Katastrofalna sytuacja pielęgniarstwa w Polsce.

Katastrofalna sytuacja pielęgniarstwa w Polsce.

@userff19 rynekzdrowia.pl #polska #ekonomia #sluzbazdrowia

Obecnie system ochrony zdrowia funkcjonuje tylko dlatego, że blisko 70 tys. pielęgniarek i położnych pracuje pomimo uzyskania uprawnień emerytalnych. Statystyczna pielęgniarka żyje krócej niż statystyczna Polka. W ciągu ostatnich pięciu lat średnia wieku w chwili zgonu to tylko 61,4 lat

  •  

    pokaż komentarz

    Całe życie jedne z najniższych krajowych, ciężka fizycznie i psychicznie praca. Od kilku lat zawod zaczął być "dotowany" bo za chwilę lekarze nie będą mogli podejść do operacji bo będzie brakowało reszty personelu. Społeczeństwo przyzwyczajone do biedoty tych medyków słysząc o zembalowych i podwyżkach zaczyna negatywnie spoglądać na ten zawód i robić sobie z nich wroga. Po prostu niech jadą i tego im życzę. Siostra cioteczna,młodziutka po medycznym w Lublinie popracowania rok w szpitalu po studiach za ok 2000 na rękę. Zadzwonili z Anglii na start proponując jakieś 15-20k PLN na początek. Obecnie robiąc nadgodziny tak jak to w Polsce duża część pigul lata od szpitala do szpitala na czysto ma ponad 30 tysi. Stac ja na rate na dom, nowy samochód i najważniejsze - wycieczki. Tylko jakoś ta Polskę omija. Moja zona położna to jak zaszła w ciążę i były podwyżki to sprawa musiała trafić do zusu i ministra zdrowia aby uwzględnili w nich ją. Dobrze że ja jakoś zarabiam, bo na jej konto nie wpływa nawet 3k netto. Intensywna noworodków. Śmiech ale co zrobić, trzeba jeszcze chwilę poczekać i jak zaczniemy umierać to coś jej kapnie

  •  

    pokaż komentarz

    Cała służba zdrowia to jedna wielka katastrofa której nie odważyła naprawić żadna władza.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwke3100: koncept kas chorych byl ciekawy, wszystko w karcie chip, decentralizacja, ale! wrocilo sld do wladzy i komunistyczne uwielbienie centralnego sterowania

    •  

      pokaż komentarz

      komunistyczne uwielbienie centralnego sterowania

      @tomekk_: to jest akurat mega tragedia.

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: To zależy. Mogłoby być sterowane centralnie, ale logiczne.
      Szpital za każdy dzień leczenia pacjenta dostawałby określoną kwotę.
      Pieniądze dopiero dostałby po pół roku jakby pacjent przeżył (obecnie trochę podleczą i wysyłają do domu). Im nowszy sprzęt tym dostają więcej pieniędzy (nie opłacałoby się leczyć na 30 letnim sprzęcie).
      Jakby okazało się, że jest jakiś fałszywy pacjent (leczony na niby) co cały kwartał pieniędzy jest anulowany.

    •  

      pokaż komentarz

      @tomekk_: Też się wtedy zdziwiłem, że likwidują kasy chorych. To naprawdę działało.

    •  

      pokaż komentarz

      @molksiazkowy1111: ty nie odrozniasz prywatyzacji od sterowania centralnie. To co napisales jest prywatyzacja czyli sztywne regoly i szpital ma sobie radzic biznesowo. Jest to odwrotnosc centralnego sterowania per se.

    •  

      pokaż komentarz

      @sylwke3100: e tam... Lekarze specjalisci zarabiaja po kilkadziesiat tysiecy, przychodnie poz w duzych miastach nie wiedza co robic z kasa i wykupuja juz przychodnie w mniejszych powiatach...

    •  

      pokaż komentarz

      Im nowszy sprzęt tym dostają więcej pieniędzy (nie opłacałoby się leczyć na 30 letnim sprzęcie).

