakże ja już nie wiem jak bardziej kontrolować można. Ich w sumie najbardziej interesują finanse.

    •  

      pokaż komentarz

      @siema1980 nudni do przesady jesteście.szansa na problem ze szczepienia jest kilkadziesiąt razy mniejszy niż szansa na śmierć z powodu covid. tak ciężko ogarnąć rachunek prawdopodobieństwa?

    •  

      pokaż komentarz

      @vartan: Gdzie odszkodowania, jak będą to się zaszczepię jak nie ma to nie chcę bo w razie czego kto da mojej rodzince jeść. Jeżeli szansa jest mikroskopijna to tym bardziej rząd powinien stanąć na wysokości zadania i wprowadzić taki fundusz odszkodowawczy a zajmuje się wszystkim innym tylko nie tym co ma.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @artis_uk: nikt chyba nie jest w stanie tego ocenic, tak samo jak nikt nie wie jakie sa dlugofalowe skutki uboczne covida.

    •  

      pokaż komentarz

      Nawet niech szczepionka zabije 7000 osob. Brak szczepionek zabije kilkadziesiat razy wiecej. Pojmiecie to w koncu?

      @vartan: Nie wiem do końca do kogo piszesz, ale umyka ci oczywiste meritum, nikt nie chce być wśród tych, którzy akurat zejdą po szczepionce, także nietrudno, że część ludzi na bazie rozsądnych założeń woli się nie szczepić.

    •  

      pokaż komentarz

      Pojmiecie to w koncu?

      @vartan: pojme to kiedy po pol roku nie ma ustawy nt. NOPow wiec jak wy (ludzie) reprezentowani przez idiotow macie w dupie innych ludzi to oni tez maja was...

    •  

      pokaż komentarz

      @neoandrew ale być wśród tych, którzy zejdą na Covid to już nie problem?

      Szansa zejścia bez jest wielokrotnie wyższa

    •  

      pokaż komentarz

      @vartan: to zależy tylko od tego jak ocenisz możliwości, tu wchodzi w grę kolejny czynnik, bo możesz odpowiednio uważać i się nie zarazić, masz jak uniknąć covida całkiem skutecznie, więc dal wieli to może nie być problem, gdy decydujesz się na szczepionkę to świadomie ryzykujesz i nie ma się jak zabezpieczyć "na wszelki wypadek"

      Idealnie to się nie zarazić i nie ryzykować nieciekawych powikłań szczepionki, dla tych, którzy by nie przeżyli covida i/lub reakcji na szczepionkę tak czy siak zostaje tylko unikać, tylko cały sęk w tym, że nikt nie wie w jakiej jest grupie, więc jak dla mnie część całkiem rozsądnie nie chce przyjąć szczepionki.

    •  

      pokaż komentarz

      @vartan:

      Brak szczepionek zabije kilkadziesiat razy wiecej. Pojmiecie to w koncu?
      Tylko jeśli będą nadal cenzurować informacje i represjonować lekarzy stosujących skuteczne, generyczne, bezpieczne i tanie leki, które mają bardzo wysoką skuteczność przeciw kowid, zarówno w zmniejszaniu hospitalizacji jak i roznoszeniu się wirusa gdy są stosowane profilaktycznie. Np. iwermektyna. Zanim się zesrasz, to są już dwie metaanalizy badań skuteczności iwermektyny, peer reviewed przez uznanych i należnych specjalistów, co spełnia najwyższy standard wiedzy naukowej. Ale mądrzejsze o tym nie wspominać. Tak samo jak o tym, że szczepionki na kowid nie są przebadane pod kątem długofalowych skutków ubocznych, a nawet niedostatecznie są przebadane pod kątem tych krótkofalowych. Obecnie są w trzeciej fazie testów klinicznych, dopuszczone na rynek warunkowo w trybie pilnym ze względu na pandemię ale ten warunek to brak innych skutecznym metod leczenia. Gdybyśmy tylko mogli jakoś połączyć to z cenzurą informacji o skutecznych lekach, nie objętych patentem...

      Szury to łykają narrację z mass mediów jak rybka suszony groszek ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    • więcej komentarzy(37)

  •  

    pokaż komentarz

    Czyli okolo 1 / 500 . 90% nie bylo ciezkich... Czyli 1 / 5000 zaszczepionych mial ciezki NOP. Duzo? niewiele. Tyle zrobilyby orzeszki.

    •  

      pokaż komentarz

      @giku: Cicho, nie psuj szurom retoryki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @giku: i tu pada szurski komentarz 'ale dlaczego decydujesz kto ma zyc?'

      W sumie to decyduje ;) Ja sie zaszczepilem, rodzina, wiekszosc znajomych rowniez.
      Poszla decyzja, ze zwiekszamy swoje szanse na przezycie kilkunastokrotnie.
      I ewenetualnie oddajemy respirator odwaznym bez szczepien.

    •  
      O...........l

      +30

      pokaż komentarz

      @giku: Jak podasz 32 milionom osób orzeszki to będziesz miał 320 000 przypadków wystąpienia reakcji alergicznych, jak dużo ciężkich nie wiem ale może to jakiemuś antyszczepowi da do myślenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @giku: zaszczepionych 32.000.000; wszystkie NOPy 6600; ciężkie NOPy 660. Ciężki NOP raz na 48.484. Inaczej mówiąc, na milion przypadków ciężki NOP zdarzy się raz na 20.625 przypadków.

