System szkolny niszczy dzieciństwo jak nic innego

System szkolny niszczy dzieciństwo jak nic innego

Znam osoby, które spędzają w szkole siedem godzin dziennie, dojeżdżają dwie i w domu dają z siebie wszystko. Wiele z nich ledwo zdaje do następnej klasy. Widzę też te same osoby w wakacje. Kiedy mają wolne od szkoły są chodzącym talentem, są szczęśliwi, kreatywni...

  •  

    pokaż komentarz

    Żadna nowość, szkoła zawsze była przeładowana materiałem do nauczenia i z czasem to się tylko pogłębiało. Dodajmy do tego, wredne gnojki, które się zdarzają i Twoim kosztem chcą sobie urozmaicić czas. "Nauczycieli" (to za duże słowo na nich) którzy wyładowują na dzieciakach swoje frustrację i niepowodzenia. System nauczania, który jest nastawiony żeby uczyć jak zdać egzamin, a nie jak logicznie pomyśleć żeby rozwiązać problem. Plecaki pełne książek, ćwiczeń, zeszytów i co tam jeszcze...

    Tak to jest obraz szkoły jaką zapamiętałem.

    pokaż spoiler Tak zdarzały się dobre sytuacje, na palcach jednej ręki policzę nauczycieli, którym zależało, zostało kilka znajomości do dzisiaj, ale nigdy nie byłem osobą, która idzie do szkoły z uśmiechem na twarzy ¯\\_(ツ)_/¯

    •  

      pokaż komentarz

      @r__s: Ja jak poszedłem do pierwszej (chujowej) pracy, to wydawało mi się że trafiłem raju, bo nadszedł koniec tej pieprzonej szkoły. Szkoła to najgorszy okres jaki wspominam.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja jak poszedłem do pierwszej (chujowej) pracy, to wydawało mi się że trafiłem raju, bo nadszedł koniec tej pieprzonej szkoły.

      @ziolowytomek: przede wszystkim za pracę - czy to kiepską czy fajną - ci płacą ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @r__s: wiecie co jest najdziwniejsze? System od lat jest podobny tyle że co kilka lat wymagania są coraz niższe. Popatrzcie na np. książki do matmy z przed 10, 20, 30, 40 lat. Jakoś dziwnym trafem im bardzie roszczeniowe pokolenie tym slychać wieksze narzekanie na to jak trudna jest szkola ( ͡° ͜ʖ ͡°) Tyle, że w tym wszystkim jest jeden problem. Np. chodziłem do szkoły i nikt mi nie wmówi że materiał jest trudny. Wręcz przeciwnie, podstawowy materiał jest żałośnie prosty, a jak chce się coś z czegokolwiek ogarniać na fajnym poziomie trzeba dodatkowo uczyć się samemu. I nie mówię tutaj o nauce samemu żeby tylko zdawać, ale nauce samemu żeby umieć rzeczy ponad program.
      Mamy „darmową” edukację opłacaną z naszych podatków. Wszystko co państwowe niestety zwykle jest i będzie na niskim poziomie (przynajmniej w naszym kraju). Jeśli chcielibyśmy aby lekcje były prowadzone w nowoczesnym stylu (patrz np. na vlogi naukowe itp.) to pozostaje nam prywatyzacja szkolnictwa. Minusy? Zawsze się znajdzie ktoś kogo nie będzie stać, wiec można by finansować stypendia dla wybitnych dzieci....
      Plusy? Może w końcu do szkoły będą chodzić ci ludzie którzy chcą się czegoś nauczyć, a nie chodzą bo muszą. Nie sądziecie, że troche irytujące jest to że zamiast dobrze rozwijać talenty u ludzi, kształcimy wszystkich na niskim poziomie co kosztuje znacznie więcej, a później dochodzi do sytuacji gdzie w fastfoodzie albo magazynie amazona pracuje magister na którego wykształcenie poszły dziesiątki jak nie setki tysięcy PLN z budżetu? Jestem ciekawy jaki jest procent studentów na studiach stacjonarnych na państwowych uczelniach, którzy są tam tylko z powodu że „fajnie mieć magistra” albo logiczne jest że i tak nie będą pracować w zawodzie (patrz znaczna część studiów humanistycznych) ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @r__s: wystarczyło nie chodzić... serio. System przewidział taką opcję - co prawda z utrudnieniem w postaci "nie klasyfikacji" - ale przewidział. Wystarczyło zdać wszystko na koniec roku w trybie komisyjnym...

    •  

      pokaż komentarz

      System od lat jest podobny tyle że co kilka lat wymagania są coraz niższe.

      @kill0l: To prawda, ale narzekający na edukację też mają sporo racji.
      Weźmy przykład studiów informatycznych. Kilkadziesiąt lat temu matematyka na takich studiach była bardzo rozbudowana, dzisiaj liczy się tylko proste całki.
      ALE... Programista w ciągu całej swojej kariery na 99% nie będzie musiał obliczyć ani jednej całki. Większość pracy developerów to pisanie kodu współpracującego z bazami danych. I tu ujawnia się druga strona medalu - bazy danych są na informatyce traktowane po macoszemu - jeden kurs w ciągu 4-5 lat.
      Inny przykład: na rynku jest duże zapotrzebowanie na testerów oprogramowania, ale nie słyszałem, żeby któraś uczelnia oferowała taką specjalizację. Choć zdaje się, że pojawiają się studia podyplomowe tego typu.

      Podsumowując: poziom edukacji jest coraz niższy i coraz bardziej odbiega od rynku. Uczelnie nie nadążają za technologią. Profesorowie nie chcą się uczyć nowości. Papierek nadal ma jednak znaczenie, dlatego coraz więcej studentów kończy na inżynierze.

    •  

      pokaż komentarz

      @r__s: Ktoś widzę miał problemy w szkole :)
      Ja za to bardzo dobrze wspominam, podobało mi się (no z wyjątkiem głupich lekcji w stylu j. polskiego), szczególnie na zajęciach konkretnych typu matematyka i fizyka.

      Zdarzali się głupi nauczyciele, ale w moim przypadku była to mniejszość, i wcale nie czułem przeładowania materiałem (ale ja jestem 30+).

    •  

      pokaż komentarz

      @kill0l: hurr durr matura z czasów komuny to była jak doktorat dzisiaj ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @krzysztof-strzegomski: sporo nielogiczności w tym tekście, co wynika oczywiście z sytuacji. Studia nie są po to żeby przygotować do pracy i tego nigdy nie zrobią. IT to tego najlepszy przykład. Technologie zmieniają się bardzo szybko. Ale jak uczyłeś się Javy na studiach i robiłeś całki to kumasz programowanie i logiczne myślenie.