      @molksiazkowy1111: ... za to opłacałoby się wyrzucić sprawny pięcioletnie kupić nowy ;)) i opłacałoby się przyjmować tylko dobrze rokujących pacjentów, takich młodszych, a dla starszych mogłoby miejsc brakować ;) przecież nawet przy prostym zabiegu o 80 latki może się okazać że pacjent pół roku nie przeżyje i tyle, lepiej ten sam zabieg zrobić dwudziestolatce ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @karer: To jak nazwiesz obecny stan? Idziesz prywatnie do lekarza. Daje skierowanie na badania (do wykonania w szpitalu). Przychodzisz a tam ten twój lekarz jest lekarzem dyżurnym/ordynatorem.

    •  

      pokaż komentarz

      @LGirl: Oczywiście mogłyby wyjątki. Opisałem ogólnie. Zakaz odmowy przyjęcia pacjenta i każdy rodzaj specjalistycznego szpitala w każdym województwie (a nie tak jak teraz jedziesz przez pół polski).

    •  

      pokaż komentarz

      @molksiazkowy1111: ale pięknie teoretyzujesz. Czyli jak pacjent nie przeżyje pół roku to kasy nie ma. Czyli jaki sens leczyć wszelkiej maści trudne przypadki ?
      Albo jeszcze inaczej czyli ktoś uległ ciężkiemu wypadkowi, szpital próbuje uratować ale pacjent ginie. Szpital nie dostaje kasy za to bo umarł. Wina szpitala a nie tira który w d... wjechał osobówce i szanse były nikłe.

      Patrz przez pryzmat nas obywateli, pacjentów a nie samej ekonomii. Jak stworzysz system ze bedzie taniej... ale wiecej ludzi bedzie umierać - to chyba jednak nie o to chodzi ?

    •  

      pokaż komentarz

      To jak nazwiesz obecny stan? Idziesz prywatnie do lekarza. Daje skierowanie na badania (do wykonania w szpitalu). Przychodzisz a tam ten twój lekarz jest lekarzem dyżurnym/ordynatorem.

      @molksiazkowy1111: nazywa sie to leczeniem. To nie jest zadna wyjatkowa sytuacja zeby ja jakos nazywac.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciundo: Mówię o zwykłych zabiegach czy nie grążącym życiu operacjach. Dam przykład. Kilka lat temu babka wylądowała w szpitalu. Poleżała <5 dni i wypuścili (bo wyniki trochę się poprawiły), mimo że dalej miała objawy. Po 2 tygodniach znowu przyjęli do szpitala i poleżała tydzień. Znowu wyniki się poprawiły i wypis do domu. Kolejne 2 tygodnie i znowu szpital. Poleżała 3 czy 4 dni i zmarła. Tak miała swoje lata (~84 lat) ale wypisywanie jak tylko trochę wyniki się poprawią? Pacjentów w szpitalu też specjalnie dużo nie było (na salach było zajętych ok 60% łóżek.
      Inny przykład to znajomy. Słaba morfologia (mimo jedzenia chudł w oczach). Ląduje w szpitalu. Dostaje tabletki i trochę się poprawiają. Cyk wypis do domu. Po kilku dniach prawie mdleje. Badanie krwi i jeszcze gorsze niż przy przyjęciu do szpitala. Ląduje w innym szpitalu. WZJG. Patrzą na leczenie i łapią się za głowę. Tabletek 4x mniej niż ZALECANA podczas leczenia. Ledwo odratowali w 2 szpitalu.
      W "sąsiednim" mieście na jeden z szpitali mówi się umieralnia. Ciekawe czemu? Czemu takie szpitale mają dostawać kasę skoro nie potrafią leczyć?

