Byli minutę od zdarzenia, nie ruszyli do akcji. Przeprosili mieszkańców

Byli minutę od zdarzenia, nie ruszyli do akcji. Przeprosili mieszkańców

Pragniemy przeprosić mieszkańców wsi Czartki (Łódzkie), u których w sobotę zerwało dachy z budynków. Zebraliśmy się całym zastępem, ale nie otrzymaliśmy zgody Powiatowego Stanowiska Kierowania na wyjazd, gdyż adres zdarzenia znajduje się 100 metrów za granicą naszego powiatu - przekazali...

  •  

    pokaż komentarz

    Polska w pigułce. Kretyn gryzipiórek niszczy logikę

  •  

    pokaż komentarz

    przełożony do wyj@@$nia, kiedy chodzi o ratowanie życia i mienia nie powinno dochodzić do takiego absurdu, po akcji powiat mógłby sie rozliczyć z sąsiadującym powiatem (╯°□°)╯︵ ┻━┻

    •  

      pokaż komentarz

      @C_H_M_I_E_L_U: przełożony byłby do wyj$?#nia pewnie...gdyby zezwolił xD

      Polska biurokracja to śmiech na sali

    •  

      pokaż komentarz

      @C_H_M_I_E_L_U: przełożony ma oddać ze swoich za straty. Wyrzucony z roboty zgwałcony w pierdlu.

    •  

      pokaż komentarz

      @C_H_M_I_E_L_U: Zebrałeś już 80 plusów za wpis nie mający niczego wspólnego z taktyką dysponowania sił i środków do zdarzeń, czyli dokładnie taki sam jak artykuł Polsatu. Nie we wszystkich zdarzeniach liczy się czas dotarcia. Czas dotarcia liczy się w sytuacjach zagrożenia życia, zdrowia, w działaniach tzw. pierwszej fazy. Wichura to już inny typ zdarzenia. Trzeba wziąć pod uwagę mnóstwo innych czynników których tutaj nie uwzględniono jak choćby konieczność zabezpieczenia pozostałego rejonu chronionego. Jeśli, dla przykładu, w powiecie tej OSP również było dużo innych interwencji, mogła ona zostać "zablokowana" przez dyspozytora na wypadek zaistnienia innego zdarzenia na jego obszarze. Nie wszystko w ratownictwie robi się na hura. To nie amerykański film.

    •  

      pokaż komentarz

      @C_H_M_I_E_L_U: Jaki przełożony. Posłowie i ministrowie. Organy państwa działają w granicach i na podstawie prawa. Więc jak na górze są debile którzy chcą wszystko kontrolować to osoby niżej nie są w stanie nic zrobić bez ryzyka odpowiedzialności karnej.

      Aby zrobić tak jak piszesz to procedury refundacji powinny być ustalone wcześniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @C_H_M_I_E_L_U: Tak byłoby w normalnym kraju, u nas - same problemy przez to

    •  

      pokaż komentarz

      Zebrałeś już 80 plusów za wpis nie mający niczego wspólnego z taktyką dysponowania sił i środków do zdarzeń, czyli dokładnie taki sam jak artykuł Polsatu. Nie we wszystkich zdarzeniach liczy się czas dotarcia. Czas dotarcia liczy się w sytuacjach zagrożenia życia, zdrowia, w działaniach tzw. pierwszej fazy. Wichura to już inny typ zdarzenia. Trzeba wziąć pod uwagę mnóstwo innych czynników których tutaj nie uwzględniono jak choćby konieczność zabezpieczenia pozostałego rejonu chronionego

      @xTortox: a nie wynika to przypadkiem li tylko z hierarchicznej struktury dowodzenia? bo pogotowie ratunkowe też miało dokładnie takie same problemy, po czym przeszli na centralne dyspozytornie i nagle problem zniknął (no dobra, nie całkiem bo przeniósł się wyżej na poziom granic województwa i granic państwa)

    •  

      pokaż komentarz

      @xTortox: dość łatwo wyobrazić sobie zagrożenie życia i zdrowia przy fruwających dachach. Sprzątanie pobojowiska następnego dnia to inna sprawa, którą można ogarniać na spokojnie.

      Rejonizacja działania jednostek ok., ale jak widać podział administracyjny nie jest najlepszym kryterium, decydujace powinny być względy praktyczne, np. czas dojazdu czy odległość.