      Szczególnie jak chodzi o IT- studia to tylko mały fundament. Potrzebny ale nic nie gwarantujący.

    •  

      pokaż komentarz

      @kill0l: z drugiej strony przykład Finlandii pokazuje jak można stworzyć publiczny system oświaty dający doskonałe wyniki. No ale tak jak piszesz: co Finowie zamienili w złoto, Polacy obróciliby w perzynę.

    •  

      pokaż komentarz

      @krzysztof-strzegomski: tak długo jak system będzie państwowy tak długo w interesie prowadzących zajęcia nie będzie to aby go dostosowywać go szybko do zmian, bo po co sobie dorzucać pracy. Przecież obecny model jest wygodniejszy dla prowadzących. Ja jak zaczynałem studia kilkanaście lat temu (2007) to miałem jeszcze na 1 roku „zapis konstrukcji” gdzie pierwszym „projektem” było pisanie recznie alfabetu pismem technicznym xD jak spokojnie można powiedziec że dekade wczesniej już nikt nie robil rysunków recznie xD
      Ale spokojnie, już teraz powstają prywatne szkoły podstawowe i średnie na które idzie się nie po żeby było latwiej zdawać (kiedyś się szło do prywatnej szkoły żeby było łatwiej, czytaj rodzice płacili to dziecko zdawało) tylko żeby dziecko nauczyło się wiecej rzeczy przydatnych w obecnych czasach oraz aby nauka przebiegała w nowoczesny sposób. Mam znajonych które nastoletnie dzieciaki umieją już dość dobrze po 2 języki obce a do tego są świetne z przedmiotów które dają możliwość wybierania w sumie dowolnych kierunków studiowania.
      Tyle oczywiście że miesięcznie taka szkoła to często nawet 2k-3k za dziecko a słyszałem też o takich za 5k ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      @galicjanin: znam przykłady gdzie rozwiązania zadań uczniowie dostawali od nauczycieli wraz z pytaniami na maturze. Natomiast matura w tamtych czasach realnie zbyt wiele nie dawała bo na studia i tak były egzaminy wstępne ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @boolion: u nas jest inne mentalność. Lewicowe programy, które czasem nawet nad wyraz dobrze działają w innych krajach u nas sie nie sprawdzą bo po drodze urzednicy zmarnują albo ukradną połowę kasy, ludzie jak będą mieli okazje dostać coś za free to będą kombinować co zrobić żeby dostać tego więcej itp. Wynika to pewnie z poprzedniego ustroju gdzie wszyscy mieli po równo czyli mało i trzeba było kombinować... dlatego też uważam, że tak długo jak jesteśmy dość biednym spoleczeństwem powinniśmy stawiać na bardziej prawicowe reformy w systemie oświaty, gospodarce, itp...

    •  

      pokaż komentarz

      a później dochodzi do sytuacji gdzie w fastfoodzie albo magazynie amazona pracuje magister na którego wykształcenie poszły dziesiątki jak nie setki tysięcy PLN z budżetu

      @kill0l: Gówno studia zaoczne to tylko poprawa statystyki wykształcenia...

    •  

      pokaż komentarz

      @r__s: na szczęście szkoła się zmienia!
      Ja: jak było w szkole?
      Mój syn lvl 9 :źle
      Ja :dlaczego?
      Syn: miałem za mało lekcji

      A on nie lubi siedzieć w książkach, tylko ma wspaniałą nauczycielkę która staje na uszach żeby dzieci zachęcać i urozmaicać im lekcje!

      Czuje jakbyśmy wygrali w totka!

    •  

      pokaż komentarz

      @akseret: Czyli trafił dobrze na wychowanie podstawowe, gdzie jest jedna nauczycielka.
      Życzę więcej takich, ale jak zacznie wjeżdżać jeden przedmiot - jeden nauczyciel to niestety jest szansa na zjazd. Bo nie dość, że merytorycznie może byc gorzej, to zacznie sie przeładowanie materiałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @r__s: to ciężko się nie zgodzić. Prawda jest taka, że materiału dla dzieci w szkołach jest po prostu za dużo. Za dużo jest pierdół po prostu, dlatego nie mają ochoty się uczyć. Daty, regułki itd to może być nużące, z drugiej strony uczenie się na pamięć poprawia pamięć jest to trening mózgu, wytwarzanie połączeń nerwowych. Jak ktoś będzie chciał na medycynę to takiemu komuś się to przyda. Na tym kierunku bez doskonałej zdolności zapamiętywania nic się nie zdziała.
      System nastawiony jest na zdawanie. Nie uczymy się po to, żeby umieć tylko, żeby zdać. Egzamin 3klasisty, 8klasisty, matura, wejściówki, kolokwia, wyjściówki, egzaminy, zaliczenia. Ciągle coś trzeba zdawać, a większość z tego materiału to totalne głupoty.
      Jesteśmy krajem z największą chyba liczba osób mających wiedzę ogólną, a bardzo słabo wypadamy z wiedzy szczegółowej, czyli mamy mało ekspertów. Bo ekspert zamiast uczyć się tego, co mu dobrze idzie, uczy się o łupkach na historii.

    •  

      pokaż komentarz

      @r__s: Można to naprawić we własnym zakresie, bo na szybkie reformy nie ma co liczyć:

      źródło: consent.youtube.com

    •  

      pokaż komentarz

      Wystarczyło zdać wszystko na koniec roku w trybie komisyjnym...

      @suenio: I muszę przyznać, że to jest ciekawe rozwiązanie.
      Ot użeraj się z babą od PL cały rok, jak można sobie cały rok wagarować, a przy półroczach poświęcić 2-3 dni i przedmiot zdany :P
      I to na wyższą ocenę niż jak by człowiek się siłował z betonem cały rok.

      I pomyśleć, że zawsze się komisu bałem :P

    •  

      pokaż komentarz

      Tyle, że w tym wszystkim jest jeden problem. Np. chodziłem do szkoły i nikt mi nie wmówi że materiał jest trudny.

      @kill0l: Nie chodzi o trudność materiału tylko o to, że u wielu osób dość wcześnie kiełkują kierunkowe zainteresowania. I system szkolny nie jest w stanie tego ogarnąć. Doświadczyłem tego sam na sobie, ale widziałem też po znajomych. KAŻDY kto miał problemy w liceum dziś radzi sobie o wiele lepiej niż osoby, które tych problemów nie miały. Bo kłopoty z nauką nie wynikały z tego, że materiał jest trudny, tylko że te osoby robiły już wtedy coś poza szkołą. Ktoś programował, ktoś trenował i dziś żyje ze sportu i tak dalej.