    •  

      pokaż komentarz

      @SpokojnyLudzik ale ksywkę to zmień, może na PowolnyLudzik? Coś nie bardzo w matematykę

    •  

      pokaż komentarz

      @OverEmotional: Dlatego nie dajemy wszystkim orzeszków,tylko t co chcą i nie robimy kampanii"weź orzeszka" i nie dajemy paszportów polsatu tym co je jedzą.( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Inaczej mówiąc, na milion przypadków ciężki NOP zdarzy się raz na 20.625 przypadków.

      @Pbr: Że co ? To raz na milion czy na 20.625 przypadków, weź się zdecyduj xD

    •  

      pokaż komentarz

      @giku: Ale jak juz na 38mln osob jest 74 tys. zgonow i 2.88 mln przypadkow, to robi sie pandemie, zamyka firmy, ludzi zamyka w domach i maski, ale jak sa nopy 70k na 32 mln, to jest ok, no ku.wa, bo Was to nie dotyczy, jest ok! To po ch.j ten rezim. Jak zgonow jest malo jak nopow? Masakra jakas.
      Wybierzcie co jest w koncu wazne ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      źródło: IMG_20210611_094852.jpg

    •  
      O...........l

      +5

      pokaż komentarz

      74 tys. ZGONÓW na 2.88 mln przypadkow

      NOPY k#@#A NIE ZGONY 70k na 32 mln
      większość NOPów mało poważnych.


      @ThomasE: Sam sobie odpowiedziałeś, użyj mózgu.

    •  

      pokaż komentarz

      @SpokojnyLudzik dobra, spróbuj tak 660 w 32mln, to ile w 1mln? Poza tym, raz na ileś prób to będzie liczba niezależna od ilości. W sensie jeden na sto to jeden na sto i możesz sobie przemnożyć razy milion i masz wynik. Czyli masz 20 przypadków na milion, a nie raz na 20 przypadków. Widać różnicę?

    •  

      pokaż komentarz

      @Pbr: powinienem napisać, że na 1 milion zaszczepionych jest 20 ciężkich NOPów.

    •  

      pokaż komentarz

      @vartan: oprócz tego, że respirator to najgorsze co mogli zrobić dla ciężko chorych na covid i wyrządzili im większą krzywdę. Odnoszę się tylko do respiratorów, nie do szczepionki.

    •  

      pokaż komentarz

      @arekdbz o kuuuuuuuuurwa. Mega szur.
      Jak totalnie ktoś nie może oddychać, to JEDYNĄ możliwością jest respirator. Nie ma innej opcji oprócz śmierci przez uduszenie.

      Byś się dusił, nie mógł samodzielnie oddychać, to byś powiedział:
      Nie, nie. Respirator mi zaszkodzi.
      5 minut później umierasz, ale... Bez uszkodzen ze strony respiratora.

      I jesteś bezpieczny :)))

      Ale musisz być głupi na żywo. Wytłumacz mi, co zrobisz, jak totalnie nie możesz oddychać i nie zgodzisz się na respirator?

      Nie ma trzeciej opcji.

      Był moment we Włoszech, gdzie brakowało respiratorów. I wiesz co?
      Musieli wybierać komu dadzą, a komu nie.
      Każdy, kto nie dostał zmarł. Nie ma żadnej innej opcji.

    •  

      pokaż komentarz

      @vartan: Nie rozumiesz problemu i mechanizmu działania covida. Nie wiesz dlaczego ktoś się dusi. Owszem, respirator w pewnym stopniu działa. Ale to jak użycie młotka to czegoś gdzie powinna być użyta inna metoda i narzędzia i przy okazji upierdzielenie kawałka jakiegoś wichajstra. Respirator zwiększa ciśnienie i na siłę wpycha więcej tlenu ale to działanie objawowe a nie zajęcie się pośrednią przyczyną (nie sam wirus. który jest pierwotną przyczyną, ale tutaj się pomóc nie da) dlaczego poziom tlenu we krwii spada. Przy okazji wyrządzanie wiele szkód w płucach ¯\_(ツ)_/¯ I będę się do tego przywalać bo niestety tak działa większość procedur w polsce. Masz pryszcze? Ciul, masz maść. Nikt nie szuka przyczyny. Boli cię brzuch? Bierz tabletkę przeciwbólową albo idź na sor. Także daruj sobie chłopcze te komentarze.

    •  

      pokaż komentarz

      @arekdbz to jaka inna metodą zamiast respiratora, no podaj. Respirator zły, ale nie ma po prostu nic innego.

      Podałeś, że źle, ale nie podałeś ZADNEJ alternatywy.
      Wiesz dlaczego? Nie ma.

      To tak jak zombie up#??!@@i kogoś w rękę. Obcinają rękę albo śmierć. Teraz wytłumacz mi, że obcinanie ręki jest słabe i nie powinno się tego robić. No ale innej metody nie ma po prostu

    •  

      pokaż komentarz

      @vartan: jedna z wymienianych metod, równie drastyczna: transfuzja. Chodzi o natlenioną krew. Covid upośledza krwinki i nie przenoszą tlenu. Ponoć też są jakieś leki ale nie pamiętam nazw.

    •  

      pokaż komentarz

      @arekdbz że niby jak ktoś właśnie się teraz zaczyna dusić, to w parę minut transfuzja sprawi, że normalnie będzie oddychać?

      Powiedz jeszcze, że tych, co chętni będą na transfuzję, aby oddać krew, produkują masowo w fabryce chipsów. I lekarze ot tak mają dostęp od ręki do setek osób, które od ręki oddadzą krew.

