SI zmieni obsługę prawną? Polska kancelaria prawna skorzysta z platformy AQUILA

SI zmieni obsługę prawną? Polska kancelaria prawna skorzysta z platformy AQUILA

Kancelaria prawnicza SSW Pragmatic Solutions będzie wykorzystywała platformę AQUILA, która wykorzystuje sztuczną inteligencję do kompleksowej, w pełni zautomatyzowanej analizy treści dokumentów.

  •  

    pokaż komentarz

    To dopiero będzie przyczyna buntu SI, gdy ktoś będzie próbował ją zmusić do zrozumienia bełkotu produkowanego taśmowo na Wiejskiej.

  •  

    pokaż komentarz

    wykorzystuje sztuczną inteligencję do kompleksowej, w pełni zautomatyzowanej analizy treści dokumentów
    SI zdechnie przy pierwszej próbie zrozumienia notatki Policjanta :)

  •  

    pokaż komentarz

    W 2013-2014 roku miałem styczność z wieloma start-upowcami. Był to czas sukcesu znanego lekarza. Pamiętam, że Ci guru IT już wtedy mieli zakusy na informatyzację zawodu prawniczego. Akurat to pamiętam dobrze - jeden z nich stwierdził, że prawnicy to jeden z zawodów, który niebawem będzie tracił na renomie, pensji a wielu prawników, będzie musiało się przekwalifikować. Obok informatyzacji, uwolnienie tego zawodu miało mieć na to wpływ. Nie wiem jak losy się potoczyły odnośnie otwierania zawodu, ale generalnie od 2013 koncerny informatyczne mocno urosły. Również stopa życia pracowników IT się polepszyła względem innych zawodów.

    •  

      pokaż komentarz

      prawnicy to jeden z zawodów, który niebawem będzie tracił na renomie, pensji a wielu prawników, będzie musiało się przekwalifikować.

      @KrolArthur: a niewyuczona praca fizyczna bedzie zyskiwac, bo wszyscy sie teraz uczo, albo studia albo chociaz jakies technikum. A trawa sie sama nie skosi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_Rudy: tak. w 2030 wiekszosc pracy (ok 90%) to bedzie praca fizyczna

      @KrolArthur: koncepcje podejscia do tematu automatyzacji zawodu prawnika moim zdaniem sa totalnie z dupy. ale mysle, ze do 2030 sie wszystko ogarnie (poza naturalnie wizytami w sadzie, znajac panstwo polskie to sie skonczy w 2040).

    •  

      pokaż komentarz

      znajac panstwo polskie to sie skonczy w 2040

      @dominos-will-fall: znajac panstwo polskie to moze w 2050 roku skonczy sie zakladanie nowych spraw w jednej czy dwoch dziedzinach

    •  

      pokaż komentarz

      @KrolArthur:
      Zawód otwarty, bieda nastała to prawda ;) część miejsc pracy poznikała, ja nie jestem bardzo młodym prawnikiem ale tylko z opowieści starszych kolegów znam historie o tym, że kiedyś jako pierwszy stopień kariery się na czyjeś zlecenie przeszukiwało biblioteki szukając komentarzy albo orzeczeń - czyli wykonywało pracę którą teraz wykonuje ctr f.
      Teraz często początkujący prawnik dostaje zadanie pisania takich stylistycznie i gramatycznie poprawnych pism na podstawie notatek w punktach sporządzonych przez kogoś bardziej doświadczonego - myślę, że dożyję czasów kiedy zrobi to AI.
      Część pracy dla prawników początkujących wynika z tego, że nie ma w polskich sądach nawet bardzo tanich i prostych technologii - np jest wielki rynek zleceń dla aplikantów adwokackich/radcowskich polegających na tym, że wchodzi się do sądu i fotografuje akta danej sprawy strona po stronie ;) ktoś kto nie ma legitymacji aplikanckiej nie dostanie tych akt jeśli nie jest stroną, więc to jest w Polskich realiach praca dla młodego prawnika ;)) zakładam, że nawet w naszym kartonowym państwie kiedyś ktoś zdigitalizuje te akta, choć oczywiście obecny minister jest zbyt zajęty innymi sprawami żeby się tym zająć ;)

      Ja zdecydowałam się na studia prawnicze trochę pod wpływem którejś książki Fukuyamy, który twierdził, że maszyny nie zastąpią nigdy prawników i fryzjerów. No, ale potem powstał mechanizm deep learning i mogę tylko żałować że nie poszłam do szkoły fryzjerskiej. Tak naprawdę cały mój kapitał to dużo wiedzy, znajomość zasad logiki i umiejętność szybkiego łączenia faktów - sądzę, że program z mechanizmem głębokiego uczenia przerobiłby całe moje doświadczenie zawodowe, studia i aplikacje w godzinkę. Na razie jestem tańsza niż taki program ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_Rudy: Kosi się sama. Moj starszy ma dwie kosiareczki, które bardzo ładnie i w 95% bezproblemowo zasuwają po trawniki ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kab_anos: Po takim rownym i bez kamieni to moze tak. A np. na poboczu drogi gdzie trzeba ta reczna zap!#???$ac to juz nie.