      Do czasów gimnazjum byłem praktycznie prymusem, ale kiedy w liceum zacząłem się czymś interesować to szkoła była przeszkodą bo wstawałem do niej o 6-tej rano, wracałem o 16-17-tej i potem był wybór - albo robię rzeczy sensowne albo bawię się w wypełnianie zeszyciku dla pani nauczycielki. Jeśli ktoś ma rodziców rozumiejących to wszystko i akceptujących fakt, że dziecko np. z informatyki i matematyki sobie świetnie radzi, to olejmy ciśnięcie na biologii i chemii i niech ma 2 na koniec byle przejść to spoko. Ale większość rodziców pokolenia obecnych 25-45 latków jest z pokolenia, w którym stopnie w szkole są wszystkim.

      Nie twierdzę, że nie trzeba się uczyć. Po prostu chętnie widziałbym system, w którym dostosowuje się poziom danego przedmiotu do ucznia i w którym zarówno nauczyciele jak i rodzice to rozumieją. Kumają, że jeśli ktoś ma 17-18 lat i do tej pory nie ogarnął podstaw ortografii, ale za to świetnie gra w piłkę to może niech go nikt nie ciśnie za to, że ma 2 z polskiego.

      Ot użeraj się z babą od PL cały rok, jak można sobie cały rok wagarować, a przy półroczach poświęcić 2-3 dni i przedmiot zdany :P I to na wyższą ocenę niż jak by człowiek się siłował z betonem cały rok.

      @Ponurnik Jak u ciebie było z wpisaniem oceny ostatecznej? Bo ja miałem w liceum kilka komisów, zawsze zdane na 5, ale liczyli to tak, że "nie klasyfikacja" = 1, potem komis zdany na 5 no to średnia = 3. I mimo, że miałem cały materiał z całego roku opanowany w 100% to na świadectwie i tak wpisywali "dostateczny".

    •  

      pokaż komentarz

      Jak u ciebie było z wpisaniem oceny ostatecznej? Bo ja miałem w liceum kilka komisów, zawsze zdane na 5, ale liczyli to tak, że "nie klasyfikacja" = 1, potem komis zdany na 5 no to średnia = 3. I mimo, że miałem cały materiał z całego roku opanowany w 100% to na świadectwie i tak wpisywali "dostateczny".

      @Arrival: Dokładnie tak samo jak u Ciebie. Nic się nie zmieniło przez dekadę ^^

    •  

      pokaż komentarz

      @Ponurnik: No to u mnie komisy już blisko 20 lat temu były :> Czyli dalej liczy się posłuszeństwo wobec systemu, a nie wiedza :>

    •  

      pokaż komentarz

      Czyli dalej liczy się posłuszeństwo wobec systemu, a nie wiedza :>

      @Arrival: Niestety. I ja mam z tym od zawsze "problem" ^^
      Generalnie bardzo dobrze na tym wyszedłem zawodowo, bo kocham czystą wiedzę i z czystą przyjemnością się uczę ^^

      Ale nadal gardzę władzą oraz posłuszeństwem wobec niej - w każdej formie. Co było solą w oku niektórych nauczycieli, profesorów i teraz dyrektorów :P

    •  

      pokaż komentarz

      @ziolowytomek: Jestem z rodziny nauczycieli - matma/fizyka - ojciec, biologia/chemia matka. Powtarzali mi wielokrotnie: „ciesz sie ze szkoly bo to najlepszy okres zycia!..”. Taki ch**. Po studiach, w pracy za najnizsza krajowa czulem sie 100 razy lepiej niz w tym bagnie

    •  

      pokaż komentarz

      @r__s: Myślę że sporo zależy od tego do jakiej szkoły poszedłeś. Oczywiście nie wszyscy mają szeroki wybór.

    • więcej komentarzy(14)

  •  

    pokaż komentarz

    Szkoła jest potrzebna gdy rodzice nie mają nic do zaoferowania.
    I zajęcia nie powinny trwać dłużej niż 6-7 godzin.WF czy języki obce powinny być opcjonalny gdy chodzisz prywatnie,inaczej to marnowanie czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anomalocaracid: raczej WF w obecnej formie to marnowanie czasu. Każdy lubi inny sport, natomiast podstawowym celem wychowania fizycznego powinno być budowanie nawyku ruszania się. W zdrowym ciele zdrowy duch zdaje się być potwierdzane przez naukę, dzieciaki powinny się ruszać, natomiast zmuszanie do sportów których nie lubią przynosi efekt odwrotny do zamierzonego. Z jakiej paki wrzucasz do tego worka języki obce to naprawdę nie wiem, bo to raczej zależy jakie języki obce.

    •  

      pokaż komentarz

      @genesis2303: chodzi o to że jak dziecko uprawia sport w klubie to powinno być zwolnione z wf. Podobnie gdy chodzi na angielski w szkole językowej. Jedno i drugie to marnowanie czasu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anomalocaracid: no z tym to się mogę jak najbardziej zgodzić, dodałbym jeszcze muzykę i plastykę, jak masz szkołę muzyczną to jest dobrych kilka godzin tygodniowo nauki zdecydowanie wykraczającej poza program, ale na muzykę i tak musisz śmigać. Ja miałem farta o, tyle że miałem normalnego nauczyciela w podstawówce, który z automatu dawał mi 6, ale nadal marnowanie tej godziny zdawało się bezsensowne.

    •  

      pokaż komentarz

      @genesis2303: jeszcze do tego wf w szkole pod okiem nauczyciela który nie wie co robi grozi kontuzjami

    •  

      pokaż komentarz

      @Anomalocaracid: powiem więcej, słuchanie jak śpiewają ludzie bez słuchu dla człowieka który po prostu wszystkie te fałszywe tony słyszy grozi ostrym zażenowaniem. Edukacja muzyczna ludzi, którzy po prostu nie rozróżniają tonów to jedno z bardziej bezsensownych działań, jakie widziałem. Ze słuchem muzycznym po prostu się rodzisz, jasne jest to skala, możesz podbić z 10% do przodu, ale wyżej dupy nie podskoczysz, gdyby to zależało ode mnie to bym w ogóle skasował to z programu na rzecz dodatkowej matmy/historii, bo potem się okazuje że dzieciaki nie wiedzą co to logika, bo w programie nie ma czasu na coś tak podstawowego jak wyprowadzanie wzorów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anomalocaracid: o ile język angielski w codziennym życiu przydaje się większości to historia jest marnowaniem czasu. Historia powinna być jako ciekawostka a nie przedmiot z ocenami. Tak samo WOS i parę innych. Generalnie szkoła powinna być nastawiona na rozwój cywilozacji a nie ładowanie do głów rzeczy nieprzydatnych w życiu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Szolek: ale historiao tym co i skąd sięwzięło? Nauka związku przyczynowo skutkowego?