      Czytałeś siebie????
      Zaraz mi powiesz, że jak ktoś jest pod wodą i połączy się go z kimś rurką (transfuzja), to będzie mógł oddychać pod wodą :)

      Transfuzja zamiast oddychania, dostaniesz Nobla!

    • więcej komentarzy(8)

  •  

    pokaż komentarz

    Krajom takim jak Włochy, Hiszpania i Polska się nie wierzy z definicji. Procedura zgłaszania Nop w chlewie trwa grubo ponad 30 min jak się ma wszystkie dane.

    Bardziej wiarygodne są dane ze Szwecji, gdzie natychmiastowych NOPow doświadczyło 30000 ludzi na 4 mln szczepionych. Co daje około 8 osób na 1000.
    Czyli praktycznie 1/100.

    Trzeba pamiętać ze NOP to wierzchołek góry lodowej.
    Wciąż nie ma badań nad długotrwałym wpływem preparatu na zdrowie. Badania na szczurach dowodzą o uszkodzeniach narządów w tym serca i mózgu.
    Krótko pisząc wirus i szczepionka obniżają IQ w populacji. W tym, że w przeciwieństwie do przechorowania, preparaty zmniejszają odporność na kolejne zakażenie.

  •  

    pokaż komentarz

    Czy to jest artykuł który wykopują przeciwnicy szczepień i zwolennicy ?
    Jedni myślą, że to dużo, drudzy uważają, że to mało.

    Wszyscy zadowoleni ! :D

    •  

      pokaż komentarz

      @kubas89: Znam wiele osób które w polsce przechorowały kilka dni po szczepieniu - i żadne z nich tego nie zgłosiło jako NOPa.

      Chciałbym aby istniała czytelna statytyka która mówi:
      NAZWA szczepionki | % NOP lekkich | % NOP Cieżkich | % skuteczności

      Takie (rzetelnie zbierane dane) byłyby niepodważalne i umożliwiałyby świadome podjęcie decyzji przez myślących. A Ci bezmyślni - no cóż im już nic nie pomoże.

    •  

      pokaż komentarz

      @hektor190:
      Po obu dawkach astry następny dzień miałem na straty. Przy czym po pierwszej trzęsło solidnie, 38 stopni, za drugą już "tylko" 37.5 i łagodniejsze trochę objawy. Drugi dzień już zawsze był spoko.

      Przy czym, co mnie odróżnia od szura - mam już z rodziny i przyjaciół tyle opisów z pierwszej ręki przechodzenia covida, że 38C na jeden dzień brałbym w ciemno na miejscu jeszcze nie zaszczepionych. Albo po prostu brać Pfizera: wszyscy których znam i którzy szczepili się Pfizerem, nie mieli żadnych objawów. Pomimo, że część spodziewała się co najmniej zawału i odpowiednio przygotowywała, więc nawet nie bardzo umieli sobie wmówić, że im coś jest po 1 i 2ej dawce.

    •  

      pokaż komentarz

      A inna sprawa, że wszyscy których znam i którzy szczepili się Pfizerem
      @airwolf: No to ja ostatnio po pierwszej dawce zostałem przetyrany.

      Dwa dni po najpierw nagle strzeliło mnie osłabienie mięśni i ból stawów jak przy grypie, a potem ból głowy i gorączka 38,5, której nie byłem w stanie zbić przez kilka godzin. Następny dzień nadal osłabiony z lekkim stanem podgorączkowym, a kolejny dzień już wszystko spoko. Przyznam, że byłem zaskoczony bo słyszałem, że w przypadku Pfizera jeśli w ogóle są jakieś "efekty specjalne" to dopiero po drugiej dawce, ale okazuje się, że nie tylko (źródło).

      Oh well, na drugą dawkę wezmę urlop ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kubas89: a czyja to wina że szury tępaki nie potrafią liczyć

    •  

      pokaż komentarz

      @hektor190: a ja nie raz chorowałem po zwykłej szczepionce przeciwko grypie. Miałem to gdzieś zgłaszać? Najczęściej wymienianie skutki uboczne to ból ręki. Po szczepieniu przeciwko gruźlicy mnie bardziej ręka bolała niż po tym ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Chciałbym aby istniała czytelna statytyka która mówi:
      NAZWA szczepionki | % NOP lekkich | % NOP Cieżkich | % skuteczności


      Takie (rzetelnie zbierane dane) byłyby niepodważalne i umożliwiałyby świadome podjęcie decyzji przez myślących. A Ci bezmyślni - no cóż im już nic nie pomoże.

      @hektor190: https://www.pzh.gov.pl/wp-content/uploads/2021/06/Raport-NOP-do-07.06.2021.pdf

  •  

    pokaż komentarz

    Nie rozumiem tej wiecznej walki dwóch grup. Chcesz się szczepić, to się zaszczep, a jak nie chcesz to tego nie rób.

    Szczepionka nie chroni przed przenoszeniem wirusa. I tak dalej zarażasz. Odporność stadna, to mit, bo wystarczy że w społeczeństwie pojawi się jedna osoba niezaszczepiona i zabawa trwa dalej, bo osoby zaszczepione przenoszą wirusa. Nawet jeśli 100% Polaków się zaszczepi, to i tak nie żyjemy zamknięci w bańce i codziennie przybywają do nas ludzie z innych krajów, w których też ktoś może się nie zaszczepić. Nawet osoba z paszportem covidowym może przenieść w swoich płucach wirusa, który u niej nie wywoła żadnych skutków ubocznych, ale przeniesie się drogą kropelkową na klamkę drzwi, na rączkę koszyka w sklepie, na klawiaturę pinpada przy płaceniu kartą. Dlatego nie da się raz na zawsze pozbyć wirusa z naszego kraju.