    •  

      pokaż komentarz

      @LGirl: pomysl na biznes: urzedujesz w sadzie. dostajesz uprawnienia do przegladania spraw od kancelarii (wydaje mi sie, ze mozna zalatwic to profilem zaufanym). cykasz fotki i automatycznie uploadujesz je na serwer kancelarii. dzieki temu do kazdego sadu wystarczy 1 osoba zamiast kilkudziesieciu z roznych kancelarii, ktorzy jezdza lewo / prawo tylko po zdjecia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gandalf_Rudy: Kwestia czasu jak boston dynamics coś wymyśli ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Ja zdecydowałam się na studia prawnicze trochę pod wpływem którejś książki Fukuyamy, który twierdził, że maszyny nie zastąpią nigdy prawników i fryzjerów. No, ale potem powstał mechanizm deep learning i mogę tylko żałować że nie poszłam do szkoły fryzjerskiej. Tak naprawdę cały mój kapitał to dużo wiedzy, znajomość zasad logiki i umiejętność szybkiego łączenia faktów - sądzę, że program z mechanizmem głębokiego uczenia przerobiłby całe moje doświadczenie zawodowe, studia i aplikacje w godzinkę. Na razie jestem tańsza niż taki program ;)

      @LGirl: Według mojego prywatnego rankingu, pierwsze zawody które polecą "z powodu AI" to będą kierowcy zawodowi (tiry, ciężarówki, taxi, etc...). To jest mega trudne zagadnienie ale jest bardzo dużo przykładów do nauki a najważniejszy obecnie sposób uczenia AI to tzw. "uczenie z nauczycielem". Wystarczy wstawić kamerę do samochodu rejestrować obraz przed samochodem i obserwować jak na niego reaguje kierowca (jak skręca, hamuje/przyspiesza, etc...). Można sobie podpatrzeć w YT jak to działa wpisując "tesla beta full self driving".

      Następne zawody to wszelkiego rodzaju "call center", gdzie trzeba odpowiedzieć na proste pytania dotyczące produktów/usług z bazy danych. Potem polecą niektóre "białe kołnierzyki", tam gdzie przepisuje się z jednych tabelek w exelu do drugich tabelek, generuje raporty, sprawozdania, etc...

      Tak jak piszesz, w okolicach prawa zmniejszy się obciążenie aplikantów. Proste czynności biurowe mogą być zastąpione przez automaty - we wszystkich zawodach. Natomiast prawnicy (i niestety politycy) nie dadzą się szybko zastąpić przez obiektywne AI bo oni tworzą prawo więc zabronią tego instytucjonlanie... A widząc co odp$#??%$a obecna klasa polityczna to ja mam coraz większą ochotę, żeby "rządziło" mną AI - obiektywne, nie marnujące zasobów, nieprzekupne, etc... A nawet jakby było tak głupie jak obecne rządy to było by na pewno tańsze w kwestii utrzymania (mała serwerownia zamiast rozdętego sejmu ze wszystkimi przywilejami, kilometrówkami, dietami, etc...).

      AI prędzej zastąpi lekarza specjalistę (diagnostyka, takiego dr Housa) niż pielęgniarkę. Najmniej prawdopodobne jest zastąpienie zawodów, które wymagają kontaktu z człowiekiem (fryzjer, pielęgniarka, sprzedawca w małym sklepie, etc...).

      Tylko jak AI wszystko zastąpi to co będą robić ci wszyscy ludzie którzy do tej pory robili za roboty (przekładali towar z półek na półki)? Będą grilować na działkach cały sezon, zajmą się tworzeniem sztuki czy może popadną w anarchię i będą wiecznie niezadowolonym motłochem na ulicy szukającym "rozrywki"?

      Jak chcesz zobaczyć do czego zdolne są współczesne AI ukierunkowane na przetwarzanie tekstów (NLP) to zachęcam poszukania na YT prezentacji modelu GPT-3, chociażby https://www.youtube.com/watch?v=zrXjsARC9LQ ten model jest ogromny, jest uniwersalny i potrafi takie rzeczy jak tłumaczyć pomiędzy różnymi językami, wykonywać działania matematyczne, streszczać artykuły, pisać programy, etc... Jak się na tym zna to trochę włosy się jeżą na głowie - no ale to już jest i będzie tylko lepsze...

    •  

      pokaż komentarz

      a niewyuczona praca fizyczna bedzie zyskiwac, bo wszyscy sie teraz uczo, albo studia albo chociaz jakies technikum. A trawa sie sama nie skosi.

      @Gandalf_Rudy: https://www.husqvarna.com/pl/produkty/kosiarki-automatyczne/automower-535-awd/967853410/

    •  

      pokaż komentarz

      @asperger15k: O nie, idziemy sie pociac wszyscy, nie ma przyszlosci dla gatunku ludzkiego

    •  

      pokaż komentarz

      wchodzi się do sądu i fotografuje akta danej sprawy strona po stronie ;) ktoś kto nie ma legitymacji aplikanckiej nie dostanie tych akt jeśli nie jest stroną

      @LGirl: Przecież wystarczy pełnomocnictwo?

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty:
      Kierowcy to nie taka jasna sprawa. Chodzi o odpowiedzialność po wypadku. Będzie ponosił ją właściciel auta czy producent oprogramowania a może programista?
      Nie zrozum mnie źle, sądzę że i do tego dojdzie, ale póki firmy ubezpieczeniowe nie wymusza tego (jak AI będzie prowadzić to można zautomatyzować cały transport w mieście a co za tym idzie nie będzie wypadków) czy np legislacja, to nadal będzie potrzebny ktoś kto weźmie odpowiedzialność za zdarzenie na własną dupe.
      Ale, jeżeli chodzi o automatyzacje, to np tam gdzie ruch jest zamknięty to bez problemu. Magazyny etc

      Kiedyś czytałem że będzie tak: firma zatrudnia AI i daje jej wgląd do tego co odpisują pracownicy do kontaktu z klientem (reklamację u ubezpieczyciela). Po 3 miechach AI już umie. Wyrzucasz 90%ludzi. Teraz każda poczta przechodzi przez AI. Ta rozpatruje sprawy. I dopiero jak klient poczuje się potraktowany niesprawiedliwie to jest kierowany do człowieka.