    •  

      pokaż komentarz

      @genesis2303: MACIE PIŁKE TYLKO SIE NIE POZABIJAJCIE XD
      13 lat psu w dupę.

    •  

      pokaż komentarz

      @genesis2303: > natomiast podstawowym celem wychowania fizycznego powinno być budowanie nawyku ruszania się.

      Zgadnij co jest napisane w podstawowych założeniach obecnej "nowej" podstawy programowej i co było od dekad wpisane w nią.

      Wykopowi eksperci ;d

      Szkoła jest potrzebna gdy rodzice nie mają nic do zaoferowania.
      Czyli w znaczącej większości przypadków.

      I zajęcia nie powinny trwać dłużej niż 6-7 godzin.
      A ile trwają? Zazwyczaj masz 6-7 godzin ale lekcyjnych.

      .WF czy języki obce powinny być opcjonalny
      WF i języki obce(angielski w szczególności) powinny być na świeczniku obok ścisłych przedmiotów.
      Problem jest taki, że wolimy wyp!!%?%#ać kasę na 500+ i inne bzdury, zamiast zapewnić naszym dzieciakom świetne warunki do rozwoju w placówkach edukacyjnych. Tak to powinno wyglądać, że dziecko jak chce to może w szkole siedzieć od rana do nocy i korzystać z zajęć dodatkowych, infrastruktury itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anomalocaracid: Absolutnie nie i piszę to zdając kilka lat temu maturę rozszerzoną z tego przedmiotu. Historię piszą zwycięzcy i to jest problem. A największy problem historii w szkole to nauka dat zamiast właśnie związku przyczynowo skutkowego. Rozumiem chronologię np. zrzucenie bomb atomowych doprowadziło do zakończenia 2 wojny światowej ale nie znajomość dat dziennych większości rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @genesis2303 WF sport do wyboruXD? Ja ktos lubi surfing? Ktos szermierke? Po szkole super, ale w szkole naprawde niech te grube obecnie dzieci sie ruszaja, bo pediatrie pekaja w szwach od dzieci z otyloscia i cukrzyca...

    •  

      pokaż komentarz

      @Anomalocaracid pamiętam, mieliśmy takiego ananasa w szkole co piłki nawet nie umiał złapać w ręce. Do tej pory porusza sie jak łamaga.

    •  

      pokaż komentarz

      Historia powinna być jako ciekawostka

      @Szolek: @monster-erni: Historii źle uczą. Podstawówka i historia od czasów starożytnego Egiptu. Potem szkoła średnia i znów historia od Egiptu.
      Na historii nie powinni uczyć dat, ale co i dlaczego się stało, aby "nowi ludzie" nie popełniali starych błędów.

    •  

      pokaż komentarz

      @monster-erni no ale dlaczego bomby zrzucono i czemu tam?

    •  

      pokaż komentarz

      @genesis2303 każdy zdrowy rodzi się że słuchem absolutnym: http://e-fika.com/sluch-absolutny-geny-czy-wychowanie/
      Ważne jest to jak dziecko będzie stymulowane i kształtowane, świadomie lub nie.
      Muzyka i sztuka szerzej pojętą jest niezbędna w edukacji. Pozwala na ukształtowanie wrażliwości człowieka na kanony estetyczne ale, co istotniejsze, uczy wyrażać własne zdanie, poglądy itd. Nie przytoczę badań tak na szybko ale są.
      Oczywiście edukacja w kontekście sztuki w szkołach powszechnych to żart, tu nie ma cienia wątpliwości.

    •  

      pokaż komentarz

      @genesis2303: oczywiście zgadzam się, że ma się jakieś wrodzone predyspozycje do muzyki typu słuch muzyczny, czy poczucie rytmu, ale...
      Mi kiedyś słoń na ucho nadepnął. Nie potrafiłem nawet w przybliżony sposób określić, czy dźwięk, który śpiewam jest choć trochę podobny do tego, który słyszę w oryginale. O wybiciu rytmu (1 2 3 4) do utworu który słyszę też mogłem zapomnieć.
      10 lat temu zacząłem grać na gitarze. Na początku było to czysto mechaniczne. Początki były ciężkie, najtrudniej było zagrać coś z metronomem. Z czasem, gdy zaczęło mi wychodzić i złapałem bakcyla jakoś poszło.
      Teraz rozgryzam utwory ze słuchu, rozróżniam interwały stroję gitarę na słuch itd. Kiedyś nawet zająłem drugie miejsce w konkursie gitarowym w mojej mieścinie. Zrobiłem ogromny postęp, bo nie miałem absolutnie ŻADNYCH predyspozycji.

      Moim zdaniem na kształtowanie słuchu największy wpływ ma wczesne dzieciństwo. Polecam obczaić kanał Ricka Beato. Pokazuje, jak wykształcił słuch absolutny u swoich dzieci. Ja po obejrzeniu paru filmów na ten temat mam jeden wniosek: największą krzywdę dziecku wyrządzamy puszczając mu durne piosenki dla dzieci. Takie w stylu wprowadzających do disco polo, na 3-4 dźwiękach i prostych do bólu rytmach.

    •  

      pokaż komentarz

      @genesis2303: Z mojej perspektywy WF, muzyka i plastyka były przedmiotami odstresowującymi, na których można było się dobrze bawić i co chyba najważniejsze - integrować. Szczególnie wuef ma potencjał budowania więzi między największymi skrajnościami.

    •  

      pokaż komentarz

      @genesis2303 dla większości osób jakakolwiek aktywność fizyczna w życiu kończy się z końcem zajęć wg więc wg ma sens.

    •  

      pokaż komentarz

      @genesis2303 dlatego ja w liceum poszedłem na układ z rodzicami, że w zamian za zwolnienie z WF chodzę sobie na basen i bylo to dla mnie zbawienne. Dlatego z radością chodziłem na WF już na polibudzie, gdzie poprostu wybierałem sport jaki chcę i mnie bawi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anomalocaracid: ehh pamiętam w gimbazie na wf przyjeżdżaliśmy na halę sportową to panowie włefiści dawali piłke do nogi albo siatki i znikali celem konsumpcji winka zakupilnym w osiedlowym sklepie xD Raz kumpel wybił palca to trochę się obsrarli i przestali na trochę

    •  

      pokaż komentarz

      Zgadnij co jest napisane w podstawowych założeniach obecnej "nowej" podstawy programowej i co było od dekad wpisane w nią.