      Zresztą, taktyka taktyką, ale i tak wszystko zależy od tego, kto siedzi po drugiej stronie słuchawki. Np. u mnie do byle stłuczki bez wyciekających płynów i osób wymagających pomocy potrafi przyjechać nawet siedem jednostek z PSP i wszystkich okolicznych OSP. I jakoś nikt specjalnie nie wnika w "konieczność zabezpieczenia pozostałego rejonu chronionego". Nie raz i nie dwa zdarzało się, że strażacy musieli przerywać swój spęd wokół stłuczki na jednym końcu powiatu i gnać do pożaru w drugi koniec, żeby załapać się na dogaszanie pogorzeliska...

    •  

      pokaż komentarz

      @C_H_M_I_E_L_U: Bez kitu nie wiem czym kierował się dyspozytor w mojej miejscowości regularnie odwiedza nas jak jest taka koniecznosc Czeska Straż Pożarna. Dla naszego dyspozytora granice państwa nie są przeszkodą a tu były przeszkodą granice powiatu ? Śmiech na sali.

    •  

      pokaż komentarz

      @fonderal bo cpr ich kieruje. Z policją jest tak samo. Zglaszasz że liny energetyczne wiszą- cyk wysyłamy policję. Komuś coś wyciekło na jezdnię? Wysyłamy policję. Drzewo spadło na drogę? Wysyłamy policję. Policja na powiatach jeździ dosłownie do wszystkiego i w większości sytuacji nie jest potrzebna na miejscu bo i tak nic nie może zrobić. Ludzie w cpr nie zdają sobie sprawy jakimi siłami dysponują poszczególne jednostki i instytucje. I przykładowo- w powiatach odległość między dwoma ościennymi wiochami to +/- 60 km. Cpr wyj#??# patrol na drugi koniec powiatu, w tym czasie jest interwencja która faktycznie wymaga przyjazdu patrolu, bo jest zagrożenie życia i zdrowia przez czyn przestępczy. I ten patrol jedzie pół godziny (optymistyczny wariant) bo niestety się nie teleportuje a drugiego patrolu nie ma. Z powiatu obok nie przyjedzie, bo to nie ich rejon. I tak sobie ludzie czekają. Wszystko jest zj#bane, od systemu i organizacji aż po kretynów którzy dzwonią na 112 z bzdurami typu sąsiad stawia płot i mi wlozł na działkę i tym samym zapychają bzdurami jeden jedyny patrol, który w tym czasie mógłby robić coś pożytecznego. Tak wygląda rzeczywistość.

    •  

      pokaż komentarz

      @fonderal: do byle stłuczki 7 jednostek i OSP, nie gadaj głupot. Kwestia co jest w zgłoszeniu.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeśli, dla przykładu, w powiecie tej OSP również było dużo innych interwencji, mogła ona zostać "zablokowana" przez dyspozytora na wypadek zaistnienia innego zdarzenia na jego obszarze. Nie wszystko w ratownictwie robi się na hura. To nie amerykański film

      @xTortox: A gdyby babcia miałą wąsy to by była dziadkiem.

      Zastęp gotowy, prowadzi akcję. Zawsze można go szybko przekierować w inne miejsce, bo zebrany i ze sprzętem. Więcej korzyści niż strat.

    •  

      pokaż komentarz

      nie gadaj głupot.

      @cojatamwiem: standard, zawsze znajdzie się ktoś, kto wie lepiej. Ech...

    •  

      pokaż komentarz

      przełożony do wyjebania

      @C_H_M_I_E_L_U: jest kryty bo działał w granicy prawa(inna sprawa że prawo nadaje się do gruntownej zmiany no ale Inteligencje nam już wybili wiec kto miałby je napisać?)

    •  

      pokaż komentarz

      @fonderal: nie napisałem, że wiem lepiej. Tylko mówienie że siedem jednostek jedzie do kolizji to bzdura, napisałem że to kwestia co jest w zgłoszeniu. Nie obrażaj się Mirku.