      Czy to roszczenia ubezpieczeń, czy to wyklucanie się o faktury w telekomie. Potencjał jest ogromny

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: ciekawe linki, dzięki.
      Myślę, że będzie dokładnie tak, jak mówisz, choć i te proste zawody niekoniecznie muszą radzić sobie tak nieźle - podczas lockdownu odkryłam, że na youtube można sobie obejrzeć tutoriale jak włosy podciąć i zafarbować, czy sklepiki osiedlowe nie staną się niedługo samoobsługowymi żabkami wszyscy - nie wiem. Część zadań pielęgniarek przejmie AI - odczyt temperatury, tętna, pewnie inne czynności też.
      Myślę też, że rozwiązaniem będzie jakiegoś rodzaju bezwarunkowy dochód podstawowy, nie unikniemy tego raczej. To, co na razie nam zostaje to kreatywność - może będziemy sobie nawzajem robić i sprzedawać sukienki, obrazki, kapelusze czy książki i muzykę, czerpiąc z tego jakiś dodatkowy dochód. Wraz ze wzrostem ilości wolnego czasu pojawi się też potrzeba usług/produktów umożliwiających przyjemne spędzanie wolnego czasu. Myślę też, że człowiek czuje naturalną potrzebę tworzenia i rozwoju, może więc będziemy żyć z dochodu podstawowego biegając maratony, sadząc własne ekowarzywa i ogólnie zajmując się tym, czym lubimy. Już chyba widzimy przemiany w tym kierunku, ludzie z roku na rok są coraz mniej nastawieni na kupowanie i zbieranie przedmiotów - a bardziej na zbieranie doświadczeń i wrażeń.

      Prawnikom już powoli zadania odbiera sztuczna inteligencja. Jeśli część moich zadań wykona maszyna - to będę potrzebna nie na etat a na 0,9 etatu. Więc pewnie co dziesiąta osoba na moim stanowisku straci pracę.
      W niemieckich sądach proste sprawy karne sądzi się na formularzach - wpisuje się w tabelkę informacje o sprawcy i sprawie, pewnie kolejnym krokiem będzie algorytm który z tej tabelki wydobywa sprawiedliwą karę (to nie jest jakieś szczególnie skomplikowane, np kary za przekroczenie prędkości mogłyby tak wyglądać. Jak szybko, gdzie, czy blisko była szkoła/przedszkole, jak często to się zdarza kierowcy, jaka jest jego sytuacja finansowa).

      Dużo się zmienia, podczas lockdownu wiele moich koleżanek odkryło, że z tutorialem z youtube można łatwo włosy obciąć a dzieci mogą się uczyć przez skype angielskiego z nativem zamiast z polakiem po anglistyce. Więc nawet ten kontakt z człowiekiem okazał się nie zawsze potrzebny. Paczkomaty już chyba na stałe wyprą kurierów w obsłudze wszystkiego poza biznesem.

      Pociecha taka, że procesy te

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież wystarczy pełnomocnictwo?

      @mabb: tak, ale pełnomocnictwa można udzielić tylko najbliższej rodzinie lub adwokatowi/radcy, stąd cały problem ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Kierowcy to nie taka jasna sprawa. Chodzi o odpowiedzialność po wypadku. Będzie ponosił ją właściciel auta czy producent oprogramowania a może programista?

      @ksiezyc_w_siatce: To jest dobre pytanie ale chyba nie będzie to wielką przeszkodą.

      Odpowiedzialność finansową weźmie na siebie firma ubezpieczająca samochód - dokładnie tak jak teraz. Pytanie jak będą rozwiązany sytuacje w których obecnie kierowca idzie do więzienia za spowodowanie wypadku. Jak się na tym głębiej zastanowić to taka sytuacja zdarza się tylko w przypadku umyślnych wypadków - pijany spowodował wypadek, jazda z zabranymi uprawnieniam, etc... (a to i tak bardzo rzadko).

      Ten problem jest już rozwiązywany (między innymi przez EU) w następujący sposób: będzie ścieżka podnoszenia poziomu autonomii krok po kroku z weryfikacją każdego poziomu. Na razie dozwolona jest autonomia na poziomie 2-3 czyli są to przeróżnego rodzaju asystenci jazdy, hamowania, utrzymywania prędkości, trzymania się w liniach, czytania znaków, etc... zatwierdzenie każdego kolejnego poziomu będzie stopniowe - najpierw ograniczony region, ograniczona liczba pojazdów, pełno monitorowanie (czarna skrzynka) i weryfikacja każdego wypadku z udziałem samochodu mająca na celu sprawdzanie czy była to wina algorytmu czy zewnętrzna.

      Jeżeli liczba zdarzeń będzie o wiele mniejsza niż w typowym ruchu to ta wersja algorytmu od konkretnego producenta dostanie "certyfikat". Do pudła nie pójdzie za spowodowanie kolizji a ubezpieczyciel pokryje zasądzone szkody materialne.