      @Matemit: zgadnij co przyjmie papier. Papier wszystko przyjmie.

      Moim zdaniem na kształtowanie słuchu największy wpływ ma wczesne dzieciństwo.

      @BlackFoo: i tu właściwie moglibyśmy zakończyć dyskusję, bo na to wczesne dzieciństwo szkoła nie ma wpływu, a potem jest naprawdę bardzo trudno takie straty odrobić, a w szkole przedmiot jest po to, żeby nauczyciel miał pracę.

      dla większości osób jakakolwiek aktywność fizyczna w życiu kończy się z końcem zajęć wg więc wg ma sens.

      @Cernold: nikt nie mówi o likwidacji, a jedynie o skończeniu z dublowaniem, jak ktoś chodzi na basen, ktoś inny na tenisa, jeszcze ktoś inny bo ja wiem jeździ konno, czy uprawia szermierkę, to powinno mu po prostu zaliczać W-F, bo jak nie to się kończy tymi raportami, że ileś tam dzieci ma zwolnienie, to nie jest tak, że one wszystkie się nie ruszają, część po prostu nie lubi piłki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anomalocaracid: Do tego znajomość dat dziennych potrzebna nie jest.
      @Queze Tak, wkurza mnie nacisk na rzeczy które przeciętnemu człowiekowi do niczego nie są potrzebne. Rozumiem naukę historii najnowszej ale nauka na pamięć jakichś wydarzeń ze średniowiecza szczególnie porażek Polski to kiepski materiał. Powinnismy się uczyć tego co wpływa na nasze obecne życie w bezpośredni sposób. W ogóle widzę ze wszędzie wpychają na sile historie, na prawie miałem historie prawa, prawa polskiego i prawo rzymskie. Wszystkie przydatne w pracy że hej.

    •  

      pokaż komentarz

      @monster-erni Tak ale szkoła ma też przygotować do dalszej nauki i pracy a do tego potrzebne jezt też uczenie dat

    •  

      pokaż komentarz

      @genesis2303: Fakt - pamiętam, jak na w-f trzeba było na zaliczenie rzucać piłką lekarską, rzucać piłeczką tenisową, skakać w dal, wzwyż i przez kozła, zaliczać dwutakt i jeszcze parę innych rzeczy, których wcześniej w ogóle nie ćwiczyliśmy. To było bez sensu. Na normalnych zajęciach w-f mieliśmy na przemian gimnastykę (w tym ćwiczenia na drabinkach i drążkach) oraz granie w piłkę nożną, siatkówkę, unihokeja i rzadziej koszykówkę, i tylko na zaliczanie i osiągi czasowe mieliśmy biegi, skoki, rzuty itd. Nie wiedzieć czemu, nie mieliśmy w ogóle piłki ręcznej, choć dziewczyny z naszej klasy i klas równoległych miały. A zajęcia z tenisa mieliśmy chyba tylko przez jedną lub dwie godziny lekcyjne bodaj w klasie maturalnej, gdy wuefista zabrał uczniów na kort.

      Co do języków obcych, to ich obecność w szkołach zależy przede wszystkim od tego, ilu mamy absolwentów filologii, którzy chcą po studiach pracować w szkole. Tak się w Polsce złożyło, że po anglistach, najwięcej mamy germanistów, zatem w bodaj każdej polskiej szkole oprócz klas z angielskim mamy klasy z niemieckim. Chodziłem w sumie do pięciu różnych szkół, i w żadnej nie było klasy z językami innymi niż angielski i niemiecki. I choć oczywiste jest, że angielski jest przydatny i szeroko obecny w popkulturze, mediach itd., to chyba z 90% absolwentów szkół średnich, którzy uczyli się niemieckiego, nie ma później żadnego kontaktu z niemieckim, i szybo zapomina ten język, może poza najbardziej podstawowymi zwrotami i słowami. I 8 lat uczenia się tego języka przepada.
      Uczenie się niemieckiego w szkołach i ilość germanistów ma związek głównie z tym, że Polska graniczy z Niemcami, które są ważnym partnerem handlowym. Jednak z perspektywy czasu, nie jest to zbyt przydatne - chyba że ktoś po ukończeniu edukacji ma zamiar osiedlić się w Niemczech i tam pracować.

      Odnośnie muzyki i plastyki to masz rację - nie każdy ma talent, i nie każdy ma słuch muzyczny. W sumie bez sensu jest również granie w szkołach na fletach prostych - wielu uczniów, w tym ja, przez cały czas miało trudności z dokładnym zakryciem dziurek fletu opuszkami palców, przez co nieraz flety brzmiały bardziej jak piszczałki.

      Ogólnie, system szkolny ma wiele wad i jest pod wieloma względami anachroniczny i pomijający indywidualne cechy uczniów. Choć nie przesadzałbym też w drugą stronę i nie określał lat szkolnych jako najgorszych lat życia, jak robią niektórzy - w tym niektóre wykopki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anomalocaracid: Absolutnie do niczego mi się uczenie dat nie przydało. Od sprawdzania dat mam w kieszeni smartfona. Wiedza o tym kiedy była jakaś bitwa do niczego mi się nie przydaje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Anomalocaracid: A moim zdaniem w-f jest bardzo ważny, ale nie powinno to być "macie piłkę, idźcie kopać", tylko systematyczne trenowanie jakiegoś sportu, wszystko jedno jakiego, mogą być szachy.

      Systematyczny trening uczy pewnych ważnych intuicji, pokazuje bardzo wyraźnie i ewidentnie że systematyczność jest ważna i rodzi postępy, wprawdzie jeden trening nie zrobi zauważalnej różnicy, ale duża ilość takich treningów zrobi ogromną. I opuszczenie paru "nieznaczących" treningów może być trudne do nadrobienia przez wiele miesięcy. Talent oczywiście bardzo pomaga, ale nawet najbardziej utalentowany zawodnik bez treningu nie ma szans z takim o przeciętnych predyspozycjach ale dobrze wytrenowanym. Choć oczyście lepiej jest systematycznie trenować rzeczy do których ma się odpowiednie predyspozycje, bo to pomaga osiągnąć lepsze efekty szybciej. I tak dalej. Wreszcie, że istnieje jakaś obiektywna, weryfikowalna, brutalna prawda, nie jak na lekcjach ocenianych przez nauczycieli gdzie jak coś komuś nie wyszło, ale jest lubiany, to dostanie dobrą ocenę "za starania", za "włożony wysiłek", czy inne "za serce". Czas w biegu na określonym dystansie jest taki jaki zmierzył stoper i wszystkie dobre intencje nie zmienią go ani o odrobinę.