    •  

      pokaż komentarz

      @maciundo: Możesz to zrobić na zasadzie ubezpieczeń. Wtedy wykupujesz polise na jaką masz środki/ochotę z zakresem usług i szpital rozlicza się z ubezpieczycielem. Jeśli ma zgon na stole to jest dochodzenie czemu. Tworzy się ranking jakościowy a szpitale prywatne konkurują o wysokie noty u ubezpieczycieli

    •  

      pokaż komentarz

      @molksiazkowy1111: Obecnie możesz czekać i leczyć się za pieniądze wrzucone z twojej kasy do nfz lub płacisz ekstra ponad to i idziesz do prywaciarza od ręki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Pan__M: Za pieniądze z NFZ 2 lata temu badanie miałem wyznaczone na 9 miesięcy do przodu. Przez znajomego badanie po tygodniu (w skierowaniu było wpisane pilne).

    •  

      pokaż komentarz

      @molksiazkowy1111: No ja miałem proste badanie o 3 miesiące. Prywaciarz załatwił to w tydzień.

    •  

      pokaż komentarz

      @molksiazkowy1111: sorry ale nie masz pojęcia jak działa opieka zdrowotna i po co ona jest. To nie biznes tylko zdrowie ludzi. Studnia bez dna, ale ta studnia nie może mieć wody po kostki, a u nas tyle ma. Zamiast to kolan to brodzimy w resztkach jakie zostały. No i dawanie kasy po jakimś czasie? I z czego ma taki szpital żyć przez te miesiące skoro budżet znika każdego miesiąca? Stawka ma być stała czy jak? Na rehabilitacji ma być 4k za dobę i na intensywnej operacji czy onkologii? Aktualnie masz płacone za osobodzień w szpitalach i do tego za różnego rodzaju procedury (operację, programy lekowe, chemie itp.), więc nic nie wymyślasz nowego tylko chcesz zapłatę uzależnić od życia pacjenta. Kiedy ludzie umierają wszędzie i będą umierać. Tam nie siedzi Jezus i nie uzdrawia. Równie dobrze jutro walnie ci tętniak w mózgu o którym nie wiesz i cię nie będzie w 10min i nikt ci w żaden sposób nie był wstanie pomóc, bo nie napierdziela się diagnostyki młodym bez ryzyka i objawów. A może przeżyjesz, ale będziesz rośliną, bo będą tak bardzo chcieli za ciebie kasę, że podtrzymają cię przy życiu.
      Kasa oczywiście nie naprawi magicznie tego, ale jest początkiem zmian. Nagle nikt nie będzie pierdzielił, że NFZ wymaga 1 pielęgniarkę na 20 pacjentów i więcej nie zatrudnię po nie mam kasy i zap%#$?!!ajcie. Diagnosta nie będzie musiał zap%#$?!!ać na tym RTG po 3/4 dnia, żeby coś mieć z tego(ci ludzi mają często stawki bliskie sprzątaczce), nagle rehabilitować ludzi będzie można indywidualnie, bo będzie można ich więcej zatrudnić, bo ten zawód bez prywaty to jest jakiś żart. U rodzinnego może dojdzie tych kilku więcej lekarzy, a nie jedne lekarz na setki pacjentów i w sezonie grypowym kolejki jak za komuny. Pojawi się kasa na specjalistów od informatyki, zarządzania, kasa na szkolenie pracowników, inwestowanie bez żebrania o kasę u Wojewody czy innego polityka.
      Do tego dofinansowanie nie tyle samych szpitali, ale opieki ambulatoryjnej. To u nas leży i kwiczy. Większość osób nie potrzebuje całej machiny szpitalnej tylko szybkiej diagnostyki, szybkiego leczenia u specjalistów. Dużo mniejsze koszta i o wiele elastyczniejsze leczenie niż szpital który zawsze będzie się wolno zmieniał, bo nawet w powiatowym gównie to jest duża machina zależności i procedur które docierają się tygodniami i miesiącami, a te wojewódzkie to bezwładne korpo, ale nie można ich też rozbić na małe, bo ta wielka machina z miliardowymi rocznymi budżetami ma swoje plusy.
      Kadry nadal nie będzie, ale ci co powstają dzięki temu może by zostali.
      Kasa jednak nie zmieni myślenia ludzi i kołchozowej często pracy, świętych krów, bo w regionie nikogo innego na to miejsce nie zatrudnimy, polityki i c#%?$wego zarządzania przez ustawione konkursy i wybory polityczne.
      To zmiany które zajmą z dekadę i efektów nie zobaczy jej twórca u władzy. U nas jednak liczą się słupki w następnych wyborach i pozorowane ruchy. A nawet jak coś się zrobi, to przychodzi następny i wszystko rozp%#$?!!a zanim w ogóle zacznie przynosić efekty lub nie( bo zmiany mogą się nie udać, taka kolej rzeczy).
      Nie wiem w jakim województwie nie masz najpotrzebniejszych oddziałów specjalistycznych. Tylko nie każdy oddział transplantologiczny będzie umiał zrobić każdą operację, nie każdy neurologiczny operację na mózgu i nie każdy leczenie oparzeń, bo tego jest mało na skalę kraju i by się nudzili. Te rzeczy robią ludzie i oni się specjalizują w jakiejś dziedzinie i taki neurochirurg się super będzie znał na jakiejś operacji mózgu i jego oddział w Polsce będzie to robił, a nie ma żadnego sensu że teraz ma być takich 24 w Polsce. Specjalistyczne oddziały i operację dlatego takie są, że wymagają specjalnej kadry i często talentu, a nie po prostu zapchania etatów.
      Zaraz powiesz, że wyjątki wyjątki. I dojdziesz do tego co masz teraz. Temu zaćmę, ale tylko wtedy i wtedy, temu rehabilitację, ale tylko jeśli pół roku temu miał wypadek jak później to niech czeka 2 lata no i nie więcej niż 60 dni w roku, bo nam pół rośliny zapchają oddziały, a 5% z nich ma szanse na poprawę. i tak co chwilę łatasz dziury. No tylko tak to jest robione. Co miesiąc pełno rozporządzeń które zmieniają zasady często rewolucyjnie.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie martwcie się mamy bardzo dobrych księży i prowadzimy badania nad dziedzictwem Jana Pawła II. Prawdziwym narodowym Polakom nie jest potrzebne coś takiego jak ochrona zdrowia. ( ͡° ʖ̯ ͡°)