    Z drugiej strony są ludzie, którzy nie chcą się szczepić ze względu na możliwe skutki uboczne. Każdy lek może wywoływać skutki uboczne. Może się okazać, że macie jakąś alergię, o której nie wiedzieliście. Wiemy też z historii, że szczepienia na szybko kończą się różnie. W 2009 roku mieliśmy epidemię ptasiej grypy a po 2 latach okazało się, że zaszczepione dzieci i nastolatkowie chorują na narkolepsję. Szwecja wypłaciła milionowe odszkodowania, ale ich życie i tak nigdy nie będzie takie samo. W innych krajach zamieciono temat pod dywan. Po 2011 zaczęto odradzać szczepienia osobom poniżej 20 roku życia, ale się z nich wycofano, bo to by spowodowało zmniejszenie ich liczby szczepień i ogromną panikę ludzi zaszczepionych. No i ktoś stracił kasę na produkcję szczepionki, więc trzeba było ją opylić.

    Konkluzja jest prosta. Nie wiecie co bardziej Wam zaszkodzi. Możecie chorować na covid i przechodzić go łagodnie, albo może spowodować trwałe uszkodzenia jak np. zmniejszenie wrażliwości na smak, płytszy oddech. Możecie przechodzić 10 szczepień łagodnie, albo może Wam zaszkodzić już pierwsza dawka. Znane są przykłady ludzi, którzy zmarli po szczepieniu - mieli np. zakrzepicę. Mimo wszystko nie odradza się szczepień kobietom, które niedawno miały cesarkę i zagrożenie zakrzepicą jest w ich przypadku dużo wyższe. Na pewno nie jest tak, że skończy się na jednym szczepieniu. Za pół roku albo za rok trzeba będzie kłóć się jeszcze raz. Jeśli myśleliście, że wystarczy raz na całe życie, to jesteście w błędzie.

    Za parę lat dowiemy się która decyzja była lepsza. Teraz to jak wróżenie z fusów. Po co zmuszać kogoś do szczepienia, skoro to ochroni tylko i wyłącznie jego życie. Albo i nie ochroni. Po co zmuszać kogoś do nieszczepienia. Albo umrzemy na covid, albo na szczepionkę albo pod kołami samochodu ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @patryk-dobrzynski: wydaje mi się, że ciupinkę zabrakło Ci zmysłu dedukcji po przeczytaniu serii artykułów w sieci i przez to pleciesz trzy po trzy :). Ale to zrozumiałe. Jeśli ktoś jawi się jako "złoty środek" ale jednocześnie nie potrafi poprawnie analizować czytanych przez siebie artykułów wychodzi masło maślane.

      Osoby zaszczepione nie zarażają. MOGĄ zarażać. Między tymi dwoma zdaniami istnieje przepaść znaczeniowa tak wielka, że trudno mi nawet opisać jak bardzo wielką bzdurą jest to co napisałeś.

      Rozchodzi się o to, że szczepienia nie dają 100% pewności. Szczepienie szczepionką Pfizer daje np. 94-96% szansy na wytworzenie odpowiedzi immunologicznej. Oznacza to, że na każde 1000 zaszczepionych osób około 40-60 nie wytworzy odporności (przy szczepionce Pfizer).

      Mylisz się zatem twierdząc, że osoby zaszczepione zarażają. Zarażać mogą tylko osoby zaszczepione, które nie wytworzyły po zaszczepieniu odporności. Zatem mogą to być osoby świeżo po szczepieniu, zaszczepione tylko pierwszą dawką, zaszczepione 2 dawkami ale które właśnie są w tych 4-6% osób, których organizm z jakiegoś powodu nie wykształcił przeciwciał.

      To zresztą wynika z samej logiki działania naszego oreganizmu. Żeby zarażać wirusem musiałbyś albo wysmarować się śliną chorego od stóp po samą głowę i w tej formie dotykać klamek, pluć na ludzi, kichać na nich, ocierać się o nich (i tu tez w tym przypadku będziesz zarażał tylko przez kilka godzin) albo musisz sam się zarazić I NIE OD RAZU będziesz siał wirusem. Ten wirus musi się namnożyć w takiej ilości, byś zaczął zarażać, a ejśli masz odpornosć to przeciwciała zdążą go unieszkodliwić, zanim to nastąpi.

      Zatem :) drogi mirku jeśli masz ochotę nawracać innych i uczyć dystansu, naucz go najpierw siebie, czytaj ze zrozumieniem, używaj mózgu, dedukcji, zmysłu orientacji w przestrzeni. To naprawdę bardzo Ci pomoże. I dopiero wtedy możesz uczyć innych.