      Obecnie dostępna jest autonomia na poziome 3-4 (Tesla full self driving beta). Poziom 4 czyli kierowca musi być w środku i musi uważać żeby przejąć kontrolę w razie konieczności - więc kierowca odpowiada za zdarzenia. Dopiero ostatnio poziom - piąty to jest samochód bez kierowcy.

    •  

      pokaż komentarz

      @LGirl:

      Myślę, że będzie dokładnie tak, jak mówisz, choć i te proste zawody niekoniecznie muszą radzić sobie tak nieźle - podczas lockdownu odkryłam, że na youtube można sobie obejrzeć tutoriale jak włosy podciąć i zafarbować, czy sklepiki osiedlowe nie staną się niedługo samoobsługowymi żabkami wszyscy - nie wiem. Część zadań pielęgniarek przejmie AI - odczyt temperatury, tętna, pewnie inne czynności też.

      Na razie wszystko rozbija się o "uniwersalność pielęgniarki", zmierzy temperaturę, zmieni pościel, pogada z pacjentem a czasami potrzyma za rękę. To są czynności, które póki co trudno się automatyzuje. O wiele prościej zrobić bardzo specjalizowany algorytm rozpoznający jakieś cechy na obrazie RTG (będzie szybszy, tańszy i dokładniejszy niż diagnosta) niż zrobić pielęgniarkę :)

      Co do dochodu podstawowego to się jak najbardziej zgadzam. Byłem temu przeciwny ale teraz rozumiem, że bez czegoś w tym stylu nie ma możliwości rozwinięcia automatyzacji pracy bo ona nieuchronnie zabierze (i nie odda) obecne miejsca pracy.

      Jestem natomiast sceptyczny jeżeli chodzi o rozwijanie kreatywności ludzi. Widzę sąsiada (w moim wieku), jego kreatywność ogranicza się do wyboru gatunku piwa... Niestety większość ludzi działa w cyklach: rano do pracy, po pracy jedzenie i letarg do wieczora, potem piwo, film i do spania. W weekend jakieś chlanie ze znajomymi. Dodatkowo coraz więcej młodych ludzi chce żyć samotnie i bez dzieci, co bardzo sprzyja żeby popaść w taką rutynę i szybko się zdegradować. Ustrój społeczny z dochodem podstawowym będzie jeszcze bardziej sprzyjał takim zachowaniom, obawiam się że wyprodukujemy masę ludzkich zombie, które będą tylko przetwarzać jedzenie i "żyć".

      Anyway, polecam książkę Jacka Dukaja "Po piśmie". On tam omawia problem tylko jeszcze szerzej. Robi to bardzo rzeczowo podając bardzo sugestywne przykład z historii oraz cytując artykuły naukowe. Trudna książka ale warto przeczytać (jest też audiobook).

    •  

      pokaż komentarz

      o jest mega trudne zagadnienie ale jest bardzo dużo przykładów do nauki a najważniejszy obecnie sposób uczenia AI to tzw. "uczenie z nauczycielem". Wystarczy wstawić kamerę do samochodu rejestrować obraz przed samochodem i obserwować jak na niego reaguje kierowca (jak skręca, hamuje/przyspiesza, etc...). Można sobie podpatrzeć w YT jak to działa wpisując "tesla beta full self driving"

      @kwanty: najwiekszy problem w uczeniu maszynowym jest to ze jezeli jest jakis blad oprogramowania. To czlowiek nie jest w stanie tego kodu przejrzec i go znalezc. Kiedys sie okazalo, ze oprogramowanie rozpoznajace psa/wilka uznalo, ze wilk jest na bialym tle (sniegu). Wiec kazdego psa na sniegu rozpoznawalo jako wilka.

    •  

      pokaż komentarz

      Ci guru

      @KrolArthur: jeśli to autokorekta zmienia literę na dużą, to coś kiepsko z tą SI :)

    •  

      pokaż komentarz

      A trawa sie sama nie skosi.

      @Gandalf_Rudy: autonomiczna kosiarka skosi.

    •  

      pokaż komentarz

      Najmniej prawdopodobne jest zastąpienie zawodów, które wymagają kontaktu z człowiekiem (fryzjer, pielęgniarka, sprzedawca w małym sklepie, etc...).

      @kwanty:
      No właśnie okazuje się, że w tej dziedzinie jest odwrotnie - spójrz, jak ewoluował McDonalds.

      Pozornie zdawałoby się, że powinno to iść w kierunku zautomatyzowanej produkcji kanapek, i człowieka "na froncie" przy ladzie, do kontaktu z klientem.

      Tymczasem - kontakt z klientem został scedowany na ekrany dotykowe, i samoobsługowe płatności, a kanapki nadal składają ludzie.

      Ewolucję małego sklepu też bym niestety widział raczej w kierunku właśnie takiego samoobsługowego ekranu/stanowiska kasowego, i człowieka, który biega między półkami i wrzuca przedmioty wybrane przez klientów do przegródek.

    •  

      pokaż komentarz

      @LGirl: Z tym że to nieprawda. Trzeba tylko wykorzystywać te narzędzia.
      Jak 20 lat temu w fabryce dostali komputer to nikogo nie zwolnili tylko dołożyli pracy.

      W księgowości zamiast 5 klientów dzięki komputerom mogę ogarnąć 50, a i tak straszą że pracy nie będzie, a jej cały czas przybywa.