    •  

      pokaż komentarz

      bo cpr ich kieruje. Z policją jest tak samo. Zglaszasz że liny energetyczne wiszą- cyk wysyłamy policję. Komuś coś wyciekło na jezdnię? Wysyłamy policję. Drzewo spadło na drogę? Wysyłamy policję. Policja na powiatach jeździ dosłownie do wszystkiego i w większości sytuacji nie jest potrzebna na miejscu bo i tak nic nie może zrobić. Ludzie w cpr nie zdają sobie sprawy jakimi siłami dysponują poszczególne jednostki i instytucje. I przykładowo- w powiatach odległość między dwoma ościennymi wiochami to +/- 60 km. Cpr wyj!$#? patrol na drugi koniec powiatu, w tym czasie jest interwencja która faktycznie wymaga przyjazdu patrolu, bo jest zagrożenie życia i zdrowia przez czyn przestępczy. I ten patrol jedzie pół godziny (optymistyczny wariant) bo niestety się nie teleportuje a drugiego patrolu nie ma. Z powiatu obok nie przyjedzie, bo to nie ich rejon. I tak sobie ludzie czekają. Wszystko jest zj#bane, od systemu i organizacji aż po kretynów którzy dzwonią na 112 z bzdurami typu sąsiad stawia płot i mi wlozł na działkę i tym samym zapychają bzdurami jeden jedyny patrol, który w tym czasie mógłby robić coś pożytecznego. Tak wygląda rzeczywistość

      @pogromca_idiotow: co ty gadasz. Cpr nigdzie nie kieruje zadnego patrolu tylko przesyla do dyzurnego policji i on dysponuje tak jak mu sie widzi. Poza tym to co cpr przyjmuje, a co nie zalezy od ministerstwa. Jezeli drzewo spadlo na jezdnie albo liny wisza nad jezdnia to trzeba to wyslac do policji i tyle Gdzie tu niby wina cpru?

      "Ludzie w cpr nie zdają sobie sprawy jakimi siłami dysponują poszczególne jednostki i instytucje" te zdanie to juz w ogole jest komedia. A co ma cpr do sil i srodkow w danej jednostce? cpr przyjmuje zgloszenia, a jednostka sobie dysponuje silami...

    •  

      pokaż komentarz

      @kfiatek_na_parapecie i tak i nie. Cpr wysyła do policji i dyżurny nie ma nic do gadania, bo wolny patrol (czyli często jeden jedyny który w ogóle jest na zmianie) dostaje interwencję z automatu. Dawniej dyżurny miał coś do gadania, dlatego nie wysyłał patrolu do bzdur, często załatwiał te bzdury przez telefon. Teraz już tak nie jest, dlatego jest burdel.

    •  

      pokaż komentarz

      Cpr wysyła do policji i dyżurny nie ma nic do gadania

      @pogromca_idiotow: ja p##@#@?e, a co ma miec dyzurny do gadania? xd jezeli ktos dzwoni na 112 z jakims zdarzeniem no to cpr to przyjmuje, a nie konsultuje z dyzurnym czy ma patrole czy nie. Na tym polega ten system, ze dyzurni sobie dysponuja patrolami i to ich problem jest. A co do wysylania patrolu do bzdur to ministerstwo decyduje o tym co sie przyjmuje, a co nie

    •  

      pokaż komentarz

      wpis nie mający niczego wspólnego z taktyką
      @xTortox: Też myślę, że masz rację, ale wykopki juz wydały osąd bez możliwości odwołania.

    •  

      pokaż komentarz

      @kfiatek_na_parapecie ministerstwo ma w dupie co się przyjmuje a co nie. I dlatego cpr to gówno. Przykładowo- gość dostał w pysk od sąsiada, którego zna osobiście. Dzwoni na 112 i zgłasza pobicie. Cpr nawet nie dopytuje co tam się stało tylko wysyła formatkę policji. Pokrzywdzony oczywiście nie wie (bo nie musi) czym jest pobicie, dla niego jak ktoś go uderzył to jest pobicie. Okazuje się że pobicie w rozumieniu kk nie było. Dawniej dyżurny przez telefon to załatwiał, mówił co pokrzywdzony może zrobić, jakie ma możliwości prawne. Teraz to robi patrol, tylko po dotarciu na miejsce po 40 minutach i potem jedzie godzinę na kolejną bzdurę, którą dyżurny parę lat temu załatwiłby przez telefon.

    •  

      pokaż komentarz

      @pogromca_idiotow: w formatce do policji z cpru jest kategoria naruszenie nietykalnosci cielesnej. nie ma zadnego rozroznienia na pobicie z uszczerbkiem na zdrowiu i na zwykle uderzenie w twarz.