      To są bardzo ważne intuicje, mające zastosowanie wszędzie, w całym życiu. W nauce innych przedmiotów (gdzie niestety nie da się ich tak łatwo wykształcić, bo z reguły nie jest to systematyczne rozwijanie sie w jednym kierunku, tylko nauka od sprawdzianu do sprawdzianu), w pracy, w inwestowaniu, w tworzeniu swojego biznesu, w budowaniu relacji rodzinnych i przyjacielskich...

      Krótko mówiąc, sport może uczyć sumienności, a to bardzo ważne.

    •  

      pokaż komentarz

      @KEjAf No tak ale do tego trzeba odpowiedniej osoby

    •  

      pokaż komentarz

      @Anomalocaracid: zgadzam się. I zaplecza, i odpowiedniego podejścia, uznania że WF nie jest tylko po to żeby się dzieciaki poruszały, ale też żeby się czegoś przy tym nauczyły i rozwinęły mentalnie.

      W mojej szkole to też było z reguły "weźcie sobie piłkę i idźcie pograć na boisku", sporadycznie jakieś konkretne zajęcia typu skok w dal czy wzwyż, bo były w programie nauczania i trzeba było zaliczyć, ale to nigdy nie było nic przypominającego trening, tylko jedne czy dwie lekcje w roku, nonsens.

      Dopiero na studiach miałem dobry wf. Pierwsze zajęcia to była pogadanka o tym jak się rozwijać w danej dyscyplinie*, kolejne to taki początkowy sprawdzian żeby wiedzieć z jakiego poziomu startujemy, później ćwiczenia dobrane do poziomu i raz na jakiś czas weryfikacja postępów. Jasne że w jeden semestr ten postęp nie był ogromny, ale był zauważalny i robiło to wrażenie. Pamiętam jak mi to wtedy imponowało, choć zupełnie nie insteresuję się sportem, a studiowałem wtedy matematykę, myślałem że to absurd że od zaliczenia wf zależy otrzymanie tytułu naukowego z matematyki - i wciąż tak myślę, ale na etapie kształcenia ogólnego przed studiami, to zdecydowanie powinien być obowiązek, bo to moim zdaniem ma ogromny pozytywny wpływ na rozwój i kształtowanie osobowości.

      *a to kolejna rzecz o której wcześniej nie wspomniałem - że trenować (i robić cokolwiek innego) należy też mądrze, warto mieć wiedzę o tym jak robić to skutecznie, sam głupio włożony wysiłek może bardziej szkodzić niż pomagać. Na przykład mordercze treningi siłowe dadzą marny efekt jeśli nie towarzyszy im dobra dieta i wystarczająca ilość snu co noc. A wydaje mi się że tego rodzaju wiedzy jednak brakuje, ludzie cenią bardziej ciężką niż efektywną pracę w jakimkolwiek temacie - a to dlatego że nie mają odpowiednio wyrobionych intuicji, powinni raczej gardzić głupim zarzynaniem się które nie przynosi efektów i mieć wyrobiony odruch zastanawiania się dlaczego tak jest i jak to poprawić. I szukania na ten temat wiedzy - która bardzo często istnieje i nieraz długofalowo znacznie lepszy wpływ na nasze mięśnie będzie miała godzina poświęcona na czytanie książki o budowaniu mięśni niż godzina treningu. Podobnie z wychowywaniem dziecka czy oszczędzaniem na emeryturę albo jakimkolwiek innym tematem.

    • więcej komentarzy(19)

  •  

    pokaż komentarz

    Już nie chce mi się znowu pisać dlaczego szkoła zabija kreatwyność, wrodzone zdolności,a nawet fizyczny rozwój( wielu straciło te kilka cm przez stres i zmęczenie). Nasza szkoła to zbiurokretyzowany moloch będący nadal w czasach komuny, pod kątem wielu aspektów będący po prostu gównem np przy szkole w Finlandii. Moim zdaniem to nie było życie. Zajęcia do 15-17, prace domowe, klasówki, kratkówki, często zawalony materiałem weekend. Przeczekiwałem ten czas jak chorobę, bo chorobą był. Korporacje i prace w januszeksie to przy szkole raj. Szkoło ty qrvo p#!#@!#ona, oddawaj mi młodość, zmarnowaną, tak, lepiej gdybym nawet miał więcej czasu na pykanie w gry. Ty abominacjo na gruncie epistemologicznym, ty parodio empiryzmu, zhierarhizowany, kolektywny molochu, rządzący się zasadami feudalizmu i komunizmu. Dobrze, ze Covid zaczął kruszyć struktury tego parszywego systemu, jeszcze parę fal i epidemii i znana nam szkoła będzie tylko przykrym wspomnieniem na lekcjach historii.

    •  

      pokaż komentarz

      Dobrze, ze Covid zaczął kruszyć struktury tego parszywego systemu, jeszcze parę fal i epidemii i znana nam szkoła będzie tylko przykrym wspomnieniem na lekcjach historii.

      @Jarkendarion: Gówno, wróci stare dobre siedzenie w szkole. Covid jest wielkim katalizatorem zmian. Dla wielu okazja do zmiany życia na lepsze - widzę po znajomych. Mało kto wykorzystał szansę, większość wróciła do starych zwyczajów, pomimo że nie mają już dużego sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarkendarion: O, tak. Sam słyszałem o klasach w technikach gdzie mają 8-9 lekcji dziennie. A pis chce jeszcze dowalić jeszcze minimum 3h historii.

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor czy mógłbyś napisać przykłady tych zwyczajów poza dojazdami do pracy?

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarkendarion: przeładowanie i nieradzenie sobie w szkole to były podwaliny pod moją nerwice na która już chyba żadne leki nie działają. Ech

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarkendarion jesteś tzw. kujonem i zap?%$%@@asz w domu i na lekcjach na 100%, a twój czas wolny nie istnieje, nie rozwijasz żadnych pasji, bo nie masz czasu ze względu na szkołę i jej ciągłe wymagania. A potem po ukończeniu szkoły z paskiem i maturą na 100% nie wiesz kim jesteś, co chcesz robić w życiu, jakie są twoje zainteresowania idziesz na studia i nawet ich nie kończysz, bo okazuje się że jednak interesuje cię coś innego ¯\(ツ)

    •  

      pokaż komentarz

      @Jarkendarion: po przeczytaniu tego posta jestem w 100% pewien, że to nie szkoła był twoim problemem ¯\(ツ)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kroshkar: i obowiązkowy wybór między religią i etyką, bo biskupi są źli że młodzież nie chce chodzić na religię.