      Co więcej z samej statystyki wynika, że jeśli w grupie 10 000 osób ledwie 40 nie posiada odporności, to nawet jeśli jedna z nich ulegnie zarazeniu, szansa na to że spotka pozostałe 39 nie psoiadającyhc odporności w ciągu 3 tygodni od zarażenia (tydzień inkubacji + 2 tygodnie chorowania / zarażania) jest na tyle mała, że istnieje bardzo niewielka szansa, że przy tak dużym poziomie odporności stadnej pojedynczy przypadek zamienił się w więcej niż kilka sztuk. Dalczego kilka? Bo z reguły oszołomstwo się dziedziczy. Jeśli ktoś nie chce się szczepić, to najczęściej nie szczepi się żona, mąż i dzieci. Zatem jeśli matka zachoruje, duża szansa że zarazi swoje dzieci, ale one stykając się w środowisku w miażdżącej większości z ludźmi zdrowymi / odpornymi nikogo nie zaraża.

      Sam pomyśl. Masz w szkole powiedzmy 8 klas podstawówki po 25 osób w klasie, klasy a b i c. Średniewj wielkości szkoła. Zatem dzieciaków masz tam 600. Jeśli wszystkie te dzieciaki bedą zaszczepione, to statystycznie wśród tch 600 dzieciaków będizesz miał około 24 - 36 bez odporności, ale rozproszonych po całej szkole. Jaka jest zatem szansa, że przychodzi do szkoły dzieciak i spotka się z niezaszczepionymi? 36 osób bez odporności na 24 klasy w szkole i to jeszcze trzeba sytuacji w której nie tyle zobaczą się na korytarzu co dojdzie do zarażenia (kichnie jeden na drugiego itp.). Jak widzisz szansa jest niewielka, a nawet jeśli by do tego doszło, to będzie to max 1 zakażdenie.

      MYŚLEĆ! To naprawdę nie jest takie trudne.

    •  

      pokaż komentarz

      Szczepionka nie chroni przed przenoszeniem wirusa. I tak dalej zarażasz. Odporność stadna, to mit, bo wystarczy że w społeczeństwie pojawi się jedna osoba niezaszczepiona i zabawa trwa dalej, bo osoby zaszczepione przenoszą wirusa.

      @patryk-dobrzynski:

      źródło: pbs.twimg.com

    •  

      pokaż komentarz

      @patryk-dobrzynski: Polio, ospa prawdziwa, tężec, błonica, krztusiec? Ile znasz osób które na to chorowały? (podpowiem Ci na Polio oraz ospę prawdziwą na pewno nikogo bo tych chorób już nie ma dzięki szczepieniom właśnie) Szczepionki bardzo mocno ograniczają rozprzestrzenianie się chorób a w wielu przypadkach po pewnym czasie skutecznego wyszczepiania populacji po prostu całkowicie je eliminują. Z ospą prawdziwą tak właśnie było, dzięki temu, że starsze pokolenia były szczepione na ospę to urodzeni w Polsce od lat 80tych nie muszą się szczepić ponieważ choroba istnieje już tylko w labolatoriach. Więc proszę Cię idź być szurem gdzie indziej, może na FB ci przyklasną.

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder: Wchodzisz do sklepu i zaciągasz się powietrzem, w którym jest wirus. Wirus osiada w Twoich płucach, w przełyku, w jamie ustnej. Nie da się wywietrzyć płuc w 5 sekund. Istnieje duża szansa, że jak będziesz rozmawiał z kimś niezaszczepionym, albo pół roku po szczepieniu, to go zarazisz. Te wartości procentowe, które podajesz dotyczą odporności organizmu osoby zaszczepionej a nie możliwości transmisji wirusa. Transmisja jest możliwa zawsze. Dotkniesz ręką zakażonej klamki, po czym podasz ją jakiejś osobie i właśnie przeniosłeś wirusa. Takie to trudne do zrozumienia? Trochę dedukcji.

      "Na szkle i powierzchni banknotów może on pozostać przez nawet cztery dni, natomiast na powierzchniach z plastiku i stali do tygodnia. Naukowcy sprawdzili także, jak długo koronawirus może utrzymać się na powierzchni maseczki chirurgicznej i okazało się, że może to być nawet 7 dni. "

      Weźmy Twój przykład. Szkoła i 600 dzieciaków. 1 zarażony dzieciak. Ten dzieciak ma w ciągu jednego dnia około 7 lekcji. Załóżmy, że jakimś cudem przeniósł wirusa tylko na klamkę jednej sali. W tej sali co godzinę zajęcia ma inna klasa. W każdej klasie masz około 30 dzieciaków. Około 210 dzieciaków ma na rękach wirusa. Idą do domu, nie myją od razu rąk, bo przecież są zaszczepieni, i przenoszą tego wirusa wszędzie gdzie się da. Już nie mówię o tym, że w szkole panuje zwyczaj podawania ręki każdemu przy witaniu, wtedy transmisja może odbywać się jeszcze szybciej. To, że zmniejsza się liczba chorych na covid jest oczywiste, ale nie jest to równoznaczne z tym, że wirus jest w mniejszej ilości miejsc. Może być tak samo rozproszony, ale po prostu tak duża liczba ludzi nie choruje, bo są zaszczepieni. Za rok pół roku szczepienie przestanie działać i okaże się, że wirus zaczął zbierać żniwo w całym kraju jednocześnie, bo był wszędzie, ale nikt tego nie brał pod uwagę, bo ludzie nie chorowali.

      Ludzie po szczepieniach nie myją już tak często rąk, nie chcą nosić masek, nie zachowują dystansu społecznego, więc moim zdaniem to oni mogą przenosić wirusa częściej niż ludzie ostrożni. Nie mówię, że wszyscy tak robią, ale bardzo duży odsetek ludzi.