      W branży prawniczej tak samo, dzięki chociażby lexowi odszukasz w pół godziny tego co kiedyś w ciągu 4h. Żadna SI też nie sformułuje poprawnego pisma na podstawie tego co mówi klient, bo klient zazwyczaj nie wie co chce powiedzieć. Być może znajdzie jakies słowa kluczowe i wrzuci bazę informacji ale samo nic nie zrobi. Do tego dochodzą klauzule generalne, ja tam byłbym spokojny, znaczy, jak zawsze aplikant dostanie po dupie i tu zarobki na pewno nie wzrosną ale mając już uprawienia to raczej bez znaczenia.
      Z resztą, gdyby tak się dało automatyzować to kazdy by korzystał z jednego wzorca umów, a tak się jednak nie dzieje, zwłaszcza gdy ktoś nie rozumie co jest w tym wzrocu zawarte.

      nie sądzę żeby za mojego życia przynajmniej w Polsce SI wygryzła chcoziaby kierowców, może kurierów bo ich przejmą paczkomaty ale wtedy będzie potrzeba ich gdzie indziej.

    •  

      pokaż komentarz

      Kierowcy to nie taka jasna sprawa. Chodzi o odpowiedzialność po wypadku. Będzie ponosił ją właściciel auta czy producent oprogramowania a może programista?

      A kto dzisiaj bierze odpowiedzialność po wypadku? Ubezpieczyciel.

      Nie zrozum mnie źle, sądzę że i do tego dojdzie, ale póki firmy ubezpieczeniowe nie wymusza tego

      Dla ubezpieczycieli będzie jeszcze prościej, niż dzisiaj.
      Ze statystyk bardzo łatwo będzie wyliczyć, że np. nowy VW Passat, z kierowcą od Microsoftu w wersji 14.23.4 rc7 statystycznie powoduje szkody w wysokości $2137 na każdy przejechany milion kilometrów. Przy dużych ilościach powtarzalnych danych takie przewidywania okazują się BARDZO precyzyjne.

      (jak AI będzie prowadzić to można zautomatyzować cały transport w mieście a co za tym idzie nie będzie wypadków)

      W miastach to jeszcze trochę zajmie, ale już dzisiaj moglibyśmy oddać automatom (i to dosyć prostym) praktycznie cały ruch na autostradach.

      @ksiezyc_w_siatce:

    •  

      pokaż komentarz

      @krabczy: Na razie nie potrafi. A co wtedy gdy uda się stworzyć prawdziwą sztuczną inteligencję która będzie potrafiła rozumować tak jak człowiek tysiące razy szybciej?

    •  

      pokaż komentarz

      To, co na razie nam zostaje to kreatywność

      @LGirl: obawiam sie ze nie doceniasz chaosu i AI.
      Gdybać to możemy oboje, choć ja zatrzymuje sie na etapie wstepnym - uważam że to jest totalnie nieprzewidywalne. Od socjologi, polityki po ekonomię - rewlocja (niestety). Jak juz mam "szczelac" to widze podzial ludzi/spoleczenst na trzy kasty: ONI, celebryci (roznie rozumiani) i motłoch. Ja bede w tej trzeciej :D

    •  

      pokaż komentarz

      TYMCZASEM - kontakt z klientem został scedowany na ekrany dotykowe, i samoobsługowe płatności, a kanapki nadal składają ludzie.

      @RandomowyMirek: koszty, to jeszcze tylko chwila

    •  

      pokaż komentarz

      A trawa sie sama nie skosi.

      @Gandalf_Rudy: czy ja wiem:

      źródło: komputronik.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @RandomowyMirek Ten biegający ludek o między półkami już istnieje - zakupy internetowe. (Spar wczesniej Piotr i Paweł - cały czas takie ludki zasuwają :).

    •  

      pokaż komentarz

      najwiekszy problem w uczeniu maszynowym jest to ze jezeli jest jakis blad oprogramowania. To czlowiek nie jest w stanie tego kodu przejrzec i go znalezc. Kiedys sie okazalo, ze oprogramowanie rozpoznajace psa/wilka uznalo, ze wilk jest na bialym tle (sniegu). Wiec kazdego psa na sniegu rozpoznawalo jako wilka.

      @qusqui21: Tak jest z każdym oprogramowaniem, nie tylko ML. Myślisz, że deweloperzy są w stanie zrozumieć dowolny nietrywialny system komputerowy, który tworzą? Nie ma szans... Od dawna niezawodność bada się różnego rodzaju testami - piszesz przykłady na które wiesz jak algorytm ma reagować. Jeżeli u klienta źle zadziała to analizujesz przykład, poprawiasz algorytm i dodajesz kolejny test do puli żeby w przyszłości nie było regresji...

      Wygląda to dokładnie tak samo jak w ML. Też nie rozumiesz kodu, też uczysz przykładami, też douczasz pulą nowych przykładów jeżeli skuteczność spada. Różnica jest taka, że ML potrafi do pewnego stopnia generalizować informację i poprawnie reagować na przykłady, których nie widziało.

      Podajesz przykład z "głębokiej przeszłości ML". Współczesne algorytmy tego typu są lepsze w klasyfikowaniu od ludzi.

      To o czym pisałeś w kontekście rozumienia algorytmu nazywa się "wytłumaczalnością" (ang. explainability), czyli umiejętnością wytłumaczenia jak działa algorytm. Jest to niezbędne np. w przemyśle lotniczym gdzie algorytmy sterujące samolotami muszą mieć dowody matematyczne albo w medycynie. Natomiast nadal pozostaje problem czy algorytm który rozumiesz działa dobrze - może być tak, że zastosowałeś prostszy, gorszy algorytm dlatego bo trudniejszego nie jesteś w stanie wytłumaczyć albo źle zrozumiałeś problem i zastosowałeś niewłaściwy algorytm.