    •  

      pokaż komentarz

      @dimian: Mam znajomych którzy kupili mieszkania w dupnych miejscach do życia, za to „blisko pracy”. Pomimo że do tych biurowców już nikt nie wróci. Dzieciaki były przez prawie rok na zdalnym, tak samo rodzice, ale zamiast to wykorzystać i ruszyć w Polskę/świat szukać lepszego miejsca do życia - siedzą w klitkach w wielkich miastach „bo centrum”, „bo szkoła”, „bo blisko do parku” i jęczą że chętnie by się przeprowadzili ale „nie ma jak”.

      Dzieki covidowi była realna szansa uwolnić się od wielkich miast i życia tam gdzie praca. Znam tylko kilka osób które to wykorzystały i teraz ich życie wygląda kompletnie inaczej.

    •  

      pokaż komentarz

      @McRancor: Dopiero jak wszyscy zapomną o pandemii to będzie można mówić o jakiś stałym trendzie. U mnie w pracy zarządzono 100% powrót do biur z początkiem czerwca oraz home office tylko w przypadku lekkich problemów zdrowotnych, nie kwalifikujących się do zwolnienia lekarskiego, w dodatku za zgodą przełożonego. Dodam, że to duża firma, z milionem certyfikatów top employer itd. Praca dobrze płatna, więc mało kto chce odejść. Co w takiej sytuacji miałyby zrobić osoby, które przeprowadziły się na drugi koniec kraju? Covid wymusił pewne zmiany ale dopóki nie będzie to powszechny standard to mało kto podejmie ryzyko utraty dobrej, stabilnej pracy i budowania wszystkiego od zera.

    •  

      pokaż komentarz

      U mnie w pracy zarządzono 100% powrót do biur z początkiem czerwca oraz home office tylko w przypadku lekkich problemów zdrowotnych, nie kwalifikujących się do zwolnienia lekarskiego, w dodatku za zgodą przełożonego. Dodam, że to duża firma, z milionem certyfikatów top employer itd. Praca dobrze płatna, więc mało kto chce odejść. Co w takiej sytuacji miałyby zrobić osoby, które przeprowadziły się na drugi koniec kraju?

      @2047:

      Dopiero jak wszyscy zapomną o pandemii to będzie można mówić o jakiś stałym trendzie.
      Nigdy nie zapomną, tak jak nigdy już nie latało się tak samo po 11 września. To jest kluczowe wydarzenie ostatnich dekad, porównywalne z WWII czy upadkiem komuny.

      W sumie to jest dokładnie to o czym mówię:

      "Macie rok życia zdalnie, ogarnijcie swoje życie, relacje, potrzeby, nie wiadomo co będzie dalej"
      - No ale za rok trzeba będzie wrócić, a w obecnej pracy jest dobrze, pis zmieni ład, dosra podatkami, ale lepiej po prostu przegnijmy i jakoś to będzie. Dzieciaki w domu dostają p%@$?@%ca, pracować się nie da bo mieszkanie za małe, ale dalej nic nie zmienimy. Jest dobrze tak jak jest. "Można się przyzwyczaić". Dzieciaki po roku zdalnej szkoły nawet nie chcą słyszeć o szkole, ale dostaną po dupie i pójdą.

      Widocznie niektórzy mają już idealne życie i największa pandemia w dziejach świata to nie jest dobra okazja do jakichkolwiek zmian. SPOKO.

      Ale lepszej okazji może prędko nie być.

    • więcej komentarzy(2)

  •  

    pokaż komentarz

    Bycie kreatywnym nie oznacza, że jestes inteligenty. Szkola wymaga innego zakresu umiejętności intelektualnych niż przereklamowana "kreatywność" . Rodzice nie umieją przyjąć do wiadomości, ze ich Brajanek nie jest geniuszem chociaz lepi piękne bałwanki z własnego kupy i chca zmienić szkolnictwo tak by kupne balwanki byly oznaką geniuszu

  •  

    pokaż komentarz

    Tak, tak, tak. Szkoła zła, tylko uczeń zawsze dobry.
    To, że po szkole gra parę godzin dziennie na komputerze i się nie uczy, to też wina szkoły.

    •  

      pokaż komentarz

      @Karl_Franz: A co jest złego w graniu parę godzin? Dla dziecka szkoła to ekwiwalent pracy więc po wykonanej robocie może się chyba trochę zrelaksować.

    •  

      pokaż komentarz

      @xloginlogin123: Nie mówię o sytuacji, jak ktoś zagra godzinę po odrobieniu lekcji i powtórzeniu materiału z lekcji, lecz o sytuacji, kiedy ktoś po szkole pierwsze co robi, to parę godzin na rozrywce.

      Z reguły takie osoby najgłośniej potem krzyczą, że nic nie wynieśli ze szkoły.

    •  

      pokaż komentarz

      @Karl_Franz kpisz? Siostra dojeżdża do szkoły 25km busem, ma po 8 lekcji, jak tylko wróci do szkoły to zje i się uczy i ledwo wyrabia

    •  

      pokaż komentarz

      @Karl_Franz: grają aby odreagować cały syf z całego dnia, zrelakasować się i odciążyć umysł mistrzuniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Karl_Franz: Oczywiście że zła, jak miernoty nie umieją zaprojektować dobrze tego systemu to nie powinny wymagać od uczniów którzy są tam pod przymusem że będą super z tym współpracować. Nikt mnie nigdy nie uczył metod uczenia przez co moja nauka była bardzo nieefektywna, dopiero jak sam nad czymś usiadłem to miałem najlepsze wyniki a nie w szkole :) magia

    •  

      pokaż komentarz

      @Karl_Franz: Tracisz czas, wykop to 80% dzieciaki. Nikt nie zrozumie, że szkoła ma za mało czasu i zasobów żeby wszystkich nauczyć wszystkiego perfekt. Ona ma tylko wskazać kierunek, a jak się to wykorzysta to już zależy od każdego.

    •  

      pokaż komentarz

      @Karl_Franz: a co mają czytać poezje? uczyć się całek oznaczonych? obliczać w pamięci zadania z termodynamiki?