  •  

    pokaż komentarz

    W Polsce wydaje się pieniądze w tym momencie na propagandę i socjal. Finansowanie służby zdrowia jest w planach na jutro.

    •  

      pokaż komentarz

      W Polsce wydaje się pieniądze w tym momencie na propagandę i socjal. Finansowanie służby zdrowia jest w planach na jutro.

      @czorny_m: Bardzo prosto da się to przyspiszyć. Rozwiazać szpitale mswia, bo są całkowicie zbędne, a tam jest autostrada do szybszej i dobrej opieki zdrowotnej dla polityków.
      Wojskowe zostawić, bo jednak kiedyś mogą się przydac, ale znów - żadnych preferencji dla ludzi z odpowiednią legitymacją partyjną, a jak ktoś taki by był przyjęty, to media powinny kręcić aferę na cały kraj.

      Problem z politykami jest taki, że oni żyją w równoległej Polsce. Taki Kaczyński, przeczież on od ponad 20 lat zawodowo w polityce, ma ludzi, którzy wszystko za niego robią itd. Czy wy naprawdę sądzicie, że on czeka w normalnej kolejce do lekarza? A jakby poczekał, to by może dotarło...

    •  

      pokaż komentarz

      Finansowanie służby zdrowia jest w planach na jutro.

      @czorny_m: W planach na nigdy. Gdy bydło wybiera cię żrąc samą propagandę to po co wydawać pieniądze na leczenie tego bydła? Więcej propagandy i niech się p@?@#!!ą ¯\_(ツ)_/¯

  •  

    pokaż komentarz

    Wszystkie rzady po 89 powinny być pozbawione wszelkich emeryturek za doprowadzenie do takiej katastrofy. Każdy ale to każdy dbał o to żeby się upasc przy korycie a reszta to uj