      @shiromaru: Przecież te statystyki były robione w miejscach, gdzie dezynfekuje się dosłownie wszystko co się tylko da. Poproszę o badania przeprowadzone w szkołach, w sklepach.

    •  

      pokaż komentarz

      @HaSSaN: Różnica jest taka, że kiedyś podróżowanie po całym świecie było mocno ograniczone. Dostępne tylko dla najbogatszych. Teraz migracje ludności są dużo, dużo większe, więc musieliby się zaszczepić praktycznie wszyscy, co jest niemożliwe. Zanim zaszczepimy połowę społeczeństwa, to już druga połowa będzie musiała szczepić się jeszcze raz. Ile ludzi latało samolotami w latach 80tych a ile lata teraz?

      Szczepienia dają odporność i zmniejszają liczbę zachorowań w skali całego społeczeństwa, ale szansa na to, że wirus zniknie tak samo jak wirus ospy jest znikoma. Zobacz jak wygląda sytuacja w Indiach. Oni się nigdy wszyscy nie zaszczepią.

      Ile razy w życiu musisz się szczepić na ospę? Co pół roku?

    •  

      pokaż komentarz

      @patryk-dobrzynski: Jeżeli już tak na prawdę potrzebujesz retoryki na chłopski rozum to Ci ją przedstawię. Wyobraź sobie, że istnieje taki wspłczynnik R który mówi o tym ile jedna osoba zaraża innych i jezeli jest on powyżej 1 to wiadomym jest, że epidemia się rozwija bo jedna osoba zaraża więcej niż jedną kolejną, jeżeli jest on natomiast mniejszy od 1 to epidemia wygasa i po x czasu choroba po prostu przestaje istnieć. Więc Twoja retoryka o tym, że musiało by być 100% zaszczepionych nie ma nic do rzeczy, bo po prostu odporność stadna to nic innego jak czysta matematyka.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder: Twoje założenia działają tylko w sytuacji, w której 100% ludzi jest zaszczepionych. Wtedy faktycznie szanse na rozproszenie się wirusa są niewielkie. Musielibyśmy szczepić wszystkich przekraczających granicę i wszystkich naszych obywateli. Nie mamy takiej mocy przerobowej. Pierwsze szczepienia ruszyły u nas w grudniu i mamy 20% osób zaszczepionych. Osoby z grudnia już mają słabszą odporność na wirusa, a za jakiś czas będą musiały powtórzyć szczepienie. No jak mamy to zrobić? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @HaSSaN: W ciągu pół roku jesteśmy w stanie zaszczepić 20%. Po tym czasie trzeba się szczepić jeszcze raz. Według Twojej retoryki musimy zaszczepić co najmniej 50% co pół roku, aby epidemia wygasała.

    •  

      pokaż komentarz

      Szczepionka nie chroni przed przenoszeniem wirusa.

      @patryk-dobrzynski: Szczepionka znacząco ogranicza przenoszenie wirusa, czyli współczynnik R spada. Tak samo z reszta jak większość szczepionek na rynku.

      Z drugiej strony są ludzie, którzy nie chcą się szczepić ze względu na możliwe skutki uboczne

      @patryk-dobrzynski: ci sami ludzie ignorują dużo poważniejsze skutki uboczne zarażenia COVID.

      W 2009 roku mieliśmy epidemię ptasiej grypy a po 2 latach okazało się, że zaszczepione dzieci i nastolatkowie chorują na narkolepsję.

      @patryk-dobrzynski: Jak by zachorowały na tą grypę to też by ich dopadła narkolepsja https://biotechnologia.pl/farmacja/tajemnica-poszczepiennej-narkolepsji-wyjasniona,15407 Czytałem tez inne artykuły wykazujące że w poszczególnych grupach etnicznych przechorowanie tego wirusa powodowało znacznie silniejszą narkolepsję niż szczepionki. Wtedy eksperci przeszacowali zasięg występowania tej grypy.

      Mimo wszystko nie odradza się szczepień kobietom, które niedawno miały cesarkę i zagrożenie zakrzepicą jest w ich przypadku dużo wyższe.

      @patryk-dobrzynski: Dla tego stosuje się sczepienia powszechne. Zawsze jest jakiś procent osób które czasowo (jak w twoim przykładzie) lub permanentnie (np alergie) nie są w stanie przyjąć szczepionki więc ich jedyną ochrona jest wyszczepienie populacji,

      Po co zmuszać kogoś do szczepienia, skoro to ochroni tylko i wyłącznie jego życie.

      @patryk-dobrzynski: Bo nie chroni tylko jego życia. Są już badania, że zaszczepiony dużo gorzej roznosi wirusa, ma łagodniejszy przebieg choroby. To wszystko powoduje, że obciążenie służby zdrowia jest niższe i np zamiast zajmować się chorym na covid lekarz może zająć się ofiara wypadku komunikacyjnego (ma wolny respirator np.)

      To zdanie z resztą pokazuje twój podstawowy problem z myśleniem. szczepienia nie są aby chronić tylko ciebie. Na większość chorób nie ma szczepionek 100%. Ale odpowiedni stopień wyszczepienia populacji daje odporność grupową.

    •  

      pokaż komentarz

      Wchodzisz do sklepu i zaciągasz się powietrzem, w którym jest wirus. Wirus osiada w Twoich płucach, w przełyku, w jamie ustnej. Nie da się wywietrzyć płuc w 5 sekund. Istnieje duża szansa, że jak będziesz rozmawiał z kimś niezaszczepionym, albo pół roku po szczepieniu, to go zarazisz.