    •  

      pokaż komentarz

      @cojatamwiem: dla mnie bzdurą jest dysponowanie takich sił, bo wystarczyłaby góra jedna załoga, profilaktycznie . Ale widziałem co widziałem. Nie mam pojęcia po co i skąd wzięli się tam w takiej liczbie, ale sami tego nie wymyślili,ktoś ich przysłał.

      Zresztą, napisałem o tym tylko w kontekście znaleziska. W jednym miejscu Polski OSP nie dostaje zgody na interwencję 100 metrów dalej bo to inny powiat, w innym 3/4 wszystkich załóg w powiecie niepotrzebnie leci na jego drugi koniec.
      Moim zdaniem coś tu nie gra i nie tak to powinno wyglądać...

    •  

      pokaż komentarz

      @fonderal: Mirku nie neguje tego co widziałes, jeszcze raz powtórzę, kwestia tego co jest w zgłoszeniu. Jeśli zadzwonił spanikowany dziadzia i mówi że trup się ścieli to dyżurny dysponuje adekwatną ilość zastępów, a na miejscu zwykła kolizja to rozumiem że może być taki Twój odbiór. Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @cojatamwiem: obawiam się , że to jednak nie był spanikowany dziadzia. Powtórki tamtej sytuacji na szczęście nie widziałem, ale standardem są min. 3 załogi do każdego zdarzenia. Taki mamy lokalny klimat...

    •  

      pokaż komentarz

      @fonderal: drogi Mirku, to nie lokalny klimat. Juz spieszę z wyjaśnieniem. Do wypadku/kolizji zawsze dysponowane są dwa pojazdy z PSP na terenie miasta. Jedno auto to samochód gaśniczy, drugi natomiast samochód ratownictwa technicznego, jeśli rzecz dzieje się poza miastem dochodzi najbliższe OSP z racji czasu dojazdu. Nie widzę tu braku logiki. Napisałeś wcześniej że 3/4 powiatu potrafi być na takim zdarzeniu. Niestety gdybyś sobie policzył nawet u siebie w powiecie ile jest załóg znajdujących się w KSRG, to niezłe byś się zdziwił jak duża to jest liczba zastępów. Pozdrawiam

  •  

    pokaż komentarz

    Straż to chyba jedna z niewielu formacji które mają RiGCZ. Po prostu chcą pomagać.

    •  

      pokaż komentarz

      @abcasdf: Tak, szczególnie ochotnicy. Wiem, że mają z tego kasę, ale mam kumpla i u nich jest prosta zasada - kasę z akcji przeznaczają na swoją jednostkę. Szacunek.

    •  

      pokaż komentarz

      @abcasdf: Jakby chcieli pomagać to by wyjechali

    •  

      pokaż komentarz

      @abcasdf: ciekawe skąd ta myśl, pewnie stąd, że ich głównym zadaniem jest ratowanie mienia, życia i zdrowia ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @astrodamus: Szkoda ze inne służby nie czerpią przykładu ze strażaków.

    •  

      pokaż komentarz

      @abcasdf: To takie złudzenie z racji specyfiki pracy strażaka. No bo co można sp?#?@@?ić i o co mieć pretensję do strażaka? Pali mi się dom - strażak ugasi - wdzięczność bez względu na stopień w jakim dom spłonie. Pali się - strażak ratuje kogoś z pożaru - wdzięczność nawet jak ta osoba umrze no bo została uratowana. Jak się nie uda uratować też raczej nie ma pretensji do strażaków, bo to żywioł i no trudno winić kogokolwiek. Więc strażaków odbiera się w bardzo określonych i jednoznacznych sytuacjach. Zupełnie inaczej niż w przypadku policjantów i lekarzy, z którymi mamy kontakt w 100 razy bardziej złożonych i zróżnicowanych sytuachach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strupzdup: Słyszałeś o tym żeby policja kiedykolwiek przeprosiła bo czegoś nie mogli zrobić? Ja tu widzę zasadniczą różnice w podejściu do służby.

    •  

      pokaż komentarz

      @abcasdf: Słyszałem wielokrotnie przeprosiny ze strony policji czy lekarzy o coś. To chodzi o kontekst i złudzenie dostępności sytuacji. Ile razu zetknąłeś się z sytuacją w stylu, że znajomy ci opowiada - ten idiota lekarz X postawił złą diagnozę, nie zrobił czegoś tam a ile razy z sytuacją ten partacz strażak X źle ugasił mi dom?