      Po szkole umysł jest w takim stanie że ciężko jest się zmusić do czegokolwiek wymagającego wysiłku więc dzieciaki idą sobie pograć w jakiegoś fortnajta żeby się zresetować

    •  

      pokaż komentarz

      @Luciferrrro: Pruska szkoła owszem. Jakoś w wielu krajach potrafią wydolnie uczyć np. w USA gdzie Amerykanin nie ma pojęcia o rzeczach z poza tego co go interesuje i się tego uczył z własnego wyboru. Zamiast coraz bardziej zwiększać ilość godzin należy zwyczajnie odejść od tego systemu który nie podchodzi do jednostki tylko z góry zakłada że grupa o nazwie klasa chce tego samego. W zachodnim systemie grupa na każdym przedmiocie jest inna bo inne są zainteresowania i predyspozycje uczniów a w Polsce podział na grupy inne niż klasy to jest co najwyżej na językach, informatyce czy WFie.

    •  

      pokaż komentarz

      @iluvmypickle: otóż to, szkoła upośledza zdolności intelektualne zamiast je rozwijać

    •  

      pokaż komentarz

      @Karl_Franz: najwidoczniej to jest ciekawsze dla tego ucznia niż jakieś pierdoły z których może wykorzysta 2%

    •  

      pokaż komentarz

      @Karl_Franz: przykładowa gra w lola
      Matematyka - umiejętności oraz przedmioty mają liczbowe przeliczniki i trzeba rozumieć co się kiedy robi oraz jak ich używać. Rozgrywka ma oczywiście czasowe ograniczenie na grę. W lolu paradoksalnie jest więcej matmy niż dzieciaki mają dziennie w szkole
      Język angielski perfekt - inaczej nie wiesz co robi twoja postać ani co chce od ciebie twoja drużyna (+opcja voice chat czego nie ma w szkole)
      Przyspieszona nauka pracy w grupie albo wp%$!@%@ od przeciwnika plus ban na koncie za brak komunikacji w drużynie
      Ale to jest w grze, która potrafi zainteresować więc ludzie się tego uczą, bo chcą. Najwyraźniej matematyk szkolny nie ma takiej siły przebicia i pewnie nie bez powodu tak jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @monster-erni: Zasadniczo nasze szkolnictwo to potwierdzenie tezy, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego. Szkołą kładzie tak duży nacisk na ogólny, szeroki zakres wiedzy i przekazanie jak najwięcej wiedzy z przeróżnych tematów, że koniec końców żaden z nich nie jest nauczony porządnie, tylko po łebkach. 8 lat klepania wszystkiego, a potem w liceum podobnie i dopiero na studiach dopiero można albo wręcz trzeba się określać, choć jest to często już za późno.

      @SarahC: Bo umysł człowieka uczy się wielu rzeczy podświadomie. Potrafi takie rzeczy, niestety gry wciąż są bagatelizowane, bo dla niektórych nauka to nadal jedynie proces "siłowy" z wbijaniem do łba powtarzaniem regułek i materiału. Jasne, są rzeczy i reguły które trzeba znać. Ale wtedy łatwiej je zrozumieć mając już taki "podświadomy" zasób wiedzy, bo wtedy dostajesz jakiś wzór, poznajesz zasadę działania i często dostajesz takiego natychmiastowego olśnienia "a, to było to". I od razu znasz i przede wszystkim rozumiesz logikę takiej reguły.

    •  

      pokaż komentarz

      @Karl_Franz: ja do dzisiaj mam koszmary zwiazane z językiem polskim. Nie wiem po co na profilu biologiczno chemicznym czlowiek ma 5-6 h godzin jezyka polskiego ktory w wiekszosci jest historią literatury. Moglby wiekszosc tego czasu poswiecic matematyce, fizyce czy innemu przedmiotowi przydatnego w studiach, pracy, zainteresowaniach. A nie uczyc sie co myslal jakis wieszcz piszac swoje dzieło. A co jesli polowa jak nie wiekszosc tych lektur byla nudna. Z kanonu lektur ktore musialem przeczytac nie ma ani jednej do ktorej chciałbym wrócić. Albo ofiary wojny, powstania, okupacji albo nieszczęśliwa miłość.

    •  

      pokaż komentarz

      @Karl_Franz: Tyy ale wiesz że uczenie dzieci, ze mają pracować całe dnie i nalezy im się max godzinka odpoczynku to glupota?

      Po szkole rzuca sie plecaj w kat i zajmuje swoimi sprawami.

      Ja tak robilem i nie narzekam na to jak wyglada moje zycie... nauka szkolna nie jest zadnym kluczem do sukcesu w zyciu

    •  

      pokaż komentarz

      @xloginlogin123: Szczególnie na patostreamach( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Język angielski perfekt - inaczej nie wiesz co robi twoja postać ani co chce od ciebie twoja drużyna (+opcja voice chat czego nie ma w szkole)

      @SarahC: Co prawda nie używam ale league ma tłumaczenie na polski do wyboru.

    •  

      pokaż komentarz

      @TomaszA2: dalej musisz rozumieć angielski, bo grasz ludźmi z eune a nie tylko z polski

    •  

      pokaż komentarz

      @SarahC: Powiedz to mnie sprzed 9 lat. Ale fakt faktem, dało mi to jakieś podstawy angielskiego. Nie była to jednak efektywna forma nauki dla mnie. W moim przypadku naturalna nauka angielskiego była bardziej powiązana z zainteresowaniem informatyką.

    •  

      pokaż komentarz

      @TomaszA2: Że rozmowa nie była efektywna? To ja nie wiem co mogłoby być lepszego. Myśmy siedzieli na ts'ach, skypach, discordach, a potem na chat voice z klienta lola i po prostu gadaliśmy o grze po angielsku. A na lolu jeśli chodzi o czat to nauczyłam się fast typingu, bo rozgrywka często swoje, a czat swoje. To są teraz tak podstawowe wymagane umiejętności w komunikacji że nie wiem gdzie miałbyś się nauczyć tego lepiej. Imo jedynie co to może słownictwo na informatyce miałeś bardziej pod dany kierunek więc pewnie weszły słówka do nauki na pamięć

    •  

      pokaż komentarz

      Że rozmowa nie była efektywna?

      @SarahC: A, że rozmowa. Wybacz, myślałem że piszesz o czacie tekstowym.
      Nie używałem głosowego czatu ponieważ najzwyczajniej w świecie nic nie rozumiałem po angielsku na ten czas.

      na informatyce miałeś
      Nie, to co napisałem nie ma żadnego związku z lekcjami informatyki w jakiejkolwiek szkole.

    • więcej komentarzy(10)

1 2 3 4 5 6 7 ... 19 20 następna