      @patryk-dobrzynski: Dobra, przekonałeś mnie!!! xDDDDDDDDDDDD.

    •  

      pokaż komentarz

      Szczepionka nie chroni przed przenoszeniem wirusa. I tak dalej zarażasz.

      @patryk-dobrzynski: Przeciez to nieprawda. Szczepionka bardzo wyraźnie ogranicza transmisję.

    •  

      pokaż komentarz

      W ciągu pół roku jesteśmy w stanie zaszczepić 20%. Po tym czasie trzeba się szczepić jeszcze raz. Według Twojej retoryki musimy zaszczepić co najmniej 50% co pół roku, aby epidemia wygasała.

      @patryk-dobrzynski: Ale skąd Ci się wzięło to pół roku? Już wiadomo, że po przechorowaniu odporność utrzymuje się przynajmniej rok (oczywiście, że może okazać się, że będzie to 2,3,10 albo 50 lat tego nie wiemy). Po przechorowaniu miałem przeciwciała na poziomie 130 gdzie mi lekarka powiedziała, że to bardzo dużo. Po I dawce szczepionki masz średnio 80-120 przeciwciał a po II ponad 2000 (często 8000-10000) więc sam sobie odpowiedz na pytanie jak długo po szczepieniu utrzymuje się odporność. Poza tym same przeciwciała to nie wszystko, nawet ich spadek do znikomych wartości o niczym nie świadczy bo istnieje coś takiego jak komórki pamięci dzięki którym odporność po szczepieniu czy nawet przechorowaniu może utrzymywać się dziesiątki lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @patryk-dobrzynski: Chłopie :) na litość boską :) poza zaszczepionymi istnieją jeszcze ludzie znaturalną odpornością :) ilość błędó myślowych kardynalnych jakie popełniasz jest tak nieprawdopodonbnie wielka, że nawet mi się nie chce na Ciebie marnować czasu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @patryk-dobrzynski: Ciekawie prawisz. Ale powiem Ci że na co dzień mam do czynienia z dziećmi które ciężko przechodzą różne choroby którym można zapobiec szczepieniami. I /na całe szczęście/ rodzice którzy nie zdecydowali się na szczepienie, ponieważ nie jest ono obowiązkowe a tylko zalecane, w zdecydowanej większości przyznają, że źle zrobili że nie zaszczepili dziecka i drugi raz jednak zdecydowaliby się na szczepienie. Także takie analizy liczb są ciekawe dopóki nie dotyczą Cię osobiście. Prawdopodobieństwo ciężkiego przebiegu, powikłań i zgonu jest małe ale jednak jest. Nie chciałbyś chyba żeby Twoja mama/żona/dziecko zmarło bo nie zostało zaszczepione, prawda ?

    •  

      pokaż komentarz

      @deathcoder: Nawet członkowie mensy dopuszczają czasem myśl, że mogą się w czymś mylić. Nie naganiam nikogo do myślenia jak ja, ale pisanie, że ktoś popełnia kardynalne błędy albo nie potrafi przyswoić faktów, to trochę podejście w stylu "ja mam rację, Ty jej nie masz i koniec dyskusji". Nie dyskutujemy nad tym czy woda wrze w stu stopniach Celsjusza, tylko jednak o czymś bardziej złożonym. To przykre, że istnieją jednostki niezdolne do samodzielnego rozeznania w temacie, nasiąknięte tym co usłyszą w telewizji niczym gąbka. Nie oglądam telewizji wcale i sam wyrabiam sobie zdanie. Chciałem stworzyć pole do dyskusji na ten temat i poznać argumenty obu stron. Może to dla Ciebie abstrakcja, bo znasz jedynie słuszną narrację. Myślę, że należysz do ludzi, którzy wcisnęli się w kolejkę jeszcze przed emerytami, bo usłyszeli w TV, że śmiertelna choroba zbiera żniwo ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

      Jaka jest szansa, że covid mi zaszkodzi skoro mam mniej niż 30 lat?
      Jaka jest szansa, że szczepionka mi zaszkodzi skoro mam mniej niż 30 lat?

      Znamy odpowiedź na pierwsze pytanie, ale nie znamy odpowiedzi na drugie.

      Ja swoimi argumentami starałem się pokazać, że odporność stadna nie ma w tym przypadku aż tak dużej skuteczności, bo nasz system zdrowia nie pozwala na wyszczepienie wszystkich w skończonym czasie. Skoro już wiecie dlaczego uważam, że szczepionka chroni tylko mnie, to teraz przedstawiam argument na to, że na covid w tym wieku nie umrę, a długofalowego działania szczepionki jeszcze nie znamy, więc zagrożenie jest większe niż 0%.

      źródło: images.pb.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @patryk-dobrzynski: Mówiąc o kardynalnych błędach myślowych podam Ci to na przykładzie tego ucznia. Chory przychodzi do szkoły. Ty mówisz, że oddychacie powietrzem, że dotknie klamki itd.

      Ale zupełnie jakoś pominąłeś akt tego, że każdego dnia spotykamy się z TYSIĄCAMI wirusów i bakterii. Nawet wtedy gdy idziesz do ubikacji dotykając klamki są tam obecne bakterie kałowe na przykład. Nawet jak jesteś we własnej łazience, jeśli jest to łazienka zespolona z toaletą, gdybyś dał do badania szczoteczki do zębów znajdujące się w odległośći 2 metrów od wc okazałoby się że znalazłnbyś tam bakterie kałowe z WC. Czemu BO jak spuszczasz wodę bakterie i wirusy z drobną mgięłką wodną unoszą się w powietrze i osiadają wszędzie wokół.