    •  

      pokaż komentarz

      @Strupzdup: Wystarczył mi osobisty kontakt z policja w przypadku kradzieży samochodu i włamania. Odbębnić swoje i po miesiącu umorzyć sprawę. Trochę racji masz w kwestii skomplikowania spraw policyjnych, ale to nie tylko o to chodzi. Podejściem do służby roznia się znacząco od strażaków.

    •  

      pokaż komentarz

      @abcasdf: Może tak, może po prostu policjantów jest więcej więc i odsetek głupszych tam większy siłą rzeczy. No i to bardziej polityczna służba niż strażacy bo o ile policję wykorzystuje się do celów politycznych tak strażaków ni c#%$$ nie idzie bo niby jak. W swoim życiu miałem -dziesiąt kontaktów z lekarzami -naście z policją i ani jednego ze strażakami. Myślę, że wiele osób ma podobną proporcję.

    •  

      pokaż komentarz

      No bo co można sp!%!?#$ić i o co mieć pretensję do strażaka? Pali mi się dom - strażak ugasi - wdzięczność bez względu

      @Strupzdup: No popatrz, podobnie jest z policjantem. No bo co można sp!%!?#$ić i o co można mieć pretensje do policjanta. Jest włamanie, policjant złapie złodzieja, wdzięczność bez względu( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Gdyby przenieść działania policji 1:1 do straży, to wyglądało by to mniej więcej tak:
      Pali się? Proszę przyjechać do remizy złożyć zgłoszenie. I cyk dwa tygodnie później pismo z informacją "no spaliło się, elo nara".

    •  

      pokaż komentarz

      @astrodamus: Są strażacy co specjalnie podpalają trawę by jakiś grosz dodatkowy im wpadł za akcje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strupzdup: @abcasdf: Ciężko, żeby służba powołana do m.in. karania ludzi była tak samo lubiana jak służba powołana wyłącznie do ratowania zdrowia i mienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @niebiesko-niebieski: Gdyby była normalnie zarządzana byłaby odbierana negatywnie tylko przez patusów, a was jednak obecnie już mało kto szanuje. Chyba głównie za to, że nie macie własnego zdania tylko robicie co przełożony (obecnie z pisu z pisu) każe. Takie maski to kwintesencja zj$@!nia policji - jak były rozkazy to pisaliście mandaty, jak są mniej obowiązkowe to sami popełniacie wykroczenia bo ich nie nosicie mimo niezachowania dystansu 1,5m. O grubych akcjach typu gonienie gościa który wszedł w Warszawie na jakiś pseudopomnik przez 20 mundurowych to się nawet pisać nie chce. Sam oceń, ale postaraj się tak obiektywnie czy to normalne... ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Straż to chyba jedna z niewielu formacji które mają RiGCZ.

      @abcasdf: Oprócz Straży Pożarnej jest też Straż Graniczna. Morowe chłopaki i robią świetną robotę. I podobnie jak strażaków, pograniczników zawsze i w każdym ustroju w Polsce szanowano.

    •  

      pokaż komentarz

      tylko przez patusów, a was jednak obecnie już mało kto szanuje.

      @astrodamus: No nie wiem, bo czasami zatrzymany patus ma do nas więcej szacunku niż janusz, który dostał 100zł i 1pkt za parkowanie na zakazie. Niektóre patusy wiedzą, że raz na jakiś czas muszą być przez nas trafieni, traktują to jako ryzyko zawodowe. A janusz uważa, że został niesłusznie ukarany i on tego tak nie zostawi ¯\_(ツ)_/¯
      Ludzie są bardzo roszczeniowi, a teraz po tych pajacerkach politycznych w związku z COVID i protestami to dodatkowo mają jakieś głupie wytłumaczenie. Tylko ludzie zawsze znajdą sobie jakiś problem z Policją. Kiedyś modne było pajacowanie podczas zatrzymania, że chcemy kogoś zabić jak Stachowiaka, dzisiaj w moim Pcimiu Dolnym potrafią mieć do mnie pretensje o to co się działo w Warszawie. To jest taki typ ludzi, którzy dzisiaj będą pieprzyć, że na drodze X ludzie robią sobie wyścigi, przekraczają prędkość, ale jak zobaczą patrol z suszarką to będą dawać znać innym, że stoi.