    •  

      pokaż komentarz

      @RandomowyMirek:

      Tymczasem - kontakt z klientem został scedowany na ekrany dotykowe, i samoobsługowe płatności, a kanapki nadal składają ludzie.

      Bo to wymaga "elastyczności" w dosłownym znaczeniu. Obecne roboty działają na bardzo sztywnych regułach, nie mają zmysłu dotyku, nie potrafią zawinąć miękkiej bułki w elastyczny papier. Tam się rewolucja ML dopiero zaczyna, to wymaga dobrego sprzężenia zwrotnego pomiędzy kamerą, ramieniem razem z informacją haptyczną.

      Ewolucję małego sklepu też bym niestety widział raczej w kierunku właśnie takiego samoobsługowego ekranu/stanowiska kasowego, i człowieka, który biega między półkami i wrzuca przedmioty wybrane przez klientów do przegródek.

      Jest na to o wiele lepszy sposób: https://www.youtube.com/watch?v=NrmMk1Myrxc Trzeba myśleć "out of the box". Przyznam, że mnie ten pomysł mocno zaskoczył, nie pomyślałem o tak radykalnej zmianie. To jest w myśl zasady - im mniej tym lepiej. Trzeba zastępować elementy i procesy, które są trudne albo niewygodne (skanowanie artykułów, samodzielne wprowadzanie cen, etc...). Wkładasz do koszyka - kamera to "widzi", nalicza automatycznie opłatę. Pomyśl czy może być coś prostszego i przyjemniejszego :)

    •  

      pokaż komentarz

      @kwanty: na początek pojda zawody które w bezpośredni sposób nie będą zagrażały postronnym osobom w przypadku awarii, wlasnie prawnicy, callcenter - tam gdzie się przerzuca sztywne dane w biurze i wybiera najlepszy wariant.

      Ludzie po prostu będą mieli problem zaufać automatycznemu pociągowi czy ciężarówce ważącej 40 ton i pędzącej 100km/h bez kierowcy, z autopilotem który nie wiadomo jak zareaguje. Zresztą co w przypadku gdy sie taki pociag czy autobus z ludźmi zepsuje? Jak jest człowiek za sterami to wszystko spoko, uspokoi, powie ze przyjedzie pomoc, jak automat nada komunikat przez glosniki to wybuchnie panika ;)

      Zreszta transport to na tyle zróżnicowany rynek ze janusztrans nie bedzie chciał inwestowac w rozwój technologii, co innego jakas duza korpo z mnóstwem biur. Najprędzej wylecą korposzczury, na końcu lub nigdy - artyści.

    •  

      pokaż komentarz

      @ButtHurtAlert:

      Ludzie po prostu będą mieli problem zaufać automatycznemu pociągowi czy ciężarówce ważącej 40 ton i pędzącej 100km/h bez kierowcy, z autopilotem który nie wiadomo jak zareaguje. Zresztą co w przypadku gdy sie taki pociag czy autobus z ludźmi zepsuje? Jak jest człowiek za sterami to wszystko spoko, uspokoi, powie ze przyjedzie pomoc, jak automat nada komunikat przez glosniki to wybuchnie panika ;)

      To jest tylko kwestia mentalna. Grażyna nie zaufa ale jej córka (następne pokolenie) już tak. Wyznacznikiem są firmy ubezpieczeniowe - one dokładnie policzą jakie są statystyki wypadków. Jeżeli ceny ubezpieczeń dla AI będą mniejsze niż dla ludzi to dla mnie jest wyraźny sygnał że obiektywnie rzecz biorąc trzeba zaufać. Wiesz jak to obiektywnie wygląda... z jednej strony AI z kamerami "dookoła głowy", czujnikami zbliżeniowymi, podczerwienią, pełną telemetrią samochodu, z uwagą skupioną na 100% 24/7 i możliwością dokładnego obliczania trajektorii wszystkich pojazdów dookoła siebie w odległości do kilkuset metrów. A z drugiej strony masz niewyspanego truckera z dwojgiem oczu albo na jedno już słabo widzi, może z promilami albo skupionego na tym co akurat w radiu grają... Ja bym zaufał programistą od AI ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko jak AI wszystko zastąpi to co będą robić ci wszyscy ludzie którzy do tej pory robili za roboty (przekładali towar z półek na półki)?

      @kwanty: AI nie zastąpi wszystkiego, to po pierwsze, a po drugie, powstaną zupełnie nowe technologie i związane z tym nowe zawody. Martwienie się tym teraz to jakby te ponad 100 lat temu martwić się co się stanie ze wszystkimi stajennymi jak pociągi i samochody zastąpią konie.

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież wystarczy pełnomocnictwo?

      @mabb: Musisz być pełnomocnikiem procesowym w rozumieniu art. 87 k.p.c. (analogiczne przepisy są w KPK i PPSA). Jak nie jesteś spokrewniony albo nie jesteś pracownikiem to musisz być aplikantem/adwokatem/radcą

      Teraz często początkujący prawnik dostaje zadanie pisania takich stylistycznie i gramatycznie poprawnych pism na podstawie notatek w punktach sporządzonych przez kogoś bardziej doświadczonego - myślę, że dożyję czasów kiedy zrobi to AI.

      @LGirl Myślę że jak cofniesz się do czasów lat 30 i jak wtedy wyglądała aplikacja to wyglądała tak samo - aplikant uczył się pod okiem patrona, sporządzając proste pisma.