      Dlaczego zatem nie chorujemy? Ano dlatego że do powstania stanu zapalnego / infekcji / zakażenia nie wystarczy samna obecność wirusa lub bakterii, ale jego określone stężenie.

      W przypadku wirusa COVID-19 jego reaktywnosć znaczaco maleje juz po dwóch godzinach od momentu w którym osiada na powierzchniach. A podam Ci jeszcze jeden przykład.

      Czy wypiłbyś kieliszek domestosu? Nie, prawda? A jeśli zrobimy eksperyment i powiemy sobie tak. Masz 40 ml kieliszek pełen domestosu. Bierzesz drugi kieliszek i zalewasz go do połowy wodą. Resztę uzupełniasz zawartością pierwszego kieliszka. POwstaje roztwór 1 do 1 Potem bierzesz 3 kieliszek. Zalewasz go do połowy wodą i resztę uzupełniasz zawartością drugiego kieliszka. Powstaje rzotwór 1 do 3 czyli 25%. I tak kontuynuujemy zabawę, awsze nowy kieliszek wypełniasz w 50% wodą, resztę uzupełniasz poprzednim (wyumieszanym oczywiśćei).

      Który kieliszek zgodziłbyś się wypić nie bją cię o własne życie? Spróbuj strzelić zanim przeczytasz dalej. To bardzo ciekawy eksperyment pokazujący co wiemy realnie o zjawiskach zachodzących w przestrzeni publicznej i środowiskowej. Weź pod uwagę to, że kiedyś chlor był używany w czasach wojny jako gaz bojowy ze względu na swoje właściwości żrące.

      1 miligram to 0,001 grama.

      Przyjmijmy, że 1 mililitr Domestosu waży 1 miligram i zawiera 5% chloru (nomenklaturalnie mniej ale zaokrąglam w górę dla uproszczenia), czyli 40 mililitrów Domestosu to 2 miligramy chloru.

      Norma dla basenów to 0,3 mg do 0,6 mg na 1 litr wody, maksymalnie 1 gram na litr (to jest wartość której nie powinno się przekraczać). Ta norma przekłada się na 0,012 do 0,024 mg na 40 mililitrów wody w basenie, a max to 0,04.

      Zatem wda z chlorem jest bezpieczna jeśli w 40 mililitrach tej wody znajdziemy nie więcej niz 0,024 (zaokrąglę do 0,025) miligrama chloru.

      No to teraz sprawdźmy.

      Krok 1 kieliszek pełen domestosu: 40ml w kieliszku daje = 2 mgchloru
      Krok 2 roztwór 50% - 1 mg
      Krok 3 25% - 0,5 mg
      Krok 4 - 0,25 mg
      Krok 5 - 0,125 mg
      Krok 6 - 0,0625 mg
      Krok 7 - 0,03125 mg
      Krok 8 - 0,015625 mg
      Krok 9 - 0,0078125 mg
      Krok 10 - 0,00390625 mg
      Krok 11 - 0,001953125 mg
      Krok 12 - 0,0009765625 mg
      Krok 13 - 0,00048828125 mg
      Krok 14 - 0,000244140625 mg
      Krok 15 - 0,000244140625 mg

      Eksperyment jest bardzo sugestywny dla widza kiedy się go ogląda bo widzisz, jak stoi obok siebie 30 kieliszków gość do pierwszego wlewa domestos, a potem sukcesywnie połowę każdego przelewa do następnego dolewając wody. Następnie gość bierze kieliszek z numerem 7 i duszkiem go wypija.

      To co zrobił, było równoznaczne z wypiciem maleńkiej ilości wody z basenu o nieco zawyżonej względme maksymalnego 1 grama w litrze wody basenowej. Głowa mu z karku by nie spadła. W kroku 15 miałbyś już trudnosć żeby wyłapać pojedyńcze cząstki chloru.

      Wiesz do czego zmierzam? Do tego, że kiedy dziecko dotyka klamki ono potem nie nosi przed sobą rąk nieruchomo czekając aż wróci do domu i będzie mogło zarazić rodziców. Tymi rękami dotyka milionów przedmiotów rozprowadzając cząsteczki wirusa po nieprawdopodobnie wielkiej powierzchni. Sam wirus już po paru godzinach staje się bardzo słabo reaktywny.

      W rezultacie zanim Twoje dziecko zdąży wrócic do domu po dotknięciu zakażonej prze zkogoś klamki zdąży ręce wytrzeć w ubranie, dywan, kurtkę, krzesło, plecak, zeszyt, książkę itd.

      CO WIĘCEJ. Skoro każdy z nas MILIONY RAZY na dobę spotyka się z bakteriami kałowymi, a nie choruje to o co chodzi? No właśnie o ilość. Jeśli masz jedną osobę zakażoną, a reszta albo zdrowa albo już po przechorowaniu to sama transmisja wirusa nie jest receptą na zarażanie co więcej jeśli ktoś jest odporny (nie jest zdolny do repordukcji wirusa) możliwość zarażenia się od takiej osoby graniczy niemal z cudem.

      Poczytaj sobie chociaż kilka prac naukowaych z których wynika że zarażanie się w oparciu o dotknięcie bankotów itp. jes tprawie niemożliwe.

    • więcej komentarzy(7)