    •  

      pokaż komentarz

      @ketrab86: A jak przekraczasz prędkość to strażak cię oblewa z węża czy jednak mandat jest od policjanta?

    •  

      pokaż komentarz

      @niebiesko-niebieski: Oni nawet jak maja pomagać to z wielkiej łaski. Przynajmniej tak odbierałem sytuacje w których uczestniczyłem. Swoją droga znamienne ze mowisz ze policja jest od karania a nie również od pomagania.

    •  

      pokaż komentarz

      @abcasdf: Napisałem m.in. od karania. Rozumiesz? Żeby pokazać tą różnicę między służbami, które mają tylko ratować.

    •  

      pokaż komentarz

      @niebiesko-niebieski: Rozumiem. Problem w tym ze jesteście również od pomagania, a średnio to wam wychodzi bazując na moich doświadczeniach.

    •  

      pokaż komentarz

      @abcasdf: No spoko, myślę że wielu ludzi tak uważa. Niejedna osoba była urażona, czy wręcz zbulwersowana, że podjęliśmy na interwencji taką a nie inną decyzję. Niejedna osoba była na nas zła, bo dostała za coś mandat. Tak bywa.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak, szczególnie ochotnicy. Wiem, że mają z tego kasę, ale mam kumpla i u nich jest prosta zasada - kasę z akcji przeznaczają na swoją jednostkę. Szacunek.

      @astrodamus: a wspominali jak tę kasę robią? Podpalanko okolicznej trawy a potem jazda na akcje? ;)

      pokaż spoiler Wiadomo, że nie wszędzie ale na wsiach to plaga

    •  

      pokaż komentarz

      @abcasdf: ja nie lubię strażaków ( ͡° ͜ʖ ͡°) taka sama patologiczna solidarność zawodowa jak w każdej mundurówce, tzn. jeszcze gorsza bo "jedna drużyna",

      przywalili w stojący samochód (nie była to akcja) ale cała ekipa, nawet ci których nie było na miejscu, zeznała na policji, że to ten samochód w nich cofnął ¯\_(ツ)_/¯
      policja oczywiście uwierzyła na słowa dzielnym strażakom no bo jak nie wierzyć ¯\_(ツ)_/¯
      sprawa poszła do sądu bo był świadek postronny który widział moment kolizji ale niestety później przepraszał i prosił aby go nie wzywać do sądu bo się po prostu boi tych strażaków,

      uszkodzenia były znikome, normalnie ludzie machają ręką i jadą dalej ale ego wyebane w kosmos nie pozwoliło dzielnym strażakom przyznać się do winy i przeprosić

    •  

      pokaż komentarz

      @Strupzdup: A co to ma za znaczenie? Jak dostaję mandat za przekroczenie prędkości to pretensje mam do siebie,a nie do policjanta.

    •  

      pokaż komentarz

      @ketrab86: Jezu no dobra to chwała ci za to, ale rozumiesz, że podświadomie mózg odbiera to tak, że jednak policjant kojarzy się z czymś mało przyjemnym jak mandat albo sytuacja w której "dałeś dupy i dałeś się złapać na tym jak robisz coś złego". Nie jesteśmy w stanie tego do końca kontrolować i normalne, że o ile strażak będzie się zawsze kojarzył pozytywnie, to policjant u większości niejednoznacznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strupzdup: Już pomijając kwestię mandatów, to zdarzało mi się coś zgłaszać na policji i za każdym razem było totalne wyłożenie lachy z ich strony, nawet nie pofatygowali się na miejsce zdarzenia, a za jakiś czas listowna informacja o umorzeniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @astrodamus zdziwiłbyś się ile ludzi jest wdzięcznych policji. Wiadomo, niema co ukrywać że policja zajmuje się też sprawami które są bardzo negatywnie odbierane przez społeczeństwo czyt. maseczki i inne mandaty z dupy. Ale, jeżeli ktoś ma rzeczywiście problem który wymaga konkretnych działań policji to jest często tak delikatna i krępująca sytuacja że się z tym nie afiszuje. Stąd też w opinii publicznej tylko ta represyjna część policji jest widoczna. Gdyby policja była taka zła to nie było by tyłu zgłoszeń. A porównując do straży pożarnej, policja ma dużo więcej zgłoszeń

    •  

      pokaż komentarz

      Jakby chcieli pomagać

      @Alfiarz: Straż działa na zasadach prawa a nie dobrych chęci, który wiadomo co jest wybrukowane.