      Teraz jest paradoksalnie lepiej, bo spory są po tysiącstokroć bardziej skomplikowane, więc i aplikanci mogą się bardziej wykazać. Ale to też zależy gdzie pracujesz, poza WWA jest cieżko o dobrą robotę.

    •  

      pokaż komentarz

      AI nie zastąpi wszystkiego, to po pierwsze, a po drugie, powstaną zupełnie nowe technologie i związane z tym nowe zawody. Martwienie się tym teraz to jakby te ponad 100 lat temu martwić się co się stanie ze wszystkimi stajennymi jak pociągi i samochody zastąpią konie.

      @medevacs: Jest ogromna różnica pomiędzy tym co jest teraz a było kiedyś. 100 lat temu była rewolucja przemysłowa i ludzie z rolnictwa uciekli do przemysłu (potem roboty wygoniły część ludzi z taśmy produkcyjnej do usług).

      Wtedy była to zmiana w jednej gałęzi gospodarki, teraz zmiana jest we wszystkich równocześnie - to jest ta różnica. AI "atakuje" naraz wszystkie gałęzie gospodarki. Nie wierzę, że powstaną jakieś mityczne nowe technologie w których ludzie znajdą zatrudnienie i równocześnie nie będą mogły być zdominowane przez AI.

      Ja rozumiem, że część ludzi będzie chciało żeby w banku/sklepie/szkole/lekarzu obsługiwały ich ludzie a nie automaty ale to będzie IMHO usługa premium, relatywnie mały rynek.

      W ramach eksperymentu, spróbuj jakąkolwiek usługę/produkt który:
      * będzie chciał kupić przecięty człowiek (potrzebna jest duża skala),
      * będzie mógł być wykonywane przez przeciętnych ludzi (tych dla których zabraknie miejsca z powodu AI),
      * AI nie będzie w stanie produkować takiej usługi/produktu (zakładamy brak regulacji prawnych w stylu - fryzjerzy tylko dla ludzi).

    •  

      pokaż komentarz

      Ewolucję małego sklepu też bym niestety widział raczej w kierunku właśnie takiego samoobsługowego ekranu/stanowiska kasowego

      @RandomowyMirek: w Akureyri juz sa kasy samoobslugowe w takich zwyklych sklepach spozywczych nie bedacych nawet supermarketami

    •  

      pokaż komentarz

      @LGirl: czy czesc pracy poznikala to nie sadze. Dla mnie rynek prawniczy dojrzewa i sie przeksztalca - w tym konsoliduje. Owszem, jest duza presja podazowa i konkurencyjnosc, ale z drugiej strony najwieksze kancelarie rok do roku zwiekszaja zyski. Mamy juz 5-6 kancelarii o przychodach ponad 100 mln, a na czele jest dentons, ktory samodzielnie ma przychodu 240 mln zlotych i stale rosnie. Czy to znaczy, ze jest bieda? Niekoniecznie.

      Co do AI w prawie - ja widze ja przy procesach DD, weryfikacji dokumentow pod katem kompletnosci i tak jak wskazalas - digitalizacji. Nie wydaje mi sie, ze AI zastapi prawnikow. Wrecz przeciwnie - powszechniejsze jej uzycie zacznie potegowac nowe problemy, w tym prawne. Tym samym prawnicy z glodu nie zdechna ;).

      Co do biedy raz jeszcze - ja polecam, choc to nudne, przejrzec oswiadczenia majatkowe komornikow. Zawod ofc specyficzny, ale biedy tam nie ma. Niejeden programista15k moze pomarzyc o takich zarobkach (publikuja roczny dochod brutto).

    •  

      pokaż komentarz

      @wojteksrz:
      Ja nie jestem taka stara a pamiętam takie czasy, gdy można było sobie wyżyć na swoim z klientów z ulicy ze spadkami, działówkami itp., zamknąć biznes o 16 i iść do domu. Teraz to chyba te proste sprawy google obsługuje, ja bym się na taki model w życiu nie poważyła. Może biedy nie ma ale warunki (zwłaszcza godziny pracy) w wielu miejscach po prostu sprawiają że harujesz jak w powieściach dickensa żeby do tych 15 k dobić i nic tu nie słyszę o zmianach, ale może nastąpią jak władzę przejmą millenialsi.
      Komornicy to też specyficzna sprawa, w moim mieście działa kilka hurtowni komorniczych, ci mali to nie wiem, jak żyją, pewnie kiepsko.

      tym że to nieprawda. Trzeba tylko wykorzystywać te narzędzia.
      Jak 20 lat temu w fabryce dostali komputer to nikogo nie zwolnili tylko dołożyli pracy.


      W księgowości zamiast 5 klientów dzięki komputerom mogę ogarnąć 50, a i tak straszą że pracy nie będzie, a jej cały czas przybywa.

      W branży prawniczej tak samo, dzięki chociażby lexowi odszukasz w pół godziny tego co kiedyś w ciągu 4h. Żadna SI też nie sformułuje poprawnego pisma na podstawie tego co mówi klient, bo klient zazwyczaj nie wie co chce powiedzieć. Być może znajdzie jakies słowa kluczowe i wrzuci bazę informacji ale samo nic nie zrobi. Do tego dochodzą klauzule generalne, ja tam byłbym spokojny, znaczy, jak zawsze aplikant dostanie po dupie i tu zarobki na pewno nie wzrosną ale mając już uprawienia to raczej bez znaczenia.
      Z resztą, gdyby tak się dało automatyzować to kazdy by korzystał z jednego wzorca umów, a tak się jednak nie dzieje, zwłaszcza gdy ktoś nie rozumie co jest w tym wzrocu zawarte.


      nie sądzę żeby za mojego życia przynajmniej w Polsce SI wygryzła chcoziaby kierowców, może kurierów bo ich przejmą paczkomaty ale wtedy będzie potrzeba ich gdzie indziej.

      @krabczy:
      Nie twierdzę, że po zakupie komputera jakaś konkretna osoba zostanie zwolniona - twierdzę, że etaty będą powolutku wygaszała. Moja babcia był taką księgową z kalkulatorem, długopisem i kalką, do emerytury dociągnęła - i pewnie teraz Ty sam robisz robotę mojej babci i dziewięciu innych babć księgowych, więc jednak te etaty powoli wygasająz tak jak pewnie biedronka nie wręcza wypowiedzeń gdy pojawiają się kasy automatyczne - ale pewnie po odejściach, przejściach na emerytury itp obsadę tnie.

      Myślę, że jak prawnik tak naprawdę robie tyle:
      - zbieram informacje od klienta/z dokumentów, wyłuskuję, co jest ważne
      - rozbijam ważne informacje na struktury logiczne z założeniami, kolejnością itp
      - na podstawie pamięci i doświadczenia sięgam do miejsc, gdzie może byc więcej informacji na związane z tematem zagadnienia
      - przeszukuje bazy
      - tworzę jakąśtam treść przetwarzając input jaki znalazłam.

      Nie jest to kreatywne tworzenie nowych treści, prędzej czy później AI to ogarnie.
      Klauzule generalne też - używam ich odwołując się do doświadcEń zawodowych i osobistych a także kultury. AI może dostać informacji o większej ilości spraw niż ja zdążyłam zobaczyć, może cała kulturę, etykę i filozofię europejską poznać o wiele lepiej niż ja.

    •  

      pokaż komentarz

      @LGirl: ja co prawda jestem mlodszy (aplikant) ale co do klientow 'z ulicy'. Sprawa jest skomplikowana, a to przez roznej masci kancelarie windykacyjne/oddluzeniowe dzialajace w formule sp. z o.o.. ostatnio widzialem jedna taka na 'sprzedaz' - sprzedajacy mocno podkreslal, ze nie trzeba miec nawet dyplomu prawa, zeby byc doradca prawnym (kimkolwiek on nie jest). Tu jest clue problemu, z ktorym ani NRA ani KIRP nie moga sobie poradzic.

      De fakto w buty prawnika wchodzi poza tym i ksiegowosc i (w zakresie nieruchomosci) - posrednicy, to tak tytulem przykladu. A prawnik z uprawnieniami jako jedyny z tych wymienionych podmiotow nie moze sie reklamowac...

    •  

      pokaż komentarz

      @LGirl: Głowa do góry! Oczywiście - masę zadań wykonywanych przez prawników obecnie (a w moim odczuciu już teraz ogłupiających) zastąpi nam AI i to w najbliższej dekadzie. Już dziś obsługiwanie Lexa czy Legalisa uczyniło pracę zdecydowanie inną, niż była dotychczas. Na rynku istnieją darmowe maszyny do tłumaczeń, często lepsze od tłumaczy przysięgłych. Praca prawnika to nie są jednak tylko czynności techniczne, a na znajomości treści przepisów i orzecznictwa zabawa się dopiero zaczyna. Przecież prawo reguluje relacje międzyludzkie, kontrakty handlowe, stosunek pracy, prawo rodzinne, sprawy dóbr osobistych, czy sprawy karne i wiele, wiele innych. Przypuszczam, że nawet w dosyć odległej przyszłości, przy olbrzymim wsparciu technologii, prawnicy (adwokaci, radcowie i doradcy podatkowi) będą pełnić funkcję tłumaczy z prawniczego na ludzki, funkcje mediatorów czy pełnomocników przy negocjowaniu kontraktu. Nie ma bowiem jednego najlepszego kontraktu - są postanowienia mniej lub bardziej korzystne dla jednej strony.

      Nie zapominajmy o prokuratorach, których praca śledcza skupiona na człowieku jest nie taka prosta do podmianki. Przede wszystkim jednak, nie zapomnijmy o sędziach - moim zdaniem ich rola będzie rosła, z uwagi na potrzebę godzenia licznych sporów międzyludzkich. Co innego notariusze, których cyfryzacja danych osobowych może pozbawić pracy.

      Zakładam, niejako optymistycznie z uwagi na obraną ścieżkę kariery, że ani Sędziów nie podmienimy algorytmami, ani prawników algorytmy nie wyprą z rynku - ba! - dzięki technologii prawnik będzie bardziej dostępny, ale i będzie wymagał innego zestawu umiejętności. Zamiast żelaznej pamięci bardziej przydadzą się zdolności interpersonalne, szeroko rozumiane kompetencje miękkie, już dziś tak potrzebne w pracy prawnika. Wiele zawodów otrzymuje wsparcie technologii i moim zdaniem to dobrze, jeżeli jest już lepsza od ludzi, to trzeba z tego korzystać. Ale aby kogoś do czegoś przekonać, nie wystarczy znać przepisy :)

  •  

    pokaż komentarz

    Chyba sobie kpicie? Żywa inteligencja nie ogarnia naszego systemu prawnego a co dopiero sztuczna.

  •  

    pokaż komentarz

    Może AQUILA zacznie wam pisać artykuły, bo ten bełkot ciężko się czyta.