    •  

      pokaż komentarz

      @kusiu175: Spoko, rozumiem i wiem jak się proporcjonalnie rozkłada ilość zgłoszeń do PSP i Policji. Problem w tym, że znam sytuacje, gdzie np. znajomemu pijany kierowca uszkodził samochód, policja miała wyj#%?ne, monitoringi musiał przeglądać sam i oczywiście nic nie zdziałał, standardowo umorzonko. Gdy tej samej policji ktoś przytarł radiowóz i sp?!@$%$ił (beka, że go nie dogonili, bo to był bus, a oni w kijance siedzieli) to łazili po ludziach/firmach i prosili o monitoringi, jeszcze jawnie mówiąc, że jak nie znajdą sprawcy to zapłacą za szkodę z własnej kieszeni. Zatem cóż, mi takich nie szkoda i do takich szacunku nie mam. To taki przykład z brzegu, ale generalnie - Ciebie mają w dupie, a jak oni coś potrzebują to nagle zaangażowanie większe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Strupzdup: strazacy maja tak naprawde zbyt pozytywny pr na ktory nie zasluguja :)

    •  

      pokaż komentarz

      @niebiesko-niebieski: Sorry ale przez lata sobie pracowaliście na taką opinie jaką macie.
      Polska kraj gdzie na widok policjanta nie czujesz się bezpiecznie xD

    •  

      pokaż komentarz

      @astrodamus: Musisz mieć świadomość, że monitoring może nagrywać w takiej jakości, że niemożliwym jest odczytanie czegokolwiek z tablic, a zdarzały się już w mojej pracy takie monitoringi, że ciężko było w dzień określić nawet markę auta. Większość monitoringów jest tak naprawdę tylko "na sztukę" zeby były. I to nie jest tak, że jak policjantowi się coś stało z autem to do zwykłej parkingówki będą robić poszukiwania na wielką skalę. Koledze ćpuny rozwaliły specjalnie auto w ramach zemsty, wiedzieliśmy kto to zrobił i na czyje zlecenie, ale nie było żadnych dowodów i też sprawa została umorzona. Mi kilka lat temu pod sklepem ktoś przerysował auto, na monitoringu było widać tylko markę pojazdu i też zostało to umorzone. Tylko obywatelom się wydaje, że jak im akurat umorzyli to znaczy każdemu umarzają - ci którym nie umorzyli i znaleźli sprawcę to mają to w dupie i nie wypisują potem po internecie "brawo policja". Do napisania skargi to zawsze się znajdzie powód jak klient niezadowolony, ma z tego satysfakcję. A z dobrze wykonanej roboty rzadko kiedy ktoś napisze pochwałę - bo w sumie po co ma to robić, skoro jego sprawa została już załatwiona.
      Na zdjęciu masz przykład na jakim monitoringu musimy czasami pracować.

      źródło: dziennikplocki.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @niebiesko-niebieski: Chodzi mi tylko o to, że kolega musiał się zająć sam zabezpieczaniem nagrań, a tutaj - jak ich to spotkało - to robili to policjanci w godzinach pracy (chyba, że możecie sobie zabierać do domu radiowozy po pracy, bo takowym przyjechali). Jak dla siebie to czas i zaangażowanie było, jak dla innych to nie. Poza tym nie chodziło o przytarcie samochodu na parkingu tylko spowodowanie kolizji najpewniej przez pijanego delikwenta. Pewnie paragrafy te same, bo zdążyłby wytrzeźwieć, ale na pewno nie mówiłby, że nie poczuł/nie zauważył, że przytarł. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Alfiarz: a jakby któremuś coś się stało w takiej samowolnej akcji to:

      1) dla dowódcy prokurator
      2) dla poszkodowanego brak świadczenia z ubezpieczalni (a może chodzić nawet i o rentę)

  •  

    pokaż komentarz

    Co groziłoby im, gdyby pojechali? Pytam poważnie, bo nie znam procedur, które obowiązują w takich przypadkach.

  •  

    pokaż komentarz

    Wspaniałe polskie przepisy, regulaminy, statuty, inne pierdoły...i organizacja xd

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna